Dodaj do ulubionych

Proces o wadliwe okna

IP: *.pl 21.02.03, 08:00
Dobrze, że Gazeta o tym napisała. Wkrótce będę kupował okna do
domku jednorodzinnego. Rozważałem kilku dostawców, po tym
artykule będę miał łatwiejszy wybór.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jacek Re: Proces o wadliwe okna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.03, 14:29
      W następnym tygodniu miałem zamiar zakupić okna w Sokółce, ale
      po tym artykule na pewno tego nie zrobię. Dziekuję Gazecie, że
      zaoszczędziła mi sporych pieniędzy wyrzuconych w błoto. Może
      znacie jakieś firmy, na których można polegać tak żebym nie
      musiał za dwa lata robić remontu generalnego mojego nowego domu.
    • Gość: Waldek Re: Proces o wadliwe okna IP: *.sokolkasa.pl 25.02.03, 07:36
      Ja osobiście posiadam okna Sokółki od 3 lat i jestem z nich
      bardzo zadowolony.
    • Gość: Zlotaraczka Re: Proces o wadliwe okna IP: *.proxy.aol.com 25.02.03, 08:39
      No tak. Wycieka zywica.....
      Sosnowe drewno uzyte prawdopodobnie do produkcji bylo chyba niewlasciwie
      suszone (w zbyt niskiej temperaturze). Zywica sie nie "zsiadla" i mamy klopot.

      Farba odpada......
      To juz prawdopodobnie problem malowania. Albo farba byla "tania" i
      niedostosowana do malowania drewna (Sosna wymaga farb o dobrej elastycznosci),
      albo "mistrzu" pomalowal drewno wilgotne, nim zdazylo dobrze wyschnac po
      ostatniej burzy.

      Grzyb......
      To sprawa wilgoci i prawdopodobnie luszczenia sie farby. Mozliwe , ze producent
      farby "zapomnial" o dodatkach grzybobojczych. A ta farba nie byla przypadkiem
      przeznaczona do uzytku wylacznie wewnatrz pomieszczen. Moze gdzies jeszcze jest
      po niej puszka w piwnicy. Polecam dokladnie przestudiowac etykiete. Na pewno
      jest na etykiecie napisane ze farba jest do uzytku zewnetrznego??

      Innymi slowy 1:1. w pojedynku firma - posiadacz domku.

      Chlobcy, pogodzcie sie jak najszybciej, bo zarobia tylko prawnicy.

      A niech pan redaktor nie bedzie taki "napalony" na firme, bo za bardzo sie
      kiedys wychyli i gazeta tez trafi do sadu. Po co stracic dobrze platna i malo
      odpowiedzialna prace.

      A tak na marginesie, to komu mam wystawic rachunek jako rzeczoznawca?
    • Gość: tutka Re: Proces o wadliwe okna (dlugawe) IP: *.ciech.waw.pl 25.02.03, 11:14
      Ja tez mam okna z Sokolki. Mozna je okreslic jednym slowem - tragedia. Zywica
      cieknaca z okien tak mi nie przeszkadza, bo cieknie na zewnatrz. Pare milionow
      lat i bursztyny z parapetu bede zbierac. Natomiast drzwi balkonowe, to horror.
      Po pol roku uzytkowania wypaczyly sie tak, ze miedzy skrzydla na dole mozna
      bylo palec wsadzic. Bylo to zima i w tym miejscu w mieszkaniu mialam sople
      lodu. Szanowna komisja zakwalifikowala je do wymiany i wymienila (robiac przy
      tym totalny kipisz w mieszkaniu - czy to tak zawsze?). Nowe drzwi po kilku
      miesiacach uzytkowania (lato) "stracily ciągłość". Tzn. deski ramy, ktore
      powinny byc ze soba zlicowane wystaja po pol centymetra. Oczywiscie
      zakleszczyly sie i nie mozna bylo ich otworzyc. Specjalista jakos je wyszarpal
      z futryny i wystajace kawalki sheblowal. Rynienka odprowadzajaca deszczowke
      splywajaca po szybie mimo droznych otworow odprowadza ja prawie w calosci do
      wewnatrz mieszkania. Jak nie zdaze podlozyc recznika to kaluze mam pod dywanem.
      Komisja zakwalifikowala je do wymiany (a jakze) - na kolejne okno Sokolki, ale
      juz podziekowalam. Sama sobie wymienie, ale na takie jakie bede chciala. O
      takim drobiazgu, ze opuscily sie na zawiasach i trzeba jedno skrzydlo lekko
      unosic, zeby zamknac nie wspominam. Aha, i stolarka pokrywa sie plesnia jak
      tylko na szybie osiadzie troche rosy co zima jest raczej nie do unikniecia.
      Swietne okna, mowie Wam.
    • Gość: piotrek Re: Proces o wadliwe okna IP: *.acn.pl 26.02.03, 00:11
      Mam drewniane okna Sokólki od dłuższego czasu i wszystko jest w
      porządku. Pewnie zdarzają im się jakies wpadki jak każdemu. Tak
      czy inaczej ten artykuł jest zdecydowanie tendencyjny, przecież
      sprawa dopiero się rozpoczęła a dziennikarz już wydał wyrok
      naruszając dobre imię firmy. Tak, tak jak widać Gazeta nie jest
      taka święta za jaką chciałaby uchodzić. Coraz częsciej o tym
      myślę przyglądając się aferze Rywina.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka