Gość: Jarecki
IP: 195.94.196.*
15.05.01, 09:19
DZisiaj jeden zawodnik mało nie zepchnął mnie z drogi (na Al KEN) bo skończył
mu się pas i musiał się wepchnąć, a parę minut potem jakiś palant na ul
Orzyckiej zajechał mi droge wyjeżdzając z ulicy podporządkowanej a potem
jeszcze na skrzyżowaniu wysiadł, podszedł do mnie i zaczął mi wygrażać przez
szybę twierdząć że będę miał problemy. No nie wiem ja nie mam problemu, nie
pochodzę z Warszawki i tam gdzie się urodziłem to jak ktoś zajeżdża drogę to
nie szyka swoich racji krzykiem i pięściami - CO SADZICIE O TYM, CZY MACIE NT
JAKIEŚ DOŚWIADCZENIA??