Gość: pjeczarek IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 07.09.06, 00:33 policjanci pochodzacy z malych dziur lubia tak sie bawic... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pjeczarek Czysty, ale urażony, czyli jak policja zakończy... 07.09.06, 00:34 policjanci pochodzacy z prowincji lubia sie wywyzszac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: he he he Re: Czysty, ale urażony, czyli jak policja zakońc IP: *.chello.pl 07.09.06, 01:11 no coż, Bralczyk ma racje złodziej, qrwa i policjant sobie znanym językiem mówią Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gollum Re: Czysty, ale urażony, czyli jak policja zakońc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 02:09 Z tym że często język policjantów ma zapożyczenia z języka złodzieji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w temacie Re: Czysty, ale urażony, czyli jak policja zakońc IP: 85.222.22.* 07.09.06, 06:14 Mało że chodzi na skarge to jescze nie pomyśli że podczas takiej legitymowania często wyłapywane są osoby poszukiwane przez sądy ,prokuratury itp.Dodatkowo jako płacacy podatki powinien się cieszyć że chłopaki pracują a nie siędzą w krzakach .Szkoda słow . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lemur Re: Czysty, ale urażony, czyli jak policja zakońc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 07:19 W tym czasie w okilicy napadnięto pewnie ze dwie osoby, ukradziono samochód i zdewastowano przystanek tramwajowy. "Dziękuję jest pan czysty." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tre Re: Czysty, ale urażony, czyli jak policja zakońc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 07:25 Rozumiem ze Ty od razu bys wiedzial/wiedziala kto jest dobry a kto zly? Ja sie pytam tylko: co sie stalo? Pan sie zestresowal bo policja nie siedzi w jego glowie i nie wie ze jest niewinny? Powinni zatrzymywac przestepcow, tylko przestepcow i calych przestepcow... Myslcie troche!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: Czysty, ale urażony, czyli jak policja zakońc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.06, 21:10 Tylko po cholerę im nazwisko panieńskie matki, skoro mają jego wszystkie dane? O.o Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pi Re: Czysty, ale urażony, czyli jak policja zakońc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 08:30 > policjanci pochodzacy z prowincji lubia sie wywyzszac... Ale przecież to Ty próbujesz się wywyższać, wyskakując z tą "prowincją"! Dzielisz świat na Warszawę i prowincję. Tymczasem to ludzie "z prowincji", którzy zdecydowali się na wyjazd do Stolicy, są zwykle lepiej wykształceni niż Polska średnia i bardziej otwarci na świat, niż rodowici mieszkańcy tego zapyziałego miasteczka nad Wisłą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszczuch Re: Czysty, ale urażony, czyli jak policja zakońc IP: *.chello.pl 07.09.06, 08:43 Przecież ci ludzie z prowincji nie są wcale lepiej wykształceni, to tak jakbyś twierdził, że do Niemiec, Włoch, Angli też wyjeżdża kwiat polskiej inteligencji. Niestety z prowincji przyjeżdżają najbardziej zdesperowani lub cwaniactwo, które tylko patrzy jakby tu tylko zarobić kasę i pokazać się w swojej wsi, nie mają pojęcia o zasadach współżycia w dużym mieście i aż strach pomyśleć, co hodują na balkonach. A co do meritum to takie zachowanie policjantów można oceniać jako szykanę, jeżeli nie mogli wskazać uzasadnionej podstawy kontroli, a jak już zauważano w antyku nie ma większej zbrodni niż nadużycie władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawianka 57 Brawo mieszczuch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 15:33 Masz rację, przecież to kolejne osoby które przyjechały zrobić karierę w Stolycy oni nawet nie znają planu miasta,kiedyś stojąc przy ul.Wilczej ktoś zapytał o tę właśnie,po prostu rozłożyli ręce i nie pomogli też przyjezdnemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: Brawo mieszczuch IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.06, 21:17 To nie jest argument. Ja np. też na pewno nie zawsze potrafiłabym odpowiedzieć w takiej sytuacji, mimo, że (na tyle ile się poruszam po Warszawie) uważam, że dośc dobrze się orientuję jeśli chodzi o lokalizację stołecznych ulic... Odpowiedz Link Zgłoś
metron1 Podstawy prawne takiej aukcji 07.09.06, 07:42 Mnie zawsze zastanawiają podstawy prawne takiej kontroli. przecież ten człowiek nie jest podejrzany. Mi to bardziej kojarzy się z totalitaryzmem gdzie każdy jest podejrzany niż państwem prawa.Rozumiem że legitymować można osoby zachowujące się podejrzanie,ale kontrolowanie osób spokojnie idących ulicą to już jest gruba przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Podstawy prawne takiej aukcji 07.09.06, 13:20 metron1 napisał: > Mnie zawsze zastanawiają podstawy prawne takiej kontroli. "Ustawa O Policji" art.15 ust.1 pkt.1). Odpowiedz Link Zgłoś
metron1 Re: Podstawy prawne takiej aukcji 07.09.06, 14:26 Czyli wynika z tego że każdy jest podejrzany,wszystkich trzeba kontrolować,sprawdzać,legitymować Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Podstawy prawne takiej aukcji 07.09.06, 15:29 metron1 napisał: > Czyli wynika z tego że każdy jest podejrzany,wszystkich trzeba > kontrolować,sprawdzać,legitymować Nie trzeba, leczmożna. To się prewencja nazywa. Nie zmienia to faktu, że w opisanej sytuacji patrol zachował się nizgodnie z procedurą wynikającą z rozp. Rady Ministrów z dnia 26 lipca 2005 r. w sprawie sposobu postępowania przy wykonywaniu niektórych uprawnień policjantów, co w bardzo złym świetle przedstawia procedury ich szkolenia i weryfikowania wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Podstawy prawne takiej aukcji IP: *.crowley.pl 07.09.06, 21:13 USTAWA O POLICJI ART 14.1 UST 3 Policjanci w toku wykonywania czynności służbowych mają obowiązek respektowania godności ludzkiej oraz przestrzegania i ochrony praw człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Podstawy prawne takiej aukcji 07.09.06, 22:17 Jak policjanci naruszyli godność i prawa człowieka? Gonili go i krzyczeli "stój szczeniau bo jak cię złapię to ci nogi z d.. powyrywam", albo "dawaj dokumenty szczylu"? Rzucili na ziemię skopali i z obolałych, zdeptanych drżących rąk wyrwali zakrwawione dokumenty? Nie. Cyt. za artykułem: "Usłyszałem za plecami krzyki: "Proszę pana! Proszę pana!" (...) To byli dwaj młodzi policjanci. Poprosili o dokumenty." Pan "Grzegorz" poczuł się dotknięty? Kontrolą dokumentów? Jutro pan "Grzegorz" napisze do "GW" że poczuł się dotknięty kontrolą biletów w autobusie, bo on uczciwym człowiekiem jest i zawsze ma ważny bilet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M.M Re: Podstawy prawne takiej aukcji IP: *.crowley.pl 07.09.06, 21:18 USTAWA O POLICJI ART 15.1 UST 6 Czynności wymienione w ust. 1 powinny być wykonywane w sposób możliwie najmniej naruszający dobra osobiste osoby, wobec której zostają podjęte Dodatkow z wyroków sądu najwyzszego, nie wynika za bardzo że policja ma prawo legitymować kazdego człowieka na ulicy, bez szczególnych podejrzeń Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Podstawy prawne takiej aukcji 07.09.06, 22:24 A może pan "Grzegorz" był podobny do osoby za która właśnie rozesłano list gończy? Chyba lepiej, że wylegitymowali? Mogli się "pomylić" jak w Arkadii, przy zatrzymaniu groźnego... perkusisty "Elektrycznych Gitar". Przy kontroli nie naruszono dóbr pana "Grzegorza", został grzecznie, jak wynika z jego relacji opisanej w GW, zatrzymany i poproszony o dokumenty. To kolejny z cyklu artykuł gazet opisujący "niewłaściwe" zachowania policji. O ile oisana w jednym z nich sytuacja w "Arkadii" miejsca mieć nie powinna, o tyle, "sensacyjne" artykuliki o beprawnym działaniu wobec "dziadków parkingowych" czy o 'bezprawnym" legitymowaniu przechodniów są obliczone na efekt polityczny: za rzadów Kaczyńskich powstaje państwo policyjne. Wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Razorfan Re: Podstawy prawne takiej aukcji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 