Dodaj do ulubionych

8 minut na zawałowca

14.05.07, 00:09
"Jeśli wynik EKG z karetki przesyła się z domu pacjenta do szpitala, chory zyskuje 45 minut"
"Jednak w warszawskie pogotowie rzadziej korzysta z tej możliwości niż karetki w terenie"

Pijany to pisał?
chyba impreza na Czerskiej....
Obserwuj wątek
    • odyseja10 8 minut na zawałowca 14.05.07, 09:10
      Dyżurowałam na izbie przyjęć w Międzylesiu i bardzo często miałam sytuację, że
      pogotowie przywoziło do mnie chorych z zawałem, bardzo często nawet nie
      wykonując EKG w karetce, bo twierdzili że nie mają aparatu, często wogóle nie
      zwracali uwagi, że zawał u chorego można było z dużym prawdopodobieństwem
      rozpoznać na podstawie objawów. Często też nawet jeśli wykonałam EKG jeszcze w
      obecności załogi karetki i potwierdziłam zawał, to nie chcieli zabrać chorego
      do Anina, tylko umuwali ręce mówiąc że chory jest w szpitalu i to już mój
      problem (powoływali się przy tym na przepisy, które zbraniają im zabrać chorego
      ponownie do swojej karetki skoro znalazł się już na izbie przyjęć). Wtedy
      zaczynała się zabawa, bo musiałam "obdzwaniać" często kilka ośrodków i szukać
      miejsca dla chorego, często nie wierzono mi że potrafię rozpoznać zawał
      (sic!!!) i proszono o przesyłanie wykonanego przezemnie EKG fax-em (którego
      zresztą na izbie przyjęć nie ma), po znalezieniu ośrodka który był chętny
      wykonać zabieg musiałam zamówić karetkę (często przyjeżdżała ta sama co
      przywiozła wcześniej chorego) - jeśli ktoś próbował kiedyś się dodzwonić pod
      999 to wie co to znaczy - często mija 3-5 min zanim ktoś odbierze, a potem na
      karetkę (mimo że zgłaszałam chorego z zawałem) czekałam pół godziny, czasem
      dłużej - na moje telefony z ponagleniem dostawałam odpowiedź, że przecież chory
      jest pod opieką lekarza w szpitalu (jak dojdzie do reanimacji to przecież umiem
      ją wykonać)i nie muszą się tak spieszyć z przyjazdem - mam wrażenie że wiele
      osób w pogotowiu nie ma pojęcia, że w zawale liczy się każda minuta od początku
      zawału do trafienia na zabieg angioplastyki. BARDZO BYM CHCIAŁA BY POGOTOWIE
      WRESZCIE ZMIENIŁO SWOJE PODEJŚCIE I ZACZĘŁO TRAKTOWAĆ CHORYCH Z ZAWAŁEM
      POWAŻNIEJ, A NIE STOSOWAĆ "SPYCHOLOGIĘ" I BYLE DO NAJBLIŻESZEGO SZPITALA, NIE
      WAŻNE CZY TAM JEST MOŻLIWŚĆ WYKONANIA ZABIEGU CZY NIE. I nie jest prawdą, jak
      to wypowiada się jeden pan z pogotowia w artykule, że przywożono chorych do
      najbliższego szpitala bo byli w ciężkim stanie, bardzo często miałam chorych w
      bardzo dobrym stanie, a potem czekając na przewiezienie do innego ośroka
      (często w sumie około 1 h) powoli się pogarszali. Może jednak pogotowie powinno
      wziąć sobie do serca ten artykuł. (tak na marginiesie na sygnale karetka z
      miedzylesia do Anina jedzie 2 min - czy to aż taka różnica przy chorym w
      ciężkim stanie? A bardzo często jak się patrzyło na adres zamieszkania chorego
      widać było, że karetka jadąc do nas mijała Instytut Kardiologii w Aninie...).
      • Gość: drx Re: 8 minut na zawałowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 18:51
        Niestety, tłumaczenie, że pacjent wg przepisów musi trafić do szp. w 8 minut
        jest bzdurne i kłamliwe. Dr Niemirski nie wie co mówi, bo to zesp. RM ma na
        terenie miasta dotrzeć do chorego/poszkodowanego w czasie do 8 minut miły Panie
        Doktorze. Czy zatem, jeśli przewożone jest dziecko z wypadku to co???
        skierujecie karetkę do najbliższego szpitala dla dorosłych??? czy przewożąc
        masywny krwotok ginekologiczny powieziecie kobietę do najbliższego szpitala bez
        ginekologii???, a ciężki udar gdzie??? czy zawał nie powinien zatem od razu
        właściwie trafić na OIOK z hemodynamiką??? tym bardziej, że dostajecie
        narzędzia do jego potwierdzenia i jest Koordynatorów Med. w Warszawie na tą
        chwile trzech, którzy powinni wskazać miejsce. LITOŚCI!!! co to za beznadziejne
        tłumaczenie WSPR. Prawda jest taka, że: albo teletransmisje nie są robione z
        lenistwa, albo z nieuctwa członków stołecznego P.R. Jakoś tych problemów nie
        mają w P.R. np. w Otwocku, Ostrowii Maz., czy Makowie Maz.
        • Gość: Miś Re: 8 minut na zawałowca IP: *.gprspla.plusgsm.pl 14.05.07, 20:16
          Trudno się dziwić, skoro po Roliradzie, byłym SB-ku, odwołanym za przekręty,
          dyrektorem został następny "specjalista" ze struzikowej stajni, tym razem
          historyk z wykształcenia, z zawodu dyrektor. Cytowane w artykule wypowiedzi
          dowodzą niezbicie, jak menejdżment i personel WSPR i TS "MEDITRANS" w Warszawie
          przygotowany jest do realizacji zadań podstawowych, w tym pomocy udzielanej w
          przypadku stwierdzenia podejrzenia OZW (ostry zespół wieńcowy). Istniejące
          standardy i zalecenia takich instytucji, jak Europejska Rada Resuscytacji,
          Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne czy wytyczne Polskiego Towarzystwa
          Kardiologicznego są nieistotne i w wiekszości nieznane. Szanowne Państwo
          stosują swoje własne, autorskie, na zasadzie cotomme national. Zastanawiam się
          czy ktoś iedyś będzie w stanie to zmienić i czy stanie się to jeszcze za mojego
          życia....
          Życzę dużo zdrowia i pogody ducha.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka