Dodaj do ulubionych

Klub "PARK"

IP: *.dial.pl 17.05.03, 17:45
Czy ktoś moze mi wyjasnić jak to możliwe że w stolicy zamykaja klub o 2 w
nocy mimo wielu ludzi w środku.Byłem kilka dni w Wawie trafiłem do
PARKU,atmosfera przyjemna ,fajna muza itp.tylko w środku najlepszej zabawy
wyłączają grajka i ochrona pokazuje ludziom wyjście.O co tu chodzi?
Czy to normalne? Nie mam nic do Warszawy,ale takie brutalne zakończenie
pieknie rozpoczętego wieczoru to nieporozumienie.Mieszkam w dużym mieście w
zachodniej Polsce i takie rzeczy są mi nieznane.
Czy ktoś może wyjaśnić tą sytuację
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: hubert Re: Klub 'PARK' IP: *.acn.pl 17.05.03, 17:51
      No tu akurat tak jest, masz napisane przed wejsciem, kiedy klub jest zamykany.
      W weekendy jest do trzeciej otwarte z tego co pamietam.
      Jesli natomiast szukasz wiekszej sensacji, to powiem ci, ze bylem w lutym w
      Szwecji. Tam kluby studenckie otwieraja wprawdzie o 20.00, ale do godz. 22.00
      jest tylko cicha muzyka jako tlo do romow przy stoliku, dopiero punkt 22.00
      uruchamiaja glosniej sprzet i ludzie jak na gwizdek wylegaja na parkiet (do
      22.00 pustki na parkiecie). Poczym punktualnie o 1.00 wylaczana jest muzyka i
      wszyscy grzecznie udaja sie do szatni i ida do domu. To jest dopiero imprezowe
      zycie studenckie!
      • Gość: dado Re: Klub 'PARK' IP: *.dial.pl 17.05.03, 18:10
        takie życie studenckie to h.. nie życie
    • Gość: ??? Re: Klub 'PARK' IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.03, 18:53
      Gość portalu: dado napisał(a):
      > w dużym mieście w
      > zachodniej Polsce

      To w Polsce jest jeszcze jakieś miasto poza Warszawą? Chyba coś przespałem na
      geografii.
    • Gość: ArekzMarek Re: Klub "PARK" IP: *.centertel.pl 10.04.13, 14:55
      wiesz oni pracują 7 dni w tygodniu, musza kiedyś spać;) Dla mnie to nie jest szokiem. Zamykają zgodnie z rozkładem, sądzę że zamknęliby później, jeżeli impreza by szła pełną parą. Wiesz, jak w klubie zostaje 5-7 osób, to im się nie opłaca. Pomyśl, jak Ty byś prowadził biznes? Masz klub, widzisz ludzi o wątpliwej trzeźwości, którzy raczej kolejnych drinków nie zakupią, co robisz? No mi by się totalnie nie opłacało. Jak byłem młodszy podobne zachowania mnie irytowały, bo ja mam energie, świetnie się bawię a tu już koniec… No niestety, brutalny świat biznesu he he . Odkąd prowadzę swoją knajpkę zauważam więcej. Widzę jak ludzie czasami potrafią siedzieć oby tylko siedzieć, to trochę mnie krew zalewa. Do parku już nie chodzę, wyniosłem się z Wawy, ale pamiętam czasy parkowych imprez. Jest co wspominać, oj jest. Klub lubię, sentyment lekki jest. Nie krytykuj ich za podobne zachowania, no ja to rozumiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka