poker3
26.02.07, 14:10
Rząd liczy na Azjatów
2007-02-26 04:36 (akt. 06:32)
Polska potrzebuje siły roboczej z Azji. Bez Chińczyków czy Hindusów nie uda
się zrealizować rządowego programu budowy mieszkań. Dlatego Ministerstwo
Pracy rozważa wprowadzenie kontyngentów dla pracowników z największego
kontynentu świata - pisze "Dziennik".
dalej »
W tym tygodniu w resorcie pracy odbędzie się spotkanie minister Anny Kalaty z
odpowiedzialnym za budownictwo ministrem Andrzejem Aumillerem. Kluczową
kwestią będzie jak zaradzić niedoborom pracowników w Polsce, oraz jak
zrealizować rządowy program budowy 3 milionów mieszkań.
Według resortu budownictwa brakuje nam ok. 200 tysięcy rąk do pracy. Jak
dowiedział się "Dziennik", jednym z podstawowym źródeł deficytowej siły
roboczej ma być Azja. - Bierzemy pod uwagę między innymi Chiny, Indie,
Indonezję, czy Bangladesz - mówi Anna Kalata. Pierwsze kontyngenty
pracowników z tych rejonów mogłyby zostać uruchomione najwcześniej za rok.
Zdaniem ekspertów Polska nie ma po prostu innego wyjścia i musi otworzyć się
na Azję. - Jeżeli nasza gospodarka ma się nie zadusić, to musimy dopuścić
tych pracowników do naszego rynku - uważa Jeremi Mordasewicz, ekspert
Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan".
Według prognoz w 2013 roku połowa światowej siły roboczej będzie pochodzić
właśnie z Chin i Indii. W ciągu tych sześciu lat zacznie aktywność zawodową
aż 400 mln młodych ludzi na całym świecie. Jednak tylko co dwudziesty z nich
będzie pochodzić z Europy i Ameryki Północnej