b_78
14.02.07, 19:36
Winda w I kl. B od wczoraj nie działa. W administracji poinformowano mnie, że
być może jutro ok. południa zostanie naprawiona. Jeśli tak się rzeczywiście
stanie, to będzie to NA TRZECI DZIEŃ !!! Okazuje się, że zabrakło jakiejś
części, na którą aż tyle czasu trzeba oczekiwać. Na moje pytanie - czy to
będzie już standard i czy czasem nie zamontowano nam jakichś
`trudnonaprawialnych` wind uzyskałem odpowiedź, że nie jest to sprawa
administracji, a dewelopera. Rozumiem to, ale czy to nie dziwne, że tyle dni
oczekuje się na naprawę? Rozmawiałem też wczoraj z sympatycznymi panami z
firmy konserwującej windę. To rzeczywiście nie ich wina. Ale czy nie
powinniśmy mieć jakiejś gwarancji terminu naprawy? A poza tym czy nie dziwne,
że tak często się windy psują?
Tak sobie narzekam, bo mieszkamy w "górnej połówce". Sporadycznie można się
przejść do góry klatką, ale nie z bagażami ani ze starszą osobą.
Oczywiście teoretycznie można by przejechać się windą w II klatce i przejść
górą między klatkami. Ale najpierw trzeba byłoby do II klatki jakoś się
dostać :-(