drapka
25.02.03, 20:54
Dziś na moich oczach z wysokości sporej zleciał paru kobietom na głowy (oraz
kwiaciarce z tulipanami na stolik) wielki kawał topniejącego śniegu.
Wydarzyło się to między ASP a księgarnią Prusa. Niby nic się nie stało
(chyba), ale mogło. Uważać więc trzeba - najlepiej chodzić z daleka od ścian.
Bo na usunięcie śniegu z dachu chyba nie ma co liczyć.