Dodaj do ulubionych

Dzikie pola straszą w centrum stolicy

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 10:23
Szkoda gadac ... Ja juz stracilem nadzieje na to, ze kiedys zobacze
tam cos innego, niz bazar. :((
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Balcerowicz straszy w centrum stolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 10:47
      A raczej jego koncepcja bidy-kapitalizmu. To tak, jak znow ideologia
      (tym razem skrajnie liberalna) bierze gore nad wiedza i rozsadkiem.
      Bowiem jak mozna bylo zrobic z Warszawy III swiat, jakas Kinszase
      czy inny Bombaj, przez zamiane Stadionu X-Lecia i Pl. Defilad na
      jeden wielki bida bazar? Czemu nie zrobic dokola PKiN jednego
      wielkiego parku, cos jak Central Park w NYC? Czy koniecznie trzeba
      zabudowac te tereny? Zabudowac mozna przeciez sasiednie tereny
      kolejowe oraz zrewitalizowac Sciane Wschodnia, okolice ul. Bagno,
      wyburzyc bida pawilony przy ul. Marszalkowskiej i zabudowac
      nowoczesnie i wielkomiejsko te tereny, zamiast zageszczac okolice
      PKiN...
      • Gość: Van Mars Re: Balcerowicz straszy w centrum stolicy IP: 217.153.152.* 04.02.08, 10:51
        O ilez prosciej byloby rozebrac w cholere ten dar Stalina im Jozefa Stalina. I
        miejsce by sie zrobilo i miejska strukture i ulice udaloby sie odtworzyc i
        miasto zaczeloby sie rozwijac jak miasto. A i ten possowiecki syf przestalby
        szpecic panorame miasta.
        • Gość: mzb Nie dawać ziemi KDT!!! IP: *.crowley.pl 04.02.08, 11:12
          Nic tam nie zbudują, albo zbudują tandetę, która zostanie na lata
          • ottmar pseudo-architektura: syf, kiła, mogiła 04.02.08, 15:37
            Tylko tradycyjna warszawska przedwojenna zabudowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: Lidka Te nowobogackie "miasto" brzydnie z dnia na dzień IP: *.static.213-200-244-9.cybernet.ch 04.02.08, 19:44
              Te nowobogackie "miasto" brzydnie z dnia na dzień...

              Wpompowano tam od 1989 roku niewyobrażalną ilość pieniędzy - a jest
              coraz gorzej

              brrr...
              • Gość: mk Bryla muzeum sztuki nowoczesnej to kompromitacja IP: *.aster.pl 05.02.08, 10:21
                Bryla muzeum sztuki nowoczesnej to kompromitacja :((( Naprawde musi
                toto powstac??????????
                • Gość: www Re: Bryla muzeum sztuki nowoczesnej to kompromita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 12:09
                  Najgorsza kompromitacja to kupieckie domy towarowe. to głównie przez tych handlarzy i handlary oraz bandytów, którzy tam robią interesy od 16 lat to wszystko stoi. Pałacu wyburzyć się nie da, ale przy odrobinie politycznej odwagi mozna by podziękować temu kryminalnemu towarzystwu. Ile musieli zapłacić łapówek, żeby uzyskać te wszystkie prezenty ze strony władz? Bo jak inaczej to wyjaśnić? Przecież żaden z nich elektorat, przeciwnie, zniechęcają ludzi do głosowania na opcję, która ich wspiera. Praw tez żadnych do tego terenu nie mają, chyba, że takie jak ma każdy kto mieszka w tym mieście i czuje się jego obywatelem. Mafia, skorumpowani urzędnicy i rozkradanie wspólnego dobra.
                  A muzeum też jest beznadziejne
        • Gość: Kaczo i Boso Re: Komu jeszcze PKiN przeszkadza? IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 04.02.08, 17:05
          Jezeli internauta "Van Mars" zna nieco lepiej takowy kraj jak USA to
          zauwazy tam w przynajmniej kilkunastu miastach budynki mocno
          przypominajace warszwski PKiN (coz, Rosjanie "sciagneli"
          swoje "drapacze chmur" z hamerykanskich wzorow)!
          • Gość: ewka Re: Komu jeszcze PKiN przeszkadza? IP: *.dyn.optonline.net 04.02.08, 19:22
            Tak, rosjanie sciagneli / jak zreszta wiele innych rzeczy/ z
            architektury typowj dla zabudowy Noewgo Jorky, z konca XIX i
            poczatkow XX wieku. Najbardzej podobnym do naszego palacu jest
            nowojorski Empie State Building, tyle ze on jakos nie "straszy" i
            bardzo dobrze komponuje sie z reszta zabudowy.

            Wersja optymalna dla W-wy to wyburzenie PKIn -u i odtworzeniej
            dawnej sieci ulic i zabudowy. Niestety nie do zrealizowania, a
            szkoda !
            • Gość: as200 Re: Komu jeszcze PKiN przeszkadza? IP: *.twcny.res.rr.com 05.02.08, 00:50
              Duzo podobniejszy, niz Empire St. Bylding jest budynek wladz federalnych w
              Buffalo - tylko nieco nizszy. Koszmar...
          • bengt33 Re: Komu jeszcze PKiN przeszkadza? 05.02.08, 13:02
            Zgadza sie. Proponuje odbyc wedrowke w odwrotnym kierunku, t.j. z
            Okecia na smierdzacy Centralny.W pewnym momencie zaczyna sie
            wylaniac Palac Kultury.Widok przypomina dekoracje z Kin-konga.
        • Gość: chinique Dziwi, że Dariusz Bartoszewicz ... IP: *.acn.waw.pl 04.02.08, 18:15
          ... nie dostał jeszcze w ryj od rdzennych zatekst "przyjeżdżasz do
          Warszawy". Jako przyjezdny, nie jest mile widziany, a już tym
          bardziej nie jest uprawniony do wypowiadania się o estetyce Centrum
          stolycy.
          • Gość: ~przyjezdny Re: Dziwi, że Dariusz Bartoszewicz ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 20:12
            jakies 50 do 80 procent obecnych mieszkancow to "przyjezdni" po IIWW lub
            pozniej. Dziwi i zniesmacza taki regionalny nacjonalizm. wypowiedź internauty
            chinique reprezentuje niewyobrażalne chamstwo, z jakim człowiek spotyka sie w
            tym mieście co krok.
            • Gość: chinique Gupiś. IP: *.acn.waw.pl 04.02.08, 20:21
              Nie czaisz, że to sarkazm? I jak tu lubić przyjezdnych ;).
              • Gość: asq Re: Gupiś. IP: *.aster.pl 05.02.08, 05:06
                nie ma już od kogo dostać, bo reszta też przyjezdni.
      • Gość: wowo Re: Balcerowicz straszy w centrum stolicy IP: 62.29.136.* 04.02.08, 17:32
        > Czemu nie zrobic dokola PKiN jednego
        > wielkiego parku, cos jak Central Park w NYC? Czy koniecznie trzeba
        > zabudowac te tereny?

        Kurczę, Kagan, dokładnie to samo chciałem napisać. Nasadzić drzew, wysypać
        alejki żwirem i zrobić namiastkę Łazienek w samym centrum. Byłoby trochę miejsca
        na odsapnięcie po wizycie w centrum.

        A jak już koniecznie chcą wszystko zalać betonem, to niech zrobią tam jeden
        wielki darmowy parking. Bo jak widzę na niektórych projektach kolejne budynki na
        miejscu parkingu przy Sali Kongresowej to mnie skręca normalnie.
        • Gość: lekarz psychiatra Re: Balcerowicz straszy w centrum stolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 09:24
          Gość portalu: wowo napisał(a):

          > A jak już koniecznie chcą wszystko zalać betonem, to niech zrobią
          tam jeden
          > wielki darmowy parking. Bo jak widzę na niektórych projektach
          kolejne budynki n
          > a
          > miejscu parkingu przy Sali Kongresowej to mnie skręca normalnie.

          Wiesz co, zalej swoją chałupę betonem, nasyp żwiru czy cokolwiek,
          najlepiej zakop się pod ziemią. A niby co ma być w centrum miasta
          jak nie budynki? Lotnisko?
      • Gość: Kielczanin warsiawiaki ale mata kibel na centralnym:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 10:04
        Róbta mu zdjęcia i wieszajta sobie na ścianach jako nowoczesne grafiki w waszych
        "apartamentach"
        :)))

        I pomyśleć, że taka wiocha jest stolicą kaju:) W Kielcach przynajmniej kibel na
        dworcu jest porządny:)
        • Gość: warszawiak Re: warsiawiaki ale mata kibel na centralnym:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 10:18
          Gość portalu: Kielczanin napisał(a):

          > Róbta mu zdjęcia i wieszajta sobie na ścianach jako nowoczesne
          grafiki w waszyc
          > h
          > "apartamentach"
          > :)))
          >
          > I pomyśleć, że taka wiocha jest stolicą kaju:) W Kielcach
          przynajmniej kibel na
          > dworcu jest porządny:)

          Które to u was kibel a które dworzec? Trudno odróżnić...
    • pierre_ogi Dzikie pola straszą w centrum stolicy 04.02.08, 10:53
      ten plan zagospodarowania ktory wyszedl ostatnio jest dobry...

      jedna rzecz jest istotna o ktorej rzeczywiscie nie powinnismy zapominac,
      centrum ma przede wszystkim byc dla ludzi. Bylo takim przed wojna i takie
      powinno byc rowniez teraz.

      Kolosalna zaleta Krakowa jest centralny harakter rynku glowna wada Warszawy
      jest jej rozproszenie.

      Nie mamy Centrum knajpowego - miejsca gdzie ludzie moga przejsc trzy kroki i
      znalezc zamiast fajnej restauracji popularny bar badz duzy klub...

      Biurowce owszem wysoka czesc ktora proponuje nowy plan sa na swoim miejscu.

      Potrzebujemy jednak miejsca gdzie bedzie sie wreszcie dzialo zycie nocne pelna
      geba bez jekow mieszkancow i koniecznosci pokonywania kolejnych parsekow w
      poszukiwaniu fajnej knajpy.
      • Gość: sdfssdf Re: Dzikie pola straszą w centrum stolicy IP: *.acn.waw.pl 04.02.08, 14:47
        Zgadzam sie, ale to juz glownie zalezy od prywatnej inicjatywy niz od
        urzednikow, czy sie myle?
    • Gość: aabbaa Re: Dzikie pola straszą w centrum stolicy IP: 213.17.171.* 04.02.08, 10:55
      Moim zdaniem tylko zabudowa średniej wysokości: do 5-6 kondygnacji. Najlepiej
      harmonizująca z planowanym Muzeum Sztuki i budynkami po drugiej stronie ulic
      Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich. Ale znając życie, to wstawią tam z 6 czy 7
      drapaczy a każdy o innej architekturze.
      • komnen3 Re: Dzikie pola straszą w centrum stolicy 04.02.08, 12:07
        No właśnie, czegoś takiego się boję, że cały ten teren zostanie
        zagospodarowany kawałek po kawałku, każdy inaczej, bez ogólnego
        pomysłu. W moim rodzinnym mieście coś takiego się stało z naszą
        własną dziurą w centrum (zburzono kawał miasta pod nowe centrum za
        PRL ale okazało się, że jest tam kurzawka i ostatecznie większość
        terenu do dziś stoi pusta, z jednym paskudnym nowym hotelem w
        środku. Chciałbym, by przynajmniej miasto, w którym obecnie
        mieszkam, Warszawa, miała ładne centrum. W Warszawie już jest tak
        dużo chaosu w zabudowie, barokowe pałace przeplatające się z
        blokami, że przynajmniej to centrum mogliby odbudować w jakiejś
        spójnej formie.
    • Gość: zbylud 1/3 za atrapami, 2/3 przeciw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 10:58
      skoro co trzeci warszawiak chce żeby w centrum powstawały kamienice
      jak przed wojną, to oznacza, że 2/3 nie chce, żeby zachowywać taką
      sztuczną skalę centrum ;)
      • Gość: gruby Re: 1/3 za atrapami, 2/3 przeciw IP: *.per.connect.net.au 04.02.08, 11:47
        Gość: Funky 04.02.08, 10:23 Odpowiedz Szkoda gadac ... Ja juz
        stracilem nadzieje na to, ze kiedys zobacze
        tam cos innego, niz bazar.

        mam podone zdanie. Niestety. Szkoda Warszawy.
        :(
      • Gość: 1945-1965 Re: 1/3 za atrapami, 2/3 przeciw IP: *.lp.pl 05.02.08, 08:49
        To również oznacza, że te 30 procent może mieć świadomość, iz wcale
        nie było tam tak pięknie jak widac na tych kilku fotkach, krążących
        obiegiem; np. między Alejami a Chmielną - jedno wielkie
        kolejowe "uroczysko" z nowoczesnym dworcem kolejowym (podmiejskim i
        dalekobieżnym) i "centralny" przystanek komunikacji miejskiej. No i
        Plac Dworcowy (tak się nazywał) na skrzyżowaniu z Marszałkowską o
        wymiarach zbliżonych do Placu Defilad. Budowniczych Placu Defilad
        cenię sobie za to, że nowej władzy, miłośnikom pochodów i rewii
        wojskowych dali miejsce z dala od Placu Saskiego-Piłsudskiego-
        Zwycięstawa-Piłsudskiego i Grobu Nieznanego Żołnierza. Widzę w tym
        ich przedwojenne wychowanie i wykształcenie, naznaczone szacunkiem
        dla miejsc pamięci i wyobraźnią dotyczącą skutków własnych działań,
        uzależnionych od bieżacej koniunktury politycznej i gospodarczej.
        Realizacja planów na przyszłość była zawsze
        działaniem "uwarunkowanym".
        • Gość: 1945-1965 Re: 1/3 za atrapami, 2/3 przeciw IP: *.lp.pl 05.02.08, 08:56
          To 60 % ma świadomość wynikającą z wiedzy lub wyobraźni,
          a 30% ma świadomośc fotograficzną
      • zegrz Re: 1/3 za atrapami, 2/3 przeciw 05.02.08, 10:31
        To może też oznaczać, że 70% po prostu nie ma zdania na ten temat.
    • komnen3 Re: Dzikie pola straszą w centrum stolicy 04.02.08, 12:03
      Mnie się ten nowy projekt nie podoba. Błe. Te dwa budynki, muzeum i
      domy towarowe jeszcze ujdą, ale reszta to jakaś pomyłka.
    • Gość: Cynek Kolejny nudny artykuł na ten sam temat IP: 83.238.7.* 04.02.08, 12:19
      Zamiast pisać kolejny raz o rzaczach, które są uważane za wiedzę
      powszechną, może byście się wzięli za robotę i coś zmienili?
    • Gość: adrian Nie moze byc nisko!!! IP: 80.72.34.* 04.02.08, 12:53
      jesli scisle centrum bedzie niskie, a wiezowce porozrzucane po
      zachodniej czesci centrum, to bedzie to wygladalo nijak, nalezaloby
      zageszczac wysoka zabudowe w strone obecnie istniejacej i wybudowac
      cos wokol palacu, aby nie byl on dominanta, widoczna z daleka i ze
      wszystkich stron dookola. podwyzszac skyline ze scislego centrum do
      ponad 200 metrow z obecnych okolo 150-160, bo inaczej bedziemy mieli
      sciane zachodnia utowrzona przez wiezowce na zachod od emilii
      plater...
      • Gość: tak Re: Nie moze byc nisko!!! IP: *.ci.uw.edu.pl 04.02.08, 17:49
        Zgadzam się. Warszawa to nie wiocha. W centrum tylko bardzo wysoka
        zabudowa! Wielki park wokół PKiN to byłby koszmar. W centrum miasta
        będzie wiało, jak na przedmieściach.
    • walderdbeere Takie sa pierwsze wrazenia 04.02.08, 12:56
      kwestiaczasu.blogspot.com/search/label/Warsaw
      rodacy pomyslcie o tym

      /Pozdrawiam
      • posraldescu Re: Takie sa pierwsze wrazenia 04.02.08, 15:29
        A czemu to jest po angielsku?
    • Gość: wkurzony obserwato Dzikie pola straszą w centrum stolicy IP: *.eranet.pl 04.02.08, 13:07
      Co zmiana władzy to zmiana koncepcji nadmiar ambicji zaczniemy
      organizować zagospodarowanie tych terenów jak do władzy dorwie się
      gospodarz bez ambicji na szybkie awansowanie do władz państwowych na
      co jak narazie nie widzę szans obym się mylił. A i tak nalerzy
      zostawić "Rynek".
    • metron1 artykuł za kilka lat 04.02.08, 13:09
      Za kilka lat może przeczytam kolejny artykuł. Podróżny po wyjsciu z Dw
      Centalnego trafia w istny labirynt biurowców stojacych jeden koło drugiego w
      samym centrum Warszawy
      Kiedyś czytałem jakiś artykuł że cudzoziemcy zazdroszczą nam tych pustych
      przestrzeni w samym centrum stolicy, przecież praktycznie wszędzie centra miast
      są zabudowane aż do przesady, potencjalny człowiek dusi się w tej betonowej dźungli
      Dla mnie mógłby tam powstać olbrzymi park, czy inne miejsce gdzie w samym
      centrum Warszawy można na chwilę usiąść i odpocząć. Biurowce są już wszędzie,
      nie wiem czy spacer w betonowej pustyni ma być jakąś formą nobilitacji, 99%
      warszawiaków do tych biurowców nie zajrzy nigdy, są im one niepotrzebne
      Teraz mamy szansę aby nie stworzyć betonowej pustyni w samym centrum, tylko że
      to pewnie nie ma szans, parcie ludzi z olbrzymią kasą na taki łakomy kąsek jest
      olbrzymie
    • qawsedrftg klucz jest w Bufecie :) 04.02.08, 13:12
      Niestety władze Warszawy są fatalne od dawna. O prof. Irasiadzie
      szkoda mówić, ale Pani Bufetowa pod względem planowania
      miastotwórczego - też dramat. Ciemny lud dawno przekonano że miarą
      sukcesu miasta jest metro - nieważne czy są ważniejsze potrzeby czy
      nie, tak samo w skali kraju z autostradami.

      Mała architektura praktycznie nie istnieje, nie ogranicza się
      dostępu samochodów które parkują wszędzie i byle jak, nie zmniejsza
      się absurdalnych 3-pasmowych ulic (Marszałkowska przy Domach
      Centrum), długo by mówić...

      Ale z drugiej strony, lepiej że tam jest ciągle targowisko niż by
      zbudowano jakiś tandetny biurowiec. Tak miejsce ciągle drożeje i
      czeka na coś naprawdę unikalnego! Wiele miast okaleczonych przez
      wojnę ma brzydkie i nijakie centra, z tym coś się w końcu zrobi, a
      już okolice Traktu Królewskiego są naprawdę ładne.
      • Gość: jangcy panie Madralo IP: *.acn.waw.pl 04.02.08, 15:21
        Pleciesz bzdury i domagasz sie niemozliwosci.
        3 pasmowka jest super bo pozwala w miare sensownie przejechac przez cale centrum
        do trasy lazienkowskiej.
        Juz widze jak ktos ogranicza liczbe miejsc parkingowych w centrum miasta :) Ani
        ograniczenie miejsc niczego nie da ani wprowadzenie wyzszych cen za parkowanie.
        Zreszta zapewne natychmiast powstana bojownicy PiSu o nasza i wasza stolice by
        oskarzac wladze Warszawy o zamach na prywatna komunikacje w centrum.
        Jedynym sensownym rozwiazaniem byloby zlikwidowanie pkin-u, tak jak kiedys
        zlikwidowano wielka cerkiew. Nawet zblizony okres uzytecznosci bylby. Tyle ze w
        dobie wiecznego oszczedzania nikt nie zdecyduje sie na taki ogromny wydatek,
        zwlaszcza ze od razu mialoby to konskwencje polityczne. Ruscy natychmiast z
        morda by na polske ruszyli.
        • qawsedrftg ograniczenie samochodów jest nieuniknione 04.02.08, 16:24
          W Oslo, Sztokholmie, Londynie, Berlinie już to zrobiono, a raczej
          robi się bo to proces ciągły.

          PKiN jest absolutnie fantastyczny i musi zostać, tylko trzeba
          odpowiedniego sąsiedztwa.
          • Gość: ble Re: ograniczenie samochodów jest nieuniknione IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 00:50
            zanim tam cokolwiek powstanie to niech będzie tam mała architektura -
            ławki, klomby, fonatanny, takie duperele.
            Najgorsze jest gdy dyskutuje się jak coś ma wyglądać i w związku z
            tym nie zamiata się nawet, no bo po co, skoro wkrótce przebudowa...
        • Gość: mk Warszawa jest smutnym zajechanym miastem IP: *.aster.pl 05.02.08, 10:24
          Scisle centrum europejskiego miasta nie jest do jezdzenia tylko do
          CHODZENIA!!!!! Dlatego ruch samochodowy powinien zostac wyrzucony
          poza scisle centrum, te ulice sa dla czolgow a nie dla ludzi.
          Narazie Warszawa jest smutnym, brzydkim zajechanym miastem
    • Gość: mike1970 Dzikie pola straszą w centrum stolicy IP: *.airproducts.com 04.02.08, 13:23
      TAK - CENTRUM WARSZAWY MUSI BYĆ BRZYDKIE !!!! JESTEM ZA !!!!
    • Gość: lisa Dzikie pola straszą w centrum stolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 13:40
      szczerze nie znoszę Warszawy. Jest brzydka jak noc i nie ma duszy.
      • Gość: Aster Re: Dzikie pola straszą w centrum stolicy IP: *.acn.waw.pl 04.02.08, 14:06
        Zapraszam Cię do Warszawy, pokaże Ci ją na nowo - zmienisz zdanie.
        • Gość: lisa Re: Dzikie pola straszą w centrum stolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 18:29
          bardzo chętnie :)
      • Gość: autor Re: Dzikie pola straszą w centrum stolicy IP: 195.94.222.* 05.02.08, 10:20
        a ja szczerze nie znoszę polaków którzy są ciemni jak noc i też nie mają duszy
        :)) tak jak ty i TWOJA stolica właśnie :)
    • Gość: Joanna Re: Dzikie pola straszą w centrum stolicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 13:47
      Każdy ma taką Stolicę,na jaka państwo stać.Zapominacie
      warszawiacy,że lubicie graciarnie? Miasto jest poprostu
      bałaganiarskie,bo ludzie tacy poprostu są!
    • Gość: j-49 Dzikie pola straszą w centrum stolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 14:01
      Jaśnie oświecona durnowata pani prezydent może coś wymyśli, ona już
      miała ponad sto oszołomskich pomysłow.
      • posraldescu Re: Dzikie pola straszą w centrum stolicy 04.02.08, 15:35
        Jej poprzednik Leh "Żałoba" Kaczyński też niczym specjalnym się nie popisał.
        Dlaczego warsiawka go wybrała? Odpowie mi ktoś?
    • Gość: franek Dzikie pola straszą w centrum stolicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 14:23
      wyjątkowo paskudny dworzec i otoczenie chyba najgorsze w Posce.
      Wstyd i jeszcze raz wstyd. Proponuję zburzyć i zacząć od
      początku /oczywiście myślę odworcu./
      • Gość: szerszeń_stepowy Ja już wolę atrapy niż baraki IP: *.chello.pl 04.02.08, 14:47
        pieczołowicie odbudowane kamienice to jedyne rozsądne wyjście.
        Powiedzmy sobie szczerze - dzisiejsza architektura nie jest już
        sztuką, zdobnictwo architektoniczne upadło, architekci są od ponad
        pół wieku beztalenciami, skoro nie potrafią stworzyć rzeźb i
        płaskorzeźb architektonicznych, tworzonych bez przerwy przez kilka
        tysięcy lat. Zaniechano mozaik, kafelkowania, zbobienia kolumnami,
        półkolumnami, boniowania, pilastrów, akroterionów, naczółków,
        obelisków, gierowania gzymsów itp. Jeszcze sto lat temu budowano z
        myślą o pięknie. Od czasów II wojny piękno obchodzi architektów tyle
        co psie g-o. Może to okropności wojny sprawiły, że nowe pokolenie
        architektów nie ma nic wspólnego ze sztuką, tylko w najlepszym
        wypadku z suchym praktycyzmem. Pozostało nam kopiować to, co
        zaprojektowali artyści budownictwa - kategoria ludzi, która już
        niestety wymarła.
        • qawsedrftg Re: Ja już wolę atrapy niż baraki 04.02.08, 16:26
          > Powiedzmy sobie szczerze - dzisiejsza architektura nie jest już
          > sztuką, zdobnictwo architektoniczne upadło,

          kiedyś to śniegi były bielsze...

          > obelisków, gierowania gzymsów itp.

          To dobrze bo zmieniła się moda. Na przykład fińscy, duńscy i
          holenderscy architekci pokazali jak bezsensowne są takie
          mieszczańskie płacze.
          • Gość: szerszeń_stepowy Re: Ja już wolę atrapy niż baraki IP: *.chello.pl 04.02.08, 17:01
            Ja też jestem za tym, żeby zmieniała się moda. Niech moda się
            zmienia, niech powstają nowe style w sztuce, oczywiście! Rzecz w
            tym, ze od ponad 3000 lat powstawały nowe style w architekturze, w
            nowych pokoleniach powstawały nowe pomysły, każde pokolenie miało
            inne pomysły na zdobnictwo. w dwudziestym wieku - wszystko się
            skończyło. Bardzo bym chciał nowego stylu, ale takiego nie ma. Jest
            bezstylowość i nijakość. Żegnaj, Sztuko...
            • Gość: zzz Re: Ja już wolę atrapy niż baraki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 18:48
              Praktycznie przez całe średniowiecze budowano proste, surowe budynki
              z myślą o funkcji - nie jest więc prawdą, jakoby przez 3000 lat
              budowano zdobnie. Prostota też może być piękna, ale żeby to
              dostrzedz trzeba wyjść poza prosty schemat polskiego uwielbienia dla
              kamieniczek i dworków. Inna sprawa, że w Polsce buduje się w
              więksozści banalnie i/lub brzydko, ale to nie wina trendów światowej
              architektury :D
              • Gość: szerszeń_stepowy Re: Ja już wolę atrapy niż baraki IP: *.chello.pl 04.02.08, 21:17
                Gość portalu: zzz napisał(a):

                > Praktycznie przez całe średniowiecze budowano proste, surowe
                budynki
                > z myślą o funkcji

                No nie żartuj... Częściowo masz rację, jeśli myślisz o budowlach
                warownych, ale nawet one miały swoiste zdobienia (baszty,
                krenelaże), które jednocześnie pełniły funkcję czysto praktyczną.
                Domy biednych ludzi też były bez ozdób, to prawda. Ale spójrz na
                Ratusz we Wrocławiu, to chyba zmienisz zdanie. A to budowla świecka.

                A jeżeli chodzi o budownictwo sakralne, to średniowieczne kościoły
                kapią aż od zdobień. Rzeźbione tympanony, wimpergi nad wejściem,
                wielokrotne archiwolty nad portalami, gotyckie kolumny ze służkami,
                żabkami, szponami u dołu, a u góry wieżyczki zakończone pinaklami
                (sterczynami) z kwiatonem. Motywy roślinne, zwierzęce i
                fantastyczne. Sklepienia - od kolepkowego, przez krzyżowe, krzyżowo-
                żebrowe, sieciowe az po diamentowe i zwierciadlane.

                Tak było w średniowieczu - romańskim i gotyckim. Przyszło
                Odrodzenie, wprowadziło swój styl i swoje wspaniałe dzieła.
                Przyszedł barok - nowy piękny styl, nowe piękne zdobnictwo, kręcone
                kolumny, cudowne malarstwo, złote ornamenty itp. W XVIII wieku
                sztuka architektury trwała. W XIX wieku nadal trwała, mimo swego
                eklektyzmu. Ostatnim stylem w architekturze artystycznej była
                secesja.

                Później nastąpił powolny upadek rzeźby architektonicznej i koniec
                architektury artystycznej. I co teraz mamy? Zero. Znikła 3000-letnia
                tradycja. Architekt dziś jest rzemieślnikiem, takim jak mechanik
                samochodowy czy producent betoniarek, a nie żadnym artystą. Ot, i
                tyle.
                • Gość: prof dr lepper kiedyś to byli humaniści... IP: 86.156.185.* 04.02.08, 21:57

                  kolepkowego, znikła...

                  Miało być uczenie jakby sam Jan Kochanowski albo ojciec Skarga przemówił, a taka
                  kiszka wyszła...
    • Gość: rysiek ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 14:48
      Kocham to miasto i nienawidzę...
      • drpawelek Re: ... 04.02.08, 14:58
        Teraz, ogladajac te trzy projekty na tej samej stronie, mam wrazenie, ze ten
        najnowszy to bedzie najwieksza chala... Tych kilka supermarketow od
        Marszalkowskiej - doskonale nada sie na pomieszczenie Wal-Martu i innych
        takich... Nawet projekt poprzedni zda sie ciekawszy - pojawiaja sie uliczki, po
        ktorych da sie chodzic.... Moze urbanistyka nie powinny zajmowac sie partie
        polityczne. Ja bym chyba wolal, zeby na razie nic tam sie nie dzialo, az do
        czasu, kiedy w Warszawie pojawi sie gospodarz, ktory rzeczywiscie o moje
        ukochane (byle) miasto zadba.
    • Gość: markus1234 TAK powinien wygladac plac defilad !! IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.08, 14:58
      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=456588&page=43
    • Gość: markus1234 TAK pwinien plac defilad wygladac ! IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.08, 15:00
      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=456588&page=43
      • zegrz Re: TAK pwinien plac defilad wygladac ! 05.02.08, 11:41
        Ten plan jest faktycznie lepszy od ostatnio proponowanych. Wprowadziłbym tylko
        drobne zmiany:
        1 - narożnik Marszałkowska/Jerozolimskie niezabudowany (tak jak pozostałe trzy
        narożniki);
        2 - deptak do Centralnego nieco szerszy;
        3 - elewacje budynków z kamienia (żadnego szkła czy metalu - poza oknami ;)
        oczywiście) - w ostateczności takie elewacje do 6 kondygnacji włącznie;
        4 - każdy budynek projektowany przez innego architekta (w przypadku większych
        działek muszą być one podzielone na mniejsze).
        Osobiście uważam, że zdominować sylwetkę PKiN może tylko inny budynek obłożony
        kamieniem, szkło i metal nie dadzą rady. No chyba, że będzie to bardzo duże
        gmaszysko.
    • Gość: ppp Dzikie pola straszą w centrum stolicy IP: *.aster.pl 04.02.08, 15:12
      Niestety, nie mamy tej fantazji i determinacji co Azjaci. Mamy tendencję do
      traktowania ich jak zacofanych, śmiesznych ludzi, ale tak mogą twierdzić tylko
      ludzie, którzy nigdy nie byli (lub chociaż nie wklikali nazw miast w Google
      Images) w Hongkongu, Szanghaju, Seulu, Tokio. Polecam wirtualną wycieczkę po
      Pekinie, bo to tam się teraz buduje jest właśnie czymś, o czym bym marzył w
      Warszawie. Potrzeba nam bardzo odważnej wizji, czegoś, co by całkowicie
      redefiniowało centrum miasta, a nie ciągle tej samej dyskusji o tym, jak to
      wszystko powinno harmonizować z tym, co już jest. Harmonia z istniejącą brzydotą
      doprowadzi do coraz większej brzydoty. Nawet w tak pięknych miastach jak Londyn,
      czy Barcelona cały czas eksperymentują i dodają nowe, wspaniałe budowle.
      Warszawa powinna spojrzeć na siebie trochę tak jak Berlin, który stara się
      stworzyć nowe miasto, a nie grzęźnie w sentymentach do czegoś, czego już dawno
      nie ma.
      • Gość: bond Re: Dzikie pola straszą w centrum stolicy IP: *.netcologne.de 04.02.08, 15:54
        Bardzo dobrze to ujoles!Brawo.
      • Gość: fp Re: Dzikie pola straszą w centrum stolicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 15:59
        > Warszawa powinna spojrzeć na siebie trochę tak jak Berlin, który stara się
        > stworzyć nowe miasto, a nie grzęźnie w sentymentach do czegoś, czego już dawno
        > nie ma.

        Amen.
        • Gość: markus1234 Re: Dzikie pola straszą w centrum stolicy IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.08, 16:18
          to sa kompletne bzdury co wy piszecie. Berlin wlasnie stara sie jak
          najbardziej nawiazywac do dawnego wygladu i odtwarza siatke ulic w
          sposob bardzo konsterwatywny.

      • qawsedrftg miasta w Azji są koszmarne 04.02.08, 16:23
        Jeszcze większy kicz niż w USA, dno!!! To nie powinien być punkt
        odniesienia.

        Londyn nie jest piękny, rozwijał się chaotycznie i pomijając kilka
        motywów ma słabą architekturę, choć faktycznie odważnie sobie
        poczyna na przykład z Okiem czy City Hallem. Berlin i jego Potsdamer
        Platz też wielkim sukcesem nie jest. Barcelona o to zupełnie inny
        poziom! I właśnie w Warszawie trzeba fantazji na miarę Rozszerzenia.
    • Gość: AndrzejKK Dzikie pola straszą w centrum stolicy IP: *.3s.pl 04.02.08, 16:06
      Nic z tego nie będzie. Trzeba mieć wizję. Warszawa, to miasto-
      przechowalnia na dodatek zamieszkała przez potomków wschodnich
      buraków. Młodzi, nie uwierzycie, ale jeszcze w 1968 r. na wsi
      białostockiej nie było sławojek, a za grubszą potrzebą chodziło się
      do obory. Jeszcze jedno pokolenie musi przeminąć, żeby do naszej
      stolicy wróciła cywilizacja. Nie ma co się łudzić, jeszcze przez
      długi czas ten wszechobecny syf i prowizorka będą nas straszyć.
    • Gość: Dżakarutu Nie ma to jak w Dżakarcie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 16:48
      Nie ma to jak w Dżakarcie... dzakarta.myminicity.com :-)
    • Gość: asd Oni po prostu NIE CHCA nic zmienic!! IP: 212.214.131.* 04.02.08, 16:50
      Przeciez to oczywiste,patrzac na te plany widac golym okiem wolajaca
      o pomste do nieba indolencje tych partaczy.To jest zbyt glupie aby
      bylo prawdziwe-tym ludziom zalezy jak dzialaczom pilkarskim-aby nic
      sie nie zmienilo.Zrownowazenie PKiNu jest dziecinnie proste i
      dziecko to widzi-JEDEN jedyny wiezowiec wyzszy od PKiN o jakies 5
      pieter i usadiowiony miedzy palacem a sciana wschodnia(w miejscu
      bud).Koniec ,kropka-zadnych fanaberii.Wszystkie cele osiagniete-PKiN
      osloniety od strony Wisly i zdominowany.Zadnego podkreslania jego
      centralnej pozycji-bo niby jak okreslic centralna pozycje wobec
      dwoch budowli? Otoczyc palac malymi budynkami to uswiecic
      stalinowskie status quo ante,okrazac go wiezowcami-to miliardy
      wrzucone bezsensownie w bloto,nie osiagajac celu.I to wiem
      ja ,prosty czlek-a te tuzy architektury biorace gruba kase za swe
      wypociny nie sa w stanie na to wpasc?
      • Gość: Miki Re: Oni po prostu NIE CHCA nic zmienic!! IP: 82.177.197.* 04.02.08, 16:53
        Nie wiem tylko kto miałby ochotę inwestować w ten mazowiecki grajdół,
        najbardziej rosyjskie miasto poza granicami Rosji. Pruszków? Wołomin?
        • Gość: autentico Budujem drugiego Manhattana IP: *.ci.uw.edu.pl 04.02.08, 18:10
          Niech w Mińsku, Pradze, Budapeszcie, Berlinie i Wiedniu powpadają w
          kompleksy niższości wobec nas. To prawda, że nawiązywanie
          architektonicznie do okolicznej brzydoty powoduje powstawanie
          jeszcze większej brzydoty. Skoro nie można wszystkiego w tym mieście
          wyburzyć i zbudować od nowa, to postawmy w centrum na drapacze
          chmur, by nimi przysłonić to, co spieprzyli urbaniści w PRL-u.
    • Gość: massproduction A mi sie marzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 18:11
      taka warszawa
      pl.youtube.com/watch?v=VK7zU9tvATs
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka