Dodaj do ulubionych

gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 15:10
Witam ! W tym roku po maturze chcę wyjechać na stałe za granicę z dziewczyną.
Tutaj pracy pewnie nie znajdę, niskie zarobki, niema gdzie mieszkać a u
rodziców mało miejsca i w przyszłości nasze dzieci nie będą musiały żyć w
biedzie. Polska to piękny, ale szopkowaty kraj a my chcemy czegoś się
dorobić, coś więcej osiągnąć w życiu niż tylko wegetacja. Nigdzie niema
miodu. ale my chcemy pojechać do normalnego kraju tam gdzie jest praca za
godne pieniądze bo szkoda czasu kisić się i czekać na lepsze czasy w Polsce.
Doradźcie gdzie najlepiej wyjechać ? dzięki.
Obserwuj wątek
    • ritzy Poczytaj statystyki bezrobocia 15.04.07, 16:45
      I wybierz tam, gdzie najnizsze. W niektorych krajach Eur. Zach. jest zblizone
      do polskiego.

      Pamietaj, ze z matura wiele nie zwojujesz, a dziewczyne jakis miejscowy, lepiej
      ustawiony Ci odbije.
    • Gość: warszawski cwaniak Polecam Madagaskar. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 20:20
      Ciepły klimat, piękne lasy i sami murzyni, więc szybko znalazbyś przyjaciół :D
      • ukos Nie znasz się 22.04.07, 18:22
        Gość portalu: warszawski cwaniak napisał(a):

        > Ciepły klimat, piękne lasy i sami murzyni, więc szybko znalazbyś przyjaciół :D

        Akurat na Madagaskarze ludność nie jest całkiem czarna, różni się rasowo od
        innych Afrykanów, bo ma bardzo znaczną przymieszkę malajską, zwłaszcza Howowie.
        Także język jest pochodzenia malajskiego.
        • Gość: warszawski cwaniak Wiem, co mówię. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 13:21
          Nasi polscy murzyni od zmywania garów na emigracji też nie są całkiem czarni.
          Tylko dusze mają niewolników. Zabory i komuna zrobiły swoje.
    • Gość: ! Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.aster.pl 15.04.07, 20:42
      zachodnia Kanada
      • Gość: corgan może lepiej północna Kanada hehehe IP: *.chello.pl 15.04.07, 22:16
        • Gość: BUC Re: może lepiej północna Kanada hehehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 22:38
          na co czekasz? wyjedz ODRAZU !
      • pyorunochron Dlaczego akurat zachodnia? 07.05.07, 00:49
        Gość portalu: ! napisał(a):

        > zachodnia Kanada

        Dlaczego akurat zachodnia a nie wschodnia?
    • ampolion Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? 16.04.07, 02:40
      A który język obcy znacie?
      • dorsai68 Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? 18.04.07, 00:27
        On - żadnego
        Ona - francuski, ale się brzydzi.
    • Gość: Gość Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 19:46
      Polecam Australię lub Nową Zelandię.
      Co prawda tam preferują ludzi z zawodami konkretnymi (jest lista) ale mozna w
      miarę łatwo dostać pozwolenie na studia i uczyć się i pracować, a po paru latach
      postarać się o stały pobyt.
      Klimat mily, ludzie zadowoleni.
      • Gość: Puławska Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 16:42
        Zdecydowanie Nowa Zelandia :-) Pod wieloma względami w tym pod względem klimatu.
        • pyorunochron Nowa Zelandia jest nudna i prowincjonalna. 07.05.07, 00:50
          Gość portalu: Puławska napisał(a):

          > Zdecydowanie Nowa Zelandia :-) Pod wieloma względami w tym pod względem klimatu
          > .

          Nowa Zelandia jest nudna i prowincjonalna.
    • Gość: alek Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 23:18
      czym dalej od tego szopkowatego kraju tym lepiej bo ta polska mnie już wk-rwia
      • Gość: warszawski cwaniak To oszczędź łaskawie swoje nerwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 23:23
        i nasze przy okazji, tylko wyemigruj czym dalej od tego forum, ok?
    • jan-w Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? 17.04.07, 14:22
      Oczywiście RPA.
    • Gość: alexanderM Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.nat.student.pw.edu.pl 17.04.07, 14:26
      czesć
      Ja osobiscie polecam DANIE!
      rodzina(dwie osoby pracujące fizycznie,np. malarz i kelnerka) mogą sobie
      pozwolic na 2 wyjazdy w roku (narty we Włoszech zima i Indonezja latem).Auto
      Audi a4(nowe),ładny dom z ogrodem,ubrania popularnych,aczkolwiek jak na polskie
      warunki to prawie ekskluzywnych marek).i cała reszta w zwyczajnym standardzie...
      • jan-w Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? 17.04.07, 16:06
        Czy warto? Na narty we Włoszech, stać teraz każdego Polaka. Do Indonezji
        strasznie długo się leci, są nie gorsze miejsca bliżej. Audi A4 to maleńki
        samochód dla karzełków. Nie lepiej wziąć się do roboty w Polsce? Kto nie daje
        sobie rady w Polsce, nie da też sobie zagranicą. Będzie obywatelem drugiej
        kategorii. Wyjątek: naukowcy itp, którzy tu nie mają możliwości rozwoju.
        • Gość: warszawski cwaniak Też to powtarzam, ale do niektórych nie trafia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 16:15
          Kto nie daje
          > sobie rady w Polsce, nie da też sobie zagranicą. Będzie obywatelem drugiej
          > kategorii.

          Racja. Ale tacy, co nie dają sobie rady, to takich oczywistych rzeczy nie
          rozumieją (w końcu z jakichś przyczyn sobie tej rady nie dają).

          > Wyjątek: naukowcy itp, którzy tu nie mają możliwości rozwoju.

          To nie do końca tak jest. Znam naukowca (Polaka), który w USA ma bardzo
          nowoczesne laboratorium, jest sławny, cytują go w publikacjach naukowych itd, a
          jednocześnie mieszka w akademiku bez własnej kuchni i wie, że nie awansuje
          powyżej pewnego poziomu, bo jest imigrantem. Jego koledzy w Polsce są już
          profesorami (on tylko doktorem) i każdy z nich ma własne mieszkanie. Jedyna
          różnica, to to, że tych polskich cytują w 2-3 publikacjach rocznie, a tego
          amerykańskiego w 30. I dla niego jest to ważniejsze niż kasa.
        • Gość: aska Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.07, 17:20
          Mylisz się pisząc, że jak ktoś sobie nie da rady w Polsce to nie da sobie rady
          za granicą. W Polsce żeby do czegoś dojść musisz albo być bardzo dobrym w tym
          co robisz (a wtedy szybko i tak wylądujesz za granicą), albo umiec rozychać się
          łokciami żeby dojść tam, gdzie chcesz. Dla przecętnych ludzi, jakich większość
          w tym kraju, dla studentów i absolwentów, którzy nie chcą łokciami się rzpychać
          nie ma tu możliwości. Bo nawet jeżeli jesteś dobrym, sumiennym, uczciwym
          pracownikiem to niewiele osiągniesz - zawsze więcej osiągnie ten, który
          potrafi "cwaniaczkować" wybijać się ponad grupę (niekoniecznie umiejętnościami,
          ale np dobrą gadką) itd itp. Za granicą natomiast zwykły, przeciętny, uczciwy
          obywatel pracując sumiennie, uczciwie i nie biorąc udziału w żadnych wyścigasz,
          czy też "podkopkach" pod stołkami innych może żyć godnie i się tam odnaleźć.

          To nie chodzi o to, że jak w Polsce się nie uda, to tam tym bardziej nie.
          Chodzi o to, czy umiesz pocwaniakować żeby się w Polsce udało, czy uczciwe żyć
          za granicą.
          • jan-w Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? 17.04.07, 17:53
            Stereotyp że w Polsce mogą się dorobić tylko cwaniaczki, jest zwykle
            rozpowszechniany, prze nieudaczników. Znam wiele przyzwoitych, uczciwych osób,
            które doskonale sobie dają radę w Polsce i dzięki wysokim kwalifikacjom, nie
            muszą wyjeżdżać na zachód jako gastarbeiterzy, ale na wakacje i zakupy.
            • Gość: aska Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.07, 18:00
              a widzisz. ja tu studiuję i czuję się bardzo, ale to bardzo źle. za granicą
              (jeden konkretny kraj - nie Anglia, Irlandia, Szkocja) czuję się bardzo dobrze.
              wysiadam z samolotu i czuję się jak u siebie, czuję że rosną mi skrzydła i
              wiem, że mogę przenosić góry. tu - jestem zwykłym szarakiem, którego wkura
              wszytsko i wszyscy. muszę tu skończyć studia, ale potem się wyprowadzam. wiem,
              że nieudacznikiem nie jestem i będę w życiu robić to co chcę i lubię, ale nie
              tu...
              to jest chry kraj. na prawdę.
              • Gość: misiek Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 19:24
                Asia ma racje. Emigruja ludzie mający w POlsce bardzo wysoką pozycję zawodowa,
                materialną . I tu nawet nie chodzi o te wczasy w Tunezji na Mjorce, czy w
                Alpach. Chodzi o codzienne życie po prostu w cywilizacji, na innych warunkach.
                Zycie ma sie tylko jedno, a ile trzeba tu w Polsce jeszcze czekac? Mysle ze co
                najmniej jakies 8 lat nieciekawego okresu przejsciowego. Szkoda czasu po prostu,
                ale jak ktos chce go marnowac, ma wybór.
                • Gość: aska Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.07, 20:14
                  dzięki Misiek. cieszę się, że są ludzie, którzy myślą podobnie. Bo kasa,
                  pieniądze, praca za granicą to jedno, ale ważniejsi są ludzie, atmosfera. Tam-
                  zuepłnie inna niż tu. Oczywiście, że i tu można spotkać świetnych ludzi,
                  znaleźć dobrą pracę, ale myślę też, że trzeba być bardzo odpornym człowiekiem,
                  któremu wszytsko jedno jest gdzie mieszka.. raz będzie lepiej, raz gorzej a on
                  pójdzie po swoje. Są jednak ludzie, którzy nie mogą patrzeć obojętnie na to co
                  się tu dzieje.

                  Pewnie częśc z Was powie - jak nie mogą patrzeć, to niech coś zrobią. Niestety,
                  ale w politykę i okołopolityczną działalność lepiej się czasem nie mieszać, bo
                  nigdy nie wychodzi się z tego z czystym sumieniem.

                  Ja wyjeżdżam. Wrócić mogę zawsze. Miejmy nadzieję, że ta armia ludzi kiedyś tu
                  wróci, ale wtedy ona wprowadzi zachodnie standardy życia, działania itp.

                  Poza tym - każdy szuka miejsca gdzie będzie szczęśliwy. Jak ktoś jest
                  szczęśliwy w Polsce to OK. A jak będzie szczęśliwy za granicą to dlaczego od
                  razu nazywać go nieudacznikiem, cieniasem itp... niech każdy układa sobie
                  życie jak chce. Musimy się tak krytycznie oceniac?
              • Gość: warszawski cwaniak Może powinnaś porozmawiać z lekarzem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 22:15
                Jeśli "wku..a cię wszystko i wszyscy". Są na to leki.

                > to jest chry kraj. na prawdę.

                Nieprawda. Chora może być osoba (może nawet ty), ale nie kraj. Przy okazji- mam
                nadzieję, że język tego kraju, w którym tak się dobrze czujesz znasz lepiej niż
                polski. Bo z polską ortografią to u ciebie cieniutko.
                • patriota Re: Może powinnaś porozmawiać z lekarzem? 29.04.07, 20:43
                  Gość portalu: warszawski cwaniak napisał(a):

                  > Nieprawda. Chora może być osoba (może nawet ty), ale nie kraj.

                  Ciekawe czy twierdzilbys tak, gdybys musial pomieszkac w Rosji albo w Afganistanie?
                  Z Polska nie jest jeszcze moze tak zle ale najpozniej po paru latach za granica
                  (na Zachodzie) Polska wydaje sie kazdemu krajem tak CHORYM i nienormalnym, jakim
                  dla ciebie bylaby np. Rosja albo Afganistan.
          • ampolion Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? 12.05.07, 16:23
            Warunki sukcesu w Polsce i poza nią są dokładnie takie same. Trzeba być
            obrotnym, wytrwałem i całkowicie się temu poswięcić.
      • Gość: plebs Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.chello.pl 18.04.07, 22:47
        Chcesz mi powiedziec, ze wszyscy w Danii jezdza conajmniej nowymi audi a4?:D:D:D
    • weekenda Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? 17.04.07, 16:16
      Kanada, Nowa Zelandia, Australia, Południowa Afryka. W tej kolejności. Ciągle
      chodzi mi to po głowie...
    • Gość: aha do Toma i dziewczyny IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.07, 17:25
      gdzie wyjechać najlepiej... wszytsko zalezy od tego czy jesteście po ogólniaku,
      czy np szkole zawodowej. Czy znacie jakiś język i jak dobrze.

      Jeżeli znacie tylko neimiecki, to sie nie pakujcie do Szkocji czy Irlandii bo
      to bez sensu. Wybierzcie Niemcy, Austrię. Angielskiego możecie uczyć się
      później i zawsze zmienić miejsce zamieszkania.

      Jeżeli znacie angielski to Anglia, Szkocja, Irlandia, Nowa Zelandia, Australia.
      itp

      W 3 pierwszych wymienionych Polaków jest mnóstwo. Jeżeli znacie angielski to
      pewnie znajdziecie też pracę. Jak nie... to może będziecie pracować z Polakami
      i sie duczycie. Zawsze to jakaś opcja.

      Australi i Nowa Zelandia - bardzo dobrze są u nich widziane osoby, wyjeźdżające
      razem (małżeństwo, narzeczeństwo itp). Prefereują jednak osoby z wyższym
      wykształceniem, ale może i Wam się uda. Tylko, że przelot tam to droga impreza
      i jeżeli się na miejscu rozczarujecie to do domu powrót nie będzie już taki
      prosty jak z Anglii itp

      A może zostaniecie jeszcze na pół roku - zapiszecie na intensywny kurs jakiegoś
      języka i potem będziecie podbijać świat ;-)

      wiem, że pół roku więcej w tym kraju to może być ciężko.. ale może warto?

      Napisz coś więcej - jakie szkoły skończyliście, czy znacie jakiś język.
    • Gość: Puławska To zależy ile masz kasy i jakie umiejętności n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 17:49
      • Gość: warszawski cwaniak Jakby miał kasę i umiejętności... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 23:40
        ...to siedziałby na dupie i nie myślał o emigracji. Wniosek jest taki, że i
        tego i tego ma bardzo mało.
    • Gość: Lelekl Po co wyjeżdzać.W Polsce najlepiej robi sie biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 20:47
      Podsumowałem sie w związku z PIT. Za 2006 rok jako jednoosobowa firma plus
      jeden zatrudniony zarobiłem około 300.000 Euro netto. Nikt mi tego nie dał, nie
      ukradłem, wytworzyłem i sprzedałem. Gdzie ja tam daleko tyle zarobię ?
      • Gość: warszawski cwaniak A ile zarobił twój zatrudniony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 17:51
        Czy chociaż 10% z tych 300000 euro przypadło na jego wynagrodzenie?
        • ukos Re: A ile zarobił twój zatrudniony? 22.04.07, 18:27
          Gość portalu: warszawski cwaniak napisał(a):

          > Czy chociaż 10% z tych 300000 euro przypadło na jego wynagrodzenie?

          Jeśli zarobił 10%, to zarabiał 10 tys. zł miesięcznie. Jeżeli uważasz, że to za
          mało, to sam go zatrudnij i daj więcej.
          • Gość: warszawski cwaniak Re: A ile zarobił twój zatrudniony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 21:07
            Gdybym zarobił 300000 euro rocznie, to nie widzę powodów, dla których mój
            pracownik, który mi w tym wydatnie pomógł, miałby nie zarobić 10 tyś zł
            miesięcznie. Mógłby nawet 20 tyś- dobrzy pracownicy nie rosną na drzewach. Na
            pazerności już się raz przejechałem i drugi raz nie mam zamiaru.
            • dorsai68 Re: A ile zarobił twój zatrudniony? 22.04.07, 21:57
              Jeden drobiazg, pałacą "legalnie" pracownikowi 10 tys. brutto, jego zatrudnienie kosztuje cię 12 tys złotych (umowa o pracę), a pracownik dostanie do ręki trochę ponad 6,5 tys z tej kwoty.

              Fajnie, nie?
              • Gość: warszawski cwaniak Re: A ile zarobił twój zatrudniony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 01:52
                > Fajnie, nie?

                Pewnie, że nie. Dlatego jest coś takiego jak "świadczenia pozapłacowe". Jak się
                chce zadbać o pracownika (czasem naprawdę warto), to sposób zawsze się
                znajdzie. Legalnie i bez bakructwa.
    • ritzy Podobniez niezle jest na wyspach 17.04.07, 22:33
      Hula-Gula. Tyle, ze tam piwa nie maja.
      • Gość: warszawski cwaniak Re: Podobniez niezle jest na wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 00:26
        > Hula-Gula. Tyle, ze tam piwa nie maja.

        Chyba, że Tyskie. Te mają wszędzie, aczkolwiek czasem trudno dostępne (np. w
        Otago).
    • Gość: Ginter Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 11:49
      To prawda, że Polak na zachodzie jest nikim, czarnuchem albo jak mówią człowiek
      drugiej kategorii, ale ja jednak wolę być w kraju gdzie jest już wszystko
      zrobione. Mam swoją stałą pracę, dobry samochód, mieszkanie, rodzinkę a na
      starość godną emeryturkę i życie bez stresów. Decyzja o ucieczce z polski była
      jedną z najlepszych decyzji w moim życiu, bo w Polsce bym tego standardu życia
      nigdy nie osiągnął.
      • Gość: he he he Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.chello.pl 22.04.07, 12:16
        Gość portalu: Ginter napisał(a):

        > To prawda, że Polak na zachodzie jest nikim, czarnuchem albo jak mówią człowiek
        >
        > drugiej kategorii, ale ja jednak wolę być w kraju gdzie jest już wszystko
        > zrobione. Mam swoją stałą pracę, dobry samochód, mieszkanie, rodzinkę a na
        > starość godną emeryturkę i życie bez stresów. Decyzja o ucieczce z polski była
        > jedną z najlepszych decyzji w moim życiu, bo w Polsce bym tego standardu życia
        > nigdy nie osiągnął.

        standardu życia bycia nikim,czarnuchem ,człowiekiem drugiej kategori
        za cenę samochodu , mieszkania , emerytury, rodziny i zycia bez stresu.

        tak , w Polsce to osiągnąć trudno, bo nawet najwiękasza szmata chce być kimś
        po przyjeździe, ale odkupić godność nie da rady
        • Gość: Jacek Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.07, 12:39
          Co to znaczy bycie nikim?
          Malarz, kelnerka, poliacjant...? ile zawodów można by wymienić - każdy z nich nie świadczy o byciu "nikim", wręcz przeciwnie jeżeli jesteś malarzem - to określa twój fach i nic nie wskazuje że nie jesteś wartościowym człowiekiem..
          Różnica w tym zawodzie wykonywanym w Polsce a na zachodzie wynika z różnicy zarobków - a jeżeli określasz człowieka po wysokości zarobków, to znaczy że twoje wartości ludzkie to - mamona. I pewnie najbardziej wartościowym dla ciebie człowiekiem jest Bill Gates?
          Sprzątaczka w NFZ zarabia 2500zł netto, a sprzątaczka w przychodni 800zł netto - czy obie są "człowiekiem drugiej kategorii"? A ile zarabia sprzątaczka na zachodzie? - która z tych kobiet będzie żyła godniej?
          • Gość: warszawski cwaniak Zdaje się, że nie zrozumiałes przedmówcy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.07, 13:50
            Chodziło o to, że imigrant w każdym kraju (nie wyłączając Polski) jest
            traktowany gorzej, czyli można go określić mianem "człowieka drugiej
            kategorii". I jest tak traktowany POMIMO tego, że dorobił się majątku. Innymi
            słowy, obcy zawsze będzie obcy (i dla niektórych zawsze będzie "nikim") nawet
            jeśli dużo zarabia. Nie chodzi tu o wartościowanie ludzi według pieniedzy,
            tylko według pochodzenia. Może nam się to nie podobać, ale jest to zjawisko
            typowo ludzkie. Ludzie mają w genach niechęć do obcych i faworyzowanie
            przedstawicieli własnego narodu. Ma to korzenie głęboko w czasach
            prehistorycznych i nawet dyrektywy UE nie są i nie będą w stanie tego zmienić.
            Zresztą UE wcale nie ma takiego zamiaru.
            • Gość: olo Re: Zdaje się, że nie zrozumiałes przedmówcy. IP: *.westnet.ie 26.04.07, 01:47
              do rpa
              • Gość: warszawski cwaniak Nie radzę, tam nie lubią murzynów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 13:15
                Poza tym wcale nie jest bogaciej niż w Polsce.
            • Gość: chichi Re: Zdaje się, że nie zrozumiałes przedmówcy. IP: *.dsl.bell.ca 29.04.07, 16:19
              Gość portalu: warszawski cwaniak napisał(a):

              > Chodziło o to, że imigrant w każdym kraju (nie wyłączając Polski) jest
              > traktowany gorzej, czyli można go określić mianem "człowieka drugiej
              > kategorii". I jest tak traktowany POMIMO tego, że dorobił się majątku. Innymi
              > słowy, obcy zawsze będzie obcy (i dla niektórych zawsze będzie "nikim") nawet
              > jeśli dużo zarabia. Nie chodzi tu o wartościowanie ludzi według pieniedzy,
              > tylko według pochodzenia. Może nam się to nie podobać, ale jest to zjawisko
              > typowo ludzkie. Ludzie mają w genach niechęć do obcych i faworyzowanie
              > przedstawicieli własnego narodu. Ma to korzenie głęboko w czasach
              > prehistorycznych i nawet dyrektywy UE nie są i nie będą w stanie tego
              zmienić.
              > Zresztą UE wcale nie ma takiego zamiaru.

              Czy mozesz jakos zdefiniowac to "gorzej", bo ja np. mieszkam poza Polska juz
              ponad 30 lat i gorzej to sie czuje gdy odwiedzam moj kraj ojczysty i okazuje
              sie, ze po raz kolejny ktos kradnac ciezka donice uszkodzil pomnik na
              Powazkach, gdzie spoczywaja moi rodzice albo gdy pani w sklepie krzyczy na mnie
              nieuprzejmie, ze gdzie sie pcham bez koszyka. Ja sie NIGDY nie pcham a jesli
              chce wylacznie obejrzec towary w sklepie i nie zamierzam nic kupic to po co mi
              koszyk? Zreszta gdybym chcial kupic tylko 2-3 rzeczy to moglbym je przyniesc do
              kasy w rekach, koszyk ma byc dla MOJEJ wygody...
              Nigdzie na swiecie nie bylem tak zle traktowany jak w moim wlasnym kraju gdzie
              zalatwienie czegokolwiek w urzedzie lub przejechanie sie publicznym srodkiem
              lokomocji wymaga czesto niezwyklych umiejetnosci, cierpliwosci mnicha i
              nadludzkiej determinacji. Ze nie wspomne o braku powonienia i gluchocie
              umozliwiacych jazde bez wrazen zapachowych i wysluchiwania potoku wulgaryzmow.
              Tak bylo w gierkowskim PRL-u, w jaruzelskiej Polsce po stanie wojenny i tak
              jest teraz mimo 18 lat, ktore minely od Okraglego Stolu.
              To w Polsce jestem zawsze traktowany albo jak potencjalny zlodziej i
              przestepca, ktoremu w kazdym sklepie trzeba uwaznie patrzec na rece, albo jak
              kompletny idiota, na ktorego w kazdym urzedzie trzeba nakrzyczec, albo jak
              potencjalne zrodlo dochodu dla roznych cwaniaczkow, ktorym sie wydaje, ze skoro
              przyjezdzam z tzw. Zachodu to moim jedynym marzeniem jest fundowac komus
              kolacje i ubaw po pachy w jakiejs pseudo-swiatowej restauracji, gdzie ceny sa
              wziete z ksiezyca a obsluga nawet we wlasnym jezyku mowi niegramatycznie.
              Bardzo kocham moj kraj ojczysty, wracam do Polski czesto i z radoscia obserwuje
              NIELICZNE zmiany na lepsze w mentalnosci moich rodakow. Prosze mi jednak nie
              wmawiac, ze jako imigrant jestem gdziekolwiek traktowany GORZEJ. Gdyby
              ktokolwiek chcial mnie traktowac gorzej z tego powodu, ze jestem imigantem,
              moglbym taka osobe pozwac do sadu i oskarzyc o dyskryminacje, prawo mnie
              chroni. Wlasciwie wszedzie mnie chroni prawo, wszedzie procz Polski, w ktorej
              wciaz policjant, lekarz, urzednik wyciagaja rece po lapowki i od lat
              doswiadczenie uczy, ze kto nie smaruje ten nie jedzie a jak sie da to sie
              zrobi. Ludzie generalnie nie maja w genach niecheci do obcych - Polacy jednak
              maja rozne rzeczy w genach ale o tym wole zmilczec, bo az przykro myslec, co by
              trzeba zaczac wymieniac.
              Jak ja bym chcial przyjechac kiedys do Polski, w ktorej ludzie sa dla siebie
              mili i uprzejmi, mijaja sie z usmiechem na ulicy i generalnie sa sobie
              zyczliwi. W takim kraju NIKT nie czuje sie gorszy. Moze kiedys....
              • Gość: Hehe Re: Do chichi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.07, 15:13
                Strzępisz język "chichi".
                Większość tego przypadkowego chłamu, wykoconego najczęściej po balangach
                alkoholowych, nie ma zielonego pojęcia nie tylko o tym, o czym piszesz, ale w
                ogóle o jakiejkolwiek cywilizacji.

                Dla robaka wszystko co nie jest gownem jest obce i wrogie.
              • Gość: konik polski Doczytałem tylko do fragmentu z koszykiem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 12:57
                Bo to pierwsza bzdura w twoim poscie, a na dalsze nie miałem już ochoty.
                Wyobraź sobie, że problemu z koszykami nie ma w Polsce już od kilkunastu lat.
                Nawet w małym sklepie w małej wiosce możesz się błąkać między półkami bez
                koszyka i nikt ci złego słowa nie powie. Twoje wyobrażenia o Polsce mają się
                nijak do rzeczywistości. Może jednak wypadałoby odwiedzić stary kraj? Choćby po
                to, aby grób rodziców nie wyglądał ma zaniedbany.
                • Gość: chichi Re: Doczytałem tylko do fragmentu z koszykiem. IP: *.dsl.bell.ca 06.05.07, 22:45
                  Bylem w Polsce w lutym tego roku, wyproszono mnie ze sklepu na rogu Solca i
                  Alei 3 Maja za brak koszyka wlasnie, skarge zlozylem do kierownika sklepu, do
                  dzis nie otrzymalem odpowiedzi, komentarza, przeprosin... Oczywiscie, masz
                  racje - od lutego do maja mogly w polskich sklepach nastapic zasadnicze zmiany.
                  Temu nie da sie zaprzeczyc. Nastapily?
                  Cheers.
                  • krwe Re: Doczytałem tylko do fragmentu z koszykiem. 07.05.07, 01:23
                    Masz rację chichi,bardzo trafnie wypunktowałes to co w Polsce jest najgorsze.Ja
                    tu żyję cały czas ale troche tez jednak rozmyślam o spadaniu stąd.Tutaj troche
                    sie zmienia niby na lepsze ale ludzie generalizując a więc nie wspominając o
                    tych chlubnych wyjątkach są nie mili,nie życzliwi :(
                    Zawiść,podłosć bez sensu..
                    Pozdrawiam
                    • Gość: warszawski cwaniak A może to w Was tkwi problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 10:01
                      Dla mnie jakoś nikt w Polsce (ani gdzie indziej) nie jest podły, zawistny i
                      nieżyczliwy. Może dlatego, że ja taki nie jestem. Ze wspomnianym koszykiem też
                      nie mam problemu- po prostu nie wyglądam i nie zachowuję się jak złodziej.
                      Ludzie traktują mnie przyjaźnie, bo sam ich tak traktuję. To wzajemność jest
                      zasadą zasad, a nie uprzejmość. Moja rada: pozbyc się kompleksów i traktować
                      ludzi tak, jak samemu chciałoby się być traktowanym. Rozumiem, że to trudne,
                      jeśli ktoś będąc w Polsce nastawiony jest zawsze "na nie". Ja jestem
                      nastawiony "na tak" i mnie się w Polsce podoba (nie jestem bogaty i nie mam
                      wpływowych rodziców- żeby uprzedzić niezyczliwe, zawistne posty "szczęśliwych
                      emigrantów").
                      • krwe Re: A może to w Was tkwi problem? 07.05.07, 13:01
                        Ja jestem nastawiony na tak i generalnie z ludżmi nie mam większych
                        problemów.Jednak życie sie tu zmienia bo z góry idzie przykład walki z urojonymi
                        wrogami,nieufnością,nienawiścią brakiem parcia na zgodę i kompromis.Agresywna
                        policja,straż miejska,olewanie ludzi przez ludzi w urzędach,szpitalach, itd.To
                        jest straszne,że możesz sobie być "do ludzi"ale to nie jest żadną gwarancją,ze
                        od tych ludzi nie dostaniesz porządnego kopa.Nosisz różowe okulary i starasz się
                        widziec sprawy optymistycznie jak widzę i generalnie to jest słuszne podejście
                        do rzeczywistości,któremu ja też hołduje.Jednak gdy wracam z zagranicy to jestem
                        zazwyczaj porażony właśnie brakiem uśmiechu i luzu na naszych ulicach.Warszawski
                        cwaniak niejaki S.Grzesiuk walił ze łba takich podłych ludków i opisywał o
                        podobnych problemach u nas tylko że w latach 30. Czy od tamtego czasu wiele sie
                        zmieniło?.Raczej na gorsze,niestety...
                        • Gość: chichi Hej, hej - don't blame the victim :))) IP: *.dsl.bell.ca 07.05.07, 14:48
                          Moze i problem tkwi we mnie gdy za kazdym razem wracam do kraju z naiwna
                          nadzieja, ze pan oficer na lotnisku usmiechnie sie do mnie oddajac mi paszport
                          i powie zyczliwie "witamy w Polsce"? Moze faktycznie problem tkwi we mnie, ze
                          gdy wsiade do autobusu 128 albo 118 zeby przejechac moje ulubione warszawskie
                          ulice, zaraz uslysze w tle wymiane slowna innych pasazerow, ktorzy okreslonego
                          slowa beda uzywac czesciej niz przecinka? Moze problem tkwi we mnie, ze chodzac
                          nad Wisla i po Ogrodach Sejmowych bede zmuszony skupiac sie glownie na tym zeby
                          nie wejsc w psie kupki niz na tym jak pieknie drzewa porosly od mojego
                          ostatniego pobytu? Moze problem tkwi we mnie, ze gdy pragne kupic bilet na
                          pociag do Gdanska i zapytam uprzejmie pania w kasie o to, z ktorego odchodzi
                          peronu, pani obrzuci mnie z gory na dol niezyczliwym spojrzeniem i z wyzszoscia
                          pouczy mnie, ze nie jest informacja? I tak dalej, i tak dalej... Ja wiem, ze do
                          wlasnej rzeczywistosci czlowiek przzwyczaja sie i im inteligentniejszy czlowiek
                          tym szybciej adaptuje sie do zastanych warunkow. Do tego stopnia adaptuje, ze
                          po pewnym czasie wiele rzeczy nienormalnych i wartych naprawienia, zaczyna
                          postrzegac jako normalne i oczywiste. Tak wiec zapewne jest racja w tym, ze
                          wina jest po mojej stronie, bo ja moje wlasne oczekiwania i standardy
                          przykladam do wciaz dosc egzotycznej polskiej rzeczywistosci. Oczekuje za duzo
                          i dostaje po nosie :) Nawet jak czytam polskie fora, odnajduje w nich
                          mnostwo "polskiego nastroju" - jakiejs takiej mieszanki agresji, niecheci,
                          wyzszosci, potrzeby pouczania i czesto ponizania wspol-uzytkownikow, wspol-
                          dyskutantow. Nie mam pojecia skad sie to bierze, ze gdy sie nawet rozmowa
                          zacznie o filmie czy o ksiazce to wielokrotnie predzej czy pozniej ktos komus
                          musi zaczac udowadniac, ze ten drugi jest idiota... I podobna atmosfera daje
                          sie wyczuc na polskiej ulicy, w polskich urzedach, srodkach lokomocji. Nie mam
                          pojecia z czego sie to bierze?
                          Dodam jeszcze, ze gdy po smierci mojej zony, zgodnie z Jej wola przekazalem
                          pewne srodki pieniezne dla instytucji, w ktorej Ona kiedys pracowala, moje
                          perypetie w polskich urzedach zwiazane z calym tym procesem, udowodnily mi jak
                          bardzo nieprecyzyjne jest wciaz polskie prawo i jak wiele w nim miejsca na
                          zwyczajna nieuczciwosc zarowno petentow jak i urzednikow.
                          Duzo jeszcze trzeba w Polsce ponaprawiac zarowno w kwestiach zasadniczych jak i
                          drobnych, codziennych. Ale ja wciaz mam nadzieje, ze bedzie tylko lepiej :)
                          • Gość: warszawski cwaniak Re: Hej, hej - don't blame the victim :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 15:27
                            Jeśli chodzi o fora internetowe, to jest to specyficzne środowisko. Wejdź
                            chocby na forum yahoo.com (amerykańskie), a zobaczysz, że tam też obrzucają się
                            wyzwiskami, czesto o podłożu rasistowskim i niewybrednymi epitetami. No i
                            oczywiście każdy temat sprowadzają do Busha i sytuacji politycznej. Internauci
                            już tak mają- na całym swiecie, bo przeciez internet nie zna granic.
                            Przebywałem w USA dłuższy czas i ta ich sztuczna uprzejmość osobiście niezbyt
                            mi pasuje. A jesli chodzi o procedury prawne, to też bywają one dość
                            skomplikowane (satyrą na amerykańską biurokrację jest chociażby film "Terminal"-
                            sytuacja nie do pomyslenia w Polsce). Jesli chodzi o kasjerki, policjantów i
                            urzędników to naprawdę skutecznym "patentem" jest usmiech jeszcze
                            przed "dzieńdobry". Działa w 90% przypadków! A podejżliwość obecnej władzy nie
                            przelewa się tak bezpośrednio na społeczeństwo- większość jednak robi sobie z
                            kaczorków jaja, nawet jesli na nich głosują. Generalnie nie demonizowałbym
                            polskich stosunków społecznych- wystarczy pojechac chocby na Ukrainę, żeby
                            przekonać się, jak naprawdę ludzie mogą być sobie wrodzy (trąbienie na pieszych
                            przechodzących po pasach jest tam nagminne- w Polsce już raczej rzadkość).
                            Także na tzw. Zachodzie zdarzają się chamy, agresja i statystycznie jest tam
                            wyższa przestępczość(!) A z tym koszykiem to serio już od kilkunastu lat mam
                            spokój :)
      • Gość: sami swoi Tam mogłeś, a tu nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.07, 23:51
        Coś ściemniasz, kolego. Przecież wiadomo, że najłatwiej jest u siebie. No,
        chyba że pierwsze 20 lat życia spędziłeś w piwnicy. Ale wtedy powinienies
        raczej podpisac się Hauser, a nie Ginter.
    • andrzej.sawa Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? 26.04.07, 15:28
      Spadaj,nie jęcz dupku.
      Robisz szopkę i jeszcze piszesz prawie po polsku.Won!!!!!
    • Gość: kosmita Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.07, 22:52
      Najlepiej jedź, znaczy się dokładnie leć, na księżyc. Bedziesz miał sporo
      miejsca, ładne widoki i jest pewność że już więcej nic na tym forum nie
      napiszesz co mnie niezmiernie cieszy.
    • Gość: Niderlandia Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 00:25
      Ćwierć miliona miejsc pracy czeka na polaków w Holandii !!!

      To dziesiąty kraj UE, który otwiera dla nas swój rynek pracy.

      - Z A P R A S Z A M Y -
      • Gość: Polak Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 01:52
        Chyba faktycznie na polaków. Bo Polacy to raczej wolą u siebie pracować :)
    • Gość: Ordynacki U nas w zatoce Czerwonych Swiń jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 19:15
      i nikt nie chce wyjeżdzać.
    • Gość: saj Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.acn.waw.pl 03.05.07, 00:31
      byle dalej...
      • Gość: mama maturzysty Poszukuję pomysłów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 15:30
        Mój syn maturzysta myśli o wyjeździe do Irlandii razem ze swoją dziewczyną.
        Jak im "truję", że tutaj też mogą otworzyć swój biznes, studiować i pracować.
        Ja chętnie im pomogę. Ale nie mamy pomysłu na prywatny "interes". Mieszkamy
        w Warszawie i chętnie posłucham Waszych rad. Wolałabym, aby rozwinęli biznes
        w kraju, tutaj zarabiali i wydawali pieniądze, a nie tułali się po obczyźnie
        i tęsknili za rodziną. Jeśli możecie, podzielcie się pomysłami lub wskazówkami.
        just.justynka@vp.pl
        • Gość: TSC Re: Poszukuję pomysłów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 22:28
          Jest wielce prawdopodobne, że za 3-5 lat ten kraj zostanie do końca wydrenowany
          ze szmalu i siły roboczej.
          Zanim do końca skompromitujemy się w oczach mieszkańców cywilizowanej Europy
          organizacją ME, pozwól wyjechać swojemu synowi do kraju(ów) w którym
          sprzątaczka zarabia lepiej niż lekarz tutaj.
          Przynajmniej przez te kilka lat nie będzie przedmiotem drwin.
        • Gość: Maturzysta Re: Poszukuję pomysłów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 07:44
          Ja uciekam z polski zaraz po maturze !
          Dlaczego koniecznym wymogiem do objecia wyzszych rzadowych pozycji w tworzonej
          IV Rzeczpospolitej braci Lecha i Jaroslawa KACZYNSKICH jest pochodzenie, jak
          pokazuja nominacje Ludwika DORNA i Przemyslawa GOSIEWSKIEGO na stanowiska
          marszalka Sejmu i wice premiera rzadu? i Dlaczego rzady zmieniaja sie w III
          Rzeczpospolitej, ale pozostaje ta sama anty-polska polityka z minimalnymi
          zmianami ktore sprowadzaja sie do tego, kto i ile zagarnie z polskiego mienia,
          oraz w jaki sposob zostanie to osiagniete przez ziomkow etnicznych dla ich
          wspolbratymcow, w tym rowniez z zagranicy? i Czy Polacy nie zdaja sobie sprawy,
          ze pod roznymi sloganami Polska jest pod wewnetrzna okupacja Zytuw, ktorzy
          miedzy innymi: (a) mowia polskim jezykiem; (b) sa wzmacniani etnicznymi
          przybyszami, zwlaszcza z Rosji, Ukrainy oraz Izraela; (c) opanowali prawie
          wszystkie partie polityczne na kierowniczych szczeblach; oraz (d) dzialaja na
          rzecz ich wlasnych etnicznych intersow, aby umocnic i objac calkowicie wladze
          wszedzie w celach rzadzenia polskim spoleczenstwem oraz uzyskiwania dalszych
          prywatnych korzysci z polskiego mienia publicznego, podatkow oraz dofinansowan
          Unii Europejskiej?
        • Gość: Prywaciarz Re: Poszukuję pomysłów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 20:55
          Na firmę trzeba mieć pomysł ale w naszym kraju to nie wszystko ! Ja w pełni
          popieram własną inicjatywę, ale pod warunkiem, że jest ona uczciwa. Do niedawna
          pracowałem w firmie, która tylko za łapówki dawane urzędnikom wygrywała
          większość przetargów i małych zleceń. Inne firmy, choć były tańsze to nie miały
          szans. Teraz ja też założyłem sobie działalność gospodarczą i też daję łapówy
          za dobrze płatne zlecenia. (wstyd) Pracowałem za granicą a także w USA i widzę
          że Polacy mówią o demokracji ale polska demokracja jest jeszcze brudna i wiele
          lat minie aż polacy zrozumieją że dawanie łapówek niszczy uczciwą konkurencję.
          • Gość: TSC Re: Poszukuję pomysłów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 21:22
            Daj znać, gdy wrócisz do USA lub jak cię wypuszczą z pierdla
          • Gość: Cwaniak Re: Poszukuję pomysłów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 22:16
            Kto smaruje ten jedzie a uczciwość tu nie popłaca
            • Gość: Dyplomata Re: Poszukuję pomysłów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 23:04
              Jedni biorą jedni dają ale na boga ! nie chwalcie się tym na forum !!!
              Niech przynajmniej to wszystko tu wygląda z pozoru na uczciwe.
              • Gość: TSC Re: Poszukuję pomysłów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 23:07
                A ten to jakiś ksiądż, czy cuśśś???
    • pyorunochron Np. Kanada, Irlandia, Skandynawia, Hiszpania, Czec 07.05.07, 00:35
      Gość portalu: Tom z dziewczyną napisał(a):

      > Witam ! W tym roku po maturze chcę wyjechać na stałe za granicę z dziewczyną.
      ...

      Np. nastepujace kraje moge polecic: Kanada, Irlandia, Skandynawia, Hiszpania.
      Zalezy co was bardziej interesuje. Wsparcia dla rodzin z dziecmi nie ma na
      swiecie lepszego niz w Skandynawii. Klimat lepszy w Hiszpanii. Kanada i Irlandia
      sa tez ciekawe. Ew. USA, chociaz ja nie lubie. Australia dosc daleko. Z
      blizszych krajow mozna tez rozwazyc Czechy, Szwajcarie, Wlochy. Osobiscie nie za
      bardzo lubie Niemiec, ale tam tez latwiej zyje sie niz w Polsce.

      W kazdym kraju, gdzie jest wiekszy socjalizm, jest lepiej. W Polsce na razie
      jest dziki kapitalizm, gdzie nie szanuje sie uczciwie pracujacego czlowieka.
      Dlatego, jesli nie macie zylki do interesow, tylko chcecie spokojnie pracowac i
      w ten sposob sie czegos dorobic, to latwiej bedzie na tzw. Zachodzie.

      • Gość: TSC Re: Np. Kanada, Irlandia, Skandynawia, Hiszpania, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 12:31
        Dokładnie tak jak napisałeś(aś)"pyorunochron "
        Nic ująć i niewiele dodać: Słowacja - między innymi ze względu na łatwość
        języka.


        • Gość: ycbo Re: Np. Kanada, Irlandia, Skandynawia, Hiszpania, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 12:56
          Ludzie jechać należy gdiekolwiek, byle jak najdalej - jak ktoś spyta skąd
          jesteście to zacznijcie się jąkać - bo wstyd się przyznać.
          • Gość: warszawski cwaniak Re: Np. Kanada, Irlandia, Skandynawia, Hiszpania, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 15:28
            Współczuję ci. Ty i twoje kompleksy musicie mieć naprawdę ciężkie życie.
    • Gość: ? Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 00:03
      "Tom z dziewczyną", już wyjechałeś, czy jeszcze siedzisz w tym wariatkowie?
      • Gość: Tom z dziewczyną Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 12:15
        23 czerwiec do Londynu i mamy załatwioną pracę na zmywaku w hotelu
        /^\
        od czegoś trzeba zacząć ~
    • mnich_natolin Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? 12.05.07, 16:53
      Spieprzaj na Antarktydę tam sie dorobisz tego na co zasłużyłeś
      • Gość: TSC Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 19:52
        "Spieprzaj" jest OK,zapomniałeś tylko wygdakać " dziadu" - kaczy mózgu.
    • Gość: Tomek z żoną A po kiego wyjeżdżać na stałe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 00:59
      Wyjedź se na parę miecha, zarób trochę forsy, łyknij lengłydża i nabierz
      ekspiriens, to odrazu humorek ci się poprawi. Po powrocie kup w Polsce kawałek
      ziemi, ożeń się i zacznij budować chałupę. Jak ci hajsu nie styknie, to
      pojedziesz se znowu, lajtowo na 2-3 miechy i wracasz, albo szukasz roboty tutaj
      (z lengłydżem i ekspiriensem dużo łatwiej dużo lepszą). Ja tak zrobiłem i
      jestem zadowolony. Przecież do śmierci nie będziesz na tym zmywaku robił (nie
      dorobisz się tak niczego). Po cholerę się gdzieś tułać? Bo u nas pedałów biją?
      Skoro masz dziewuchę, to chyba ten problem cię nie dotyczy.

      Powodzenia i pracuj głową a nie ręcami :)
      • Gość: Tom z dziewczyną Re: A po kiego wyjeżdżać na stałe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 23:17
        Dzięki jesteście fajni no niektórzy trochę mniej.
        Jest nas już paczka 14 osób po szkole i bez pracy
        niektórzy są zdecydowani wyjechać na stałe a mniejszość chyba wróci z kasą
        • Gość: xxx Re: A po kiego wyjeżdżać na stałe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 01:48
          To głupota wyjeżdzać na stałe. Na jakiś czas, to ok, ale na stałe? Po co?
          • legwan4 Re: A po kiego wyjeżdżać na stałe? 23.05.07, 18:11
            Gość portalu napisał:
            > To głupota wyjeżdzać na stałe. Na jakiś czas, to ok, ale na stałe? Po co?
            Czemu nie na stałe?Jeśli spróbuje,jak żyje się gdzie indziej i będzie
            zadowolony,to po co ma wracać?Tu jest takie eldorado?większość spraw stoi na
            głowie :(((((((((((
            • Gość: xxx Re: A po kiego wyjeżdżać na stałe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 16:15
              Nigdzie nie ma eldorado. I wszędzie są sprawy, które stoją na głowie. I
              niestety, dla przybysza jest ich więcej, niż dla tubylca.
    • Gość: Pielgrzym Re: gdzie najlepiej wyjechać z polski na stałe ? IP: 62.233.214.* 23.05.07, 17:33
      Do Watykanu, zaoszczędzisz na pielgrzymkach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka