Dodaj do ulubionych

Jaki gangster teraz rządzi w Warszawie ?

22.12.06, 23:13
Wiadomo że cały zarząd Pruszkowa siedzi w
więzieniu /Malizna,Wańka,Parasol,Bolo,Słowik,Kajtek/ , siedzi też Dziad -
szef Wołomina - a reszta gangu wołomińskiego powybijała sie nazwajem . Siedzi
również Korek - szef Mokotowa . Więc kto teraz trzęsie miastem ? Słyszałem że
do nie dawna rządził Salaput ale nie dawno był zamach na jego życie a zaraz
potem policja go aresztowała za handel narkotykami .
To kto teraz rządzi ? Rympałek który nie dawno wyszedł z więzeiania ? Czy
ukrywający się przed Policją szef Żoliborza Szkatuła ? A może ktoś inny ?????
Obserwuj wątek
    • palker Re: Jaki gangster teraz rządzi w Warszawie ? 22.12.06, 23:19
      obiło mi się o uszy, że Dziad zszedł był w białostockim więzięniu
      • politpolit Gang Mokotowski 06.01.07, 00:17
        • politpolit Re: Gang Mokotowski 06.01.07, 00:21
          Policja rozbiła "gang mokotowski"
          PAP / IAR / KG Policji 18:20 (aktualizacja 20:05)

          Aresztowany członek gangu
          (fot. KG Policji)

          Na ten temat
          » Milion złotych za przestępców z "grupy mokotowskiej"
          » Sąd aresztował 14 gangsterów z "grupy mokotowskiej"

          Policja i prokuratura rozbiły "grupę mokotowską", jeden z najgroźniejszych
          gangów w Polsce. Zatrzymano 17 osób, które są przesłuchiwane. Spodziewane są
          wnioski do sądu o ich aresztowanie.

          O zatrzymaniu gangsterów poinformował prokurator krajowy Janusz Kaczmarek
          podczas zwołanej wieczorem konferencji prasowej. Jesteśmy zadowoleni, że na
          święta ta grupa będzie w areszcie - oświadczył.

          W przeprowadzonych jednocześnie w różnych miejscach zatrzymaniach uczestniczyło
          160 policjantów. We wtorek rano równocześnie w Warszawie, Białymstoku,
          Szczecinie i Gdańsku policjanci z Centralnego Biura Śledczego Komendy Głównej
          Policji, wspomaganych przez kilkudziesięciu antyterrorystów, zatrzymało 17 osób,
          członków i współpracowników trzech grup przestępczych powiązanych z tzw. grupą
          mokotowską.

          Akcja to wynik "wielomiesięcznej pracy" Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce i
          policyjnego Centralnego Biura Śledczego.

          Gang od 10 lat m.in. napadał na TIR-y, handlował bronią i narkotykami (także na
          skalę międzynarodową), prał brudne pieniądze. Przy zatrzymanych znaleziono
          amunicję, ładunki wybuchowe, granaty, a także mundury policyjne. Gang działał w
          Warszawie oraz w Łowiczu, Gdańsku, Białymstoku i Szczecinie.

          Na konferencji nie podano bliższych szczegółów sprawy. Ujawniono tylko, że grupa
          związana była z zatrzymanym już w 2004 r. Andrzejem H., ps. Korek. Został on
          aresztowany przez gdański sąd pod zarzutem przemytu 325 kg kokainy z Ameryki
          Południowej do Gdyni w 2003 r. (grozi mu do 15 lat więzienia).

          Grupa "Korka" systematycznie zawłaszczała strefy wpływów po "grupie
          pruszkowskiej", wyrastając na najgroźniejszą w kraju. Gang zajmował się
          narkobiznesem, a zbrojne ramię grupy czerpało zyski ze ściągania haraczy i
          uprowadzeń.

          Zdaniem mediów, płatni mordercy polują na świadka koronnego, który wsypał gang
          "Korka". Według "Życia Warszawy", zeznania łącznika polskich gangów z
          południowoamerykańskimi kartelami wstrząsnęły naszym półświatkiem. Ukrywający
          się w USA gangster zaczął współpracować z amerykańskim i polskim wymiarem
          sprawiedliwości. Dzięki jego zeznaniom rozbito "gang mokotowski".
    • Gość: dako Pershing IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.06, 10:54
      Najbardziej znanym gangsterem w Warszawie był Pershing funfel Andrzeja Gołoty .
      Oto jego biografia :

      Andrzej Kolikowski (1954-1999) – legenda polskiego świata gangsterskiego.
      Pochodził z Ożarowa Mazowieckiego, miasteczka położonego niedaleko Pruszkowa. W
      policyjnych kartotekach notowany po raz pierwszy w wieku 17 lat.
      Po ukończeniu szkoły zawodowej pracował w nieistniejącej dziś fabryce kabli i
      jeździł jako kierowca w "Transbudzie". Uprawiał także zapasy i grywał w
      miejscowej drużynie piłki nożnej KS OŻAROWIANKA.

      Kariery sportowej nie zrobił. Większe sukcesy zaczął odnosić jako hazardzista:
      namiętnie grywał w karty i ruletkę; ogromne sumy stawiał podczas wyścigów
      konnych na Służewcu. Był także miłośnikiem zawodowego boksu i pięknych kobiet.
      Był przesądny i korzystał z usług jasnowidzów (m.in. jednego z najsłynniejszych
      w Polsce jasnowidzów - Krzysztofa J.).

      W biznesie zaczął działać na początku lat 80. Pierwsze pieniądze zarobił w
      Niemczech, gdzie poznał m.in. NIKOSIA oraz BARANINĘ. Pod koniec lat 80. założył
      w Warszawie nielegalny dom gry stylizowany na lokale zachodnie. Zachodnie były
      również ceny: drogi bilet wstępu dawał klientowi prawo do darmowych posiłków i
      alkoholu. Sam PERSHING był krupierem przy ruletce. Od roku 1983 oficjalnie nie
      był nigdzie zatrudniony. W Ożarowie wybudował duży dom. Lubił jeździć
      luksusowymi samochodami. Był współzałożycielem kilku działających legalnie
      firm; w tym m.in. wytwórni płyt.

      Na początku lat 90. PERSHING prawie każdego dnia miał swoje "godziny przyjęć"w
      dwóch warszawskich lokalach: na ostatnim piętrze GRAND HOTELU oraz w klubie
      GoGo w HOTELU POLONIA.

      Wieczorem, 11 sierpnia 1994 roku na sopockim molo PERSHING został zatrzymany.
      Policjanci zatrzymali wraz z nim jeszcze 19 członków gangu pruszkowskiego. Po
      przewiezieniu do Warszawy PERSHING został oskarżony przez stołeczną prokuraturę
      o m.in. wymuszenie 40 tysięcy dolarów. To wtedy - według ustaleń jednego z
      policyjnych śledztw - "wypłynęłą" grupa Marka Cz. ps. RYMPAŁEK, który przejął
      kilku "żołnierzy" z grupy przebywającego w areszcie PERSHINGA.

      W lutym 1996 roku warszawski Sąd Okręgowy skazał Andrzeja Kolikowskiego na 4
      lata pozbawienia wolności za paserstwo, fałszowanie dokumentów oraz nielegalne
      odzyskanie długu. Więzienie PERSHING opuścił w sierpniu 1998 roku.

      Sam PERSHING przeżył kilka zamachów na swoje życie. W jednym z nich w kwietniu
      1994 roku przez pomyłkę został ranny ochroniarz PERSHINGA – Andrzej F. ps.
      FLOREK. W lipcu tego samego roku pod mercedesem PERSHINGA zaparkowanym koło
      toru wyścigowego na Służewcu eksplodowała bomba domowej roboty. Pięć lat
      później – 5 grudnia 1999 roku w Zakopanem – dosięgły go trzy kule. Zmarł
      podczas reanimacji.

      Okazało się, że zabójcą, który oddał śmiertelne strzały do PERSHINGA był
      Ryszard Bogucki. W zamachu brał też udział Ryszard Niemczyk.18 lipca 2003 roku,
      po 9 miesiącach procesu Sąd Okręgowy w Nowym Sączu skazał Ryszarda Boguckiego
      na 25 lat więzienia za zabójstwo PERSHINGA. Mirosław Danielak ps. MALIZNA
      członek zarządu Pruszkowa, który według prokuratury miał zlecić zastrzelenie
      PERSHINGA, otrzymał karę 10 lat pozbawienia wolności. Prokurator żądał
      dożywocia dla Ryszarda Boguckiego, a dla Mirosława Danielaka 15 lat więzienia.
      Według prokuratury, śmierć PERSHINGA była zabójstwem na zlecenie. Przed
      Bielskim Sądem Okręgowym toczy się proces Ryszarda Niemczyka oskarżonego o
      współudział w zabiciu PERSHINGA.
      • Gość: sg Re: Pershing IP: *.aster.pl 23.12.06, 18:09
        buehehe!!! ale wieśniaczy życiorys....
        • Gość: fredi Re: Pershing IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.06, 15:51
          Zapalam świeczke Pershingowi [`]. Niech Cie szatan ma w swojej opiece .
          • nessuno Re: Pershing 12.02.07, 20:59
            Gość portalu: fredi napisał(a):

            > Zapalam świeczke Pershingowi [`]. Niech Cie szatan ma w swojej opiece .

            Oby tobie kretynie nikt świeczki nie zapalił.
            Do autora wątku, w Warszawie nie ma żadnych gangsterów, te szumowiny, które
            działają to zwyczajne popierdułki, łysole i karki. Te śmiecie nigdy nie będą
            prawdziwymi gangsterami, a jedynie ich marnymi polskimi podróbami. Chwasty,
            które należy hurtowo wyrywać i utylizować w zakładach Stokłosy przerabiając na
            mączkę kostną, jako karmę dla świń.
      • Gość: lisa Re : Pershing IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 19:05
        Ciekawe ilu ludzi ma na sumieniu ?
      • Gość: POPEJ Re: Pershing IP: *.chello.pl 10.02.07, 00:53
        Malo wiesz czlowieczku, zastanow sie zanim cos skopiujesz z jakiejs strony.
        Sam sie zastanow , kiedys byly pewne reguly jak rzadzil pruszkow i bylo dobrze,
        nikt postronny nie ucierpial, a teraz nie wiem co sie dzieje, ale to sie
        zmieni , niech starzy wyjda.
    • letrishia Re: Jaki gangster teraz rządzi w Warszawie ? 23.12.06, 17:42
      A były może jakieś gangsterki w histori Pruszkowa albo innej mafii ? :-).
    • jan-w Re: Jaki gangster teraz rządzi w Warszawie ? 23.12.06, 19:36
      Nie wiesz? Kaczyński ze swoją mafią ;-)
      • tjbazuka Re: Jaki gangster teraz rządzi w Warszawie ? 23.12.06, 20:53
        "Na początku lat 90. PERSHING prawie każdego dnia miał swoje "godziny przyjęć"w
        dwóch warszawskich lokalach: na ostatnim piętrze GRAND HOTELU oraz w klubie
        GoGo w HOTELU POLONIA."

        Kurtka na wacie, ale facio wybral sobie nory. Klasa ;-)
        Ps: fajna historyjka z not happy endem dla gangstera.
    • Gość: Zyzio Re: Jaki gangster teraz rządzi w Warszawie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.06, 00:52
      Jakie rządzi? Co to za bełkot? Czy ja się muszę komuś opłacać? Czy ja negocjuję
      warunki mojego życia w Warszawie?

      Zwykli bandyci próbują sił na różnych frontach. Policja takie działania ukróca
      (kiedyś tak nie było). Wiec jaki wniosek? W stylistyce twego pytania - policja
      rządzi.

      Do pełni szczęscia potrzeba tylko jeszcze świadomości obywatelskiej, gdzie jak
      jakiś gnój rozwala przystanek, to obywateel dzwonią i policja podjeżdza. Jak
      przychodzi jakiś obdartus i próbuje mnie opodatkować to zwracam się do policji.

      Ja jak widzę kieszonkowca, to dzwonię na policję. To ja rządzę ich poczynianami
      (ukrócając pośriednio ich łowy), a nie oni moimi.

      --
      Zyzio, pogromca głupoty
      • Gość: gizmo Re: Jaki gangster teraz rządzi w Warszawie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.06, 00:57
        Daj mi namiar na swojego dealera. Nie wyglądasz na bogacza, więc pewnie i mnie
        stać na ten specyfik, który powoduje, że świat wydaje się tak uporządkowany. A
        pewnie za dodatkowe 5 peelenów nie będzie w nim Zyzia.
        • Gość: Zyzio Re: Jaki gangster teraz rządzi w Warszawie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.06, 01:03
          Ja wogóle nie wyglądam. Ja działam. Jak chcę naprawić swiat, to zaczynam od
          swojego otoczenia. Może dlatego jest takie uporządkowane.
          Tobie zostają specyfiki. Wesołych świąt :)

          --
          Zyzio, pogromca głupoty
    • Gość: MICHNIK Re: Jaki gangster teraz rządzi w Warszawie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.06, 06:36
      DZIS rzadzie WARSZAWA !!DORN !!!!!!!!!!!to on rzadzi i niech ktory
      GANGSTER zaprzeczy
      • nessuno Re: Jaki gangster teraz rządzi w Warszawie ? 24.12.06, 11:12
        Poza półgłówkami, którzy nami rządzą, Warszawa nie ma gangsterów. Toto, co tu i
        ówdzie się wychyla, to zwykłe popierdułki, gostkowie bez żadnych zasad, więc
        próba nazywania ich gangsterami jest nadużyciem.
        Wszystkim życzę wesołych i pogodnych na przekór wszystkiemu Świąt.
      • zeliks Re: Jaki gangster teraz rządzi w Warszawie ? 27.12.06, 23:27
        Dla PiSu i Dorna to już wcale mafii nie ma . Są tylko agencji WSI którzy są
        wszędzie i władają całym krajem . Tylko że jeszcze żadnego nie schwatali i nie
        osądzili / no może oprócz Lesiaka/ . Hehe .
    • Gość: Hugo Gangster Andrzej Tyburski . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.06, 20:26
      Ta jasne nie ma już gangsterów w Warszawie . Śmieszne . Od kilku lat Policja w
      całej Polsce nie może znaleść zabójcy Policjanta znanego gangstera Andrzeja
      Tyburskiego . To jest link do listu gończego :

      www.policja.pl/portal/pol/43/866/
      Może któryś z forumowiczów wie gdzie on sie ukrywa ? :-).
      • trasher69 Re: Gangster Andrzej Tyburski . 27.12.06, 00:19
        Tybur szefem mafii nigdy nie był . Raczej jest typowym kilerem do wynajęcia
        czyli płatnym zabójcom. "Odpalił" młodego "Klepaka" w Mikołajkach . A
        prawdopodobnie również starego "Klepaka" w słynnej strzelaninie w Gamie gdzie
        zabito 5 gangsterów - ale tego podobno policja nie jest mu w stanie udowodnić .
        Dziwi mnie trochę że pomomo zabicia policjanta policja go jakoś skutecznie nie
        szuka . Jak gang "Mutantów" zabił policjanta w Nadarzynie to cała policja
        szukała ich /słynna strzelanina w Magdalence/ i wszystkich "Mutantów" wyłapali
        albo zabili . A tybura jakoś złapać nie moga...Dziwne...
    • Gość: Struzik Rządzi ten sam gang co 15 lat temu IP: *.aster.pl 25.12.06, 22:10
      gang ubeków. Czasem mają powiązania z pzpr, czasem z road/ud/uw, czasem z
      aws/po. Wszystko w rodzinie.
    • chuck.norris ja tu rządzę 26.12.06, 01:00
      !
      • Gość: jackie.cham Nieprawda! To ja rządzę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 15:08
        Chcesz wojny gangów? ;D
    • Gość: Mike Zadzwoń 22 621-02-51 to sie dowiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 21:08
      hehehhe
      • Gość: belladonia Re: Zadzwoń 22 621-02-51 to sie dowiesz IP: *.pools.arcor-ip.net 01.01.07, 17:05
        Czy to kontaktowy do Haneczki?
    • Gość: dako Dziad - szef Wołomina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 00:42
      Oto biografia Szefa mafii Wołomińskiej , wroga Pershinga z Pruszkowa
      czyli "Dziada" :

      Henryk Niewiadomski (rocznik 1948) – domniemany boss grupy wołomińskiej.
      Urodził się na warszawskiej Pradze-Północ. Z rodzicami i trzema braćmi mieszkał
      i dorastał na Targówku.
      Kiedy miał 13 lat, zmarł mu ojciec. Ciężar wychowania spadł na matkę, która
      pracowała przez kilkanaście godzin na dobę. Dla rodziny nastały ciężkie czasy
      biedowania. W l. 70. Henryk Niewiadomski zajmował się sprzedażą złomu,
      rozwożeniem węgla i handlował (tak jak jego ojciec) na Różycu, czyli bazarze
      Różyckiego przy ulicy Targowej. Sprzedawał tam pyzy. Przez długi czas Henryk
      Niewiadomski mieszkał na warszawskiej Pradze przy ulicy Okrzei. Tam też
      dorastało jego dwóch synów.

      W połowie l. 90. prowadził legalne interesy: założył w Ząbkach kantor i
      lombard. Według policyjnych ustaleń DZIAD miał już wówczas zajmować się m.in.
      przemytem i nielegalną sprzedażą spirytusu. Po raz pierwszy DZIAD został
      zatrzymany w 1992 roku, kiedy wpadł "na gorącym uczynku" podczas przemytu
      spirytusu, ale sprawa nie znalazła swego finału w sądzie. Drugie zatrzymanie
      Henryka Niewiadomskiego nastąpiło w lutym 1997 roku. 20 października tego
      samego roku warszawski sąd uznał go winnym czynnej napaści na policjanta i
      skazał na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Zaledwie 9 dni później
      DZIAD został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat za
      nieumyślne spowodowanie śmierci dwóch robotników na nielegalnej budowie obok
      swojego domu w Ząbkach - karę tą odwieszono potem. Jego brat – Wiesław N.
      pseudonim WARIAT – zginął 6 lutego 1998 roku w Warszawie na parkingu obok
      delikatesów przy ulicy Płowieckiej.

      26 maja 1999 roku nad ranem DZIAD został zatrzymany w swoim domu w
      podwarszawskich Ząbkach. Antyterroryści bez jednego wystrzału weszli na teren
      posesji. Decyzję o zatrzymaniu Henryka Niewiadomskiego podjęto dzień wcześniej
      wieczorem w biurze do walki z przestępczością zorganizowaną Komendy Głównej
      Policji. O trzeciej nad ranem rozkaz zatrzymania DZIADA otrzymała brygada
      antyterrorystyczna.

      W specjalnie strzeżonym konwoju Henryk Niewiadomski został przewieziony do
      Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. DZIADA oskarżono m.in. o kierowanie
      zorganizowaną grupą przestępczą oraz o przemyt i handel narkotykami. Wyrok w
      tej sprawie został wydany 24 stycznia 2001 roku. Białostocki sąd skazał DZIADA
      na 7 lat pozbawienia wolności i 40 tysięcy złotych grzywny. Pozbawił go również
      praw publicznych na trzy lata. DZIADA uznano winnym dwóch czynów: podżegania do
      zabójstwa Leszka Danielaka ps. WAŃKA oraz zlecenia napadu na małżeństwo R. spod
      Warszawy. Sąd odrzucił jeden z głównych zarzutów prokuratury i nie uznał
      Henryka Niewiadomskiego przywódcą gangu. Dodatkowo DZIAD będzie musiał
      odsiedzieć jeszcze dwa lata za obrazę sądu i prokuratora podczas rozprawy.

      Według opinii sąsiadów z Ząbek DZIAD żył skromnie. Jeździł samochodami średniej
      klasy, a przed zatrzymaniem w maju 1999 roku był posiadaczem kilkunastoletniego
      MERCEDESA i CHEVROLETA VOYAGERA. Samochodu nigdy nie prowadził sam; zawsze
      zabierał ze sobą kierowcę. DZIAD również ubierał się w niewyszukany sposób:
      najczęściej nosił spodnie od dresu i bawełniane podkoszulki.

      W roku 2001 Tomasz Lengren ukończył dokumentalny film telewizyjny DZIAD
      DOMNIEMANY.

      W roku 2003 ukazała się autobiograficzna książka ŚWIAT WEDŁUG DZIADA z
      podtytułem: SENSACJE XXI WIEKU.

      Henryk Niewiadomski wyjdzie na wolność 26 maja 2008 roku .
      • Gość: toja Teraz pisz o "Wariacie" - dlaczego zginął? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 09:42
    • Gość: dako Wariat - brat Dziada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 11:12
      Mówisz i masz :

      Wiesław Niewiadomski (1946 - 1998 ) – w mediach wymieniany najczęściej jako
      starszy brat Henryka Niewiadomskiego ps. DZIAD. Domniemany boss grupy
      wołomińskiej. Znany z elegancji; miał sporą kolekcję garniturów.
      Początki kariery Wiesława Niewiadomskiego sięgają lat 70. Miał on wówczas –
      według ustaleń policji – zajmować się kradzieżami kieszonkowymi i
      cinkciarstwem. Później działał w grupie zajmującej się okradaniem fabrycznych
      magazynów. Kradł przede wszystkim srebro. Kiedy na początku lat 80. sprawa
      wyszła na jaw i trafiła na wokandę, WARIATOWI udało się (w niewyjaśnionych do
      dzisiaj okolicznościach) wyjechać do Niemiec. Stamtąd – do Kanady i ponownie do
      Niemiec. Aresztowany w Hamburgu za posługiwanie się fałszywym paszportem,
      wpłacił kaucję i nielegalnie wrócił do Polski. Tu, na początku lat 90., zaczął
      tworzyć struktury gangu wołomińskiego. WARIAT - według policyjnych ustaleń -
      miał przede wszystkim zajmować się organizowaniem przemytu spirytusu zza
      wschodniej granicy. Jednakże grupa wołomińska pośredniczyła w tym czasie
      również w sprzedaży kradzionych samochodów i w rozprowadzaniu fałszywych
      dokumentów oraz pieniędzy na dużą skalę.

      Kiedy w połowie lat 90. doszło do zerwania dotychczasowej współpracy między
      Pruszkowem a Wołominem i rozpoczęła się słynna „wojna gangów”, Wiesław
      Niewiadomski zaczął inwestować w produkcję amfetaminy. 20 września 1995 roku w
      Woli Karczewskiej w niewielkim domu wybudowanym na działce należącej do
      WARIATA, policja rozbiła największą wytwórnię amfetaminy w Europie oraz
      zatrzymała chemiczkę, która współpracowała z gangiem. To od tamtego czasu
      WARIATA zaczęto nazywać również „amfetaminowym królem”. WARIATOWI udało się
      jedynie udowodnić, że dostarczał chemikalia służące do produkcji narkotyków. O
      produkcję i handel oskarżono chemiczkę i jej konkubenta - mieszkańców i
      właścicieli domu , oboje już dzisiaj nie żyją .

      Do legendy wołomińskiego półświatka przeszła historia o wykupieniu przez
      WARIATA części akt sprawy prowadzonej przeciwko niemu od woźnej jednego z
      warszawskich sądów. 20 grudnia 1996 roku w miejscowości Zakręt koło Warszawy
      doszło do nieudanego zamachu na życie WARIATA. Zamachowcy czekali obok jego
      domu i ostrzelali z broni maszynowej samochód, którym jechał.

      WARIAT nie pozostawał dłużny swoim przeciwnikom. Był podejrzewany o
      zorganizowanie co najmniej dwóch zamachów na życie PERSHINGA szefa Pruszkowa .
      W jednym z nich (w kwietniu 1994 roku) został ranny FLOREK - ochroniarz
      Andrzeja Kolikowskiego ps. PERSHING .

      W piątek 6 lutego 1998 roku ok. godziny 21.10 WARIATA dosięgły kule. Kiedy
      wsiadał do swojego białego CHEVROLETA pod delikatesami przy ulicy Płowieckiej
      na warszawskiej Pradze-Południe, w jego stronę oddano serię z karabinu
      maszynowego. Zginął na miejscu. Był to trzeci – tym razem udany – zamach na
      jego życie. Jak ustaliła ekipa dochodzeniowo-śledcza, strzały oddano z jadącego
      ulicą samochodu. Wiesława N. trafił rykoszet. W samochodzie WARIATA
      zabezpieczono jego słynny notes oraz torebkę amfetaminy. Na miejsce zamachu
      przyjechał powiadomiony przez policję Henryk Niewiadomski ps. DZIAD.

      Tydzień później: 13 lutego około południa, Wiesława Niewiadomskiego pochowano w
      rodzinnym grobowcu na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie. W uroczystościach
      pogrzebowych wzięło udział około 300 osób.

      Prowadzący śledztwo w sprawie śmierci WARIATA policjanci ustalili, że był on z
      pewnością „mózgiem” grupy wołomińskiej w kwestiach dotyczących inwestowania
      brudnych pieniędzy oraz legalizowania większości interesów. Oficjalnie Wiesław
      Niewiadomski był m.in. właścicielem firmy budowlanej z siedzibą na terenie
      Rosji oraz kilku restauracji i dyskotek. Ponadto w trakcie prowadzonego
      śledztwa ustalono, że na zlecenie WARIATA działało dwóch znanych warszawskich
      prawników, którzy wyszukiwali dla niego tak zwane „dobre długi”. Po ich
      wykupieniu WARIAT stał się m.in. wspólnikiem przynajmniej dwóch znanych
      stołecznych firm. Zapiski w notesie WARIATA (i kilka innych dokumentów
      zabezpieczonych przez policję podczas przeszukania jego mieszkania) posłużyły
      jako dowód przeciwko jego najbliższym. W maju 1999 roku policja zatrzymała
      Henryka Niewiadomskiego ps. DZIAD oraz wdowę po WARIACIE – Ewę Niewiadomską .

      Ponad pół roku wcześniej – 15 października 1998 roku – Prokuratura Wojewódzka w
      Warszawie umorzyła śledztwo w sprawie przyjmowania łapówek przez osoby pełniące
      funkcje publiczne, które były zapisane w słynnym notesie WARIATA. Zapiski były
      jednak zbyt enigmatyczne i śledztwo umorzono z powodu braku dowodów.
    • johny079 Re: Jaki gangster teraz rządzi w Warszawie ? 03.01.07, 14:58
      panowie, co wy wiecie o mafii. Wymieniacie mi tu jakieś popierdułki zajmujące
      się lokalnym "rynkiem" To nie mafia, tylko jakieś wieśniaki, które próbują się
      wybić ponad szczyt.

      Prawdziwa mafia to mafia włoska. Bielsko-Biała, Ustroń, Wisła. Panowie mają
      klasę i wiedzą jak się zachować w tym "biznesie". Każdy pogrzeb "członka
      rodziny" nawet tej polskiej rodziny jest brany na poważnie. Nawet szefunio
      potrafi swoją limo na włoskich blachach podjechać by oddać hołd swojemu. Nie
      słychać o nich bo oni wiedzą jak się robi poważne "interesy".
      • Gość: toja Johny! Napisz coś o tej mafii! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 09:54
        Spragnieni mocnych wrażeń pytamy: czym zajmuje się mafia włoska
        w Polsce? Pisz i nie oszczędzaj nikogo!
      • Gość: gangsta bicz johny079, żyjesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 15:11
        Bo gdyby było tak jak piszesz, to już byś nie żył, bajarzu. Ale mam dla ciebie
        pomysł: zacznij pisać powieści sensacyjne :D
    • Gość: yyyyyyyyy Re: Jaki gangster teraz rządzi w Warszawie ? IP: *.dsl.club-internet.fr 04.01.07, 21:25
      Ostatnio ponoc warszawke chce Opanowac Donald T..........
    • Gość: dako Słowik - członek zarządu Pruszkowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.07, 15:48
      Andrzej Zieliński (ur. 1960 ) pochodzi ze Stargardu Szczecińskiego. Z zawodu
      fryzjer.
      Po raz pierwszy został skazany pod koniec lat 70. jako nastolatek. Był to wyrok
      1,5 roku więzienia i wysoka grzywna. Karę odbywał m.in. w zakładzie karnym w
      podwłocławskim Mielęcinie. Po odsiedzeniu wyroku oraz grzywny, na spłacenie
      której nie było stać jego rodziców, wyszedł na wolność. Po 58 dniach ponownie
      zostaje zatrzymany, skazany na 4 lata pozbawienia wolności i umieszczony w
      jednym z najcięższych zakładów karnych w Polsce - w Czarnem. Wychodzi na
      warunkowe zwolnienie i ponownie jest na wolności tylko 2 miesiące. Kolejny
      wyrok i kolejna odsiadka. Na Boże Narodzenie w 1989 roku wyszedł na jedną z
      przepustek i do więzienia nie wrócił. Ukrywał się. Jednocześnie rozpoczął
      starania o ułaskawienie. Udało się. 18 października 1993 roku prezydent RP Lech
      Wałęsa podpisał dokument, którego publiczne ujawnienie w lutym 2001 roku
      wywołało medialną burzę i wszczęcie śledztwa.

      Na początku lat 90. SŁOWIK (według ustaleń policji) zajmował się m.in.
      haraczami i okradał przemytników spirytusu. Ułaskawiony SŁOWIK inwestował
      również ogromne sumy w legalny biznes; jednym z takich interesów był jeden z
      warszawskich pubów. Jednocześnie piął się po szczeblach gangsterskiej kariery i
      znalazł się w tak zwanym „zarządzie” grupy pruszkowskiej. Latem 1996 roku pod
      blokiem, w którym mieszkał, eksplodowała bomba domowej roboty.

      Rok później SŁOWIKA oskarżono o wymuszanie haraczu w wysokości tysiąca dolarów
      miesięcznie od właściciela jednej z restauracji na Żoliborzu. Sąd uznał jednak,
      że właściciel dawał SŁOWIKOWI pieniądze dobrowolnie. Kolejne śledztwo w sprawie
      SŁOWIKA zakończyło się poważniejszym oskarżeniem (chodziło o wymuszenie
      rozbójnicze) i jego zatrzymaniem. Jednak Andrzej Zieliński większość czasu
      spędził w szpitalu aresztu śledczego. W roku 1999 odzyskał wolność,
      przedstawiając sądowi zaświadczenie lekarskie, w którym znalazło się
      stwierdzenie, iż dalszy pobyt Andrzeja Z. w areszcie grozi trwałym kalectwem.
      Kiedy rok później – latem 2000 roku – zaczęto wyłapywać członków gangu
      pruszkowskiego, SŁOWIK ponownie zaczął się ukrywać. Kiedy policja wytropiła i
      zatrzymała m.in.: Leszka Danielaka ps. WAŃKA, Janusza Prasola ps. PARASOL oraz
      Zygmunta Raźniaka ps. BOLO, rozpoczęto zakrojone na szeroką skalę poszukiwania
      SŁOWIKA.

      W sierpniu 2001 roku ponownie zaczęło być głośno o SŁOWIKU w kraju. Powodem
      rozgłosu nie było jednak jego zatrzymanie. Sensacją okazało się wydanie przez
      obrońcę SŁOWIKA autobiograficznej książki gangstera „Skarżyłem się grobowi”
      (jej tytuł jest cytatem z krótkiego wiersza Juliusza Słowackiego). SŁOWIK
      podważał w niej m.in. wiarygodność zeznań sdwaidka koronnego MASY, obciążając
      go kilkoma poważnymi przestępstwami. W tym samym miesiącu, w programie POD
      NAPIĘCIEM, emitowanym na antenie TVN, widzowie mogli usłyszeć rozmowę
      telefoniczną reportera ze SŁOWIKIEM, który twierdził, że ukrywa się niedaleko
      Warszawy. Był to jednak blef. Na tropie Andrzeja Zielińskiego była już od
      dłuższego czasu specjalna policyjna grupa o kryptonimie ENIGMA. Okazało się, że
      SŁOWIK ukrywa się w Hiszpanii. 23 października 2001 roku o godzinie 7.00 nad
      ranem do willi w Casa Gaudia pod Walencją wkroczyli antyterroryści. Oprócz
      SŁOWIKA został wówczas zatrzymany Zbigniew Ś. ps. PYZA – bliski współpracownik
      Janusza T. ps. KRAKOWIAK.

      W pierwszym tygodniu lutego 2003 roku hiszpański rząd wyraził zgodę na
      ekstradycję SŁOWIKA do ojczyzny. W czwartek 20 lutego 2003 specjalny samolot ze
      SŁOWIKIEM na pokładzie ląduje na stołecznym lotnisku Okęcie. Ponad rok później
      (26 kwietnia 2004 roku) warszawski Sąd Okręgowy skazał SŁOWIKA na karę 6 lat
      pozbawienia wolności. Proces się jednak nie odbył, ponieważ SŁOWIK oraz dwaj
      inni oskarżeni (Jerzy W. ps. ŻABA oraz Robert B. ps. BEDZIO) złożyli przez
      swoich obrońców wnioski o dobrowolne poddanie się karze. Sąd przychylił się do
      ich prośby, ale SŁOWIKA czekają następne procesy, w których jest jednym z
      oskarżonych.
    • Gość: Zyzio Jakie bajanie we wsi ma posłuch? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 00:36
      Czytam ten wątek i jako żywo przypomina mi bajania dawnych ciemnych chłopów o
      zbójach, co legendą obrośli. Ten zrobił to, ten tamto. Ot widać bard do wioski
      przybył i swą pieśnią trupy ożywił. A chamstwo tylko dzioby rozdziawia, bo siła
      na każdego działa: i na babę, i syna młynarza co kowalowi na ostatniej zabawie
      nie dał rady.
      Ot takie pierwotne potrzeby, aż żal przerywać.
      Z mojej strony wygląda to jednak tak, że kilka trzepakowych bandziorków miało
      pięć minut sławy, a teraz gryzą piach. Okazali się na tyle głupi, że nikt ich
      nie żałuje, a sami nawet nie dożyli słusznie męskiego wieku (70 l.).

      Ale już nie przerywam. Usuwam się w cień

      --
      Zyzio, lekko znudzony
    • diakomo44 Re: Jaki gangster teraz rządzi w Warszawie ? 08.01.07, 19:22
      Policja teraz rządzi . Cała śmietanka garuje obecnie w piedlu . I dobrze !
    • rapoport Re: Jaki gangster teraz rządzi w Warszawie ? 25.06.18, 12:12
      Najbardziej mnie ubawiła odsiadka słowika za nielegalne odebranie długu..!
    • zbkuchta Re: Jaki gangster teraz rządzi w Warszawie ? 12.08.18, 18:44
      Teraz jest zarząd ogólnokrajowy , z Jarkiem ksywa "Kaczor" na czele.
      Przejęli schedę po "Donku" jak ten objął przywództwo zachodnich gangów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka