eela
12.11.01, 14:06
Przejechałam wczoraj w poprzek całą Warszawę lewobrzeżną: Puławską, Traktem
Królewskim, Miodową, Mickiewicza, Krasińskiego aż na Bemowo. Wrażenie było
druzgocące. W Dniu Niepodległości praktycznie zabrakło w mieście flag. Na
Puławskiej 2/3 bez flag, na Trakcie połowa, gdzie indziej jeszcze gorzej.
Wyróżniały się jedynie na plus niektóre bloki na Broniewskiego. Chorągiewki
były na latarniach na Trakcie, ale pewnie tylko dlatego, że na uroczystości
wybierali się posłowie spod Sejmu. Nie było ich na wielu urzędach państwowych.
Autobusy - tylko Solarisy ozdobione. Gdybym nie wiedziała, że to największe
swięto narodowe, to bym się nie domysliła. Poza tym - flagi na budynkach jakoś
skarlały - wiekszość była wielkości ręczniczka kupionego od ruskich na bazarze
i to po pierwszym praniu. Co na to władze miasta? Na pewno większość jeszcze
pamięta jak wygladała dawniej Warszawa 1 maja i 22 lipca