andulka7
18.09.07, 13:52
Wczoraj, godz. 7.30, pętla przy Spartańskiej. Na pętli stoi jeden
autobus linii 118, na przystanku dla wsiadających kilkanascie osób.
7.35 - planowa godzina odjazdu 118 - autobus nadal stoi. Godzina
7.40 - na pętlę przyjeżdża kolejna 118 i.... staje za poprzednią.
7.43 - nadal stoją. 7.43 to również planowa godzina odjazdu 122,
które nawet jeszcze nie dojechało na pętlę (ale autobusy 122 od
zawsze się spóźniają, jeszcze "sprzed" czasów remontu Krakowskiego
Przedmieścia). 7.45 - przyjeżdża spóźnione 122 i staje za
stoosiemnastkami. Czekają na czwartego do brydża chyba... Na
przystanku dla wsiadających już ze trzydzieści osób. W końcu 122
podjeżdża i odjeżdża z pasażerami o 7.50. Obydwie 118 stoją nadal.
Kiedy 122 skręcało w Joliot-Curie, w perspektywie Woronicza nadal
nie było widać żadnej 118 wyjeżdżającej ze Spartańskiej.
To nie jest odosobniony przypadek. A przecież tej linii, z kursu o
7.35 korzysta masa uczniów dojeżdżajacych do mokotowskich szkół przy
Kazimierzowskiej, Wisniowej i Narbutta. W tym moja córka, której co
najmniej raz w tygodniu muszę pisać usprawiedliwienie z powodu
spóźnienia na pierwszą lekcję. Zawsze we czwartek, ponieważ we
czwartki kurs o 7.35 praktycznie nigdy się nie odbywa, pomimo że na
pętli stoi wtedy co najmniej jeden autobus tej linii (kierowca mówi,
że on ma nastepny kurs, o 7.55). A czasem i w inne dni. Wczoraj
próbowałam sie dostać do szkoły córki żeby pomówic z nauczycielami
przed rozpoczęciem lekcji i oczywiście nie zdążyłam. 122 stanowi
alternatywny dojazd, ale tylko w okresie remontu Puławskiej. Co z
tego, kiedy poranny rozkład 122 nie pozwala zdążyć do szkoły tym
bardziej, że 10-minutowe opóźnienie to standard. A poza tym nie
wszystkie przystanki 122 pokrywaja sie z przystankami 118 więc część
uczniów jest wystawiana do wiatru....
Wysłałam wczoraj maila do ZTM ale posłali mnie na drzewo jakąś
standardową odpowiedzią o niczym, więc zadzwoniłam pod ich numer
interwencyjny. Z grubsza też mnie posłali na drzewo. Przyjęli bowiem
zgłoszenie, ale co z tego wynika i jakie będą efekty, a przede
wszystkim DLACZEGO na pętli stoją dwa autobusy a na przystanku
kłębi sie tłum wściekłych i patrzących na to bezradnie pasażerów -
nie dowiedziałam się. Rozumiem, że stoi jeden autobus i kierowca ma
przerwę śniadaniową. Ale dwa? I dlaczego na ogół "wypada" z grafika
właśnie potrzebny uczniom kurs o 7.35 , a nie np. późniejszy o
7.55? Jeżdżę często tym o 7.55, więc wiem że JEST.