Dodaj do ulubionych

ona ja i ten trzeci

13.11.07, 21:53
Jestem w związku z pewną cudowną dziewczyną od roku. Nic nie zakłócałoby
mojego spokoju gdyby nie jeden fakt. Ona ma przyjaciela - takiego co to można
mu się wyżalić, z którym można pójść na piwo etc. Tylko że ja wiem że on jej
nie traktuje jako zwykłej przyjaciółki. Widzę jak się przy niej zachowuje, jak
na nią patrzy. Kiedyś będąc razem na mieście złapał ją za rękę i zaczął mówić
"Kochanie". Innym razem, gdy wyjechałem na kilka dni, Ona go odwiedziła a on
namawiał ją żeby została na noc. Ona wszystko stara się obracać się w żart
wykręca się, mówi ze nie chce mu sprawiać przykrości. Ale jest wiele jego
zachowań które ja widzę a które Ona bagatelizuje lub po prostu ich nie
dostrzega. Już wiele razy walczyłem z tym trzecim: prosiłem żeby się z nim nie
spotykała, tłumaczyłem, krzyczałem. Ale zawsze to negatywnie odbijało się na
naszym związku – wychodziło na to ze ją ograniczam, kontroluje. Kiedyś padł
pomyśl spotkania się razem we trójkę, aby niby wyleczyć mnie z mojej
chorobliwej zazdrości. Spotkanie o mało nie skończyło się ciężkim uszczerbkiem
na zdrowiu dla niego, gdyż nie mogłem znieść tych jego min, uśmieszków i
żarcików w jej stronę. Od tej pory staram ograniczać swoje z kontakty z nim,
co do końca nie jest możliwe z powodu łączących nas obowiązków służbowych. Co
mam robić? Co wy o tym myślicie? Z jednej strony nie chce krzywdzić osoby
którą kocham, nie chce jej w żadnym stopniu ograniczać, a z drugiej strony
cholera mnie trafia jak Ona jedzie do niego na kilka godzin, po czym opowiada
mi o czym rozmawiali, z czego się śmiali, co jedli i pili. Teraz właśnie
pojechała na pogaduszki, spaghetti a ja zupełnie nie wiem co mam robić. Jak Wy
zachowalibyście się w mojej sytuacji co mam robić ?
Obserwuj wątek
    • Gość: ritzy zaban. Mysle, ze powinienes rozbudzic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 23:07
      ukryty w sobie biseksualizm i zaczac tez sie zalecac
      do niego. Ona tej nowej sytuacji nie zniesie i
      przestanie, z zazdrosci, z nim sie widywac.
      • Gość: gość Re: Mysle, ze powinienes rozbudzic IP: *.icm.edu.pl 14.11.07, 00:53
        Powiedziałeś co wiedziałeś.
        Jeśli tylko na takie rady cię stać, to mógłbyś w ogóle nie pisać.

        Człowiek ma problem i chciał się z nim podzielić. Liczy na pomoc, a ty sobie
        żarty stroisz.
        • dorsai68 Re: Mysle, ze powinienes rozbudzic 14.11.07, 01:19
          A czego się spodziewałeś?
          To jest forum miejskie, a nie "Filipinki" czy innego "Bravo".
      • berserk75 Tego pana... 14.11.07, 11:25
        żona zdradza a Ty mordę drzesz baranie! ;-)
    • warzaw_bike_killerz Wzialbym czwarta do pary. 14.11.07, 08:40
      W kupie razniej. Na Twoim miejscu mialbym jakas back-up copy. Jestes w bardzo
      komfortowej sytuacji, trzeba tylko umiec z niej skorzystac! Schowajmy te
      banialuki o milosci i wiernosci az do smierci. Czlowiek, a w szczegolnosci facet
      z jajami nie jest stworzony do monogamistycznego zwiazku. Widac, Twoja kobieta
      to bardziej rozumie od Ciebie.
    • bystra_26 patrząc z boku 14.11.07, 10:03
      Według mnie To, co widzisz i odczuwasz wynika z poczucia zagrożenia
      Twojej roli w zyciu Twojej dziewczyny. Zastanów się, co jest
      przyczyna tych obaw?

      1. Twoja dziewczyna jest WOLNYM człowiekiem, a nie Twoją własnością.
      2. Ona ma potrzeby społeczne, których Ty jeden nie zaspokoisz, bo
      człowiek potrzebuje kręgu przyjaciół i znajomych.
      3. Związek musi się opierać na zaufaniu - jak nie potrafisz jej
      zaufać, że ten drugi to tylko przyjaciel, to daj sobie spokój z tym
      związkiem.
      4. To, że Twoja dziewczyna dobrze spędza czas z tym drugim wynika
      tez z tego, że go dłużej zna niż Ciebie, że wiedzą o sobie więcej.
      Taka jest kolej rzeczy. Ale skoro z nim poprzestała na przyjaźni, a
      z Tobą jest w związku, to nie powinienieś czuć się zagrożony, tylko
      dając jej przestrzeń wolności, rozwijać tę relację.
      • Gość: goja Re: patrząc z boku IP: 195.42.249.* 14.11.07, 10:20
        popieram,

        Nie wiem jak bym sie zachowywala gdyby moj facet mial taka
        przyjaciolke pewnie trudno byloby sie do tego przyzwyczaic ale z
        drugiej strony ja mam przyjaciela i nic absolutnie nic mnie z nim
        nie laczy oprocz przyjazni. Znamy sie juz 7 lat. Traktujemy sie jak
        rodzenstwo (nie mam brata) i tylko tyle.

        Tak, ze jesli Twoja dziewczyna zna go dlugo i nic do tej pory nie
        bylo to nie musisz sie obawiac. Jesli on jest zaangazowany to chyba
        jego klopot ze chce trwac w tym ukladzie gdzie ewentualny obiekt
        jego westchnien jest z innym facetem.

        Moze to pomoze Ci poczyc sie lepiej :)
    • radiomis skrocilem Twoj poscik.... 14.11.07, 11:32
      > Jestem w związku z pewną cudowną dziewczyną od roku. Ona ma
      przyjaciela. złapał ją za rękę i zaczął mówić "Kochanie". gdy
      wyjechałem na kilka dni, Ona go odwiedziła. prosiłem żeby się z nim
      nie > spotykała, tłumaczyłem, krzyczałem. Ale zawsze to negatywnie
      odbijało się na > naszym związku. Co > mam robić?

      coz... dylemat pantoflarza z rogami :)))
    • nautilus.pompilius Re: ona ja i ten trzeci 14.11.07, 12:31
      Gdybyś miał jaja, załatwiłbyś sprawę za pomocą sztyletu lub trucizny.
    • neuroup Re: ona ja i ten trzeci 14.11.07, 14:38
      Na początku chciałbym powiedzieć, że ci bardzo współczuje bo taka sytuacja jest
      nie fajna i najczęściej źle się to kończy. Żeby cię do końca nie załamywać to
      powiem ci, że ostatnio też miałem taką podobna sytuacje, wszystko się dobrze
      skończyło bo okazało się, że koleś jest przy mnie nikim. Nie mogę ci doradzić
      wynajęcie płatnego zabójcy bo takie rzeczy to tylko na amerykańskich filmach.
      Poradzę ci dwie inne rzeczy. Pierwsza to taka, żebyś zrobił sobie rachunek
      sumienia i co jest w tobie takiego, że ona nie widzi w tobie przyjaciela ani
      kompana do piwa. Może musisz coś w sobie zmienić.... Bo na pewno nie jest tak,
      że skoro jest tak dobrze to czemu tak źle. Po drugie pamiętaj, że jak ktoś ma
      się ku sobie to oni prędzej czy później się zejdą. Potrzecie weś go na męską
      rozmowę i powiedz jak sprawy wyglądają to pokaże, że traktujesz swoją drugą
      polówkę poważnie i ci zależy a ten koleś stosuje chwyty po niżej pasa bo nie ma
      czegoś takiego jak przyjaźń męską damska.
      A ostatnią rzeczą jaką bym ci poradził to zacznij szukać sobie jakiegoś backupu
      przecież krowie z pod ogona nie wypadłeś i też masz swoją godność.
      Pozdrawiam i życzę sukcesów.
      --
      Neuroup of Addict Labs
      gg:2055161
      email:neuroup@gazeta.pl
      www.lukaszslowak.com ==>homepage [some news]
    • Gość: he he he Re: ona ja i ten trzeci IP: *.chello.pl 14.11.07, 14:43
      bierz przyklad z tuska, tanie wina i niskie dziewczyny

      a grube też mają potrzeby
      • yavorius etam z tuska 14.11.07, 15:16
        Lepiej z Kaczyńskich. Jeden ma kota, drugi czarownicę ;D
        • Gość: he he he Re: jednak grube IP: *.chello.pl 14.11.07, 15:40
          ...bo myslałem że to twoją reakcja na tusze,

          ale żeby dobrze trafić to trzeba się mamusi przyjrzeć wpierw
    • 0ffka Re: ona ja i ten trzeci 14.11.07, 19:14
      Ten wątek nadaję się na forum Psychologia a nie Warszawa!
      Czyżby admini zasnęli?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka