anna_kaminska 24.10.06, 16:51 Szukam 30-latków, którzy mieszkają w starych kamienicach, czy domach i bardzo chwalą sobie takie klimaty, lubią też starocia. Piszę reportaż. Piszcie anna_kaminska@gazeta.pl będę wdzięczna. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
allgau Re: stare domy 24.10.06, 19:45 A skąd ta cezura wiekowa..., czy mogę być ja 40-latek na przykład? Odpowiedz Link Zgłoś
chinique Nie możesz, bo ... 25.10.06, 01:04 ... to kwestia przyspieszenia przemian społecznych, jako 40-latek zapewne odziedziczyłeś miejscówkę po babci, 30-latkowie w "stare" budownictwo wpakowali sie z wyboru, poza tym dysponują oni jeszcze końcówką młodzieńczego entuzjazmu w tych sprawach, 40-latkowie to niestety rutyniarze działający z premedytacją, kasa, rodzina, telewizor, meble, mały fiat, kasa, udzieliłbyś co najwyżej popularno naukowego komentarza w tej sprawie. Poza tym, przemiany społeczne przyspieszyły, jak w marketingu, co miesiąc nowa kampania czy nowa sensacja w mediach, heyah, szafa lesiaka, frugo, ewolucja wg. LPR, mumio, Blechacz wygrywa konkurs szopenowski, co miesiąc nowe pokolenie, jp2, 81, nic, 80, kombi, 89, kolumbowie, X, bo, 84, wizzair, obecnie kolejne pokolenia wirują jak w kalejdoskopie, a 40-latkowie? 40-latkowie byli albo gitowcami, albo hipisami, end of story. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nasza_maggie Re: stare domy 25.10.06, 01:48 do mnie można na maila:) chętnie pomogę:) Odpowiedz Link Zgłoś
miszka44 Re: stare domy 25.10.06, 10:24 To ty piszesz, czy my mamy pisać? :-) Napisz maila, co chcesz wiedzieć. Pzdr M44 Warszawa subiektywnie Forum Praskie Odpowiedz Link Zgłoś
mondragon Re: stare domy 25.10.06, 11:11 do mnie też możesz napisać o szczegółach. I jak stare muszą być to domy? :) pzdr p Odpowiedz Link Zgłoś
allgau Re: stare domy 25.10.06, 14:07 jak dla 30-latków to już te powojenne mogą być stare... Odpowiedz Link Zgłoś
chinique No, nie każdy ... 25.10.06, 19:41 ... może sobie pozwolić na mieszkanie w Wieży Grodzkiej, która co by nie powiedzieć jest bardziej niż przedwojenna. Odpowiedz Link Zgłoś
k.tomek Re: stare domy 26.10.06, 14:41 W większości te stare kamienice nie posiadają ciepłej wody, centralnego ogrzewania, łazienek i.t.d. Krzywe ściany i podłogi, a i tak stropów przecież się nie wymieni, a remont starego mieszkania to gruba kasa, ponadto inwestować gdy nagle zanjduje się prywatny własciciel i każe sobie płacić za te niewygody czynsz większy niż za mieszkanie wybudowane w ostatnich latach, a jeszcze potrafi zwiększyć za standard, który lokatorzy sami za swoje pieniądze podwyższyli budując łazienkę kosztem kuchni i.t.p. Administracje nie remontują lokali, bo mają to gdzieś. Klimat na Pradze w starych kamienicach dobry dla ludzi z kasą lub żulmenerii, a nie np. dla normalnego małżenstwa z dziećmi. Mieszkam na Pradze od urodzenia i mieszkałem tu w kilku miejscach oraz widziałem naprawdę sporo mieszkań w starym budownictwie na innych dzielnicach, gdzie dziwnym trafem przez wiele lat administracje z mniejszym lub większym skutkiem, ale coś robiły i tam jest standardowe wyposażenie typu ogrzewanie centralne czy ciepła woda i klatki schodowe pomalowane. Na Pradze nikt nic nie robi po za face liftingiem Ząbkowskiej, a w środku jak było tak jest, ale drożej bo elewacja nowa. Reasumując to jest jakaś porażka, aż wstyd się przyznać gdzie się mieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
nasza_maggie Re: stare domy 26.10.06, 17:50 No to przykro mi że masz takie doświadczenia i wstydzisz się miejsca swojego pochodzenia. Ja mieszkam na Pradze, w kamienicy, gdzie jest 50/50 i jakoś dajemy rade. Może nie są to wielkie remonty ale jest już zrobiony prąd. Powoli odnawia się klatki i podwórko. Fakt, za wspólnotą nie przepadam, bo trochę skostniale myślą, ale trudno się dogadac gdy jest 80 mieszkań. Ale są ludzi którym zależy i na nich należy się skupić. Fakt że administracje są żałosnym reliktem PRLu który należałoby rozbic lub wysłac w kosmos, ale nie wolno się poddawać. Przedewszystkim, trzeba znać swoje prawa i być naddto upartym. Pisać, chodzić. Wielu osobom sie nie che po jednej wizycie czy na Bródnowskiej czy jagiellońskiej (trochę już jest lepiej na Kłopotowskiego). Ale jak usiądziesz w bamboszkach i spodziewasz się że oni zadbają o twój dom za ciebie, to w sumie, to taka sama mentalność jak pani w okienku która klapek z oczu nie zdejmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
nasza_maggie Re: Świetna prowokacja. 26.10.06, 22:26 Myślisz że 'tomek' prowokował? E chyba nie:) Poprostu jest wkurzony na te urzędy jak większość z nas:) Daleko nam jeszcze do UE:) Odpowiedz Link Zgłoś
k.tomek Re: Świetna prowokacja. 31.10.06, 21:36 nasza_maggie napisała: > Myślisz że 'tomek' prowokował? > E chyba nie:) Poprostu jest wkurzony na te urzędy jak większość z nas:) > Daleko nam jeszcze do UE:) Niestety cały czas walczę z administracją i oczywiście coś robią, ale to jest dalekie od tego co powinno być. Płacą prywatnym firmom jak za normalne remonty normalne pieniądze, a efekty tych remontów marne, bo tłumaczenie jest takie, że ze starego nowego się nie zrobi. Na Woli, Ochocie, Mokotowie można, ale na Pradze nie? O co tu chodzi? Wiem, wiem jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Tylko do czyich kieszeni one idą? Odpowiedz Link Zgłoś
nasza_maggie Re: Świetna prowokacja. 31.10.06, 23:44 > Niestety cały czas walczę z administracją i oczywiście coś robią, ale to jest > dalekie od tego co powinno być. Płacą prywatnym firmom jak za normalne remonty > normalne pieniądze, a efekty tych remontów marne, bo tłumaczenie jest takie, że > > ze starego nowego się nie zrobi. Na Woli, Ochocie, Mokotowie można, ale na > Pradze nie? O co tu chodzi? Czasami wydaje mi się, że płącą fachowcom/kolegom...no i takie skutki. Trzeba ich bardzo pilnować i trochę znać się na rzeczy. 200 razy pytać o to samo i przyjmować taktykę że muszą czuć oddech na karku. No i oczywiście pisma i zdjęcia. Jeżeli też chodzi o zewnętrzną część budynku i jakieś zagrożenia, przydaje się straż miejska. > Wiem, wiem jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. > Tylko do czyich kieszeni one idą? Widzisz, tego nie potrafię powiedzieć. Nie chcę uskuteczniać teorii spiskowych ale dla mnie trochę śmieszne jest to (mimo że miłe) że Praski WOM wygrywa jakies konkursy na najlepszą obsługę, skoro jego mniejsze oddziały np.ADK są poprostu żałosne, obsługa chamska i reakcja nijaka... Myślę że wiele daje interwencja w WOMie w sprawie ADKów ale to naprawdę trzeba mieć dużo czasu i samozaparcia a wiadomo, nie każdy ma ten czas i nie każdemu się chce - bo przecież jeszcze trzeba jakoś na chleb zarabiać. W każdym razie, im więcej osób ma odwagę reagować, chodzić i pisać, tym lepiej. To znaczy, że nie jest to sprawa indywidualna tylko że coś faktycznie jest 'nie tak'. Myślę że na Pradze, poprsotu filozofia i mentalność wielu jest takie że 'to nie mój problem'. Zwyczajna pasywność społeczna. Niestety ale wiele lat minie zanim wytępi się podejście 'państwowe czyli niczyje, czyli mogę to niszczyć, ktoś inny zapłaci'. To przykre. Odpowiedz Link Zgłoś