Dodaj do ulubionych

Nie jestem ku...a Kazik!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 11:18
ten co go szarpał to miejscowy rzesimieszek Jacek Jakubicz
Obserwuj wątek
    • Gość: henry Re: Nie jestem ku...a Kazik! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 12:53
      Co sądzicie o piosence "Warszawski Lot", którą spiewa Munierk z Yugopolis?
      • tetlian Re: Nie jestem ku...a Kazik! 01.06.07, 19:28
        A chłopaki wciąż nie płaczą.
        • Gość: mobbick "Gitarowe zespoły śpiewają gó..e po angielsku." IP: *.aster.pl 02.06.07, 14:31
          nie mówi się "gó..e" tylkow "gó..anie".
    • Gość: dod [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.07, 19:22
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: abhaod w polskim zwierzyncu nawet przemoc jest zabawna IP: *.adsl.alicedsl.de 01.06.07, 19:34
      chory kraj
    • Gość: Piotreq Chmielna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 22:35
      ja jestem z Chmielnej i T.LOVE to mój najukochańszy zespół w kraju:D:D:D
      moje miasto
      ulice zakurzone kamienice
      na ulicach ladacznice ...

      Pozdro t-love.art.pl
    • Gość: pupa Nie jestem ku...a Kazik! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 10:26
      cytat za GW: "- Tak. Ale polskiego sztandarowego katolicyzmu nie znoszę. Dla
      mnie jest agresywny. Nie wchodzi w głąb człowieczeństwa, tylko w sytuacje:
      jesteś z nami albo przeciwko nam. W efekcie katolicki prawicowy polityk
      reprezentujący państwo mówi a propos Parady Równości - wstrętni pederaści. To po
      prostu pogarda dla drugiego człowieka."

      gratulacje dla tego pana, co to caly swoj swiatopoglad opiera na tym co mowia
      politycy! wybiorczosc godna Gazety Wyb(i)orczej. jakim prawem osądzasz calą
      wspolnote katolikow na podstawie slow zaklamanego polityka? czy dlatego, ze paru
      piosenkarzy zacpalo sie na smierc, a niektorzy byli przestepcami, to mam nazwac
      kazdego piosenkarza kryminalistą? obudz sie czlowieku! przestan bezmyslnie
      (nad)uzywac sloganow kreowanych i lansowanych przez ludzi, ktorzy nie maja nic
      dobrego do zaoferowania w zamian!
      • Gość: terencjusz Re: Nie jestem ku...a Kazik! IP: *.elb.vectranet.pl 02.06.07, 10:41
        pffff to co powiedział Muniek to trochę slogany ale ja to widzę też na codzień...
        98% katolików normalnie ale to jakies płytkie jest bo jak trzeba pomóc to nikogo
        nie ma a jak trzeba dać w mordę albo opluć to zawsze ktoś się znajdzie...

        "znowu wieczorne przygody, gdy wchodze na kamienne schody zaczepia mnie pijanych
        meneli wielu, jutro spotkają się w kościele..."
        • Gość: JJJ Re: Nie jestem ku...a Kazik! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 12:36
          "POlska, mieszkam w Polsce", a jednak Kazik i Kult :D Piosenka piękna i
          ponadczasowa.
        • Gość: el_KooBa Re: Nie jestem ku...a Kazik! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 12:38
          "znowu wieczorne przygody, gdy wchodze na kamienne schody zaczepia mnie pijanyc
          > h
          > meneli wielu, jutro spotkają się w kościele..."
          Ja się nie chcę czepiać, ale to jest KULT raczej, a nie T.Love ;p
      • dawid_madian Re: Nie jestem ku...a Kazik! 02.06.07, 10:46
        To był jedynie przykład. Polityka można by było zastąpić Jankowskim, Rydzykiem,
        kółkiem różańcowym albo MW. I tacy w dużej mierze są Polacy. W kościele odpuść
        nam nasze winy, a w domu tłuką swoje dzieci, bo dostały kiepską ocenę…
      • Gość: Sober Re: Nie jestem ku...a Kazik! IP: *.satfilm.net.pl 02.06.07, 12:12
        > cytat za GW: "- Tak. Ale polskiego sztandarowego katolicyzmu nie znoszę. Dla
        > mnie jest agresywny. Nie wchodzi w głąb człowieczeństwa, tylko w sytuacje:
        > jesteś z nami albo przeciwko nam. W efekcie katolicki prawicowy polityk
        > reprezentujący państwo mówi a propos Parady Równości - wstrętni pederaści. To p
        > o
        > prostu pogarda dla drugiego człowieka."
        >
        > gratulacje dla tego pana, co to caly swoj swiatopoglad opiera na tym co mowia
        > politycy! wybiorczosc godna Gazety Wyb(i)orczej. jakim prawem osądzasz calą
        > wspolnote katolikow na podstawie slow zaklamanego polityka? czy dlatego, ze par
        > u
        > piosenkarzy zacpalo sie na smierc, a niektorzy byli przestepcami, to mam nazwac
        > kazdego piosenkarza kryminalistą? obudz sie czlowieku! przestan bezmyslnie
        > (nad)uzywac sloganow kreowanych i lansowanych przez ludzi, ktorzy nie maja nic
        > dobrego do zaoferowania w zamian!

        A czy on powiedział, że wszyscy są tacy? Myślę, że poczyniłaś sporą
        nadinterpretację tych słów. A faktem jest, że wielu "pobożnych" tymi "pobożnymi"
        jest tylko w niedzielę, przez godzinkę na mszy, a potem i tak swoje. Zwyczajne
        zakłamanie, które widziałem nawet w mojej rodzinie, dlatego poczyniłem
        drastyczny krok i odciąłem się od nich.

        Ja np. nie przepadam za hip-hopem, ale kilk kawałków fajnych słyszłem, był taki
        jeden bodajże chłopaków z 52 Dębiec tytuł miał "Polacy" albo "To my Polacy" -
        nie jestem pewnien. Wiem natomiast, że wspaniale oddaje naszą mentalność.
        Zachęcam do posłuchania, a najlepiej obejrzenia klipu.
      • Gość: mit Re: Nie jestem ku...a Kazik! IP: *.aster.pl 02.06.07, 14:57
        Muniek dał ciekawszy wywiad rok temu w Dzienniku gdzie mówił że boli go że się
        tak wszyscy przyp..ją do nowo wybranych władz i żeby dać im rządzić
      • Gość: mit Re: Nie jestem ku...a Kazik! IP: *.aster.pl 02.06.07, 14:57
        Muniek dał ciekawszy wywiad rok temu w Dzienniku gdzie mówił że boli go że się
        tak wszyscy przyp..ją do nowo wybranych władz i żeby dać im rządzić
        • Gość: psz Re: Nie jestem ku...a Kazik! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 12:12
          teraz wstydzi się tych słów:)
    • Gość: Antek Tyczynski Muniek to SYF! Kazik jest spoko. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 11:24
      Muniek to tandeciarz. Niej jest moim zomalem.
      • Gość: gosc zoliborz imprezy IP: *.chello.pl 02.06.07, 11:36
        teraz to i tutaj na niestrzezonych policja przyjezdza do godziny po 22
        jak jest impreza

        popsulo sie ;]
      • Gość: kerk sam jestes syf, posłuchaj lepiej starego T.Love IP: *.171.102.190.crowley.pl 02.06.07, 13:11
        potem sie wypowiadaj
      • sztuka.latania Re: Muniek to SYF! Kazik jest spoko. 02.06.07, 16:32
        Sam jesteś syf! Trochę kultury wieśniaku! Jak Ci się nie podoba, to nie znaczy,
        że możesz zaraz obrażać.
    • Gość: thesimpsons Nie jestem ku...a Kazik! IP: *.rybnet.pl 02.06.07, 14:39
      jasne ze nie jestes k..wa Kazik. Daleko ci do niego
      • Gość: Głeniu Re: Nie jestem ku...a Kazik! IP: 195.205.202.* 02.06.07, 15:12
        Muniek jako polonista powinien wiedzieć, że nie mówi się "na per pan", tylko "na
        pan", albo "per pan".
    • Gość: mikroos Nie jestem ku...a Kazik! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.07, 15:04
      no i jak tu nie lubić Muńka? Zwykły-niezwykły gość, który równie dobrze mógłby być twoim kumplem - i właśnie za to najbardziej go szanuję. no i za muzę oczywiście :]
    • Gość: obserwatore imprezy w blokach to robią kmiotki i ciecie IP: *.aster.pl 02.06.07, 15:48
      nieliczące się z innymi
    • Gość: Cyps Nie jestem ku...a Kazik! IP: *.artnet.pl 02.06.07, 17:36
      Dla mnie to Muniek jest już tak trochę jak Cugowski... Do Kazika to trochę brakuje.
    • Gość: P. Kmiot a miasto!!!!! IP: *.4web.pl 02.06.07, 17:41
      Alez Muniek jest madrala. Koles ze Stradomia, Rakowa czy innego Bleszna czuje
      sie "warszawiakiem", bo w Warszawie mieszka lat 25. Coz, Warszawianinem nie
      zostanie nigdy. A to, na co go najwyzej stac, to na bycie "warszawiakiem z
      Czestochowy'. To jednak jakis obciach jest, co Muniek?
      • bozy_wojownik Re: Kmiot a miasto!!!!! 02.06.07, 17:49
        jest z rakowa,
        a na czym ten obciach polega:)?
        • Gość: P. Re: Kmiot a miasto!!!!! IP: *.4web.pl 02.06.07, 18:00
          Chocby na tym, ze ludnosc naplywowa pozostanie ludnoscia naplywowa. Nawet,
          gdyby mieszkal w Warszwie nie 25, a 75 lat, to i tak pozostanie czlowiekiem z
          Czestochowy. Bo tu chodzi o pochodzenie, o realia - a nie o (samo)poczucie i
          przekonanie nt. wlasnej wartosci, oraz wplywu dlugosci zamieszkania na zmiane
          korzeni. Czuc sie moze, kim chce. A jest tym, kim jest; a wiec - najwyzej -
          "warszawiakiem z Czestochowy". I na tym szlus. Wyzej nie podskoczy.
          • bozy_wojownik Re: Kmiot a miasto!!!!! 02.06.07, 18:46
            czyli geneza obciachu tkwi w pochodzeniu, a konkretnie, że z częstochowy:)
            a z koziej wólki to też obciach?
            • Gość: P. Jemu ta Warszawa pasuje, jak swini siodlo. IP: *.4web.pl 02.06.07, 18:53
              Nie, obciachem nie jest to, ze z Czestochowy. Obciachem jest to, ze chlopaczek
              z robotniczej dzielnicy jednego ze SLASKICH miast, rznie Warszwianina pelna
              geba. A z niego jest, co najwyzej, pozowany Warszawiak. A i to nie do konca.
              Choc jego maniera i poza sprawiac maja wrazenie, ze on i Warszawa to jedno
              (np.: "szwagierrkolaska"). Wlasnie, to jest ow obciach, o ktorym pisalem.
              • bozy_wojownik Re: Jemu ta Warszawa pasuje, jak swini siodlo. 02.06.07, 18:59
                z tym, że się muniek stylizuje, to się zgadzam,
                czy to sie komus podoba to juz inna sprawa,
                a tylko gwoli ścisłości: częstochowa leży w województwie śląskim, ale nie jest
                śląskim miastem!!!
                pozdr:)
                • Gość: P. Hanys. IP: *.4web.pl 02.06.07, 19:13
                  1) To nie kwestia "stylizacji", ale szczerosci i uczciwosci przekazu: Muniek
                  nie jest wiarygodny, zas swych odbiorcow wprowadza w blad, pozujac na kogos,
                  kim NIE JEST i nigdy NIE BEDZIE. To nie kwestia zlej woli, ale FAKTOW.

                  2) Piszesz, ze Czestochowa lezy na Slasku, ale nie jest slaskim miastem...coz,
                  dla mnie to naczynia polaczone. Chociaz, z druguej strony, dlaczego uwazasz, ze
                  tozsamosc Czestochowy nie jest slaska? Pamietaj, ze istnieja rozne "slaski": i
                  taki, tozsamy dla Wroclawia, i taki, tozsamy dla Zor. Z uwagi na fakt, iz jest
                  to szalenie pojemna kategoria, dlaczego mam nie uznawac Czestochowy za slkaskie
                  miasto, TYM BARDZIEJ, ze przeciez lezy na Slasku?????
                  • bozy_wojownik Re: Hanys. 02.06.07, 19:34
                    proponuję zerknąć na mapę i poszukać śląska
                    • Gość: P. Re: Hanys. IP: *.4web.pl 02.06.07, 19:45
                      No to sie pobawimy geografia:) Dla Ciebie Czestochowa to nie jest Slask?:) A
                      co? Kielecczyzna czy Malopolska?:)

                      P.S. Uprzedzalem, zebys uwazal: "slaskow" Ci w Polsce dostatek.
                      • bozy_wojownik Re: Hanys. 02.06.07, 20:03
                        tak dostatek, a jeden się dziś jeszcze narodził, czeka tylko na nazwę,
                        ja proponuję śląsk częstochowski, albo medalikarski
                        :)
                        • Gość: P. Re: Hanys. IP: *.4web.pl 02.06.07, 20:06
                          Yhm, a co Slaskiem jest? Co swiadczy o "slaskosci" regionu???
                          • bozy_wojownik Re: Hanys. 02.06.07, 20:14
                            w moim przekonaniu częstochowa śląskiem nie jest, ale nie chce mi się nikogo do
                            moich przekonań skłaniać,
                            jeślibyś chciał sobie na ten temat podyskutować, poczytać, a masz trochę czasu
                            (jak widzę nie narzekasz na brak tegoż) to polecam:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=34681186
                            • Gość: P. W kazdym razie, nie Warszawa. IP: *.4web.pl 02.06.07, 20:17
                              Po prostu mam taki zwyczaj (widze, ze dla Ciebie nieco dziwny), ze w dyskusji
                              staram sie odpowiadac, na to, co ktos do mnie skierowal. To raz. Dwa: pomijajac
                              kwestie, czy Czestochowa Slaskiem jest czy nie - proponuje zejscie do
                              mianownika, iz Muniek pozuje na kogos kim nie jest, a przez to, zatraca swa
                              autentycznosc. O Munku byla ta rozmowa, i o tej niewiarygodnsoci i oszustwie,
                              nalezy rozmawiac.
                              • bozy_wojownik Re: W kazdym razie, nie Warszawa. 02.06.07, 20:35
                                a po czymże to wnioskujesz, że zwyczaj udzielania odpowiedzi na zadane pytania
                                jest dla mnie dziwny?
                                wracając do muńka, już podałeś swoje argumenty, ja aż tak ostro bym go nie
                                określił, oszustwo?
                                on po prostu tak czuje, a to co ktoś czuje nikt poza nim samym nie ma prawa
                                kwestionować,
                                mi osobiście nie przeszkadza to, ze on czuję się warszawiakiem, pomimo, że nie
                                jest to jego miejsce narodzin i chowu,
                                a jeśli komuś to przeszkadza...
                                • krwe Re: W kazdym razie, nie Warszawa. 03.06.07, 14:04
                                  Żal dupe ściska jak sie czyta takie wypociny "warszawianina P" ..
                                  Warszawiakiem jest ten, kto sie tak czuje, bo tu mieszka, bo tu ma przyjacioł
                                  itd.Warszawa to było zawsze miasto napływowe i super otwarte dla przyjezdnych
                                  pod warunkiem,że ci przyjezdni nie srali na to miasto...Zawsze wielokulturowe i
                                  różnorodne,zawsze niezależni,gotowi powstać i się przeciwstawić uciskowi.
                                  Co to za termin warszawianin w ogóle,buhahaha
                      • Gość: Majk Re: Hanys. IP: *.aster.pl 02.06.07, 20:10
                        Gościu,Częstochowa nie jest Śląskiem,nie była i nigdy nie będzie.Poucz
                        się,chłopie,trochę historii i geografii.Gdy uzupełnisz braki,to możesz się
                        wymądrzać na forum.Dla takich jak ty pewnie i Sosnowiec to Śląsk :-)Niestety w
                        Polsce do ludzi nie dociera,że woj.śląskie to nie jest automatycznie Śląsk.
                        • Gość: P. Zebys pojal IP: *.4web.pl 02.06.07, 20:19
                          1. Sosnowiec to Zaglebie, ale animozje miedzy Zaglebiem i Slaskiem sa juz
                          raczej sfera mitow, prawda?

                          2. Pytalem o to, co jest wyznacznikiem "slaskosci"? Antropologicznie patrzac,
                          nie kopalnie i nie sztolnie...a wiec co?

                          3. Przypominam, iz moj watek jest GENERALNIE o Munku i jego pozerstwie. Trafilo?
                          • Gość: anka Re: Zebys pojal IP: *.eranet.pl 02.06.07, 20:54
                            BTW a gdzie jest to pozerstwo Muńka? Facet najnormalniej w świecie przyznaje, że
                            urodził i wychował się w Częstochowie a w Warszawie spedził dobrze ponad połowę
                            swojego życia i to pewnie najbardziej twórczą i najciekawszą, zapewne tutaj
                            urodziły się jego dzieci. I ma do tego miasta sentyment . I w kwestii formalnej
                            jest Warszawiakiem i tutaj mieszka.
                            Strasznie małe jest to gadanie "rodowitych warszawiaków", których zasługą jest
                            jedynie, ze jakimś zrządzeniem losu bez, ze tak powiem wkładu własnego się w
                            Warszawie urodzili, że tylko oni mają prawo nazywać się Warszawiakami. Ej,
                            więcej wstydu temu miastu przynoszą właśnie tacy a nie napływowi mieszkańcy.
                            Kompleksy jakieś czy co? Jestem z miasta?
                            • Gość: P. Re: Zebys pojal IP: *.4web.pl 02.06.07, 21:06
                              Ja z miasta? Od pokolen. Ale znow, Ty wiesz lepiej. Prawda? W koncu, piszesz o
                              rodowodzie w cudzyslowiu. A rodzina moja, bez cydzyslowia. Ja tez szlachta. Ech.

                              A co do Munka: szesc razy pisalem, o co mi chodzi. Jesli dla Ciebie, najlepszym
                              reprezentantem baciarskiej Warszawy jest chlopak z czestochowskiego Rakowca, to
                              juz nie moja wina.
                              • Gość: typek Re: Zebys pojal IP: *.chello.pl 02.06.07, 21:28
                                Gdyby folkowy piosenkarz o osobowości Grzesiuka pochodził z Poznania, to
                                możliwe że jego piosenki wziąłby na warsztat Muniek. doszukujesz się ściemy i
                                pozerstwa tam, gdzie ich nie ma.
                          • maaac Re: Zebys pojal 02.06.07, 22:15
                            > 1. Sosnowiec to Zaglebie, ale animozje miedzy Zaglebiem i Slaskiem sa juz
                            > raczej sfera mitow, prawda?
                            Mniej więcej takie same mity jak różnica pomiędzy >>warszawianinem<<, a
                            >>warszawiakiem<<. Przyjedź na Górny Śląsk do Katowic, Zabrza, Bytomia i
                            powiedz że ci z Zagłębia to są tacy sami ludzie jak oni (tylko traf na
                            autochtona/Hanysa a nie tzw. werbusa/Gorola).

                            PS. Hanysy jadąc do Warszawy dalej biorą z sobą paszporty... :P toć jadą do
                            Polski.
      • Gość: muka "cóż, warszawianinem nie zostanie nigdy" IP: *.chello.pl 02.06.07, 17:50
        Coz, Warszawianinem nie
        zostanie nigdy.

        Coz, Warszawianinem nie
        zostanie nigdy.

        Coz, Warszawianinem nie
        zostanie nigdy.

        Coz, Warszawianinem nie
        zostanie nigdy.

        Coz, Warszawianinem nie
        zostanie nigdy.

        Coz, Warszawianinem nie
        zostanie nigdy.

        Coz, Warszawianinem nie
        zostanie nigdy.

        Coz, Warszawianinem nie
        zostanie nigdy.

        Coz, Warszawianinem nie
        zostanie nigdy.

        Coz, Warszawianinem nie
        zostanie nigdy.

        Coz, Warszawianinem nie
        zostanie nigdy.

        Coz, Warszawianinem nie
        zostanie nigdy.

        Coz, Warszawianinem nie
        zostanie nigdy.

        Coz, Warszawianinem nie
        zostanie nigdy.

        Coz, Warszawianinem nie
        zostanie nigdy.

        Coz, Warszawianinem nie
        zostanie nigdy.

        Coz, Warszawianinem nie
        zostanie nigdy.
        • Gość: damianbsc Re: "cóż, warszawianinem nie zostanie nigdy" IP: 89.100.188.* 02.06.07, 18:01
          a ja mam gleboko skad jestem- to ze nie jestem z wawki nie czyni mnie gorszym,
          a to, ze ty jestes nie czyni ciebie lepszym. zato jeztes glupszy, bo myslisz,
          ze jak jestem spoza to jestem inny- a to normalny rasizm miastowo-pochodzeniowy
          w twoim samodowartosciowujacym sie wydaniu. co ty soba reprezentujesz?
          • Gość: P. Bez jaj. IP: *.4web.pl 02.06.07, 18:06
            Ech. A wiec, tak, zebys pojal: niech Muniek sie czuje, jak ma ochote. Faktow
            nie zmieni. Dla mnie to smieszne, kiedy ktos sie podpiera wlasnie taka
            stylizacja. Folklor warszawski? A co on wie o Warszawie, jak jest chlopaczkiem
            ze Slaska??? Bez jaj.
            • Gość: af-bcn A moze warszawiakiem ? bez textu IP: 212.0.123.* 02.06.07, 19:03
              warszawianin?
              chyba nie jestem warszawianinem :P

              pozdr.
              A.
              • Gość: P. Slazakiem jest, i takim zostanie. IP: *.4web.pl 02.06.07, 19:08
                Chodzi o rozroznienie, miedzy jezykiem POTOCZNYM a LITERACKIM. W jezyku
                literackim, nie istnieje "krakus, warszawiak, lodziak, poznaniak, gdanszczak" -
                lecz wlasnie: krakowianin, warszawianin, lodzianin, poznanianin, gdanszczanin.

                A tak powaznie: dla mnie, "warszawiak" jest przykladem czegos, co mozna by
                nazwac "1/100 warszawianina". W przypadku Munka, to poza na owa "1/100",
                wykonana przez chlopaka ze Slaska. Nie sadzisz, ze taka poza brzmi cokolwiek
                falszywie?
                • Gość: xx Re: Slazakiem jest, i takim zostanie. IP: *.icis.pcz.pl 02.06.07, 20:01
                  Czestochowa to k... nie jest Slask - nauczcie sie raz na zawsze.
                  • Gość: P. Wroclaw ma przerabane:))) IP: *.4web.pl 02.06.07, 20:05
                    Bo Slask to tylko sztolnie i kopalnie, prawda?

                    Z czystej ciekawosci: Czestochowa to...? tylko nie wyskakuj z kielecczyzna i
                    malopolska, prosze:)
                    • Gość: Majk Re: Wroclaw ma przerabane:))) IP: *.aster.pl 02.06.07, 20:16
                      Jednak jesteś idiotą.Możesz takiemu tłumaczyć,a ten ciągle swoje.Bzdury koleś
                      pleciesz i jeszcze się upierasz przy swoim.
                      • Gość: P. Moze teraz.....? IP: *.4web.pl 02.06.07, 20:23
                        Kolejne "dziecie neostrady". Uwielbiam takich, jak Ty. A wiec, dwie kwestie:

                        1) Watek jest GENERALNIE o Munku, i o tym, ze Staszczyk udaje kogos, kim nie
                        jest Po prostu.

                        2) Nie ma sensu zadawac kilkakrotnie pytan, jesli ten, wobec ktorego sa
                        kierowane, nie jest w stanie pojac ich tresci. Nie bede pytal Cie po raz
                        czwarty o "wyznacznik slaskosci" (antropologiczny), gdyz widze, ze nie masz
                        pojecia o co pytam. A skoro nie pojmujesz, to ten watek rozmowy z Toba, nie ma
                        dalszego sensu, drogie dziecie:)
                        • nett1980 Re: Moze teraz.....? 02.06.07, 22:56
                          Co ty masz z tego ,ze stary wlazl na twoja stara i sobie pare razy machnal
                          kuprem ,a potem w tym, a nie innym szpitalu ,gdzies na grajdole Ziemia matka
                          twoja powila dziecie , to jest twoje najwieksze osiagniecie w zyciu? Warszawa
                          to przecietne europejskie miasto , dziura w porownaniu z Londynem czy
                          Paryzem .Andy Warhol urodzil sie gdzies w wiosce na Slowacji ,ale co z tego ma
                          za madrosc plynac? Powinien tylko folklorem pogranicza polsko-slowackiego sie
                          zajmowac ?
                          Muniek bawi sie konwecja i tyle ,a tu jakies "ą" ,"ę" .
                          Twoi dziadkowie byli czysci miastowo(tzn bez genow "naplywowych") , walczyli w
                          powstaniu ,a moze byli szmalcownikami , te czesc historii rodziny znasz?
                          • Gość: P. jestem czuly na punkcie honoru IP: *.4web.pl 02.06.07, 23:53
                            Usilujesz obrazic moja rodzine. Coz, moge sie bronic, ze pochodzenie mam
                            najprawdopodobniej lepsze niz Ty, ze szlachta polska, ze miasto...ale, nie bede
                            tak pisac. Nie czuje sie w obowiazku, odpowiadac na to, co wydales z siebie.


                            P.S.Szmalcownicy...ech, szkoda, ze taki silny jestes tylko zza klawiatury.
                            Tutaj szkoda na ciebie palcow, w rzeczywistosci, nalezy ci nawrzucac obcasow,
                            abys znal swoje miejsce w szeregu. Przepraszac nie musisz, po prostu przestan
                            oddychac. Jesli chcesz, gotow jestem stanac w tym celu na Twojej krtani.
                            • nett1980 Re: jestem czuly na punkcie honoru 03.06.07, 00:06
                              Acha dres ,ktory troche skladniej umie pisac.Szlachta z miasta , Legia pany
                              itp. pewnie?Z miasta to jest mieszczanstwo przekupo jedna ,pochodze kresow ,a
                              moi przodkowie na granicach panstwa stali ,a nie na podzamczach cizmy
                              wyrabiali .Pochodzenie swoje znam i wiem ,ze szamlcownictwem nikt sie nie
                              zajmowal ,a ty mozesz reczyc za to ?W Warszawie nigdy nie mieszkalam ,
                              pomieszkaj sobie w takim Wiedniu trollu a zobaczysz roznice .Nosilo mnie po
                              roznych miastach ,ale z takim czyms jak dowartosciowywanie sie poprzez miejsce
                              kopulacji rodzicow to tylko w warstwach okololumpiackich slyszano .
                              • Gość: P. Zenada. IP: *.4web.pl 03.06.07, 00:17
                                Zdaje sie, ze wskazalem Ci juz, ze nie mamy o czym rozmawiac? W jednym z
                                postow, wskazalem, w jaki sposob sprawdzic kim jestem - popatrz, okaze sie, ze
                                dzieli nas prawdziwa przepasc pochodzeniowa. To, apropos Twych uwag
                                o "szmalcownictwie". I nie staraj sie mnie obrazic. To, ze masz pochozenie
                                gminne, nie daje Ci zadnych praw. Dla mnie, nie istniejesz. Latwo sie o tym
                                przekonasz, siegajac po herbarz, ktory juz prawie 200 lat temu, opisywal dzieje
                                mojego rodu. I wobec kogo Ty sie pchasz? Ech. Ciebie po prostu nie ma.



                                P.S. Czy ja sie musze dowartosciowywac? Swoja droga, gdybys byl
                                inteligentniejszy, to zrozumialbyc, ze w ani jednym z postow nie okreslilem, z
                                jakiego miasta jestem. Rod moj zasluzony, wiec i mam prawo, do czucia sie
                                lepszym. Czy to jest potrzeba dowartosciowania? Nie. To stwierdzenie faktu. Czy
                                cos z tego wynika? Nic, poza stwierdzeniem, ze jestes z gminu - i jako taki, w
                                gminie pozostaniesz. Wspolczuje.
                                • nett1980 Re: Zenada. 03.06.07, 00:31
                                  A czym ty sie zasluzyles , musisz sie ,biedactwo, dziadami podpierac ? Obudz
                                  sie zyjemy w czasach ,w ktorych liczy sie ile twoj mozg przerabia i analizuje
                                  informacji , nepotyzm "genow" minal .Halo mamy XXI wiek!!!
                                  • Gość: spac ! Re: Zenada. IP: *.toya.net.pl 03.06.07, 00:34
                                    Czas na sen , nie karm trolla.
                                    • namietnazabawa Re: Zenada. 03.06.07, 00:38
                                      "Nie karm trooooolllla" - odezwal sie kojeny przedstawiciel chlopskiego stanu.
                                      Razniej wam tak razem? Wspolny front, wspolna sila, wspolne bzedety...Internet
                                      to nie smietnik. Wystarczy, zebyscie na przyszlosc pomysleli, zanim
                                      rozpoczniecie rozmowe bez zadnych atutow.
                                  • namietnazabawa Re: Zenada. 03.06.07, 00:35
                                    Sam widzisz, ze lepiej dla Ciebie, jak nie rozmawia sie o rodzinie - poniewaz,
                                    w razie porownia, nie masz argumentow. Tak zwana "pusta reka". Wspolczuje Ci.
                                    Twe nawolywania o "XXI wieku", sa proba odwrocenia niekorzystnej dla Ciebie
                                    sytuacji. Na przyszlosc, pomysl, zanim wdasz sie w rozmowe; tym bardziej, ze
                                    nigdy nie wiesz z kim rozmawiasz.


                                    P.S. Nie, nie musze sie rodzina pospierac. Znam swoje dokonania, i umiem je
                                    uczciwie ocenic. A czego dokonales TY?
                                    • nett1980 Re: Zenada. 03.06.07, 12:02
                                      O zalozyles sobie konto ! Z czlowiekiem ,ktory ma tylko swoja megalomanie jako
                                      jedyny argument nie warto chyba rozmawiac .
                                      Muniek bawi siebie i nas , pisze o tym ,ze czuje to miasto ,penteruje jego
                                      historie .Idz moze na Powazki i wyrzuc Niemenowi ,ze smial zaspiewac "Mam tak
                                      samo jak ty miasto MOJE a w nim ...".
                                      Aaa tam, skrzyknij rdzennych mieszkancow stolycy i usuncie wroga ,naplywowa
                                      tkanke porastajaca wasze miasto.Moze jakies maly obozik urzadzicie takim
                                      elementom ? No dobra -najpierw w gettcie ich zamknijcie ,a dla tych ,ktorzy
                                      maja pochodzenie "polnaplywowe" tramwaje z przedzialami "Nur fur warszawianin" ?
                                      Czujesz ta paranoje ?Mam juz doswiadczenie w dyskusji z pewna "hrabina" z Wwy ,
                                      rozmiar nogi 41, a lapy jak u piekarza. Ksiazki ze zrozumieniem to pewnie nie
                                      przeczytala zadnej w zyciu ,ale przez to ze ma ciocie w Zurichu czula sie
                                      lepsza .Idealnie nadawalaby sie na Jagne z "Chlopow" ,ale pochodzenie miala i
                                      juz.
                                      Pamietasz jakiego marnego syna mial Jeremi Wisniowiecki ,ale teraz byle
                                      cwiercinteligent bedzie sie podpieral genami i zaslugami z zamierzchlych czasow.
                                      Wiesz ,nawet wierze ,ze jestes arystokrata krwi ,ale nie ducha . Smiesz pisac
                                      o honorze i szlachetnym pochodzeniu , noooo smieszne i tyle.
            • Gość: anka Re: Bez jaj. IP: *.eranet.pl 02.06.07, 20:56
              Takie tam 25 lat mieszkania tutaj. Więc może mu się to i owo w oczy w Wawie rzuciło.
              • Gość: P. Re: Bez jaj. IP: *.4web.pl 02.06.07, 21:03
                To jednak nie jest MIEJSCE POCHODZENIA, prawda? Mimo, nawet, 75 lat i tysiecy
                superpzebojow
        • Gość: chicago Re: "cóż, warszawianinem nie zostanie nigdy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 18:03
          gowniania policja,gowniani ludzie, wc wc wc.....
        • Gość: P. Re: "cóż, warszawianinem nie zostanie nigdy" IP: *.4web.pl 02.06.07, 18:03
          Zalujesz? Ja nie. Malo masz zbieraniny wszelkego naplytowowego mulu z calego
          kraju? Dla mnie zenada jest, jesli ktos taki jak Muniek, opowiada o tym,
          ze "czuje Warszawe". Czuc to on moze... w kazdym razie, z tym jego przekonaniem
          o "byciu z Warszawy", to przeciez jakis zart chyba jest?:) Pozostanie
          chlopaczkiemm z Rakowa.
        • Gość: gosc1 Re: "cóż, warszawianinem nie zostanie nigdy" IP: *.aster.pl 02.06.07, 18:57
          dobre, ale chyba nie zrozumial...
          • Gość: P. n/t. IP: *.4web.pl 02.06.07, 19:09
            j.w.
        • Gość: Uć moje sioło Re: "cóż, warszawianinem nie zostanie nigdy" IP: *.toya.net.pl 02.06.07, 19:31
          No i dobrze, bycie warszawiakiem to największy obciach w kraju.
          • Gość: P. wioski i miasteczka w natarciu. IP: *.4web.pl 02.06.07, 19:33
            Szczegolnie dla chlopaka z robotniczej dzielnicy slaskiego miasta:))))))
            • Gość: west ham Re: wioski i miasteczka w natarciu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 23:49
              1. Muniek większość swojego życia spędził w warszawie i to naturalne że czuje
              się z nią związany
              2. powienieneś mu być wdzięczny że tak zasłużony człowiek dla polskiej sceny
              muzycznej w ogóle chce mieszkać między takimi zawistnikami jak ty
              3. geografię mógłbyś sobie powtórzyć - Częstochowa nie jest śląskim miastem
              4. historię też sobie poczytaj - Częstochowa jest starszym miastem od twojej
              Warszawy
              5. Napisz z jakiego szlacheckiego rodu i jakiego herbu jesteś? Bo jeśli takowego
              nie posiadasz to jesteś takim samym "prostakiem" jak ja, Muniek czy też 99%
              tutejszych forumowiczów
              6. btw - a warszawiacy z np ursusa to już warszawiacy wg twojego mniemania czy
              też napływowi? a tak przy okazji to mi sie nasunęło że skoro Częstochowę
              podciągasz pod śląsk tzn że Warszawą jest równie dobrze Otwock, Nowy Dwór,
              Pruszków, Ząbki, Marki, Janki, Piaseczno itd... więc może Ty jesteś np takim
              warszawiakiem z powiedzmy Wołomina? No bo skoro Muniek jest ślązakiem to by
              nawet pasowało :P
              • Gość: P. eot. IP: *.4web.pl 02.06.07, 23:56
                5. Napisz z jakiego szlacheckiego rodu i jakiego herbu jesteś? Bo jeśli takowego
                nie posiadasz to jesteś takim samym "prostakiem" jak ja, Muniek czy też 99%
                tutejszych forumowiczów


                Wez herbarz lipski z 1812 roku. A nastepnie, spojrz na rodziny, pieczetujace
                sie herbem "PAPARONA". Tyle, na temat mojej rodziny. Jak rozumiem, Ty masz
                pochodzenie gminne, a przez to, inne nizli ja. I jeszcze jedno: tak, Ty jestes
                prostakiem. Podobnie, jak Muniek. eot.

                • nett1980 Re: eot. 03.06.07, 00:16
                  A z Mieszkiem na chrzcie twoi dziadowie nie byli ?1812 uuu cienko. Chlopina -
                  troll pierwszej wody.Innych obraza i ocenia a jego- "Bron cie panie Boze " -nie
                  tykac , przez takich ludzi jak ty Polacy do takich warszawiakow sie
                  uprzedzaja.Och ksiaze Karol powinien byc pewnie lokajem u takiego ,bo on z
                  Warszawy .Fajne miasto ,ale takie typy je obrzydzaja.
                  • Gość: P. nie istniejesz, nett. IP: *.4web.pl 03.06.07, 00:20
                    Lepiej wez do reki ten herbarz z 1812, opisujacy - juz wtedy - dzieje mojego
                    rodu od kilku setek lat. Dobra rada. I zastanow sie kilkakrotnie, zanim
                    cokolwiek napiszesz.
                    • nett1980 Re: nie istniejesz, nett. 03.06.07, 00:28
                      Nie bedziesz mi rozkazywal co mam robic i czytac, jestem , bede i tyle ISTNIEJE
                      halo .....
                      10%- 30% dzieci ma innych ojcow niz to oficjalne deklaruja matki, wiec wiesz
                      tyle co zjesz .A co tam ze szlachty , ty to pewnie sarmata pelna geba. A jak z
                      tym Karolem, na twego lokaja by sie nadawal ?
                      • namietnazabawa Re: nie istniejesz, nett. 03.06.07, 00:36
                        "Nie bedziesz mi rozkazywal"...i po co te nerwy? Bylo siedziec cicho?:) A co do
                        genetyki, to mozemy o niej porozmawiac, jesli tylko masz ochote. Oczywiscie,
                        jako przedstawiciel gminu, jestes osoba, ktora nie wie nawet tego, ile zje. Ale
                        to juz nie moja sprawa.
                • Gość: west ham Re: eot. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 15:15
                  wiele tych rodzin herbu Paparona nie ma. Ale ci najbardziej znani i związani z
                  Warszawą od wielu lat to mogą być Szydłowscy, mający ponoć spory wpływ na
                  przystąpienie S.A.Poniatowskiego do Targowiczan.
                  Wspaniale zasłużona rodzina. Też bym sie nie przyznawał do nazwiska i rodu a
                  zasłaniał posiadaniem herbu.
    • Gość: rene - Tylko że było takie poczucie, że to taki trochę IP: 82.197.55.* 02.06.07, 18:02
      - Tylko że było takie poczucie, że to taki trochę Auschwitz. Ale oczywiście mógłbym tak mieszkać.

      No, czy będą potępienia ?
    • Gość: elto Re: Nie jestem ku...a Kazik! IP: *.aster.pl 02.06.07, 18:23
      strasznie knajacka tematyka tej rozmowy, fuj
      • Gość: P. Poza na Warszawkie IP: *.4web.pl 02.06.07, 18:28
        'Knajacka tematyka'? Wez slownik wyrazow obcych i sprawdz znaczenie slow,
        jakich uzywasz, zanim znow cos palniesz. Pomijam juz, ze knajackim (jesli juz)
        raczej moze byc - w tym przypadku - styl rozmowy, nie zas tematyka. Bo, co masz
        do zarzucenia tematowi??? A styl..coz, jak Ci sie nie podoba, to nie czytaj.
        Tylko nie truj, prosze.

        Uzywajac Twej nomenklatury pojeciowej, nalezaloby napisac, ze "knajackim" jest
        to, ze chlopak z robotniczej dzielnicy jednego ze slaskich miast, uznaje sie
        za "chlopaka z Warszawy" pelna geba. To oszustwo i nieuczciwosc: szczegolnie,
        wobec odbiorcow tworczosci Munka (manieryczna poza na Warszawe -
        vide: "szwagierkolaska").
        • Gość: xx Re: Poza na Warszawkie IP: *.icis.pcz.pl 02.06.07, 19:59
          Widzisz Muniek pochodzi nie ze Slaska, tylko z Czestochowy, a to ta sama
          Kongresowka co Warszawa.

          Poza tym Warszawa to wlasnie taka mieszanina. To jest jej cecha i sila.
          • Gość: P. Re: Poza na Warszawkie IP: *.4web.pl 02.06.07, 20:10
            Hmm...Czestochowa jak Warszawa? Jestes tego pewien?

            Pomijam juz, ze Muniek kreuje sie na "WARSZAWE" - nie zas, na CZESTOCHOWE. A
            powinien, na to drugie, nie sadzisz? Jesli chce byc wiarygodny, gdyz w
            przeciwnym razie, bedzie smieszny.
            • Gość: typek myślę że nikt Lou Reedowi IP: *.chello.pl 02.06.07, 20:24
              nie wyrzuca, że nie urodził się w NYC, a śpiewa znakomite piosenki o tym
              mieście.

              a Paulowi Wellerowi że z jest z zadupia w środkowej Anglii, a nie ma w metryce
              miejsce urodzenia Londyn i stamtąd rodziny 5 pokoleń wstecz. wyrzucanie w ten
              sposób Muńkowi pochodzenia jest żałosne.

              jednym słowem bredzisz. tego typu myślenie nie jest warszawskie, ono w ogole
              nie jest miejskie, kojarzy mi się z zaściankowym lokalnym patriotyzmem -
              zaścianek szlachecki, zamknięcie na obcych etc.

              poza tym kapitałem kulturowym wielkich miast zawsze są przyjezdni. z większym
              lub mniejszym stazem

              wyrzucanie przyjezdnym do Warszawy to oznaka bycia niepewnym własnej tożsamości
              albo panicznych prób jej budowania. w mieście z taką historią to po części
              zrozumiałe, ale właśnie dlatego to nie Muniek - tylko ty masz problem ze sobą.
              i Ze swoją tożsamością.

              • Gość: P. Muniek to JEDNAK nie Reed, ale ok;) IP: *.4web.pl 02.06.07, 20:29
                Mam problem ze swoja tozsamoscia? Wprost przeciwnie. Ale - Ty wiesz lepiej.
                Prawda? W koncu, znasz mnie tak dobrze...ech.

                A z innej beczki: zarzucam Munkowi to, ze skrywa swe korzenie pod dywanem,
                pozujac i kreujac sie na kogos, kim nie jest. Dla mnie pozostanie wlasnie
                ZAWSZE ludnoscia naplywowa, a wiec, kims, kto bedzie co
                najwyzej "warszawiakiem". Na "warszawianina" nie ma szans. Chocby spiewal 100
                piosenek ala szwagierkolaska. Wybacz, ale prosciej nie umiem. Jesli nie
                pojales, moze po prostu pomysl, zanim znow cos bzdetniesz?:)


                P.S. Dla mnie chorym jest to, ze ktos (ktokolwiek, nie koniecznie M.) z zadupia
                przyjezdza do miasta, i wgryza sie w jego krwioobieg pazurami. Dla niego, jako
                parweniusza z prowincji, jest to sakramencki awans. Tak wielki, ze nie odpusci,
                i do siebie juz nie wroci. A powinien. I tyle.
                • Gość: typek Re: Muniek to JEDNAK nie Reed, ale ok;) IP: *.chello.pl 02.06.07, 21:25
                  to chyba Seweryn Blumsztajn, naczelny Stołecznej, pisał że warszawiacy (starzy
                  i nowi) mają bardzo silną potrzebę posiadania lokalnej tożsamości, co jest
                  związane z losami miasta, z tym, że jego charakter trzeba odbudować. jesteś
                  przykładem, że ta tęsknota za zwartą , określoną tożsamością prowadzi czasem do
                  głupoty np. do obrażania innych ludzi (cytując: "skrywa swe korzenie pod
                  dywanem", "parweniusz", cokolwiek to znaczy: "sakramencki awans" - ten
                  protekcjonalny język): jesteśmy "my" miejscowi to nam się należą profity
                  związane ze stołecznością i są przyjezdni, którzy mają siedzieć cicho. sorry,
                  ale do tego to całe gadanie o "prawdziwych korzeniach" się sprowadza moim
                  zdaniem. w podtekście jest walka o tożsamość i związane z nią poczucie
                  bezpieczeństwa, również materialnego. ty tego poczucia bezpieczeństwa nie masz,
                  ale to nie wina Muńka. z tego typu emocjami nigdy i nigdzie się nie spotkałem.
                  poza Polską i poza Warszawą.

                  co ciekawe, ja się czuję bardzo dobrze, gdy np. spotykam naturalizowanego
                  Polaka, który jest dumny z bycia Polakiem\, zna hymn, historię, wywiesza flagę,
                  czyta Mickiewicza. to jest coś wspaniałego. dlaczego nie może tak samo być z
                  Warszawą??

                  >Tak wielki, ze nie odpusci,
                  >
                  > i do siebie juz nie wroci. A powinien. I tyle.

                  znów ta zamknięta mentalność :)) i znów ten pogardliwy język

                  tyle ze Muniek nie ukrywa, skąd pochodzi. nawet jako umiarkowany fan T.Love
                  wiem całkiem sporo o jego rodzicach z Częstochowy... zawsze o nich wspomina;
                  ostatnio był dokument w TV o T.Love i wszystko w szczegółach opowiadał. nie
                  wiem gdzie to skrywanie. bzdura totalna

                  Szwagierkolaska - tak wyszło, że Grzesiuk jest najbardziej charakterystycznym
                  piosenkarzem ulicy w Polsce prawdopodobnie. a ostatnio Muńka widziałem w
                  Machnie pozującego z ciupagą. lansowanie się na gorola?? :)

                  a warszawiak powie o sobie raczej, że jest...warszawiakiem niż warszawianinem

                  • Gość: P. madrosc IP: *.4web.pl 03.06.07, 00:00
                    Napisales mase "madrych" rzeczy, ktore porazaja. Poraz na przyklad to, ze nie
                    znasz znaczenia slowa "parweniusz". Skoro tak, to proponuje, bys wzial w reke
                    slownik, i przestal sie osmieszac. Byles takze laskaw ocenic, czy czuje sie
                    bezpiecznie pod wzgledem materialnym, czy tez nie. Oceniles, ze nie. Biorac pod
                    uwage, ze nie masz o mnie pojecia (a mimo to, usilujesz wydawac o mnie sady) -
                    jasnym jest, ze nie mozesz wiedziec, jak bardzo sie mylisz. Ale ok. Nie o
                    chwalenie sie saldami tu chodzi.

                    P.S. Grzesiuk najbardziej charakterystucznym....? No, to nie mam pytan. Wobec
                    glupoty, mozna zachowywac protekcjonalny ton:)
    • Gość: skogkatt Re: Nie jestem ku...a Kazik! IP: *.net.autocom.pl 02.06.07, 20:16
      Muniek jest świetny, wywiad świetny, tylko genetycznym warszawiakom nie wiadomo
      czego nie w smak. A ich przodkowie to w Warszawie pewnie z drzewa schodzili,
      albo jeszcze wcześniej na ląd z Wisły wypełzali (i stąd pewnie legenda o
      Syrence):)
      • Gość: P. Ani to, ani to. IP: *.4web.pl 02.06.07, 20:24
        Coz, kula w plot - jesli idzie o mnie. Grojec w lewo, moze znajdziesz tam swych
        przodkow?:)
        • Gość: rodriguez Re: Ani to, ani to. IP: 212.87.244.* 02.06.07, 22:11
          zarzuty co do munka zupelnie nietrafione, w telewizorni dawali kiedys wywiad,
          prezenter zaczal od przedstawiania: edmund staszczyk, rockman z warszawy a
          wtedy muniek gwaltownie przerwal: "nie z warszawy, lecz z czestochowy". w
          wywiadach prasowych zwykle podkresla wlasnie czestochowskie korzenie a nie
          warszawski epizod (chocby nawet 25 letni) - np. ostatni wywiad w playboyu.
          czestochowa nie jest slaskim miastem
          ocena stanu bezpieczenstwa jakiegokolwiek z miast (a o tym wypowiada sie
          muniek) nie jest zarezerwowana tylko i wylacznie dla tych, ktorzy sie w nim
          urodzili
        • Gość: rozsądek chyba wiem czego szukasz IP: *.b-ras1.cld.dublin.eircom.net 03.06.07, 00:42
          Tak przeczytałem wymianę zdań i dotarłem do którejś z kolei, i nie będę więcej
          czytał, tylko postawię pytanie:
          Czy wiesz czym się objawia subiektywizm zamknięty w obiektywiźmie i na odwrót?
          polecam www.youtube.com/watch?v=xfq_A8nXMsQ
          i może jeszcze coś o tolerancji.
          pozdrawiam
          • Gość: P. Chyba raczej Ty szukasz? IP: *.4web.pl 03.06.07, 00:45
            A zatem, zabawmy sie malenkim sylogizmem...dobrze?

            Tak, jak nie istnieje swiatlo bez ciemnosci, oraz ciemnosc bez swiatlosci - nie
            istnieje obiektywizm, w odniesieniu do ludzkich ocen. Jesli uwazasz inaczej,
            daj przyklad trzech obiektywnych zachowan i odczuc (sic!) - nie zrazonych
            subiektywizmem. A potem dopiero, zacznij opowiadac o tolerancji.
            • tenbartek Re: Chyba raczej Ty szukasz? 03.06.07, 18:09
              Dziękuję za postawienie pytania.
              Tak szukam.
              Dlatego zapytuję, wynajduję, jestem ciekaw i nawet jeśli jestem przekonany to i
              tak wolę nie stawiać twierdzeń tak drastycznych i skrajnych - to domena ludzi
              hymmm... obłędnych?
              Odnośnie mojego wcześniejszego postu - został dobrze odczytany.
              Dlaczego Ty nie starsz sie być obiektywny? - Czy przyczyną jest to co powyżej?
              Hej do!
    • Gość: z$il BZduRy IP: *.crowley.pl 02.06.07, 21:31
      • elly666 Muniek propaguje nazizm - SLD do dziela !!!!! 02.06.07, 22:20
        Ale za to miałeś spokój, że nikt Ci auta nie ukradnie spod okien.

        - Tylko że było takie poczucie, że to taki trochę Auschwitz. Ale oczywiście
        mógłbym tak mieszkać. Jestem chłopakiem z bloku. Moja żona natomiast mieszkała
        we własnym domu. Ja się dopiero z tym oswajam. W lipcu minie rok.
    • mcgoo Re: Nie jestem ku...a Kazik! 03.06.07, 09:37
      Szczegolnie inteligentny tok myslenia
      "chlopaki na osiedlu gola sie krotko - bedzie mial dlugie wlosy to bedzie
      wyladal glupio"
      Jak bedzie umial sie wyslawiac, to tez bedzie glupio wygladal.
      Jak bedzie znal calki i rozniczki to bedzie zupelnym leszczem.
      Najlepiej zeby przez cale zycie sluchal Munka Staszczyka - wtedy bedzie OK.

      Niektorzy beda infantylni przez cale zycie..
      • Gość: g. Jak mogłeś powiedzieć ze jesteś z warszawy?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 12:03
        Muniek ku** jak mogles powiedziec ze czujesz sie warszawiakiem?! jestes z
        czestochowy!!! tutaj spedziles cale dziecinstwo. wychowywales sie z moim ojcem..
        aaa teraz piszesz ze jestes warszawiakiem;/;/ slucham tlove od dawna, ale takich
        slow sie nie spodziewalem. pozdro.
        • Gość: Ejze Re: Jak mogłeś powiedzieć ze jesteś z warszawy?! IP: *.toya.net.pl 03.06.07, 12:14
          Powiedzial ,ze zakochal sie w tym miescie i czuje sie warszawiakiem , wyluzuj .
          • krwe Re: Jak mogłeś powiedzieć ze jesteś z warszawy?! 03.06.07, 14:27
            Żal dupe ściska jak sie czyta takie wypociny "warszawianina P" i tym podobnych..
            Warszawiakiem jest ten, kto sie tak czuje, bo tu mieszka, bo tu ma przyjacioł
            itd.Warszawa to było zawsze miasto napływowe i super otwarte dla przyjezdnych
            pod warunkiem,że ci przyjezdni nie srali na to miasto...Zawsze wielokulturowe i
            różnorodne,zawsze niezależni,gotowi powstać i się przeciwstawić uciskowi.
            Co to za termin warszawianin w ogóle,buhahaha
            Ja jestem warszawiak od kilku pokoleń i mam przyjaciół w tym miescie stąd i
            przyjezdnych.Pozdro dla wszystkich dobrych ludzi!
    • Gość: pynio Nie jestem ku...a Kazik! IP: *.acn.waw.pl 04.06.07, 12:09
      Zapraszamy p.Muńka na starą pragę - Stalowa, Szwedzka, Strzelecka
      tam dostanie prawdziwy, warszawski w....dol.
      • krwe Re: Nie jestem ku...a Kazik! 04.06.07, 13:02
        ty pynio to jesteś jakiś dziwny,niby nazwy ulic znasz, ale skądżeś się urwał z
        taką gadką to nie wiem...Raczej nie z pragi...
        Muniek jest super,pozdro dla niego :)
    • Gość: mars Warszawiacy to wiesnaiacy IP: *.olsztyn.mm.pl 04.06.07, 16:07
      Warszawiacy jestecie najwiekszymi wiesniakami jakich znam. Jestescie naszym
      STOLCEM!!!
    • Gość: Gość wyluzujcie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 15:36
      ja nie wiem po co tyle niepozytywnych opinii w stronę Muńka

      też nie jestem z Warszawy a w jakiś sposób czuje ogromną sympatie do tego miasta
    • xs550 Re: Nie jestem ku...a Kazik! 06.06.07, 10:17
      Nie mozna uogolniac ale faktycznie czesto jest tak, ze im krotsze wlosy tym "krotszy" intelekt.
    • Gość: wiecz Nie jestem ku...a Kazik! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 14:11
      Muniek, zlituj się i nie rób ze Szczęśliwic nie wiadomo czego, bo się nawet
      spokojnie nie można browara napić, tyle się stróżów prawa kręci. Ja już mam 3
      mandaty, więc daruj sobie chłopaku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka