Dodaj do ulubionych

Za krótka ława oskarżonych

IP: *.nus.edu.sg 01.12.07, 04:03
Tragedia, ale ja bym nie winil ratownika. To nie sytuacja w ktorej
ktos plynie i nagle zaslabniecie i schodzi na dno basenu a ratownik
pije kawke i tego nie widzi. Na malym basenie czlowiek caly czas
plywal pod woda, az w koncu przegial. Jakby ratownicy mieli
kazdego "cwiczacego na bezdechu" pilnowac to musieliby wlaczac
stoper przy kazdym zanurzeniu kazdego czlowieka, bo jeden bedzie
siedzial minute i nic, a drugi zaslabnie w tym samym czasie. a co do
7 minut. Watpie zeby ratownicy ogladali tylko jedna osobe. I jezeli
facet co chwila nurkowala to spojrzenie co jakis czas w jego strone
by mowilo "o, znowu nurkuje".
Zreszta ratownik mowil, ze nawet typa nie widzial na rewirze a ja mu
wierze.
Obserwuj wątek
    • Gość: abc Asekuracja kandydatów na nurków nie jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 07:14
      zadaniem dla ratownika!!! Facet robil sobie ekstremalne próby na
      bezdechu, a teraz rodzina ma pretensje.Ratownik ma pomóc plywającym
      na powierzchni(!!!) kiedy im się coś przytrafi.Trening nurków
      powinien być zorganizowany i przebiegać osobno!!!
      • Gość: aabbaa Re: Asekuracja kandydatów na nurków nie jest IP: 213.17.171.* 01.12.07, 08:42
        Zgadzam się. To straszne, że ten młody człowiek zginął. Ratownicy mają pomóc w
        zapewnieniu bezpieczeństwa na basenie, ale to nie zwalnia osób kapiących się z
        zachowania zdrowego rozsądku. A mały basen nie jest chyba odpowiednim miejscem
        do takiego treningu jak opisany w artykule.
        • Gość: astoreth Re: Asekuracja kandydatów na nurków nie jest IP: *.unused.derbynet.waw.pl 01.12.07, 09:02
          zgadzam się całkowicie,
          ogólnodostępny basen nie jest miejscem do sportów ekstermalnych- jeżeli już, to ratownik powinien był być o tym uprzedzony przez śp. delikwenta !!!!
          Skoro facet tego nie zrobił to znaczy że całą odpowiedzialność za skutki swich poczynań wziął na siebie!

          Podobna sytuacja już kiedyś była, kiedy z grupą innych dzieci na basenie pływało dziecko chore na padaczkę, dostało ataku i koniec!
          Zanim ratownik zorientował się , że meduza pływająca \na wodzie to nie zabawy dzieciaków... było za póżno.
          Z wodą nie ma żartów! Myśleć do cholery a nie zrzucać odpowiedzialność za swoją głupotę na innych!
          • Gość: Pływak Re: Asekuracja kandydatów na nurków nie jest IP: *.gprs.plus.pl 06.12.07, 22:18
            Nikt nie udowodnił że utopiony ćwiczył bezdech - a może poprostu
            przepłynął sie pod wodą , bywam na warszawiance tzw mały nasen jest
            płytki sredni 1,3 m i powinno tam byc 2-3 ratowników, tam pływają
            dzieci!!!! JAK TAM powtarzam JAK TAM można niezauważyć faceta przez
            7 minut? mam nadzieję ze ratownik zostanie skazany a także jego
            przełożony !!!! to skandal tam sa nasze dzieci a ten tyłka z ławki
            nie podniósł !!!!
            • arielat2 Re: Asekuracja kandydatów na nurków nie jest 07.12.07, 18:15
              Skąd masz informacje które podajesz Tu na forum nie ma słowa o ławce???
              Podajesz fakty o których tu nie było jeszcze mowy (ale była na rozprawie). Byłeś
              tam???
            • arielat2 Re: Asekuracja kandydatów na nurków nie jest 07.12.07, 18:27
              Nieświadomie poruszyłeś temat.
              Utopienie ma miejsce gdy zgon nastąpił przed dostaniem sie wody do dróg oddechowych.
    • Gość: kapitan druzyny na celowniku kolegów prawników IP: *.info 01.12.07, 09:24
      tragedia się stałą, ale mogło mu też pomóc towarzystwo choć jednej
      osoby. Przecież namówił tyle osób na nurkowanie. Gdzie byli koledzy
      z kancelarii? takie zrzucanie winy jest bezsensowne. Rzeczywsićie
      ekstremalne wyczyny wychodzą poza zakres standardowych zachowań na
      basenie i wtedy potrzebne są dodatkowe procedury. Taki trening
      powinien być przeprowadzony nawet z obecnoscia lekarza, trenera,
      fachowca! ale nie od paragrafów. Tearz pewnie ratownik jest pod
      niezłym obstrzałem kolegów prawników.
      • Gość: CZŁOWIEK Re: na celowniku kolegów prawników IP: *.gprs.plus.pl 06.12.07, 22:32
        facet poszedł popływac na basen przed pracą i nie musi zabierać ze
        sobą 10 prawników i 4 lekarzy - tam powinno być bezpiecznie i za to
        ratownicy biorą wynagrodzenie są szkoleni i to ich praca - ja mogę
        być w tym basenie i nie umieć pływać i powiniennem wierzyć ze jak
        coś mi sie stanie to ratownik mnie uratuje - sąd rostrzygnie czy
        ratownik zawinił a jeżeli tak to powinien zostac skazany
        • arielat2 Re: na celowniku kolegów prawników 07.12.07, 18:45
          Piszesz:
          ...być w tym basenie i nie umieć pływać i powinienem wierzyć ze jak coś mi sie
          stanie to ratownik mnie uratuje...
          Nic bardziej złudnego. Rozumiem, że jesteś osobą poczytalną. Nie umiesz pływać -
          nie pchaj się do wody a bynajmniej nie tam gdzie możesz stworzyć sytuację
          zagrożenia dla własnego życia. Musisz mieć świadomość, że nie umiesz pływać i
          ponosić odpowiedzialność za własne działania oraz za ich konsekwencje.
          ...uratuje mnie... pomyśl!!! co za płytki tok myślenia. Ratownik udzieli Ci
          pomocy lecz nie masz pewności, że Cię uratuje (życie masz tylko jedno i szanuj je).
          • Gość: Ojciec Re: na celowniku kolegów prawników IP: *.chello.pl 08.12.07, 22:09
            to po co ratownicy???
      • Gość: SKAZAĆ RATOWNIKA Re: na celowniku kolegów prawników IP: *.gprs.plus.pl 06.12.07, 22:37
        TEN FACET BYŁ RADCĄ PRAWNYM A NIE ADWOKATEM NA BASENIE BYŁO TRZECH
        RATOWNIKÓW W TYM JEDNA KOBIETA TO ONA TU WYPISUJE - DARIUSZ ZYCH BYŁ
        RADCĄ W JEDNEJ Z 5 NAJWIĘKSZYCH KANCELARII NA SWIECIE I BYŁ MAJĄC 33
        LATA DOSYĆ BOGATY ZEBY RODZINA MOGŁA UDOWODNIĆ CZY RATOWNIK BYŁ
        WINNY CZY NIE POZA TYM W KANCELARII PRAACUJE OK 100 NAJLEPSZYCH W
        TYM KRAJU PRAWNIKÓW I JEŻELI RATOWNIK ZAWINIŁ UDOWODNIĄ MU TO !!!!!
        SĄDY W TYM KRAJU SĄ SPRAWIEDLIWE !!!
        • arielat2 Re: na celowniku kolegów prawników 07.12.07, 19:00
          Miło, że znajomi Pana Zycha tak licznie udzielają się na tum forum. Radca prawny
          czy adwokat - większość ludzi spoza tej branży nie potrafi odróżnić jednego od
          drugiego.
          Czy to ma być reklama kancelarii??? Jako osoba światła (masz pojęcie o czym
          piszesz)weź sobie do serca moją radę. Myśl co piszesz! Po pierwsze miał 30 lat a
          nie 33. Po drugie czy trzeba być bogatym żeby udowodnić prawdę w sądzie (nowe
          prawo?). 100 prawników żeby udowodnić winę ratownikowi - to kolejny objaw pychy.
          • Gość: SKAZAĆ RATOWNIKA na celowniku kolegów prawników IP: *.gprs.plus.pl 08.12.07, 19:55
            masz racje, miał 30 lat - napisałem 33 ponieważ był moim
            równowieśnikiem razem studiowaliśmy kończyliśmy aplikacje i
            pracowaliśmy i mam teraz 33 a napisałem tak ponieważ często wydaje
            mi sie jakby był cały czas z nami jego przyjaciółmi napisałem
            bezwiednie uwierz mi ...

            mylisz sie żeby prowadzić proces potrzeba sporo pieniedzy - w tym
            przypadku wszyscy prawnicy zadecydowali że nie będą brali honorarium
            ale potrzebne są na:
            -powołanie biegłych,
            -opracowywanie alaliz,
            -szukanie precedensów,
            -przygotowywanie opini

            - duza ilość prawników pozowliła podzielić sie pracą i
            przeanalizować cały materiał dowodowy a także przypilnować żeby
            żaden szczegół nie został przegapiony także podczas rozprawy.

            Powiem jeszcze ze wszyscy namawiamy rodziców Darka aby oprócz
            procesu karnego wytoczyli ratownikowi i firmie w której był
            zatrudniony oraz basenowi proces cywilny, Wszyscy się juz złożylismy
            i stworzylismy fundusz który pokryje koszty sądowe.
            • Gość: kolega z kancelari Re: na celowniku kolegów prawników IP: *.chello.pl 16.12.07, 18:35
              ciekawe czy go na to stać???
          • Gość: CELA Re: na celowniku kolegów prawników IP: *.chello.pl 08.12.07, 21:31
            MIAŁ 31 (RATOWNIKU)REKLAMA DUZO KOSZTUJE.
    • Gość: Robi Za krótka ława oskarżonych IP: *.171.81.244.crowley.pl 01.12.07, 11:38
      Zgadzam się, że wydarzyła się tragedia. Tragedia głównie dla
      rodziny. To jesy fakt i nie podlega żadnej dyskusji. Dyskusyjne jest
      wg mnie postępowanie rodziny zmarłego. Dlaczego za głupotę i
      bezmyślność swojego dziecka chcą ukarać innego młodego człowieka.
      Zmarły jeśli dobrze zrozumiałem ten artykuł był nurkiem, w związku
      ztym mam pytanie dlaczego odbywał specyficzne ćwiczenia w nurkowaniu
      bez:
      1. powiadomienia ratowników (co na to regulamin pływalni)
      2. asysty trenera lub kogoś odpowiednio przeszkolonego
      3. odpowiedniego przygotowania

      Jak na dobrze zapowiadającego sie prawnika wykazał się tragiczną
      wręcz nieodpowiedzialnością, za którą niestety zapłacił życiem.
      Moim skromnym zdaniem oskarżanie o śmierć w takiej sytuacji
      ratowników jest delikatnie mówiąc nadużyciem.
      Ratownik ma na pływalni swój rewir, a w nim ileś osób do pilnowania,
      jest tam po to by zapewnić bezpieczeństwo ludziom korzystającym z
      pływalni rekreacyjnie(!) Jak ktoś chce uprawiać sporty ekstremalne
      powinien sobie takie zajęcia zorganizować z intruktorem, lekarzem
      itd.
      Rozumiem ból rodziców po stracie syna ale to co oni teraz próbują
      zrobić to już przesada. To jak by mieć pretensje do policjanta
      (dzielnicowego) ze w jego rewirze, ktoś zginął spadając z dachu, bo
      zapragnął doskonalić swoje alpinistyczne umiejętności.
      • Gość: NUREK a jeżeli ratownik jest winny ??? IP: *.gprs.plus.pl 06.12.07, 22:46
        to że człowiek jest płetwonurkiem to nie znaczy że jest wyśmienitym
        pływakiem - każdy kto nurkuje to wie ! Rodzice mają prawo dochodzić
        swojej racji przed sądem jeżeli ratownik jest niewinny i po sprawie -
        dalczego dobierasz zrozpaczonym rodzicom prawa do obrony - na
        basenie mozna pływać pod wodą - żaden regulamin tego nie zabrania,
        co ma zawód prawnika do pływania na basenie - ilu nie umie pływać?
        Porównanie z policjantem i alpinistą jest niezasadne tytaj na tym
        basenie ratownik ma obowiązek obserwować pływających i ten ratownik
        tego nie zrobił przyznał sie do tego - przynajmniej tak stoi w
        artykule
    • Gość: Mruczy Za krótka ława oskarżonych IP: *.idzik.pl 01.12.07, 12:00
      Takze nie widze winy oskarzonego
      • Gość: @@@ dlaczego nie widzisz ? IP: *.gprs.plus.pl 06.12.07, 22:48
        ratowink tam pracuje i ma nas chronić - czemu nie widział tego
        człowieka przez 7 minut leżał pod wodą
    • Gość: PiotruśPan Re: Za krótka ława oskarżonych IP: 194.29.144.* 01.12.07, 12:21
      Życia mu nie wrócą, wiec po co to wszystko? Z zemsty? Czy dla
      pieniędzy?
      • Gość: Ratownik Sprawiedliwość !!! IP: *.gprs.plus.pl 06.12.07, 22:54
        Dlaczego sąd ma nie stwierdzić kto jest winny pływak czy ratownik ?
        czemu odmawiasz rodzinie prawa do procesu szczególnie kiedy to jest
        proces z powództwa publicznego i głównym oskarżycielem jest
        prokurator, który po zapoznaniu się materiałem dowodowym zdecydował
        się złozyć do sądu akt oskarżenia !!! zostawcie sądowi wyroki
    • dorsai68 Re: Za krótka ława oskarżonych 01.12.07, 12:41
      Rozumiem, że matce po stracie jedynaka świat się zawalił.
      Jej syn popełnił karygiidny błąd, ona zaś nie chce tego przyjąć do wiadomości i szuka winnych wśród obcych nadal gloryfikując umiejętności syna.
      Pan Dariusz był AMATOREM nurkowania o bardzo wysokim mniemaniu o swoich umiejętnościach, co cechuje w większości przypadków laików, którym się wydaje że są profesjonalistami.
      Gdyby jednak był profesjonalistą, żyłby dziś, bo albo na ćwieczenia zabrałby ze sobą kogoś do asysty, albo po prostu nie ćwiczył bezdechowego nurkowania bez zabezpieczenia.

      Współczuję matce strat, ale jej traumę może uleczyć lekarz, a nie sąd.
      • Gość: szyjarek Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.33-85-b.business.telecomitalia.it 01.12.07, 13:09
        zgadzam sie z przedmowcami. tez mam pytanie czy on iformowal o soich
        bezdechowych eksperymentach. szkoda czlowieka ale i szkoda tego
        ratownika. prosze rodzine o zachowanie rozsadku. szkoda szkoda szkoda
      • Gość: ojciec nie masz racji !!! IP: *.gprs.plus.pl 06.12.07, 23:00
        gdybym był ojcem tego faceta też bym chciał dowiedzieć sie kto
        zawinił, jakie nurkowanie w płytkim basenie co ma piernik do
        wiatraka czy na warszawiance w regulaminie jest napisane ze nie
        mozna pływac pod wodą a jak sie zasłabnie to powinno sie wołać
        ratownika? ten czówiek z jakiegoś powodu nie wypłynął a nikt nie
        napisał ze był pletwonurkiem bezdechowym
      • Gość: Pływak Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.chello.pl 08.12.07, 21:41
        Dorsai68 i arielat2 oskarżony i jego DAMA???kupuj
        pasiak "RATOWNICZKU"
    • Gość: gość Za krótka ława oskarżonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 13:28
      zgadzam się - ratownik jest niewinny a dla tego rodzaju sportu
      należy opracować jakiś regulamin asekuracji.
      • dorsai68 Taki "regulamin" istnieje 01.12.07, 14:13
        Nazywa się go: rozsądkiem, sztuką przewidywania, wyobraźnią.
        Tu na prawdę nie są potrzebne żadne szczegółowe przepisy, a jedynie odrobina zastanowienia.
        • Gość: wiara Re: Taki "regulamin" istnieje !!! IP: *.gprs.plus.pl 06.12.07, 23:14
          Za bezpieczeństwo osób indywidualnych korzystających z pływalni
          odpowiedzialny jest ratownik. - to jest punkt z regulaminu, a co
          powiesz o dzieciach one też mają sie kierowac zdrowym rozsądkiem
          dlaczego nie jesteś obiektywna?
          • dorsai68 Re: Taki "regulamin" istnieje !!! 07.12.07, 22:17
            Gość portalu: wiara napisał(a):

            > Za bezpieczeństwo osób indywidualnych korzystających z pływalni
            > odpowiedzialny jest ratownik. - to jest punkt z regulaminu,

            www.wodnypark.com.pl/
            znajdz mi ten punkt w regulaminie kolego.
            • arielat2 Re: Taki "regulamin" istnieje !!! 07.12.07, 22:33
              Może ta osoba korzysta z Warszawianki ale w innym mieście???
              • Gość: @@@gosc Re: Taki "regulamin" istnieje !!! IP: *.chello.pl 14.12.07, 21:37
                ARIELAT2= ARKADIUSZ T???BYŁY PRACOWNIK WARSZAWIANKI???100%
            • Gość: gość Re: Taki "regulamin" istnieje !!! IP: *.gprs.plus.pl 08.12.07, 20:00
              pokaz mi regulamin z przed dnia wypadku cwaniaczku
              • Gość: Pływak Re: Taki "regulamin" istnieje !!! IP: *.chello.pl 08.12.07, 23:26
                Arielat2 nadaje,poznamy szczegóły???
      • dorsai68 Jeszcze nt regulaminu: 01.12.07, 14:23
        www.freediving.com.pl/treningi/tomek_nitka-procedury_bezpieczenstwa_w_nurkowaniu_bezdechowym.php
        "(...) nurkowaniu w basenie, a więc tam, gdzie zmiany ciśnienia zewnętrznego są minimalne lub (jak w statyce) żadne, towarzyszy ryzyko omdlenia. Symptomy zapowiadające blackout są często po prostu nie dość silne, by zmusić wytrenowanego nurka do wynurzenia. Ryzyko to jest może mniejsze w przypadku zupełnie początkujących bezdechowców, ze względu na to, że nie mają oni jeszcze odpowiedniej tolerancji na wysoki poziom CO2. Jednak po rozpoczęciu treningów tolerancja ta rośnie, a wraz z nią ryzyko, że nurek będzie w stanie przetrzymać "moment przełamania" i doprowadzić do omdlenia.

        Co więc robić?

        Z przedstawionych powyżej faktów wynika podstawowa zasada obowiązująca we wszystkich nurkowaniach bezdechowych - NURKUJ ZAWWSZE Z PARTNEREM. Jest to reguła, od której NIE MA WYJĄTKÓW."
      • Gość: nieekstremalny cala kancelaria nurkuje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 15:52
        jedyny komentarz jaki mozna zamiescic do tego art. to stare
        powiedzenie ze trzeba mierzyc sily na zamiary. tak to juz po prostu
        jest gdy biurowe kartofle zabieraja sie za sporty wyczynowe. siedzi
        taki dobrze zapowiadajacy sie prawnik minimum 9 godzin przed kompem,
        stres (bo due nieskonczone), kawa, czesto fajki, lunchyk, fura do
        domu, potem trzeba jeszcze do pracy troche napisac, memorandum
        dokonczyc, a rano kolejna kawka i... cwiczenia bezdechu na basenie!!!
        oczywiscie spacer, siatka, czy nawet rower odpadaja. przeciez to
        sport dla plebsu! wstyd sie w kancelarii do takich rzeczy przynawac,
        bo tam sami wyczynowcy - nurkowanie, skoki spadochronowe, wspinaczki
        wysokogorskie. i efekt taki ze pozniej wszelakiej masci ratownicy
        musza z jaksin wydobywac, z wody wyciagac, w topoganach zwozic i...
        ogolnie ratowac przyslowiowe cztery litery ramolom, ktorzy mysla ze
        sa niewiadomo jakimi kozakami tylko dlatego, ze bryluja w plastrze i
        niezly hajs kosza.

        >Pływał pod wodą, a światło tego dnia tworzyło takie refleksy, że
        nie było widać, co się pod nią dzieje - tłumaczył ze spokojem
        ratownik. - Czy to znaczy, że osoby pływające pod wodą nie podlegają
        ochronie ratownika? - znów pytał Wega.<

        nie to znaczy, ze nie bylo widac co sie dzieje pod woda! typowe
        prawnicze odwracanie kota ogonem. zal mi tej rodziny ze tak msciwi
        sa.
        • Gość: ateusz Re: cala kancelaria nurkuje! IP: *.adsl.alicedsl.de 01.12.07, 18:03
          dobrze to okresliles..zeby potrenowac na bezdechu trzeba znalezc tz granice wlasnych mozliwosci i przedewszystkiem byc asekurowanym przez doswiadczonego partnera..rodzina tamtego faceta nie chce sie pogodzic z tym,ze ich syn padl ofiara wlasnej lekkomyslnosci..
        • Gość: Antykmiot Re: cala kancelaria nurkuje! IP: *.eranet.pl 08.12.07, 18:04
          Nie wiem czy widziałeś kolego logina pod jakim piszę. Jest on
          niestety jedyny jaki przyszedł mi do głowy czytając twój post.
          To co piszesz wzywa o pomstę do nieba. Nie znałeś człowieka, nie
          wiesz kim był i co robił. Uważasz, że prawnik, adwokat, manager, i
          każdy kto pracuje dłużej niż ty na suwnicy w hucie na 3 zmiany jest
          nikim i cały jego dzień to tylko kawka, papieroski, obiadek
          biznesowy, gorzała i wszystko co jeszcze przyjdzie ci do głowy.
          Otóż muszę powiedzieć ci kmiocie, że jesteś totalną, nic nie wartą
          kupą gówna. Prawdopododnie większość ludzi uprawiających sporty
          ekstremalne (bardziej lub mniej) będą w stanie udowodnić ci, że to
          co piszesz to zwyczajny stek bzdur.
          Prawdopodobnie nie wiesz też kmiocie, że jeden z najbogatszych ludzi
          w Polsce (na prawdę ścisła czołówka) jest jednocześnie jednym z
          najlepszych, najbardziej znanych i jak domniemywam szanowanych
          płetwonurków w naszym kraju. Wg twojego toku myślenia można pewnie
          wywnioskować, że raczej powinien grać w warcaby, bo pewnie kawka,
          lunch, 28 godzin na dobę w robocie itd. (ty w tym czasie opie..sz
          kolejny rów, więc jesteś zajebiście ekstremalny, bo ci bogacze w
          swoich zajebistych furach jeżdżą strasznie szybko, więc robota
          zajebiście ekstremalna i niebezpieczna...). Domyślam się, że jednak
          nie wiesz o kim mowa, bo jedyną twoją lekturą jest "Fakt", gdzie
          wyszkujesz kolejnych sensacji dla potłuczonych.
          Z twojego postu wynika, że pradowpodobnie ty jesteś zajebiście
          extreme i jedyną osobą, która może ćwiczyć i uprawiać sporty
          ekstremalne jest ..y kmiot, który kopie rowy i popie.. cały
          tydzień w ch..owym, upie..nym, błyszczącym wdzianku, z którego
          pewnie nie rozbierasz się nawet po robocie.
          Stary (a raczej kartoflu - oceniając ludzi, których nie znasz i
          nigdy nie miałeś z nimi doczynienia ukazujesz swoją małomiasteczkową
          i buraczaną postawę kmiota (spodobało mi się to określenie w
          stosunku do twojej osoby, ale to na prawdę bardzo pasuje).
          Podejrzewam (ale to tylko moje skromne przypuszczenia), że jakby
          twój stary wiedział co z ciebie wyrośnie to spuściłby się na ścianę
          i napie..ł w to kamieniami, a i tak nie byłoby to dość wymowne
          zakończenie twojego marnego istnienia...
          • Gość: Pływak Re: cala kancelaria nurkuje! IP: *.chello.pl 08.12.07, 21:54
            ten tekst tylko pasuje do osoby która musi sie niestety BRONIĆ przed
            prawda tak jak ARIELAT2 hahaha
            • Gość: Antykmiot Re: cala kancelaria nurkuje! IP: *.eranet.pl 08.12.07, 23:51
              Posłuchaj misiu pluszowy. Ja akurat nie muszę się BRONIĆ przed
              nikim, a Twój post (wielkiej litery wobec szanownego Pana użyłem
              celowo, bo jeszcze nie wiem jaki poziom Szanowny Pan reprezentuje)
              nie wnosi zupełnie nic do tej burzliwej dyskusji.
              Osobiście twierdzę, że wina jak zwykle leży po środku. Nie staram
              się bronić ani nurka, ani ratownika. Sam jestem płetwonurkiem i
              ratownikiem w jednej osobie i mogę na tym forum wyrazić swoją opinię
              na temat tego wypadku (jeżeli ktoś chciałby jej wysłuchać to nie
              widzę przeciwskazań.
              Nie przejdę jednak do porządku dziennego wobec opinii buraka, który
              twierdzi, że biurowy "kartofel" zabrał się za sporty ekstremalne.
              Tak krótkowzroczna opinia krzywdzi zarówno środowisko ludzi ciężko
              pracujących na odpowiedzialnych stanowiskach, jak i ratowników,
              płetwonurków i innych osób, dla których uprawianie sportów
              ekstremalnych jest pasją i pewnego rodzaju sposobem na życie.
              Burak, który wypowiedział się na forum nie ma fundamentalych podstaw
              do wyrażania opinii o sportach ekstremalnych. Z pewnością ten
              szanowny, ekstremalny gość nie wie też, że zarówno w Polsce (jak i
              na całym świecie) najbardziej niebezpieczne dyscypliny sportu są
              domeną zarówno bogaczy jak i biedaków. Użyłem tutaj pewnego
              uproszczenia (chodzi o stwierdzenie "biedaków"), bo jedni finansują
              swoje osiągnięcia z własnych środków, a inni zdobywają sponsorów
              cieżką pracą i wielomiesięcznymi przygotowaniami (głównie w celu
              zdobycia środków na swoje pasje). Zapewniam jednak, że zarowno
              jedni, jak i drudzy, doskonale się znają, żywią do siebie szczerą
              sympatię i wzajemnie wspierają się w dążeniu do celu. Sam nigdy nie
              spotkałem się z antagonizmami mającymi na celu unicestwienie swojego
              konkurenta. Szanowny jegomościu!!! Przyjmij to wiadomości!!!
              Prawnicy, adwokaci, lekarze, policjanci, motorniczy, sprzątaczki,
              kierowcy nocnych autobusów – każdy może uprawiać sporty ekstremalne
              i osiągać w nich ponadprzeciętne wyniki. Wszystko zależy od
              zaangażowania jakie wykazujesz. Jeden może mieć mnóstwo czasu, który
              poświęca na leżenie przed telewizorem, a inny po godzinach swojej
              pracy poświęca się cały swojej pasji. Nie masz prawa wieśniaku do
              nazywania żadnego z tych ludzi biurowym kartoflem. Stosując twoje
              skróty myślowe, każdy mógłby zostać kartoflem… Zarówno ten z biura,
              jak i ten, który na co dzień ciężko fizycznie zasuwa na swój byt.
              Każdy z nas sam ułożył swój byt i nie można nikomu odmawiać prawa do
              jego prywatności i sposobu spędzania wolnego czasu.
              Dyskusja w znaczący sposób odbiega od sedna, bo nie zastanawiasz się
              na meritum tylko nad swoją niezbyt zrównoważoną opinią.
          • Gość: nieekstermalny Re: cala kancelaria nurkuje! IP: 62.140.211.* 11.12.07, 16:00
            po pierwsze nie jestem twoim kolega. po drugie twoj styl wypowiedzi
            wskazuje bezbłednie na nurka... tyle tylko, ze na takiego ktory
            grzebie gdzies po smietnikach i podpitym glosem miota przekleństwa
            do zleknionych przchodniow.

            tak wiec panie adwokacie/radco/menadżerze troche wiecej kultury... i
            samokrytycyzmu, bo to że ktoś bogaty i ekstermalny, to nie znaczy ze
            kariere w korporacji zrobił.

            troche prawdy zabolało? samochod z kratka i biały kołnierzyk nie
            wystarczaja do bycia supermanem? tego wlasnie nie rozumie rodzina...
      • Gość: zdegustowany gdzie jest napisane w regulaminie warszawianki IP: *.gprs.plus.pl 06.12.07, 23:08
        gdzie jest napisane w regulaminie warszawianki że nie można pływac
        pod wodą na bezdechu !!! jeżeli nie jest to zabronione to jest
        dozwolone a ratownik powinien pilnować uzytkowników basenu - ludzie
        tam było 1,5 m - basen dla dzieci ile ten facet miał wzrostu -
        dlaczego leżał 7 minut - co wtedy robił ratownik-?
        • arielat2 Re: gdzie jest napisane w regulaminie warszawiank 07.12.07, 19:18
          A czy widziałeś zapis że nie wolno oddawać stolca w basenie. No nie ma takiego
          zapisu. Więc według ciebie można????
          • Gość: renata Re: gdzie jest napisane w regulaminie warszawiank IP: *.chello.pl 08.12.07, 18:43
            jesli ty oddajesz to brawo
          • Gość: zdegustowany Re: gdzie jest napisane w regulaminie warszawiank IP: *.gprs.plus.pl 08.12.07, 20:12
            oczywiście że jest nawet po karą poniesienia kosztów wymiany wody -
            to tez dotyczy oddawania moczu !!! nawet kiedyś czytałem
        • Gość: @@@gosc Re: gdzie jest napisane w regulaminie warszawiank IP: *.chello.pl 08.12.07, 22:10
    • Gość: Aquado Za krótka ława oskarżonych IP: *.gdynia.mm.pl 01.12.07, 14:13
      Zgadzamm sie z przedmówcami, że za brak zdrowego rozsadku który
      doprowadził do zgonu nie mozna obarczać ratownika. Ratownik przede
      wszystki ma zgodnie z dziennikiem ustaw nr 57 obserwować lustro wody
      i reagować na wszelkie wzywania pomocy, jak niby ma widziec co sie
      dzieje pod wodą? Musiłaby stać na jakiejś wysokiej wieży i wszytko
      ogarniać z góry. Rodzice zmarłego choć wy wykażcie sie rozsadkiem.
      • Gość: normalny odczep się od rodziców IP: *.gprs.plus.pl 06.12.07, 23:21
        1) rodzice mają prawo do procesu
        2) proces jest na wniosek prokuratora
        3) ratownik odpowiada za bezpieczeństwo
        4) ratownik nie zobaczył wogóle że ktoś jest pod wodą
        5) tam są kamery i będzie widac co robił ratownik
        6) nie ma nigdzie napisane ze nie mozna pływac pod wodą
        7) ratownik podejmując sie pracy na basenie musi liczyć sie z
        odpowiedzialnoscią
    • nessie-jp Za krótka ława oskarżonych 01.12.07, 14:45
      Mają rację przedmówcy, że ten młody mężczyzna utopił się przez własną arogancję
      i bezmyślność. Przypuszczam przy tym, że jako prawnik (zapowiadający się) karmił
      matkę opowieściami o procesach, których to on by nie wygrał. Teraz matka żyje
      fikcją, że każdy proces można wygrać, choćby się nie mało racji, i w ten sposób
      próbuje zaklinać rzeczywistość. Ze to nie jej syn był głupi, tylko ratownik. Ze
      to nie jej syn się utopił, tylko go zamordowali ratownicy podli.

