PŁACENIE KAR W BIBLIOTEKACH

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 20:23
Czy ktoś z Was wie czy biblioteki mogą pobierać takie opłaty (za spóźnienia
w oddawaniu książek)? Żadna ze znanych mi bibliotek nie wystawia rachunków.
Słyszałem też, że skoro wpłaca się tam gotówkę to biblioteka powinna
zainstalować kasę fiskalną. Co o tym sądzicie?

P.S. Wiem, że biblioteki są biedne i chwytają się rożnych metod zarabiania
pieniędzy, ale mnie interesuje strona prawna tej sprawy.
    • Gość: k`k Re: PŁACENIE KAR W BIBLIOTEKACH IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 20:34
      Wiesz,kasę fiskalną to trzeba zainstalować,gdy przekroczy sie jakiś poziom
      obrotów.Nie sądzę żeby jakaś bibliteka z kar wyciągała ponad 40000 zł w skali
      roku(taka jest chyba granica).Trzeba zresztą poszukac w ustawie,myśle że
      bibliteki maja zwolnienie podmiotowe.
      • Gość: student Re: PŁACENIE KAR W BIBLIOTEKACH IP: 80.51.21.* 27.02.03, 22:15
        Ale mnie chodziło o kwestię rachunków. Czy jak płacę 20 zł kary, to nie mogę na
        te pieniądze otrzymać rachunku? Jak wtedy mam nie podejrzewać, że bibliotekarz
        bierze je dla siebie?
        Zresztą moim zdaniem BUW wyciąga 40000 zł rocznie.
        • Gość: bibliotekara Re: PŁACENIE KAR W BIBLIOTEKACH IP: *.ld.euro / 10.100.1.* 28.02.03, 08:25
          Pracuję w bibliotece szkoły niepaństwowej. Opłaty za przetrzymanie książki są
          dość duże. Mamy bloczek, z którego dokładnie rozliczamy się z kasą, jeden
          egzemplarz / oryginał / otrzymuje czytelnik.
          Wysokość kar jest ustalona w regulaminie biblioteki, wywieszonym w widocznym
          miejscu, każdy czytelnik, składając swój podpis na karcie, oświadcza, że
          zapoznał się z regulaminem, podpisanym zresztą przez Rektora.
          Nasza pensje nie zależą od ilości wypisanych kar. Biblioteka bezpośrednio na
          nich nie zarabia. Na zbiory biblioteczne mamy pieniędzy pod dostatkiem.
    • Gość: któś Re: PŁACENIE KAR W BIBLIOTEKACH IP: 80.51.21.* 01.03.03, 11:45
      Dobre pytanie. Może GAZETA zajęłaby się tym problemem? Myślę, że większość
      bibliotekarzy inkasuje pieniądze do swojej kieszeni a nie na potrzeby
      biblioteki.
Pełna wersja