Dodaj do ulubionych

Trasa W-Z: aleja czarnych punktów

IP: *.acn.waw.pl 23.04.07, 03:29
Pan Autor chwali się zamieszkiwaniem w Norwegii i pisze: (...)"[pieszy] Nie powinien też nagle
"wtargnąć na jezdnię".

A czy powinien panie Autorze?

(...) Nawet jeśli ma zielone światło, bo przecież najpierw tuż przed nosem przejadą auta skręcające w
prawo na strzałce."

Teraz strzałki się likwiduje i zawsze skręcając w prawo przecinam pasy, na których są piesi. Czy ich
likwidacja ma sens? Czy ma Pan prawo jazdy?

Znowu to samo: wszyscy są cacy, tylko kierowcy to bezwzględni mordercy babć. Nie Panie Autorze.
Spokojny Kowalski po wejściu do swojego Kia czy innego Fiata nie staje się mordercą. On jeździ tak,
jak warunki drogowe pozwalają. I proszę tych warunków nie porównywać do prawie pustej Norwegii.
Tu jest tłok. Tu są głupie i niebezpieczne dla pieszych rozwiązania drogowe. Tu są miejsca-pułapki.
W innym miejscu forum opisywałem drogę, na której ginęli piesi. Pomstowano na kierowców. O
dziwo, pośród drogowców przetrwał czystki jeden mądry i drogę przebudowano. Piesi przestali
ginąć. Wiem, wiem... kierowcy "wariaci" już tamtędy nie jeżdżą, bo nie ma radochy... to tylko dlatego.
Obserwuj wątek
    • rgo2 Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 03:35
      17 najczęstszych miejsc wypadków (skrzyżowań) w Warszawie 2006 na mapie ->

      7 wypadków w 2006:

      miejsce.targeo.pl/Al.Solidarnosci-Grodzka,0,637639,488719
      miejsce.targeo.pl/Al.Jana_Pawla-Solidarnosci,0,636065,488080
      miejsce.targeo.pl/Al.Jerozolimskie-Raszynska,0,635800,486155
      miejsce.targeo.pl/Dzwigowa-Polczynska,0,630862,485510
      miejsce.targeo.pl/Czerniakowska-Gagarina,0,639929,484310
      6 wypadków w 2006:

      miejsce.targeo.pl/Al.Solidarnosci-Targowa,0,638847,489574
      miejsce.targeo.pl/Okopowa–Al.Solidarnosci,0,635167,487515
      5 wypadków w 2006:

      miejsce.targeo.pl/Al.Reymonta-Conrada,0,631924,491233
      miejsce.targeo.pl/Muranowska-Andersa,0,636313,489402
      miejsce.targeo.pl/Radiowa–Powstancow_Slaskic,0,630554,489081
      miejsce.targeo.pl/Grochowska-Zamieniecka,0,643479,488336
      miejsce.targeo.pl/Grzybowska-Towarowa,0,635313,487098
      miejsce.targeo.pl/Czecha-Kajki,0,647577,486641
      miejsce.targeo.pl/Wawelska-Al.Niepodleglosci,0,636930,485353
      miejsce.targeo.pl/Madalinskiego–Al.Niepodleglosci,0,637319,483819
      miejsce.targeo.pl/Al.Niepodleglosci-Odynca,0,637579,483013
      miejsce.targeo.pl/Al.Lotnikow-Pulawska,0,638086,480499
      miejsce.targeo.pl/Wolska-Prymasa_Tysiaclecia,0,633605,486445
      źródło:
      www.zdm.waw.pl/
      • Gość: kixx a dlaczego do tej pory nie zrobiono przy tunelu IP: *.acn.waw.pl 23.04.07, 08:25
        nic,zeby ochronic pieszych?
        Czy tam naprawde zalozenie sygnalizacji nie jest mozliwe?
        Mozna sobie przeciez wyobrazic rozwiazanie w ktorym swiatlo czerwone dla
        samochodow jest wlaczane przez czujniki uruchamiane przez zblizajacy sie do
        przystanku tramwaj.Linie swiatel musialyby byc dwie -jedna tylko dla
        samochodow jadacych z Pragi przed przystankiem,druga na wysokosci obecnego
        przejscia dla pieszych .Tramwaje mialyby tylko jedna linie swiatel -przy
        przejsciu.
        • dorsai68 Re: a dlaczego do tej pory nie zrobiono przy tune 23.04.07, 08:43
          Dokładnie o tm samym pomyślałem czytając artykuł. Wystarczyłyby światła wzbudzane przez nadjeżdzający tramwaj.
          • Gość: vortex Jak to nic nie zrobiono? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.07, 09:23
            postawili patrole. Tylko ze one nic nie moga poradzic jak tlumaczy jakis tam
            mundurowy...
            Zalosne...
            Te patrole to chyba "spiace policjanty".
          • Gość: pieszy Czesi rozwiązują taki problem w ten sposób: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 10:54
            www.zm.org.pl/?a=praga-przystanki-06b
        • maremarmar Re: a dlaczego do tej pory nie zrobiono przy tune 23.04.07, 09:27
          > a dlaczego do tej pory nie zrobiono przy tunelu nic,zeby ochronic pieszych?
          > Czy tam naprawde zalozenie sygnalizacji nie jest mozliwe?

          Są już pewne projekty i wcześniej czy później to przejście zostanie przebudowane:
          www.wirtualna.warszawa.pl/wiadomosci/wydarzenia/20040
          Cytat:
          "Projekt zakłada, że tramwaje nie będą już stały w korkach na Trasie W-Z, bo na
          torowisko nie będą już wpuszczane samochody. Razem z tramwajami na odcinku od
          Dworca Wileńskiego do pl. Bankowego pojadą za to autobusy. Będą zatrzymywać się
          na tych samych przystankach, m.in. pod pl. Zamkowym. To jest teraz bardzo
          niebezpieczne miejsce, bo przy przejściu dla pieszych nie ma sygnalizacji
          świetlnej. Do tramwaju, który zatrzymuje się na przystanku, trzeba zaś dojść po
          jezdni. Wspólne przystanki dla tramwajów i autobusów na Trasie W-Z powstaną
          jeszcze przy pl. Bankowym, przy zoo i przy Targowej (tylko w stronę centrum).
          Dla pasażerów jadących np. spod Dworca Wileńskiego na Stare Miasto będzie to
          bardzo wygodne."
        • d_ost Re: a dlaczego do tej pory nie zrobiono przy tune 23.04.07, 09:45
          Gość portalu: kixx napisał(a):

          > nic,zeby ochronic pieszych?
          > Czy tam naprawde zalozenie sygnalizacji nie jest mozliwe?

          Sygnalizacja nie jest konieczna. Wystarczy kamera, której zapis posłuży do
          wystawiania mandatów. Jak każdy usłyszy od znajomego, że ten dostał taki
          mandacik na 500 zł i za 8 punktów, to sobie odpuści rajdy w tunelu i
          przepędzanie ludzi z przejść dla pieszych.
          • Gość: kixx Re: a dlaczego do tej pory nie zrobiono przy tune IP: *.acn.waw.pl 23.04.07, 09:54
            kamera nie jest bezposrednim srodkiem zmuszajacym do przestrzegania przepisow-
            zreszta i tak nawet jak 100 kierowcow bedzie wiedzialo o niej to ten 101
            niewiedzacy spowoduje wypadek

            BTW.Motorniczy tramwaju ze zdjecia tez lamie przepisy
            • d_ost Re: a dlaczego do tej pory nie zrobiono przy tune 23.04.07, 10:11
              Tak rozumując to w ogóle można sobie odpuścić wszystkie próby poprawienia
              bezpieczeństwwa. Bo zawsze znajdzie się osioł, który zingoruje znaki, oleje
              wideoradary, kamery... Ale chyba nie o takie podejście nam chodzi.

              Gość portalu: kixx napisał(a):

              > kamera nie jest bezposrednim srodkiem zmuszajacym do przestrzegania przepisow-
              > zreszta i tak nawet jak 100 kierowcow bedzie wiedzialo o niej to ten 101
              > niewiedzacy spowoduje wypadek
              >
              > BTW.Motorniczy tramwaju ze zdjecia tez lamie przepisy
              • Gość: AZ100 Czy to przejście jest konieczne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 17:45
                Dostęp do obu stron jezdni jest zapewniony - można przejść górą, nad tunelem. A
                bezpieczeństwo pasażerów wsiadających do tramwajów muszą zapewnić automatyczne
                światła.
          • Gość: Nemo Re: a dlaczego do tej pory nie zrobiono przy tune IP: *.acn.waw.pl 23.04.07, 22:56
            Pewnie, po co regulować ruch za pomocą świateł. Zastosować faszystowskie metody.
            W ogóle po co światła w mieście. Wszędzie powinny być kamery i wystawiać
            mandaty, wystawiać.
    • Gość: Waldek Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.07, 07:32
      cytat z artykułu:"Nie powinien też nagle "wtargnąć na jezdnię". Nawet jeśli ma
      zielone światło, bo przecież najpierw tuż przed nosem przejadą auta skręcające
      w prawo na strzałce." bezsensowne stwierdzenie. Likwidacja zielonych strzałek
      nic tu nie pomoże. Skręcając w prawo na zielonym świetle widze przed maską
      pieszych przechodzących przez jezdnię na zielonym i co? Też można ich
      rozjechać. Nasze tzn kierowców zachowania też są naganne. Szacunek dla pieszych
      to nie tylko domena Norwegó, którzy maja puste drogi. W Niemczech, albo w
      Ausstrii, gdzie drogi są zatłoczone też się ustępuje pieszym. Tam wystarczy
      stanąć na krawędzi drogi a już jadące samochody zatrzymują się i przepuszczają.
      Mało tego. Nawet po za "pasami" kierowcy widząc "czającego" się pieszego bardzo
      często zatrzymują się i przepuszczają. Pamietam jak kiedyś w Wiedniu czekałem
      na ulicy na znajomego. Nudząc się stanąłem tuż przy krawężniku i gapiłem sie na
      drugą strone ulicy. No i nagle jakiś jakiś kierowca zatrzymał się i dał ręką
      znak, że mnie przepuszcza. Choć wcale nie miałem takiego zamiaru przeszwedłem
      na drugą stronę ulicy bo głupio mi sie troche zrobiło... :-)
      • Gość: Michal Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.gorzow.mm.pl 23.04.07, 12:30
        w pelni sie zgadzam mieszkalem w Salzburgu w Austrii i nawet jak sie do pasow
        podhodzilo to sie kierowcy zatrzymywali ze sie smialem z kolegami ze wymuszaja
        na nas przejscie przez pasy ale to pokazuje ze oni maja to innych szaunek i
        ulatwiaja sobie nawzajem zycie a u nas kazdy ma innego za nic bo to ja sie
        spiesze bo to ja jestem najwazniejszy niech inni sie zatrzymaja i tak mozna
        czekac na pasach, wiem ze piesi tez sa niekiedy dziwni bo jak sam sie
        zatrzymuje i puszczam ludzi to starsi sie po prostu boja i czekaja za odajde by
        miec pewnosc ze nie rusze i ich nie przejade troche to smieszne ale tak jest
        nnie ma zaufania, nie ma zrozumienia tylko lekcewazenie czasami mam wrazenie
        jak jezdze po miescie ze tylko ja puszczam ludzi stojacych na przejsci i
        bezradnie czekajacych by przejsc w miejscu w ktorym maja pireszenstwo smutne to
        ale prawdziwe.
        • Gość: ... Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.chello.pl 23.04.07, 17:23
          A wiesz dlaczego tak jest? Bo ty się zatrzymasz, a kolejny "kierowca" na pasie
          obok nie. Bo mu się "spieszy".
    • swan_ganz tam się nie da ustępować pieszym i liczyć 23.04.07, 07:48
      na przejechanie tego miejsca. Nonstop ktoś włazi na jezdnię... Nie poczeka taki
      matoł jeden z drugim, nie stworzą małej grupki ludzi i dopiero wtedy "kupą"
      tylko włazi jeden za drugim....
      W tym miejscu trzeba walczyć by przejechać....
      • rysio.ochucki Odezwał się grójecki gieroy... 23.04.07, 08:04
        > Nie poczeka taki
        >
        > matoł jeden z drugim, nie stworzą małej grupki ludzi i dopiero wtedy "kupą"
        > tylko włazi jeden za drugim....
        > W tym miejscu trzeba walczyć by przejechać....



        Sam bywam świadkiem mrożących krew w żyłach sytuacji (a mam na swoim koncie
        grube dziesiątki tysięcy kilometrów). Jak ktoś przyjeżdża z pierdziszewa albo
        Grójca to nie wie że na 3 pasmowej drodze, jeśli ktoś się zatrzymuje przed
        przejściem dla pieszych to po to aby ustąpić pieszym. Tylko jedzie taki idiota
        ile fabryka daje (bo przecież na przejściu nikogo nie widać - zachowując się
        jak struś, albo Alicja w krainie czarów). Przecież skoro czegoś nie widać tzn.
        że tego nie ma.

        A później dziwi się że "nagle" pojawiają się osoby na pasach (podkreślam w
        dozwolonym miejscu!)... i dochodzi do tragedii. Bo u niego w pod grójeckiej wsi
        nie ma przeca dwu, trzypasmowych dróg z przejściami dla pieszych. A wyobraźni w
        sytuacji gdy peleton samochodów zatrzymał się przed pasami też brakuje. Bo ja
        jestem królem szosy spod grójca i mi się spieszy moją nową beemka, albo golfem.

        Typowa mentalność dresa z Targówka albo idioty spod Grójca. Z tymże jeszcze
        dres z Targówka wie że taką osobę na pasach może spotkać bo od czasu do czasu
        jeździ po zapchanych warszaskich ulicach.
        • swan_ganz [...] 23.04.07, 08:39
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: cycek syrenki Re: Odezwał się grójecki gieroy... IP: 74.123.66.* 23.04.07, 20:10
          Dokladnie. Cwoki bez wyobrazni za kierownica tak jak to rysio.ochucki napisal.
        • Gość: warszawski cwaniak Racja. Z tym, że w Grójcu nie mają nowych beemek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 00:15
          ani golfów. Taki szwanc-ganc, czy jak mu tam wozi się pewnie szrotem starszym
          niż on sam. Ale spoko- nowy przepis o światłach w dzień wyeliminuje śmieci z
          naszych dróg. I zakompleksionych śmieciów przy okazji także. Jeżdzenie starym
          gratem jest żałosne- równie dobrze mógłby sobie napisać na czole "groszem nie
          śmierdzę, nie stać mnie na samochód, ale lubię zaszpanować przed dupami ze wsi".
    • Gość: MZ Czas na 'lezacych policjantow' IP: 217.168.193.* 23.04.07, 08:23
      Nawet na dwupasmowkach. Widac nie wszystkie warzywa za kierownica przestrzegaja
      przepisow.
      • Gość: warszawski cwaniak Raczej na stojących. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 00:29
        Z wielkim lizakiem i jeszcze większą pałą (bez podtekstów). Niektóre warzywa to
        zwykłe chwasty...
    • Gość: kierowcaWAW Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.07, 08:49
      Zgadzam sie, ze jest zle i kierowcow trzeba dyscyplinowac i karac... :(
      Ale z podejsciem Pani Ilony Butler nic sie w Warszawie nie zmieni!!!
      Czesc pieszych tak samo jak czesc kierowcow wychodzi z zalozenia, ze im wolno WSZYSTKO. Na skrzyzowaniu wspomnianej al.Solidarnosci i Targowej co chwile ktos przechodzi na czerwonym i "Czy to [jego] wina, że przejście przez ulicę grozi śmiercią?"
      JESLI POLICJA NIE ZACZNIE KARAC PIESZYCH TO NIKT SIE NIE NAUCZY ZE JEST WPOLODPOWIEDZIALNY ZA BEZPIECZENSTWO SWOJE I WSZYSTKICH WSPOLUZYTKOWNIKOW ULIC!
      • Gość: ted Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 10:22
        Karanie pisszych mandatami? To chyba jakis absurd.
        W Anglii swiatla w ogole nie dotycza pieszych, moga sobie chodzic na czerwonym.
        Na wielu skrzyzowanaich w ogole nie ma sygnalizatorow dla pieszych tylko dla
        kierowcow (co czasem nie jest fajne bo nie wiadomo jakie jest swiatlo - trzeba
        patrzyc czy cos jedzie). A kierowca ma jechac tak, zeby sie zarzymac jak mu
        pieszy wejdzie na jezdnie, niewazne na jakim swietle, niewazne czy w ogole na
        prejsciu. Bo jak nie to kierowca jest sprawca.

        I to dziala. Wypadkow jest duzo mniej niz u nas. Inna sprawa ze np. w Londynie
        praktycznie nie ma drog szerszych niz po 1 pas w kazda strona (tak, tak - tak
        wyglada ulica glowna w Londynie, z kilkoma wyjatkami, w tym obwodnica), a co
        chwila sa skrzyzownia, wiec nikt nie pedzi.
      • Gość: chyba głąb nie kie Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.chello.pl 23.04.07, 17:43
        KierowcoWAW
        A ilu kierowców ginie po zderzeniu z pieszym na przejściu? Słyszałeś o takim?
        Pieszy/rowerzysta jest bez szans, dlatego są takie (cywilizowane?) kraje gdzie
        surowo karze się kierowców.Mają przez to (świadomość otrzymania dużej kary, w
        tym finansowej) większy respekt i myśla na drodze. U nas, co zreszta można
        wyczytac z postó tutaj, kierowcy myślą, że ulica to ... pole bitwy.Taki dziwny
        katolicki światopoglad.
      • Gość: kierowca PL Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 22:16
        Masz rację!!! Choć o tym nie wiesz i to jest smutne :(
        Pieszemu WOLNO WSZYSTKO na pasach. Reguluje to Prawo o Ruchu Drogowym Art.13 i
        26 w stopniu wystarczającym aby większości kierowcom w naszym kraju w przeciągu
        tygodnia odebrać Prawa Jazdy.
        A to już jest PRZERAŻAJĄCE.
        Niestety.
        Nie próbujmy zwalać na innych - sami nie jesteśmy święci. Ułatwmy pieszym
        poruszanie. Przecież czasami też chodzimy :)
    • Gość: adam Inna sprawa, że ludzie IP: *.novartis.com 23.04.07, 08:53
      chodzą jak "ślepe komendy", często włażą prosto pod samochód nie będąc na
      pasach. Niektórym się chyba wydaje, że ważący tonę lub więcej pojazd zatrzyma
      się w miejscu. Natomiast wśród kierowców (sam nim jestem) da się zaobserwować
      totalne olewanie przepisów i znaków drogowych. Wszystko przez korki i
      spowodowaną tym nerwówę.
      • fathom Re: Inna sprawa, że ludzie 23.04.07, 09:31
        wczoraj widziałam jak kolo rozjechał pannę z psem, przechodącą na Rondzie Jazdy
        Polskiej, na pasach, na zielonym świetle. Bo miał strzałkę, pewnie "był tłok"
        i "się spieszył". No i przecież nie mógł się zatrzymać w miejscu...
      • d_ost Re: Inna sprawa, że ludzie 23.04.07, 10:22
        Gość portalu: adam napisał(a):

        > chodzą jak "ślepe komendy", często włażą prosto pod samochód nie będąc na
        > pasach. Niektórym się chyba wydaje, że ważący tonę lub więcej pojazd zatrzyma
        > się w miejscu. Natomiast wśród kierowców (sam nim jestem) da się zaobserwować
        > totalne olewanie przepisów i znaków drogowych. Wszystko przez korki i
        > spowodowaną tym nerwówę.

        A ja myślę, ze również przez brak wyobraźni. A w temacie tunelu - znacznie
        łatwiej jest zatrzymać auto kiedy jedzie się obowiązującą tam czterdziestką, a
        nie 80 km/h. A piesi często muszą wymuszać swoje pierwszeństwo na pasach - bo
        postawienie jednej nogi na zebrze nic nie daje - nikt się nie zatrzymuje, nawet
        nie zwalnie. WIęc można czekać tak do zmierzchu, albo ,,wtargnąć na pasy". I
        wtedy się dzieją dantejskie sceny mimo ograniczenia prędkości (które wszyscy
        olewają), mimo że w rejonie skrzyżowania i przejścia dla pieszych obowiązuje
        nakaz zachowania szczególnej ostrożności...
      • adas313 Re: Inna sprawa, że ludzie 23.04.07, 11:04
        > chodzą jak "ślepe komendy", często włażą prosto pod samochód nie będąc na
        > pasach.

        Czasem na czerwonym świetle, na jednokierunkowej ulicy patrząc się w stronę
        w którą (nie: z której) samochody jadą.

        > Natomiast wśród kierowców (sam nim jestem) da się zaobserwować totalne
        > olewanie przepisów i znaków drogowych. Wszystko przez korki i
        > spowodowaną tym nerwówę.

        Wszystko przez "ułańską fantazję" kierowców z jednej strony i przez bezmyślność
        drogowców, którzy stawianiem na wyścigi ograniczeń do 30 i 40 nauczyli
        kierowców, że znakami drogowymi w Polsce przejmować się nie ma sensu.
    • Gość: adamdark01 Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.red.bezeqint.net 23.04.07, 09:00
      Największym winowajcą wypadków drogowych, a szczególnie, śmiertelne,są kierowcy!
      oni są przyczyną śmierci lub inwalidztwa uderzonych,że niby to,ten drugi jest
      winien. Kierujący samochodem nie przestrzega prawa ruchu drogowego,lub, ulicznego
      w mieście,są to przestępcy,którym należy odebrać prawo jazdy,na całe życie oraz
      samochód sprzedać, a pieniądze ze sprzedaży oddać poszkodowanemu. Widzę tych
      co tak pewni siebie, siedzący za kierownicę, mężczyźni,kobiety,pytam, co za
      dziwne zachowanie się na drodze przy kierownicy,jeżeli ktoś siedzi obok,musi
      rozmawiać i odwracać głowę, ten moment jest przyczyną katastrofy,
      pośpiech bo się spóźni,spieszy bo zaspał,bo jest korek,albo z wielu innych
      przyczyn,są przyczyny wypadków,bieg przed światłami aby zdążyć na zielone,
      jest przyczyną katastrof,nadmierna szybkość,jest przyczyną katastrof,
      nie przestrzegania prawa, że pieszemu pierwszeństwo na przejściu dla pieszych,
      nie dawania pierwszeństwa,w miejscach zaznaczonych,nie przestrzegania praw
      ruchu ulicznego, i wiele innych nie właściwych zachowań kierowców, są
      przyczyny katastrof.
      Jedyny ratunek życia ludzkiego przed katastrofami,jest surowe,bez względne,
      przestrzeganie wszystkich praw drogowych przez kierowców przede wszystkim i
      pieszych w następnej kolejności.
      Tylko mocna Policja i mocne kary wstrzymają przestępców.
      kto przeciw niech ucieka z Polski.
      • adas313 Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 11:10
        > Kierujący samochodem nie przestrzega prawa ruchu drogowego,lub, ulicznego

        Najpierw niech to prawo ma ręce i nogi.

        Na polskich drogach znaki drogowe pod tytułem "Ograniczenie do 30 km/h, roboty
        drogowe (na poboczu leży łopata)" można liczyć w setkach, jeśli nie tysiącach sztuk.

        Równie przyjazne kierowcom są sytuacje kiedy w terenie "zabudowanym" tj. w lesie
        po porządnej drodze trzeba się wlec 50 (mimo, że 100m wcześniej w dokładnie
        takim samym otoczeniu, na dokładnie takiej samej nawierzchni obowiązywała 90)

        Byle zwężenie z powodu remontu w terenie niezabudowanym - ograniczenie do 30
        (czasem łaskawie do 40). W Szwajcarii w takich samych miejscach jeździ się 80-90.
        • Gość: Do adas313 Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 13:03
          Sluchaj koles twoim psim obowiazkiem jest przestrzeganie znakow drogowych a nie
          komentowanie czy sa potrzebne czy nie sa! Swoja droga to wina policji ze nie
          jest konsekwenta. Potrzebne jest zaostrzenie prawa (wieksze mandaty i przepadek
          samochodow) i ich konsekwetne wymaganie.
        • Gość: Mundry się znalazł Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.chello.pl 23.04.07, 17:52
          Wiesz co? Dla takich jak ty zawsze sie znajdzie jakiś "powód".A to prawo glupie,
          a to za dużo ograniczeń predkości (chyba wg ciebie wszystkie są bez sensu,
          przecież taki kierowca jak ty, sam wie z jaką prędkością jechać),a to głupi
          piesi, a to korek, a to się spieszy, a to sfrustrowany bo... Jak dla mnie jesteś
          takim polaczkiem-cwaniaczkiem, który WIE lepiej.
    • janfranciszek Kulturalniej jest na Litwie i Łotwie 23.04.07, 09:00
      W Rydze również właściciele super luksusowych samochodów przepuszczają
      pieszych!
      W Polsce wiekszość ludzi mających samochód za 100.000 i więcej uważa, że kodeks
      ich nie obowiązuje.
    • Gość: El Toro Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: 217.153.60.* 23.04.07, 09:04
      Bardzo mi się podoba wypowiedź "kierowcy". W pełni popieram i podpisuję się
      czym tylko można.
    • fathom Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 09:07
      >I proszę tych warunków nie porównywać do prawie pustej Norwegii. Tu jest tłok.

      To chyba jedna z większych głupot, jakie przeczytałam. Norweskie miasta do
      pustych nie należą, ale jeździ się tam inaczej. Niezależnie od tego czy to
      Oslo, czy Sandviken, czy zupełna wiocha. Ludzie inaczej po prostu myślą o
      pozostałych użytkownikach drogi i to akurat autor oddał bezbłędnie, kultura
      jazdy po prostu jest zupełnie inna, mniej egoistyczna. Po powrocie na przejściu
      dla pieszych miałam wrażenie, że jestem w Uzbekistanie...

      > "wtargnąć na jezdnię".
      >
      > A czy powinien panie Autorze?

      A nie, nie powinien, ale może piesi mają predyspozycje do tej czynności. Na
      przykład staruszki. Czytając takie odpowiedzi wizualizuję sobie staruszkę,
      która "wtargnęła" pod koła Hajto. Na pewno nie zdążył nawet spojrzeć,
      biedaczyna.
      Nie mówię, że wszystko jest cacy, piesi zawsze obdarzeni są wyobraźnią i
      przechodzą w miejscach dozwolonych. Nie. Kultury korzystania z jezdni brak
      zarówno jednej, jak i drugiej stronie. Ale pomijając "wtargnięcia", kwestie
      strzałek i niebezpieczne rozwiązania drogowe, naprawdę ciężko jest przejść
      przez jezdnię w tym kraju. Jestem zadeklarowanym użytkownikiem kładek, ale w
      Warszawie ich brakuje. Część z nich jest niedostępna dla matek z wózkami i
      niepełnosprawnych. Bez świateł nikt się nie zatrzyma, a jak się wreszcie
      zdecyduje na wejście na jezdnię, bo po drugiej stronie jest przystanek i
      właśnie jedzie tramwaj, to się ryzykuje życie, a w najlepszym przypadku bluzgi
      ze strony kierowców.
      Zadziwiające jest to, że naprawdę niektórym ciężko zdjąć nogę z gazu, jakby
      przyrosła. I nie zawsze jest to kwestia złych rozwiązań i kiepskich dróg. A
      posyłać komuś teksty o tłoku to już naprawdę śmiechu warte.
    • Gość: FlasH Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: 217.153.60.* 23.04.07, 09:31
      Do Warszawy przyjechałem 2 lata temu ze Słubic. U nas ludzie "liznęli" odrobinę
      zachodniej kultury jazdy. W Warszawie kierowcy to BYDŁO! Banda baranów, którzy
      używają gazu i klaksonu zamiast głowy.
      Jak człowiek nie wtargnie na przejście dla pieszych, to nie ma szans, żeby się
      ktoś zatrzymał. Na prawdę rzadko się do zdarza.
      • Gość: kixx Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.acn.waw.pl 23.04.07, 09:50
        kulturalny,ale cwok
        kierowcow warszawskich mozna nazwac na wiele sposobow,ale okreslenie BYDLo
        bardziej jednak pasuje do tych spoza Warszawy,ktorzy zyczaje ze swoich Slubic
        probuja zaszczepic na warszawskie jezdnie-czyli jezdza w sposob jakby to bylo
        pastwisko.Notoryczna jazda lewym pasem z szybkoscia zblizajaca sie
        niebezpiecznie do 30 km /h.Jazda okrakiem na dwoch pasach.podziwianie widokow
        zamiast obserwacji tego co sie dzieje na drodze.
        Dlugo mozna by tak wymieniac,ale sam dobrze wiesz jak jezdzisz
      • Gość: to ja i prawidłowo IP: 62.29.165.* 23.04.07, 09:52
        ja też nie staję, bo nigdy nie dojechałabym do celu. Ciągle ktoś łaziłby po
        jezdni. Niech czekają na swoje zielone światło. Dojeżdżam małymi uliczkami i
        tam piesi snują się środkiem, a chodniki sa puste. Skoro jesteś kierowcą to
        chyba wiesz, że pieszemu łatwiej stanąć niż kierowcy zatrzymać samochód.
        Niestety ludzie chodzą bez wyobraźni, a już szczytem wszystkiego są właściciele
        psów, prowadzący swoich podopiecznych na rozwijanych smyczach. Jużmi się 2 razy
        zdarzyło, że paniusia stanęła przed pasami, a pieseczek był już po drugiej
        stronie ulicy. Może wróć do Słubic i nie stresuj się.
        • fathom Re: i prawidłowo 23.04.07, 10:09
          wysiądź z samochodu i idź szukać tych świateł na przejściach. Jak jakieś
          znajdziesz, daj mi znać. Na przykład na Marymonckiej, na przykład działające.
          Na razie łatwo i bezpiecznie przechodzi się tylko na zmodernizowanej
          Marszałkowskiej. Jakoś tam kierowcy się zatrzymują i całkiem łatwo im się
          staje. Przed światłami:)
          A co do tego, że łatwiej stanąć - hm, fizycznie pewnie tak. Ale to że idę
          piechotą, nie znaczy wcale, że mniej się spieszę niż Ty i niekoniecznie to, że
          siedzisz w samochodzie daje Ci prawo sądzić, że jest inaczej. Co więcej, nie
          daje Ci to prawa do wymuszania pierwszeństwa, niezależnie od tego, jak łatwo Ci
          zatrzymać samochód. Jedź w mieście zgodnie z przepisami, łatwo Ci będzie się
          zatrzymać.
          • Gość: to ja przepisy są po to, żeby je łamać :) n/t IP: 62.29.165.* 23.04.07, 13:02
          • dorsai68 Re: i prawidłowo 23.04.07, 20:03
            fathom napisała:

            > A co do tego, że łatwiej stanąć - hm, fizycznie pewnie tak. Ale to że idę
            > piechotą, nie znaczy wcale, że mniej się spieszę niż Ty (...)

            Oj, ależ on jest zfrustrowany i wściekły, bo dokonale zdaje sobie sprawę z faktu, że ten pieszy będzie na miejscu przed nim. ;-)
        • Gość: Bajki z Kaczolandu Re: adrenalina we krwi??? IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 23.04.07, 18:52
          Prawda jest taka, iz WIEKSZOSC kierowcow jezdzacych w wiekszych miastach w
          Polsce zachowuje sie za kierownica w sposob malo taktowny i malo uprzejmy!
    • Gość: często_pieszy Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.nbp.pl 23.04.07, 09:32
      Na trasie W-Z pilnujący policjanci powinni być wyposażeni w granatniki, i do
      każdego samochodu wymuszającego pierwszeństwo strzelać bez ostrzeżenia, hehe :)

      > On jeździ tak, jak warunki drogowe pozwalają. I proszę tych warunków nie
      > porównywać do prawie pustej Norwegii.

      To wierutna bzdura. Warunki w Warszawie pozwalają na jazdę WOLNĄ. Tymczasem
      kierowcy. nie zważając na warunki, próbują równać do Kubicy!

      tłok i dziurawe jezdnie = powolna jazda, pusta Norwegia i dobre drogi = szybka
      jazda. To jest logiczne, w przeciwieństwie do tego, co sugerujesz w swoim
      poście.
    • d_ost Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 09:43
      Teraz strzałki się likwiduje i zawsze skręcając w prawo przecinam pasy, na któr
      > ych są piesi. Czy ich
      > likwidacja ma sens? Czy ma Pan prawo jazdy?
      A Ty znasz przepisy? Przed zieloną strzałką kierowcy powinnie się zatrzymać.
      ZAWSZE. A jest tak - widzą swoje zielone, kiedy dojeżdżają do skrzyżowania robi
      się czerwone, ale oni nawet nie zwalnieją tylko ładują się na pasy, na które
      już wchodza piesi, bo przecież oni (kierowcy) mają strzałkę. A tak właściciwie
      to będą mieli, bo strzałka zapala się dopiero po chwili. I tak wygląda
      to ,,jeżdżenie tak jak warunki drogowe pozwalają". Żadne warunki drogowe nie
      usprawiedliwiają tego, że wyprzedza się pojazd, który przepuszcza pieszych na
      przejściu, albo że się na takiego ,,zawalidrogę", któremu zachciało się
      przepisów przestrzegać trąbi i pokazuje mu międzynarodowy gest przyjaźni.
      Tak że może to Ty powinieneś temat przemyśleć.
    • Gość: dirgone Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 09:49
      Mój ojciec kiedyś zatrzymał się przed pasami, żeby przepuścić dziewczynę z
      dzieckiem. Dziewczyna na pasy weszła, niestety nie zatrzymał się samochód
      nadjeżdżający pasem obok. Oboje zginęli na miejscu.
      Mój ojciec długo sobie nie mógł tego wybaczyć, choć to nie on był winny - po
      prostu chciał ich przepuścić na pasach. Od tamtej pory nigdy nie przepuszcza
      czekających przed pasami pieszych. Naraża się na wiele nieprzyjemności przez to,
      ale ze względu na to, że nie wie, kto za nim i koło niego jedzie, nie chce
      ryzykować następnej śmierci niewinnych osób. Smutne to bardzo.
      • Gość: shoo Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.ipartners.pl 23.04.07, 17:56
        znam to dokladnie. Jezdze po w Warszawie od 4 lat, wczesniej w Belgii
        przyzwyczailem sie ze podchodzac do przejscia jako pieszy, auta same sie
        zatrzymuja zeby mnie przepuscic. Nauczylem sie robic vice-versa. Niestety ten
        odruch mi zostal po powrocie do Warszawy. Przez 4 lata doslownie JEDEN raz sie
        zdarzylo ze zatrzymujac sie przed pasami na jezdni dwupasmowej nie zostalem
        wyminiety przez inne auto jadace drugim pasem..W 90% przypadkow pieszy byl juz
        na pasach przed moja maska.. Naprawde staram sie 10 razy obejrzec dookola zanim
        sie zatrzymam i go przepuszcze..
      • Gość: felixa Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.chello.pl 23.04.07, 19:45
        Od 4 tygodni jestem mamą i spotykam się z takim chamstwem na drodze jakiego
        jeszcze nigdy w życiu nie doświadczyłam. W tym czasie przechodząc na pasach i
        bardzo, podkreślam bardzo uważając (wózek jedzie pierwszy)mało nie zostałam
        rozjechana 6 razy.
        1. Na Dereniowej przepuścił nas autobus niestety gdybym się nie wychyliła żeby
        sprawdzić rozjechałby mnie cham w citroenie c3(srebrny)jadący sąsiednim pasem
        2.Na Ciszewskiego zatrzymały się trzy samochody a chamka w vw golfie (czarny)
        nie zwalniając wymineła mnie
        3. Przypadek opisany w komentarzu do artykułu- na KEN przechodziliśmy przez
        ulicę i przed nosem śmignoł nam jakiś cham nawet nie zwalniając
        4.Na dereniowej, na światłach cham przejechał mi 2 cm przed wózkiem (skręcał )
        5. Przypadek 5 i 6 dotyczy również skręcania
        Pozostawiam to bez komentarza
    • jacuo Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 10:14
      Przed tunelem na trasie WZ nie powinno być ani przystanku tramwajowego, ani
      przejścia dla pieszych - przejście jest górą ! Przystanek autobusowy powinien
      być ZA tunelem w zatoczce. Zamiast pisąc głupoty o kierowcach i Norwegii trzeba
      coś zmienić bo miejsce jest niebezpiczne. A np. na krzyzowaniu Targowej a Al.
      Solidarności trzeb zmienić saygnalizację. Tam sa takie momenty, że samochody
      mają czerwone w jedną stronę i piesi mają czerwone - to bzdura kompletna.
      • Gość: hardy Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.nbp.pl 23.04.07, 10:30
        TO przejście jest właśnie na przystanek autobusowy i tramwajowy. Ciekawe, gdzie
        widziałeś zatoczkę na przystanek tramwajowy??? Chyba nie sugerujesz, że miasto
        miałoby odebrać możliwość dojazdu tramwajem na pl. Zamkowy i Stare Miasto?

        Sugeruję wysiąść czasem z samochodu, będziesz miał szerszy, nieograniczony
        blachą, punkt widzenia.
        • jacuo Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 10:59
          Przystanek tramwajaowy jest na placu Bankwoym i to powinno wystarczyć. Zatoczka
          powinna byc dla autobusów oczywiście ZA tunelem. Tamże NIE MA MIEJSCA na
          przystanki i dlatego ich nie powinno być. Mozliwe że za kilka lat jak
          powstanie kilka dodatkowych mostów to bedzie mozna np. zrobic tamże jeden pas
          dla samochodów i odddzielny pas dla tramwajów, przejście z sybalizacją i inne
          cuda na kiju.
          • fathom Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 12:03
            mhm, stacja benzynowa ma być 100 km od Wawy i to powinno wystarczyć. A
            przystanek jest ZA tunelem, jeśli patrzysz od strony Bankowego. Jak Ci
            niewygodnie na Śląsko-Dąbrowskim, to jedź Gdańskim, szerzej, bezpieczniej i
            wcale nie tak daleko. No i przystanków nie ma, ani innych cudów na kiju.
            Rzeczywiście masz ograniczone do blachy pole widzenia, to może być groźne.
            TAMŻE.
            • jacuo Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 12:07
              Czys Ty kiedykolwiek probowal przejechac przez most Gdanski w godzinach
              szczytu ?????
              • Gość: tracącyczas Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.mofnet.gov.pl 23.04.07, 15:09
                Widzę, że nie kontynuują dyskusji z tobą. Nic dziwnego. Ty nic nie
                rozumiesz. "Przystanek tramwajowy na Bankowym powinien wystarczyć" - nawet
                ciężko to skomentować.
                • fathom Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 17:11
                  O, właśnie, dzięki:) Dla kolegi j. "ironia" jest pewnie słowem obcym:)
          • pompompom Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 14:36
            Sam sobie zapier... z Bankowego na Zamkowy koniecznie na piechotę i niech ci to
            wystarczy. A i stawiaj swojego blaszaka na parkingu jakieś 100 kilometrów od
            miejsca zamieszkania. Wtedy pogadamy.
        • Gość: he,he,he Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.chello.pl 23.04.07, 18:00
          Chciało by się dodać ... zakuty łbie.
      • Gość: ted Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 10:31
        Brawo - nech ten przystanek bedzie na Jelonkach - tam jest duzo miejsca i mozna
        to bezpiecznie rozwiazac.

        A propos zatoczek: na zachodzie jest obecnie trend likwidowania zaotok
        przystankowych. Bo kierowcy mimo przepisow nie zawsze wpuszczaja ruszajacy
        autobus. Wiec niech sobie czekaja az on wymieni pasazerow.
        • jacuo Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 11:02
          Gość portalu: ted napisał(a):

          > Brawo - nech ten przystanek bedzie na Jelonkach - tam jest duzo miejsca i
          mozna to bezpiecznie rozwiazac.

          Nie - jest na placu Bankowym - proponuję czasami bywac w tej części miasta.

          > A propos zatoczek: na zachodzie jest obecnie trend likwidowania zaotok
          > przystankowych. Bo kierowcy mimo przepisow nie zawsze wpuszczaja ruszajacy
          > autobus. Wiec niech sobie czekaja az on wymieni pasazerow.

          A slyszlaes że buduja tam też linie metra, kolej i autbusy którymi można
          jeździć bezpiecznie, obwodnice i autostrady ?

          • d_ost Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 11:13
            > Nie - jest na placu Bankowym - proponuję czasami bywac w tej części miasta.
            >
            Chyba Cię pogięło... Może z perspektywy kierowcy droga między Bankowym a
            Kolumną Zygmunta to 120 sekund, ale dla pieszego młodego to 10-15 minut drogi.
            Dla starszego - dystans często nie do pokonania. Zwłaszcza że trzeba iść na
            około - albo koło Arsenału i Midową, albo przez Plac Teatralny.

            Idąc Twoim tropem może zlikwidujmy co drugi przystanek wszystkich linii
            tramwajowych i autobusowych - będzie mniej zamieszania, autobusy będą szybciej
            jeździć... Why not?
            • jacuo Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 12:16
              d_ost napisał:

              > Chyba Cię pogięło... Może z perspektywy kierowcy droga między Bankowym a
              > Kolumną Zygmunta to 120 sekund, ale dla pieszego młodego to 10-15 minut
              drogi.
              > Dla starszego - dystans często nie do pokonania. Zwłaszcza że trzeba iść na
              > około - albo koło Arsenału i Midową, albo przez Plac Teatralny.

              No pewnie pogielo - najlepiej zrobci swiatla przed tunelm. A korki niech sie od
              Marek zaczynaja. A co tam - urzednicy tamtedy nie jezdza.
              TO moze trzeba pusic jakis autobusik z Bankowego na plac Zamkowy - troche
              pomyslec, cos zrobic, a nie tylko kwekac. Wiekszosc ludzi wysiadajacych z
              tramwajow nie idzie wcale na plac Zamkowy, tylko przesiada sie do autobusow na
              Miodowej - wystarczy zmienic im trasy.

              > Idąc Twoim tropem może zlikwidujmy co drugi przystanek wszystkich linii
              > tramwajowych i autobusowych - będzie mniej zamieszania, autobusy będą
              szybciej
              > jeździć... Why not?

              Ja pisze o tym konkretnie miejscu, gdzie przystanek jest niebezpieczny, a
              stajace tam tramwaje ia utobusy powoduja niebywale korki. Tam trzeba
              przerganizowac ruch - to co wymyslony 40 lat temu jest nieodpowiednie dzisiaj.



              • pompompom Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 14:48
                Mam pomysł:
                Przystanki w czterech punktach Warszawy na obrzeżach (wsch., zach., pn., pd.)
                tamże przejscia dla pieszych. Reszta Warszawy dla kierowców. Parkownie na
                klatce schodowej, w sali konferencyjnej w biurze, byle jak najbliżej domu,
                pracy, urzędu. Prędkosc najlepiej 150 na godzinę, bo kierowcom w
                przeciwieństwie do pieszych się spieszy (pewnie to wynika z tego, że samochodem
                jedziemy szybciej niz idzie pośpiech z prędkoscią ma coś wspólnego skoro ktos
                pieszkom, to on na pewno na spacer, a jak w samochodzie to na pewno mu sie
                spieszy, bo jakby się pieszemu idiocie spieszyło to wsiadłby do samochodu).
                Ładne prawda? Marzenie kierowcy.
                • abgan Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 15:56
                  To ja mam lepszy - przystanki co 10 metrów, autobusowe, tramwajowe, nawet metra!
                  Wszystkie drogi w tunelach, bo co 5 metrów kładka dla pieszych i jeszcze pan(i)
                  w odblaskowym kubraczku do przeprowadzania na drugą stronę.

                  Marzenie pieszego? Nie wydaje mi się.
                  Każdy pogląd w tej dyskusji można sprowadzić do absurdu, tylko po co? Żeby się
                  nawzajem ośmieszać? Ja myślałem, że rozmawiamy o tym jak poprawić bezpieczeństwo
                  po wschodniej stronie tunelu na trasie W-Z...
                  • pompompom Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 16:50
                    Tylko, że to kierowcy chcą likwidacji przystanków, a nie odwrotnie: piesi
                    likwidacji jezdni.
              • d_ost Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 15:34
                wystarczy zmienic im trasy.

                Jasne - zmieńmy trasy 10 autobusów, zróbmy połączenie wahadłowe Bankowy-
                Starówka... Może jeszcze słonia na biegunach? Nie łatwiej by było po prostu
                przestrzegać przepisy? Na to pójdzie zdecydowanie najmniej kasy z naszych
                podatków, a i mniej się potem z nich wyda na leczenie ofiar wypadków. Ale nie -
                Polak musi sięgnąć lewą ręką do prawego ucha. Byle stanęło na jego...
                • abgan Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 15:53
                  Zobacz jak często zmieniają się rozkłady i trasy autobusów w Wawie. Nie jest to
                  nic niezwykłego. Autobus z Bankowego *przez* Starówkę też nie jest niczym
                  niezwykłym.

                  A chciałbyś przestrzegania przepisów? No to wlepiać mandaty pieszym i
                  motorniczym! Oni też nie przestrzegają przepisów. Kierowcom też można wlepiać,
                  owszem. Ale czy chodzi o oskubanie ludzi z pieniędzy, czy o zwiększenie
                  bezpieczeństwa? Jeśli o to drugie jednak, to może przebudować skrzyżowanie?

                  Lepiej zapobiegać niż leczyć.
                • jacuo Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 23:23
                  No tak urzednicy by sie przepracowali, bidule ...
                  To tak jak ze sciezka przez trawnik - chodnik przeprowadzono tak naokolo, ze
                  trzeba bylo z 10 m nadkladac, wiec wszyscy chodzili przez srodek trawanika.
                  Wiec walczono z nimi - sadzono zywpolot, zastanawialem sie kiedy postawa budke
                  z karabinem maszynowym. A mozna bylo zrobic chodnik przez srodek trawnika,
                  ktory ejst i tak wydeptany.
              • d_ost Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 15:34
                wystarczy zmienic im trasy.

                Jasne - zmieńmy trasy 10 autobusów, zróbmy połączenie wahadłowe Bankowy-
                Starówka... Może jeszcze słonia na biegunach? Nie łatwiej by było po prostu
                przestrzegać przepisów? Na to pójdzie zdecydowanie najmniej kasy z naszych
                podatków, a i mniej się potem z nich wyda na leczenie ofiar wypadków. Ale nie -
                Polak musi sięgnąć lewą ręką do prawego ucha. Byle stanęło na jego...
      • d_ost Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 11:08
        > Przed tunelem na trasie WZ nie powinno być ani przystanku tramwajowego, ani
        > przejścia dla pieszych - przejście jest górą ! Przystanek autobusowy powinien
        > być ZA tunelem w zatoczce.

        Szkoda tylko, że od tamtej strony tunelu nie ma żadnego wejścia na górę, na
        Stare Miasto... Ani dokądkolwiek indziej...

        Tam sa takie momenty, że samochody
        > mają czerwone w jedną stronę i piesi mają czerwone - to bzdura kompletna.

        Nie wiem o czym mówisz - są cztery zmiany: zielone dla jadących Solidarności w
        stronę Radzymińskiej i skręcających w prawo/lewo w Targową, dla jadących
        targową (wtedy piesi idący równolegle mają zielone), dla skręcających z
        targowej w Solidarności i jadących Targową prosto w stronę 11 Listopada, oraz
        dla jadących Radzymińską prosto na Most Śląsko Dąbrowski lub skręcających w
        lewo w Targową. Nic za dużo, nie za mało, żadnej bzdury w tym nie ma. Jedyną
        bzdurą jest to, że kiedy trwa ostatnia z wymienionych zmian i auta skręcają z
        Radzymińskiej w Targową mądrzy kierowcy skręcający z Al. Solidarności w prawo w
        Targową (nadjeżdżający od Mostu Ś-D) olewają, że podczas tej zmiany nie pali im
        się zielona strzałka i pakują się pod koła tych, którzy skręcają z
        Radzymińskiej. No i dodać do tego należy pieszych, którzy nieustannie
        przebiegają tam na czerwonym. Sam kiedyś widziałem jak się jeden tak władował.
        Dwa pasy przebiegł, na trzecim walnęła go skoda 120. Gość poszybował ze 3 metry
        w górę i 10 do przodu. Jak szmaciane lalki, które w tandetnych filmach udają
        spadających w przepaść aktorów. Ale na brak kory mózgowej nie ma rady.
        • jacuo Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 12:22
          d_ost napisał:
          > Szkoda tylko, że od tamtej strony tunelu nie ma żadnego wejścia na górę, na
          > Stare Miasto... Ani dokądkolwiek indziej...

          To moze trzeba zbudowac ? No wiem, to trudniejsze niz postawienie kolejnych
          swiatel. A po co urzednicy maja sie meczyc

          >
          > Tam sa takie momenty, że samochody
          > > mają czerwone w jedną stronę i piesi mają czerwone - to bzdura kompletna.
          >
          > Nie wiem o czym mówisz - są cztery zmiany: zielone dla jadących Solidarności

          Mowie o tym, ze gdy np. samochody skrecaja z Al Solidarnosci od mostu w Targowa
          w strone 11 Listopada, to piesi by mogli spokojnie przechodzic od cerkwi na
          przystanek tramwajaowy - a formalnie nie moga bo maja czerwone. Dlatego maja w
          d. czerwone i przebeigaja - czesto z rozpedu dalej.
          • d_ost Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 15:46

            > To moze trzeba zbudowac ? No wiem, to trudniejsze niz postawienie kolejnych
            > swiatel. A po co urzednicy maja sie meczyc

            A nie łatwiej i taniej przestrzegać kodeksu drogowego??


            > Mowie o tym, ze gdy np. samochody skrecaja z Al Solidarnosci od mostu w
            Targowa
            >
            > w strone 11 Listopada, to piesi by mogli spokojnie przechodzic od cerkwi na
            > przystanek tramwajaowy - a formalnie nie moga bo maja czerwone. Dlatego maja
            w
            > d. czerwone i przebeigaja - czesto z rozpedu dalej.


            Tak jest zawsze - chodzi o to, żeby nie było tak, że ci, którzy stoją pod
            siedzibą PKP mówią, że weszli na czerwonym, bo spojrzeli na zielone po drugiej
            stronie ulicy, dla tych, którzy przechodzą między przystankiem a cerkwią. Z
            tego samego powodu jest tylko jedno zielone przy przejściu między pocztą a
            cerkwią.
            • jacuo Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 23:33
              A nie lepiej zrobic rozwiazania ktore beda ZWIEKSZALY bezpieczenstwo pieszych ?
              Zrozum - ile tam nie powstana swiatla, to tam ZAWSZE bedzie niebezpiecznie.
              Przy tym natezeniu ruchu i korkach. A swiatla oznaczaja paraliz komunikacyjny
              komunikacji w calym rejonie. Dlatego proponuje rozwiazanie praktyczne -
              zniesienie przystanku. Mysle, ze 80% ludzi wysiadajacyh tamze nie idzie na
              Stare Miasto, tylko przesiada sie do autobusow jadaych dalej - dla nich jest
              zuplenie bez roznicy gdzie sie przesiadaja. A dla innych zrobic autobus z placu
              Bankowego + schody za tunelem z przystanku autobusowego. To rozwiazanie to nie
              jest jakis straszny koszt, a radyklanie zwiekszy bezpieczenstwo i rozladuje
              korki !
            • jacuo Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 23:36
              > Tak jest zawsze - chodzi o to, żeby nie było tak, że ci, którzy stoją pod
              > siedzibą PKP mówią, że weszli na czerwonym, bo spojrzeli na zielone po
              drugiej
              > stronie ulicy, dla tych, którzy przechodzą między przystankiem a cerkwią. Z
              > tego samego powodu jest tylko jedno zielone przy przejściu między pocztą a
              > cerkwią.

              Sa skrzyzowania gdzie tak nie jets - pierwszy przyklad z brzegu to przejscie
              przez Goworka przy Puławskiej - chyba sa trzy rozne swiatla dla pieszych.
              A inne kuriozum w Alei Solidarności to brak zatoczki przy przystanku przy Zoo .
        • Gość: tracącyczas Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.mofnet.gov.pl 23.04.07, 15:14
          Dajcie sobie już spokój z tym "jacuo". On nic nie rozumie i nie zrozumie.
          Wyjątkowo odporna jednostka.
      • dorsai68 Ten przystanek jest ZA tunelem. 23.04.07, 20:20
        Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia.
    • blendyks Problem mentelny pani Buttler 23.04.07, 10:18
      Jeśli takie same ograniczenia (50 km/godz.) ta pani uważa za zasadne na Trasie
      Łazienkowskiej i ulicy w centrum miasta to sami decydenci tworzą problemy.
      Wystarczy pojechać na tydzień do Niemiec a nawet Czech czy na Słowację aby
      zorientować się w zdroworozsądkowych zasadach.
      Tam gdzie ma miejsce intensywny ruch pieszy prędkość powinna być ograniczona do
      30-40 km/godz, na ulicach z sygnalizacją do 50-60 km/godz., bezkolizyjnych
      arteriach bez ruchu pieszego do 70-80 km/godz. Oczywiście należy tez brać pod
      uwagę fakt czy ulica jest jednio czy dwujezdniowa. Na ulicy jednojezdniowej
      prędność dopuszczalna powinna być o 10-20 km/godz. niższa niz na dwujezdniowej.
      No i czas zdjąć w mieście bezsensowne znaki drogowe jak zakaz ruchu ciągników.
      Przy dwukrotnie większej liczbie znaków niż w cywilizowanych krajach kierowca
      nie jest w stanie wychwycić tych naprawdę ważnych.

      • adas313 Re: Problem mentelny pani Buttler 23.04.07, 11:17
        > Przy dwukrotnie większej liczbie znaków niż w cywilizowanych krajach kierowca
        > nie jest w stanie wychwycić tych naprawdę ważnych.

        Ostatnio widziałem 4 znaki na dwóch słupkach (po dwa na każdym) stojących
        w odstępie... jednego metra. Znaki z pierwszego słupka świetnie zasłaniały te
        z drugiego.

    • Gość: pokraka Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: 195.117.227.* 23.04.07, 10:37
      w zeszlym tygodniu widzialam na Francuskiej jak kierowca trabil na kobiete
      czekajaca na pasach. Żeby przypadkiem mu nie weszła na pasy...
    • zdzisiek66 Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów 23.04.07, 11:00
      Nie do końca masz rację.
      Jedna sprawa to idiotyczne pomysły naszych drogowców.
      Ten przystanek tramwajowy przy pl. Zamkowym to świetny przykład.
      Kolejny horror to przejście przez Al. Waszyngtona przed samym wjazdem na rondo
      Wiatraczna. Nie ma świateł, a trzeba przejść przez trzy tory tramwajowe i dwa
      pasy ruchu. Opatrzność Boska chyba czuwa nad tym przejściem, że nie ma
      smiertelnego wypadku co miesiąc. Kierowcom też nie jest zbyt wygodnie.
      Ale oczywiście po co robić światła? Polscy drogowcy mają lepszy patent:
      stawiają od czasu do czasu policjanta. Świetne rozwiązanie to również tabliczka
      z czarną kropką i ilością zabitych w danym miejscu. I sprawa bezpieczeństwa
      rozwiązana, trzeba tylko czasem przemalować ilość.
      Z drugiej strony głupota i chamstwo niektórych kierowców jest straszne i nie ma
      co zaprzeczać, że to oni ponoszą główną winę za wiele potrąceń pieszych.
      Ale nie można też powiedzieć, że kierowcy są tylko be, a piesi wyłącznie cacy.
      Przechodzenie na czerwonym, wbieganie prosto pod koła, itp.
    • Gość: gajane4 Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: 193.0.117.* 23.04.07, 11:59
      Między innymi dla bezpieczeństwa stworzono zasady obowiązujące wszystkich
      ludzi, np. zasady ruchu. Nie ma co biadolić nad biednymi pieszymi, czy opluwać
      kierowców. Kolor i układ świateł jest w stanie rozróżnić każdy widzący, także
      daltonista. Każdy powinien mieć świadomość że własną głową odpowiada za
      wkroczenie lub wjechanie na przejście na czerwonym świetle. Jak ktoś chce
      ryzykować to jego sprawa i jego konsekwencje.
    • Gość: Michal Re: Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.gorzow.mm.pl 23.04.07, 12:14
      ja bym tak spray nie upraszcal po prostu polacy jadac swoim aucie wszystkich i
      wszystko maja w d..., zarowno przepisy, innych kierowcow oraz pieszych i kazdy
      ma sie za najwazniejszego na drodze tak zawne prawo silniejzego tiry maja
      gdzies osobowki a osobowki pieszych poprostu trzeba schodzic sobie z drogi a
      jesli taki pieszy stoi na przejsci o duzym natezeni ruch to sobie moze czekac
      to wieczora chyba ze ktos laskawie z dobrego sercs go pusci. Tak jest po prostu
      kultura jazdy w naszym kraju jest zerowa wiem bo mieszkalem w Niemczech i
      Austrii i tak jak bieglem na aoutobus na czerwonym swietle to kierowca potrafil
      sie zatrzymac i mnie puscic to znaczy ze jednak mamy hamulce w autach tylko
      jakos nie potrafimy ich uzywac albo uzywam za pozno
    • tersta Bo w Polsce nikt nie zwalnia przed pasami dla p. 23.04.07, 12:19
    • Gość: Kati Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 12:32
      Codziennie rano stojąc na przystanku obserwuję co dzieje się na przejściu dla
      pieszych na trasie W-Z i codziennie zastanawiam się jak to możliwe, że ludzie
      są tak bezmyślni. To co się tam dzieje woła o pomstę do nieba. Kierowcy nie
      raegują nawet na radiowóz zaparkowany zaraz za przystankiem. Ostatnio jakaś
      kretynka lawirowała swoim terenowym autkiem pomiędzy ludźmi wysiadającymi z
      tramawju. Kretynizm i totalny brak wyobraźni.
    • Gość: Wiesiek Trasa W-Z: aleja czarnych punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 12:56
      Należy zaostrzyć kryteria do tego, by ktoś mógł być użytkownikiem samochodu.Za
      kierownicami aut często siedzi zwykłe bydło bez zasad. Sam jestem kierowcą,
      jeżdżę zdecydowanie, ale uważam, że należy walić mandaty doopkom bez
      elementarnej kultury na jezdni.
    • Gość: - Rowerzyści rozjeżdżający dzieci na chodniku są OK? IP: *.acn.waw.pl 23.04.07, 13:01
      • Gość: gienek Re: Rowerzyści rozjeżdżający dzieci na chodniku s IP: 212.160.172.* 23.04.07, 13:19
        I znów to samo! Oczywiście, że TACY rowerzyści nie są OK. Ja też często
        korzystam z chodnika jadąc rowerem, ale pamiętam o tym, że na chodniku jedzie
        się powoli i piesi mają bezwględne pierszeństwo. Poza tym, ten artykuł dotyczy
        czego innego problemu.
        G.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka