Dodaj do ulubionych

ratujcie - prośba o info!!!

12.03.07, 02:02
czy ktoś może wie, do jakiej instytucji w wawie może zwrócić się z prośbą o
pomoc osoba okradziona ze wszystkich dokumentów i pieniędzy, której
przepadnie udokumentowany wyjazd zagraniczny na rozmowę kwalifikacyjną w
bardzo poważnej organizacji międzynarodowej...?
szlag trafił paszport, bilet i sporo kasy
muszę wyjechać dzisiaj żeby dotrzeć na interview we wtorek rano
mam tylko stary dowód... za to kasy na bilet już nie mam
szukałam wśród różnych warszawskich telefonów informacyjnych i nawet
telefonów zaufania ale niczego nie znalazłam
mam duże szanse na tą posadę (zaproszono troje kandydatów, w tym mnie)
firma zwraca koszty podróży tyle że muszę tam dojechać
czy ktoś może miał kiedyś podobny problem i znalazł rozwiązanie...?
będę dozgonnie wdzięczna za wszelkie info!
sprawa jak sami rozumiecie gardłowa!!!
z góry wielkie dzięki!!!
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: ratujcie - prośba o info!!! 12.03.07, 02:10
      Kasę można pożyczyć (bank, jakiś provident czy inne takie) lub dostać sprzedjąc
      biżuterię czy zastawiając wartościową rzecz w lombardzie.

      Gorzej z paszportem i bliletem. Jesli to kraj unijny, może ze starym dowodem
      daasz radę. Czym jedziesz ? Pociąg - do załatwienia, ale samolot już trudniej.

      S.
      • mobia Re: ratujcie - prośba o info!!! 12.03.07, 02:34
        dzięki!
        pożyczyć tak szybko to chyba nie dam rady, nie mam też nic takiego co by się
        nadawało do lombardu...
        spłacam kredyt i bank nic mi już nie da, a poza tym nie mam zaświadczenia o
        zarobkach - prowadzę działalność, nie dla mnie te różne drogie chwilówki
        niestety :(
        kraj jest unijny - a może wiesz gdzie się dowiem, czy mnie z tym moim dowodem
        przepuszczą przez granicę?
        jadę - tzn miałam jechać - pociągiem bo mi samolot nie pasował ani czasowo, ani
        cenowo (kiedy jeszcze miałam kasę)
        ech, już czuję że mi ta życiowa szansa przejdzie koło nosa
        ale dzięki raz jeszcze za sugestie, snajper!
        • Gość: smutna Trzymam kciuki IP: *.telia.com 12.03.07, 08:02
          Trzymam kciuki, aby Ci się udało! Nie poddawaj się! Wyjeżdżaj
          i głowa do góry! Na dowód zawsze możesz wyjechać do krajów Unii.
          • mobia Re: Trzymam kciuki 12.03.07, 14:18
            dzięki, smutna
            ten nick jakoś ponuro pasuje i do mnie :(
        • ppo Re: ratujcie - prośba o info!!! 12.03.07, 13:47
          Kup bilet na TEN SAM pociąg i pofatyguj się do przedziału, gdzie miałaś
          poprzednio wykupione miejsce. Osoba, która będzie siedzieć na twoim dawnym
          miejscu najprawdopodobniej będzie "znalazcą" biletu i reszty twoich rzeczy.
          Sposób odzyskania swoich dokumentów pozostawiam twojej inwencji. Najlepiej zrób
          to jeszcze przed granicą.
          Powodzenia i odwagi!

          P.S. Istnieje ryzyko, że to miejsce będzie puste. Jest ono niewielkie, jeśli
          jedziesz do jakiegoś atakcyjnego imigracyjnie kraju (UK, Niemcy itp.). Znalazca
          biletu tez może potraktować go jako swoją życiową szansę i uśmiech losu. :)
          • mobia Re: ratujcie - prośba o info!!! 12.03.07, 14:17
            heh, pomysł przedni
            na razie niewykonalny bo właśnie próbuję zdobyć kasę na ten następny bilet ;)
            ale na pewno pójdę na dworzec i zobaczę kto siada na moim byłym miejscu (nawet
            pamiętam przedział i numer)
            kraj owszem atrakcyjny imigracyjnie... ale może się też zdarzyć że pan złodziej
            zwróci bilet w kasie że niby nie może jechać
            jak dotąd nie zwrócił (policja sprawdzała), ale nawet jeśli zwróci to nikt go
            na tym nie doopnie, takich spraw są setki :(
            ale dzięki za pomysł!!!
            • Gość: BUC Re: ratujcie - prośba o info!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 17:41
              idz spokojnie jutro do pracy. nie wyjedziesz
              • Gość: smutna Do złodziei! IP: *.telia.com 12.03.07, 19:07
                Apeluję do złodziei! Jeśli nie zależy Wam na dokumentach i tego typu rzeczach,
                a tylko na pieniądzach, to raczcie wsadzić dokumenty do skrzynki pocztowej,
                wtedy dotrą do właściciela. Nie mamy potem kłopotu z chodzeniem po urzędach,
                wydawaniem pieniędzy na kolejne zdjęcia itd. A Ty, kochana pożyczaj pieniądze
                od kogo się da - chyba masz przyjaciół - i jedź, bo potem zagryziesz się tego
                typu pytaniami - co by było, gdybym tam była. Pozdrawiam.
        • snajper55 Re: ratujcie - prośba o info!!! 12.03.07, 20:15
          mobia napisała:

          > pożyczyć tak szybko to chyba nie dam rady,

          Providenty i inne takie dają kasę od ręki. Zajomi i rodzina też.

          > nie mam też nic takiego co by się nadawało do lombardu...

          Nie masz komputera, telewizora, wieży, biżuterii, aparatu fotograficznego,
          video, odtwarzacza CD, muikrofali ???

          > spłacam kredyt i bank nic mi już nie da

          W Polsce jest więcej niż jeden bank.

          > a poza tym nie mam zaświadczenia o zarobkach - prowadzę działalność, nie dla
          > mnie te różne drogie chwilówki niestety :(

          Chilówki nie potrzebują tego zaświadczenia.

          > jadę - tzn miałam jechać - pociągiem bo mi samolot nie pasował ani czasowo,
          > ani cenowo (kiedy jeszcze miałam kasę)

          Pociągiem możesz jechać na gapę.

          S.
          • mobia Re: ratujcie - prośba o info!!! 13.03.07, 00:24
            mam: komputer, tv, dvd, mikrofalę... ale nie mam ani samochodu, ani siły żeby
            to gdziekolwiek targać
            rodzinę trzeba mieć żeby coś dała, tak się składa że ja mam zero rodziny tu czy
            gdziekolwiek indziej
            provident od ręki daje 500 zeta, na resztę trzeba czekać i zaświadczenia
            przedstawiać
            a banki się między sobą porozumiewają, ten mój kredyt spowalnia sprawę
            no i wreszcie - chwilówki, a jakże, wymagają zaświadczenia, wzięcie pożyczki na
            podstawie działalności trwa znacznie dłużej...
            pociągiem na gapę nie pojechałam, za nerwowa jestem żeby przez 800 km z
            przesiadką ukrywać się przed konduktorem a potem rano dobrze wypaść na rozmowie
            ale chyba udało mi się przenieść termin tej rozmowy... trzymajcie kciuki!
            dziękuję wszystkim - kochani jesteście!!!
            • Gość: Frania Re: ratujcie - prośba o info!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 00:42
              > ale chyba udało mi się przenieść termin tej rozmowy...

              Od tego należało zacząć :D
              Pozdrawiam.
    • Gość: Menschenfresser Re: ratujcie - prośba o info!!! IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.07, 00:35
      Czyli Berlin ? - gdzie problem ?

      Setki busików, szybszych i tanszych od pociagu
      i chyba naprawde zaden wydatek.

      Nie masz zadnego przyjaciela,
      który Ci wylozy te tylko kilkadziesiat Euro ?
      (A jesli konieczne, dolozy 100-200
      euro na spanie/jedzenie ?)

      No to bida (nie tylko finansowa).

      Warszawski los/byt.
      Gdzie indziej nie do pomyslenia.

      Na "prowincji" ludzie sie znaja, sobie pomagaja.

      Nawet jesli az tak samotny/na,
      w takim drastycznym przypadku,
      kazdy sasiad, a nawet ksiadz pomoze.
      • Gość: Franka W sumie wątek z morałem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 00:54
        Nawet kilkoma:

        1. Pieniądze to nie wszystko- zawsze możesz je stracić i już nie masz z nich
        żadnego pożytku.
        2. Przyjaźń jest najważniejsza. Brak przyjaciół to mogiła. Wniosek: szanujmy
        ludzi i nie róbmy sobie wrogów w imię doraźnych interesów (patrz pkt. 1)
        3. Zawsze trzeba mieć plan awaryjny i jakieś zabezpieczenie. Nie można żyć "na
        wariata".
        4. "Nie wszystko złoto co się świeci"- czasem los poprzez swoją pozorną
        złośliwość chroni nas przed popełnieniem błędu. Może ten wyjazd wcale nie był
        dla ciebie? Może lepiej będzie, jak zostaniesz, bo np. za tydzień wygrasz w
        totolotka (wtedy pamiętaj o pkt. 1!) albo spotkasz miłość swojego życia (patrz
        pkt. 2) ;)
      • mobia Re: ratujcie - prośba o info!!! 13.03.07, 05:42
        nie Berlin, dalej i w bok (pewnie więcej tych km, nie liczyłam)
        za busiki (jeśli istnieją) firma i tak nie zwraca, nie ta klasa
        i niestety nie kilkadziesiąt euro, tylko od 1,5 do 4 tys pln zależnie od opcji
        nawet bez rodziny w parę dni zbiorę tą kasę - z dnia na dzień było to niemożliwe
        aha, księża to nie dla mnie...
        • Gość: smutna Smutna prawda IP: *.telia.com 13.03.07, 08:18
          Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie,
          ale nie zawsze i przyjaciołom dobrze się wiedzie.
          Miejmy zatem bogatych przyjaciół :) Bogatych w rady.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka