Gość: pozarski
IP: *.aster.pl
10.09.06, 19:29
Poszedlem ze znajoma do restauracji Rozdroze na dotychczas zawsze doskonale
poledwiczki w sosie borowikowym, ktore nam tak zasmakowaly kiedys, ze
odwiedzalismy to miejsce regularnie. Tymczasem dzisiaj spotkalo nas straszne
rozczarowanie.Poledwiczki byly stare i niedobre, sosu malo, warzywa
przegotowane. Calosc, jednym slowem, do niczego.Rzecz jasna moglismy
reklamowac, ale niezbyt sie nam chcialo, wiec po skonsumowaniu, co sie dalo
zaplacilismy i przyrzeklismy sobie, ze NIGDY WIECEJ. Poza tym jako byly
mieszkaniec Pragi czeskiej ostrzegam piwoszy: W Warszawie nie ma prawdziwego
Pilsnera Urqella. To piwo, ktore udaje Pilsnera, tylko udaje.