Dodaj do ulubionych

Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pasem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 18:46
Zawsze jestem za obecnością i ułatwianiem rowerzystom przejazdu przez centrum
i minimalizacją ilości samochodów, ale na litość boską - nie kosztem autobusów!

Nie wyobrażam sobie współżycia rowerzystów (szczególnie takich jak ja, którzy
jeżdżą powoli) i autobusów, rozpędzających się do tych 40 km/h. Jak taki
Ikarus 280 ma ominąć rowerzystę, uważając by podmuch powietrza go nie
przewrócił, a doczepa nie zahaczyła?
Obserwuj wątek
    • robert_wwa Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase 20.09.07, 19:38
      Dokładnie. Jestem za udogodnieniami dla rowerzystów, ale tego po prostu nie
      rozumiem. Większość osób które znam i jeżdżą po ulicy najbardziej obawia się
      ciężarówek i autobusów, więc jaki sens ma wpychanie ich na ten sam pas? Już
      łatwiej samochód i rower bo oba od biedy zmieszczą się w czasie wyprzedzania na
      jednym pasie, a jak autobus weźmie sie za wyprzedzanie to szkoda gadać.
      Tak więc dla kogo miałby być to przywilej?
    • olecky Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase 20.09.07, 20:59
      Gość portalu: ytst napisał(a):

      > Nie wyobrażam sobie współżycia rowerzystów (szczególnie takich jak ja, którzy
      > jeżdżą powoli)

      a wyobrazasz sobie jazde powoli srodkowym pasem Marszalkowskiej albo np.
      Grojeckiej? Lewym pasem wiaduktu Poniatowskiego? Bo zgodnie z przepisami, przy
      obecnej organizacji ruchu tak wlasnie powinienes/powinnas jezdzic.

      > i autobusów, rozpędzających się do tych 40 km/h. Jak taki
      > Ikarus 280 ma ominąć rowerzystę, uważając by podmuch powietrza go nie
      > przewrócił, a doczepa nie zahaczyła?

      normalnie, tak jak autobusy we Francji, Wielkiej Brytanii, Irlandii. No, a
      jesli sie okaze ze warszawscy kierowcy sa tak skrajnie pie..waci, ze nie
      potrafia, no to trudno, beda jechac za rowerzysta. Duzej roznicy w czasie
      przejazdu to nie daje.

      pozdrawiam, olek
      • Gość: Max Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase IP: *.acn.waw.pl 20.09.07, 21:16
        Hmm 1 kwietnia byl prawie pol roku temu ! Czy ktos w tym miescie zwariowal ? Na
        waskich warszawskich ulicach wyodrebniac kolejne pasy ? Mamy juz Bus pasy, teraz
        pasy dla rowerzystow, a jutro moze dla matek z wozkami. A samochody maja stac
        stloczone na jednym i obserwowac jednego rowerzyste na 15 minut. Puknijcie sie
        cyklisci w puste glowy.
        • Gość: Robert Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase IP: *.aster.pl 20.09.07, 22:16
          Gość portalu: Max napisał(a):

          > Hmm 1 kwietnia byl prawie pol roku temu ! Czy ktos w tym miescie zwariowal ? Na
          > waskich warszawskich ulicach wyodrebniac kolejne pasy ?

          Hmm 1 kwietnia byl prawie pol roku temu! Warszawskie ulice wąskie? Wolne żarty.
          W Europie takie szerokie arterie w ścisłym centrum jak Marszałkowska to wielka
          rzadkość.

          > Mamy juz Bus pasy, tera pasy dla rowerzystow, a jutro moze dla matek
          > z wozkami.

          Dobrze, że wspomniałeś o matkach z wózkami - przydałyby się szerokie,
          niezastawione przez samochody chodniki.

          > A samochody maja stac

          No właśnie. Najlepiej w garażu.
          • Gość: płyń z Wisłą! Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 12:54


            > W Europie takie szerokie arterie w ścisłym centrum jak Marszałkowska to wielka
            > rzadkość.
            Bo tam nie są potrzebne - ruch samochodowy ma bezkolizyjne obwodnice którymi samochody mogą ominąć centra miast.
            A u nas obwodnic nie ma a z ich budową zaciekle walczy Zielone Mazowsze - organizator rowerowej Masy Kretynicznej. Sprzymierza się nawet z jawnymi eko-haraczystami. Banda hipokrytów...
        • Gość: m Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 23:20
          A dlaczego tylko pas dla matek z wózkami? Ja poproszę jeszcze o specjalny pas
          dla tych co chcieliby jeździć na deskorolce lub rolkach. Dlaczego mają być gorsi
          od tych na rowerach?
          • Gość: Chemik Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase IP: 62.233.200.* 21.09.07, 10:56
            Bo w rozumieniu przepisów nie przemieszczają się pojazdami, dlatego
            oni mogą jechać po "pifku", a rowerzysta nie.
        • Gość: Chemik Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase IP: 62.233.200.* 21.09.07, 10:53
          Mam prawo jechać środkiem pasa, a więc dlaczego pustogłowi
          spalinowcy narzekacie na rowerzystów, a sami jeździcie jakbyście
          byli bogami dróg?
          • Gość: płyń z Wisłą! Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 13:00
            > Mam prawo jechać środkiem pasa
            Masz zakichany obowiązek jechać jak najbbliżej prawej strony a jeśli utrudniasz wyprzedzanie, to masz zjechać na pobocze i zatrzymać się.
            • Gość: kreZUS Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase IP: 212.75.100.* 21.09.07, 15:21
              Badz tak mily i wskaz mi artykuł Kodeksu Drogowego, w ktorym jest to
              gdzies napisane bo jakos mi sie nie udalo tego znalezc. Znalazlem za
              to: "Art. 24 ust. 2: Kierujący pojazdem jest obowiązany przy
              wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny
              odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie
              wyprzedzania pojazdu jednośladowego lub kolumny pieszych odstęp ten
              nie może być mniejszy niż 1 m."
              Mam nadzieje ze zobacze jakas racjonalna odpowiedz z odnosnikiem do
              odpowiednich prawnych regulacji.
              • zbig76 bardzo proszę, oto przepisy :) 21.09.07, 15:39
                art 16 ust. 4 PoRD (wg. mnie bez sensu, ale póki co obowiązuje)

                4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej
                krawędzi jezdni.

                (dla niezorientowanych - rowerzysta też jest "kierującym pojazdem")

                art. 23 ust. 1 pkt 1 PoRD

                art. 24 ust. 6 PoRD 

                6. Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie
                wyprzedzania i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący
                pojazdem wolnobieżnym, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika
                jest obowiązany zjechać jak najbardziej na prawo i - w razie
                potrzeby - zatrzymać się w celu ułatwienia wyprzedzania.

                (dla niezorientowanych - rower to "pojazd bez silnika")


                a co do praktykowanego przez niemal wszystkich rowerzystów zwyczaju
                wyprzedzania kolumny samochodów stojących na światłach od prawej,
                przy krawężniku (co powoduje że potem trzeba ich znowu wyprzedzać)
                polecam lekturę:

                art. 33 ust. 3 pkt 1 PoRD

                3. Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się:
                1) jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu;
                • zbig76 Re: bardzo proszę, oto przepisy :) 21.09.07, 15:40
                  sorry - art 23 ust. 1 pkt 1 PoRD wkleił się oczywiście omyłkowo,
                  miał być art. 24 itd...
                  • Gość: zaz Re: bardzo proszę, oto przepisy :) IP: *.160.39.76.tczew.net.pl 21.09.07, 20:59
                    wyprzedzania kolumny samochodów stojących na światłach od prawej

                    Jak można wyprzedzić kolumnę stojących samochodów? Pewnie tak samo jak można
                    wyprzedzić szpaler drzew, latarnie, płoty i kosze na śmieci. Czytasz kodeks
                    drogowy a nie znasz podstawowych definicji - to jest omijanie, a nie
                    wyprzedzanie. A omijania przepisy nie zabraniają.
                    Poza tym zjadę rowerem maksymalnie do prawej jak mogę - ale jeśli są tam dziury,
                    piach, szkło i takie atrakcje, to bardziej zjechać nie mogę gdyż nie ma tam
                    warunków do jazdy. Więc sprawa rozwiązana. Dodam jeszcze, że jak pojedziesz
                    samochodem 30 km/h top inne samochody będą wyprzedzać cię drugim pasem - ale jak
                    jedziesz z taką samą szybkością rowerem - na chama spróbują zmieścić się na tym
                    samym pasie.

