Dodaj do ulubionych

Chamstwo Warszawskich kierowców

IP: 195.94.196.* 15.05.01, 09:19
DZisiaj jeden zawodnik mało nie zepchnął mnie z drogi (na Al KEN) bo skończył
mu się pas i musiał się wepchnąć, a parę minut potem jakiś palant na ul
Orzyckiej zajechał mi droge wyjeżdzając z ulicy podporządkowanej a potem
jeszcze na skrzyżowaniu wysiadł, podszedł do mnie i zaczął mi wygrażać przez
szybę twierdząć że będę miał problemy. No nie wiem ja nie mam problemu, nie
pochodzę z Warszawki i tam gdzie się urodziłem to jak ktoś zajeżdża drogę to
nie szyka swoich racji krzykiem i pięściami - CO SADZICIE O TYM, CZY MACIE NT
JAKIEŚ DOŚWIADCZENIA??
Obserwuj wątek
    • Gość: garfield Re: Chamstwo polskich kierowców IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.01, 10:11
      .....tak raczej powinien brzmieć temat wątku.
      Nie tylko w Warszawie tak się jeździ.
      Ja mam następującą metodę: jak taki drze parcha (sorry za wyrażenie) to posyłam
      mu parę ciepłych i totalny ignor. Człowiek od razu się odstresuje i jest
      zdrowszy.
      A tak na marginesie to czemu Miśki nie reagują na takie sytuacje, gdy kolo sie
      wciska na siłę ?????
    • Gość: maja Re: Chamstwo Warszawskich kierowców IP: 172.17.16.* / *.daewoo.com.pl 15.05.01, 10:15
      Cwaniactwo i chamstwo kierowców to nie jest tylko domena Warszawy. Wystarczy trochę pojeździć po
      Polsce, żeby się przekonać.
    • Gość: big mac Re: Chamstwo Warszawskich kierowców IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.01, 10:38
      Najlepiej nie reagować. Szkoda nerwów. Trudno takie jest życie. Dotyczy to nie
      tylko Warszawy ale też innych miast gdzie chamstwo jest niekiedy dużo wieksze.
      Co do Warszawy to z moich doświadczeń wynika, że sporo chamstwa reprezentują
      kierowcy spoza Warszawy, z reguły w dobrych samochodach. Wyprzedzanie na pasach
      tylko dla skrętu w lewo lub prawo, na pasach dla pieszych, na trzeciego,
      wpychanie się z pobocza jak jest korek np na trasie toruńskiej itp, itd, to
      wszystko normalka. Widziałem nawet jazdę po chodniku bo był korek. Następnie
      jest udawanie idioty, że to niby obcy jest uprzywilejowany bo nie zna miasta.
      Raz na moją uwagę jeden odpowiedział, że jest spoza Warszawy i nie wiedział, że
      jezdnia się zwęża (akurat - znaki były ustawione odpowiednio wcześniej)a w
      ogóle to my (Warszawiacy ma się rozumieć) to jesteśmy chamy i tylko się zniżył
      do naszego poziomu. Moje zdanie jest takie: nie zniżać się do poziomu chamów,
      odpuścić sobie, być uprzejmym na drodze, uwazać na innych i bez nerwów i
      stresów dojechać do celu.
    • akami Re: Chamstwo Warszawskich kierowców 22.05.01, 11:17
      Mnie się już zdarzyło zajrzeć w lufę pistoletu, bo demon szos (duży i łysy) nie
      mógł wyprzedzić w korku.
    • Gość: Pit Re: Chamstwo Warszawskich kierowców IP: *.centrala.pbk.pl 22.05.01, 11:41
      czyli co Jarecki uważasz, że to wina tych z "Warszawki", a przecież większość
      tych z "Warszawki" pochodzi tak jak ty spoza "Warszawki", więc siebie też
      krytykujesz.
    • Gość: KKK Re: Chamstwo Warszawskich kierowców IP: 217.153.35.* 22.05.01, 11:47
      chamstwa na taka skale jak w W-wie nie ma w innych miastach, dlatego, ze (i)
      inne miasta nie sa az tak strasznie zatloczone (tez sa, ale nie tak) i (ii) w W-
      wie wszystkim sie strasznie spieszy i sa bardziej nerwowi; najbardziej nie
      lubie tzw. "WX", czyli mlodych, ktorzy dostali prace z dobrym samochodem i
      wydaje im sie, ze sa panami swiata (a drogi to na pewno); oprocz tego, ze
      chamstwo, to duze niebezpieczenstwo dla innych.
      • Gość: garfield Re: Chamstwo Warszawskich kierowców IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.01, 13:16
        CO ty Tu piszesz!!?!?!?
        TO, ze ktoś ma tablice WX o niczym nie świadczy. Sam mam WX i jeżdżę 3 letnim
        renault. Nie jest to samochód służbowy.!!!!!!
        Minęły czasy gdy po kaflach można było poznać czy to auto służbowe czy nie.
        A chamstwo panuje na drogach całej Polski.
        Wystarczy popatrzeć!
        • Gość: madA Re: Chamstwo Warszawskich kierowców IP: 10.10.128.* / *.unregistered.formus.pl 22.05.01, 17:03
          Mnie do szalu doprowadzaja palanci na Wislostradzie, ktorzy wcinaja sie na
          prawy pas, nie patrzac na to, czy przejezdzaja po wysepkach, czy pas skreca w
          prawo, czy nie. Jada i potem zdziwieni, ze inni mniej cwani, nie chca ich
          wpuszczac.
          No i jeszcze jedna rzecz, panowie i ich niezmienna fascynacja wlasnym nosem.
          TRAGEDIA! Moze szczegolnie obrzydliwych i ich numery rejestracyjne bedziemy
          podawac na stronach www. Moze sie opamietaja! Bo ja kiedys zwymiotuje!
          • Gość: popeye Re: Chamstwo Warszawskich kierowców IP: 163.244.64.* 22.05.01, 17:24
            kazdy narzeka nikt nic nie probuje zrobic. dwa tygodnie temu jechalem woloska i
            widzialem jak na skrzyzowaniu z woronicza cwaniaczkowie wciskali sie z pasa dla
            skrecajacych w lewo na pas tych jadacych prosto. na skrzyzowaniu robi sie
            rozpierducha, rozladowuje sie duzo wolniej, wszyscy na tym traca. pomyslalem ze
            to bez sensu. nastepnego dnia szedlem do pracy. na skrzyzowaniu woloskiej z
            domaniewska nie dzialaly swiatla. koles w czerwonym bmw, gowniarz z kumplem,
            jechal ze 200 metrow dalej w strone przejscia na ktore weszli piesi (miedzy
            innymi ja). zastanowilem sie kiedy zauwazylem ze nie zwalnia, a jechal co
            najmniej 90. na skrzyzowaniu zaliczyl mala stluczke i wjechal w nas. zdazylismy
            uskoczyc (kilkadziesiat centymetrow) za wyjatkiem jednej Pani. przewiozl ja na
            masce ok 20 metrow, byla cala pokrwawiona i poturbowana, jej stopa byla
            skrecona pod katem prostym a w oczach miala potworny bol. nic nie kojarzyla,
            nie wiem czy przezyla ten wypadek. ludzie jezeli widzieliscie kiedys wypadek,
            macie w rodzinie kogos kto byl jego ofiara lub tez chcecie sie po prostu czuc
            bezpiecznie - zmienmy cos. zmusmy policje do pilnowania. przeciez to takie
            proste - wyznaczy czesc kasy z mandatow przeznaczyc bezposrednio na premie do
            pensji. od budzetu premii nalezy odejmowac kwoty ustalone za kazdy wypadek,
            smierc czy inwalidztwo. od razu zaczeliby pilnowac. zmusmy naszych politykow do
            sfinalizowania budowy obwodnicy itd. ktos wchodzi?
      • Gość: big mac Re: Chamstwo Warszawskich kierowców IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.01, 17:47
        Wbrew pozorom to, że Warszawa jest zatłoczona powoduje zmiejszenie chamstwa.
        Ludzie się uczą, że cwaniactwem nie pojedzie się szybciej a można i wolniej. Po
        prostu wszyscy stoją i tyle. Mnie coraz częściej zdarza się,że inni pozwalają
        się włączyć do ruchu czy ustępują drogi. Zawsze jednak będą tacy, dla których
        kultura to obce słowo. Po prostu trzeba się z tym pogodzić bo szkoda nerwów.
        • Gość: Kuba Re: Chamstwo Warszawskich kierowców IP: *.pool.mediaWays.net 22.05.01, 22:37
          Gość portalu: big mac napisał(a):

          > Wbrew pozorom to, że Warszawa jest zatłoczona powoduje zmiejszenie chamstwa.
          > Ludzie się uczą, że cwaniactwem nie pojedzie się szybciej a można i wolniej. Po
          >
          > prostu wszyscy stoją i tyle. Mnie coraz częściej zdarza się,że inni pozwalają
          > się włączyć do ruchu czy ustępują drogi. Zawsze jednak będą tacy, dla których
          > kultura to obce słowo. Po prostu trzeba się z tym pogodzić bo szkoda nerwów.

          Blad!! Nie godzic sie.Spisac numer i zakablowac.Zalac policje skargami,niech
          bedzie nawet i 100 tysiecy.A policja,ta warszawska ? Mieszkam w RFN i duzo mozna
          by zlego powiedziec o tut.kierowcach,zwlaszcza na autostradach.Ale - w miastach
          pomaga jeden drugiemu na prostej zasadzie,ja tobie dzis a ty mi jutro lub nawet
          za pare minut.Pieszy,nie tylko na pasach - JEST SWIETY!! Policja
          grzeczna,przyjacielska,NIE CZEPIA SIE DUPERELI i cholernie stanowcza! Nie
          podskoczysz a zdjecie z radaru za zaliczeniem pocztowym drogie i dobrze jak prawa
          jazdy nie zabiora.Mam rodzine w Warszawie i odwiedzam - z zimnym potem na mokrej
          koszuli - stary kraj samochodem.Tylu kamikadze nie widzialem gdzie indziej,moze
          w krajach arabskich... tyle niezyczliwosci calkiem bezinteresownej.Powiedzial mi
          znajomy psycholog,ze czlowiek tak prowadzi samochod jak mysli ! Czy ci ludzie w
          Polsce za kierownicami rzeczywiscie mysla ? No.. rzecz jasna,nie generalizuje.Ale
          statystyka wypadkow w RP jest bezlitosna.A policja ? Ta WYPRZEDZA na pasach
          m.inn. w Warszawie.Czerwiec ub.roku,niedaleko skrzyzowania Jana Pawla II i
          al.Solidarnosci,ok poludnia,stanalem by przepuscic kobiete z wozkiem dzieciecym.I
          co ? Bylbym mimowolnym morderca bo sprowokowalem ja do przejscia podczas gdy VW -
          Bus policyjny szurnal obok pelnym gazem - w akcji nie byl.Dobrego samopoczucia
          strozom porzadku na polskich drogach zycze.I ich przelozonym tez!
      • Gość: Obi Re: Chamstwo Warszawskich kierowców IP: 10.129.194.* / *.acn.pl 23.05.01, 00:27
        Nieprawda. W chamstwie z warszawskimi kierowcami zdecydowanie wygrywają
        krakowscy. W Krakowie na porządku dziennym są zachowania, które u nas jednak
        nie mieszczą się w głowie. Wiem coś o tym, bo mieszkałem tam przez rok, jeszcze
        jako niezmotoryzowany. Nikt się nie zatrzyma przed pasami, kiedy pieszy
        przechodzi przez jezdnię. Wszyscy przejadą mu po stopach, jeśli nie ucieknie.
        Mało tego. W Krakowie jest wiele przystanków tramwajowych oddzielonych jezdnią
        od chodnika (jak u nas przed tunelem pod placem zamkowym czy na Płockiej).
        Kiedy na przystanku stoi tramwaj, kierowcy się nie zatrzymują (choć nakazują im
        to przepisy), tylko lawirują między wysiadającymi i wsiadającymi pieszymi.
        Horror! Często przy tym trąbią i wygrażają. Uważam, że w Warszawa mogłaby uczyć
        krakowskich kierowców kultury.
        • Gość: big mac Re: Chamstwo Warszawskich kierowców IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.01, 10:16
          Niestety to prawda. To, że jeszcze żyję zawdzięczam szybkiej ucieczce z
          przejscia dla pieszych w Krakowie. Nie dość, że popełniłem lokalne przestępstwo
          decydując się przejść przez jezdnię na pasach to jeszcze zauważyłem, że
          nadjeżdzający samochód-taksówka nie tylko nie zwalnia(kierowca nawet nie zdjął
          nogi z gazu)ale przyspiesza!!!. Gdy dojehcał do mnie to jeszcze mnie zbluzgał
          słowami nie nadającymi się do powtórzenia.
          • Gość: Kuba Re: Chamstwo Warszawskich kierowców IP: *.pool.mediaWays.net 23.05.01, 17:32
            A ty co,Big Mac - uszy po sobie,nie? A gdybys Burka z krakowskiej Taxi zawlokl
            na policje albo madrze go opisal w skardze (swiadek nawet "lewy" inclusive) to
            ten potencjalny morderca za kolkiem mialby co najmniej jeden dzien roboczy
            stracony.W RFN ludzie nie boja sie radarow ale niejeden zaplacilby i 2000
            marek,byle tylko nie stracic prawa jazdy bodaj na miesiac.Ta utrata oznacza
            bowiem czesto i utrate pracy bo komunikacja tu dobra ale niestety nie wszedzie
            dociera a bez samochodu... Polskie nieszczescie polega na tym,ze ludzie albo sa
            zastraszeni przez rozmaitej masci gowniarzy albo machaja reka i dalej ...
            wszystko po staremu.A moze byc inaczej: przyklad z tut.zycia - moj kolega z
            Hamburga otrzymal tego rodzaju pisemko z policji,ze oto w dniu takim a
            takim,przy zielonym swietle skrecil w prawo i tym samym zmusil kobiete z
            dzieckiem do gwaltownego cofniecia sie z przejscia. I dalej - prosi sie go wiec
            o wyjasnienie powyzszego zdarzenia ale jesli uznaje swoja wine,prosi sie go
            zarazem o zaplacenie karnych 130 DM z jednoczesnym wpisem 2 karnych punktow do
            rejestru federalnego we Flensburgu.A wszystko tonem jak najuprzejmiejszym!!
            Efekt - kolega potulnie zaplacil,chociaz byl przekonany,ze nikt incydentu (
            drobnego pozornie a nagminnego np. w Polsce ) nie zauwazyl.
            Nie dajcie sie zmotoryzowanemu chamstwu,bo was zaleje a ich bardziej
            rozzuchwali.
            Pozdrawienia Big Mac.

        • Gość: Ed Re: Chamstwo Krakowskich IP: 157.25.130.* 23.05.01, 14:28
          O tak, prawada też mieszkałem w Krakowie długie lata i aż mnie korciło, żeby
          wysiadać gościom na dach samochodu.
          Dodatkowo, żeby było śmieszniej, to choć i Warszawscy kierowcy autobusów bywają
          niemili, to jak tutaj biegnę za autobusem to z reguły poczekają, w Krakowie
          tacy należeli do rzadkości.
          Ed
    • Gość: f Re: z tym chamstwem to przesada IP: 212.160.114.* 23.05.01, 22:48
      Tak naprawde warszawiacy jezdza dosc pierdolowato (ale
      niech lepiej tak zostanie).
      Znacznie agresywniej jezdzi sie w Hiszpani, Wloszech
      czy np w Paryzu.
      Warszawiacy nie sa bardziej chamscy niz inni polscy
      kierowcy, wrecz przeciwnie; jesli np jestes
      autostopowiczem to na 95% samochod ktory cie zabierza
      bedzie z warszawska rejestracja. To samo dotyczy np.
      przepuszczania pieszych na pasach.

      Zeby nie bylo slodko to nie twierdze - jest dosc
      kiepawo; cwaniactwo jest dosc duze i po czesci tego
      cwaniactwa ucza pierdoly na drodze ktorzy maja
      problemy z ruszaniem na swiatlach, ci trzymajacy 100
      metrowe odstepy, ci ktorzy maja problem z podjeciem
      decyzji kiedy zmienic pas...
      • Gość: Tweed Re: z tym chamstwem to przesada IP: *.grey.com.pl 24.05.01, 14:16
        Gość portalu: f napisał(a):

        > Tak naprawde warszawiacy jezdza dosc pierdolowato (ale
        > niech lepiej tak zostanie).
        > Znacznie agresywniej jezdzi sie w Hiszpani, Wloszech
        > czy np w Paryzu.
        > Warszawiacy nie sa bardziej chamscy niz inni polscy
        > kierowcy, wrecz przeciwnie; jesli np jestes
        > autostopowiczem to na 95% samochod ktory cie zabierza
        > bedzie z warszawska rejestracja. To samo dotyczy np.
        > przepuszczania pieszych na pasach.
        >
        > Zeby nie bylo slodko to nie twierdze - jest dosc
        > kiepawo; cwaniactwo jest dosc duze i po czesci tego
        > cwaniactwa ucza pierdoly na drodze ktorzy maja
        > problemy z ruszaniem na swiatlach, ci trzymajacy 100
        > metrowe odstepy, ci ktorzy maja problem z podjeciem
        > decyzji kiedy zmienic pas...

        I ci, ktorzy wloka sie 60, zamiast jechac 120 i ci, ktorzy potrafia zrobic dla kogos miejsce, zamiast bezwzglednie
        egzekwowac swoje pierwszenstwo i ci, ktorzy tamuja ruch zatrzymujac sie przed przejsciem dla pieszych i ci, ktorzy
        hamuja na pomaranczowym, zamiast jeszcze przejechac, i ci, ktorzy chcac skrecic np. w lewo stoja na lewym pasie
        w korku zamiast skrecic ze srodkowego, albo z prawego i ci, ktorzy zamiast siedziec komus na ogonie i poganiac go
        klaksonem i swiatlami jada za nim spokojnie w bezpiecznej odleglosci...

        • Gość: Sloggi Re: z tym chamstwem to przesada IP: *.man.polbox.pl 24.05.01, 14:21
          I dlatego opłaty za parkowanie w Centrum powinny być maxymalnie wysokie.
        • Gość: Tweed Re: z tym chamstwem to przesada IP: *.grey.com.pl 24.05.01, 15:22
          Gość portalu: Tweed napisał(a):

          > Gość portalu: f napisał(a):
          >
          > > Tak naprawde warszawiacy jezdza dosc pierdolowato (ale
          > > niech lepiej tak zostanie).
          > > Znacznie agresywniej jezdzi sie w Hiszpani, Wloszech
          > > czy np w Paryzu.
          > > Warszawiacy nie sa bardziej chamscy niz inni polscy
          > > kierowcy, wrecz przeciwnie; jesli np jestes
          > > autostopowiczem to na 95% samochod ktory cie zabierza
          > > bedzie z warszawska rejestracja. To samo dotyczy np.
          > > przepuszczania pieszych na pasach.
          > >
          > > Zeby nie bylo slodko to nie twierdze - jest dosc
          > > kiepawo; cwaniactwo jest dosc duze i po czesci tego
          > > cwaniactwa ucza pierdoly na drodze ktorzy maja
          > > problemy z ruszaniem na swiatlach, ci trzymajacy 100
          > > metrowe odstepy, ci ktorzy maja problem z podjeciem
          > > decyzji kiedy zmienic pas...
          >
          > I ci, ktorzy wloka sie 60, zamiast jechac 120 i ci, ktorzy potrafia zrobic dla
          > kogos miejsce, zamiast bezwzglednie
          > egzekwowac swoje pierwszenstwo i ci, ktorzy tamuja ruch zatrzymujac sie przed p
          > rzejsciem dla pieszych i ci, ktorzy
          > hamuja na pomaranczowym, zamiast jeszcze przejechac, i ci, ktorzy chcac skrecic
          > np. w lewo stoja na lewym pasie
          > w korku zamiast skrecic ze srodkowego, albo z prawego i ci, ktorzy zamiast sied
          > ziec komus na ogonie i poganiac go
          > klaksonem i swiatlami jada za nim spokojnie w bezpiecznej odleglosci...
          > Acha, i jeszcze ci, ktorzy blokuja droge stojac w korku, zamiast po prostu przejechac po chodniku, albo po trawniku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka