k.mat
30.01.07, 14:32
Witam sąsiadów,
chciałabym podzielić się swoim zbulwersowaniem i może to zapobiegnie podobnym
sytuacjom w przyszłości.
Otóż wczoraj wychodzę ze swojego mieszkania ok 13.30 i co widzę: drzwi
wewnątrz kladki, te przy windzie są otwarte. Mogę to jeszcze zrozumieć, że
może ktoś coś nosił i chwilowo tak zostawił aby się z nimi nie męczyć, co nie
zmienia postaci rzeczy, że powoduje to u mnie niezłe przeciągi. Ponieważ nie
ma w drzwiach blokady (ze względu na utratę ciepła) trzeba było je czymś
zablokować i co było najlepszym do tego narzędziem? Moja prywatna
wycieraczka!!! Została wciśnięta pod drzwi aby je zablokować.
Jakim prawem ktoś zabiera coś, co do niego nie należy, używa do czegoś, co
jest zabronione narażając na zniszczenie poprzez wciśnięcie pod drzwi?!
Mam nadzieję, że taka sytuacja się już nie powtórzy. Podejrzewam tu bardziej
ekipę remontową działającą na mojej klatce ale liczę na zwrócenie uwagi
sąsiadów na podobne incydenty. Dodam, że działo sie to na klatce V.
pozdrawiam