Gość: gh67
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
21.06.07, 21:42
"Sam już miał wczoraj kłopot - uważa, że w mieście "doświadczonym Powstaniem Warszawskim" trzeba rezerwować lokalizacje kombatantom. Ci zaś chcieliby nazwać skwer batalionu "Nałęcz" koło Arsenału. A ponieważ według radnego Grodzkiego jest to mało godne miejsce, długo szukał bardziej odpowiedniego w pobliżu. Okazało się jednak, że wszystkie okoliczne skwery mają już swoje bataliony." Ten fragment mówi wszystko o jednym z największych debilizmów w naszym mieście. Niech nazwę Placu Defilad zmienią, z komunistami się przecież kojarzy ;/