                    PS
                    Rowerem robię parę tysięcy kilometrów rocznie, samochodem - troszkę więcej.
                • shp80 Re: bardzo proszę, oto przepisy :) 21.09.07, 23:59
                  zbig76 napisał:

                  > 4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko
                  > prawej krawędzi jezdni.

                  Jeśli nie zauważyłeś, to zwracam uwagę na kluczowe słowo "możliwie". W zależności od sytuacji na drodze, możliwie to może być 50cm, a może być i 1m. I dotyczy to każdego kierującego.

                  > a co do praktykowanego przez niemal wszystkich rowerzystów
                  > zwyczaju
                  > **wyprzedzania** kolumny samochodów stojących na światłach od
                  > prawej,

                  Idź zrób PJ i wróć, jak już się nauczysz odróżniać manewr wyprzedzania od omijania.
                  • zbig76 tym razem postaraj się zrozumieć 26.09.07, 14:12
                    no to prosze bardzo - jest korek i kolumna porusza się te zawrotne 5
                    km/h - a rowerzysta z prawej wzdłuż krawężnika...

                    sorry, jak już ktoś zdecydował się na jazdę rowerem po ulicy, to ze
                    wszystkimi tego konsekwencjami - także takimi, że jak jest korek to
                    stoi jak inni

                    nie ma tak ze rowerzysta korzysta z wszystkich plusów ulicy ale
                    minusy już go nie obejmują...
      • Gość: ness Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase IP: *.acn.waw.pl 20.09.07, 23:49
        > normalnie, tak jak autobusy we Francji, Wielkiej Brytanii, > Irlandii. No, a jesli sie okaze ze warszawscy kierowcy sa tak > skrajnie pie..waci, ze nie potrafia, no to trudno, beda jechac za > rowerzysta. Duzej roznicy w czasie przejazdu to nie daje.

        Po pierwsze buspasy na 'zachodzie' maja wieksza szerokosc.
        Z tego co pamietam przynajmniej 3,5 metra jak nie wiecej.
        Wiec obecnie istniejace w wawie trzeba byloby poszerzyc.
        Kosztem czego? Pasa dla reszty pojazdow? Torowisk? Chodnikow?
        Powodzenia zycze.
        Po drugie na 'zachodzie' istnieje cos takiego jak metro rery i inne wynalazki wiec autobusy pelnia funkcje transportu lokalnego, a nie dalekobieznego jak w Warszawie, czy w kazdym innym duzym polskim miescie. W zwiazku z tym jezdza z nizsza czestotliwoscia niz na glownych warszawskich arteriach, predkosc tez maja troche mniejsza.
        Po trzecie ulice nie sa tak podziurawione, a tabor ze 2 generacje nowszy niz polowa warszawskich autobusow, ktore na wybojach lataja w poprzek ulicy.

        Wiec zamiast powtarzac pierdoly za artykulem i uskuteczniac wishthinking znajdz rozwiazanie przynajmniej pierwszego problemu.

        Pas dla rowerzystow to dobry patent na ulicach o mniejszym ruchu gdzie znlazloby sie PRZEPISOWO miejsce zeby go wyznaczyc, czyli cytowana Zelazna czy Filtrowa na ktorej takowy istnieje.
        Wciskanie go na sile na glowne ulice to debilizm.
        Ani to bezpieczne bedzie, ani przyjemne, bo co to za przyjemnosc wachac z odleglosci metra spaliny z autobusu, ani w efekcie popularne wsrod szarych bicyklistow. Fani ekstremalnych wrazen i kurierzy jezdza i radza sobie bez nich.
        • olecky Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase 21.09.07, 07:55
          Gość portalu: ness napisał(a):

          > Po pierwsze buspasy na 'zachodzie' maja wieksza szerokosc.
          > Z tego co pamietam przynajmniej 3,5 metra

          czyli dokladnie tyle, ile standardowy pas na jezdni w Warszawie. To nie buspasy
          sa na Zachodzie szersze, to "zwykle" pasy wezsze.

          > Wiec obecnie istniejace w wawie trzeba byloby poszerzyc.
          > Kosztem czego? Pasa dla reszty pojazdow?

          Dlaczego nie? Typowa ulica glowna w Warszawie ma 3 pasy po 3,5 m. Mozna z tego
          spokojnie zrobic pas autobusowo-rowerowy 4,5 m + 2 pasy dla osobowych po 3 m.

          > Powodzenia zycze.

          dzieki!

          > Po drugie na 'zachodzie' istnieje cos takiego jak metro rery i inne wynalazki

          a w Warszawie istnieje taki wynalazek jak tramwaj.

          > Wiec zamiast powtarzac pierdoly za artykulem i uskuteczniac wishthinking znajdz
          > rozwiazanie przynajmniej pierwszego problemu.

          coz, Polacy sa mistrzami w rozwiazywaniu problemow, ktorych inni sobie w ogole
          nie stwarzaja. Ale prosze bardzo, rozwiazanie masz wyzej.

          > Pas dla rowerzystow to dobry patent na ulicach o mniejszym ruchu

          zgadza sie, ale patrz nizej.

          > gdzie znlazloby sie PRZEPISOWO miejsce zeby go wyznaczyc,

          PRZEPISOWO to pasy ruchu moga miec nawet 2,75 m, wiec przy trzech pasach w kazda
          strone do odzysku jest 4,5 m szerokosci.

          > Wciskanie go na sile na glowne ulice to debilizm.

          wroce do kluczowego pytania zadanego w poprzednim poscie - jak w takim razie
          nazwiesz obowiazujacy obecnie nakaz jechania przez rowerzystow srodkowym lub
          lewym pasem glownej ulicy?

          pozdrawiam, olek
          • Gość: płyń z Wisłą! Rozwiązanie jest proste! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 13:03

            > nazwiesz obowiazujacy obecnie nakaz jechania przez rowerzystow srodkowym lub
            > lewym pasem glownej ulicy?
            Tam gdzie są buspasy, stawiamy znak z rowerkiem w czerwonym kółku.
            Rowerzysta może pojechać inną, równoległą uliczką (autobus niekoniecznie). Korona mu z głowy nie spadnie.
            • robertrobert1 Re: Rozwiązanie jest proste! 26.09.07, 19:36
              Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):

              >
              > > nazwiesz obowiazujacy obecnie nakaz jechania przez rowerzystow
              srodkowym
              > lub
              > > lewym pasem glownej ulicy?
              > Tam gdzie są buspasy, stawiamy znak z rowerkiem w czerwonym kółku.
              > Rowerzysta może pojechać inną, równoległą uliczką (autobus
              niekoniecznie).

              Most Poniatowskiego, ktoredy mam omijac? Mostem Swietokrzyskim czy
              mostem Siekierkowskim bo na Lazienkowski nie bede sie wdrapywac po
              schodach gdyz rower sluzy do jezdzenia a nie do dzwigania.

              > Koro
              > na mu z głowy nie spadnie.

              Ale nadrobienie 4 km to juz calkiem sporo. O wiele latwiej taki
              odcinek jest pokonac kierowcy wiec moze by tak Most Poniatowskiego
              zamknac dla samochodow osobowych?
    • koszatek Pas rowerowy w Al. WP jest zbędny 20.09.07, 21:16
      Przy tak małym natężeniu ruchu, jakie tam panuje, taka inwestycja nic nie wnosi,
      a kosztuje i zmniejsza elastyczność.
      Skupiłbym się na przejściu ścieżką rowerową Pl. Inwalidów i ułatwieniu wjazdu
      rowerem z jezdni Al. WP na ścieżkę w Al. JP2 i Broniewskiego.
      • Gość: =t= dokładnie - to propagandowe symulowanie działania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 10:27
        To fakt, ruch na WP jest minimalny.
        Do tego, gdzie oni to chcą zmieścić? Ruch odbywa się jednym pasem poszerzonym,
        reszta przestrzeni to miejsca parkingowe... przy ich bolesnym w tym rejonie
        deficycie, urzędnik który spróbuje tu namieszać, musi liczyć się z
        natychmiastową demonstracją połowy dzielnicy pod oknami, i przegranymi przez
        rządzącą partię kolejnymi wyborami.

        Wbrew pozorom, tu lepsze byłoby rozwiązanie niemieckie - "poduszki" na
        skrzyżowaniach, czyli progi zwalniające zajmujące każde skrzyżowanie i
        wymuszające na samochodach powolną jazdę. Tym bardziej, że to i tak gęsto
        zamieszkana okolica, a na tych skrzyżowaniach często dochodzi do stłuczek.
        Powolny ruch - rowerem bezpieczniej.

        A co masz na myśli z "przejściem" pl.Inwalidów? Tam ruch wcale nie jest większy,
        a jedyne przejścia i przejazdy są i będą na obwodzie placu przecież?

        Jedno za to jest pewne - przydałaby się ścieżka z prawdziwego zdarzenia wzdłuż
        Mickiewicza.
        • koszatek Re: dokładnie - to propagandowe symulowanie dział 21.09.07, 11:09
          Gość portalu: =t= napisał(a):

          > A co masz na myśli z "przejściem" pl.Inwalidów? Tam ruch wcale nie jest większy,
          > a jedyne przejścia i przejazdy są i będą na obwodzie placu przecież?
          Chodzi mi o to, że jadąc Al. WP do Cytadeli, trzeba przecinać Mickiewicza.
          Polega to albo na przejechaniu rowerem po przejściu dla pieszych, albo
          manewrowaniu po dość ruchliwej Mickiewicza (Pl. Inwalidów -> Mickiewicza ->
          zawrotka -> Mickiewicza -> Pl. Inwalidów).
          Przydałaby się ścieżka rowerowa, od zachodu włączająca się płynnie w obie
          jezdnie Al. WP, przechodząca dalej przez wyspę na środku placu, przecinająca
          Mickiewicza przy światłach Mickiewicza/Plac i włączająca się znowu w Al. WP.
          > Jedno za to jest pewne - przydałaby się ścieżka z prawdziwego zdarzenia wzdłuż
          > Mickiewicza.
          Może... Ale ja dość sceptycznie patrzę na rozwój ścieżek rowerowych metodą
          prowadzenia ich wzdłuż ruchliwych arterii.
          Bardziej atrakcyjne wydaje mi się prowadzenie ich jako zupełnie niezależnych
          tras. Unika się hałasu, wdychania spalin, mniej jest problemu z omijaniem
          kiosków, przystanków. Jest bezpieczniej (prawoskręty, wyjazdy...), a więc jazda
          jest mniej męcząca psychicznie, bo nie wymaga tak dużej uwagi.
          W tym konkretnym przypadku mamy równoległą, szeroką i mało ruchliwą Felińskiego.
          Wytyczyć i oznakować szlak, zbudować odcinek ścieżki łączący Felińskiego ze
          ścieżką na Słowackiego.
    • Gość: WiecejNormalnosci Polska to jednak naród pełen ograniczonych ludzi IP: 194.106.193.* 20.09.07, 22:08
      Banda baranów wypisała, chcemy scieżek, typowy urzędniczy malkontent
      my wam je damy. Banda baranów, super niech na przyklad baranów pójdą
      inne z innych miast i tak zbaranienie totalne obejmuje coraz wieksza
      grupę. Nie lubie obrażać ludzi, ale jak słyszę o buspasach w miescie
      z pasem zieleni na ktorym mozna zrobic buspasy, z torowiskami ktore
      przerobic mozna w centrum na buspasy, z waskich warszawskich drog
      ktore chce sie jeszcze bardziej zwezic by dac tuszy cokolwiek,
      rowerzyste jadacego ulica gdy obok ma sciezke rowerowa, motorowery z
      ogranicznikiem do 45km/h na trasie siekierkowskiej lub toruńskiej.
      Argumenty ze poco sciezki rowerowe lepsze sa pasy na ulicy, BO TO
      BEZPIECZNE I TANIE. Tani moi drodzy Panstwo to jest TOPEX na rok. A
      nie mieszanie ruchu pojazdu osiagajacego mak 25km/h a przewaznie
      15km/h z pojzdami jadacymi 50km/h. By nie ublizac chcialbym tylko
      zaprosic wszelkie panstwo do HOLANDI, zachodnich niemiec, do
      mniejszych misteczek, TAM ROBI SIE WSZYSTKO by separowac "blache
      karoserii" od gołych kostek, ram rowerowych. Dla mnie jeżdżacego po
      tych miastach przez kilka lat KOSTKA NA SCIEŻKACH ROWEROWYCH, tego
      typu artykuły, tego typu argumenty to jest wybaczcie Panstwo, a może
      bez epitetów....
      • Gość: tuba Re: Polska to jednak naród pełen ograniczonych lu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 22:40
        przepraszam Pana, ale Panu albo zjada komputer literki albo i całe wyrazy, albo
        jest Pan pijany...

        Ja jestem jak najbardziej ZA pasami dla rowerów i buspasami z możliwością jazdy
        rowerem po nich!
        Pare miesięcy spędziłem w Londynie, gdzie ścieżki rowerowe są tylko przy
        głównych wylotówkach (typu Jerozolimskie, Puławska, Modlińska), a na innych
        ulicahc są właśnie wytyczone pasy dla rowerów, chyba, ze jest buspas, to
        jednocześnie jadą tam też rowery. W dodatku te buspasy, pasy rowerowe, ścieżki
        są połączone ze ścieżkami przez parki łącząc spójną, sensowną, wielką całość!
        Wielki system szlaków rowerowych (oznaczonych, z drogowskazami), którymi można
        dojechać niemalże wszędzie.
        Oczywiście ideałem było by budowanie wszędzie oddzielonych ścieżek jak w
        Holandii czy zachodnich Niemczech, ale nas na to ani nie stać, ani nie ma takiej
        potrzeby, bo rower nie jest u nas tak szeroko wykorzystywany.
        A ulice mamy naprawdę szerokie, w porównaniu z takim np. Londynem.
        Jednym problemem jaki widze przy pasach rowerowych są zapadnięte studzienki,
        które należałoby wyrównać tu i ówdzie przed namalowaniem takiego pasa.
        czyli.. 3xTAK dla pasów rowerowych!!
        • zbig76 Re: Polska to jednak naród pełen ograniczonych lu 21.09.07, 10:38
          Gość portalu: tuba napisał(a):

          > ani nie ma takiej
          > potrzeby, bo rower nie jest u nas tak szeroko wykorzystywany.


          na szczęscie - i nigdy nie będzie (nie ten klimat) - więc po co
          marnotrawić kasę dla wygody waskiej grupki która z tego powodu
          żadnych kosztów nie ponosi???
          • shp80 Re: Polska to jednak naród pełen ograniczonych lu 21.09.07, 13:07
            > na szczęscie

            Oho, wyznawca jedynie słusznego w mieście pokazdu.

            >- i nigdy nie będzie (nie ten klimat) -

            A jaki ma być klimat dla rowerów? Afrykański, syberyjsjki? A może typowo holenderski, czyli deszczowy lub szwedzki, czyli mroźny?

            I nigdy nie mów nigdy. Znaczna podwyżka cen paliw poprawi niektórym ludziom zdolność logicznego myślenia.

    • Gość: PaWlo Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pasem IP: 81.210.116.* 20.09.07, 23:26
      A ja chciałem pozdrowić tylko AB bo pewnie jutro to przeczyta i się
      ucieszy! To byłem ja PW, łubu dubu....
    • Gość: alabama Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase IP: 193.201.167.* 21.09.07, 08:05
      Drobna uwaga, na ścieżkę rowerową przy ul. Broniewskiego nie trzeba
      będzie czakać do przyszłego roku - ścieżka już istnieje. Wprawdzie
      planowana chyba przez pijanego zająca wesoło omija przystanki
      autobusowe i wije się przecinając chodnik - ale jest.
      Lepsze to niż ścieżka przy ul.Kochanowskiego - to nie projekt
      pijanego zająca - to pomysł zająca pijanego w trupa. Regularnie co
      kilkadziesiąt metrów krzyżuje się z chodnikiem, idąc czy jadąc
      trzeba mieć oczy dookoła głowy.
    • pieniacz "Taki system istnieje np. w całej Francji " 21.09.07, 08:17
      no, we francji to rozwiazanie ma nawet swoja nazwe - pasy smierci
    • Gość: taka prawda Jazda rowerem w korkach to samo zdrowie hehe . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 08:21
      Tylko później nie pozywajcie kierowców do sądu za zniszczone zdrowie hehe .
      • Gość: Wojtek S. Re: Jazda rowerem w korkach to samo zdrowie hehe IP: *.sds.uw.edu.pl 21.09.07, 09:14
        Sam się trujesz - w samochodzie stężenie spalin jest większe, niż
        poza nim - szczególnie w korku. Poza tym w korku stoisz (trujesz
        się) dłużej, niż ja - rowerzysta. Jak będę miał własny pas to ominę
        Cię z jeszcze większa przyjemnością.



        • Gość: płyń z Wisłą! Re: Jazda rowerem w korkach to samo zdrowie hehe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 13:09
          > Poza tym w korku stoisz (trujesz
          > się) dłużej, niż ja - rowerzysta.
          Korek to tylko mały % trasy. W sumie mając długą trasę docieram samochodm o wiele, wiele szybciej.
          A przy tym rowerzysta ma znacznie szybszy oddech niż kierowca wwięc wchłania znacznie większą objętość powietrza.
          > Jak będę miał własny pas
          Zapłacisz za niego (podatek drogowy) czy chcesz pasożytować na mnie?
          • shp80 Re: Jazda rowerem w korkach to samo zdrowie hehe 21.09.07, 13:19
            > > Jak będę miał własny pas
            > Zapłacisz za niego (podatek drogowy) czy chcesz pasożytować na
            > mnie?

            Primo: już było wielokrotnie tłumaczone, w jaki sposób rowerzysta zwiększa wpływy do budżetu, ale dalej udajesz głupiego.
            Secundo: na pasy rowerowe chcę zapłacić ze swojego podatku drogowego, który uiszczam, jeżdżąc samochodem. Wystarczy?
            • Gość: płyń z Wisłą! Re: Jazda rowerem w korkach to samo zdrowie hehe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 13:30
              > Primo: już było wielokrotnie tłumaczone, w jaki sposób rowerzysta zwiększa wpły
              > wy do budżetu, ale dalej udajesz głupiego.
              Było już wielokrotnie tłumaczone że drogi nie są utrzymywane z 'wpływów do budżetu' ale z podatku drogowgo.
              > Secundo: na pasy rowerowe chcę zapłacić ze swojego podatku drogowego, który uis
              > zczam, jeżdżąc samochodem. Wystarczy?
              Nie wystarczy. Płacisz na drogi proporcjonalnie do wyjeżdżonych km, tak jak każdy kierowca. A żądasz WIĘCEJ niż przeciętny kierowca, żądasz spec-infrastrukury niedostęnej dla kierowców.
              • shp80 Re: Jazda rowerem w korkach to samo zdrowie hehe 21.09.07, 15:40
                > Nie wystarczy. Płacisz na drogi proporcjonalnie do wyjeżdżonych
                > km, tak jak każ
                > dy kierowca. A żądasz WIĘCEJ niż przeciętny kierowca, żądasz spec-> infrastrukury
                > niedostęnej dla kierowców.

                Żądam więcej? Żądam tylko czegoś innego, niż np. autrostrady w miastach, które do niczego nie są mi potrzebne. Moje pieniądze i mam do tego prawo. Dlaczego dobierasz się do moich pieniędzy? Dlaczego ja mam płacić ekstra za budowę autostrad, skoro samochodem niemal w ogóle nimi nie jeżdżę?
              • Gość: bikej Re: Jazda rowerem w korkach to samo zdrowie hehe IP: *.chello.pl 21.09.07, 15:46
                no nie koniecznie. ja wypalam 600l tygodniowo a Ty? tyle paliwa
                zuzywasz w ciagu roku. nie przesadzaj z tym narzekaniem na
                rowerzystow. mi oni wogole nie przeszkadzaja. {fakt ze jezdze na
                rowerze ale tylko w weekendy i prawie zawsze po szosach poza
                miastem}.ale uwazam ze te pasy dla rowerow to jakis kretynizm
                zarowno jak i drogi dla rowerow. na jezdniach zmieszcza sie wszyscy.
                • shp80 Re: Jazda rowerem w korkach to samo zdrowie hehe 21.09.07, 15:50
                  > na jezdniach zmieszcza sie wszyscy.

                  Ale płyniu wychodzi z założenia, że jak on jedzie swoim blachowozem, to rowerzysta z jezdni ma spie..ć na pobocze, które oczywiście powinno być dziurawe i zarośnięte trawą, bo rowerzysta nie płaci na drogi.
    • Gość: L Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pasem IP: 212.244.51.* 21.09.07, 10:21
      Nie trzeba daleko szukać dobrych przykładów, we Wrocławiu jest dużo ścieżek
      rowerowych, wydzielone są albo na szerokim chodniku, albo zbudowane na pasie
      zieleni oddzielającej dwie jezdnie. Poza tym dużo ścieżek rowerowych w parkach,
      malownicze ścieżki wzdłuż rzeki, można nimi dojechać prawie wszędzie. Skoro tam
      można to może w Warszawie też?
    • Gość: Tirinti A kto za to zapłaci? IP: 87.105.164.* 21.09.07, 10:33
      Wprowadzićpodatek rowerowy.
      Kierowcy płacą podatek zawarty w benzynie, pasażerowie ZTM płacą za
      bilety... a rowerzyści mają rządania, żeby ktośim coś dał, a jak nie
      to robią blokdę... zupełnie jak Samoobrona i służba zdrowia.
    • zbig76 Kompletnie paranoiczny pomysł... 21.09.07, 10:35
      dla grupki ekscentrycznych gó..arzy dodatkowo dokorkowywać i tak
      zakorkowane miasto???!!!

      nie każdy sobie studiuje i się nigdzie nie spieszy, ludzie muszą w
      tym mieście zawieźć dzieci do przedszkola, zdążyc do pracy, zrobić
      zakupy, odebrać dzieci, zawieżć je na zajęcia dodatkowe itd. - mają
      to robić dwa razy dłużej bo kilku dziwaków lubi sobie popedałować w
      spalinach???

      a potem się dziwią, że kierowcy tak nie znoszą rowerzystów - nic
      dziwnego, zawsze nieuzasadnione faworyzowanie małej hałaśliwej
      grupki budzi sprzeciw większości

      ciekawe co jeszcze w temacie zakorkowywania miasta wymyśli nam HGW -
      Warszawa przestaje być miastem dla normalnych ludzi, popadamy w
      coraz większą paranoję z tymi rowerami (nie ten klimat, nie to
      miasto, nie te zwyczaje - Amsterdamem na szczęscie NIGDY nie
      będziemy) :))))
      • Gość: Chemik Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... IP: 62.233.200.* 21.09.07, 10:42
        To Wy - spalinowcy przesiądźcie się do komunikacji zbiorowej, a nie
        jeździjcie samochodami, parkowanymi gdzie popadnie, często na
        ścieżkach rowerowych... Ponad to już chyba nie jestem gó..arzem, a
        i rowerzystów jest bardzo wielu... Często spaliniakowcy są też
        rowerzystami... Pozdrawiam
        • shp80 Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... 21.09.07, 13:13
          > Często spaliniakowcy są też
          > rowerzystami...

          Oczywiście, że są. I chyba nawet w większej ilości. Ale niektórym tępakom nie przejdzie nawet przez myśl, że można łączyć i jedno i drugie.
      • Gość: rowerek Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... IP: *.hapay.pl 21.09.07, 11:49
        Jesteście bandą egoistów samochodowych. Każdy z was jedzie sam w
        pojeździe zajmującym tyle miejsca, co mały peleton. Poza tym my nie
        dewastujemy dróg i nie zatruwamy środowiska spalinami, detergentami
        i olejami. Jeśli jesteście tak przywiązani do 4 kółek to płaćcie
        podatki w benzynie a od rowerzystów się od…
        • Gość: płyń z Wisłą! Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 13:12
          > Jesteście bandą egoistów samochodowych. Każdy z was jedzie sam w
          > pojeździe zajmującym tyle miejsca, co mały peleton
          Ale ja płacę na drogi i dla siebie i dla zbiorkomu i dla rowerzystów.
          A ty za jazdę rowerem nie płacisz podatku drogowego więc pasożytujesz na mnie. A żądania masz rozbuchane! I kto tu jest 'egoistą'?
          • zbig76 Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... 21.09.07, 13:22
            kurcze, nie sądziłem, że kiedykolwiek to nastąpi, ale tym razem...

            ...zgadzam się z "płyń z Wisłą" :))))
          • Gość: rowerek Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... IP: *.hapay.pl 21.09.07, 13:24
            Powinno się jeszcze nałożyć na was podatek ekologiczny i taki od
            powierzchni, jaką zajmuje cała drogowa i ogólnie samochodowa
            infrastruktura. Na 1 parkingowym miejscu można zaparkować z 10
            rowerów. Poza tym ulic nie będzie można rozbudowywać w
            nieskończoność, więc albo ilość samochodów się radykalnie zmniejszy
            albo ludzie przestaną się rozmnażać hehe. Jeśli lubisz stać w
            korkach to powodzenia na pewno ci ich nie ubędzie a wręcz
            przeciwnie. Powodzenia
            • zbig76 Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... 21.09.07, 13:31
              Gość portalu
              rowerek napisał(a):

              > Na 1 parkingowym miejscu można zaparkować z 10
              > rowerów.

              jaka piękna demagogia :) - nie tylko 10 rowerów ale ze 30 deskorolek
              no i pewnie z 50 par wrotek - po co się ograniczać - idź od razu na
              całość :))))))))))))))

              a pomyślałeś o tych co z różnych powodów obiektywnych NIE MOGĄ
              przestawić się na rower albo zwyczanie NIE LUBIĄ jeździć rowerem -
              ich też chcesz zmusić do takich zachowań jakie ty uważasz za
              właściwe - bolszewiku???
              • Gość: rowerek Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... IP: *.hapay.pl 21.09.07, 13:43
                To nie demagogia tylko zdrowy rozsądek, bo czy normalne jest, że
                jedna osoba jadąca do pracy zużywa paliwo, (którego coraz mniej jest
                i ogóle ludzie się o nie zabijają) i zajmuje tyle miejsca a potem
                płacze, że bęzyna droga a ulice dziurawe. Kiedy się kiedyś na forum
                zapytałem, dlaczego ludzie nie jeżdżą komunikacją, aby rozładować
                korki to usłyszałem, że w autobusach śmierdzi…!!! Cóż ja mogę być
                bolszewikiem, ale w takim razie ty jesteś faszystą!
                • zbig76 Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... 21.09.07, 14:43
                  ja, w przeciwieństwie do Ciebie, nic niomu nie nakazuję, ani nie
                  zakazuję

                  jeżdżę samochodem - to mój wybór i wypraszam sobie żeby mi ktoś to
                  utrudniał. tak samo innym się nie wtrącam - chcesz to się poruszaj i
                  na hulajnodze - mnie nic do tego a i Ty sie nie wtrącaj w moją
                  prytwaność!

                  a co do benzyny - po to pracuję żeby mnie było stać na tego typu
                  ułatwianie sobie życia i nie mam zamiaru z tego rezygnowac i sobie
                  zycia utrudniać

                  (lodówka czy pralka też zużywają energię, której produkcja powoduje
                  degradację środowiska - zrezygnuj może z posiadania pralki czy
                  lodówki jak takiś ekologyczny)

                  a komunikacją nie jeżdżę bo SZYBCIEJ, WYGODNIEJ, TANIEJ I
                  BEZPIECZNIEJ dojadę samochodem - dla mnie to wystarczające powody,
                  zresztą to moja sprawa czym jeżdżę - lubisz komunikację miejską to
                  nia jeździj, wolna wola...
                  • shp80 Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... 21.09.07, 15:47
                    > jeżdżę samochodem - to mój wybór i wypraszam sobie żeby mi ktoś to
                    > utrudniał. tak samo innym się nie wtrącam - chcesz to się poruszaj > i
                    > na hulajnodze - mnie nic do tego a i Ty sie nie wtrącaj w moją
                    > prytwaność!

                    I od tego powinieneś rozpocząć pierwszy wpis w tym wątku. Przypomnę, że zacząłeś od: "Kompletnie paranoiczny pomysł..." w stosunku do pomysłu realizacji alternatywnych dróg dla osób, które mają trochę ambicji i nie chcą grząznąć w korkach razem z takimi osobnikami, jak ty. Zajmij się więc swoją jazdą, czy raczej staniem w korkach i nie utrudniaj innym życia.
                    • zbig76 Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... 21.09.07, 15:58
                      sorry - jak na razie to ty chcesz zmieniać stan faktyczny na
                      niekorzyść kierowców postulując zabranie nam części jezdni na
                      potrzeby rowerów

                      ja nie postuluję likwidacji istniejących ścieżek i zamienienia ich
                      na dodatkowe pasy ruchu...

                      to ty próbujesz utrudnić mi życie - ja chcę zachowania status quo w
                      zakresie jezdni - nowe ściezki - prosze bardzo , ale czemu kosztem
                      dróg????

                      zamiast zbudować swoje od zera lepiej zabrać innym to co już gotowe,
                      co?
                      • shp80 Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... 22.09.07, 00:15
                        > zamiast zbudować swoje od zera lepiej zabrać innym to co już
                        > gotowe,
                        > co?

                        A Ty myślisz, że jezdnie to naturalny twór ruchu płyt tektonicznych? Otóż nie - jezdnie często powstają tam, gdzie kiedyś była czyjaś własność, gdzie kiedyś odbywał się wyłącznie ruch pieszy itp. Więc nie mów mi tu proszę o zabieraniu, bo samochody zabierają mnóstwo cennej przestrzeni w tym mieście. Biorąc pod uwagę także Twoje wcześniejsze wypowiedzi na temat omijania przez rowerzystę korka, byłoby chyba dla Ciebie lepiej, gdyby, jak to mniej więcej określiłeś "nie przepychał się i nie wyprzedzał stojących samochodów". Więc się na coś zdecyduj. Albo rowerzyści będą wykorzystali istniejącą przestrzeń i omijali samochody w sposób, jak zazwyczaj, albo będą to robili wydzielonymi pasami.
                        Może i nie postulujesz o likwidację ścieżek, ale chcesz, by rowerzyści stali w korkach tak samo, jak kierowcy, co jest zwyczajnym utrudnianiem życia.
      • Gość: cykler ??? grupka ekscentrycznych .... ??? IP: *.matrix.pl 21.09.07, 12:27
        > dla grupki ekscentrycznych gó..arzy dodatkowo dokorkowywać i tak
        > zakorkowane miasto???!!!

        Może zza szyby samochodu tak wyglądają tysiące ludzi w każdym wieku próbujący
        poruszać się rowerem po mieście (co o wzroku lub kulturze przedmówcy nie
        świadczy to najlepiej). Oto rozmowa z jednym z nich
        www.czt.zm.org.pl/?a=wywiad_prof_luniak-077
        • zbig76 zwykłe marnotrawstwo... 21.09.07, 13:21
          czasem korzystam z komunikacji miejskiej - niestety czasem muszę :)
          i obok przystanku znajduje się ścieżka rowerowa, nowa faja i ..
          kompletnie nieużyuwana... jak raz na kwadrans coś nią przejedzie to
          święto...

          tak samo jest na ulicach - codziennie samochodem jadę do pracy i z
          pracy z jednego końca Warszawy na drugi - jak na obu trasach spotkam
          10 rowerzystów to góra...

          piszesz o "tysiącach" rowerzystów - tylu kierowców to przejeżdża
          Marszałkowską w ciągu paru kwadransów :)

          sorry ale ładowanie ciężkiej kasy w infrastruktuę wykorzystywana w
          ułamku procenta, w dodatku na rzecz osób które nie partycypują w
          kosztach jej powstania, jest po prostu marnotrawstwem publicznych
          pieniędzy i realizacja fanaberii zdecdydowanej mniejszości

          ilu z was zgodziłoby sie na "podatek rowerowy"??? no ilu?
          • Gość: rowerek Re: zwykłe marnotrawstwo... IP: *.hapay.pl 21.09.07, 13:35
            Kurde normalnie mam to samo stoję na przystanku przy takiej malej
            uliczce na zaciszu i nic nawet jeden samochód nie przejedzie.
            Proponuje rozwalić i posądzić drzewa będzie więcej tlenu;)
      • Gość: tomi Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 13:23
        Ty zbig76, to jakiś popie..ny jesteś koleś...
        • zbig76 Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... 21.09.07, 13:27
          bo nie lubię rowerków, dzieciaku?

          cóż, jak każdy przedstawiciel mniejszości masz syndrom "oblężonej
          twierdzy" i przekonanie o monopolu na mądrość...

          nawiedzeni cykliści - ten sam typ co ortodoksyjni wegetarianie,
          neofici wszelkich religii, maniacy tego czy inego sportu - nie da
          się z nimi normalnie rozmawiać bo nie dyskutują z pozycji argumentów
          tylko ideologii

          w dodatku chcą każdego zmusić do widzenia świata na ich sposób, do
          przestawienia się na ich model życia (czysta bolszewia) - a ja po
          prostu nie znoszę wszelkiej ortodoksji (także rowerowej) no i
          chamstwa - kolego cyklisto :(
          • Gość: tomi Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 13:57
            Jakiej ortodoksji chłopie? W każdym cywilizowanym mieście są NORMALNE ścieżki,
            NORMALNE kontrapasy, a przede wszystkim NORMALNI LUDZIE. Ja się nie mam za
            chama. Chamami są tacy ludzie jak Ty, którzy uzurpują sobie prawo do posiadania
            całej szerokości jezdni i dodatkowo zastawiają przejazdy i ścieżki rowerowe
            samochodami! Nie będziesz mi wmawiać, że jazda zapyziałą komunikacją w korkach
            spowodowanych przez takich jak Ty, to zajebista sprawa! Codziennie oszczędzam
            ponad godzinę swojego cennego czasu, dzięki poruszaniu się na rowerze. Jak
            jesteś za wstrzymaniem postępu cywilizacyjnego, to wyjeżdżaj na Białoruś, tam na
            pewno jeszcze przez lata nic się nie zmieni.
            • zbig76 Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... 21.09.07, 14:49
              skąd wiesz, że parkuję na ściezkach albo zastawiam przejazdy???
              poczytaj co piszę na ten temat na forum auto-moto, bo akurat w tych
              sprawach jestem bardzo pryncypialny i nie znoszę cwaniactwa na drodze

              Gość portalu: tomi napisał(a):

              > Codziennie oszczędzam
              > ponad godzinę swojego cennego czasu, dzięki poruszaniu się na
              rowerze

              no i pieknie, tylko się z tego mogę cieszyć...

              natomiast ja codziennie oszczędzam ponad godzinę swojego cennego
              czasu, dzięki poruszaniu się samochodem!!! - tobie czas oszczędza
              rower a mnie samochód - racz to uwzględnić...

              a ty mi chcesz to uniemożliwić - no więc jak to jest - prawo kalego?
              jak tomi oszczędzać swój czas jadąc rowerem to jest ok, ale jak zbig
              oszczędzać swój czas jadąc samochodem to be???
              • Gość: tomi Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 15:08
                Oszczędzasz czas jadąc samochodem?! Udowodnij, podaj konkrety.
                • zbig76 Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... 21.09.07, 15:53
                  Mieszkam na Bemowie (okolice Powstańców Śląskich), pracuję na Dolnym
                  Mokotowie (okolice Gagarina). Wychodzę z domu ok godz. 7.40, jadę z
                  dzieckiem i z żoną samochodem pod przeszkole, o 7.50 jesteśmy z żoną
                  już z powrotem w samochodzie, na 8.10 moja żona jest już w swojej
                  pracy (okolice Kruczej) a ja jestem (jak szef przykazał) w swojej
                  pracy o najpóźniej o 8.20. Droga od wyjścia naszej rodziny z domu do
                  dotarcia do pracy zajmuje mi dzień w dzień (także dzisiaj) od 25 min
                  (przy sprzyjającej sytuacji na jezdni) do max 35-40 min. (w tym czas
                  na odprowadzenie dziecka oraz na podwiezienie żony)

                  jeśli podasz mi sposób jak mam docierać do pracy szybciej (z
                  zachowaniem wyjścia z domu nie wcześniej niż 7.30 - nie lubimy zbyt
                  rano wstawać - z odprowadzeniem dziecka i z odwiezieniem żony) to,
                  bez żartów, masz u mnie beczkę piwa....

                  jest to komunikacją miejską FIZYCZNIE niemożliwe - wiem bo
                  próbowałem i wychodząc z domu z dzieckiem o 7.30 nie docierałem do
                  pracy wcześniej jak o 8.40-8.45 (ale było i tak, że i po 9.00), po
                  drodze minumum jedna przesiadka, tłok, ścisk, garniak wygnieciony -
                  z powrotem jeszcze gorzej bo ok 17.00 tramwaje zapchane do
                  nieprzytomności a jezdnie juz sie luzują... zresztą wystarczy
                  zerknąć na www.ztm.waw.pl i poczytać rozkłady że samo ztm podaje
                  czas przejazdu na mojej trasie min. 55 minut (poza szczytem)

                  pewnie gdybym mieszkał po drugiej stronie Wisły to miałoby to
                  uzasadnienie (bo mosty to dla kierowców horror) ale w moim przypadku
                  nie ma alternatywy dla samochodu...
                  • Gość: tomi Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 16:21
                    Jeżeli zawozisz żonę i dziecko po drodze, to jest to sensowne rozwiązania.
                    Codziennie mijam setki samochodów, a w nich pojedyncze buce, w zaszpachlowanych
                    autach, udający menów. To jest dopiero chore...
                    • zbig76 Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... 21.09.07, 18:36
                      Gość portalu: tomi napisał(a):

                      > Codziennie mijam setki samochodów, a w nich pojedyncze buce, w
                      zaszpachlowanych
                      > autach, udający menów. To jest dopiero chore

                      zgadzam się, że jedna osoba w jednym samochodzie to przegięcie - ja
                      zwykle używam auta do przewozu trzech osób więc jest to chyba i
                      ekonomicznie i "społecznie" uzasadnione :)))

                      samochodu używam w 90% do jazdy "do" i "z" pracy oraz kiedy muszę
                      gdzieś pojechać późnym wieczorem albo w nocy, a sklepy mam w
                      pobliżu, także rzadko jeżdżę sam - więc może na "buca"
                      się nie łapię :))))

                      może jednak i z rowerzystami da radę sie dogadać? :)))))))
                      • pawell_o Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... 23.09.07, 19:49
                        > może jednak i z rowerzystami da radę sie dogadać? :)))))))
                        Od tego trzeba było zacząć! Konsensus będzie tu najlepszym rozwiązaniem:)
              • Gość: juri666 Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 19:45
                oszczedzasz swoj czas? swietnie, a ile traca go ci, ktorzy probuja dostac sie do
                centrum autobusami i tkwia w korkach?

                rowerem do pracy dostaje sie w ~45 min, dokladnie tyle samo zajmuje dojazd
                metrem+dojscie do metra i z metra. czyli jadac rowerem moge oszczedzic mojego
                smrodu pasazerom kom miejskiej. czysty zysk, prawda? i chce moc to robic
                bezpiecznie! placac za benzyne /wyobraz sobie, ze tez posiadam samochod/,
                podatki itp. rowniez finansuje infrastrukture drogowa, wiec mam prawo oczekiwac,
                ze umozliwi mi sie bezpieczne poruszanie po miescie

                wytlumacz mi tylko, po co stado baranow jezdzi samochodami do pracy w centrum?
                tam, gdzie transport publiczny powinien miec najwyzszy priorytet. cywilizowany
                swiat zamyka centra miast dla samochodow. gdyby ci ludzie przesiedli sie do kom
                miejskiej, okazaloby sie, ze nie sa potrzebne 3 pasmowe drogi w centrum.
                kierowcy nic nie zyskuja - tkwia w korkach, poziom stresu rosnie,
                zanieczyszczenie takze. nawet jakby te arterie mialy po 5 pasow, i tak by je
                zakorkowali.

                gdyby stworzyc w miescie normalna infrastrukture rowerowa, okazloby sie, ze o
                wiele wiecej osob jest gotowych jezdzic jednosladem do pracy. odczulbys, ze na
                jezdni jest luzniej

                zarzuty, ze nie ten klimat? od marca do pazdziernika mozna smialo jezdzic -
                jakies 6-8 miesiecy w roku.

                dziwisz sie, ze sciezki sa puste? jak prowadza znikad do nikad, sa pelne
                pieszych i zaparkowanych samochodow, stoja na nich toj toje, drogowcy
                niespecjalnie dbaja o oznakowanie jakichkolwiek robot a o objazdach mozna
                pomazyc? skoro maja taka cudowna "super bezpieczna" nawierzchnie z kostki?
                dziwisz sie? bez zartow
                • zbig76 Re: Kompletnie paranoiczny pomysł... 26.09.07, 14:25
                  Gość portalu: juri666 napisał(a):

                  > gdyby ci ludzie przesiedli sie do kom
                  > miejskiej, okazaloby sie,

                  gdyby nawet 20 % kierowców spełniłoby Twój postulat okazałoby się że
                  nie sposób wsiąśc do jakiegokolwiek środka komunikacji miejskiej
                  dalej niż 2 przystaniki od jego pętli - autobusy i tramwaje już
                  pękają w szwach, gdyby dołożyć im dziennie jeszcze paręnaście
                  tysięcy pasażerów to po prostu fizycznie tego nie wytrzymają! (a
                  przetarg na nowy tabor trwa długie LATA)

                  poza tym pewien komfort też się liczy (w końcu mamy XXI wiek, ile
                  czasu można tolerować te bydlęce wagony które u nas zwą autobusami),
                  w samochodzie przynajmniej wygodnie siedzę, a przy obecnym stanie
                  taboru zawsze po skorzystaniu z komunikacji mijeskiej czuję się jak
                  sardynka w puszcze....
    • Gość: glock Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pasem IP: *.narwik.waw.pl 21.09.07, 10:35
      Chciałbym poruszyć kwestię ścieżek rowerowych, którymi można nie schodząc z
      roweru, przejechać na przejściu dla pieszych(popularna "zebra").Uważam że winny
      one znajdować się z lewej strony "zebry" dla pieszych(patrząc od dołu jezdni).
      Nagminnie się bowiem zdarza,że kierowcy skręcający w tą ulicę z prawej strony
      wjeżdżają na ścieżkę rowerową na niej się zatrzymując, przepuszczają pieszych a
      ignorują rowerzystę jadącego tą ścieżką...
      • Gość: :))) Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase IP: *.acn.waw.pl 21.09.07, 10:57
        Przedmówca ma rację. Obecna konstrukcja przejazdów jest bardzo
        niebezpieczna dla rowerzystów. Nie dam rady zauważyć roweru
        poruszającego się z podobną do mnie prędkością. Kiedy skręcam, to
        omiatam wzrokiem najbliższe 100 metrów. Dalszy widok jest zasłonięty.
        Jest pusto i chcę jechać, gdy wtem wypada rowerzysta i do kolizji
        blisko. Tak jest np. na Broniewskiego - tam ścieżka rowerowa ZBLIŻA
        się do skrzyżowania!!! Projektant to nie był pijany zając, tylko
        nienawidzący rowerzystów psychopata!
    • Gość: czerwone Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pasem IP: *.telia.com 21.09.07, 11:53
      Proponuje Most Slasko-Dabrowski.
      Wspolny pas z tramwajami (+ ew autobusami) ulatwi przejazd z/do Pragi
      (jako polaczenie poprzeczne miasta). Istniejace chodniki sa zbyt
      waskie- zwlaszcza w polaczeniu z turystami, a jazda na jezdni grozi
      ryzykiem utraty zycia.
      Dodatkowo zawierac bedzie wymiar symboliczny- rowerzysci jezdzacy
      srodkiem jezdni.
      A moze spowoduje to takze rzeczywiste przestrzeganie ograniczenia
      predkosci, ktore na moscie obowiazuje.
      pozdrawiam- rowerzysta, ale w Sztokholmie
      • koszatek Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase 21.09.07, 12:07
        Gość portalu: czerwone napisał(a):
        > Proponuje Most Slasko-Dabrowski.
        > Wspolny pas z tramwajami (+ ew autobusami) ulatwi przejazd z/do Pragi
        Nie polecam.
        Wjechanie rowerem w rowek szyny tramwajowej grozi upadkiem, a skoro rzecz działa
        by się na środku jezdni - poważnym wypadkiem.
    • Gość: waniliax co z olewającymi ścieżki rowerowe ? IP: 62.29.248.* 21.09.07, 12:50
      Ok. Ułatwiajmy rowerzystom porusznie sie po mieście. Popieram. Może
      jeszcze dałoby się coś zrobić z tymi "rowerzystami", którzy usilnie
      korzystają z jezdni mimo istnienia równoległej do niej ścieżki
      rowerowej?
      • Gość: tomi Re: co z olewającymi ścieżki rowerowe ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 14:05
        Zależy o jakich rowerzystach mówisz. Warszawskie ścieżki są zarośnięte (trawą,
        gałęziami), wąskie, nierówne (cholerna kostka!), źle rozplanowane i Bóg wie
        jakie jeszcze. Ścieżki nadają się do jazdy tylko i wyłącznie dla spacerowiczów.
        Nie wyobrażam sobie, aby kolarz jadący na kolarzówce na trening, miał wjechać na
        taką ścieżkę z prędkością powyżej 30 km/h.
        • Gość: upl Re: co z olewającymi ścieżki rowerowe ? IP: *.aster.pl 21.09.07, 14:10
          hej bez przesady! wzdluz jana rosola/anody biegnie rowna, ladna
          sciezka rowerowa (jezdze nia, wiec wiem jak wyglada), takze wzloz
          ken taka biegnie a mimo wszystko rowezysci "wola" jezdzic ulicami
          no sory
          ale kolarzy to ja w miescie nie widuje
          trening?
          jaki trening
          wiekszosc rowerzystow jezdzi nie na treningi ale do pracy albo do
          szkoly czy uczelni
          a jadacy srodkiem prawego pasa rowerzysta to kompletne
          nieporozumienie! powiem wiecej, skandal :/
    • Gość: Kris Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pasem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 13:16
      a mnie straż miejsca ściga i daje mandaty - największe s....y
    • Gość: al Żelazna??? IP: *.chello.pl 21.09.07, 13:18
      przeciez na Zelaznej jest dosyc spokojnie.
      to juz lepiej, zeby pasy byly na Towarowej-Okopowej albo Jana Pawla...
      • zbig76 Re: Żelazna??? 21.09.07, 13:23
        poza tym zwężenie Zelaznej do jednego pasa to murowany kompletny
        paraliż całego zachodniego Śródmieścia!

        zresztą tak jak piszesz tam jest w miarę ok i dla aut i dla rowerów -
        po co na siłę to psuć???
        • Gość: tomi Re: Żelazna??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 14:16
          Jeździłeś kiedykolwiek po mieście na rowerze? Miałeś kiedyś sytuację 1x1, kiedy
          auto WYMUSZA PIERWSZEŃSTWO na czerwonym i na reakcję masz 2 sekundy?!
          • zbig76 Re: Żelazna??? 21.09.07, 14:52
            to tylko potwierdza że ruch samochodowy, rowerowy i pieszy powinny
            być od siebie dokładnie ODSEPAROWANE - ku radości wszystkich :)

            a co do wymuszenia pierwszeństwa to dużo częściej jeden kierowca
            wymusza pierwszeństwo na drugim - i wtedy jest jeszcze mniej czasu i
            jeszcze mniej wariantów manewru niż w przypadku roweru...
            • Gość: tomi Re: Żelazna??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 15:09
              Tylko, że Ty siedzisz za blachą otoczony poduszkami powietrznymi i innymi
              urządzenia, a ja siedzę "goły".
              Nigdy na rowerze nie jeździłeś po mieście i stąd biorą się dyrdymały z Twoich ust.
              • zbig76 Re: Żelazna??? 21.09.07, 16:01
                Gość portalu: tomi napisał(a):

                > Tylko, że Ty siedzisz za blachą otoczony poduszkami powietrznymi i
                innymi
                > urządzenia, a ja siedzę "goły".

                no ale to już jest kolego twój wolny wybór - nikt ci nie broni
                zarobić i kupić sobie samochodu - ty wolisz "ekologiczniej" ja
                wolę "bezpieczniej" - kazdy ma wolny wybór tylko nie miej pretensji
                do mnie o wybór którego ty sam dokonałeś - to że teraz masz problemy
                i stres na jezdni to był tylko TWÓJ wybór...

                > Nigdy na rowerze nie jeździłeś po mieście i stąd biorą się
                dyrdymały z Twoich u
                > st.

                jeździłem... i szybko zrezygnowałem - zbyt cenię sobie swoje zdrowie
                i życie
                • Gość: rowerek Re: Żelazna??? IP: *.hapay.pl 21.09.07, 16:15
                  No cóż samochody powodują masę wypadków, w których poszkodowanymi są
                  często przypadkowe osoby np. uderzenie w ludzi na przystanku lub
                  pasach. Jakoś nie słyszałem, aby rowerzysta spowodował tak tragiczny
                  wypadek a TY!? Zapewne nic złego Cię nie spotka, kiedy rozpędzony
                  walniesz w dziecko albo rowerzystę…egoisto!
                  • zbig76 Re: Żelazna??? 21.09.07, 18:41
                    coż - samochód jest dla osób odpowiedzialnych, bo to faktycznie
                    półtorej tony rozpędzonego żelastwa...

                    nigdy jeszcze w nikogo nie wjechałem i mam nadzieję że będę mógł to
                    samo powiedzieć jako dziadek, po swojej ostatniej jeździe...

                    rowerzystów (chociaż na drodze nie cierpię) także nie spycham ani
                    nie ochalpuję - raczej odwrotnie, staram się jak
                    najszybciej "wyeliminować ryzyko przyapdkowego kontaktu" :))))
        • pawell_o Re: Żelazna??? 23.09.07, 19:47
          > poza tym zwężenie Zelaznej do jednego pasa to murowany kompletny
          > paraliż całego zachodniego Śródmieścia!
          1. Żelazna jest jednopasmowa.

          > paraliż całego zachodniego Śródmieścia!
          2. Nie znajduję się w Śródmieściu i są od niej oddalone o ok. 500m dwie,
          równoległe i szeroki ulicę - Jana Pawła II i Towarowa.
          • zbig76 Re: Żelazna??? 26.09.07, 14:19
            > 1. Żelazna jest jednopasmowa.

            pozwolę się niezgodzić :)

            jeżdżę nią codziennie, kierowcy ustawiają się na dwóch pasach ruchów
            (przypominam, że zgodnie z PoRD pasy NIE MUSZĄ być narysowane na
            jezdni, wystarczy że jest odpowiednia szerokośc do ustawiania się w
            dwóch rzędach) - zarówno przez skrętem w Al. SOlidarności, Chłodną,
            Grzybowską jak i Prostą samochody stoją w dwóch rzędach (osobno ci,
            co skręcają w lewo, osobno co co jadą prosto lub w prawo) - no i
            jeszcze o dziwo rowerzyści się mieszczą :)

            zredukowanie Żelaznej do faktycznie jednego pasa spowodowałoby, że
            nawet jeden skręcający w lewo samochód generowałby ogromne korki...

            > 2. Nie znajduję się w Śródmieściu i są od niej oddalone o ok. 500m
            dwie,
            > równoległe i szeroki ulicę - Jana Pawła II i Towarowa.

            własnie dlatego jest taka ważna - na Jana Pawła i Towarowej korki są
            zawsze po horyzont, więc kto sprytniejszy wybiera Żelazną i w
            korkach nie stoi :)
            • pawell_o Re: Żelazna??? 26.09.07, 19:00
              > własnie dlatego jest taka ważna - na Jana Pawła i Towarowej korki są
              > zawsze po horyzont, więc kto sprytniejszy wybiera Żelazną i w
              > korkach nie stoi :)
              Tylko tych "sprytniejszych" jest za dużo i powodują dodatkowe korki na niej właśnie.
              Przypominam, że Towarowa jest elementem obwodnicy. Skoro obwodnica istnieje, to
              można zwęzić zarówno Żelazną, jak i Jana Pawła II. Jest to zgodne ze Strategią
              rozwoju Warszawy.
    • Gość: asiek Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pasem IP: 163.244.63.* 21.09.07, 15:09
      dobrze by było gdyby wreszcie zaczęto traktowac nas-rowerzystów jak
      ludzi a nie przeszkadzajmy-nie dość,że nie trujemy powietrza i nie
      generujemy korków ani tłoku w kiepskiej komunikacji? hanka zrobila
      przedstawienie przyjezdzajac na ostatnia Masę przed wyborami i na
      tym się skończyłA walka o udogodnienia dla rowerzystów....
      trzymam kciuki
    • Gość: L. Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pasem IP: *.polkomtel.com.pl 21.09.07, 16:03
      A ja proponuję wyznaczyć prawy pas dla rowerów, środkowy dla
      autobusów a lewy dla ciężarówek wożących gruz ze stadionu 10-cio
      lecia. Jak nie ma trzech pasów - to trudno. Proponuję również
      wprowadzić zakaz wjeżdżania samochodami osobowymi do centrum miasta -
      łatwiej będą miały autobusy i rowerzyści. Po co inne pojazdy w
      mieście! Ludzie, chyba coś nie tak...
      Po co gminy wytyczają pasy dla rowerów, po co budujemy ścieżki? Czy
      nie lepiej powalczyć o dodatkowe ścieżki, gdzie rowerzyści nie będą
      narażeni na pędzoce autobusy i wściekłych kierowców... ?
      • zbig76 Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase 26.09.07, 14:29
        a niby dlaczego maisto miałoby być tylko dla rowerów? bo jakiś
        zakichany cyklitsta tak wymyślił???

        tak samo płacę podatki i tak samo mam prawo korzystać z
        infrastruktury drogowej swoim samochodem jak rowerzysta swom
        rowerem - ja tam was ze ścieżek nie wyganiam, więc wam wara od moich
        ulic...
    • Gość: mariusz Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pasem IP: *.nbp.pl 21.09.07, 17:13
      Co za bzdura... na pasach autobusowych? Zwężenie Marszałkowskiej?
      Korki murowane. Choć jestem rowerzystą, mówię zdecydowanie nie!

      Kilka puszek z farbą nie spowoduje, że jazda ulicą stanie się
      bezpieczniejsza dla rowerzystów. A poza tym: zderzenie z autobusem
      to raczej pewna śmierć, więc ewentualna jazda pasem BUS może być
      straszliwie niebezpieczna.

      Dlaczego wytyczanie ścieżek nie ma sensu? Jaki jest tego koszt?
      Zwłaszcza jeśli oznacza to wydzielenie kawałka chodnika?
    • boruta_wwa Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pasem 21.09.07, 19:02
      zastanawiam się czemu każdy artykuł o rowerzystach w Warszawie
      skutkuje tym, że cykliści są wyzywani na forum???
      chyba tym wszystkim kierowcom, którzy tak się tutaj mądrzą brakuje
      elementarnych zasad dobrego wychowania? jeśli tu tak piszecie to
      jakimi Wy ludźmi jesteście?
      zasyłam wyrazy serdecznego współczucia dla wszystkich chamów i
      pieniaczy, jaka szkoda, że mieszkacie w moim mieście a nie na
      jakiejś wsi na Syberii...
      b.
      • boruta_wwa Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase 21.09.07, 19:05
        natomiast odnośnie samego artykułu to jestem pesymistą, dlaczego
        odkładać to na przyszły rok? czuje, że to taka spychologia aby dalej
        nic nie robić :(
        b.
        • pawell_o Re: Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pase 23.09.07, 19:53
          > natomiast odnośnie samego artykułu to jestem pesymistą, dlaczego
          > odkładać to na przyszły rok? czuje, że to taka spychologia aby dalej
          > nic nie robić :(
          Dokładnie sam się tego obawiam. Pozytywnie (bardzo) zaskoczyła mnie wieść o
          modernizacji ścieżki na ul. Bitwy Warszawskiej. Bardzo by mnie się przydała.
          Tylko pewnie niewiele z tego wyjdzie;/
    • Gość: bubuubu Dzieciaki pasów chcą - jest jakiś ojciec pod ręką? IP: *.acn.waw.pl 21.09.07, 22:06
      • Gość: tuba Re: Dzieciaki pasów chcą - jest jakiś ojciec pod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 23:23
        żal pupe ściska jak sie czyta Wasze wypowiedzi!!!!
        Na rowerach nie jeżdżą tylko dzieci, a samochodami nie jeżdżą tylko buraki!!
        Ludzi ogarnijcie sie troche!!
        Ja wiem, ze żyjemy w Polsce, ale troche zrozumienia... Nie zawadzi.
    • Gość: sLowRider Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pasem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 12:49
      Bardzo dobry pomysł, szczególnie że mam złe doświadczenia z
      rowerzystami na chodniku (2 razy zostałem potrącony przez rowerzystę
      włąśnie na chodniku i teraz ilekroć widzę cyklistę jadącego
      chodnikiem to mam ochotę zepchnąć go na jezdnię)
      Rower jest pojazdem i jego miejsce jest wśród innych pojazdów -
      wreszcie urzędnicy to zauważyli.Do tego wysokie mandaty i może
      wreszcie skończą się jazdy rowerami po chodnikach i lawirowanie
      slalomem wsród przechodniów.
    • dziedzicznacytadelafinansjery Nie przesadzajmy może 22.09.07, 12:55
      Znou widac efekt uporczywego nacisku mało licznego aczkolwiek wpływowego lobby.
      Są pilniejsze potrzeby w mieście niż nieustanne dogadanie maniakom rowrowym -
      oni nawet jak im się złotem wyłozone autostrady pobuduje i tak będą rozjeżdżać
      pieszcyh na chodnikach czy blokować ruch samochodom. Ja bym proponował najpierw
      zająć się chodnikami, żeby idąc nie być narażonym na połamanie zębów. Potem
      trzeba połatać nawierzchnię jezdni, a potem dopiero spełniać zachcianki i
      fanaberia nieliczbnej grupki krzykaczy.
      • Gość: j Re: Nie przesadzajmy może IP: *.whb.pl 21.04.08, 13:49
        Brawo, jak to miło spotkać debila, człowieku, mam dość jeżdżenia zapchanymi
        autobusami czy tramwajami, samochód to wyciągam z garażu na wyjazd poza miasto
        gdzieś dalej lub w ekstremalnych przypadkach, chcę móc wygodnie dotrzeć do
        pracy, jazda na rowerze to dla mnie idealny środek komunikacji, tylko niech ktoś
        wykaże odrobinę zainteresowania
    • Gość: Qu Rowerzyści pojadą po ulicach wydzielonym pasem IP: *.acn.waw.pl 22.09.07, 15:25
      Takie pasy powinny powstac na jak najwiekszej liczbie ulic. Tylko żeby nie zmieniły się w pasy parkingowe, no i nie łączyć ich z pasami autobusowymi (kierowcy autobusów często traktują rowerzystę jak wroga, którego trzeba zepchnąć z drogi)!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka