Dodaj do ulubionych

Sny o Warszawie Krzysztofa Vargi

21.02.07, 08:44
Bardzo dziękuję za ten tekst..!
Jakbym czytała zapisane moje własne wrażenia z bycia warszawiakiem w
Warszawie... z tego, jak trudno jest kochać to miasto i jak ta miłość jest
oczywista.. i jak boli...
Obserwuj wątek
    • Gość: jaco Sny o Warszawie Krzysztofa Vargi IP: *.chello.pl 21.02.07, 09:21
      Wspaniały tekst! Powinni go przeczytać zwłaszcza nie-warszawiacy mieszkający w
      Warszawie - łatwiej im będzie zrozumieć naszą (tj. warszawiaków) irracjonalną
      miłość do Warszawy. Pojmą też może dlaczego wściekamy się, kiedy ktoś w czambuł
      potępia to miasto. I uwierzą, że są ludzie, którzy, w razie potrzeby (oby nie!)
      dadzą się pokroić za Warszawę.
      • Gość: tm Re: Sny o Warszawie Krzysztofa Vargi IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 21.02.07, 09:51
        Są nie-warszawiacy (myslę, że wielu), którzy mają to samo... Mieszkam tu od 4
        lat i darzę to miasto wielkim sentymentem.
        • Gość: corgan dokładnie tak, nic dodać nic ująć IP: *.chello.pl 21.02.07, 11:48
    • Gość: Siiiw Sny o Warszawie Krzysztofa Vargi IP: 195.94.201.* 21.02.07, 09:31
      Rewelacyjny artykuł. Mieszkam tu od urodzenia...25 lat...i wciąż czekam na
      dzień, w którym znikną blaszaki, powstanie nowy Dworzec Centralny (nowy! ze
      starym nic nie da się zrobić...jest tragiczny), znikną ogrodzenia nowych
      osiedli mówiące "nie wchodź tu, nie pasujesz do tego miejsca, nie stać Cię
      nawet na kawalerkę na naszym pięknym osiedlu...". Czekam na moment kiedy
      potrzeba większości Warszawiaków będzie ważniejsza od interesu małej grupki
      sprzedawców hamburgerów niewiadomego pochodzenia. No i ten koszmarny stadion...
      szkoda słów. Ja jako Warszawiak chciałbym pójść na mecz, z żoną, dziećmi,
      rodzicami... nie potrzebuję pirackich płyt, koniaku z lakieru do podłóg,
      podróbek Nike czy karabinu maszynowego... Niech Warszawa stanie się w końcu
      miastem dla ludzi. Wciaż mam nadzieję, że doczekam tego dnia, bo kocham to
      miasto, kocham tych ludzi i nie wyobrażam sobie życia gdzie indziej.
      • no_nick Re: Sny o Warszawie Krzysztofa Vargi 21.02.07, 10:41
        To także moje miasto.Mój ojciec jest z Woli,mieszkałem w Warszawie kilka lat w
        związku z pracą i bardzo chcę tam wrócić,choć to niełatwe.Warszawa to moje
        miejsce na ziemi i chyba tak już zostanie.Autorowi gratuluję tekstu,bardzo
        zgrabnie oddaje moje myśli.I ten fragment o moim ukochanym Mokotowie.ech
      • kazuyoshi78 Re: Sny o Warszawie Krzysztofa Vargi 21.02.07, 11:28
        > No i ten koszmarny stadion...
        > szkoda słów. Ja jako Warszawiak chciałbym pójść na mecz, z żoną, dziećmi,
        > rodzicami... nie potrzebuję pirackich płyt, koniaku z lakieru do podłóg,
        > podróbek Nike czy karabinu maszynowego...

        Przecież są mecze, tyle że na Łazienkowskiej.
    • Gość: warszawianka50 Sny o Warszawie Krzysztofa Vargi IP: *.kredytbank.com.pl 21.02.07, 11:06
      Też bardzo dziekuję za ten tekst!
      Dla mnie równiez nie ma innego miejsca na świecie niz Warszawa, nie moglabym i
      nie chcę mieszkać gdzie indziej.Panie Krzysztofie! Proszę wierzyć w "to
      miasto", przecież sytuacja musi kiedyś znormalnieć. A szanse na to są tylko
      wtedy, jesli my nie utracimy wiary w naszą Warszawę!
    • Gość: Yelonek z Jelonek Czas na powazna decyzje IP: 193.108.78.* 21.02.07, 11:10
      Zgadzam sie prawdopodobnie ze wszystkim co o Warszawie powiedzieli Pan Varga i
      Pan Blumsztajn i inni krytykujacy nasze miasto.

      Osobiscie uwazam, ze nic sie nie zmieni dopoki nie zdecydujemy sie, wszyscy,
      mieszkancy, przedstawiciele biznesu, inwestorzy i na koncu wladze, na jedna,
      odwazna i dalekosiezna wizje dla tego miasta.

      Wedlug mnie sa dwa glowne wybory:

      Kontynuujemy mniej wiecej to co jest, czyli w moim odczuciu miasto, ktore
      malymi krokami sie ulepsza i modernizuje, ale tak na prawde jego funkcja
      koncentruje sie na rozwiazywaniu problemow spolecznych, glownie emerytow, tzw.
      lumpen-proletarjatu, w tym drobnych handlarzy, dzieci i mlodziezy, bezrobotnych
      i jest ogolnie dobre, mandaty sa nieegzekwowane, wszyscy robia co chca i tak
      sie to milo kreci. Nawet w GW wiekszosc artykulow dotyczy tego typu spraw.

      Albo, miasto, nie wycofujac sie calkowicie ze swoich spolecznych obowiazkow,
      ale moze wiecej ich oddajac organizacjom pozarzadowym, koncentruje sie na
      inwestycjach. Pieniadze nie sa problemem, bo miasto jest bogate, sa mozliwosci
      roznych form wspolpracy publiczno-prywatnej, kredyt jest tani, etc. Wedlug mnie
      nawet teraz pieniadze nie sa problemem, tylko brak skupienia wladz na
      priorytetach. Podejmuje odwazna decyzje czy bedzie miastem dla samochodow czy
      ludzi i dostosowuje priorytety do tego wyboru i konsekwentnie realizuje wielkie
      projekty komunikacyjne, zagospodarowania przestrzennego, kulturalne, itd.
      Niestety ta opcja jest trudniejsza do zaakceptowania przez wszystkich, nie
      tylko politykow, bo nie daje szybkich namacalnych rezultatow, pierwsze korzysci
      (dla wszystkich, w tym dla lumpen-proletarjatu) moga byc oczekiwane na
      przestrzeni 10-20 lat.

      Uwazam, ze majac w Polsce kadre menadzerska na ogolnie niskim poziomie, ktora
      nie ma mozliwosci bycia dobra we wszystkim, tylko takie czarno-biale
      postawienie sprawy moze miec jakies konkretne rezultaty w transformacji tego
      miasta.
      • czynnikmiarodajny Re: Czas na powazna decyzje 21.02.07, 12:02
        Piekarnia na Łowickiej niestety już od jakiegoś czasu nie pachniała chlebem,
        nawet jak jeszcze działała - chyba już mało wypiekali albo wszystko na
        ulepszaczach. Tak czy inaczej, zapachu będzie brak...

        A w mieście trzeba by wprowadzić bardziej zamordystyczne rządy - jak za
        Starżyńskiego - w końcu komisarza no i, co dziś brzmi strasznie, wiecej
        centralnego planowania uskuteczniać: plany zagospodawoania na różnych poziomach
        ustalić i ściśle ich się trzymać nie dając się biznesowi szantażować łapówkami i
        innymi doraźnymi wpłatami w zamian za pozwolenia budowania wszystkiego co chcą.
        Jak Pan słusznie zauważył to jest miasto także należące do jego mieszkańców a
        nie tylko inwestorów, a więc siłę tych pierwszych wzmocnić należy wzmocnieniem
        władz miejskich i ich roli.
    • Gość: kaba Re: Sny o Warszawie Krzysztofa Vargi IP: 81.210.22.* 21.02.07, 12:50
      NAPRAWDĘ KOCHA SIE NIE ZA COŚ TYLKO POMIMO WSZYSTKO
      • Gość: sajer Re: Sny o Warszawie Krzysztofa Vargi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 13:23
        z tego co pamietam (a przejezdzalem dzisiaj) to na Grzybowskiej jest hotel
        Westin a nie Hilton.
        • Gość: sajer Re: Sny o Warszawie Krzysztofa Vargi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 13:25
          chyba, ze chodzi o ten nowy budynek, jeszcze nie otwarty.. to bedzie Hilton?
          • Gość: tyche Re: Sny o Warszawie Krzysztofa Vargi IP: *.cec.eu.int 21.02.07, 14:02
            Piekny tekst, wszystko co w nim napisane, to swieta, smutna prawda. Przede
            wszystkim wsrod wladz Warszawy brak jest ludzi z wizja, znajacych podstawy
            urbanistyki i historie tego miasta, ktorzy potrafiliby odpowiednio ukierunkowac
            dalszy jego rozwoj. Brak jest ludzi, ktorym zalezy na Warszawie bardziej niz na
            wlasnym stolku.

            A w sprawie Hilton'a - tak, to ten nowy budynek na rogu Grzybowskiej i Wroniej.

            Pozdrawiam
        • Gość: warszawianka50 Re: Sny o Warszawie Krzysztofa Vargi IP: *.aster.pl 21.02.07, 21:28
          Jest juz i Hilton, obok gmachu Banku, vis a vis dawnych Browarów warszawskich,
          lada dzień będzie otwarty.
    • Gość: jacek forum R-O-Z-W-O-J-U warszawy IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.07, 14:28
      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=244782&page=14
    • arawicz obyś Krzsztofie... 21.02.07, 15:21
      obyś Krzysztofie nie miał racji w ostatnim akapicie...
    • Gość: Pesymistycznie ale Sny o Warszawie Krzysztofa Vargi IP: *.aster.pl 21.02.07, 15:32
      ...prawdziwie. Musimy zaczac od siebie chyba. Musimy zbierac odpadki po swoich
      psach (nie mam swojego), parkowac odpowiednio i inne male rzeczy i przede
      wszystkim zaczac pracowac. Warszawa to rewelacyjne miejsce (sam jestem z
      Krakowa) i dala mi szanse ale jak widze jak kazdy ma gleboko gdzies wszystko to
      nie jestem zdziwiony ze tutaj nic sie dzieje o kazda szansa jest
      zaprzepaszczana poniewaz....... kazdy ma 1000 wytlumaczen. Tutaj ludziom
      barkuje jaj. Myslalem, ze Walltzowa bedzie dobra ale na samym poczatku sie
      wrecz osmieszyla nie skladajac tego oswiadczenia. Nie interesuje mnie juz nic w
      tym miescie. Staram sie zyc jak najlepiej a reszte mnie smieszy. Zasciankowosc
      do potegi, typowa polska niudolnosc i typowe szukanie powodow i tlumaczen.
      Ktos napisal o zarzadzaniu mocna reka i to jest chyba sedno sprawy tutaj.
      Pieprzy... te wszystkie przetargi i prawa i zrobic porzadek a nie tylko szukac
      tlumaczen. Wprowadzic buldozery i zrownac te wszsytkie hale z ziemia i nie
      mowic o panstwie prawa poniewaz prawa nie ma teraz!!! wiec o jakim prawie
      mowicie. My Polacy nie tylko warszawiacy jestesmy narodem narzekajacym :)
      ciezko doswiadczonym przez historie i tacy biedni przez to ale zabrac sie do
      ROBOTY to ludzi nie ma. Ludzie jada do pracy na zachod poniewaz tam jest prawo
      i tam mozna pracowac nie tylko za odpowiednie pieniadze ale rowniez w komforcie
      bezpieczenstwa. Tutaj w panstwie prawa kazdy prawo ma gdzies a Waltzowa biadoli
      ze musi robic jak prawo mowi. Sprzecznosci same i ludzie bez jaj. powinna
      trzasnac reka i wywalic tych wszsytkich kupczykow i koniec ale ona oczywiscie
      zaraz znajdzie wytlumaczenie na to. Nie szukac tlumaczen i robic konferencji
      tylko pracowac. Nie chodzic i zalic sie tylko pracowac, wziasc drugi etat i
      pracowac i sprzatac po psach i inne rzeczy. Czy to takie trudne
    • to_ti Warszawa przegrywa powoli swoje szanse 21.02.07, 15:32
      i widać to gołym okiem że Wrocław i Kraków dawno zostawiły nas w tyle

      foto-tel.pl/
    • at_work Pamiętam zapach chleba z Łowickiej. 21.02.07, 19:44
      Dołączam podziękowania za ten tekst.
      Gdy z nocnej zmiany we wspomnianej piekarni wracał mój dziadek, nasz dom przy Dolnej na
      Mokotowie wypełniał ciepły, dobry zapach chleba. To wspomnienie jest jednym z najlepszych jakie
      zachowuję w pamięci. Podzielam obawy autora, widzę moje miasto z podobnej perspektywy i tęsknię
      za tamtą Warszawą pachnącą chlebem.

      _
      Załączam kilka naiwnych obrazków
      lokalnego patrioty
      • Gość: K. Mruczek Tegucigalpa IP: *.gprspla.plusgsm.pl 21.02.07, 20:45
        Te, Varga, Varga
      • Gość: Warszawianka50 Re: Pamiętam zapach chleba z Łowickiej. IP: *.aster.pl 21.02.07, 21:31
        Bardzo piękne zdjęcia, lokalny patrioto!
    • Gość: Deutsche Re: Sny o Warszawie Krzysztofa Vargi IP: *.proxy.aol.com 23.02.07, 19:53
      Jak mozna kochac takie wrogie sasiadom miasto, na ktorego forum uprawia sie
      bezsensowna cenzure, aby nie uslyszec zdania niemcow np.o powstaniu warszawskim!
      Wrogosc wobes rosji i niemiec bedzie wasza apokalipsa!
    • Gość: anka Sny o Warszawie Krzysztofa Vargi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 18:09
      czy ktoś może wie, w którym numerze gazety stolecznej ukazal sie ten artykul?
      bylabym bardzo wdzieczna za informacje :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka