corrector_girl
10.11.06, 15:31
Witam wszystkich,
urodziłam się w Warszawie, jednak pierwszych osiem lat zycia spędziłam z rodzicami (mama polka, tata Czech) w Berlinie. Kolejne 10 lat mieszkaliśmy w Warszawie, później (po mojej maturze) rodzice wrócili do Berlina, a ja wyjechałam na studia do Pragi. Nie byłam w Warszawie 7 lat. Przyjechałam miesiąc temu (dostałam pracę w dużej agencji reklamowej) i doznałam szoku! Otóż większość osób z mojego dziłu zanim mnie w ogóle poznała, dziwnie się do mnie odnosiła (z wyższością? trudno to określić). Na firmowej imprezie (kiedy atmosfera się rozluźniła) wyszło o co chodzi. I tu przeżyłam szok, gdyż usłyszałam "mysleliśmy, że jesteś z prowincji, wiesz dziewczyny z kadr mówiły, że jesteś z jakiejś wioski pod Olsztynem, nie wiedzieliśmy, że jesteś z Wawy"!!! Kilka lat temu moi rodzice kupili wakacyjny dom na Mazurach gdzie jestem zameldowana... Odkąd moi współpracownicy dokładnie poznali mój zyciorys ich stosunek do mnie zmienił się o 180 stopni! Tylko, że teraz to ja nie bardzo mam ochotę się z nimi spoufalać! Powiedzcie mi proszę czy takie traktowanie ludzi spoza stolicy to jednostkowy przypadek czy może ludzie przez te 7 lat aż tak się zmienili?!