zwierz.alpuhary
14.06.07, 07:03
o, jak się cieszę, będzie o jednych śmiecio-ulotkarzy mniej:-)
Z dnia na dzień został zamknięty sklep u zbiegu Czerniakowskiej i Chełmskiej.
Stoi on na gruncie, który miasto w ubiegłym roku sprzedało deweloperowi. Ten
wczoraj znienacka ogrodził teren.
Rano przed supermarketem Elea zapanowało potężne zamieszanie. Wjazd na parking
przed sklepem zagrodziły samochody firmy budowlanej Bartex, a jej robotnicy
zaczęli ogradzać teren sklepu. Ochroniarze nie wpuszczali kompletnie
zaskoczonych ludzi, którzy przyjechali na zakupy.
Robotników wysłała hiszpańska firma deweloperska Sando Inmobiliaria. Od
listopada ubiegłego roku to do niej należy działka, na której stoi sklep. Jest
częścią 5,1-hektarowego terenu po zlikwidowanej zajezdni przy Chełmskiej.
Sando kupiło go na zorganizowanej przez ratusz licytacji. Zapłaciło
gigantyczną kwotę ponad 370 mln zł. Choć urzędnicy obiecywali firmie, że
dostanie grunt bez najemców, sklep Elea działał dalej. Prawem kaduka, bo
miasto wymówiło mu dzierżawę już rok temu.
- Nikt nas nie uprzedził - skarży się David Lovera z Elei. - Nie
spodziewaliśmy się, że Sando uniemożliwi nam pracę. Dopiero w przyszłym
tygodniu w sądzie miała zapaść decyzja o tym, czy nasz sklep zostanie eksmitowany.
- Rzeczywiście, nie informowaliśmy Elei, że prace rozbiórkowe zaczniemy w
środę, ale przecież władze sklepu zdawały sobie sprawę, że zajmują teren bez
żadnego tytułu - mówi Paweł Putkowski, wicedyrektor Sando. - Nie mogą mieć do
nas żalu. Cierpliwie czekaliśmy pół roku, aż sami się wyprowadzą. Przez cały
ten czas nie płacili czynszu za grunt, za darmo też korzystali z mediów. To
kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie - podkreśla.
Sando wpuszczało wczoraj na teren sklepu tylko samochody Elei, które wywoziły
stamtąd towar. Pojechał on do drugiego sklepu tej sieci przy ul. Broniewskiego.
- Pracuje u nas 90 osób. Nikogo nie zwolnimy. Personel najpierw będzie pakować
towary, potem część pójdzie na urlopy, a później trafią do sklepu na
Broniewskiego i nowej Elei, która we wrześniu otworzy się na Saskiej Kępie -
mówi David Lovera.
Sando na miejscu zajezdni zbuduje osiedle na ponad tysiąc mieszkań. Budowa
jednak zacznie się dopiero na początku przyszłego roku - deweloper kończy
jeszcze prace projektowe.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,4223570.html