Dodaj do ulubionych

knajpka na sobotnie oiadki

IP: *.acn.pl 26.06.03, 15:11
Jako, że mąż obiecał, że w weekendy bedzie gotować... sobotnie obiady
jadamy sobie w knajpkach:-). No własnie, gdzie zjeść, żeby nie póść z
torbami?
My "bywamy" m.in. w
Compagnia del Sole
Presto
Krokieciuku
Byblos
tureckiej knajpie koło teatru Roma - nie pamiętam nazwy
Chińczyku na tyłach Nowego Swiatu
kiedyś w Pacyfiku...
Piccola Italia
Tam Tam
budkach z chiszczyzną:-) itp...

Gdzie jeszcze?
Będę wdzięczna
Marghe

PS. Czy ktos cos wie o Utopii? Warto? a o Sense?
Obserwuj wątek
    • Gość: marghe_72 Re: knajpka na sobotnie oiadki IP: *.acn.pl 26.06.03, 15:11
      Obiadki, obiadki.. nie oiadki:-)
    • Gość: rua Re: knajpka na sobotnie oiadki IP: *.acn.pl / 10.66.1.* 28.06.03, 09:15
      Gość portalu: marghe_72 napisał(a):

      > Jako, że mąż obiecał, że w weekendy bedzie gotować... sobotnie obiady
      > jadamy sobie w knajpkach:-). No własnie, gdzie zjeść, żeby nie póść z
      > torbami?

      > Presto
      > Byblos
      > Piccola Italia

      gdzie sa te knajpy? jaka tam jest kuchnia?

      ja jeszcze dodam el popo i mexican, jesli lubisz mekksykanskie jedzenie
      • marghe_72 Re: knajpka na sobotnie obiadki 28.06.03, 19:52
        Presto (są dwie, jedna na Nowym Swiecie, druga, hmmm na Wilczej, róg Kruczej
        czy jakoś tak) i Piccola Italia (Aleja Krakowska) to kuchnia włoska (raczej
        podstawowa i niewyszukana... ale smaczna), natomiast Byblos (chyba na
        Wspólnej) to kuchnia Libańska
        PS. Wybacz , ze nie podaję dokładnych adresów, ale pamięć mam nie za bardzo...
    • Gość: Eve Re: knajpka na sobotnie oiadki IP: *.met.pl 02.07.03, 19:44
      Polecam bar chinsko-wietnamski na puławskiej tuz przy skrzyzowaniu z dolna,
      pyszny schab w miodzie 9 pln, duze porcje, oczywiscie to zadna luksusowa
      kuchnia;)
      poza tym pyszne kebaby na brackiej u turka:)
    • Gość: Eve Re: knajpka na sobotnie oiadki IP: *.met.pl 02.07.03, 19:46
      AAA i jeszcze najwazniejsze - pizzeria Rimini na pileckiego/roentgena jest tam
      naprawde mniamusna pizza i mili ludzie z obslugi
    • timit Re: knajpka na sobotnie oiadki 02.07.03, 19:53
      utopia - klub z ostrym door selekszon, rozowo pluszowy, raczej nie dla
      malzenstw;>
      • Gość: marghe_72 Re: knajpka na sobotnie oiadki IP: *.acn.pl 02.07.03, 22:21
        Serio? Nawet w sobotnie popołudnia ?
        Marghe
        • timit Re: knajpka na sobotnie oiadki 03.07.03, 08:31
          nie wiem ale pewnie tak. to trendy klub a nie restauracja...;>
    • Gość: Aneta Re: knajpka na sobotnie oiadki IP: *.ryder.krakow.pl 04.07.03, 14:32
      polecam włoską "Na prowincji" na starówce, przy tych lodach, gdzie zawsze duża
      kolejka... smaczne i tanie - 17 zł za dużą porcję makaronu. Sense - byłam,
      oryginalny wystrój i jedzenie. też polecam, ale z naciskiem na prowincję
    • senne_marzenie Re: knajpka na sobotnie oiadki 05.07.03, 13:10
      Gość portalu: marghe_72 napisał(a):

      >
      > PS. Czy ktos cos wie o Utopii? Warto?

      trzeba:)
      • marghe_72 Re: knajpka na sobotnie oiadki 05.07.03, 13:57
        Pytanie czy mnie wpuszczą (skoro ostre door selekszyn:: ), złwaszcza w
        towarzystwie prawowitego małzonka i potomstwa???
        M.

        PS. Załóżmy, zę wpuszczą (od biedy potomstwo sie sprzeda), to co warto zjeść?
        • timit Re: knajpka na sobotnie oiadki 05.07.03, 19:52
          ja nie wiem czy tam sie chodzi na jedzenie...;>
    • Gość: es Re: knajpka na sobotnie oiadki IP: *.man.polbox.pl 09.07.03, 13:49
      moze poprostu "krokiecik" na Brackiej bogajrze.
      albo POd Kogutem, na Rakowieciej- ceny przystrepne w obu przypadkach, a takze
      baorzo dobre jedzonko
    • agata_edziecko Re: knajpka na sobotnie oiadki 14.07.03, 13:41
      Grill Bar Zgoda, vis a vis Krokiecika, za ulicy Zgoda rzecz jasna.
    • Gość: Pawel Nalesnikarna Palacsinta, N Swiat 27 IP: 217.153.22.* 15.07.03, 11:39
      od 12 do 20, wiec na obiad w sam raz.
      Nie podaja alkoholu, ale maja chyba najlepsze nalesniki w Warszawie.
      Miesci sie w podworzu na rogu N Swiatu i Chmielnej, w po schodkach w dol, teraz
      jest tez ogrodek.
      • Gość: marghe_72 Re: Nalesnikarna Palacsinta, N Swiat 27 IP: *.acn.pl 15.07.03, 12:57
        Wszystkim bardzo dziękuję, czekam na jeszcze:))
        M.

        PS.1 Krokiecika wymieniłam w swojej liście:)
        PS.2 Byłam Nonsolopizza, wiecej tam niestety nie wrócę
        • bob-budowniczy Re: Nalesnikarna Palacsinta, N Swiat 27 15.07.03, 14:48

          > PS.2 Byłam Nonsolopizza, wiecej tam niestety nie wrócę

          dlaczego?
          • Gość: niech Re: Nalesnikarna Palacsinta, N Swiat 27 IP: *.MAN.atcom.net.pl 15.07.03, 14:54
            Zapomniala adresu.
          • Gość: marghe_72 Re: Nalesnikarna Palacsinta, N Swiat 27 IP: *.acn.pl 15.07.03, 14:56
            Bo mi nie smakowala:)
            M.

            PS. pare słow o tym napisałam w wątku PIZZA w W-WIE
            • Gość: niech Re: Nalesnikarna Palacsinta, N Swiat 27 IP: *.MAN.atcom.net.pl 15.07.03, 15:04
              No to dlaczego niestety? Niestety byloby gdybys wrocila, nieprawdaz?
              • marghe_72 Re: Nalesnikarna Palacsinta, N Swiat 27 16.07.03, 12:50
                "Niestety" dlatego, że sporo osób ją zachwalało...
                M.
                • niech Re: Nalesnikarna Palacsinta, N Swiat 27 16.07.03, 12:59
                  Sorry, nadal nie rozumiem. Jak widzisz brak zrozumienia moze byc obustronny.
                  • Gość: marghe_72 Re: Nalesnikarna Palacsinta, N Swiat 27 IP: *.acn.pl 16.07.03, 14:06
                    Wiele osób polecało tę konkretną pizzerię. "Niestety" okazała sie
                    niewypałem, "niestety" musze szukac dalej, "niestety" obawiam sie, że idąc za
                    sugestiami tych osób moge sie naciąc, bo ja spodziewam sie nieco innego
                    rodzaju pizzy:) Ot co.
                    M.
                    • Gość: niech Re: Nalesnikarna Palacsinta, N Swiat 27 IP: *.MAN.atcom.net.pl 16.07.03, 14:36
                      A czego szukasz? Jakiego rodzaju pizzy?
                      • Gość: marghe_72 Re: Nalesnikarna Palacsinta, N Swiat 27 IP: *.acn.pl 16.07.03, 15:07
                        Cienkiej, chrupiącej... z prawdziwą mozzarellą.. bez dzikiej ilości przypraw..
                        i bez oddzielnie podawanego sosu pomidorowego (w dzbankach itp) :)
                        NIe lubie też gdy zamiast szynki parmeńskiej wtyka mi sie speck (itp)
                        Jak na razie najbardziej mi podeszla ta w Compagnia del Sole.
                        Masz jakis pomysł?
                        M.
                        • Gość: niech Re: Nalesnikarna Palacsinta, N Swiat 27 IP: *.MAN.atcom.net.pl 16.07.03, 15:14
                          Mala Serbia!
                          PS. To bylo serio. A tak zartem to opisana przez ciebie wydaje mi sie byc
                          standardem. Kazde odstepstwo powinno byc karane wyrzuceniem do smieci. Tam
                          gdzie bylem ostatnio wlasnie taka mi podali - ale to bylo na Saskiej Kepie,
                          wiec troche na odludziu. Restauracji/pizzerni wloskich w ogole unikam, bo zdaje
                          sie ze to najpopularniejsza kuchnia w W-wie - bardziej popularna od
                          azjatyckiej - a to nie najlepiej wrozy.
                          PS2. Wydaje mi sie ze byl tu kiedys watek "Najlepsza pizza w Warszawie". Moze
                          tam beda jakies trafne tropy?
                          • Gość: maciuś Re: Nalesnikarna Palacsinta, N Swiat 27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.03, 15:35
                            nie reklamuj nie reklamuj ja sie staram tego unikac (jak chyba zauwazyles)
                            czuwaj
                            Ps. a gdzie zalosne.... ?
                          • marghe_72 Re: Nalesnikarna Palacsinta, N Swiat 27 18.07.03, 14:24
                            Własnie z tamtego wątku skorzystałam :(
                            Co do włoskiej kuchni w W-wie to masz rację - każda (no, może nie każda, ale
                            duża ich część) knajpa idzie na łatwiznę serwując dania, które w zasadzie
                            każdy z nas mógłby sobie przyrzadzić sam. Kuchnia wloska jest wyjątkowo
                            bogata, szkoda,że właściciele restauracj zdają sie o tym nie wiedzieć.
                            Carbonarę, arrabbiatę, pesto, saltimbocca alla romana, tiramisu.. wszystko
                            można juz zrobić samemu...
                            Marghe
    • Gość: statler Re: knajpka na sobotnie oiadki IP: *.man.polbox.pl 04.08.03, 13:03
      Co do Utopii: to klub taneczny, jedzenie maja tam na niewiarygodnie niskim
      poziomie - bliskim zupelnej niezjadliwości. Tak wiec dla celow kulinarnych to
      miejsce spalone. jeżeli zależy wam na posiłku w miejscu ktore uchodzi
      za "trendi" to polecam "między nami". Od dawna nie ma kłopotów z wejściem (ani
      face control ani fashion police), jedzenie jest niedrogie, zawsze jest wkladka
      z nowymi potrawami i wszystko jest dosc rozsądne jakościowo.
      Co do Presto na Nowym Świecie: to jakas turystyczna pulapka chyba! Nawet proste
      potrawy sa tam przygotowywane w sposob mało ciekawy. Ciekawe czy to tylko moje
      zdanie czy ktos to potwierdzi, ale miejsce wydaje mi sie ogólnie niewarte nawet
      tych niewygórowanych cen.
      W kategorii "niedrogie włoskie klimaty" w śródmieściu wygrywają makarony i
      sałaty z Bordo przy Chmielnej (ale już pizze mają chyba dość przeciętną).
      Polecam też Grill Bar Zgoda - miejsce o utrwalonej pozycji i zawsze dobre,
      mexicanę na foksal - niskie ceny za przyzwoitą jakość, dobrze i niedrogo karmią
      też wszystkie Bramy.
      Sprawdzony, nietrujący Chińczyk z dużym ogródkiem piwnym (i z bieżącą wodą!!)
      znajduje się przy Świętokrzyskiej obok Hektora - przepyszny Kurczak Hong Kong
      (pierś kurczaka smarzona w pikantnej panierce i krojona w plastry, ryż, warzywa
      w sosie) za niewiarygodne chyba 12 złotych. Pizza w Nonsolo (ale nie makarony -
      te są nieciekawe), ciekawy ale brzydki jest Bangkok na Kopinskiej - wreszcie
      prawdziwa tajska kuchnia za nieduze pieniadze. Na mokotowie za Silverscreen
      jest knajpa w stylu ogólnopolskiego Sfinksa - dużo rozsądnej jakościowo
      arabskiej wyżerki za niedużo pieniądza, na starówce dobrze jest "na prowincji"
      i "Freta 33", a no i jeszcze w starej Gwiazdeczce tez jest w miare ok. Czy ktos
      zna inne rozsadne cenowo i poprawne gastronomicznie przybytki na starowce?
      • Gość: marghe_72 Re: knajpka na sobotnie obiadki IP: *.acn.pl 04.08.03, 15:19
        W "Między Nami" w sobotę i niedzielę trudno o cos ciekawego (w tygodniu, to i
        owszem).
        Nonsolopizza okazała sie spora pomyłką.
        Bordo i Presto... hmm, raczej nie wrócę (wole sama sobie makarony w domu
        upichcic - taniej i smaczniej, nieskromnie mówiąc).
        Szukam dalej..

        Ps. Mela Verde - całkiem całkiem (po jednej wizycie)

        PS2. A może cos greckiego???
        • Gość: niech Cos greckiego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.03, 18:34
          grecja.home.pl/rest2.htm
          Polscy Grecy prezentuja tam greckie restauracje. Kiedys polecano na tym forum
          Tawerne u Greka ale nie zdazylem sie wybrac. Jak juz cos odwiedzisz daj znac.
          • marghe_72 Re: Cos greckiego... 04.08.03, 21:12
            Czy Tawerna u Greka to na tyłach Forum? Bo jeśli tak to byłam jakis czas temu,
            jadlam pyszną fetę na ciepło i zapłaciłam jak za kawior:) a mnie chodzi o coś
            za rozsądne pieniądze...
            M.
            • Gość: niech Re: Cos greckiego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.03, 22:25
              Tak, to niestety to. Skoro polecasz (smaki, nie ceny) to sie wybiore. Ja
              stoluje sie w budce u znajomego Greka - jest tanio i smacznie. Ale to Grochow.
              Na Goclawiu jest Santorini - poprawnie za spore pieniadze, lepiej rezerwowac
              miejsca, wnetrze bardzo zaskakujace po zobaczeniu obskurnego wielobranzowego
              budynku. Obok mnie w Promenadzie jest Dionizos. Na stronie www pokazuja
              zaplecze sklepiku z badziewiem dla turystow, ceny bardzo wysokie - chyba
              odradzam. A wiec warto wrocic do tematu greckiego.
              • marghe_72 Re: Cos greckiego... 04.08.03, 23:49
                Niech, ze mnie zaden ekspert.
                A tego Greka na Grochowie dawaj i to już! Ja z Pragi!
                M.

                PS. Promenadę omijaj z daleka.
                • Gość: niech Re: Cos greckiego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 00:03
                  Ze mnie tez zaden, ale smaczne od niesmacznego potrafie odroznic. A poza tym
                  troche swiata zjezdzilem, wiec mam punkty odniesienia. (Ale Wloch nie znam -
                  mam nadzieje na Piemont w pazdzierniku, ale nie wiem czy dam zdaze. A Piemont
                  to trufle!) Promenade znam dobrze bo to zaraz kolo mnie - kino, delikatesy,
                  bankomat itd. Natomiast moj Grek (a nawet trzech, bo cala rodzina sie zjechala,
                  dobrze im sie wiedzie, maja jakis catering - strasznie fajni sa - przystojni
                  zreszta - uwaga dla pan), jest blisko stacji benzynowej na rogu Grenadierow i
                  Ostrobramskiej - jakies 20 m stamtad. Nie mozna nie trafic. Kiepsko z serami -
                  feta nie jest oryginalna - ale maja jagniecine w karcie! Za grosze mozna dobrze
                  zjesc - a piwo tez jest tanie (niestety problemy z dystrybutorami spowodowaly
                  ze nie leja juz Pilznera). Poszukuje w W-wie greckich klimatow i pewnie
                  najblizsze tygodnie pozwola mi cos zwiedzic. A mozesz cos wiecej napisac o tej
                  Tawernie u Greka?
                  • marghe_72 Re: Cos greckiego... 05.08.03, 12:29
                    Niech, byłam tam dośc dawno i o ile dobrze pamiętam to zjadłam tzatziki (czy
                    jak to sie tam pisze) i tę fetę (prawdziwą, grecką) na ciepło. Smakowalo mi,
                    ale zaskoczyła mnie cena. Wystrój przyjemny - plecione krzesła, kraciaste
                    obrusy itp. To wszysto co mogę powiedzieć. A Meltemi i Santorini? Nidgy tam
                    nie byłam.
                    M.
                    • niech Re: Cos greckiego... 05.08.03, 13:06
                      Ja bylem w Santorini. Tez dawno i tez zaskoczyla mnie cena. Niewarta tego co za
                      nia dostalem. Menu Meltemi i Santorini jest tu:
                      www.siesta.com.pl/
                      • marghe_72 Re: Cos greckiego... 05.08.03, 13:19
                        eee, menu jeszcze o niczym nie śwadczy.. wolałabym "naoczne" opinie:)
                        M.
                        • Gość: niech Re: Cos greckiego... albo tureckiego IP: *.MAN.atcom.net.pl 05.08.03, 14:06
                          Ja tam jadlem jakies salatki z mlekovita - uznalem ze sam robie lepsze. Ale to
                          bylo kilka lat temu. Zawsze po drodze do Santorini stoi mi Istanbul na
                          Paryskiej - taniej, lokal ma lepszy klimat, cudzoziemcy nie rozmawiaja po
                          angielsku (jak w Santorini), lecz po turecku, arabsku, rosyjsku i hebrajsku,
                          tzatziki doskonale. I jest yeni raki.
                          • Gość: marghe_72 Re: Cos greckiego... albo tureckiego IP: *.acn.pl 05.08.03, 14:19
                            Saska Kępa? Jeśli tak to pychota:)
                            Choroba, my do tych samych knajp chodzimy, czy jak???:)
                            M.
                            • niech Re: Cos greckiego... albo tureckiego 05.08.03, 14:28
                              Ja jestem prawostronny, wiec przez lokalny patriotyzm staram sie sprawdzic co
                              po tej stronie serwuja. A ze jest tego niewiele, wiec i zadanie wykonalne.
                              • Gość: ircia Re: Cos greckiego... albo tureckiego IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.03, 16:40
                                Za droga ta Tawerna u Greka. I tak strasznie tam pusto! Ja zawsze czuję sie
                                głupio siedząc sama (no, w dwie osoby) w knajpie - były 3 osoby z obsługi,
                                takie zagadane i zajęte, a tu się im głowę zawraca ;-))))
                                Kiedyś często bywałam w "Lokancie" (kuchnia "otomańska") na Nowogrodzkiej i
                                bardzo ją lubiłam, ale miałam półtoraroczną przerwę, więc nie wiem, czy można
                                ją nadal rekomendować.
                                • niech Re: Cos greckiego... albo tureckiego 05.08.03, 16:49
                                  Ta Lokanta nie wyglada na tania: www.lokanta.home.pl/www4/1.html

                                  Nigdy tam nie moglem wejsc bo zawsze byl full. Wokol jest pelno biur wiec
                                  obsiadly ja biale kolnierzyki.
                                  • marghe_72 Re: Cos greckiego... albo tureckiego 05.08.03, 17:45
                                    Ech Niechu, a Ty znowu z tymi kolnierzykami.. kołnierzyki też muszą jeść, a
                                    pod kołnierzykami czasem kryją sie całkie do rzeczy ludzie.
                                    Sama nie wiem co o Lokancie powiedziec - byłam 3 razy, 2 razy bardzo
                                    zadowolona, trzeci raz wcale:( - mieso jakis dziwny smak miało, ser lekko
                                    starością leciał, obsługa kiepściutka... Ale pierwsze dwa razy było ok, może
                                    akurat kucharz miał zły dzień????
                                    M.
                                    • Gość: ircia Re: Cos greckiego... albo tureckiego IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.03, 18:09
                                      Ja tam chodziłam w weekendy, to i kołnierzyki odpoczywały ;-) Lubię, jak w
                                      knajpie są inni ludzie, a jakoś wolę kołnierzyki od kufajek ;-)))
                                    • Gość: maciuś Re: Cos greckiego... albo tureckiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 18:32
                                      dla niego juz by sie nie liczyla !!!!
                                      pozdr
                                      czuwaj
                                      • marghe_72 Re: Cos greckiego... albo tureckiego 05.08.03, 18:41
                                        Maciuś, wybacz, ale czy Ty koniecznie chcesz wywolac kolejną burzę? Wreszcie
                                        zaczynamy rozmiawiac jak na forum restauracyjne przystało, po co to psuć?
                                        M.
                                        • niech Re: Cos greckiego... albo tureckiego 05.08.03, 21:05
                                          Nie mam nic przeciwko kolnierzykom (przeciw kufajkom tez), po prostu jak
                                          upatrza sobie jakies miejsce (szczesliwy restaurator), to sa problemy ze
                                          znalezieniem krzesla. Lokanta miala taki swoj okres swietnosci - ale nie wiem
                                          czy nadal trwa.
                                          • Gość: ircia Re: Cos greckiego... albo tureckiego IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.03, 23:38
                                            Jak wszyscy zauważają, nie chodzi ani o te kufajki ani kołnierzyki ;-) Ale o
                                            to, czy tam nadal dają dobrze jeść? Ja mam przynajmniej półtoraroczną przerwę
                                            (ale możliwe, że i dłuższą), ceny wtedy były trochę niższe, ale chyba niewiele,
                                            ale wielkość porcji to wynagradzała (tzn. ja i tak byłam w stanie wchłonąć co
                                            najwyżej gorącą przystawkę, ewentualnie małe drugie danie plus dwa piwa do
                                            pomocy)
          • Gość: sudden_gourmet Re: Cos greckiego... IP: waprx* / 192.168.95.* 06.08.03, 20:24
            Gość portalu: niech napisał(a):

            > grecja.home.pl/rest2.htma
            > Polscy Grecy prezentuja tam greckie restauracje. Kiedys polecano na tym forum
            > Tawerne u Greka ale nie zdazylem sie wybrac. Jak juz cos odwiedzisz daj znac.

            Akurat te dwie to w Łodzi :-) Tawerna u Greka juz nie istnieje chyba - nie
            dostali przedluzenia koncesji na alko i sie zamkli. Akropol - no coz moze mam
            naprawde za wysokie wymagania wiec nie bede komentowal...

            A tak przy okazji to na sobotni/niedzielny obiadek proponuje wycieczke do Łodzi
            (mozna połączyć z zakupami :-)
            • Gość: niech Re: Cos greckiego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.03, 21:00
              Dwie pierwsze sa w Lodzi, ale potem alfabetycznie jest przeglad nastepnych
              miast i w Warszawie jest wskazanych 9 miejsc. Ale wydaje mi sie ze strona od
              2001 nie jest aktualizowana. Chetnie usysze cos o Akropolu bo krytykowalem w
              ciemno - wydawalo mi sie ze zaporowe ceny w centrum handlowym + wnetrze jak
              scenografia do historycznego filmu wloskiego z lat 60-tych to lekka przesada. A
              Tawerny szkoda - bo nie zdazylem.
              PS. Koncesja na alkohol za Kaczora stala sie batem na konkurencje - donos,
              donos, donos...
              PS2. I tu odnajduje wspolna ceche Kaczora i Jaruzela - niechec do alkoholu, no
              chyba ze spozywany jest w zaufanym gronie.
      • Gość: maciuś Re: knajpka na sobotnie oiadki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.03, 16:42
        i tu sie oboje naraziliscie N.R.K. !!!!!
        pozdr
        czuwaj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka