Dodaj do ulubionych

Uciazliwi ludzie przeciwni knajpom w centrum

IP: 217.153.22.* 10.09.03, 16:34
Co mozna zrobic z czlowiekiem awantujacym sie, ze przeszkadza mu restauracja?
W koncu miasta sa po to , zeby w nich toczylo sie zycie, a nie wialo martwa
pustka. Jak ktos chce mieszkac na wsi, to niech sie wyprowadzi ze
Srodmiescia. Polskie piekielko polega miedzy innymi na tym, ze ludzie lubia
szkodzic innym, byle ktos nie mial lepiej. Skoro wynajmuje lokal i ogrodek od
prywatnej osoby, to czy ktos moze mi zabronic prowadzenia tam dzialanosci?
Poradzcie jak sobie radzic z takim przypadkiem? Dodam, ze lokal jet czynny
tylko w dzien, to mala restauracyjka.
Obserwuj wątek
    • roody102 Re: Uciazliwi ludzie przeciwni knajpom w centrum 10.09.03, 17:27
      Zpros do siebie do knajpy na obiad i pogadaj.
      • Gość: Peppers Tak... IP: *.acn.pl / *.acn.pl 10.09.03, 19:31
        Ludzie nie maja nic przeciwko knajpom (czy restauracjom) ale niestety ogolny
        brak kultury oraz bieda prowadza do pewnych rzeczy. Otoz, zwykly mieszkaniec
        nie ma nic przeciwko knajpce jesli ona sobie jest i mu nie przeszkadza ale
        zaczyna miec gdy od czasu otwarcia owej knajpki (restauracji) wokol zaczynaja
        sie krecic podejrzane typy, na chodniku i (nie tylko) zaczynaja parkowac
        drogie samochody, wieczorami jest czasem glosno, dyrekcja pobliskiej szkoly
        informuje rodzicow, ze coraz wiecej uczniow kupuje w przerwach miedzy lekcjami
        alkohol itp. A przecie w 90% przypadkow tak wlasnie jest. Oczywiscie to jest
        sprawa policji i sluzb porzadkowych ale, ze te nie dzialaja jak nalezy
        wszystko odbija sie na wlascicielu lokalu. I co zrobic? Nie wiem! Do tego
        doadm tylko, ze obecnie knajpy sa dosc drogie i okoliczni mieszkancy nie maja
        z nich wiele korzysci, bo zwyczajnie ich na nie nie stac.

        Pozdarwiam!
        • aankaa Re: Tak... 10.09.03, 19:52
          Gość portalu: Peppers napisał(a):

          > Do tego doadm tylko, ze obecnie knajpy sa dosc drogie i okoliczni mieszkancy
          > nie maja z nich wiele korzysci, bo zwyczajnie ich na nie nie stac.

          i dlatego są ich największymi przeciwnikami
        • Gość: Maja Re: Tak... IP: *.chello.pl 10.09.03, 22:13
          Ale nie zapominajmy tez, ze ludzie potrafia byc bezinteresownie zawistni i
          zlosliwi. Na knajpke znajomego (lokal w piwnicy budynku mieszkalnego) pewna
          pani regularnie nasylala straz miejska i policje, "bo wentylatory za glosno
          szumia".
          • Gość: Peppers OK IP: *.acn.pl / *.acn.pl 10.09.03, 22:42
            To sie zgadza, ze ludzie bywaja zawistni. Jednak to nie jest problem knajp,
            ale wszystkich. Kioskow, sklepow, myjni samochodowych itp. A to, ze wokol
            knajpy zbieraja sie menele i mafia to juz jest problem tylko i wylacznie
            knajpy. To, ze mieszkancow nie stac na knajpe rowniez jest poniekad problemem
            samej knajpy. Bo to nie miasto ma byc dla knajpy tylko knajpa ma byc dla
            miasta i jego mieszkancow.

            Pozdrawiam!
            • Gość: Pawel Re: OK IP: 217.153.22.* 11.09.03, 13:56
              Chodzilo mi wlasnie o zwykla zawisc. Akurat w tym przypadku na miejscu gdzie
              obecnie jest lokal przez dwa lata nie bylo nic i zlazili sie tam narkomani i
              pijacy. Teraz ich juz nie ma, okolice wysprzatalismy , posadzilismy kwiatki
              itd. A "zyczliwy" sasiad robi problemy, zamiast sie cieszyc ze jest ladnie i w
              miare bezpiecznie. To jest nasze polskie piekielko.
              • Gość: vortex Re: OK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.03, 14:06
                Nie znam twojej knajpy, ale mam wiele innych obok. Jedne mi nie przeszkadzaja
                (np Taj Majal, uprzejmi kelnerzy mowiacy Dzienddobry), a drugie mnie wkurzaja -
                np Podwale gdzie codziennie parkuje tona samochodow (mimo zakazu) i jakos nigdy
                nie dostaja mandatu. Halas - to prawda, mialem chora corke w lecie i ciezko jej
                bylo zasnac - czy myslisz ze odglosy z ogrodka pomagaja, czy moglem liczyc na
                zrozumienie? Z sasiadem jest tak jak z knajpa, jedni sa upierdliwi drudzy nie.
                Zapros sasiadow na male conieco, przedstaw sie,porozmawiaj z nimi o problemow.
                Wpadlo Ci to do glowy?
                • niech Re: OK 11.09.03, 14:08
                  Zapros i otruj.
                  • Gość: vortex Re: OK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.03, 14:11
                    a potem zakop
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka