Dodaj do ulubionych

Czy Platforma doniesie na premiera Jarosława Ka...

IP: *.acn.waw.pl 14.02.07, 02:27
Szanowna Pani Prezydent,
przez ostatnie 4 laty rozwój miasta wstrzymywała ekipa Kaczyńskiego, która koncentrowała się wyłącznie na szukaniu nieistniejących złodziei i szykowaniu posad dla swoich prominentów. Teraz pani proponuje nam trwanie w w bezruchu spowodowanym brakiem pewności, co do legalności pani prezydentury i podejmowanych przez panią decyzji. Warszawa nie zasługuje na takie traktowanie.
Obserwuj wątek
    • Gość: mjk Jak widać w PO już histeria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 03:06
      Ten Jóźwiak zachowuje się jakby nie dorósł do swojego stanowiska. To już
      ostatni etap równi pochyłej - histeria. Jeśli tak zachowuje się też jego
      szefowa, to co za słabi psychicznie ludzie przyszli do naszego miasta. Jak sąd
      stwierdzi za kilka miesięcy, że HGW nie była prezydentem od 27 grudnia 2006, to
      kto odpowie za te opóźnienia, nieważne decyzje, pieniądze wydane na pensje dla
      osób, które nie są już pracownikami miasta (prezydent i automatycznie - z mocy
      ustawy - jej zastępcy). Warszawskie sądy już zawieszają postępowania, których
      stroną jest miasto, na podstawie art. 174 ust. 1 pkt 1 k.p.c., tj. ze względu
      na brak organu je reprezentującego.
      • Gość: sari Re: Jak widać w PO już histeria IP: *.codetel.net.do 14.02.07, 05:55
        Warszawskie sądy już zawieszają postępowania, których
        > stroną jest miasto, na podstawie art. 174 ust. 1 pkt 1 k.p.c., tj. ze względu
        > na brak organu je reprezentującego.

        Gów..no prawda.
        • Gość: spisek Prezes Sądu Okregowego wydał zarządzenie dla IP: *.flashnet.pl 14.02.07, 06:32
          sędziów, żeby zawieszać sprawy, bo mandat Hanki wygasł i nie ma kto
          reprezentować miasta. Czyżby sądy też uczestniczyły w wszechświatowym spisku
          przeci Hance Goldbaum???
          • Gość: grzegorz Re: Prezes Sądu Okregowego wydał zarządzenie dla IP: 62.233.164.* 14.02.07, 20:33
            Art. 27 pkt. 2 Ustawy o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta:
            2. Wygaśnięcie mandatu wójta następuje z dniem wydania przez sąd orzeczenia
            oddalającego odwołanie.

            Niekomentencja polskich sądów jest naprawdę porażająca. Słyszę to od każdego,
            kto miał kontakt z polskim sądownictwem.

            • Gość: re Re: Prezes Sądu Okregowego wydał zarządzenie dla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 22:33
              Jak się nie znasz, to nie pisz. Ten przepis dotyczy przypadku zaskarżenia
              uchwały Rady o wygaśnięciu mandatu z powodów określonych w art. 26 ust. 1 pkt 3
              i 4. O wygasnięciu mandatu z powodu niezłożenia w terminie oświadczenia
              majątkowego mówi art. 26 ust. 1 pkt 1a. Tak więc pudło.
      • Gość: PO+SLD=PZPR bis Kto uratuje warszawiaków przed oligarchią PO/SLD? IP: *.chello.pl 14.02.07, 07:51
        Tylko PiS!
        Tylko ta partia ma siłę, aby uratować warszawiaków przed złodziejską oligarchią
        PO/SLD, która kolejny raz POdniosła głowę w naszym Mieście.



        Katon Starszy:
        POza tym uważam, że Bufetowa POwinna być wygnana z Ratusza.

        • Gość: PIS=PZPR bis Re: Kto uratuje warszawiaków przed oligarchią PO/ IP: *.aster.pl 14.02.07, 09:16
          Tow. Karol Karski ma doswiadczenie z PRON-cia jak prowadzic partyjna robote.
          • Gość: PO+SLD=PZPR bis Ale w PZPR nie był, a radnym z listy PRON, został IP: *.chello.pl 14.02.07, 20:18
            w 1988 r. w wieku 22 lat.
        • fagusp Re: Kto uratuje warszawiaków przed oligarchią PO/ 14.02.07, 10:11
          > Tylko PiS!
          > Tylko ta partia ma siłę, aby uratować warszawiaków przed złodziejską
          oligarchią
          Lakarstwo gorsze od choroby. To tak, jakby leczyć katar skacząc do szamba
          pełnego gnoju. Jak dla mnie to zbyt drakońska kuracja.
        • Gość: yes Re: Kto uratuje warszawiaków przed oligarchią PO/ IP: *.bellona.pl 14.02.07, 10:22
          rządy PiS-u w Warszawie już mieliśmy i z pewnością nie chcemy już takich.
          Czekamy więc na mądre orzeczenie sądu, które pozwoli jak najszybciej
          warszawiakom mieć normalne miasto i pozwoli Pani prezydent podejmować decyzje.
    • Gość: CSpostregawczy Gronkiewicz nie radzi sobie. IP: 193.111.166.* 14.02.07, 09:17
      Zupełnie się pogubiła, to wszystko ją przerosło i zwalanie
      wszystkiego na zastępców, na poprzedników, a samemu
      uczestniczenie w bankietach – nie tak wyobrażaliśmy
      sobie prezydenta. Wychodzi brak wiedzy w administracji i
      próżność.
      politycznogospodarczy.blog.onet.pl/
      • Gość: lifting liPOsukcja Re: Gronkiewicz nie radzi sobie. IP: *.chello.pl 16.02.07, 18:04
        A z czymkolwiek do tej POry sobie radziła?
    • Gość: anula Czy Platforma doniesie na premiera Jarosława Ka.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 10:40
      Od Kurskiego mam wysypkę, ale obawiam się, że tym razem może miec rację.
      Dlaczego HGW pyta karnistów o procedury administracyjne? Politycy z klasą
      znaleźliby kompromisowe wyjście z tej idiotycznej sytuacji. Biedna Warszawa.
      • Gość: naiwni idioci Re: Czy Platforma doniesie na premiera Jarosława IP: *.acn.waw.pl 14.02.07, 16:41
        politycy z klasa? nie ma takich. a pis.... lepiej nie mowic. nigdy wiecej w warszawie nie chce widziec piss'u. na centralnym juz smierdzi jak ta "partia", i to wystarczy.
    • Gość: ala Czy Platforma doniesie na premiera Jarosława Ka.. IP: *.aster.pl 14.02.07, 11:27
      Nie po to Was wybraliśmy, żeby toczyć wojny i opluwać się. Nas Wasza zazdrość o
      stołki nie interesuje. Mamy serdecznie dosyć tego opluwania się. Inteligencja.
      Wstyd, już słuchać i patrzeć nie mogę. Weźcie się do roboty, bo jak patrzę na
      ten bałagan to dostaję wysypki na plecach.
    • Gość: Andrzej Czy Platforma doniesie na premiera Jarosława Ka.. IP: *.nll.se 14.02.07, 11:27
      Dosc z tymi bzdurami! Bufetowa precz z Ratusza! Warszawa moze rzadzic dopiero
      wtedy jezeli zgodnie z prawem wygra nastepne wybory!
      • Gość: potop. Re: Czy Platforma doniesie na premiera Jarosława IP: *.acn.waw.pl 14.02.07, 16:42
        szwed. nie wtracaj sie.
      • Gość: grzegorz Re: Czy Platforma doniesie na premiera Jarosława IP: 62.233.164.* 14.02.07, 20:34
        Art. 27 pkt. 2 Ustawy o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta:
        2. Wygaśnięcie mandatu wójta następuje z dniem wydania przez sąd orzeczenia
        oddalającego odwołanie.
        • Gość: re Re: Czy Platforma doniesie na premiera Jarosława IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 22:17
          Jesteś trochę wybiórczy. Ten przepis dotyczy przypadku zaskarżenia uchwały Rady
          o wygaśnięciu mandatu z powodów określonych w art. 26 ust. 1 pkt 3 i 4. O
          wygasnięciu mandatu z powodu niezłożenia w terminie oświadczenia majątkowego
          mówi art. 26 ust. 1 pkt 1a. Tak więc pudło.
          • Gość: albert b Czyżby? IP: *.aster.pl 15.02.07, 07:50
            Na jakiej podstawie uważasz, że przepisz ust. 2 art. 27 dotyczy tylko
            wygaśnięcia z tytułu art. 26 ust. 1 pkt 3 i 4?

            Bo mylisz się. Dotyczy wszystkich powodów wygaśnięcia mandatu. TAKŻE z tytułu
            art. 26 ust. 1 pkt 1a.
    • Gość: albert b Karol Karski KŁAMIE IP: *.aster.pl 14.02.07, 14:44
      Poseł Karol Karski powiedział:

      - Jak pytają o komisarza, to przypominam 2000 r. Wtedy premier Buzek wprowadzał
      tu rządowego emisariusza. Nikt nie czekał na wyrok, a prawidłowość tego
      postępowania potwierdził NSA - wyjaśnia.

      KONIEC CYTATU.

      Pan poseł Karol Karski - jak zwykle - odgrywa w PiS rolę czołowego "specjalisty
      do spraw warszawskich". Teraz - po kompromitacji b. wojewody Dąbrowskiego -
      wziął na siebie zadania "tarana" Kaczyńskich w akcji obalenia władzy
      demokratycznie wybranego Prezydenta Warszawy.

      W tym celu - zakłamuje przeszłość. W tym wypadku odwołuje się do precedensu
      wprowadzenia w Warszawie w 2000 roku (rządzonej wtedy przez koalicję SLD-UW)
      komisarza do b. Gminy Centrum, przez ówczesny rząd AWS.


      A jak było naprawdę?

      Geneza konfliktu w warszawskim samorządzie - w Gminie Centrum w szczególności -
      była b. skomplikowana, nie warto szzcegółowo do tego wracać. Opiszę w sposób
      maksymalnie skondensowany sekwencję i konsekwencje ówczesnych wydarzeń.

      OTÓŻ, W SKRÓCIE - BYŁO TAK:

      6 kwietnia 2000 roku radni wybrali nowy Zarząd Miasta. Tego samego dnia miano
      wybrać władze Gminy Centrum. Jednak przewodniczący Rady GC z AWS, nie chcąc
      dopuścić do wyboru zarządu gminy zdominowanego przez SLD-UW, zaczął zrywać
      obrady tak, aby uniemożliwić wybór zarządu gminy. W tej sytuacji, podczas
      kolejnego posiedzenia rady przewodniczenie obrad przejął jeden z jej
      wiceprzewodniczących. Na sesji w dniu 6 kwietnia 2000 roku rada gminy wybrała
      burmistrza i zarząd gminy.

      Jednak wojewoda mazowiecki z AWS zaraz wstrzymał wykonanie uchwały o
      ich wyborze, a później tę uchwałę uchylił. Wówczas, Rada gminy decyzję wojewody
      o wstrzymaniu wykonania uchwały zaskarżyła do NSA. Wówczas Prezydent Warszawy -
      Paweł Piskorski - zwrócił się do wojewody, a ten mu odpowiedział, że to
      Prezydent powinien w tej sytuacji przejąć funkcję zarządu GC. Prezydent odmówił
      uznając, że nie było do tego podstaw, gdyż władze GC wg niego wybrano zgodnie z
      prawem.

      Wówczas wojewoda wszczął procedurę rozwiązania władzy, jednocześnie wzywając
      ją - zgodnie z ustawą - do przedstawienia programu naprawczego. Nie dał jednak
      na to Gminie odpowiedniego czasu.

      W tej sytuacji, wieczorem 17 maja 2000 roku premier Jerzy Buzek, nie czekając
      ani na opinię Samorządowego Kolegium Odwoławczego, ani Regionalnej Izby
      Obrachunkowej ani NSA, rozwiązał samorząd
      Gminy Warszawa-Centrum i wprowadził w niej zarząd komisaryczny. Komisarzem GC
      mianował Andrzeja Hermana.

      I co było dalej?

      Andrzej Herman przyjechał do Urzędu Gminy rano 18 maja 2000 roku. Co ciekawe,
      towarzyszył mu ówczesny radny AWS, Karol Karski.

      Jednak burmistrz GC, Jan Wieteska (SLD) pozostał w swoim gabinecie, gdyż uznał,
      że pełnomocnictwa Hermana jeszcze się nie uprawomocniły. - Stoimy na
      stanowisku, że zarząd gminy urzęduje - oświadczył. Hermanowi przydzielił
      mniejszy pokój z sekretariatem. Tam też komisarz zaczął urzędowanie. Zarząd
      gminy w tym czasie zebrał się na posiedzeniu.

      Wieczorem radni SLD i UW uchwalili, że zaskarżą decyzję premiera do Naczelnego
      Sądu Administracyjnego. Uznali też, że "do czasu uprawomocnienia się
      rozstrzygnięcia nadzorczego rada i zarząd gminy Warszawa Centrum pełnią swoje
      funkcje i wykonują zadania wynikające z ustawy o samorządzie".

      Herman nader energicznie - wspierany przez Karskiego - zabrał się do roboty
      jako komisarz. Narzucał swoje decyzje, zwalniał pracowników Urzędu Miasta,
      zatrudniał nowych na ich miejsce.

      Co się działo dalej? Cytuję za money.pl:

      Według przedstawicieli Unii Wolności i SLD Herman nie może objąć stanowiska
      zarządcy dopóty, dopóki decyzja o powołaniu go się nie uprawomocni, a na to
      trzeba 30 dni lub rozpoznania sprawy przez Naczelny Sąd Administracyjny. Ich
      zdaniem Herman nie może więc rozpocząć działalności.

      - Wszystkie decyzje komisarza mogą być obarczone wadą prawną, mogą być uchylane
      przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze i Regionalną Izbę Obrachunkową i nie mają
      skutków prawnych - mówił wczoraj prezydent Warszawy Paweł Piskorski. Jak
      tłumaczył Piskorski, decyzja premiera ma charakter rozstrzygnięcia nadzorczego,
      dlatego musi nabrać mocy prawnej.

      Na konferencji prasowej Herman powiedział, że rozstrzygnięcie nadzorcze jest
      wykonywalne nawet wtedy, kiedy jest nieprawomocne - to znaczy, że zarządca
      komisaryczny może wydawać decyzje przed upływem terminu, który przysługuje
      radzie na odwołanie, a także zanim Naczelny Sąd Administracyjny orzeknie, czy
      powołanie komisarza było zasadne.

      Zarówno Herman, jak i radni SLD i UW powołują się na ekspertyzy prawne. - Każdy
      ma swoich prawników, a ja mam nominację premiera - skomentował to Herman.

      - Ustawa o NSA mówi m.in. o wstrzymywaniu zaskarżonych do sądu aktów i
      czynności. Kwestią interpretacji jest, czy objęte przepisem w tej ustawie są
      także rozstrzygnięcia nadzorcze - mówi, poproszony o wyjaśnienie, wiceprezes
      NSA Włodzimierz Ryms.


      I kto miał rację?

      Piskorski, czy Herman z Karskim?

      Sprawę rozstrzygnął Naczelny Sąd Administracyjny w dniu 1 czerwca 2000 roku
      swoim Orzeczeniem nr 1331-1332/00. Cytuję jego fragmenty (wytłuszczenia moje -
      albert b):


      SENTENCJA

      Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym sprawy z
      wniosku Rady Gminy W.-C. i Zarządu Gminy W.-C. o wstrzymanie wykonania
      rozstrzygnięcia nadzorczego Prezesa Rady Ministrów z dniu 17 maja 2000 r. w
      przedmiocie zawieszenia z dniem 17 maja 2000 r. organów Gminy W.-C. i
      ustanowienia dla niej zarządu komisarycznego na okres do dwóch lat, postanawia
      wniosek odrzucić.

      Uzasadnienie (fragment):

      Wymienione rozstrzygnięcie nadzorcze Prezesa Rady Ministrów zostało wydane na
      podstawie art. 97 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym /Dz.U.
      1996 nr 13 poz. 74 ze zm./. Rada i Zarząd Gminy W.-C. zaskarżając je do Sądu
      wnieśli o wstrzymanie jego wykonania w trybie art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 11
      maja 1995r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./.

