sloggi
08.09.06, 00:15
Na mieszkania będą przerobione budynki Polskich Zakładów Optycznych przy
Grochowskiej, elektrociepłowni na Powiślu i Polleny przy Szwedzkiej
Na świecie od dawna adaptuje się opuszczone fabryki na galerie i mieszkania
(tzw. lofty). Polska w tej dziedzinie dopiero raczkuje. - Na lofty jest moda.
To my ją zaczęliśmy - twierdzi Dorota Urawska z firmy Opal Property
Developments, która w Łodzi urządza mieszkania w XIX-wiecznej fabryce Karola
Scheiblera. - Pierwsze dwieście mieszkań rozeszło się w trzy dni!
W Warszawie chętnych też nie brakuje. - Już 60 osób zgłosiło chęć zamieszkania
w naszej fabryce. To głównie aktorzy, architekci, fotograficy - mówi Jan
Graboń, prezes spółki PZO Investment, do której należą budynki PZO. Nazwisk
nie chce zdradzić.
Otwarte przestrzenie i wielkie okna
Projekt przebudowy zakładów przy Grochowskiej szykuje spółka Projekt Praga i
znakomity architekt Stanisław Fiszer. Budynki PZO to też nie byle jaka
architektura. Cenny jest zwłaszcza pięciopiętrowy gmach od frontu. Powstał
niedługo przed wojną. Jego żelbetowy szkielet i przeszklone ściany
przypominają dzieła architektów niemieckiego Bauhausu. - Po raz pierwszy
przyszliśmy tu dwa lata temu. Byliśmy zafascynowani. Wpadliśmy na pomysł
adaptacji tej przestrzeni na lofty - mówi zaangażowany w projekt architekt
Marcin Garbacki z warszawskiej pracowni Stanisława Fiszera - Fiszer Atelier 41.
Rewitalizacja obejmie zabudowania między Grochowską a Mińską. Stoi tu pięć
połączonych ze sobą budynków. Z zewnątrz niewiele się zmienią. Na ich szczycie
wyrosną tylko pawilony, zwane przez architektów "domami na dachu". Pojawi się
też mnóstwo zieleni na dachach, ścianach i dziedzińcach. Zmienią się za to
wnętrza. Parter przeznaczono na sklepy, kawiarnie i kluby. Pierwsze i drugie
piętro na pracownie artystyczne, galerie i biura. Górne piętra zmienią się w
mieszkania o otwartych przestrzeniach i wielkich fabrycznych oknach. Do
podziału jest w sumie blisko 20 tys. m kw. - Mieszkania są najważniejsze.
Największe mogą mieć powierzchnię całego piętra - tłumaczy Marcin Garbacki.
Stanisław Fiszer zamierza otworzyć zamknięty od lat fragment Kamionkowskiej,
który przebiega między zabudowaniami PZO. Wzdłuż Głuchej ma jeszcze powstać
rząd małych domków-pracowni z ogródkami. - Lofty w PZO z pewnością przyczynią
się do rozwoju i rewitalizacji całej okolicy - mówi Marcin Garbacki.
Lokum dla wybrednych
Prezes Graboń zapowiada rozpoczęcie inwestycji na wiosnę. Pierwsze mieszkania
w halach PZO powinny być gotowe późną jesienią 2007 r. Kogo będzie na nie
stać? - Ceny będą zbliżone do cen mieszkań w nowych domach. Nie oferujemy
tradycyjnych loftów dla młodych ludzi na dorobku, gdzie jest tanio, pusta hala
i nic poza tym. Tworzymy wyjątkowe mieszkania o dobrym standardzie - zaznacza
Jan Graboń.
- Lofty to towar dla wybrednych - dodaje Kazimierz Kirejczyk z firmy REAS
Konsulting, która doradza deweloperom.
Są też plany adaptacji następnych starych fabryk. Najwięcej jest ich na
Pradze. Lofty powstaną w dawnych zakładach Polleny przy Szwedzkiej. Na
zlecenie firmy kosmetycznej PZ Cussons biuro architektoniczne Aukett
opracowało projekt uzupełnienia XIX-wiecznych budynków o nowe bloki oraz
adaptację zabytkowych gmachów na cele mieszkaniowe. Zrealizuje to już nowy
właściciel fabryki. Lofty mają też powstać na Powiślu, w miejscu dawnej
elektrociepłowni. Irlandzki deweloper chce zaadaptować na cele mieszkaniowe
pofabryczny gmach od strony Zajęczej. Ma już warunki zabudowy. Rozpoczęcie
inwestycji planuje na początek 2007 r.
/GW/