      Najbardziej szkoda tego ratownika.
      • Gość: jak tak można to co piszesz jest podłe IP: *.gprs.plus.pl 06.12.07, 23:27
        człowiek ma proawo zachowywac sie na basenie zgodnie z regulaminem
        czyli pływac pod wodą ! matka która jest zrozpaczona starszą panią
        nie oskarża - jest oskarżycielem posiłkowym to prokurator zdecydował
        sporządzić akt bo doszukał sie znamion przestępstwa analizując
        materiał dowodowy to on przygotowuje akt oskarżenia - czy człowiek
        pływajac na basenie musi być madry - czy jest napsiane że wogóle
        wchodziac do basenu nalezy umiec pływać - a może tylko mogą pływac
        posiadacze karty pływackiej? tylko gdzie sie nauczyć pływać a co z
        tymi co umieja i sie zachłysną złapie ich skurcz?
    • kraatkaa Za krótka ława oskarżonych 01.12.07, 16:18
      a ja sądzę, że ratownik, który przez 7 minut nie zauważył kogoś na
      swoim basenie, szcególnie jeśli jest to mały i płytki basen (a to
      wynik z artykułu - nie był to ten pełnowymiarowy tylko ten drugi)
      nie ma ŻADNEGO usprawiedliwienia. Pływałam wielokrotnie na
      Warszawiance i niestety tam tak jest że ratownicy siedzą przy dużym
      basenie i ze soba gadają a małym nikt się rano nie interesuje.

      Argumenty, że jak się wchodzi do wody (niezależnie po co !) to
      powinno się uprzedzić ratownika - są śmieszne. Jedynym obowiązkiem
      ratownika na basenie jest obserwować co się dzieje w wodzie.
      Zważywszy, że przez 7 minut niczego nie zauważył znaczy że zajmował
      się czymś innym i tyle.

      A już pytanie, które ktoś z dyskutantów zadał : gdzie byli koledzy
      pływaka wskazuje jednoznacznie na to, kto te powyższe komentarze
      wpisał.
      • dorsai68 Re: Za krótka ława oskarżonych 01.12.07, 17:47
        Piszesz, że pływałas na "Warszawiance" i nie wiesz że "mały basen" ma od 1,5 do 1,3 m głębokości?!
        To wkońcu pływałaś, czy tylko wydaje ci się, bo tak napisali w gazecie?
        • arielat2 Re: Za krótka ława oskarżonych 01.12.07, 23:22
          Dokładnie ma 0,9m do 1,4m
        • Gość: wodnik Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.gprs.plus.pl 06.12.07, 23:36
          dokładnie jak mozna na tym basenie ok 20 na 20 m i 1,5 m głębokości
          nie zauwazyć przzez 7 minut człowieka pod wodą !!!!
      • arielat2 Re: Za krótka ława oskarżonych 01.12.07, 23:13
        kraatkaa jaki TY (...ratownicy siedzą przy dużym basenie i ze sobą gadają a
        małym nikt się rano nie interesuje...) mały basen widziałaś na części
        rekreacyjnej na Warszawiance??? Bo chyba tylko brodzik dla dzieci. Nie pisz
        bzdur skoro nawet nie potrafisz rozeznać się na tym basenie.
        • kraatkaa Re: Za krótka ława oskarżonych 02.12.07, 00:07
          o małym pisałam mając na myśli ten za jaccuzi, płytki - widze, że
          sam już wyżej uściśliłeś/aś głębokość powyżej. rano prawie nikogo
          tam nie widać.
          • arielat2 Re: Za krótka ława oskarżonych 02.12.07, 00:59
            Czy Ty naprawdę masz pojęcie o czym piszesz. Dla Twojej wiedzy cały czas jest
            tam 3 ratowników - to ci w pomarańczowych koszulkach. I może na tym polega ich
            praca żeby ludzie przychodzący na basen czuli się swobodnie a nie byli co chwilę
            "macani" czyimś wzrokiem. Obserwacja ma być dyskretna a obecność ratowników
            nieuciążliwa dla klientów. Wybierz się tam i popatrz a później wróć TU i zabierz
            głos.
            • Gość: bywalec na basenie arielat2 - ratownik IP: *.gprs.plus.pl 06.12.07, 23:49
              powiedz mi mądralo (a zapewne ratowniku z warszawianki od siedmiu
              boleści) jezeli na basenie ok 15x20m ze sztucznym prądem zjezdzalnią
              oraz jacuzzi i wodospadem jest trzech ratowników to jak nie mogli
              zauwazyć faceta pod wodą przez 7 minut - matka ma racje coby nie
              robił to pry takiej obstawie albo powinni mu zabronić robić rzeczy
              zabronione przez regulamin albo dbac o jego bezpieczeństwo rano tam
              napewno nie było wielu osób. bywam tam wiele razy i widze jak to się
              odbywa towarzystwo sobie spaceruje nie pilnuje swoich rewirów nikomu
              nie zwraca uwagi - dzieciaki sobie skaczą po glowach ludzie robią to
              co chcą - człowiek przepłynął pod wodą pare metrów i oskarżony już
              twierdzi ze ćwiczył bezdechy ciekawe jak to udowodni?
              • arielat2 Re: arielat2 - ratownik 07.12.07, 20:02
                No widzisz... każdy z nas jest jaki jest. Może ja jestem ratownikiem a może ty
                rodziną czy też kolegą zmarłego. Każdy ma prawo zabrać tu głos. Wypowiedzi a
                raczej ich poziom świadczą o naszej kulturze i światopoglądzie. Skoro podajesz
                się za bywalca basenu i piszesz że jest tak źle to odpowiedz nie mi - pustakowi
                tylko innym.
                Dlaczego nadal tam chodzisz??? I ILE RAZY I GDZIE ZGŁOSIŁEŚ ZAUWAŻONE PRZEZ
                CIEBIE UCHYBIENIA??? Podpowiem Ci nigdy i nigdzie.
                • Gość: xxx Re: arielat2 - ratownik IP: *.gprs.plus.pl 08.12.07, 20:14
                  napisałem 3 razy w pismie do zarządu parku wodnego - nic ne
                  pomogło - ?
        • Gość: człowiek Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.gprs.plus.pl 06.12.07, 23:40
          a co powiesz ze tam o 7 rano jest tłok i ratownik nie moze
          wszystkimi się zajmowac ile rano osób tam pływa 4-5 tam sie nie da
          płuwac mozna przepłynąć pod wodą 10 m ? ale to jest dozwolone a czy
          ratownik był napewno na miejscu jak moze nie widzieć ze ktoś tam
          pływa jak moze nie zauwazyć ze przez 7 minut gość leży pod wodą !!
      • Gość: bez sensu Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.gprs.plus.pl 06.12.07, 23:33
        mały basen ma 1,4 głębokości co to za tłumaczenie:

        Tak naprawdę, ja go tam nie widziałem - wyznał. - Zorientowałem się,
        że jest w moim sektorze, dopiero w chwili, gdy go wyciągaliśmy z
        basenu.

        Pływał pod wodą, a światło tego dnia tworzyło takie refleksy, że nie
        było widać, co się pod nią dzieje - tłumaczył ze spokojem
        ratownik. ---
        • arielat2 Re: Za krótka ława oskarżonych 07.12.07, 20:26
          I znów ktoś komu wydaje się, że ma wiedzę na dany temat zabrał głos. To znaczy
          gdzie według Ciebie powinien być ratownik aby widzieć dno basenu??? Na tym
          basenie nie ma podwyższenia z którego można by obserwować basen z góry.
          Niestety. Można snuć założenia ...gdyby ratownik zrobił to to by... ale gdyby
          Pan Zych jako człowiek światły (bo chyba od osoby z takim wykształceniem można
          oczekiwać że zdaje sobie sprawę z zagrożeń tego świata) podszedł do sprawy
          odpowiedzialnie to może by żył. Można popatrzeć na to szerzej.
          • Gość: xxx Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.gprs.plus.pl 08.12.07, 20:20
            to dlaczego nie ma ? jeżeli ratownik widzi że nie może wykonywać
            swojej pracy powinien zameldować przełożonym lub nie podjąć się
            zadania.

            Nikt nie udowodnił że p. Zych coś ćwiczył. to tylko linia obrony
            ratownika!
    • kraatkaa i jeszcze jedno 01.12.07, 16:26
      trzeba samemu mieć wiele w sobie buty i arogancji, żeby o zmarłym
      pisać właśnie że był arogancki i bezmyślny. nikogo z was , jak
      sądzę , przy zdarzeniu nie było i nie wiecie jaki miało przebieg.
      nawet przyjaźń z panem ratownikiem tego nie usprawiedliwia...
      • Gość: plywak Basen jest do plywania rekreacyjnego nie wyczynów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 17:12
        Jak ktoś chce coś takiego robić to niech wynajmie basen i swojego
        ratownika.Tak jak na basenach rekreacyjnych nie wolno skakać do
        wody, szczególnie ze slupków, tak i takie p;raktyki powinny być w
        ogólnodostepnych godzinach zabronione.Ten facet robil co robil i
        każdy ma prawo to oceniać, również powody śmierci.Szczególnie, że
        rodzina faceta, który zginąl na wlasne życzenie, chce zniszczyć
        kolejne życie- życie Bogu ducha winnego ratownika!
        • Gość: jasama Re: Basen jest do plywania rekreacyjnego nie wycz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 19:43
          jak to rodzina chce zniszczyć - to nie jest proces cywilny z
          oskarżenia prywatnego tylko proces KARNY - oskarża PROKURATOR, z
          urzędu, niezależnie od tego co ma do powiedzenia rodzina.
          • Gość: plywak Rodzina może mieć uklady,prokurator-asekurować się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 21:07
            Ile razy w oczywistych sprawach z obrony koniecznej prokuratorzy
            pchali sprawy do sądów wg zasady "Jest trup-niech się sąd wypowie".
            Znając polski nepotyzm podejrzewam,że denat dziedziczyl zawód
            prawnika po przodkach;-)Więc to, że sprawa jest karna i oskarża
            prokurator akurat w kwestii winy i powodów oskarżania jest malo
            przekonywające;-)
            • Gość: jasama Re: Rodzina może mieć uklady,prokurator-asekurowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 21:19
              otoz zawiadamiam Cie, ze jak "jest trup" to sprawa ZAWSZE znajdze
              sie w sadzie, bo dopiero sad moze rozstrzygnac czy to obrona
              konieczna czy tez nie, odwolujac sie do Twojego przykladu. Tak wiec
              prokurator dlatego pcha sprawe do sadu.

              to ze zawod prawnika jest w polsce "dziedziczny" to tez wielki mit.
              znasz rodzicow, ze wiesz ze sa prawnikami ?? naprawde - jesli juz
              komentowac atrykul - to komentujmy co tam jest napisane a nie wlasne
              domysly bo to niepowazne.
            • Gość: prawnik Re: Rodzina może mieć uklady,prokurator-asekurowa IP: *.gprs.plus.pl 07.12.07, 00:07
              a skąd taki brak wiary w prawo sprawa sie ciagnie 3 lata gdyby
              rodzina miała układy to myslisz zeby nie spowodował przyspieszenia
              rozpoczęcia procesu? a przecież sąd nie moze orzekać w sprawach osób
              które zna lub jest z nimi powiązany - każdy ma prawę do uczciwego
              procesu - i taki pewnie będzie gdyby było coś nie tak to oskarżony
              lub jego obrońca to powinni wykazać albo mieć podstawy do apelacji

              prawnika ale z innego miasta
              • arielat2 Re: Rodzina może mieć uklady,prokurator-asekurowa 07.12.07, 20:52
                Sprawa nie ciągnie się 3 lata. Najpierw było zbieranie dowodów, później opinie
                biegłych a to wszystko trwa. Następnie zmiana kwalifikacji czynu, inne
                paragrafy. Później całkowity przewrót. Prowokacyjna próba pogrążenia jednego
                ratownika przez drugiego. A przy tym policjant prowadzący dochodzenie miał co
                miesiąc telefon od osoby która dopytywała się o postępy w śledztwie (nie są to
                naciski???). Od ponad roku rodzina (jej pełnomocnik) próbowali uzyskać zgodę
                sądu na upublicznianie danych z procesu. Po co?? Żeby opinia publiczna pomogła
                im naświetlić innym ten jedyny słuszny punkt widzenia. Ich punkt widzenia.
                • Gość: znajomy Re: Rodzina może mieć uklady,prokurator-asekurowa IP: *.gprs.plus.pl 08.12.07, 20:28
                  a nie jest prawdą że zmieniło się 3 prokuratorów ! kazdy awansował
                  i następny musiał zaczynać odpoczątku - powinnaś to wiedzieć
                  czy nie można pytac sie policjanta o postepy gdzie naciski-
                  naciskiem jest gdyby ktoś próbował wpłynąć na przebieg śledztwa, -
                  to normalne ze zainteresowani chcą wiedzieć kiedy i czy sprawa się
                  odbędzie - kiedy policja skieruje sprawę do prokuratury zeby ta
                  mogła ocenić czy sa przesłaniki do sporządzenia aktu oskarżenia.
          • arielat2 Re: Basen jest do plywania rekreacyjnego nie wycz 01.12.07, 23:20
            Nie wiem czy wiesz, ale oskarżycielem posiłkowym jest matka zmarłego a ją
            reprezentuje kancelaria w której zmarły pracował. Policja i prokuratura były
            mocno z ich strony naciskane więc dla świętego spokoju pozbyli się problemu
            zwalając decyzję na sąd - co jest normalną praktyką w tej branży.
            • Gość: jasama Re: Basen jest do plywania rekreacyjnego nie wycz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 01:47
              nie wiem co znaczy "zwalając decyzję na sąd" - przecież jak jest
              ofiara śmiertelna to zawsze sprawa trafia do sądu.

              czy gdyby tragcznie zginął Twój syn (w tak nietypowych
              okolicznościach szczególnie)nie domagał/a/byś się sądu? (nie mówię o
              karze ale przynajmniej wyjaśnienia sprawy przed niezawisłym sądem ?
              • arielat2 Re: Basen jest do plywania rekreacyjnego nie wycz 05.12.07, 09:39
                Chyba mylisz prokuraturę z sądem. Prokurator zawsze prowadzi dochodzenie. Ale
                czy sprawa trafi do sądu czy nie jest jego decyzja. Jeśli chce uniknąć odwołań
                po umorzeniu sprawy (a te są częste) kieruje sprawę do sądu (i tu kończy się
                jego rola).
                Po drugie.
                Czy według Ciebie rodzina chce cokolwiek wyjaśnić (przeczytaj ten artykuł
                uważnie!). Przecież tu chodzi o medialny lincz, o to żeby opinia publiczna
                wydała wyrok (czy nie wydaje Ci się, że należałoby w takim artykule podać wersji
                również drugiej strony) na kogokolwiek. Nieomylny wspaniały, wykształcony
                prawnik - nijak się to ma do zwykłego ratownika. Jeżeli rozpatrywać, że jeden z
                nich popełnił błąd
                to z artykułu wynika że który.... odpowiedz sobie sama.
                • Gość: człowiek artykuł nie jest sponsorowany IP: *.gprs.plus.pl 07.12.07, 00:20
                  redaktor pisze to co sie dowiedział i szuka sensacji to tyle skąd
                  wiesz czego chce rodzina - a dlatego dokładniej opisuje prawnika
                  ponieważ nieżyje a ratownik jest tylko oskarżony a do rozpatrywania
                  kto jest winny czy to błąd niezyjącego pływaka czy zaniedbanie w
                  obowiązkach ratownika sąd zadecyduje
              • Gość: Pływak Re: Basen jest do plywania rekreacyjnego nie wycz IP: *.chello.pl 08.12.07, 22:07
                DLACZEGO TEN RATOWNIK PRACUJE(wynika to z artykułu)NA INNYM BASENIE?
                SZKODA WSPÓŁPRACOWNIKÓW
            • Gość: sprawiedliwość? arielat2 kim ty jesteś? IP: *.gprs.plus.pl 07.12.07, 00:14
              skąd wiesz ze prokuratura była naciskana - Matka ma prawo byc
              oskarżycielem posiłkowym i może dochodzić zbadania czy ktoś
              zaniedbał swoich obowiazków - czemu tak sie obawiasz sądu jeżeli
              jest niewinny to go uniewinną a jeżeli jest winny choćby zaniedbania
              to niech odpowiada -dura lex sed lex
        • Gość: bądź sprawiedliwy bogu ducha winnego HAHAHA IP: *.gprs.plus.pl 07.12.07, 00:00
          wskaż mi gdzie jest napisane że nie wolno pływać pod wodą - a nawet
          gdzie jest napisane że nie wolno cwiczyć bezdech ? wskaz mi taki
          punkt regulaminu może i powinny ale nie były a ratownik powinien
          zapenić bezpieczeństwo korzystajacym z basenu przeczytaj sobie
          mądralo:
          eturystyka.org/component/option,com_usenet/task,article/id,108
          08/group,pl.rec.nurkowanie/Itemid,303/

          dlaczego piszesz ze rodzina faceta chce zniszczyć kolejne życie a
          czy dyletanctwo ratownika nie zniszczyło życia rodzicom utopionego
          nie wspomnę o jego narzeczonej - przecież oni tylko chcą dporowadzic
          do procesu żeby sąd wydał sprawiedliwy wyrok - co sobie pomyslą
          kiedy to czytają?
      • yeellow Re: i jeszcze jedno 01.12.07, 17:36
        kraatkaa napisała:

        > trzeba samemu mieć wiele w sobie buty i arogancji, żeby o zmarłym
        > pisać właśnie że był arogancki i bezmyślny. nikogo z was , jak
        > sądzę , przy zdarzeniu nie było i nie wiecie jaki miało przebieg.
        > nawet przyjaźń z panem ratownikiem tego nie usprawiedliwia...

        Moze wystarczy miec pojecie jak powinien wygladac trening
        bezdechowy, a chlopak powinien miec, skoro byl nurkiem. Ja prowadze
        takie zajecia i do glowy by mi nie przyszlo zwalac asekuracje na
        ratownikow. Asekuracja w treningu bezdechowym wymaga duzej uwagi i
        skupienia na asekurowanej osobie. Ratownik odpowiada za
        bezpieczenstwo na calym basenie. Nie mozna wymagac, zeby skupil sie
        na jednej osobie. Pretensje rodzicow do ratownika sa malo zasadne. I
        zeby byla jasnosc nie znam go, a na Warszawianke nie chodze.

        I pytanie pomocnicze: skoro 7 min to strasznie dlugo, to po jakim
        czasie ratownik powinien skakac po bezdechowca?
        • Gość: topola Re: i jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 19:44
          moim zdaniem 7 minut to bardzo długo. a jeżeli bezdechu nie można na
          basenie ćwiczyć to ratownik powinien delikwentowi zwrócić uwagę od
          razu. a on go W OGÓLE nie zauważył?
          • unhappy Re: i jeszcze jedno 01.12.07, 21:06
            Gość portalu: topola napisał(a):

            > moim zdaniem 7 minut to bardzo długo. a jeżeli bezdechu nie można na
            > basenie ćwiczyć to ratownik powinien delikwentowi zwrócić uwagę od
            > razu. a on go W OGÓLE nie zauważył?

            Zmarły o którym w ogóle nie wypada mówić źle musiał na ratowniku zrobić wrażenie
            dobrego pływaka. Tacy statystycznie chyba rzadziej sprawiają problemy ratownikom
            więc i koncentracja uwagi może być mniejsza. Gdyby zgłosił ratownikowi że ćwiczy
            bezdech to powinien albo zostać wyproszony albo otrzymać zakaz wykonywania
            takich ćwiczeń. Ćwiczenie bezdechu bez asekuracji jest jak chodzenie po
            autostradzie z zawiązanymi oczami. Blockout w tym sporcie jest normą! I
            asekuracja nie może polegać, że na kolesia ktoś patrzy z brzegu!!! Mam nadzieję,
            że ktoś powoła biegłego, który sądowi wytłumaczy, że jeśli faktycznie zmarły
            ćwiczył bezdech to odszedł z tego świata na własne życzenie.

            Rekord bezdechu wynosi ponad 7 minut !!! Ratownik nie ma możliwości oceny czy
            ten pan jeszcze ćwiczy czy już ma blockout.
            • Gość: jasama Re: i jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 21:29
              tylko ze wlasnie w tym rzecz: zmarly - jak piszesz - nie mogl zrobic
              na ratowniku wrazenia dobrego plywaka skoro RATOWNIK TWIERDZI, ZE GO
              W OGOLE NIE WIDZIAL !!!!!

              nie wiem, nie bylo mnie podczas zdarzenia na basenie wiec nie
              wiadomo co sie rzeczywiscie wydarzylo i opierac sie mozna tylko na
              artykule ale wlasnie to jest w tej historii przerazajace: ze
              ratowniek nie widzial ze chlopak w ogole na jego basenie byl. nie
              widzial nawet, jak do wody wchodzil. to czym sie zajmowal ? ja sie
              naprawde boje takich ratownikow i mam nadzieje, ze tacy na basenie
              pracowac wiecej nie beda.


              • Gość: plywak Spadaj robić sama co ci najlepiej wychodzi!;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 22:18
                Ratownik mówi,że nie widział tego szaleńca pod wodą(!!!) bo takie
                było oświetlenie basenu.Co do reszty-na basen duży warszawianki
                wchodzą dziesiątki mało zróznicowanych facetów w slipkach i
                czepkach.To co ma robić ratownik, to patrzeć czy któryś się dziwnie
                nie zachowuje w jego sektorze - nie macha rękami, nie wzywa pomocy
                itd.
                Facet sam ćwiczył pod wodą(!) nurkowanie na bezdechu.Jak stracił
                przytomność zachowywał się tak samo jak wcześniej.Ratownik nie jest
                duchem świętym żeby wiedzieć,że to już nie nurkowanie a rezultat
                utraty świadomości!!!
                • Gość: Swiatło Re: Spadaj robić sama co ci najlepiej wychodzi!;- IP: *.81.219.87.dynamic.jazztel.es 02.12.07, 20:38
                  Przepraszam ale to ze basen jast zle oswietlony ratownik powinien zauważyc i tak
                  sie umiejscowić zeby obserwowac wszystkich w basenie. Niestety ratownik w tym
                  przypadku tez zawinił, przepraszam ratownicy bo było ich tam dwóch.
              • arielat2 Re: i jeszcze jedno 01.12.07, 23:35
                Zgłębiając problem i Twoją ciekawość. Pan ten po raz kolejny zanurkował w
                okolicach wodospadu i pod wodą dopłynął do miejsca gdzie "zasnął". A więc nie
                wszedł do TEJ części basenu tylko do niej wpłynął i dlatego ratownik nie widział
                jak wchodzi on do wody(może tłumaczenie łopatologiczne ale powinieneś zrozumieć).
                • Gość: kolega Darka szczerość za szczerość arielat2 ! IP: *.gprs.plus.pl 07.12.07, 00:29
                  po pierwsze ratownik nie widział ponieważ poszedł wyłączyć sztuczny
                  prąd - nieprawda?
                  po drugie przegladając film z kamer widać ze Darek poprostu popłyną
                  pod wodą jakieś 5-6 metrów od miejsca w którym się zanurzył
                  nikt nie moze udowodnić czy ćwiczył czy nie ćwiczył bezdechu - tego
                  nie wiemy on nam nie odpowie.
                  nawet gdyby ćwiczył to nie było to zabronione - regulamin
                  powiedz moze jesteś tą dziewczyną która miała wtedy dyżur na basenie
                  i bronisz kolegów skoro tak dobrze sie orientujesz ?

                  • arielat2 Re: szczerość za szczerość arielat2 ! 07.12.07, 21:40
                    Nie daj się zwieść strzępom informacji które dochodzą do ludzi. Nikt tu nie wie
                    wszystkiego. Po pierwsze ratownik nie widział ponieważ poszedł wyłączyć sztuczny
                    prąd - nieprawda? Niestety nieprawda!!! Włączenie (tu nie polemizujmy ale nie
                    chodziło o sztuczną rzekę) następuje tuż przed wyciągnięciem Pana Zycha z wody.
                    Kamery pozwalają stwierdzić kiedy ratownik opuścił płytę basenu i kiedy na nią
                    wrócił. Tylko trzeba chcieć to zobaczyć (ale niektórzy uważają że nie trzeba, że
                    wszystko wiedzą bo słyszeli od kogoś).
                    Widziałeś zapis że wiesz że to 5-6m czy też jesteś jednym z tych co słyszeli
                    że... a to jest dużo dłuższy dystans.
                    Masz rację jest regulamin. Ale nie jest on szczegółową instrukcją korzystania z
                    basenu lecz tyko zarysem ogólnych zasad. Zastanów się logicznie czy da się
                    stworzyć idealny regulamin? Byłby grubszy niż książka telefoniczna a i tak
                    zdarzały by się sytuacje w nim nieopisane. Regulamin nie przewidział takiej
                    sytuacji.
                    Ale nie zapominaj, że Pan Zych był płetwonurkiem! Tego nie da się ukryć. I to
                    zapalonym. Czyli posiadał jakieś uprawnienia a więc i skończył kurs nurkowania
                    (zdał egzamin!). Czyli nie był osobą nieświadomą zagrożeń jakie niesie za sobą
                    środowisko wodne (uczą tego na kursach!). Można śmiało stwierdzić, że i temat
                    nurkowania na bezdechu nie był mu obcy. A jedną z podstawowych zasad, które
                    wkłada się do głowy kursantom to asekuracja! Jakakolwiek.
                    Skoro go znałeś to odpowiedz sobie czy będąc na basenie nie pokonywał długich
                    odcinków pod wodą??? Pokonywał i tym samym podejmował duże ryzyko będąc tego
                    świadom!!!
                    I czemu interesujesz się moją osobą. Czy nie zauważyłeś że na forum wypowiadają
                    się wszyscy!!! Każdy ma prawo wyrazić swoją opinię. A jeżeli do tego jeszcze ma
                    się pojęcie o tym o czym się pisze to chyba dobrze.
    • arielat2 Za krótka ława oskarżonych 01.12.07, 23:55
      Może należy zacząć od końca czyli od przyczyny śmierci pływaka. Ostra
      niewydolność krążeniowo-oddechowa w przebiegu niedokrwienia mięśnia sercowego u
      osoby z cechami przewlekłej niedomogi krążenia. Czyli dla laików ta osoba nie
      utopiła się!!!! Miała w skutek nadmiernego wysiłku i niedotlenienia a przy tym
      chorobie układu krążenia zawał pod wodą . I nie ma na świecie specjalisty, która
      jest w stanie udowodnić, że w przypadku nawet natychmiastowej akcji ratunkowej
      ta osoba przeżyłaby.
      • Gość: misiek Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.nus.edu.sg 02.12.07, 02:49
        To kolejny argument za brakiem winy ratownika.
        No ale nawet pominawszy to i wszystkie argumenty (sluszne) ze
        ratownik nie ma obowiazku latac ze stoperem, lodzia podwodne i
        noktowizorem po basenie po gdzies ktos sobie trenuje plywanie
        bezdechowe "na krzywy ryj". Stala sie TRAGEDIA, ale tragedia jest
        tez to co wyprawia rodzina.
        A dodatkowo: ratownik mowi, ze rzeczywiscie faceta nawet nie
        widzial! Byliscie Wy ludzien a basenie kiedys? I co, zawsze widac co
        jest pod woda?
        • Gość: carlo Żałosny akt oskarżenia IP: *.eranet.pl 02.12.07, 11:11
          Jak tak dalej pójdzie, to przed przejściem dla pieszych, będziemy
          musieli głosno mówić wszystkim obok , że jest zielone światło.
          Inaczej gleba.
          Tu nawet trudno o kwalifikację prawną czynu zabronionego.art 155 kk
          nijak nie pasuje. 160 par 1 też.
        • Gość: praca Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.81.219.87.dynamic.jazztel.es 02.12.07, 20:41
          taka praca ratownika ze musi widziec wszystko.nie chciało sie ruszyc zobaczyc i
          człowiek został pod woda 7min.przykre ale prawdziwe.
      • Gość: przerażony Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.gprs.plus.pl 07.12.07, 00:37
        ale nie ma też dowodu ze niewydolność nastapiła po tym jak sie np
        zachłysnął wodą - sad nie bedzie dochodził co było przyczyną
        utonięcia ale to czy oskarzony dopełnił swoich obowiązków a jeżeli
        nie to będzie skazany proste. a czy chorzy mają zakaz wstepu na
        basen? albo musza sie meldować ratownikowi? jezeli nawet to był
        zawał pod wodą to co usprawiedliwia podjecie akcji ratunkowej po 7
        minutach ( basen o głębokości 1,5 m 7 rano) co robił ratownik> -
        naszczęście na basenie jest monitoring - jak tam puszczać dzieci?
    • Gość: Bergman Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.aster.pl 02.12.07, 14:40
      Cytat:
      "przystojny, wykształcony, świetnie zapowiadający się adwokat. Do tego zakochany
      ze wzajemnością. W sierpniu 2005 r. miał brać ślub."

      Jak mnie to denerwuje. A co różnica, czy przystojny był i że adwokat?! A gdyby
      gruby był i mały, i gdyby kobieta go rzuciła, albo wręcz wcale nie gustowałby w
      kobietach to wszyscy by machnęli na niego ręką?

      Poza tym, zgadzam się z przedmówcami: Warszawianka to nie miejsce na tego typu
      treningi i popisy solo.
    • Gość: antek Re: Za krótka ława oskarżonych IP: 193.201.167.* 03.12.07, 08:40
      Moi znajomi wynajmują basen. Ćwiczą tam na kajakach górskich. Basen
      jest tylko do ich dyspozycji i pewnego dnia też mieli przygodę
      z "bezdechowcem". Jeden z nich zazwyczaj ćwiczył bezdech, po prostu
      leżał na dnie i się nie ruszał. Pewnego dnia koledzy się
      zorientowali że pływak leży coś zbyt długo. Reanimacja, pogotowie.
      Na szczęście jeden z kolegów był lekarzem. Zajeli się nim fachowo i
      nieszcześnik po kilkunastu dniach wybudził się ze śpiączki. Zgubiła
      go rutyna. Zawsze ćwiczył bezdech. Jego obecność na dnie basenu
      stała się dla kolegów normą. Ale miał szczeście.
    • Gość: Ratownik Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.gprs.plus.pl 06.12.07, 22:25
      gdzie są kamery? warszawianka jest monitorowana tam wszystko
      powinno być nagrane? Ratownik ma obowiązek dbać o bezpieczenstwo
      pływających, nigdzie nie jest napisane w regulaminie ze nie wolno
      pływać od wodą ! szczególnie na basenie o głębokości 1,5 m JAK
      RATOWNIK MOŻE POWIEDZIEĆ ŻE NIE WIDZIAŁ PŁYWAKA W SWOIM REWIRZE, TO
      KARYGODNE.
      • arielat2 Re: Za krótka ława oskarżonych 07.12.07, 18:22
        No widzisz takie są "reguły" w sądzie, że zeznając masz obowiązek mówić prawdę.
        A więc dlatego to mówi. Co się dziwisz????
    • Gość: uczciwy ratownika nie było wtedy przy basenie !!! IP: *.gprs.plus.pl 06.12.07, 23:17
      z tego co wiem ratownik poszedł wtedy wyłączyć sztuczny prąd a
      poprosił kolegę zeby się przyglądał lustru wody - a kolega zeznaje
      ze nic takiego nie usłyszał - dyletanci mam nadzieję że odpowiedzą
      za swoje winy
      • arielat2 Re: ratownika nie było wtedy przy basenie !!! 07.12.07, 21:45
        A skąd wiesz ???? Słyszałeś??? Od kogo???
    • Gość: obywatel dlaczego postepowanie prokuratorskie trwało 3 LATA IP: *.gprs.plus.pl 07.12.07, 00:42
      czytam i nie wierze czemu postępowanie trwało trzy jaka jak mozna
      skazywac rodzinę i oskarżonego na tak długi czas oczekiwania -
      wszystkie dowody przesłuchania badania wwyniki sekcji opinie
      biegłych mozna było zgromadzic i zadecydowac o oskarżeniu lub
      umorzyć w ciagu pół roku - co to za zeznawanie po trzech latach?
      • Gość: meetka Re: dlaczego postepowanie prokuratorskie trwało 3 IP: *.chello.pl 08.12.07, 18:54
        7 minut,to ratownik albo spał,nie było go albo zagadał sie:(
    • Gość: SĘDZIA Ratownik Winny IP: *.gprs.plus.pl 07.12.07, 00:47
      SKAZAĆ RATOWNIKA BRAŁ ŁACH KASE ZA PILNOWANIE BASENU A NIEZAUWAZYŁ
      PŁYNĄCEGO CZŁOWIEKA BO MU SŁONECZKO PRZESZKODZIŁO - TO NIECH TERAZ
      POSIEDZI MOŻE ZROBIĄ MU BASEN Z DUPY KOLEDZY Z POD CELI - NIECH
      KOLEDZY PRAWNICY ZROBIĄ WSZYSTKO ZEBY RATOWNIK DOSTAŁ NAJWYŻSZY
      MOŻLIWY WYROK
    • Gość: plywak Dzięki fanatykom odpowiedzialności innych zabronią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.07, 01:20
      wszystkiego!
      Czytam wpisy tych przyglupiastych prawników-kumpli nurka-samobójcy i
      dziwię się ich krótkowzroczności.Czlowiek ma prawo do różnych
      zachowań, również ryzykownych dla siebie, pod warunkiem że bierze
      też na siebie odpowiedzialność za skutki ryzyka. Ratownik na basenie
      nie jest i nie może być odpowiedzialny za każdą glupotę
      plywających.Inaczej asekuracyjnie tak ograniczą możliwości robienia
      czegokolwiek, że plywanie w basenie będzie tylko nudną
      rutyną.Podobnie idąc w góry, nie oczekuję że to GOPR odpowie za
      każdą moją decyzję.Inaczej z asekuracji zamkną nam góry,albo
      wprowadzą takie drakońskie ograniczenia zachowań w nich, że stracą
      caly urok.Zachowania ryzykowne mają swój urok,ale konsekwencje
      powinien ponosić ryzykujący!!!Tutaj ewidentnie zawinil ten nurek
      ćwicząc bezdech(kto normalny plywa na b.plytkim baseniku, mając obok
      normalny).Mial prawo do ryzyka, ale niech teraz rodzina nie nieszczy
      innych ludzi za takie jego(!!!) zachowania.
      • Gość: pytający? czemu zakładasz że kogoś chcą zniszczyć? IP: *.gprs.plus.pl 07.12.07, 08:46
        dlaczego uwazasz że rodzina chce kogoś zniszczyć , a może faktycznie
        facet zasłabł pod wodą a wcale nie było tam ratownika.

        czy ratownik jeżeli uwaga jezeli nie zabezpieczył obszaru basenu
        który był w jego sektorze -powinien ponieść odpowiedzialność?

        co oznacza sprawiedliwość?

        skąd wiesz ze ćwiczył bezdech?

        a moze przepłynął pod wodą pare metrów, tak jak setki osób
        codziennie i go nie zauwazono przecież mógł zasłabnąć po 10
        sekundach od zanurzenia ?

        a co mówi regulamin co jest dozwolone a co nie jest ?

        czy jest dopiszczalne że człowiek na basenie lezy siedem minut
        iratownik tego nie zauważa gdzie jest norma a może pół godziny ?

        prosze odpowiedźcie na te pytania ?
        • dorsai68 Podsumowując - tato, zabierz dziecku iPlusa. 07.12.07, 11:02
          Gościu, oczywiście zdajesz sobie sprawę, że jesteś trollem wypisując kilkadziesiąt komentarzy pod kilkudziesiącioma nickami.
          • Gość: nick Re: Podsumowując - tato, zabierz dziecku iPlusa. IP: *.gprs.plus.pl 07.12.07, 11:17
            pewnie ty jesteś Trolem - popaprańcem nie masz argumentów
            merytorycznych to piszesz co ci ślina na język przyniesie - kazdy ma
            prawo sie wypowiadać i podpisywac jak chce i pod tyloma nickami ile
            mu sie podoba ale zeby to miało jakąś wartość powinien wyrazić swoje
            zdanie i je uargumentować a nie czepiać się określeń, opisywać
            własne niepotwiedzone przypuszeczenia typu: a może facet na basenie
            był pijany, albo był samobójcą? - idź sie utop - tyle Ci powiem
            • dorsai68 Śliń się dalej pajacu. [n/t] 07.12.07, 11:24
              • Gość: nick Śliń się dalej pajacu. [n/t] IP: *.gprs.plus.pl 07.12.07, 11:38
                TO jest właśnie przykład, braku inteligencji, niedość że broni
                dyletanctwa, fuszeki, braku odpowiedzialności, to jeszcze nie
                potrafi tego uargumentować a nie bierze pod uwagę że w ten sposób
                może narazić kogoś na Cierpienie ( rodzice p. Darka Z) - najlepiej
                napisać że to przecież życia nie zwróci albo ze rodzice czemu sie
                mścicie !!! ratownik nie zawinił moze był zmęczony może sie zdrzemną
                a może kobieta mu nie dała i był rozkojarzony tego poranka mogł byc
                zaspany albo miec kaca i słoneczko mu swieciło a swietny płetwonurek
                wspniały inteligenty prawnik raczył sobie popływać - to przecież
                niesprawiedliwe -powinien wogóle nie przychodzic na basen, pływac po
                do wodą tez mu nie wolno bo ratownik ma utrudnione zadanie -skad
                tacy demagodzy sie biorą ? najlepiej mu darować, poco iść do sądu i
                stresowac ratownika najlepiej powiedzieć upss stało sie i o
                wszystkim zapomnieć - żygac mi sie
        • Gość: siwy Re: czemu zakładasz że kogoś chcą zniszczyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 17:02
          było tak ćwiczył bezdech i utonął przez własna głupotę. Skąd wiem bo znam
          relację wszystkich osób które tam były i znam zawartość nagrania wideo z tego dnia
          • Gość: kolega z kancelari Re: czemu zakładasz że kogoś chcą zniszczyć? IP: *.chello.pl 14.12.07, 21:43
            bład kolego!!!wielki bład!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!hahaha pójdzie
            siedziec
          • Gość: DSA Re: czemu zakładasz że kogoś chcą zniszczyć? IP: *.chello.pl 16.12.07, 17:40
            BO TAK
          • Gość: Płetwonurek Re: czemu zakładasz że kogoś chcą zniszczyć? IP: *.bioton.pl 17.12.07, 23:39
            Sam gadasz głupoty, 1) nikt nie stwierdził ze świadków ze ćwiczył
            bezdech - przecież nikt go nie widział jak pływał to skad takie
            opinie choćby dla tego.
            2) z kamer monitoringu widać tylko jak się zanurza i płynie pod wodą
            i nie wypływa, nic więcej tak robi masa ludzi na basenie !
    • Gość: Anna M. Za krótka ława oskarżonych IP: *.acn.waw.pl 07.12.07, 10:26
      Czy ktoś oszalał - jak to ratownik ma ratować tylko tych którzy pływają na wodzie a nie pod? jak to nie ma ratować kogos kto ćwiczy? Jak można dodać opinię, która mówi, że ratownik (sama nazwa wskazuje na to, że ma ratować) jest od tego żeby jednym pomagać a innym nie? Czy piszą te posty ratownicy, którzy postanowili bronić za wszelką cenę, nawet zdroworozsądkową swojego kolegę? Nie rozumiem, jak można tłumaczyć, że człowiek pływał pod wodą więc był poza "zasięgiem" ratownika. Jak można tłumaczyć (z art), ze słonce dawało takie refleksy, ze nie było nic widać. Chłopak wszedł na mały basen i nie wypływał orzez 7 min. - przeciez nie byl delfinem...!!! Nie mam nawet ochoty na komentarz...
      • arielat2 Re: Za krótka ława oskarżonych 07.12.07, 22:21
        Gdzieś Ty widziała stwierdzenie, że ratownik ma udzielać pomocy tylko tym
        pływającym "nad wodą"? A skoro już drążysz temat to powiedz mi, oczywiście
        według Twojej oceny, KOMU ratownik ma udzielać pomocy??? Jak ma odróżnić tych
        którym pomoc jest potrzebna od tych którym nie jest???
        Daj jednoznaczne wytyczne! Ratownik nie stał nad nim i nie czekał z zegarkiem 7
        minut. Nie zauważył czegoś bo obserwował dzieci (z racji wzrostu są bardziej
        zagrożone niż dorośli). Pan Zych nie zanurkował "w polu widzenia" tego
        ratownika. Wpłynął pod wodą do sektora gdzie na nieszczęście dla wszystkich
        między nim a ratownikiem znalazła się wspomniana grupa dzieci. I nikt nawet
        osoby przechodzące obok w wodzie nie zauważyły niczego niepokojącego. Ale i
        nurkujący i ratownik hipotetycznie mogli przewidzieć że taka sytuacja może się
        zdarzyć. Jak widać żaden nie przewidział. Więc który jest winny? Albo inaczej.
        Którego da się za to ukarać? Teraz tylko jednego...
        • Gość: meetka Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.chello.pl 08.12.07, 18:48
          na basenie sa nurkujacy,kąpiący,pływajacy.To kogo pilnował ten
          ratownik ktory był na tym miejscu???
        • Gość: wekur Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.chello.pl 08.12.07, 19:13
          dla mnie to dobrze ze ten "RATOWNIK" juz tam niepracuje!!!!!!!
          czytałem artykuł w gazecie i myślałem ze juz to jest dawno
          wyjasnione???!!!dyrekcja poszła chyba po rozum do głowy.Czesto
          korzystam z dobroci tego basenu i widze panów i panie ratowniczki
          którzy naprawde podchodzą do tego tak jak powinni(NIE
          WSZYSCY).Przepraszam ale 7 minut ktoś lezy pod wodą i nic???CZYŻBY
          RATOWNIK ZANIEDBAŁ SWÓJE OBOWIAZKI???????????????????????pozdrawiam
          klijent.
          • Gość: kolega z kancelari Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.chello.pl 16.12.07, 17:48
            Podobno ten sam ratownik pobił swojego kolege podczas
            pracy.Nieswiadomy czy głupi?!
        • Gość: MATERNA Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.chello.pl 08.12.07, 19:25
          CIEKAWE?PSEUDO ARIELAT2 WIE ZA DUZO INFORMACJI NA TEMAT CAŁEJ SPRAWY?
          PRZESTUDJOWAŁEM ARTYKUŁ I NIC,ZADNEGO NAZWISKA,WYPOWIEDZI LEKARZA NA
          TEMAT PRZYCZYNY CAŁEGO ZAJSCIA ORAZ ROZMIESZCZENIA OBIEKTU?P.S
          bardzo ciekawe kto to jest arielat2???????????
        • Gość: KARA Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.chello.pl 08.12.07, 19:43
          Ratownik odpowiada za to zeby nikt sie nie utopił,jednak TEMU
          ratownikowi brakło symptomu odpowiedzialnosci.Ciekawe gdzie TEN
          ratownik teraz pracuje,bo w artykule jest napisane ze pracuje!!!G D
          Z I E???Prosze autora artykulu o adres.
          • Gość: Pływak Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.chello.pl 08.12.07, 20:01
            KONDOLENCJE DLA RODZINY I DLA NOWEGO PRACODAWCY.OD PEWNEGO CZASU
            DAJE SIE ZAUWAZYC ZMIANE RATOWNIKÓW OBY NA DOBRE.
        • Gość: wiooo Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.crowley.pl 15.12.07, 16:07
          ty debilu utonoł człowiek a ty pie..sz o sprawach chipotetycznych?
          DEBIL*2
          • Gość: ortfighter "utonął" i "hipotetycznych" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 17:09
            weź się dzieciaku za naukę, poczytaj słowniki, bo jak tak dalej pójdzie, pozostaniesz DEBILEM*2
            • Gość: kolega z kancelari Re: "utonął" i "hipotetycznych" IP: *.chello.pl 16.12.07, 18:41
              nagranie monitoringu
              ARIELAT2 mówi samo za siebie. G L E B A a potem
              #####################################################################
              #####################################################################
              #####################################################################
              #####################################################################
    • Gość: ratownicy dlaczego ta firma nadal swiadczy usługi ratownicze IP: *.gprs.plus.pl 08.12.07, 22:08
      dlaczego ta firma ma dalej konrakt z Warszawianką i jej ratownicy
      tam ochraniają pływajacych ? - czy to jakiś układ a jeżeli tak to
      nie dziwne, że nie muszą świadczyć usług na przyzwoitym poziomie!!!
      • Gość: klijent Re: dlaczego ta firma nadal swiadczy usługi ratow IP: *.chello.pl 08.12.07, 23:43
        jestem klijentem warszawianki od 1,5.roku.Nienarzekam od kiedy
        zaczołem uczeszczac na ten basen.Raz miałem okazje rozmawiac z
        opiekunem ratowników i trenerów do którego chodzi moja córka na
        szkolenia pływania,ja i żona jestesmy zadowoleni.gorąco pozdrawiam
        • Gość: gosc Re: dlaczego ta firma nadal swiadczy usługi ratow IP: *.chello.pl 15.12.07, 18:54
          ciekawy jestem gdzie teraz "RATUJE" ten ratownik?czy zostały mu
          zabrane uprawnienia?
          • Gość: zainteresowany Re: dlaczego ta firma nadal swiadczy usługi ratow IP: *.chello.pl 15.12.07, 19:03
            Czy ktos z forum ma jaki kolwiek kontakt (chodzi o nr.telefonu)do
            osoby która zajmuje sie korepetycjami pływania?do celowo
            WARSZAWIANKA!
            • Gość: siwy Re: dlaczego ta firma nadal swiadczy usługi ratow IP: *.chello.pl 15.12.07, 20:50
              mysle ze na kasach sie wszystkiego dowiesz.powodzenia!
          • Gość: siwy Re: dlaczego ta firma nadal swiadczy usługi ratow IP: *.chello.pl 17.12.07, 18:40
    • unhappy Za krótka ława oskarżonych 08.12.07, 22:56
      Szkoda, że grupa cymbałów już wydała wyrok. Od tego jest niezawisły sąd, żeby
      ustalić stan faktyczny. Nie zachowujcie się jak dzieci - dotyczy to zarówno
      jednej jak i drugiej strony. Wyładowywanie swoich frustracji na forum publicznym
      jest po prostu głupie.

      Stało się - życie stracił człowiek. Jeśli drugi człowiek ponosi za to
      odpowiedzialność to zostanie ukarany.

      Człowiek! Nie prawnik, nie nurek, nie menel, nie kloszard - CZŁOWIEK.

      Po prostu poczekajcie (choć może to potrwać) do wyroku sądu a jeśli już musicie
      roztrząsać szczegóły to róbcie to tak, żeby postronni nie odnieśli wrażenia, że
      najmniej was obchodzi zmarły a najwięcej, żeby dokopać stronie przeciwnej.
    • Gość: siwy asekuracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 16:58
      Głowna winę za zaistniały wypadek ponosi sam poszkodowany. Nurkował przy
      złamaniu podstawowej zasady jakichkolwiek nurkowań, bezpośredniej asekuracji pod
      wodą. Ktoś kto nurkuje, bijąc rekordy na bezdechu i nikomu tego nie zgłasza jest
      samobójcą. Sytuacji jakie mogą się zdarzyć przy takim nurkowaniu to np: "efekt
      hiperwentylacji", utrata przytomności, a w tym przypadku był to zawał serca.
      Przykład tego młodego człowieka jest kolejną przestrogą dla osób, które nurkują
      lub chcą zacząć nurkować, że najważniejsza w nurkowaniu jest właśnie odpowiednia
      asekuracja. Nie ma znaczenia również, że ten młody człowiek trenował tz.
      "nurkowanie swobodne".
      Warto wiedzieć, że przy pobijaniu rekordów pływania na bezdechu, u osób dobrze
      wytrenowanych objawem braku tlenu we krwi będzie utrata przytomności. Gdy się
      ktoś zorientuje, że traci przytomność jest już najczęściej za późno. Uczucie
      braku powietrza, które zmusza nas do przerwania bezdechu, można przezwyciężyć.
      Nie jest to sygnał który informuje o faktycznym braku tlenu we krwi.
      Balansowanie na granicy kiedy to mózg nas informuje o potrzebie nabrania
      powietrza, a momentem kiedy sam mózg przestanie działać z powodu braku tlenu
      jest bardzo niebezpieczne przy pływaniu pod wodą!!!
      Tymczasem ten młody człowiek nie tylko nie zapenił sobie odpowiedniej
      asekuracji, nie zgłosił nawet samego faktu nurkowania ratownikom!!!
      Taką asekuracją zapewnić mogą tylko zawodowcy: bazy nurkowe, kluby nurkowe.
      Ratownicy, którzy pracowali w tym dniu, powinni zabronić temu człowiekowi
      nurkować. Najczęściej zwrócenie uwagi takim osobą spotyka się z oburzeniem i
      wrogością skierowaną w stronę ratownika.
      Wnioskiem powinna być zmiana regulaminu pływalni, po prostu zakaz nurkowania,
      bez zgody ratownika.
      Pisanie artykułu gdzie przedstawia się ratownika wodnego jako właściwie tego co
      zabrał, życie temu młodemu człowiekowi i odebrał go rodzicom i kochającej
      dziewczynie jest właściwie linczem. Nie ma to nic wspólnego z obiektywnym
      przekazywaniem informacji.
      Bardziej zastanowiłbym się w jakim klubie nurkowym uczono pływania bez
      asekuracji!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: PŁETWONUREK Re: asekuracja IP: *.bioton.pl 17.12.07, 23:33
        P. ZYCH nie był nurkiem swobodnym, bezdechowym ect. był
        płetwonurkiem mającym uprawnienia i szkolenie w nurkowaniu z
        zasobnikiem powietrza - nie miał żadnych szkoleń w temacie
        nurkowania bezdechowego. - nie zostało też w zaden sposób
        udowodnione że p. Zych coś w tym momencie trenował ... to jest
        domniemywane i źle opisane w artykule
    • Gość: misiek 2 Re: Za krótka ława oskarżonych IP: *.chello.pl 16.12.07, 18:33
      bo jestes głupi ze tak piszesz!a jak by to była twoja córka lub syn
      baranie jeden?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka