krabkaa
22.01.07, 20:04
Witam.
Mój znajomy ma taki oto problem: 6 lat temu upadło przedsiębiorstwo, w którym
pracował. W ostatnim roku istnienia firmy wziął z pracowniczej kasy zapomogowo
pożyczkowej pożyczkę, którą spłacił (jedyne dowody to wydruki, jakie
otrzymywał przy odbieraniu pensji - wynika z nich jasno, że stan zadłużenia
wynosi - zero, zaś stan należności - ok. 1000 zł). No i niedawno przyszło mu
zawiadomienie od radcy prawnego, że musi zwrócic zaległe raty spłaty wziętej
wtedy pożyczki - ok 800 zł. Osoby obsługujące wtedy kasę założyły jakąś firmę,
która ma na celu jedynie przyjmowanie wpłat od ludzi, którzy wtedy zaciągnęli
pożyczki (bo takie zawiadomienia przyszły też innym były pracownikom tej
firmy). Kilka osób udało się do prokuratora z chęcią oskarżenia tej spółki a
ten powiedział im że nie mogą wnieśc oskarżenia, bo firma juz nie istniej
(upadłośc).
Więc - przepraszam - w drugą stronę można?
Poza tym ci pracownicy byli twierdzą, że te problemy są wynikiem jakichś
malwersacji osób które przyjmowały wtedy spłacane raty - po prostu nie
księgowały wpłat, choc dawały kwitki przyjęcia ich.
Co z tym zrobic? Spłacac ten niby-dług? ??