12:51 Ostatnio wyraznie widac ze policja a juz szczegolnie Warszawska sie "rozbestwila". Po serii wpadek szczegolnie w walkach z gangami policja dostala wieksze uprawnienia. Do tego doszlo wprowadzanie programu zero tolerancji. Doprowadzilo to do tego ze obecnie policjanci (zreszta zawsze do tego mieli sklonnosci) zachowuja sie jak szeryfowie w zlym tego slowa znaczeniu. Potem popisuja sie jeszcze statystykami zupelnie nie zauwazajac tego ze sami je falszuja a do spadku przestepczosci pewnie w wiekszym stopniu przyczynilo sie zwiekszenie liczby ochroniarzy oraz zmniejszenie liczby mlodziezy (ktora jest odpowiedzialna za wiekszosc przestepstw). Prawda jest taka ze nasza policja jest skrajnie nieskuteczna. Do tego szeregowi funkcjonariusze prezentuja nizszy poziom intelektualny niz parkingowi w supermarketach i nawet sensowne pomysly i tak koslawo wprowadza. Dopoki nasza policja nie podniesie swojego poziomu ja wolalbym prawo angileski w ktorym gdy pije sobie piwo zawiniete w torebke papierowa nikt nie ma prawa sprawdzic co tam pije bo to moja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasteur Re: Czysty, ale urażony, czyli jak policja zakońc IP: *.eserwis.wroclaw.pl 07.09.06, 08:22 mógł Pan odpowiedzieć: wiem ,że jestem czysty, bo przed wyjściem z domu zawsze się myję i proponuje młodym policjantom robic to samo codziennie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baari Czysty, ale urażony, czyli jak policja zakończy.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 08:41 Totalna kompromitacja Policji. Właściwie - nie wiadomo kogo bardziej winić? Czy - niedouczonych młokosów, którym zrządzenie lozu dało trochę - jak to mówił Jan Pietrzak - "wadzy" w ręce czy też oficera, który powinien w każdym swym słowie dawać tym niedouczonym a wysłanym mimo to na ulice metropolii funkcjonariuszom. Tymczasem - policjanci legitymujący bohatera artykułu naruszyli obowiązujące w tej mierze przepisy zaś Jaśnie Wielmożny Pan Oficyjer zamiast przeprosić obywatela za ten smutny fakt jeszcze brnie dalej i z uporem godnym lepszej sprawy broni nielegalnych działań Policji. Rzecz sprowadza się bowiem do tego, iż zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 26 lipca 2005 r. w sprawie sposobu postępowania przy wykonywaniu niektórych uprawnień policjantów (Dz. U. z dnia 29 lipca 2005 r. nr 141, poz.1186.) którego § 2ust 1 stanowi: "Policjant, który przystępuje do czynności służbowych związanych z wykonywaniem uprawnień określonych w § 1 pkt. 1-3, 5, 7 i 8, jest obowiązany podać swój stopień, imię i nazwisko w sposób umożliwiający odnotowanie tych danych, a także podstawę prawną i przyczynę podjęcia czynności służbowej" zaś ust. 3: "Po zakończeniu wykonywania czynności służbowych, o których mowa w § 1 pkt 1-3 i 5, policjant ustnie informuje osobę, wobec której czynności te podjęto, o prawie złożenia zażalenia do właściwego miejscowo prokuratora na sposób przeprowadzenia tych czynności." Nie istnieje coś takiego jak kontrola obywatela oraz jego legitymowanie tylko dlatego, że Jaśnie Wielmożny Pan Władza ma „pomysła i kaprysa” na zajrzenie sobie do dokumentów obywatela. Zanim te dokumenty zobaczy – MUSI podać podstawę prawną oraz prawnie umocowaną podstawę materialną swego żądania i dopóki tego nie uczyni obywatel może go najzwyczajniej w świecie zignorować. Przepisy prawa obowiązują nie tylko obywatela lecz przedstawicieli władzy i administracji również, By nie powiedzieć – iż przede wszystkim ich zaś każde naruszenia tych przepisów stanowi rażące naruszenie zasady legalizmu funkcjonowania organów państwa oraz zasad praworządności. Tak samo, jak zaniechanie powiadomienia obywatela o przysługującym mu prawie do złożenia skargi do Prokuratury na sposób przeprowadzenia interwencji - co miało miejsce w tym przypadku. Proponuję Redakcji pilotować te sprawę i poinformować czytelników czy i jakie konsekwencje wyciągną przełożeni wobec policjantów winnych naruszenia zasad praworządności. Odpowiedz Link Zgłoś
arni_one Czysty, ale urażony, czyli jak policja zakończy.. 07.09.06, 09:46 W Warszawie wystarczy mieć na soie bluzę z kapturem albo czapke z daszkiem na głowie aby być narażonym na częste kontrole dokumentów. Jestem w stanie zrozumieć, że dzięki takim czynnościom policja łapie ludzi poszukiwanych (choć wydaje mi się to bardzo naciągane, bo gdybym był ścigany pewnie bym o tym wiedział i patroli unikałbym jak się tylko da) jednak czemu kontrola dokumentów trwa tak długo? Bywa że sprawdzenie czy nie jest się groźnym bandytą zajmuje patrolowi 30 minut. Fakt że radiostacje z, których korzystają są kiepskie i funkcjonariusz musi do radia wykrzyczeć dane osobowe legitymowanego. Co do kwestii przyjmowania do policji ludzi spoza miasta to przecież to jest bez sensu. Spróbujcie zapytać takiego policjanta o nazwę ulicy albo o cokolwiek innego w okolicy. Kiedyś byłe świadkiem kiedy pod hotelem forum jakaś kobieta zapytała patrol o najbliższe publiczne wc. Nie mieli pojęcia gdzie jest mimo, że stali od niego o jakieś 15 metrów. Elementem szkolenia miejskiej policji powinno być zaznajomienie ich z topografią miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babaooooooo Re: Czysty, ale urażony, czyli jak policja zakońc IP: *.aster.pl 07.09.06, 11:48 Sokołowski na prezydenta :) musza chlopaki miec ilosc spisanych osob dziennie, to norme wyrabiaja co poradzic, takie durne przepisy maja i tak najgorsza jest straz wiejska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uho Czysty, ale urażony, czyli jak policja zakończy.. IP: *.chello.pl 07.09.06, 11:50 Pan Grzegorz jest wybitnie pier... w dekiel i proponuje zeby zamieszkal w bieszczadach tam dzielnicowy z posterunku nie bedzie go legitymowal !! a tak pozatym to ciekawe czy pan Grzegorz ma wypisane na czole " jestem dobrym i prawym obywatelem " ..............nie szkoda bylo pisac w gazecie o takim debilu ??? Odpowiedz Link Zgłoś
metron1 Re: Czysty, ale urażony, czyli jak policja zakońc 07.09.06, 12:12 Dla mnie to jest tylko pokaz siły i poprawa statystyk.Mundurowi muszą w tych swoich notesikach pokazać że"coś zrobili" czyli spisywali i sprawdzali dane zwykłych przechodniów.Jestem ciekawy ilu dzięki tym kontrolom udało sie zatrzymać poszukiwanych przestępców.Może 0,1% bo myślę że nie więcej Na miejscu tego człowieka też bym tego nie darował ,jeżeli ktoś marnuje mój cenny czas,tylko dlatego że ma takie widzimisię. Na jakiej podstawie legitymowano tego człowieka,przecież on przechodził spokojnie ulicą. Może zacznijmy ludziom wszczepiać chipy pod skórę i wszędzie montować czytniki, to wtedy będzie dobrze.Doszukiwanie sie w każdym przestępcy będzie o wiele łatwiejsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: Czysty, ale urażony, czyli jak policja zakońc IP: *.netia.com.pl 07.09.06, 12:12 A gdyby podczas takiej kontroli okazalo sie, ze przypadkowo legitymowany czlowiek to grozny przestepca albo nawet tylko oszust, ktory bezkarnie spaceruje po miescie choc figuruje na liscie osob poszukiwanych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Razorfan tych spisywaczy tez sie powinno spisac. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 14:25 Te kontrole policjantow to jest czysta paranoja. Oni musza spisac okreslona ilosc osob na godzine zeby wykazac ze cos robili a nie siedzieli w krzakach. Rozumiem ze trudno znalezc sposob kontrolowania kraweznikow ale ta metoda jest smieszna. Tez kiedys zostalem spisany za to ze szedlem sobie ulica. Po prostu podeszli do mnie wzieli dokumenty i zaczeli sprawdzac czy nie jestem moze poszukiwany przez policje albo cos takiego. Dzialo sie to w centrum Warszawy w ciagu dnia a bluzy z kapturem nie nosze :) Trwalo to moze z 10 min nim przekazali moje dane do centrali i oni odpowiedzieli ze "jestem czysty". W tym czasie jeden z policjantow zabawial mnie rozmowa niezwykle inteligentna zreszta. Jednak to i tak nic moj kumpel zostal kiedys zatrzymany pod swoja uczelnia w metrze i sprawdzanie jego danych trwalo 30 min! Akurat mu sie nie spieszylo ale co by bylo jakby np lecial na egzamin? Czy istnieja jakies przepisy regulujace takie spisywanie np. ile to czasu moze maksymalnie trwac itp? Btw kolega opowiadal ze akurat jego policjant zagail do niego ze on nie lubi spisywac obcokrajowcow i .... dziewczyn bo te nie potrafia podac adresu albo cos takiego :) W Wielkiej Brytanii nie masz obowiazku nosic przy sobie dokumentow a policjant nie ma prawa spisywac cie bez przyczyny. I tak powinno byc i u nas. Ja nie widze zadnych argumentow za spisywaniem. Watpie tez w skutecznosc w wykrywaniu bandytow ta metoda. Skoro oni nie potrafia nawet mandatow z ludzi sciagnac to watpie czy w tej ich bazie cokolowiek sie odnajdzie nawet jak przez przypadek jakiegos bandyte sprawdza przy spisywaniu. Zreszta od tego zeby scigac przestepcow sa listy goncze a nie spisywanie. Ja nawet mam sporo podejrzen skad im sie to wzielo. To czesc akcji zero tolerancji. Zapraszali tych nowojorskich gliniarzy i przeniesli metody stamtad na nasz grunt nawet nie zastanawiajac sie czy maja one sens. W USA wylapywali przy okazji takich sprawdzan ludzi posiadajacych nielegalnie bron itp. U nas nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazic kogo takie sprawdzanie mialoby ujawnic. Moze dziennikarze powinni sie zajac tematem i niech jakis wysoko postawiony funkcjonariusz sie wypowie o co w tym chodzi. Moze idea byla sluszna ale wykonawcy (a kazdy kto zostal spisany przyzna ze to prawdopodobne) opacznie ja realizuja. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: tych spisywaczy tez sie powinno spisac. 07.09.06, 15:43 W Polsce również nie masz obowiązku posiadania przy sobie dokumentów. Zgodnie z ustawą o ewidencji ludności i dowodach osobistych (art.34 ust.1) twoim obowiązkiem jest posiadanie dowodu (Osoba będąca obywatelem polskim i zamieszkała w Rzeczypospolitej Polskiej jest obowiązana posiadać dowód osobisty"). Ustawa nie narzuca jednak konieczności noszenia go przy sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Razorfan Re: tych spisywaczy tez sie powinno spisac. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 18:47 To powiedz mi w takim razie co sie dzieje jak ktos zechce mnie spisac a ja nie bede mial zadnego dokumentu? Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: tych spisywaczy tez sie powinno spisac. 07.09.06, 20:19 Ktoś, czy policja? Bo to odrębne procedury, pomijając fakt, że "ktoś" może ci wiersz napisać, ale nie spisać. Numer PESEL pamiętasz? Pewnie tak, skoro znasz swoją datę urodzenia. To wystarczy, bo dane do ewidencji pochodzą właśnie z bazy PESEL. Wystarczy tez oświadczenie osoby towarzyszącej, która (w odróżnieiu od Ciebie), musi mieć przy sobie dowód osobisty, paszport lub dok. ze zdjęciem i nr seryjnym (np prawo jazdy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Razorfan Re: tych spisywaczy tez sie powinno spisac. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 12:42 Oczyiwscie ze chodzi mi o policje. A jesli nie pamietam nr PESEL?Czy gdzies jest zapisane ze musze go pamietac? Poza tym to zalezy od widzimisie policjanta czy mi uwierzy. PRzeciez zawsze moge podac PESEL brata albo cos w tym stylu. Niby wg prawa nie musze nosic dowodu ale w praktyce musze. Nie zgadzam sie aby policjant bez zadnego prawa mial moznosc zaczepiania mnie i sprawdzania mojej tozsamosci. Nie widze w tym zadnego sensu a jedynie same minusy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Seba Taka policja jaki pisuar IP: *.ppp.pro-lan.net 07.09.06, 15:11 Kaczy pisuar rulez. Jak za komuny czy moze wrecz stanu wojennego. A za chuliganow, kieszonkowcow, meneli to boja sie wziac. Odpowiedz Link Zgłoś
bullowy Re: Taka policja jaki pisuar 07.09.06, 23:39 To wszystko tylko po to abyśmy czuli się zastraszeni.Policja w Warszawie jest najgorsza ,jest jej najwięcej na ulicach i z nudów muszą się czymś zajmować.Przegonić tę bandę już dawno się powinno!!.My płacimy na to pseudo bezpieczeństwo,przecież to są prawdziwi bandyci którzy powinni być oskarżeni o działanie na szkode Narodu Polskiego! Odpowiedz Link Zgłoś