Dodaj do ulubionych

Wybieramy Knajpę Roku

08.11.06, 00:40
Maciej Nowak, autor kulinarnych felietonów w "Gazecie Co jest Grane" wybrał
spośród otworzonych w tym roku lokali 5 knajpek, które będą walczyć o miano
Knajpy Roku 2006. Kto wygra? Zdecyduje o tym jury w składzie Dorota Masłowska,
Maria Peszek, Michał Witkowski i Marek Raczkowski.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3724445.html
I znów Mania Peszek, pieprzyła już miasto, a teraz wpieprza kotlety?
Obserwuj wątek
    • woodpecker_from_mars Re: Wybieramy Knajpę Roku 13.11.06, 14:38
      ale jurorzy... słowa nie rzeknę;///////
    • skiela1 Mamy Knajpę Roku 15.11.06, 01:37

      Najlepsze jedzenie - w restauracji Poezja. Czytelnicy wolą Smaki Warszawy

      Seweryn Blumsztajn wręcza dyplom Maciejowi Goliaszowi, właścicielowi restauracji
      Poezja

      Restauracja Poezja Knajpą Roku 2006! Tak zdecydowało jury naszego kulinarnego
      konkursu na najlepszą warszawską restaurację, która powstała w tym roku. W
      plebiscycie czytelników "Gazety" zwyciężyły Smaki Warszawy.

      - Obrady były zażarte, bo każde z nominowanych miejsc miało to coś, prawie
      doszło do rękoczynów, ale w końcu udało się wybrać tę jedną. Ja bardzo się
      cieszę, że spotkaliśmy się akurat tu - mówiła wczoraj jurorka konkursu Maria Peszek.

      Nagrodę postanowiliśmy przyznać w zwycięskiej restauracji przy ul. Książęcej.
      Tuż po godz. 19 lokal zapełnił się naszymi gośćmi: przedstawicielami wszystkich
      sześciu nominowanych knajp (pozostałe to Bazaar, Casa to tu!, Dziki Ryż, Smaki
      Warszawy i Tbilisi) oraz czytelników i jurorami.

      - Najważniejsze życie warszawskie to życie knajpiane. My je na łamach "Gazety Co
      jest Grane" co tydzień promujemy, a ten konkurs jest owocem tego promowania -
      mówił mistrz ceremonii Maciej Nowak. Chwilę potem szef "Gazety Stołecznej"
      Seweryn Blumsztajn wręczył pamiątkowe dyplomy. Potem były wspólne fotografie,
      wymienianie poglądów i kulinarnych doświadczeń. Na parterze, w tłumie gości
      przepychały się kelnerki z wielkimi białymi talerzami, bo na pięterku, jak co
      dzień, obsługiwały klientów.

      Maciej Goliasz, właściciel Poezji: - Nasz sukces to dzieło całego, zgranego i
      oddanego zespołu. Mam wspaniałych kucharzy, kelnerów-studentów z najlepszych
      uczelni. Mam też doświadczenie, byłem szefem kuchni w Rubikonie, który działał w
      tym miejscu przed Poezją, pracowałem w Bibliotece, siedem lat za granicą. Moja
      dewiza - "dobra knajpa to mała knajpa". Poezja jest nieduża, w takim lokalu
      można dopieścić dania, robić kuchnię dla konesera, małe miejsca są też
      przytulniejsze. I jeszcze najważniejsze: trzeba to, co się robi, robić z pasją.
      Aż moja żona żartuje czasem: - Bardziej kochasz Poezję niż mnie.

      Ja też, jak jurorzy, postanowiłem odwiedzić wszystkie nominowane miejsca. I
      myślę, że wszystkie zasługują na miano Knajpy Roku 2006.
      Agnieszka Jurczak
      2006-11-14, ostatnia aktualizacja 2006-11-14 22:41
      Najlepsze jedzenie - w restauracji Poezja. Czytelnicy wolą Smaki Warszawy
      Zobacz powiekszenie
      Fot. Wojciech Surdziel /AG
      Seweryn Blumsztajn wręcza dyplom Maciejowi Goliaszowi, właścicielowi restauracji
      Poezja
      więcej zdjęć
      Restauracja Poezja Knajpą Roku 2006! Tak zdecydowało jury naszego kulinarnego
      konkursu na najlepszą warszawską restaurację, która powstała w tym roku. W
      plebiscycie czytelników "Gazety" zwyciężyły Smaki Warszawy.

      - Obrady były zażarte, bo każde z nominowanych miejsc miało to coś, prawie
      doszło do rękoczynów, ale w końcu udało się wybrać tę jedną. Ja bardzo się
      cieszę, że spotkaliśmy się akurat tu - mówiła wczoraj jurorka konkursu Maria Peszek.

      Nagrodę postanowiliśmy przyznać w zwycięskiej restauracji przy ul. Książęcej.
      Tuż po godz. 19 lokal zapełnił się naszymi gośćmi: przedstawicielami wszystkich
      sześciu nominowanych knajp (pozostałe to Bazaar, Casa to tu!, Dziki Ryż, Smaki
      Warszawy i Tbilisi) oraz czytelników i jurorami.

      - Najważniejsze życie warszawskie to życie knajpiane. My je na łamach "Gazety Co
      jest Grane" co tydzień promujemy, a ten konkurs jest owocem tego promowania -
      mówił mistrz ceremonii Maciej Nowak. Chwilę potem szef "Gazety Stołecznej"
      Seweryn Blumsztajn wręczył pamiątkowe dyplomy. Potem były wspólne fotografie,
      wymienianie poglądów i kulinarnych doświadczeń. Na parterze, w tłumie gości
      przepychały się kelnerki z wielkimi białymi talerzami, bo na pięterku, jak co
      dzień, obsługiwały klientów.

      Maciej Goliasz, właściciel Poezji: - Nasz sukces to dzieło całego, zgranego i
      oddanego zespołu. Mam wspaniałych kucharzy, kelnerów-studentów z najlepszych
      uczelni. Mam też doświadczenie, byłem szefem kuchni w Rubikonie, który działał w
      tym miejscu przed Poezją, pracowałem w Bibliotece, siedem lat za granicą. Moja
      dewiza - "dobra knajpa to mała knajpa". Poezja jest nieduża, w takim lokalu
      można dopieścić dania, robić kuchnię dla konesera, małe miejsca są też
      przytulniejsze. I jeszcze najważniejsze: trzeba to, co się robi, robić z pasją.
      Aż moja żona żartuje czasem: - Bardziej kochasz Poezję niż mnie.

      Ja też, jak jurorzy, postanowiłem odwiedzić wszystkie nominowane miejsca. I
      myślę, że wszystkie zasługują na miano Knajpy Roku 2006.
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3736414.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka