Dodaj do ulubionych

Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki

    • Gość: Janina Jagielska Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.biblpubl.waw.pl 09.07.03, 13:54
      W artykule Jana Fusieckiego i Iwony Szpali p.t. „Mole ludowe” zamieszczonym na
      1 stronie „Gazety Wyborczej Stołecznej” podano informację dot. obsady
      wakującego (po moim przejściu z dniem 1 maja br. na emeryturę) stanowiska
      dyrektora Biblioteki Publicznej m. st. Warszawy.
      Przytoczona w artykule wypowiedź pana Michała Strąka – kandydata na to
      stanowisko mogła zasugerować, że rozmawiał ze mną i że to ja doradzałam mu
      objęcie tej funkcji.
      Pragnę oświadczyć, że nie znam osobiście pana Michała Strąka i nigdy z Nim nie
      rozmawiałam. Jeśli p. M. Strąk w rozmowie z autorami artykułu powoływał się na
      mnie, to po prostu kłamał. Nadmieniam, że Organizator Biblioteki nie zwracał
      się do mnie o opinię w sprawie osoby mojego następcy.
      Zależy mi bardzo na tym by środowisko bibliotekarskie, w którym jestem dobrze
      znana było poinformowane, że z tą sprawą nie miałam nic wspólnego.
      Moje wyjaśnienie będzie zamieszczone w jutrzejszym numerze „Gazety Stołecznej”.

      Janina Jagielska
      • Gość: ol4 Strak TY DEBILU IP: *.vwl.uni-mannheim.de 09.07.03, 14:35
        Ty glupi buraku jak ci nie wstyd.
    • Gość: Witold Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 14:33
      Ludzie, skąd u Was tyle nienaiści, zawiści, żółci i potrzeby
      wulgaryzmów ?zastopujcie na chwilę, przecież ten Facet to
      polonista po UW z doktoratem, autor kilku książek i setek
      artykułów ( w tym b.poważnych w Gazecie Wyborczej ), wieloletni
      pracownik naukowy w Instytucie Kultury, ktory prawdopodobnie
      przeczytał więcej książek niż autorzy tych internetowych listów
      razem wzięci;
      Szanowni autorzy z regionalnej Wyborczej- czy naprawdę Wasz
      bohater ma tak cieńką sylwetkę; może trochę wysiłku aby znaleźć
      coś więcej - po co Gazeta drukuje jego teksty jeśli taki cieńki;
      po co Naczelny Gazety się z nim spotyka i prowadzi dysputy; czy
      kandydowanie drugiego (zresztą obaj z doktoratami)
      przedstawiciela PSL na dyrektora biblioteki to
      naprawdę "opanowanie warszawskich bibliotek" chyba,że wszystkich
      dwóch! co to ma wsólnego z obiektywnym dziennikarstwem.
      Panowie i Panie - zwolnijcie - czy PSL to zakazana organizacja
      czy może partia, która przez sto lat coś dla Ojczyzny robi?

      P.S.Pan Struzik nie jest senatorem tylko Marszałkiem Wojewodztwa
      Mazowieckiego -to informacja dla tych "intelektualistów"
      przeżartych "bezinteresowną zawiścią".
      • Gość: obiektywna byle było lepiej IP: *.biblpubl.waw.pl 09.07.03, 15:00
        Popieram wypowiedź Witolda o "przystopowanie". Należy się raczej
        zastanowić nad umiejętnościami pisarskimi dziennikarzy z
        wyborczej. Czy można pisać takim rozmemłanym językiem? Dlaczego
        z artykułu wynika, że pani Jagielska rozmawiała z p. Strąkiem?
        Wyobrażam sobie oburzenie tej pani. Przecież dawnych dyrektorów
        jest wielu. Następna sprawa: czy nie lepszy będzie dyrektor,
        który będzie miał również zdolności i dojścia do osób na
        wyższych szczeblach, bo coś w końcu trzeba zrobić z
        bibilotekami, by nie były najbiedniejszymi instytucjami w kraju?
        Jeśli chce się obciąć wydatki, to gdzie samorządy szukają
        oszczędności? Tak, tak, w bibliotece!!!!!!!!!!
        • Gość: mk 'obiektywna' ? )-: to KONSERWATYWNA IP: *.twcny.rr.com 09.07.03, 18:33
          jestes typowym przykladem 'konserwy' w nauce informacyjnej; na
          szczescie czasy takich jak ty juz odchodza; tu nie chodzi
          o 'dojscia' (taki twoj styl myslenia tylko odzwierciedla
          aprobate dla zastanej sytuacji tj. faktu ze PL jest republika
          bananowa gdzie licza sie dojscia); jak biblioteka W-wy nie ma
          pieniedzy to rzecz w tym zeby taki dyrektor je pozyskal i to
          niekoniecznie od 'waaadz'; sa inne zrodla ale o tym to trzeba
          sie troche douczac, prosze pani!!! trzeba czytac!!! literature
          profesjonalna! uzywac internetu! tyle rzeczy jest za darmo w
          sieci! koniec z konserwa! ludzie, otrzasnijcie sie! to sa czasy
          informacji skomputeryzowanej, multimedia, 3D, GIS,
          shockwave, 'virtual reality', komputer simulation, dostance
          education, etc.!!! NADCHODZI NOWE!!! Zglada juz w wasze oczy,
          pcha sie do uszu! Wake up, POLAND! Wake up!!! **
      • Gość: Semafor Pytania IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 16:11
        Panie Witoldzie,

        jak się domyślam, m.in. mnie pyta Pan, skąd we mnie tyle "nienawiści i
        zawiści", skoro to ja tytułuję (zgodnie z polską tradycją) byłego senatora
        zaszczytnym tytułem Senatora. (> P.S.Pan Struzik nie jest senatorem tylko
        Marszałkiem Wojewodztwa Mazowieckiego -to informacja dla
        tych "intelektualistów" przeżartych "bezinteresowną zawiścią").

        Jest to pytanie nieco zaskakujące, bo pana Strąka nie nienawidzę, a także nie
        czuję zawiści na myśl o jego swobodnym dostępie do ważnych stanowisk. Odczuwam
        natomiast duży niepokój, bo odpowiedzialne stanowiska powinny być obsadzane w
        otwartych konkursach, z zachowaniem jasnych procedur i przy akceptacji
        środowiska. Wtedy tworzy się sprzyjający klimat dla zmierzania do celu drogą
        uczciwej, długoletniej pracy. Bez tego klimatu zaś praca robi się marna, a do
        celów zmierza się innymi drogami, czego ani Polsce, ani sobie nie życzę.

        Co do Pańskich pełnych uznania uwag na temat pana Strąka ("Faceta", jak go Pan
        nazywa), czy sądzi rzeczywiście sądzi Pan, że partia polityczna swoją
        odpowiedzialność powinna pojmować tak, jak to zdaje się czynić Adam Struzik,
        tj. obsadzać kierownicze stanowiska w różnych instytucjach swoimi Facetami, za
        których zarządzać będą zastępcy? Nawet jeśli Faceci nie znają się na
        dziedzinie, którą zajmuje się dana organizacja?

        Czy może rzeczywiście sądzi Pan, że posiadacz doktoratu może spokojnie kierować
        biblioteką, podobnie jak np. posiadacz prawa jazdy - instytutem badań
        motoryzacyjnych?

        A na koniec - co do PSL i stu lat jej "robienia czegoś dla Ojczyzny", jak Pan
        to ujmuje, to partia ta stu lat nie ma, bo utworzyła się po II wojnie
        światowej, zawłaszczając nazwę i tradycję partii przedwojennej. Ale to już inna
        historia.


      • Gość: mk KOMPUTERY! tu nie chodzi o doktorat, ksiazki, art. GW IP: *.twcny.rr.com 09.07.03, 18:24
        tu nie chodzi o jakies doktoraty; tych jest n akpy po czsach
        komunistycznych ale jak jest ich jakosc?!!! poza tym, po kie
        licho komu polonistyka? teraz sa czasy informacji
        skomputeryzowanej, czasy waznych spraw prawnych, edukacji
        komputerowej spoleczenstwa, dzieci, starszych, podciagniecia
        sie do EU i US! to nie sa cieple posadki dla tych co drukuja
        artykuly w GW; poza tym ,jak jest wartosc intelektualna=
        naukowa takich artykulow? czy sa one oceniane przez 'peer
        review' czy to tylko takie 'klapanie dziobem'? zeby byc
        dyrektorem centrum informacyjnego trzeba b.dobrze znac sie na
        technologii, budzecie, rozwiazywaniu trudnych spraw
        (konfliktowych), public relations, projektowaniu budynkow
        bibliotek (wlacznie z siecia internetowa) i nadzorowaniu prac
        konstukcyjnych, marketingu; trzeba umiec pozyskiwac fundusze
        prywatne, od fundacji, itp.; spotykac sie na forum
        miedzynarodowym w gronie FACHOWCOW (IFLA, ALA, etc.)!!! a
        nie 'czytaczy' ksiazek! LUDZIE, OBUDZCIE SIE TO SA INNE CZASY,
        INNE KWALIFIKACJE SA POTRZEBNE!!!
    • Gość: jestem z miasta Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 15:26
      Też do autorów.
      1.Biblioteka m.Stoł.Warszawy - to Główna Blioteka Województwa Mazowieckiego
      (tak,tak); 2. znam Pana Strąka i wiem,że zna doskonale kulturę województwa
      mazowieckiego (był radnym sejmiku)rozumie potrzeby bibliotek i innych placówek
      kultury na prowincji, zna się na mecenacie w kulturze np.potrafił wymyśleć
      koncepcję programową i sposób sfinsnsowania już dziś słynnej Biesiady Weselnej
      w Węgrowie, która co roku kosztuje więcej niż biblioteka nawet "główna "; więc
      internauci bibliotekarze zastanówcie się co wypisujecie nawet w internecie czy
      sobie nie szkodzicie ? !!!
      • Gość: ktoś Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.biblpubl.waw.pl 09.07.03, 15:50
        zna się na mecenacie w kulturze np.potrafił wymyśleć koncepcję
        programową i sposób sfinsnsowania już dziś słynnej Biesiady
        Weselnej w Węgrowie, która co roku kosztuje więcej niż
        biblioteka nawet "główna"

        Ad. Człowieku do czego ty porównujesz funkcjonowanie tej
        Biblioteki, do jakiejś imprezy, których obecnie jest na pęczki?
        To placówka działająca od początku XX wieku, szacowna i z wielką
        historią, dłuższą nie ma Biblioteka Narodowa.
        • Gość: Semafor Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 16:24
          Gość portalu: ktoś napisał(a):

          > Ad. Człowieku do czego ty porównujesz funkcjonowanie tej
          > Biblioteki, do jakiejś imprezy, których obecnie jest na pęczki?
          > To placówka działająca od początku XX wieku, szacowna i z wielką
          > historią, dłuższą nie ma Biblioteka Narodowa.

          Obawiam się, że to jest właśnie rozumienie misji społecznej w duchu PSL - "dał
          sobie chłop radę z Biesiadą Weselną w Mrągowie, to co, z jakąś głupią
          biblioteką sobie nie da rady? Co tam jest do organizowania - książki na półkach
          postawić?". Niestety.
      • Gość: PILOT Biesiada przeniesie się na Koszykową!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.03, 16:01
        Zawsze przełączam kanał kiedy TVP2 setny raz powtarza tę szczególnie
        interesującą imprezę, to super że przeniesie się na Koszykową!!!
      • Gość: mk KOMPUTERY!!! INTERNET!!! nie Biesiady Weselne... IP: *.twcny.rr.com 09.07.03, 18:41
        to nie Wyspianski choc jak sie patrzy blizej to wyglada to jak
        jakis zaklety taniec chocholi, ta kultura partyjna sldupow i
        psl = PZPR & Co. od 60 lat! tu chodzi komputeryzacje!!! ile
        razy mam sie wydzierac! pogadajcie z fachowcami na swiecie; np.
        na poczatku sierpnia jest konferencja miedzynarodowa IFLA:
        World Library and Information Congress: 69th IFLA General
        Conference and Council Berlin, Germany, August 1-9, 2003
        (www.ifla.org/); niech ktos sie tam poduczy co sie teraz
        dzieje/robi w swiecie, jak i jakich ludzi sie zatrudnia!!! Do
        nauki, niedouczki!!!
    • Gość: mała Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.ae.poznan.pl 09.07.03, 15:26
      O ile mi wiadomo, to Biblioteka Publiczna miasta stołecznego
      Warszawy jest biblioteką naukową. Czy w takiej Bibliotece
      dyrektorem nie musi być bibliotekarz dyplomowany? Przy tej
      właśnie okazji zrozumiałam po co stworzono taki przepis, choć do
      tej pory wydawało mi się to bezsensowne.
      • abusko13 Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki 10.07.03, 10:49
        Gość portalu: mała napisał(a):

        > O ile mi wiadomo, to Biblioteka Publiczna miasta stołecznego
        > Warszawy jest biblioteką naukową. Czy w takiej Bibliotece
        > dyrektorem nie musi być bibliotekarz dyplomowany? Przy tej
        > właśnie okazji zrozumiałam po co stworzono taki przepis, choć do
        > tej pory wydawało mi się to bezsensowne.

        Ten przepis dotyczy uczelnianych bibliotek naukowych, które działają w oparciu
        o Istawę o szkolnictwie wyższym.
        • Gość: mk biblioteki, ustawa i dyr. CBR IP: *.twcny.rr.com 11.07.03, 19:05
          jesli jest taka ustawa to dlaczego dyr. centralnej Biblioteki Rolniczej zostal jakis' mazak' z psl-u ktory uprzednio byl na
          stanowisku w TV sldup/psl?!!! czy 'mazak' ma wyksztalcenie w naukach informacyjnych, stopien z zarzadzania
          informacja lub technologii komputerowej? czy to tez byla nominacja zeby z bibliotek uczynic miejsce manipulacji i
          propagandy neo-komunistycznej? te wszystkie pociagniecia to stara sztuczka pzpr/sldup; najpierw wpychaja
          ludowca a potem sami przejmuja; jest to niepokojace poniewaz w bibliotekach widac co kto czyta, czym sie interesuje
          i jest wiele danych osobowych; jeszcze tylko brakuje zeby jakies 'sluzby' sie tym zainteresowaly w ramach pomocy
          'sasiedzkiej' lub partyjno-biznesowo-mafijno-ubeckiej...)-:
          • abusko13 Re: biblioteki, ustawa i dyr. CBR 14.07.03, 15:04
            Gość portalu: mk napisał(a):

            > jesli jest taka ustawa to dlaczego dyr. centralnej Biblioteki Rolniczej
            zostal
            > jakis' mazak' z psl-u ktory uprzednio byl na
            > stanowisku w TV sldup/psl?!!!

            Ustawa o szkolnictwie wyższym, w której jest zapis o wymogach formalnych na
            stanowisko dyrektora dotyczy bibliotek naukowych - uczelnianych, czyli
            uniwersyteckich, politechnicznych, akademii medycznych czy rolniczych.
            Natomiast biblioteki naukowe, którym ten status został zagwarantowany przez
            Ustawę o bibliotekach, mają swoje uwarunkowania prawne dotyczace funkcji
            dyrektora. Ktoś zdaje się pisał o tym.
    • Gość: Ksiegarz Bibliotekarz - Frajer Altruista IP: *.biblpubl.waw.pl 09.07.03, 15:32
      Ciekawe co o tym mysla bibliotekarze z Koszykowej, do "reki"
      dostaja ok. tysiaczka, a pracuja w piatek i swiatek. Jakos to
      zadnej "wladzy" nie przeszkadza, wrecz przeciwnie sa zadowoleni,
      ze znalezli takich frajerow! Inteligencjo walcz o swoje! FRAJER-
      ALTRUISTA
      • Gość: mk swiatek, piatek - moze brak funduszy? IP: *.twcny.rr.com 09.07.03, 18:46
        to ze zniby pracuje 'swiatek, piatek moze wynika z braku
        funduszy - nie wiem bo nie jestem w PL; 1 tys. to chyba nie
        jest tak duzo jako miesieczna pensja jesli wezmie sie pod uwage
        ze ludzie potrzebuja informacji na teraz, 'na wczoraj', przed
        terminem, sa czesto agresywni, niepoczytalni, i do tego
        dochodzi tysiace innych rzeczy o ktorych przeczytaj powyzej pod
        tym artykulem lub pod tym 2. z bio 'straczka'; nudzi mi sie juz
        powtarzac...
    • Gość: marmar Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: 195.94.193.* 09.07.03, 16:39
      > Czy popieranie Michała Strąka to nie jest zwykłe
      > partyjniactwo? Zdaniem marszałka nie, bo każdy układ ma prawo
      > desygnować swoich przedstawicieli na stanowiska kierownicze.
      > Wszak bierze odpowiedzialność polityczną w gminie czy regionie.

      Najgorsze jest to, że on chyba faktycznie w to wierzy, i nie
      widzi w tym nic niestosownego. Zgroza.
    • Gość: A.Radwański Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.dtvk.tpnet.pl 09.07.03, 18:45
      Zachęcam do odwiedzenia naszego Forum dyskusyjnego:
      ebib.oss.wroc.pl/phpBB/viewforum.php?f=3
      Rozpoczęliśmy tam dyskusję nt. kandydatury pana Strąka

    • Gość: HCl Ale czytać umie? No to będzie biliotekarzem, he he IP: waprx* / 172.24.102.* 09.07.03, 18:49
    • Gość: Tom ZACZNIJMY WYSYŁAĆ MAILE::::: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.03, 18:58
      "Henryk Hollender = kompetencja = TAK
      Michał Strąk = partyjniactwo = NIE"

      na adres: a.struzik@mazovia.pl
      • ol4 Re: ZACZNIJMY WYSYŁAĆ MAILE::::: 09.07.03, 19:35
        Prawda jest taka ze Struzik pasuje tak samo na stanowisko marszalka jak Strak
        na stanowisko szefa biblioteki
      • Gość: gc NIECH SIĘ CHŁOP SPRAWDZI W BIBLIOTEKARSTWIE... IP: 138.15.150.* 09.07.03, 19:43
        "NIECH SIĘ CHŁOP SPRAWDZI W BIBLIOTEKARSTWIE..."

        ...parafrazując innego z "kolesiów". Tutaj to już ma podwójne znaczenie.

        Rany, najgorsze jest to, że śledząc sytuacje zza ocenu, coraz gorzej oceniam
        szansę na to, że zdecyduje się kiedyś wrócić :-(

        gc
      • Gość: Malgosia Re: ZACZNIJMY WYSYŁAĆ MAILE::::: IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 09.07.03, 21:50
        Gość portalu: Tom napisał(a):

        > "Henryk Hollender = kompetencja = TAK
        > Michał Strąk = partyjniactwo = NIE"
        >
        > na adres: a.struzik@mazovia.pl
        • Gość: 0rdzyk Re: ZACZNIJMY WYSYŁAĆ MAILE::::: IP: 80.72.34.* 09.07.03, 21:58
          Gość portalu: Malgosia napisał(a):

          > Gość portalu: Tom napisał(a):
          >
          > > "Henryk Hollender = kompetencja = TAK
          > > Michał Strąk = partyjniactwo = NIE"
          > >
          > > na adres: a.struzik@mazovia.pl

          Wysyłaj ŚWINIA LUDOWA wszystko zeżre
    • Gość: gary moore Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 19:51
      po prostu chca nadrobic braki wyksztalcenia.Skonczyc jakas
      szkole srednia, moze technikum-wiec musza troche poczytac.
    • Gość: Ordzyk Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: 80.72.34.* 09.07.03, 20:29
      Odczepcie si od "ludowców???????????/"
      Przeciez to takie fajne czerstwe zdrowe chłopaki.
      Co z tego że wies mają w d...,miasto mają w d....
      nie będę pisał gdzie mają Polskę.
      przecież koryto jest tym do czego "ludowców????" ciągnie najbardziej
      dokładnie tak samo jak świnie też wiejskie-ludowe
    • Gość: Janusyek Szukasz latwej pracy, musisz wpierw zostac politykiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.03, 21:03
    • Gość: byblotekasz Starszy kustosz dyplomowany Renata Beger IP: *.atr.bydgoszcz.pl 10.07.03, 07:57
      No to teraz tylko patrzeć jak Renia Beger wystartuje w końkursie
      na dyrektora B-ki UJ bo przecież kurwiki ma. Pawlak wróci w
      wielkim stylu do B-ki Politechniki Warszawskiej. Może jeszcze
      Leper wysypie zboże w SGGH i mamy komplet. Społeczeństwo
      Informacyjne ja pierdykam ale jaja. Ale w końcu przecież to
      tylko biblioteka prawda Panie Strąk ? Budynek taki... z
      książkami. Podobno przydatny. Wszystkie rządy generalnie
      biblioteki miały w d... Jak to miło żeście sobie przypomnieli.
    • Gość: UMK Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.atr.bydgoszcz.pl 10.07.03, 08:27
      Pani Janino Jagielska Jakie "brać"??????? Nie szkoda Pani
      szacunku kolegów bibliotekarzy. Po tylu latach pracy ma Pani
      chyba pełną świadomość tego, że kretyn nie powinien dzierżyć
      takiego stanowiska w takim miejscu. Nie interesują mnie Pani
      sympatie polityczne ale "brać" to można majtki w rozmiarze xl na
      rynku.
    • Gość: UMK Droga Pani Janino IP: *.atr.bydgoszcz.pl 10.07.03, 08:28
      Pani Janino Jagielska Jakie "brać"??????? Nie szkoda Pani
      szacunku kolegów bibliotekarzy. Po tylu latach pracy ma Pani
      chyba pełną świadomość tego, że kretyn nie powinien dzierżyć
      takiego stanowiska w takim miejscu. Nie interesują mnie Pani
      sympatie polityczne ale "brać" to można majtki w rozmiarze xl na
      rynku.
      • Gość: kd Re: Przeczytaj wypowiedź p. Janiny Jagielsiej, IP: *.turbonet.com 10.07.03, 18:47
        na tym samym forum, nieco wcześniej! A potem skomentuj własny tekst.

        Gość portalu: UMK napisał(a):

        > Pani Janino Jagielska Jakie "brać"??????? Nie szkoda Pani
        > szacunku kolegów bibliotekarzy. Po tylu latach pracy ma Pani
        > chyba pełną świadomość tego, że kretyn nie powinien dzierżyć
        > takiego stanowiska w takim miejscu. Nie interesują mnie Pani
        > sympatie polityczne ale "brać" to można majtki w rozmiarze xl na
        > rynku.
        • Gość: kmu Re: Przeczytałem :) IP: *.atr.bydgoszcz.pl 11.07.03, 08:48
          Istotnie Pani Janina Jagielska zaprzecza jakoby komunikowała się
          z p. Strąkiem i naturalnie jestem skłonny dać temu wiarę przez
          wzgląd na osobę p. Janiny i jej słowo przeciw słowu p. Strąka
          choć nie nam szaraczkom oceniać prawdomówność stron w tej
          swoistej "librarygate". Tym niemniej zarówno mnie jak i moim
          kolegom - bibliotekoznawcom (bądź co bądź i właściwie co to
          dzisiaj znaczy ;)) trudno uwierzyć, że człowiek, doktor z
          bagażem doświadczeń na takim czy innym polu, który przygotowuje
          się (lub jest przygotowywany :)do objęcia takiego stanowiska,
          nie kontaktował się z osobą, z którą powinien porozmawiać w
          pierwszej kolejności nawet jeśli robi to tylko ku chwale naszej
          Najjaśniejszej RP i ciepłej posadki w otoczeniu kompetentnych
          zastępców.Proszę wybaczyć jeśli obraziłem czyjeś uczucia lecz
          nie jest to chyba opinia subiektywna prawda? Choć wziąwszy pod
          uwagę personę p. Strąka...
    • Gość: Al Anonim Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 10.07.03, 08:49
      Chętnie zamienię swojego dyrektora na Strąka, nawet jeśli brak
      mu kwalifikacji.
    • abusko13 Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki 10.07.03, 11:36
      Wiadomość jest porażająco-przerażająca. Poraża cynizmem, bezczelnością i
      samouwielbieniem, które w pełni zrozumiałe tylko u gwiazd filmowych. Przeraża
      skutkami, które przyniesie powołanie na bardzo odpowiedzialne stanowisko,
      jednej z najważniejszych instytucji kultury w Polsce (fundator przewraca się w
      grobie), "specjalisty" od wszystkiego, czyli od niczego, wysiadującego godziny
      do emerytury, w oczekiwaniu na lepszą, godniejszą synekurkę. Deprecjonowanie
      bibliotek, które rozpoczęto po II wojnie światowej, właśnie osiąga szczyt.
      Zatrudnienie kilka lat wcześniej w Bibliotece Narodowej Pana Jagiełły, co także
      w środowisku bibliotekarskim odbiło się szerokim krytycznym echem, niedawno
      Pana Miazka w CBR, obecna przymiarka, a właściwie decyzja o powołaniu Pana
      Strąka, świadczy tylko o tym, jak głęboko lekceważy władza swoich wyborców,
      żadnego znaczenia nie ma wykształcenie, staż pracy, osiągnięcia zawodowe (a
      dobrych bibliotekarzy, jak na lekarstwo), a przede wszystkim obiektywne dobro
      instytucji PUBLICZNEJ. Marszałek Struzik chyba zapomina, że Urząd Marszałkowski
      i podległe mu jednostki, to nie jest to Jego prywatny folwark, tam by się
      pewnie zastanowił głębiej nad swymi schizofrenicznymi decyzjami, bowiem
      znaczyły by one jego "być albo nie być". A frazesy o odpowiedzialności niech
      Marszałek schowa do lamusa, już niemodne i od dawna "nie noszone".
      Uważam, że pracownicy Biblioteki Publicznej m. st. Warszawy powinni wystąpić z
      listem otwartym do Ministra Kultury, zyskując uprzednio poparcie Stowarzyszenia
      Bibliotekarzy Polskich oraz innych instytucji resortowych.
      Byłby to precedens (proszę zauważyć jak wiele znaczą precedensy w amerykańskiej
      demokracji) i byłby to krok naprzód w budowaniu "demokracji z ludzką twarzą".
      • Gość: mk abusko13: masz racje! /nt IP: *.twcny.rr.com 11.07.03, 04:13
    • tuhanka Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki 10.07.03, 13:26
      Jestem głęboko poruszona i oburzona faktem powoływania na tak istotne dla
      kultury stanowisko człowieka, który nie posiada odpowiednich kompetencji
      (skończona przed laty polonistyka, doktorat z nauk politycznych i działalność
      polityczna przecież takich kompetencji nie zapewniają) do zarządzania taką
      instytucją jak Biblioteka M.St. Warszawy na ulicy Koszykowej. Pan Michał Strąk
      nie jest dyplomowanym bibliotekarzem, nigdy nie przepracował w tej branży ani
      jednego dnia, nie zasłużył się też jako menedżer. Jego "kompetencje" polegają
      na dobrych układach partyjnych z żądnym stołków Polskim Stronnictwem Ludowym
      (tajemnicą poliszynela jest to, że wielu prominentnych działaczy PSL za
      stanowisko przehandlowałoby własną matkę; w Sejmie zawsze mieli opinię
      najbardziej sprzedajnego klubu).
      Jeżeli tacy "menedżerowie" zarządzają kulturą, to nie ma się co dziwić, że ona
      kiepsko przędzie. Bardzo zdenerwowała mnie m.in. wypowiedź pana Strąka, który
      mówi, że o zakup książek martwić się nie musi, bo biblioteka otrzymuje
      "egzemplarze obowiązkowe". Zapomina tylko, że egzemplarze obowiązkowe są
      pojedyncze, jest ich zdecydowanie za mało w stosunku do potrzeb tak dużej
      placówki, z której księgozbioru korzysta kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Menedżer
      kultury powinien zabiegać o pozyskanie większych środków na rozbudowanie
      księgozbioru ponad te "egzemplarze obowiązkowe", także o literaturę
      obcojęzyczną - wszak wydawnictwa funkcjonujące poza Polską tych "egzemplarzy
      obowiązkowych" nie przekazują. Biblioteka powinna być bardziej dostępna,
      maksymalnie dużo książek czy opracowań powinno być dostępnych także w wersji
      elektronicznej. Warto też podejmować różne inicjatywy związane z promocją
      czytelnictwa. Bardzo wątpię, czy pan Michał Strąk kiwnie przysłowiowym palcem w
      bucie, aby cokolwiek w tym kierunku zrobić. Jeśli stanie się inaczej,
      odszczekam, ale nie sądzę, żeby było co odszczekiwać.
      Panowie ludowcy! Tak rzekomo bronicie polskości, ale tam, gdzie widzicie swoje
      partykularne interesy. Na polu, gdzie ta polskość rzeczywiście potrzebuje
      wsparcia, wsadzacie niekompetentnych aparatczyków, co powoduje degradację
      instytucji kulturalnych. Wasze usta są pełne frazesów o interesie narodowym, w
      praktyce guzik was to obchodzi. Boli mnie to niszczenie kultury, w której się
      wychowałam, zaprzepaszczanie szans młodego pokolenia - jak to doskonale ujął mk
      - choć może mnie to nie powinno obchodzić - moje etniczne korzenie są
      niepolskie, ale jednak zależy mi na tym, aby ktoś o polską kulturę dbał,
      zamiast ją przehandlowywać w imię partykularnych partyjnych interesów.
      Panie Marszałku Adamie Struziku! Jeśli mam Pan choć trochę przyzwoitości, to
      niech Pan zrezygnuje z tej kontrowersyjnej i szkodzącej tej zasłużonej placówce
      kulturalnej decyzji.
      Z poważaniem
      Alicja Baranowska
      • abusko13 Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki 10.07.03, 17:27
        tuhanka napisała:

        >Bardzo zdenerwowała mnie m.in. wypowiedź pana Strąka, który
        > mówi, że o zakup książek martwić się nie musi, bo biblioteka otrzymuje
        > "egzemplarze obowiązkowe". Zapomina tylko, że egzemplarze obowiązkowe są
        > pojedyncze (...)

        Otrzymuje pojedyńcze jeśli wydawnictwo chce je wysłać, tym samym szanując
        ustawę o bibliotekach i egzemplarzu obowiązkowym, bo są takie jak np. Muza Pana
        W. Czarzastego, która tego nie czyni. Nie czynią tego również małe, nowe i
        krótko istniejące wydawnictwa, dla których to są duże koszty oraz take, które o
        istnieniu tej ustawy nie wiedzą.
        • tuhanka Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki 10.07.03, 18:04
          Przypuszczam, że jako osoba pracująca w bibliotece naukowej masz niezłą wiedzę
          na temat "egzemplarzy obowiązkowych". Ja pracowałam w pewnej malutkiej (3
          pracowników) fundacji, kiedy wydawaliśmy jakąś publikację na temat
          realizowanych przez nas projektów, to rozsyłaliśmy te egzemplarze obowiązkowe,
          ale też nie jestem nawet pewna, czy mieliśmy pełną listę, czy do wszystkich
          trafiało. Jednak staraliśmy się wykonać przepisy ustawy. A ile instytucji ma te
          obowiązki w głębokim poważaniu? To tym bardziej dowodzi tego, że Strąk jest
          bardzo nietrafionym kandydatem na to stanowisko, co zresztą poruszam w moim
          liście do marszałka Struzika (was też namawiam do listów protestacyjnych -
          a.struzik@mazovia.pl)
      • Gość: kibic Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.03, 23:06
        tuhanka napisała:

        > Jestem głęboko poruszona i oburzona faktem powoływania na tak istotne dla
        > kultury stanowisko człowieka, który nie posiada odpowiednich kompetencji
        > (skończona przed laty polonistyka, doktorat z nauk politycznych i działalność
        > polityczna przecież takich kompetencji nie zapewniają) do zarządzania taką
        > instytucją jak Biblioteka M.St. Warszawy na ulicy Koszykowej. Pan Michał
        Strąk
        > nie jest dyplomowanym bibliotekarzem, nigdy nie przepracował w tej branży ani
        > jednego dnia, nie zasłużył się też jako menedżer. Jego "kompetencje" polegają
        > na dobrych układach partyjnych z żądnym stołków Polskim Stronnictwem Ludowym
        > (tajemnicą poliszynela jest to, że wielu prominentnych działaczy PSL za
        > stanowisko przehandlowałoby własną matkę; w Sejmie zawsze mieli opinię
        > najbardziej sprzedajnego klubu).
        > Jeżeli tacy "menedżerowie" zarządzają kulturą, to nie ma się co dziwić, że
        ona
        > kiepsko przędzie. Bardzo zdenerwowała mnie m.in. wypowiedź pana Strąka, który
        > mówi, że o zakup książek martwić się nie musi, bo biblioteka otrzymuje
        > "egzemplarze obowiązkowe". Zapomina tylko, że egzemplarze obowiązkowe są
        > pojedyncze, jest ich zdecydowanie za mało w stosunku do potrzeb tak dużej
        > placówki, z której księgozbioru korzysta kilkadziesiąt tysięcy ludzi.
        Menedżer
        > kultury powinien zabiegać o pozyskanie większych środków na rozbudowanie
        > księgozbioru ponad te "egzemplarze obowiązkowe", także o literaturę
        > obcojęzyczną - wszak wydawnictwa funkcjonujące poza Polską tych "egzemplarzy
        > obowiązkowych" nie przekazują. Biblioteka powinna być bardziej dostępna,
        > maksymalnie dużo książek czy opracowań powinno być dostępnych także w wersji
        > elektronicznej. Warto też podejmować różne inicjatywy związane z promocją
        > czytelnictwa. Bardzo wątpię, czy pan Michał Strąk kiwnie przysłowiowym palcem
        w
        >
        > bucie, aby cokolwiek w tym kierunku zrobić. Jeśli stanie się inaczej,
        > odszczekam, ale nie sądzę, żeby było co odszczekiwać.
        > Panowie ludowcy! Tak rzekomo bronicie polskości, ale tam, gdzie widzicie
        swoje
        > partykularne interesy. Na polu, gdzie ta polskość rzeczywiście potrzebuje
        > wsparcia, wsadzacie niekompetentnych aparatczyków, co powoduje degradację
        > instytucji kulturalnych. Wasze usta są pełne frazesów o interesie narodowym,
        w
        > praktyce guzik was to obchodzi. Boli mnie to niszczenie kultury, w której się
        > wychowałam, zaprzepaszczanie szans młodego pokolenia - jak to doskonale ujął
        mk
        >
        > - choć może mnie to nie powinno obchodzić - moje etniczne korzenie są
        > niepolskie, ale jednak zależy mi na tym, aby ktoś o polską kulturę dbał,
        > zamiast ją przehandlowywać w imię partykularnych partyjnych interesów.
        > Panie Marszałku Adamie Struziku! Jeśli mam Pan choć trochę przyzwoitości, to
        > niech Pan zrezygnuje z tej kontrowersyjnej i szkodzącej tej zasłużonej
        placówce
        >
        > kulturalnej decyzji.
        > Z poważaniem
        > Alicja Baranowska
        Droga Pani Alicjo!
        Czy nie sądzi Pani, że ferowanie opinii na podstawie jednego nieuatoryzowanego
        tekstu w gazecie to mocna przesada. Ustawa o bibliotekach precyzyjnie określa
        tryb powoływania na to stanowisko, w tym opiniowanie kandydatur przez
        upowaznoione do tego ciała. Zarzad wojewodztwa składa się z pięciu osób,
        zapewne przytomnych. Na pewno nie grozi nam powódź.
        Z tych ponad stu wypowiedzi wynika, że siła sterotypow jest przeogromna. A
        kompetencje recenzentów także pozostawiają wiele do życzenia.
        Pani oceny, zapewniam Panią, wynikają z niepełnej wiedzy o kandydacie. Nie
        wiem, czy np. wie Pani, że na poacztku lat 80-tych pan STrąk, jako pracownik
        Instytutu Kultury, był pomysłodawcą Funduszu Rozowoju Kultury, dzieki któremu w
        latach 80-tych kultura była jedną z lepeij finansowanych dziedizn.
        Z materiałow sprawozdawczych Koszykowej wynika, że egzemplarz obowiązkowy jest
        podstawowym źródłem uzupelniania zbiorow ksiązkowych. To fakt niewatpliwe
        korzystny. A sytuacja materialna kultury, w tym i bibliotek jest szeroko znana.
        I kazdy dyrktor Koszykowej będzie musiał sobie poradzić. Kto może zrobić to
        lepiej? Kto potrafi przeknąc władze samorzadowe? Dyplomowany bibliotekarz, czy
        ktoś, kto był ministrem, posłem, radnym? Nad tym warto sie zastanowić. W
        spokojnej rozmowie. Pani przewidywania, że Strak palcem w bucie nie kiwnie,
        świadczą o głebokiej nieznjaomości tego pana.
        Zapewniam Pania, że wiedza Strąka o kulturze i jej problemach jest zdecydowanie
        wieksza,niż wiedza autorów tych ponad stu opinii o Strąku. Na podstawie
        własnej niewiedzy nie powinnismy wyciągac wniosków o wiedzy i kompetencjach
        innych. Bo prowadzi to do błednych wniosków i niepotrzebnych emocji.
        Pozdrawiam Pania.
        • Gość: Tuhanka Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: 212.160.235.* 11.07.03, 00:34
          Dziękuję za komentarz do mojego tekstu, choć z nim się nie zgadzam. Ale "po
          owocach ich poznacie". Ja Michała Strąka znam jako polityka i nie mam o nim
          najlepszej opinii. Ale zobaczymy... Jeśli mimo wszystko sprawdzi się na tym
          stanowisku (oby!), to przyznam Panu rację.
          Również pozdrawiam.
        • Gość: mk kibic: co to znaczy 'przeknac'?!!! INFORMACJA+PCs IP: *.twcny.rr.com 11.07.03, 04:51
          kibic - mnie tam nie obchodzi jakas tam ustawa o bibliotekach; wystarcza mi co napisales ze to 5-osobowy zarzad
          woj. ma cos do powiedzenia; jakie sa kwalifikacje tych ludzi ws. information science, komputeryzacji, itp. zeby
          oceniac kadydatow na to stanowisko (jesli taki jets proces wybierania). moze warto by wreszcie siegnac po wzorce
          z innych krajow gdzie szczegolnie US jest w czolowce pod tym wzgledem (o tym juz bylo powyzej). Co do
          kompetencji recenzentow i opinii tu przedstawionych co ty o tym wiesz kto tu pisze i jakie ma wyksztalcenie w tym
          kierunku? tak sie zdarza ze cos na ten temat wiem i chyba wiecj niz ty czy p. 'jas fasolka'. Co do poczatku lat 80, to
          czy chodzi ci o okres stanu wojennego gdzie wiekszosc artystow bojkotowalo wiele imprez? skad konkretnie
          pochodzily pieniadze na ten Fundusz Rozwoju Kultury wtedy? chyba od 'rezimu', WRON-u i PZPR bo prywatnych
          fundacji bylo niewiele; co wiec jest za dowod na czyjas przedsiebiorczosc takie przelewanie z pustego w prozne? ni
          emowiac juz o tym ze w tym czasie komuna w ogole z apomoca pieniedzy starala sie kupic sobie poparcie a wiec
          takie osiagniecie i latwos cuzyskania funduszy w l. 80 wcale tak dobrz eo kandydacie nie swiadczy! trzeba
          studiowac historie jak sie jej nie przezylo lub nie pamieta lub nie chce pamietac!
          Jesli chodzi o skutecznosc na takim stanowisku, twoje myslenie wyraznie odzwierciedla cala chorobe w obecnej PL
          (czy tez nadal powinno sie mowic PRL-u?); widac wyraznie ze bardziej wg ciebie sie liczy sila politycznego przebicia
          niz konkretne umiejetnosci menadzerskie, znajomosc komputeryzacji, kwalifikacje, itp. To jest nieszczescie tego kraju
          ze wszystko odbywa sie po partyjno-biznesowo-ubecko- mafijnej znajomosci. Moze czas zeby to ukrocic? W kazdym
          normalnym kraju wysmialiby cie po przeczytaniu tego co napisales.Poza tym, niestety, fakt ze 'jas fasolka' pcha sie na
          to stanowisko jest tylko dowodem ze nie ma pojecia czym jest informacja w obecnych czasach; tu nie chodzi juz tylko
          o kulture, ksiazki, polki, itp. TU chodzi o INFORMACJE SKOMPUTERYZOWANA, O UMIEJETNOSCI INFORMATYCZNE
          SPOLECZENSTWA (MLODYCH I TYCH JUZ NA EMERYTURZE), O 'DISTANCE EDUCATION' ,MULTIMEDIA,
          ELECTRONIC PUBLISHING, LEGAL ISSUES, ETC. Jakie pojecie na ten temat ma 'jas fasolka' o przygotowaniu
          polonistyczno-partyjnym? ile razy mam zadawc to pytanie zeby co niektorzy (na szczescie nieliczni) na tym forum
          zrozumieli co teraz robi sie na swiecie w tym zakresie....jak widac, kibic, czasem niewiedza jest po drugiej stronie, a
          co do emocji to dobrze ze ludzie jeszcze protestuja; co, wolelibyscie zeby w ogole juz nie mysleli bo wtedy latwiej
          bedzie zagarniac wladze, stolki i rozdawac posadki w PL i Unii rodzinie i znajomym?! A kysz!!!

          cytaty:
          Zarzad wojewodztwa składa się z pięciu osób, zapewne przytomnych

          A kompetencje recenzentów także pozostawiają wiele do życzenia.

          na poacztku lat 80-tych pan STrąk, jako pracownik Instytutu Kultury, był pomysłodawcą Funduszu Rozowoju Kultury,
          dzieki któremu w latach 80-tych kultura była jedną z lepeij finansowanych dziedizn

          Kto potrafi przeknąc władze samorzadowe? Dyplomowany bibliotekarz, czy ktoś, kto był ministrem, posłem, radnym?

          wiedza Strąka o kulturze i jej problemach jest zdecydowanie wieksza,niż wiedza autorów tych ponad stu opinii o
          Strąku. Na podstawie własnej niewiedzy nie powinnismy wyciągac wniosków o wiedzy i kompetencjach
          innych. Bo prowadzi to do błednych wniosków i niepotrzebnych emocji.
          • abusko13 Re: kibic: co to znaczy 'przeknac'?!!! INFORMACJA 11.07.03, 16:21
            Gość portalu: mk napisał(a):

            kibic napisal:

            > Kto potrafi przeknąc władze samorzadowe? Dyplomowany bibliotekarz, czy ktoś,
            > kto był ministrem, posłem, radnym?

            Jeśli dyplomowany bibliotekarz jest jednocześnie sprawnym organizacyjnie i
            oddanym profesji człowiekiem, przeskoczy nie tylko radnego czy posła, nawet
            ministra, byle miał wystarczająco dużo w sobie determinacji. Wiem coś o tym.
        • abusko13 Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki 11.07.03, 16:11
          Gość portalu: kibic napisał(a):
          > Droga Pani Alicjo!
          > Czy nie sądzi Pani, że ferowanie opinii na podstawie jednego
          nieuatoryzowanego
          > tekstu w gazecie to mocna przesada. Ustawa o bibliotekach precyzyjnie określa
          > tryb powoływania na to stanowisko, w tym opiniowanie kandydatur przez
          > upowaznoione do tego ciała. Zarzad wojewodztwa składa się z pięciu osób,
          > zapewne przytomnych. Na pewno nie grozi nam powódź.
          > Z tych ponad stu wypowiedzi wynika, że siła sterotypow jest przeogromna. A
          > kompetencje recenzentów także pozostawiają wiele do życzenia.
          > Pani oceny, zapewniam Panią, wynikają z niepełnej wiedzy o kandydacie. Nie
          > wiem, czy np. wie Pani, że na poacztku lat 80-tych pan STrąk, jako pracownik
          > Instytutu Kultury, był pomysłodawcą Funduszu Rozowoju Kultury, dzieki któremu
          w
          >
          > latach 80-tych kultura była jedną z lepeij finansowanych dziedizn.
          > Z materiałow sprawozdawczych Koszykowej wynika, że egzemplarz obowiązkowy
          jest
          > podstawowym źródłem uzupelniania zbiorow ksiązkowych. To fakt niewatpliwe
          > korzystny. A sytuacja materialna kultury, w tym i bibliotek jest szeroko
          znana.
          >
          > I kazdy dyrktor Koszykowej będzie musiał sobie poradzić. Kto może zrobić to
          > lepiej? Kto potrafi przeknąc władze samorzadowe? Dyplomowany bibliotekarz,
          czy
          > ktoś, kto był ministrem, posłem, radnym? Nad tym warto sie zastanowić. W
          > spokojnej rozmowie. Pani przewidywania, że Strak palcem w bucie nie kiwnie,
          > świadczą o głebokiej nieznjaomości tego pana.
          > Zapewniam Pania, że wiedza Strąka o kulturze i jej problemach jest
          zdecydowanie
          >
          > wieksza,niż wiedza autorów tych ponad stu opinii o Strąku. Na podstawie
          > własnej niewiedzy nie powinnismy wyciągac wniosków o wiedzy i kompetencjach
          > innych. Bo prowadzi to do błednych wniosków i niepotrzebnych emocji.
          > Pozdrawiam Pania.

          Co nie znaczy, że wiedza o kulturze jako takiej Pana Strąka, jest większa (a na
          pewno nie jest!!!) od wiedzy na temat zadań, roli i funkcji biblioteki oraz
          umiejętności jej prowadzenia. Wszak biblioteka to nie tylko egzemplarz
          obowiązkowy, to dziś komputeryzacja, informacja elektroniczna, nowe wyzwania w
          postaci zbiorów na CD, itd. oraz, co ogromnie istotne, kierowanie dużym,
          specjalistycznym personelem.
          Pracuję 30 lat w tym zawodzie i trzykrotnie przeżyłam taki "desant".
          Jestem PRZECIW, nawet jeśli Pan Strąk obieca nie psuć.
      • Gość: mk tuhanka: dobrze powiedziane! /nt IP: *.twcny.rr.com 11.07.03, 04:16
    • Gość: KRKus Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.wszib.krakow.pl 10.07.03, 16:06
      A moze to dobrze? Moze jest dobrym menedzerem i bedzie potrafil
      pokierowac ludzmi i instytucja tak, zeby podniesc standard
      swiadczonych tam uslug?
      Pdr.
    • Gość: czytelnik Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.tpi.pl 10.07.03, 21:26
      Nikomu źle nie życzę, ale jeśli, któryś z panów zachoruje to po
      co lekarz fachowiec! Ważne aby miał dobrych zastępców, np.:
      chirurg. Co jeszcze zostało do obsadzenia? Teatry? Muzea?, a
      może szkoły
    • Gość: Eksia Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.03, 21:58
      Nowe wraca
      Dawno, dawno temu, w latach 80 "z klucza" partyjnego funkcję
      dyrektora tej prześwietnej Biblioteki piastowała niejaka Helena
      Zarachowicz, której odejscie na emeryturę świętowali pracownicy z
      wielką radością i ulgą. Wsławiła się nieodróżnianiem różnych
      Ważnych i Świetnych. Na Odrowąża-Pieniążka mówiła ODWORĄŻ.
      Życzymy powodzenia jej znakomitemu następcy. Bibliotekarze,
      łączmy się w strączki!
      • abusko13 Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki 11.07.03, 16:17
        Gość portalu: Eksia napisał(a):


        > Bibliotekarze, łączmy się w strączki!

        BRAWO !!!!!!!!!!!!!!! PO prostu boskie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: mk Eksia super!Bibliotekarze, łączmy się w strączki! IP: *.twcny.rr.com 11.07.03, 18:32
        to wprost genialne, Eksia! brawo! gdyby nie humor w PL to by wiecj Polakow milao zawaly i choroby serca,
        nadcisnienie, itp.; nb. no nie n atemat ale ciekawe czy ktos kiedys zbadal jak do pogorszenia stanu zdrowia
        spoleczenstwa przyczyniaja sie od 60 lat kpzry=pzpry=srdpy=sldupy/psly? a ile to kosztuje takie
        denerwowanie=wykanczanie spoleczenstwa?! czy ktos im kiedys wystawi za to rachunek!?
    • Gość: m. Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.03, 22:39
      w koncu nawet ludowiec przekroczy prog biblioteki
    • Gość: Rak Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 15:53
      Szanowna TUHANKO!
      "Ja Michała Strąka znam jako polityka i nie mam o nim najlepszej
      opini..."; czy można prosić o przykłady z działań M.S. jako
      polityka, które w Twoich oczach spowodowały nie najlepszą opinie
      o Nim jako polityku, a co konkretnie dyskwalifikuje Go do
      objęcia funkcji dyrektora Centralnej Biblioteki Mazowsza - poza
      partyjniactwem oczywiście. Gdybym dostał, choćby krótką
      odpowiedź na te pytania łatwiej by było podjąć polemikę.
      RAK
      P.S.Tuhanko czy Ty występujesz powyżej pod innymi pseudonimami,
      czy to tylko takie wrażenie; czy na forum EBIB występujesz pod
      swoim nazwiskiem?
      • Gość: mk czy Rak to 'kibic'? + przyklad re 'jasia fasolki' IP: *.twcny.rr.com 11.07.03, 18:43
        OK, rak vel kibic: jako ten 1 przyklad przytaczam to co w email powyzej:
        "Co do poczatku lat 80, to czy chodzi ci o okres stanu wojennego gdzie wiekszosc artystow bojkotowalo wiele
        imprez? skad konkretnie pochodzily pieniadze na ten Fundusz Rozwoju Kultury wtedy [ktore 'zalatwil' 'jas fasolka'] ?
        chyba od 'rezimu' ['jaruzela'], WRON-u i PZPR bo prywatnych fundacji bylo niewiele; co wiecto za dowod na czyjas
        przedsiebiorczosc takie przelewanie z pustego w prozne? nie mowiac juz o tym ze w tym czasie komuna w ogole za
        pomoca pieniedzy starala sie kupic sobie poparcie [=manipulowala, jak zawsze zreszta] a wiec takie osiagniecie i
        'latwosc uzyskania' takich niby funduszy w l. 80 wcale tak dobrze o kandydacie nie swiadczy! trzeba
        studiowac historie jak sie jej nie przezylo lub nie pamieta lub nie chce pamietac!"
    • Gość: obserwator Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.n4u.krakow.pl / 192.168.1.* 12.07.03, 15:55
      Dać mu szpital we władanie, ale bez "profesjonalnych zstępców".
      Ile osób uśmierciłby? W bibliotece uśmierci umysły.
    • Gość: Krakus Re: Ludowcy opanowują warszawskie biblioteki IP: *.n4u.krakow.pl / 192.168.1.* 13.07.03, 10:22
      Puścił Struzik bąka i mianował Strąka
      Będzieteraz Strąk smierdział pośród ksiąg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka