skiela1
14.11.06, 14:28
W operze strzelał szampan. Uśmiechy na prawo i lewo posyłała gwiazda
architektury - Daniel Libeskind. Tak zaczęła się sprzedaż wirtualnych
apartamentów w Warszawie
Na plac Teatralny podjeżdżały wczoraj wieczorem jaguary i lexusy. Wysiadały z
nich panie w kosztownych futrach. Próbowały wejść do Teatru Wielkiego. - My na
plebiscyt na najpiękniejszych Polaków "Gali" Róże Gali 2006 - mówiły. - To w
Teatrze Narodowym. W Teatrze Wielkim będzie gala rozpoczynająca sprzedaż
apartamentów Złota 44 - informował odźwierny w uniformie z błyszczącymi guzikami.
W operze królował wielki świat nieruchomości - deweloperzy i pośrednicy,
agenci, doradcy i urbaniści. Nagle wśród fotoreporterów poruszenie. Błysnęły
flesze. Energicznie wkroczył Daniel Libeskind, architekt i projektant drapacza
chmur, który stanie przy ul. Złotej obok hotelu Holiday Inn (192 m wysokości,
251 apartamentów, basen, SPA, pokój do uprawiania jogi, taras do opalania
itd.). W foyer serwowali szampana. Kelnerzy co rusz tłukli z wrażenia kieliszki.
- Projekty są gotowe, mamy pełną dokumentację. 60-65 apartamentów mamy już
zarezerwowanych - rzucił od niechcenia ze sceny Jean-Francois Ott, szef firmy
deweloperskiej Orco Property Group. I zapowiedział, że budowę chciałby
rozpocząć w dniu swoich urodzin - 26 lutego 2007 r.
Gala promująca wirtualny budynek trwała do nocy. Deweloper co prawda ma już
działkę, ale na razie jest ona zajęta przez centrum handlowe City Center,
które najpierw trzeba zburzyć. Budowę drapacza próbują storpedować sąsiedzi.
Na razie ich protest został kilka dni temu odrzucony przez Samorządowe
Kolegium Odwoławcze
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3734466.html?nltxx=1077927&nltdt=2006-11-14-04-05