lolek333
06.07.07, 17:22
Dzisiaj jechałem Żwirkami, stałem w korku od Wawelskiej do Zawiszy. Przejazd
zajął mi około 15-20 minut. W międzyczasie musiałem 4 razy zjeżdżać bo
jechały dwie małe karetki, jedna duża i chyba jakiś palant z Okęcia w czarnym
samochodzie. Jestem przekonany, że teraz, kidy jest mnóstwo korków wielu
palantów z uprzywilejowanych aut wykorzystije sygnały i światła po to by
przemknąć przez zapchane miasto. Frustracja kierowców była już spora.
Kiedyś koleżakna z pogotowia na Pradze Południe opowiadała jak założyła się z
kolegą o coś, wygraną miało być odwiezienie do domu na sygnale.
Jak się kiedyś wkurze to po prostu nie zjadę tylko włączę awaryjne, do czego
namawiam innych ! O ile pogotowie jestem w stanie z wielką niechęcią
przepuścić to przed "vipem" albo małą karetką nagle "zepsuje mi się samochód".
Palantom z karetek i innym chamom mówimy NIE !