      Wniosek ten został zgłoszony na wypadek, gdyby Sąd nie podzielił
      przedstawionych wywodów o nieprawomocności zaskarżonego rozstrzygnięcia i
      jednocześnie powiązany ze skutkami faktycznego jego wykonywania przez
      ustanowionego komisarza rządowego Zasygnalizowano w nim niebezpieczeństwo
      spowodowania przez tego komisarza znacznych szkód dla Gminy W.-C. w zakresie
      wykonywania budżetu, realizacji inwestycji i dysponowania mieniem, ilustrując
      to przykładami stosowania przymusu bezpośredniego wobec członków zarządu gminy
      i pracowników samorządowych oraz zwalniania i zatrudniania nowych pracowników w
      ramach nieznanego ustawom samorządowym urzędu komisarza rządowego.

      Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

      "(...)Nie ma żadnych sformułowanych przez ustawodawcę przesłanek ani modelowych
      rozwiązań o charakterze szczególnym, aby przed upływem terminu do wniesienia
      skargi lub przed rozstrzygnięciem przez Sąd sporu między jednostką samorządu
      terytorialnego a organem nadzorczym, wykonywać takie rozstrzygnięcie. Pomijając
      szerszy zakres ingerencji w sprawy zlecone, nadzór nad działalnością gminną
      sprawowany jest tylko na podstawie kryterium zgodności z prawem, podobnie
      zresztą, jak przy wykonywaniu zadań powiatu i województwa. Innych funkcji
      państwa w tym trybie realizować nie wolno.

      Oprócz ukazanych wywodów na temat istoty prawomocności aktów, w tym
      rozstrzygnięć nadzorczych, w przepisach ustawy z dnia 8 marca 1990 r. istnieją
      wyraźne unormowania potwierdzające brak wywoływania skutków prawnych przez
      nieprawomocne rozstrzygnięcia. Np. skargę do sądu administracyjnego mogą wnieść
      zawieszone organy gminy /rada i zarząd/ czy rozwiązany zarząd gminy, jak wynika
      wprost z art. 96 ust. 2 i art. 97 ust. 1 w związku z art. 98 ustawy, co byłoby
      niemożliwe gdyby rozstrzygnięcie było wykonalne z dniem jego wydania. Ponadto w
      art. 92 ustawy przewidziano jedyny wyjątek od
    • Gość: albert b Karol Karski KŁAMIE - cz. 2 IP: *.aster.pl 14.02.07, 14:49
      od reguły wykonywania tylko rozstrzygnięć prawomocnych, gdy stwierdzono
      nieważność uchwały budżetowej. (...).

      Wreszcie sformułowana w art. 165 ust. 2 Konstytucji zasada, według
      której "Samodzielność jednostek samorządu terytorialnego podlega ochronie
      sądowej" jest instytucjonalnym zapewnieniem jednostkom samorządu terytorialnego
      również tymczasowej ochrony przed ingerencją organów nadzoru do czasu upływu
      terminu zaskarżenia ich aktów bądź oddalenia lub odrzucenia skargi przez Sąd.
      Ta zasada musi być traktowana jako wskazówka interpretacyjna przepisów
      dotyczących wykonalności aktów nadzoru nad działalnością Samorządu
      terytorialnego. (...)
      [/QUOTE]

      Co oznaczało w praktyce powyższe orzeczenie NSA?

      Ano oznaczało dwie rzeczy:

      1) Że NSA uznało za legalne, rozwiązanie władz Gminy Centrum premiera Buzka. To
      było właśnie to orzeczenie, na jakie miał nadzieję pan Karski. Ale...

      2) NSA uznał jednocześnie, że mianowany przez premiera komisarz Warszawy nie
      mógł podejmować jakichkolwiek prawomocnych działań, aż do sądowego
      rozstrzygnięcia - zakwestionowanej przez władze GC - decyzji premiera o ich
      rozwiązaniu. Innymi słowy, władze te prawomocnie rządziły aż do 1 czerwca 2000
      roku, a żadne podejmowane wcześniej przez komisarza Hermana działania, nie
      miały mocy prawnej. Mówiąc wprost - były bezprawne. Wbrew temu, co
      głosił sam Herman i wspierający go Karski. Innymi słowy, premier mógł sobie
      mianować komisarza w Warszawie przed 1 czerwca 2000 roku, ale Gminą Centrum aż
      do tego dnia, rządziły jej władze, wybrane na sesji zakwestionowanej przez
      wojewodę.

      Jaki był polityczny skutek tego orzeczenia NSA?

      Skompromitowany Herman 1 czerwca złożył dymisję ze stanowiska komisarza.
      Następnie objął to stanowisko Józef Płoskonka i - tym razem zgodnie z prawem -
      rozpisał nowe wybory do samorządu warszawskiego, które odbyły się 24 września.
      Wybory te nie dotyczyły wówczas stanowiska Prezydenta miasta. Piskorski opuścił
      stanowisko w 2002, zastąpił go Grzegorz Kozak. W roku 2002 Sejm uchwalił nową
      ustawę samorządową, przewidującą powszechne wybory prezydentów miast.

      Co wynika z orzeczenia NSA dot. konfliktu wokół Gminy Centrum z roku 2002, dla
      obecnej sytuacji wokół Hanny Gronkiewicz-Waltz, Prezydenta Warszawy wybranej w
      wyborach powszechnych w roku 2006?

      Otóż, wnioski są następujące:

      1) Na dzień dzisiejszy Hanna Gronkiewicz-Waltz ciągle pozostaje prawnie
      Prezydentem Warszawy. Wszelkie jej decyzje i działania na tym urzędzie
      pozostają ważne i obowiązujące prawnie.

      2) Jeżeli 22 lutego Rada Warszawy odmówi wygaszenia jej mandatu, a następnie
      wojewoda wyda tzw. postanowienie zastępcze wygaszające tenże mandat, a Hanna
      Gronkiewicz-Waltz się od tegoż postanowienia odwoła do sądu (jak zapowiada), to
      wówczas pozostaje ona Prezydentem miasta aż do czasu wydania przez sąd
      orzeczenia, czy jej mandat faktycznie wygasł.

      3) W związku z powyższym pktem. 2), mianowanie przed wydaniem w tej sprawie
      orzeczenia przez sąd jakiegokolwiek "komisarza" w Warszawie przez premiera
      Rządu RP, będzie aktem całkowicie BEZPRAWNYM.

      I tyle.

      HANNA GRONKIEWICZ-WALTZ POZOSTAJE PREZYDENTEM WARSZAWY AŻ DO DNIA WYDANIA PRZEZ
      SĄD ORZECZENIA STWIERDZAJĄCEGO, CZY JEJ MANDAT FAKTYCZNIE WYGASŁ.


      A co się tyczy Pana Karola Karskiego i jego - powiedzmy - powierzchownej
      pamięci o wydarzeniach sprzed 7 lat...

      To wypadałoby Panu Karskiemu poradzić, żeby odświeżył sobie wspomnienia jak to
      naprawdę było, bo inaczej ośmieszy się tak samo, jak wtedy, gdy 18 maja 2000
      roku z wielkimi fanfarami "wprowadzał do Ratusza" komisarza Hermana.
      • Gość: yeti PiS NIE KŁAMIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 22:27
        Piszesz jakbyś się na tym znał. A widać, że chyba nie. Komisarzem rządowym był
        Herman. Jednak bezpośrednio po nim premier J. Buzek powołał osobę pełniącą
        funkcje organów gminy, którą był J. Płoskonka. Podjął on swoje działania
        jeszcze przed upływem terminu do wniesienia odwołania i przed wyrokiem sądu.
        NSA oceniał legalność komisarza, a pośrednio musiał też odnieść się do
        legalności "osoby pełniącej funkcje". To ona bowiem składała pisma procesowe,
        także przed upływem terminu do wniesienia odwołania od jej ustanowienia. NSA
        uznał, że składał je organ uprawniony do reprezentowania miasta. Uznał, że jest
        to organ legalnie działający i prawidłowo ustanowiony.
    • Gość: starzec Karski?Czy to nie syn tego słynnego milicjanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 21:18
      z lat siedemdziesiątych.Tak.Miodowicz tez niedaleko uciekł od swojego Taty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka