Dodaj do ulubionych

Co jecie w pracy?

IP: 195.94.207.* 30.06.03, 12:43
Ja wiem, że to może nie do końca podchodzi pod temat "restauracje", ale jest
przecież ściśle związane z gastronomią. Jestem szalenie ciekawy jak
zaspokajacie głod w pracy. Ja, na przykład, jem świeże owoce i warzywa, a
także jajko na twardo (czasami) i zabieram dwie kanapki. Czasami, gdy rano
nie zdążę przygotować drugiego śniadania wychodzę zjeść na miasto. Wtedy
najczęściej wybieram specjały kuchni dalekowschodniej. Głównie ze względu na
cenę, ale nie tylko. Polecam szczególnie wołowinę na ostro i kurczak w pięciu
smakach. Głównie ze względu na cenę, ale nie tylko. Dobra jest także
wieprzowina na ostro i po pekińsku. Głównie ze względu na cenę, ale nie
tylko. Czasami chodzę również na danie orientalne, czyli wschodnie. Z tych
najbardziej lubię Kebab z serem na średnioostro. Ewentualnie wybieram
falafela. Głównie ze względu na cenę, ale nie tylko. Kilkakrotnie fundowałem
sobie coś z menu amerykańskiego. Chodzi mi tu głownie o Frytki z keczupem
plus hot-dog. Bardzo dobra jest też zapiekanka za ok. 4 zł. Głównie ze
względu na cenę, ale nie tylko. Niedawno odkryłem przepyszne kurczaki
przyrządzane wedle starej receptury ze stanu entucky. Są dobre, ale dość
drogie. Głównie ze względu na cenę, ale nie tylko. Ponieważ osobiście uważam
się za dość dobrego znawcę od smaków świata nie mogłem też ominąć kuchni
rosyjskiej. Z tej najbardziej lubię pierogi ruskie. Głównie ze względu na
cenę, ale nie tylko. I to chyba już wszystko. Wiem, że opisane przeze mnie
przygody kulinarne mogą się wydać wielu z was drogie, ale zapewniam, że przy
odrobinie dyscypliny finansowej i niewydawaniu pięniedzy na inne rzeczy,
każdy jest w stanie zakosztować frykasów z różnych części globu. One nie są
aż tak drogie. Głównie ze względu na cenę, ale nie tylko.

Oczekuję na wymianę zdań!
Obserwuj wątek
    • Gość: niech Re: Co jecie w pracy? IP: *.MAN.atcom.net.pl 30.06.03, 12:53
      Pierogi ruskie nie sa potrawa rosyjska. Ani ruska.
      • Gość: Twórca Normalsa Re: Co jecie w pracy? IP: 195.94.207.* 30.06.03, 13:08
        Ten tekst z założenia nie miał być mądry. Jest w nim więcej błędów. Czyżbyś
        naprawdę zauważył tylko jeden?
        • niech Re: Co jecie w pracy? 30.06.03, 13:25
          Szczerze mowiac nie czytalem twojego tekstu dokladnie, a gdybym tak zrobil, na
          pewno nie zwracalbym uwagi na zawarte w nim bledy. Zwrocilem tylko uwage na ten
          jego element, ktory moze kojarzyc sie z restauracjami. Zgodnie z tematyka tego
          forum.
          PS. Zauwazam ze stajesz sie redundantny. Ale z ciekawoscia obserwuje tez ze
          twoj slowotok podnieca cie coraz bardziej. Zobaczymy co z tego wyniknie...
    • buggi Re: Co jecie w pracy? 30.06.03, 16:02
      Gość portalu: Normals napisał(a):

      > Ja wiem, że to może nie do końca podchodzi pod temat "restauracje", ale jest
      > przecież ściśle związane z gastronomią. Jestem szalenie ciekawy jak
      > zaspokajacie głod w pracy. Ja, na przykład, jem świeże owoce i warzywa, a
      > także jajko na twardo (czasami) i zabieram dwie kanapki. Czasami, gdy rano
      > nie zdążę przygotować drugiego śniadania wychodzę zjeść na miasto. Wtedy
      > najczęściej wybieram specjały kuchni dalekowschodniej. Głównie ze względu na
      > cenę, ale nie tylko. Polecam szczególnie wołowinę na ostro i kurczak w
      pięciu
      > smakach. Głównie ze względu na cenę, ale nie tylko. Dobra jest także
      > wieprzowina na ostro i po pekińsku. Głównie ze względu na cenę, ale nie
      > tylko. Czasami chodzę również na danie orientalne, czyli wschodnie. Z tych
      > najbardziej lubię Kebab z serem na średnioostro.


      ►dania orientalne czyli wschodnie? Kebab z serem? chyba sie zakrztusilam.

      Ewentualnie wybieram
      > falafela. Głównie ze względu na cenę, ale nie tylko. Kilkakrotnie fundowałem
      > sobie coś z menu amerykańskiego. Chodzi mi tu głownie o Frytki z keczupem
      > plus hot-dog. Bardzo dobra jest też zapiekanka za ok. 4 zł. Głównie ze
      > względu na cenę, ale nie tylko. Niedawno odkryłem przepyszne kurczaki
      > przyrządzane wedle starej receptury ze stanu entucky. Są dobre, ale dość
      > drogie. Głównie ze względu na cenę, ale nie tylko. Ponieważ osobiście uważam
      > się za dość dobrego znawcę od smaków świata nie mogłem też ominąć kuchni
      > rosyjskiej. Z tej najbardziej lubię pierogi ruskie.

      pierogi ruskie to potrawa rosyjska? Twoja nie-znajomosc mnie zniewala.

      Głównie ze względu na
      > cenę, ale nie tylko. I to chyba już wszystko. Wiem, że opisane przeze mnie
      > przygody kulinarne mogą się wydać wielu z was drogie, ale zapewniam, że przy
      > odrobinie dyscypliny finansowej i niewydawaniu pięniedzy na inne rzeczy,
      > każdy jest w stanie zakosztować frykasów z różnych części globu. One nie są
      > aż tak drogie. Głównie ze względu na cenę, ale nie tylko.
      >
      > Oczekuję na wymianę zdań!


      a co tu wymieniac Normals!!! Po takim tekscie to juz tylko ochote mam wielka
      na tania przygode z czyms very hot? Hotdogiem moze? Albo Hamburgerem z Hamburga
      • Gość: Twórca Normalsa Re: Co jecie w pracy? IP: 195.94.207.* 01.07.03, 08:15
        Bez komentarza, a raczej z maleńkim. Zawiodłaś mnie swoim nieuzasadnienie
        wysokim poczuciem wartości własnej.


        ps Czytaj treść wszystkich postów w wątku. Oszczędzi Ci to bezproduktywnej
        postowaniny.
        • niech [...] 01.07.03, 10:29
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Normals Re: Co jecie w pracy? IP: 195.94.207.* 01.07.03, 11:30
            Podzieliłeś uczestników forum na żywych, czyli tych których widziałeś i
            nieżywych, czyli resztę?

            Rozumiem, że "żywi" mogą obrażać "nieżywych". Odwrotnie - będzie to już
            naganne. To nawet wygodna koncepcja. Problem w tym, że dla mnie ty
            jesteś "nieżywy", ja natomiast jestem "żywy". W takim razie bardzo bym Cię
            prosił byś odczepił się ode mnie, bo:

            - Jesteś "nieżywy",
            - Ja jestem "żywy".



            • Gość: niech [...] IP: *.MAN.atcom.net.pl 01.07.03, 11:49
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • Gość: J. Karolak Re: Co jecie w pracy? IP: 195.94.207.* 01.07.03, 11:55
                Nie musisz czytać moich postów.


                Musisz?

                To już nie mój problem.
                • niech Re: Co jecie w pracy? 01.07.03, 12:01
                  Nie musisz na moje odpowiadac. Ale ty chyba za duzo rzeczy musisz. Ale nie licz
                  na to ze uczynisz z tego problem publicznej opieki zdrowotnej.
        • buggi Re: Co jecie w pracy? 01.07.03, 13:39
          Gość portalu: Twórca Normalsa napisał(a):

          > Bez komentarza, a raczej z maleńkim. Zawiodłaś mnie swoim nieuzasadnienie
          > wysokim poczuciem wartości własnej.
          >
          >
          > ps Czytaj treść wszystkich postów w wątku. Oszczędzi Ci to bezproduktywnej
          > postowaniny.



          Wlasnie owe poczucie wlasnej wartosci, nie kaze mi uznawac, moja postowanine
          za bezproduktywna.

          PS jakies kompleksy? tak mi przykro
          • niech Re: Co jecie w pracy? 01.07.03, 13:43
            Frustrolek czasami frustroli a czasami medroli. A ja tylko prosilem zeby ...
            Szkoda, Buggi, twojej klawiatury. Mojej tez, ale i tak wlasnie mialem ja
            wywalic. Przechodze na bezprzewodowe.
            • buggi Re: Co jecie w pracy? 01.07.03, 13:50
              niech napisała:

              > Frustrolek czasami frustroli a czasami medroli. A ja tylko prosilem zeby ...
              > Szkoda, Buggi, twojej klawiatury. Mojej tez, ale i tak wlasnie mialem ja
              > wywalic. Przechodze na bezprzewodowe.


              ja odwrotnie: bezprzewodowa wywalilam do szafy i kupilam przewodowa, o niebo
              lepsza od tej pierwszej
              • niech Re: Co jecie w pracy? 01.07.03, 13:54
                Ma moich bezprzewodowych sa dziesiatki przyciskow ktore nie wiem do czego
                sluza. Bede to odkrywal do konca zycia. Ale ze regulacja glosnosci jest to juz
                odkrylem. Poza tym wypowiedzialem walke kablom. W kazdym znaczeniu tego slowa.
                • buggi Re: Co jecie w pracy? 01.07.03, 13:59
                  niech napisała:

                  > Ma moich bezprzewodowych sa dziesiatki przyciskow ktore nie wiem do czego
                  > sluza. Bede to odkrywal do konca zycia. Ale ze regulacja glosnosci jest to
                  juz
                  > odkrylem. Poza tym wypowiedzialem walke kablom. W kazdym znaczeniu tego slowa


                  i znowu na odwrót: na mojej przewodowej sa takie ilosci przycisków, co mi sie
                  szalenie podoba zreszta, ze z kokpitem samolotu konkurowac moze. U mnie
                  regulacja glosnisci jest po prawej stronie, na górze. A ENTER tez juz
                  odkryles? ;)
                  • buggi Re: milalo byc glosnosci n/tx 01.07.03, 14:00
                    • niech Re: milalo byc glosnosci n/tx 01.07.03, 14:03
                      Pokretlo jest u gory w centrum. Ale mam tez przyciski webcam i shopping, napis
                      ze Some experts believe..., a entery mam niepodpisane wiec nie uzywam.
                      • buggi Re: milalo byc glosnosci n/tx 01.07.03, 14:10
                        niech napisała:

                        > Pokretlo jest u gory w centrum. Ale mam tez przyciski webcam i shopping,
                        napis
                        > ze Some experts believe..., a entery mam niepodpisane wiec nie uzywam.


                        dopiero wieczorem zobaczyc bede mogla co i jak mojej bezprzewodowej
                        rozmieszczone zostalo (tyle tego, ze rany Julek), bo tutejsza klawiatura (
                        przerwa w pracy) to jakas ch...(alowa) jest.
                        • niech Re: milalo byc glosnosci n/tx 01.07.03, 14:17
                          Nie wspomnialem o bezprzewodowych myszach. Nie wypadalo?
                          • buggi Re: milalo byc glosnosci n/tx 01.07.03, 14:24
                            niech napisała:

                            > Nie wspomnialem o bezprzewodowych myszach. Nie wypadalo?


                            moja w szafie lezy. Wszystko u mnie teraz przewodowe, choc niewygodne, nie
                            powiem.
                            Ale jedno Ci napisze Ma, jak bezprzewodowej myszce spasc sie zachcialo to z
                            wielkim hukiem spadala. Inaczej rzecz sie ma z przewodowa: ta spadajac zawisa
                            na kablu i dynda sobie, co ja przed uszkodzeniem chroni ;)Ot zaleta
                            • niech Re: milalo byc glosnosci n/tx 01.07.03, 14:25
                              Ale bezprzewodowa mruga na mnie czerwonym oczkiem. Przekrwionym?
                              • buggi Re: milalo byc glosnosci n/tx 01.07.03, 14:34
                                niech napisała:

                                > Ale bezprzewodowa mruga na mnie czerwonym oczkiem. Przekrwionym?


                                moja tez mrugala czerwonym, przekrwionym slepiem, ale jakiegos tiku nerwowego
                                dostala. Teraz lezy w szafie. Jest jeszcze to czarne pudelko, którego polskiej
                                nazwy (ale wstyd!!!!) nie znam. Wiesz co mam na mysli? On tez na czerwono
                                swieci.
                                • niech Re: milalo byc glosnosci n/tx 01.07.03, 14:39
                                  Moje wyglada jak rybia glowa i ma dwa swiecace na zielono oczka.
                                  • buggi Re: milalo byc glosnosci n/tx 01.07.03, 14:42
                                    niech napisała:

                                    > Moje wyglada jak rybia glowa i ma dwa swiecace na zielono oczka.


                                    róznie to wyglada. U mnie jest czarne pudelko (tez w szafie) z guziczkami i
                                    czerwonym okiem.
                                    • niech Re: milalo byc glosnosci n/tx 01.07.03, 14:47
                                      Z jednym okiem? Cyklop jakis?
                                      • buggi Re: milalo byc glosnosci n/tx 01.07.03, 14:49
                                        mam cy-klopa? To ma dwa klopy w domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka