Dodaj do ulubionych

Prasa - łączniki promieniowe obwodnic i wylotówki

27.10.07, 11:49
Wątek poświęcony doniesieniom na temat
połączeń promieniowych pomiędzy obwodnicami
i dróg wyotowych z miasta nie będących trasami ekspresowymi
głównie chodzi o obecne istniejące w Warszawie drogi krajowe i odcinki dróg wojewódzkich położonych na terenie Warszawy.

np. ul. Modlińska i obwodnica Jabłonny (DK61)
ul. Puławska, ul. Czerniakowska, ul. Połczyńskia
ul. Radzymińska, ul. Górczewska, Trakt Brzeski itp.
-----------------------------------------------------------
Informacje dot. tras ekspresowych w Warszawskim węźle drgowym i obwodnicy ekspresowej Warszawy należy umieszczać w tym wątku
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23704&w=69982315
Informacje dot.:
- obwodnicy miejskiej
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23704&w=70209766
- obwodnicy śródmiejskiej
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23704&w=70510007
Informacje o drogach wojewódzkich położonych poza obszarem administracyjnym Warszawy ale ważnych dla całej aglomeracji należy umieszczać tutaj.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23704&w=70737013
Obserwuj wątek
    • tomkrt Rp: "Stop" dla szerszej Modlińskiej 27.10.07, 11:52
      "Stop" dla szerszej Modlińskiej
      Konrad Majszyk 27-10-2007, ostatnia aktualizacja 27-10-2007 02:13
      www.rp.pl/artykul/65399.html
      Powstająca jezdnia Modlińskiej urywa się w leśnym zagajniku. Właściciele trzech działek ośmieszają urzędników, nie odbierając pism z nakazem opuszczenia terenu. Zanim na budowę wjadą buldożery, do akcji wkroczą policjanci i egzekutor

      Na Modlińskiej między granicą miasta a ul. Aluzyjną rośnie dziki lasek i działa autokomis. W tym miejscu już dawno powinna być nowa jezdnia. Nie ma, bo urzędnicy nie potrafią przejąć terenu. Zastosowanie specustawy, która miała uniemożliwić blokowanie inwestycji, na razie nie pomogło. Jej twórcy nie przewidzieli bowiem najprostszych tricków właścicieli ziemi.

      Listonosz, chować się

      – Nie odbierają listów poleconych z nakazem natychmiastowego opuszczenia terenu – mówi poirytowany wicedyrektor Zarządu Dróg Miejskich Mirosław Kazubek. – Z punktu widzenia sądu pisma nie zostały więc skutecznie dostarczone. Na spornym odcinku prace zostały wstrzymane – przyznaje. A inwestycja za 45 mln zł utknęła w lesie.

      Urzędnicy wojewody odpowiedzialni za przejęcie terenu muszą odczekać dwa tygodnie. I jeszcze raz wysłać listy. Jeśli listonoszowi nie uda się zaskoczyć adresatów, pisma trzeba wywiesić na dwa tygodnie w miejscu publicznym.

      Drogowcy przygotowują się już do zajęcia terenu siłą – w asyście uzbrojonych policjantów. Niezadowoleni z zaproponowanych wycen gruntów właściciele mogą następnie procesować się o odszkodowanie. Ale ich działanie nie wstrzyma już budowy tak potrzebnej drogi.

      – Wcześniej muszą jednak minąć kolejne przewidziane procedurami terminy, a Urząd Wojewódzki wyznaczyć egzekutora. To będzie trwało tygodniami, a zima za pasem – niecierpliwi się Kazubek.

      W ostatnich dniach wielokrotnie odwiedzał budowę i bezskutecznie próbował porozmawiać z właścicielami. Tymczasem poszerzenie ostatniego wąskiego odcinka Modlińskiej – znajduje się tam po jednym pasie w każdą stronę – ma pierwszorzędne znaczenie dla inwestycji prowadzonej 100 metrów dalej. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad kończy tu budowę liczącej 3,7 km obwodnicy Jabłonny, do której dochodzi Modlińska. Łączny koszt wykupów ziemi i budowy obwodnicy sięgnie 63 mln zł. Kontrakt realizuje ten sam wykonawca co na Modlińskiej, czyli WPRD.

      „Nie, bo nie” w Jabłonnie

      Prace przy obwodnicy ruszyły w tym roku, ale wcześniej GDDKiA przez rok zmagała się z wywłaszczaniem upartych mieszkańców. Nie obyło się bez wizyt w asyście policji, a także gróźb wobec urzędników.Dla obwodnicy Jabłonny „nie, bo nie” mówiły np. trzy rodziny z domu obok trasy. Urzędnicy kompletnie pogubili się przy ustalaniu współwłaścicieli budynku. Kiedy lokale zastępcze były gotowe... dwie z trzech rodzin wbrew wcześniejszym ustaleniom znowu odmówiły opuszczenia domu.

      – Co tam się działo, to się w głowie nie mieści – wzdycha szef GDDKiA na Mazowszu Wojciech Dąbrowski. – ZDM ma na Modlińskiej podobny problem, mimo że działa już według nowej ustawy. Zamiast budować, muszą się martwić o to, czy będą mieli gdzie.

      Według Małgorzaty Tarnowskiej z GDDKiA ostatnie uzgodnienia z właścicielami działek przewidzianych pod obwodnicę sfinalizowano dwa tygodnie temu. Na skończenie trasy drogowcy mają czas do stycznia.

      – Roboty są bardzo zaawansowane. Ruch skierujemy obwodnicą pewnie już w grudniu – obiecuje Dąbrowski.Dzięki dwóm inwestycjom – obwodnicy Jabłonny i szerszej Modlińskiej – kierowcy mieli zyskać wygodny przejazd od mostu Grota aż do Legionowa. Niewiele z tego wyjdzie, bo po zjeździe z obwodnicy kierowcy utkną w wąskim gardle na Modlińskiej. Kiedy ZDM skończy jej poszerzanie, nie wiadomo. Kazubek nie chce podawać dat, dopóki nie wprowadzi wykonawcy na sporne działki.
      Źródło : Rzeczpospolita

      "108 mln zł - tyle będą kosztowały budowa obwodnicy Jabłonny i poszerzenie Modlińskiej "
    • rubeus Polska - Trasa na Gdańsk przez Łomianki 06.11.07, 14:58
      Trasa na Gdańsk przez Łomianki
      Piotr Olechno05.11.2007, aktualizacja: 05.11.2007, 23:08

      Wylotówka wywołuje emocje w Łomiankach. Wojewoda żąda referendum w
      tej sprawie.

      Rada Miejska Łomianek zaskarży do Wojewódzkiego Sądu
      Administracyjnego decyzję wojewody Jacka Sasina. Na początku
      października unieważnił on uchwałę rady, która zdecydowała nie
      przeprowadzać w Łomiankach referendum w sprawie przebiegu wylotówki
      z Warszawy na Gdańsk.

      Emocje wzbudzają dwa warianty trasy, które mają przecinać okolice
      Łomianek. Jeden prowadzi wzdłuż Wisły, a drugi przy Kampinoskim
      Parku Narodowym. Przeprowadzenia referendum chciała część
      mieszkańców zorganizowana w dwa lokalne stowarzyszenia. Pomysł
      wspierali niektórzy miejscowi politycy, jak były burmistrz Łomianek
      Łucjan Sokołowski, związany z PiS radny powiatu warszawskiego
      zachodniego Jan Grądzki oraz wojewoda mazowiecki. - Mieszkańcy mają
      prawo wypowiedzieć się, czy chcą mieć drogę ekspresową obok swoich
      domów. A samorząd powinien ich wysłuchać - przekonuje wojewoda Jacek
      Sasin.

      Władze Łomianek awanturę o wylotówkę uważają za sprawę czysto
      polityczną. - Większość mieszkańców popiera stary wariant drogi.
      Burzę rozpętali politycy związani z PiS, a także europoseł z
      Samoobrony Marek Czarnecki i były wicepremier Roman Giertych.
      Forsują poprowadzenie ekspresówki wzdłuż Wisły, bo sami mieszkają
      przy trasie wyznaczonej przez drogowców - twierdzi jeden z radnych
      gminy.

      Dlaczego rada nie zgodziła się na referendum?
      - Bo jego przeprowadzenie byłoby niezgodne z prawem - odpowiada
      Piotr Rusiecki, radny Łomianek. - Zdecydowały o tym opinie
      prawników. Wyznaczanie trasy drogi krajowej nie leży w kompetencjach
      władz gminy, tym samym nie może być przedmiotem lokalnego
      referendum - tłumaczy.

      Rada uważa, że wojewoda unieważnił jej uchwałę bezprawnie. W
      Łomiankach spór o to, którędy poprowadzić trasę gdańską, toczy się
      od kilku lat. Drogowcy z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i
      Autostrad, władze Łomianek i ekolodzy wskazują wariant drogi
      planowany od 30 lat, wyznaczony pomiędzy Łomiankami a parkiem
      kampinoskim.

      Część mieszkańców chce, żeby droga pobiegła wałem przeciwpowodziowym
      wzdłuż Wisły. Dwa stowarzyszenia z Łomianek utrzymują, że trasa
      zwana nadwiślańską byłaby lepsza. - Analizy, które zleciliśmy, mówią
      jasno. Trasa wzdłuż Wisły nie utrudniłaby dostępu do parku
      kampinoskiego i wzmocniłaby wał przeciwpowodziowy, co ochroniłoby
      Łomianki przed zalaniem - twierdzi Bronisław Kondratowicz z zarządu
      Stowarzyszenia Ochrony przed Powodzią i Zagrożeniami Komunikacyjnymi.

      Ten ostatni argument obaliła firma DHV, której zbadanie wszystkich
      wariantów drogi zleciła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i
      Autostrad. Za szkodliwą trasę wzdłuż Wisły uznają też ekolodzy -
      droga przecięłaby dwa rezerwaty chroniące ptaki i cenny obszar
      Natura 2000. Przeciwni powstaniu trasy nadwiślańskiej są też
      mieszkańcy m.in. Burakowa i Czosnowa.

      Nawet dyrekcja Kampinoskiego Parku Narodowego woli trasę na skraju
      puszczy, bo przetnie ona obszar mniej cenny przyrodniczo, a drogowcy
      dodają , że jest najlepsza ze względów komunikacyjnych.

      Jedno referendum w tej sprawie odbyło się już w listopadzie
      ubiegłego roku i okazało się nieważne, bo nie wzięła w nim udziału
      wymagana liczba mieszkańców. O ostatecznym przebiegu trasy ma
      zdecydować wojewoda mazowiecki. Obecny, Jacek Sasin, próbując
      uniknąć konfliktów, poparł swego czasu oba warianty drogi. Teraz
      czeka na opinię ministra środowiska. - To on określi, która z
      proponowanych tras jest lepsza i mniej ingeruje w środowisko -
      zapowiada Piotr Borowiec z biura prasowego wojewody.

      Wylotówka na Gdańsk ma przeciąć Bemowo, ominąć Chomiczówkę i Wólkę
      Węglową. Przed mistrzostwami Euro 2012 ma powstać przynajmniej
      odcinek z Warszawy do Płońska.
    • rubeus Polska - Trakt Lubelski czeka wielka przebudowa 25.11.07, 16:29
      Polska 20.11.2007

      "Trakt Lubelski czeka wielka przebudowa

      Jeśli urzędnicy nie skoordynują remontów, korki utrudnią wjazd do miasta

      ► Dopiero za7 lat dojedziemy szybciej] do Otwocka
      ►Poszerzony zostanie Wał Miedzeszyński

      Tomasz Czukiewski

      Jeszcze w tym roku ruszą prace nad przebudową dróg, którymi mieszkańcy południowych i wschodnich dzielnic bez problemu dojadą do centrum stolicy.
      W przyszłym roku ZDM rozpocznie modernizacje Traktu Lubelskiego od ul. Płowieckiej do Wału Miedzeszyńskiego. Jednocześnie powstają plany poszerzenia Wału Miedzeszyńskiego od skrzyżowania z Traktem ZDM chce skoordynować remont tych dwóch dróg
      Trakt Lubelski uzyska charakter drogi miejskiej, Jego przebudowa ma kosztować ok. 30 mln zł. - Pojawią się chodniki, których teraz tam nie ma, ścieżki rowerowe i zatoki dla przystanków autobusowych - tłumaczy Urszula Nelken, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich. Drogowcy muszą też zaprojektować budowę zbiorników wodnych odprowadzających deszczówkę z ulicy. Dotychczas w okolicy Traktu Lubelskiego nie było kanalizacji.
      Przebudowa Traktu Lubelskiego została podzielona na trzy etapy Jako pierwszy budowany będzie odcinek od ul Płowieckiej do ul Lucerny. Na skrzyżowaniu z Lucerny pojawią się rondo i sygnalizacja świetlna. -Prace w tym miejscu powinny ruszyć już wiosną- mówi Urszula Nelken. Po zakończeniu tego etapu drogowcy zabiorą się do budowy odcinka od ul. Lucerny do ul. Zwoleńskiej. Na skrzyżowaniu Zwoleńskiej z Traktem Lubelskim tez powstanie rondo Odcinkiem od skrzyżowania traktu ze Zwoleńską do Wału Miedzeszyńskiego drogowcy zajmą się na końcu. ZDM chce przebudować i poszerzyć Wał Miedzeszyński w okolicach Józefowa, gdzie będzie przebiegała trasa Południowej Obwodnicy Warszawy. Na skrzyżowaniu Wału i obwodnicy powstanie dwupoziomowy, niemalże autostradowy, węzeł. Przebudowa Wału będzie kosztować 80 mln zł, z czego większość pochłonie budowa krzyżówki z obwodnicą.
      O tym, jak bardzo potrzebne są przebudowa i poszerzenie Wału Miedzeszyńskiego w stronę Józefowa i Otwocka, Świadczą codzienne korki na tej trasie. Wielu okolicznych mieszkańców zostawia samochody w garażu i podróżuje zapchaną kolejką, żeby nie tracić czasu w kilometrowym korku
      Jednak sama przebudowa Traktu Lubelskiego i Wału Miedzeszyńskiego, nie poprawi sytuacji. Niezbędna jest budowa Południowej Obwodnicy Warszawy oraz mostu Południowego. Dopiero kiedy powstaną obwodnica i most, mieszkańcy Józefowa i Otwocka dojadą do dowolnego punktu stolicy bez potrzeby przebijania się przez środek miasta. Tymczasem, choć ZDM spieszy się z inwestycjami, z modernizacją Wału Miedzeszyńskiego musi poczekać, aż powstaną plany budowy Południowej Obwodnicy Warszawy. I tu zaczynają się schody.
      Nic wiadomo dokładnie, kiedy powstanie obwodnica. Za jej budowę odpowiedzialna jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Według harmonogramu prac budowa podzielona jest na dwa etapy i powinna zakończyć się w 2014 r. Budowa pierwszego odcinka, od ul Puławskiej do węzła Konotopa, miała rozpocząć się już rok temu. Tymczasem do dzisiaj nie ma jeszcze pozwolenia na budowę.
      GDDKIA nie potrafi wybrać ostatecznego wariantu tej trasy w okolicach lotniska Okęcie. Drugi odcinek obwodnicy, który krzyżuje się z Wałem Miedzeszyńskim w okolicy Józefowa, ma powstać dopiero po 2012 r. Urzędnicy z GDDKiA otwarcie przyznają, że o tym nie myślą. Mają jeszcze czas.
      Z budową obwodnicy od ul Puławskiej przez Wał Miedzeszyński do trasy w kierunku Lublina może być jeszcze więcej problemów. Będzie to duże wyzwanie dla projektantów i firmy, która wygra przetarg na budowę.
      - Można się spodziewać astronomicznych kosztów, ponieważ trasa tego etapu będzie przebiegać przez silnie zurbanizowany teren Ursynowa - uważa Jan Jakiel, prezes Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji.
      Przebudowę Wału Miedzeszynskiego ZDM w harmonogramie prac też przewidział dopiero na rok 2014
      Ta data wydaje się odległa, ale jeśli ZDM i GDDKiA nie skoordynują swoich inwestycji, mogą pojawić się problemy takie jak na wiadukcie przy ul Poleczki. Tam GDDKiA wyprzedziła ZDM. Wybudowała nad torami wiadukt, który znacznie ułatwiłby dojazd z Ursynowa do lotniska. ZDM nie wyremontował jednak na czas prowadzącej do wiaduktu ul. Poleczki"
      • tomkrt Żw: Kierowcy chcą obwodnicy 10.12.07, 13:44
        Kierowcy chcą obwodnicy
        autor: TOM, mk, 2007-12-09, Ostatnia aktualizacja: 2007-12-09
        www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?news_cat_id=245&news_id=175386&layout=1&page=text&place=Lead01
        Droga omijająca Jabłonną jest już niemal gotowa, ale na otwarcie jeszcze poczekamy. Od kilku tygodni kierowcy stojący w korkach oglądają zza okien aut równą jak stół jezdnię obwodnicy i migającą sygnalizację świetlną. I się złoszczą. – Już 15 grudnia otworzymy trasę – pocieszają ich drogowcy.

        – Jak długo to jeszcze będzie trwało? – pyta Marek Roszkowski, codziennie dojeżdżający do Warszawy ze Skierd. – Przecież wszystko jest już gotowe!

        Ekrany czekają na ustawienie
        Na nowej drodze z Warszawy, która szerokim łukiem omija Jabłonną, stoją już bariery energochłonne i sygnalizacja świetlna, na jezdni są wymalowane znaki. Kierowcy się niecierpliwią, bo wyjazd z miasta w tym kierunku to ciągle koszmar. Ulica Modlińska zwęża się kilkaset metrów przed granicą miasta i auta, które jechały trzema pasami ruchu, muszą się ścisnąć na jednym, a potem jeszcze w żółwim tempie jechać przez Jabłonną.

        Z kolei w kierunku Warszawy najpierw trzeba pokonać skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną i też niemal zawsze stoi się w korku. Dodatkowo Zarząd Dróg Miejskich grzebie się z poszerzeniem ostatniego wąskiego kawałka Modlińskiej (koniec prac wiosną).

        – Żeby do Warszawy dojechać bez korków, trzeba wyjechać o 6.30 – złości się Marek Roszkowski. – To, co teraz widzą kierowcy jadący tą trasą, to jeszcze niecała inwestycja – wyjaśnia Małgorzata Tarnawska, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Ale zostało już niewiele, m.in. trzeba ustawić ekrany dźwiękochłonne i przebudować ronda na skrzyżowaniach ze starą drogą – zapewnia.

        W Jabłonnej po staremu
        Po 15 grudnia wreszcie pojadą nową obwodnicą. Mieszkańcy osiedli leżących dokoła Jabłonny liczą, że wtedy dojazd do Warszawy będzie łatwiejszy również dla nich. - Gdy będzie obwodnica, drogowcy powinni przestawić światła na skrzyżowaniu w Jabłonnej – uważa Jakub Maliszewski z Chotomowa. – Teraz pierwszeństwo mają auta jadące do Legionowa, ale później ważniejsza powinna być trasa na Nowy Dwór Mazowiecki.

        Nasz czytelnik ma rację. Jednak proste, wydawałoby się, przełączenie systemu może potrwać... ponad rok. Wszystko przez procedury. Po podłączeniu obwodnicy stara ulica stanie się drogą gminną, natomiast trasa z Nowego Dworu do skrzyżowania to droga wojewódzka nr 630. - Spodziewamy się, że ruch znacząco się zmniejszy – mówi Michał Smoliński z urzędu gminy Jabłonna.

        – Chcemy z Mazowieckim Zarządem Dróg Wojewódzkich i GDDKiA zastanowić się, jak poprawić przejazd. – To nie będzie takie proste – studzi jego zapał Agnieszka Serdeńska z MZDW. – W przyszłości zapewne przejmiemy tę drogę, ale to może potrwać ponad rok.
        • tomkrt Z obwodnicy Jabłonny wprost w wąskie gardło 18.12.07, 00:42
          Z obwodnicy Jabłonny wprost w wąskie gardło
          Krzysztof Śmietana
          2007-12-17, ostatnia aktualizacja 2007-12-17 23:33
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4772674.html
          We wtorek ma być otwarta obwodnica Jabłonny na ruchliwej trasie z Serocka i Legionowa do stolicy. Niestety, jeszcze przynajmniej przez pół roku pozostanie wąskie gardło na granicy Warszawy,bo opóźnia się poszerzanie ul. Modlińskiej.
          bi.gazeta.pl/im/0/4772/m4772490.jpg
          Najprawdopodobniej około południa kierowcy pojadą nową obwodnicą Jabłonny. Dwujezdniowa trasa o długości 3,7 km pozwoli przede wszystkim ominąć zakorkowane skrzyżowanie dróg z Legionowa i Nowego Dworu Mazowieckiego. - O godz. 10 zbierze się komisja, która oceni, czy można dopuścić trasę do ruchu - mówi Wojciech Dąbrowski, szef mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

          Wykonawcy pozostało jednak jeszcze trochę prac, m.in. przy połączeniu z obwodnicą starej drogi z Jabłonny. W dodatku kierowcy nie będą mogli na razie w pełni cieszyć się z nowej drogi zbudowanej za prawie 40 mln zł, bo utkną w korkach na granicy Warszawy.

          Wszystko przez to, że na drodze do centrum pozostanie bardzo wąski, kilkusetmetrowy odcinek ul. Modlińskiej od granicy miasta do ul. Aluzyjnej. Ratusz zwlekał z wykupem działek pod drugą jezdnię i w efekcie dopiero jesienią na plac robót wprowadzono wykonawcę - Warszawskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych, które budowało też obwodnicę Jabłonny. Co gorsza, wciąż nie może na dobre zacząć prac, bo kilku działek nie chcą opuścić ich dotychczasowi właściciele. - Odwołali się od decyzji wywłaszczeniowej. Wojewoda przygotowuje eksmisję, ale nie wiemy, kiedy do niej dojdzie - mówi Zdzisław Bożym z WPRD. Na razie firma zajmuje się przekładaniem instalacji podziemnych. Nie ma już jednak szans, by udało się poszerzyć Modlińską w planowanym terminie, czyli do końca maja przyszłego roku.

          Opóźniona przebudowa Modlińskiej to już kolejny przykład inwestycji, której Zarząd Dróg Miejskich nie potrafi zgrać z pracami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Do podobnej sytuacji doszło na Okęciu. GDDKiA zbudowała wiadukt ułatwiający połączenie lotniska z Ursynowem, ale ZDM nie zdążył z poszerzeniem prowadzącej do niego ul. Poleczki.

          Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
          • tomkrt Modlińska: drogowcy w autokomisie 09.01.08, 12:58
            Modlińska: drogowcy w autokomisie

            Konrad Majszyk 09-01-2008, ostatnia aktualizacja 09-01-2008 00:51
            www.rp.pl/artykul/82139.html
            W obecności egzekutora urzędnicy wojewody przejęli wczoraj jedną z trzech działek niezbędnych do poszerzenia ul. Modlińskiej, między granicą miasta i ul. Aluzyjną.

            To pierwszy przypadek wykorzystania na potrzeby miejskiej inwestycji tzw. rządowej specustawy ułatwiającej pozyskiwanie ziemi pod inwestycje drogowe. Wcześniej właściciele gruntów ośmieszali urzędników, np. nie odbierając listów poleconych z nakazem opuszczenia terenu (pisaliśmy o tym w „Rz” w październiku).

            Na razie drogowcy uzyskali prawa do jednej działki, na której stoi autokomis.

            – W ten sposób chcemy przejąć także dwie pozostałe – mówi wicedyrektor Zarządu Dróg Miejskich Mirosław Kazubek. – W marcu chcę wznowić prace budowlane – zapowiada.

            Roboty powinny zakończyć się latem. Na razie z trzypasmowej obwodnicy Jabłonny kierowcy zjeżdżają na jeden pas – do ul. Aluzyjnej. Budowana druga jezdnia urywa się w lesie (to jedna ze spornych działek). Koszt inwestycji to 45 mln zł.

            Dlaczego właściciele nie chcą odsprzedać terenu? Skarżą się, że urzędnicy wojewody zaniżyli wyceny nieruchomości. Teraz mogą nie zgodzić się na proponowane odszkodowanie i wystąpić do sądu o wyższe. Jednak ich pozwy nie zablokują już inwestycji.
            Źródło : Rzeczpospolita
            • tomkrt Re: Modlińska: drogowcy w autokomisie 09.01.08, 13:01
              Wreszcie specustawa drogowa została użyta.
              info na ten temat z TVP3 Warszawa jest tuatj

              pl.youtube.com/watch?v=J7lbPPbfZzY

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka