Dodaj do ulubionych

Pierwsza w stolicy sprawa o nielegalną aborcję

    • Gość: krzysw Re: Pierwsza w stolicy sprawa o nielegalną aborcj IP: *.net / 192.168.1.* 13.09.03, 13:40
      pewnie, masz racje! tak samo złem jest kradzież samochodów, ale
      jeszcze większym złem jest jej zabranianie - widzimy to na
      przykładzie dzisiejszych wydarzeń z Warszawy. Biedny złodziej
      uciekając przed policją o mało nie zabił paru osób...... trzeba
      by zmienić i to prawo - niech sobie kradną, a policja wara od
      ścigania złodziei, przynajmniej nikomu nic sie nie stanie.

      pozdrawiam
      • Gość: catharsis kto ma rację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.03, 13:54
        Gdyby kwestia aborcji dała się zredukować do równorzędnej z kradzieżą lub
        morderstwem to pewnie nie byłoby problemu z wartościowaniem aborcji.
        Jak widać pod załączonym artykułem - opinie, czy aborcja jest morderstwem są
        conajmniej podzielone. I to jest problem: jest czy nie jest i kto ma o tym
        decydować i dlaczego? Zdania są różne pomimo funkcjonowania ustawy i sama
        ustawa nie przeciwdziała MORDERSTWOM jak ty to określasz, tylko sprowadza je
        do podziemia.
        • Gość: krzysw Re: kto ma rację? IP: *.net / 192.168.1.* 13.09.03, 14:05
          hmm..... jeśli jakieś życie, które chce żyć, ginie z czyjejś
          woli to jak inaczej można to nawzać jak nie morderstwo? nie
          wiem dlaczego można o tym inaczej pomysleć? chyba tylko dlatego
          żeby oczyścić swoje sumienie.
          • Gość: catharsis Re: kto ma rację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.03, 14:21
            pytanie czy chce? co to jest wola i w którym momencie się zaczyna?
            • Gość: krzysw Re: kto ma rację? IP: *.net / 192.168.1.* 13.09.03, 14:27
              wiesz, oglądałem ten "sławny" film o przerywaniu ciąży...... i
              widać tam wyraźnie, ze temu maleństwu wyraźnie nie podoba sie
              to rozrywanie. Ucieka przed tym, stara sie bronić. Widać ze
              sprawia mu to ból. Obejzyj sobie - polecam. Może wtedy
              pomyslisz i sama odpowiesz sobie na swoje pytanie.
              pozdrawiam
              • Gość: catharsis Re: kto ma rację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.03, 14:45
                Wiesz. Ja oglądałam inny film: o marynowaniu i kiszeniu dzieci w beczkach w
                Polsce. Oglądałam też film o niekontrolowanym przyroście naturalnym w krajach
                3-go świata, w których decydujący głos w sprawie moralności ma kościół.
                13-sto i 14-sto letnie dziewczynki rodzą na ulicach zgodnie z nauką kościoła i
                porzucają sowje dzieci po przytułkach, które również rodzą w takim samym
                wieku.
                Nikogo nie powinno się namawiać do dokonania do aborcji, ale sprawa dostępu do
                zabiegów dla ludzi, którzy nie kierują się naukami kościoła w życiu to
                zupełnie inna sprawa.
                Samo kwestia aborcji jest stara na świat i traktowana była różnie. U Greków
                nie była ona przestępstwem, czy powodem do potępienia. U Żydów tak, ale dla
                nich rozmnażanie się i reprodukcja to podstawowe zadanie każdego obywatela i
                misja, jaką miał do wypełnienia. Grecy starali się oprzeć swoje państwo i
                uregulować jego wewnętrzne stosunki między obywatelami na racjonalnych
                podstawach. Żydzi na religijnych.
                Problem kształtu państwa i tyle. A osobom manifestującym cześć dla życia w
                jego każdej formie radzę przekucie słów na czyny. Stwierdzenie, że powinno się
                wieszać takie k... chyba w pełni oddaje stan umysłu ślepych obrońców prawd
                wiary.
                • Gość: krzysw Re: kto ma rację? IP: *.net / 192.168.1.* 13.09.03, 14:52

                  Zadziwiające jak łatwo ludzie popadaja w relatywizm. Czy życie
                  jest wogóle jakąs wartością? i nie chodzi mi o to jak
                  podchodzili do tego Grecy, czy kanibale z Borneo. To MY tu i
                  teraz tworzymy naszą cywilizacje, dla której jak mi sie wydaje
                  życie jest jedną z najcenniejszych wartości. I tylko nie
                  rozumiem jak mozemy sobie wyznaczać sami granice, że niby to
                  zycie zaczyna sie np w 12 tygodniu od zapłodnienia a nie np w 8
                  a moze w 8 miesiącu?
                  pozdrawiam
                  • Gość: catharsis Re: kto ma rację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.03, 15:02
                    Tylko zadziwiające jest to, że każdy kraj wypracowuje sobie własną wykładnię
                    podejścia do problemu aborcji. W którym momencie ma się skończyć wolność matki
                    i zacząć życie dziecka. Czy matkę można zmuszać do urodzenia niechcianego
                    dziecka?
                    Owszem, tworzymu naszą cywilizację, ale zadziwiające jest to, że problem
                    traktowania płodu na równi z życiem matki przez państwo i naukowe definicje
                    jest wprost proporcjonalny do roli, jaką kościół w państwie pełni i odwrotnie
                    proporcjonalny do uświadomienia obywateli w sprawach seksualnych.
                    • Gość: krzysw Re: kto ma rację? IP: *.net / 192.168.1.* 13.09.03, 15:12
                      odpowiem Ci na tą wątpliwość - w państowości jak i w nauce nie
                      ma pojecia moralności. Dlatego one NIGDY nie wyznacza granić
                      moralnych, chyba że chwilowo, dla doraźnej potrzeby. A jak mi
                      sie wydaje moralnośc jest czymś trwałym, ponadczasowym. I chyba
                      to nas wyróżnia ze świata zwierząt, prawda?
                      • Gość: catharsis Re: kto ma rację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.03, 15:24
                        W związku z tym proponuję aby moralne decyzje dotyczące aborcji pozostawić w
                        mocy każdej jednostki i nie mieszać się do tych dezycji. Jeżeli dokonanie
                        aborcji kłóci się z czyimiś przekonaniami na temat tego, gdzie się zaczyna
                        życie a kończy wolność to porostu tego nie dokona i tyle. Dbaj o to by każdy
                        chciał w to wierzyć, że życie zaczyna się w momencie poczęcia, ale nie decyduj
                        za kogoś.

                        Co do drugiego członu wypowiedzi to najwyraźniej się z Tobą zgadzam. Prawa
                        dzielono na dwa rodzaje: prawa przyrody i prawa moralne. O człowieczeństwie
                        decyduje wyższość nad prawami przyrody i uznawanie praw moralnych. Tylko w
                        dalszej części tej definicji jest to, że decyzje ludzkie dotyczące moralności
                        aby można było je nazwać tak a nie inaczj (czyli moralnymi) muszą być
                        podejmowane autonomicznie, przez tą i tylko tą jednostę, która decyzję
                        podejmuje - a nie rozwiązywane przez innych.
                        • Gość: krzysw Re: kto ma rację? IP: *.net / 192.168.1.* 13.09.03, 15:32
                          czyli, jeśli ktoś np głosno przeklina na ulicy, i skoro dla
                          niego to jest w porządku, to równierz dla Ciebie, jesli nawet
                          nigdy życiu nie powiedzialaś obraźliwego słowa? pozostajesz
                          przy przekonaniu że to tylko jego sprawa? masz dzieci? czy
                          równierz nie zależy Ci na tym żeby i one tego nie słyszały?
                          wydaje mi sie że moralność to coś takiego, co zmusza nas do
                          przeciwstawiania sie zachowaniom z naszego punktu widzenia
                          niemoralnym? chyba że sie myle?
                          • Gość: catharsis Re: kto ma rację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.03, 15:50
                            Żyjemy w przestrzeni społecznej. Jak widać granica tego, gdzie kończy się
                            wolność drogiego czlowieka jest sprawą umowy społecznej i pewnej konwencji,
                            którą się podziela. Inną sprawą jest, że człowiek 'wradza się' w tę umowę, a
                            nie świadomie do niej przystępuje na mocy aktu własnej woli.
                            Dobre wychowanie a moralność to odrębne kwestie, których nie należy ze sobą w
                            tym wypadku mieszać.
                            • Gość: krzysw Re: kto ma rację? IP: *.net / 192.168.1.* 13.09.03, 16:12
                              o nie, nie zgadzam sie z Tobą. Kwestie moralne odbiera sie
                              razem z wychowaniem. Wspomnij choćby tych ludożerców. tak
                              zostali wychowani, ze zjedzenie kogoś jest dla nich moralne...
                              mam nadzieje ze nie dla Ciebie ;-)
                              • Gość: catharsis Re: kto ma rację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.03, 16:36
                                Jak już wyżej rozmawialiśmy warunkiem formalnym uznania czynu za moralny jest
                                wolność osobista osoby, która dany czyn podejmuje. No bo na przykład jeżeli
                                ktoś kogoś w nieludzkich warunkach zmusza (np. w obozach zagłady, więzieniach)
                                do popełnienia morderstwa to od razu inna jest kwalifikacja czynu. Wina jaka
                                na nim ciąży jest momentalnie lżejsza.

                                Dalej: powinniśmy rozróżnić moralność (jako termin ogólny) i sądy
                                wartościujące wynikające z takiego a nie innego wychowania. Moralność jest
                                pojęciem formalnym i dopiero na mocy pewnych decyzji nabiera konkretnej
                                treści. Próbując interpretować moralność wogóle przez pryzmat własnych sądów
                                wartościujących niechybnie popadniemy w sprzeczność z tymi, którzy mają inny
                                system moralny od naszego.

                                A tak pozatym to fajnie się z wami rozmawia. Doceniam to niesamowicie, że
                                można sobie DYSKUTOWAĆ nie obrzucając się inwektywami tylko przekonywać do
                                konkretnych racji.
                                Chcę podkreślić jeszcze raz: życzmy sobie, aby w naszym kraju żadna kobieta
                                nie dokonywała aborcji. Jednakże życzyłabym sobie również tego, aby żadna
                                kobieta jeśli podejmie inną decyzję nie była z tego powodu szykanowana,
                                potepiana - a już napewno nie przypłacała to śmiercią.
                                Obawiam się jednak, że z taką ustawą nie będzie to jednak możliwe.

                                Oddalam się do rodzinnych obowiązków, pozdrawiam.
                                c.
                    • Gość: Tesa Re: kto ma rację? IP: *.elknet.pl 13.09.03, 15:22
                      Catharsis chyba gdzieś po drodze swego zycia zagubiłaś swój instynkt
                      samozachowawczy.Ta waleczność z jaką podchodzisz do problemu aborcji może
                      świadczyć o braku świadomości czy też Twojej ciemnocie.Człowieczeństwo polega
                      na tym żeby je utrwalać.A rozum i poziom współczesnej wiedzy pozwala na
                      świadome i zaplanowane macierzyństwo.To tylko "ciemnogód umysłów
                      współczesnych "oświeconych" feministek każe ubiegać się do form poronnych czy
                      też aborcyjnych w celu tzw. średniowiecznego "spędzenia płodu".Trochę
                      oświecania życzę.
                      • Gość: catharsis Re: kto ma rację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.03, 15:39
                        Patrz post wyżej. Hmmm, raczej nie zgodzę się, że człowieczeństwo polega na
                        tym, by je utrwalać - bo gdyby miało polegać tylko na tym to w niczym nie
                        różnilibyśmy się od zwierząt.

                        Co do zarzutu o ciemnotę, to jest to typowy chwyt opisany w podręcznikach do
                        retoryki: zamiast wykazać dziury w mym wnioskowaniu mówisz ot poprostu, że
                        głupia jestem (arumentum ad hominem w sztuce retoryką zwaną). Dajesz do
                        zrozumienia, że skoro głupa jestem to moje poglądy są fałszywe?
                        Mistrzowie sztuki nie zgodziliby się z twą argumentacją, ale nie mnie jako
                        rozmówcy o tym roztrzygać ponieważ niejako jestem tu stroną.

                        A co do wiedzy na temat planowania rodziny to pewnie jest ona w bibliotecznych
                        zasobach tylko tam, gdzie to najbardziej potrzebne najwyraźniej ona nie
                        dociera. Nic dziwnego - bo zamiast bibliotek mamy kościoły.
                        Przypominam rówież, że dogmatycy kościelni niechętnym wzrokiem patrzą na
                        owe 'cywilizowane' i sprawdzone metody antykoncepcji i raczej nauczania z
                        kościelnej ambony o tym nie będzie. Nie wiem więc na jakiej podstawie
                        wysnuwasz wniosek, że feministki to ciemnogród - skoro ich podstawowym
                        postulatem jest edukacja seksualna i dostępność do środków
                        antykoncepcyjnych.
                        • Gość: Tesa Re: kto ma rację? IP: *.elknet.pl 13.09.03, 15:55
                          Catharsis mam rozumieć ,że wg. Ciebie człowieczeństwo polega na umiejętnym go
                          unicestwianiu.Dziura w twoim wnioskowaniu polega na poziomie wiedzy jaką
                          reprezentujesz dotyczącej ciąży i czego ta ciąża dotyczy. Nic do tego nie ma
                          moralność.Dla jasnego przykładu :Ty żyjesz bo nie zostałaś w stadium zarodka
                          czy też płodu abortowana.
                          • Gość: catharsis Re: kto ma rację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.03, 16:01
                            No właśnie. Żyję bo tak chcieli moi rodzice i to im mogę zawdzięczać. Gdybym
                            została abortowana to nie mogłabym powiedzieć czy mi się to podoba, że nie
                            żyję bo poprostu życia bym od nich nie otrzymała.
                            • Gość: Tesa Re: kto ma rację? IP: *.elknet.pl 13.09.03, 16:32
                              "catharsis" gratuluję Tobie za wspaniałych rodziców ,którzy w przypływie
                              dobroci pozwolili Tobie się urodzić.No cóż wielu innym się nie udało.Powodzenia.
            • Gość: Tesa Re: kto ma rację? IP: *.elknet.pl 13.09.03, 14:48
              "chatarsis" chyba nie jesteś podrzutkiem z okresu średniowiecza więc wiesz ,że
              życie zaczyna się od samego początku.Jeżeli posiadasz inną wiedzę to
              uwierzę ,że jesteś tym nieszczęsnym podrzutkiem.Do kogo kierujesz pytanie czy
              chce?i o wolę?.Ciekawe pytania.
              • Gość: catharsis Re: kto ma rację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.03, 15:12
                Jak mi wiadomo do zapłodnienia zachodzi zawsze wskutek decyzji obojga
                partnerów bądź w skrajnych przypadkach jednej ze stron. Tylko Biblia mówi o
                innym przypadku (jedynym znanym w historii) o boskiej panspermii czyli
                niepokalanym poczęciu. Jest to jednak teoria, która kłóci się ze zdrowym
                rozsądkiem i niewiem w sumie dlaczego - na mocy jakich wyższych prawd (których
                prawdziwości nie jestem w stanie stwierdzić) mam dokonywać na nim gwałtu?

                Powstanie zarodka jest więc aktem woli któregoś partnerów stosunku albo
                nieświadomością jego konsekwencji. Nic mi nie wiadomo o tym, aby płód sam
                zadecydował o swoim poczęciu. Chyba, że znacie jakieś inne przypadki?
                • Gość: Tesa Re: kto ma rację? IP: *.elknet.pl 13.09.03, 15:24
                  catharsis czy ty dobrze rozumiesz teksty pisane?
                  • Gość: catharsis Re: kto ma rację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.03, 15:53
                    catharsis czy ty dobrze rozumiesz teksty pisane?

                    na podstawie twego posta mogę stwierdzić, że nie wszystkie bo akurat nie wiem
                    o co ci w tym pytaniu chodzi.
                    • Gość: wnerwiona Re: kto ma rację? IP: 151.152.101.* 13.09.03, 20:28
                      Gość portalu: catharsis napisał(a):

                      > catharsis czy ty dobrze rozumiesz teksty pisane?
                      >
                      > na podstawie twego posta mogę stwierdzić, że nie wszystkie bo
                      akurat nie wiem
                      > o co ci w tym pytaniu chodzi.

                      Gratuluje cierpliwosci w rozmowach z talibami. Pozdrawiam
        • Gość: Belka Re: kto ma rację? IP: *.proxy.aol.com 13.09.03, 19:31
          Brawo ruchom antyaborcyjnym,maja kolejna smierc na swoim koncie.
          No i ta pani juz nie urodzi wiecej , i bedzie nas nareszcie
          mniej i moze zacznie sie nam lepiej zyc?
    • Gość: arahat Pedla z kosciola decyduje o seksie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.03, 14:21
      ciemniakow z ciemnogrodu zwanego polska.
      • Gość: loco Każdym słowem udowadniasz, że jesteś przedstawicielem IP: *.avalonia.dk 13.09.03, 15:03
        tego ciemnogrodu, światowy, nowoczesny bandyto.
    • Gość: Eol Dobra robota.... IP: 212.69.76.* 13.09.03, 14:56
      No to zwolennicy ustawy aborcyjnej moga zacierac rece.
      Zatanczyliscie dookola trumny? Ta smierc to Wasza wina. Ale co
      Wam tam, przeciez wszyscy pojdziecie do nieba, prawda? Razem z
      papiezem Innocentym III.
    • Gość: jozka Re: Pierwsza w stolicy sprawa o nielegalną aborcj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.03, 11:42
      JEstem za legalizacja aborcji ale tylko dla właśnie takich
      przypadków, jak widać jak ktoś będzie chciał to usunie ciąze, a
      tak bedzie miał przynajmniej zagwaratnowana opieke. Oczywiście
      za zabiego powinien zapłać z własnej kieszeni.
    • prawdziwy.oszolom.z.r.m Re: Pierwsza w stolicy sprawa o nielegalną aborcj 15.09.03, 10:16
      Gość portalu: catharsis napisał(a):

      > Jak widać aborcja jest złem. Ale jak również widać jeszcze
      > większym złem jest jej zabranianie.

      - złodziejstwo jest złem ale jeszcze wikeszym złem jest zakazywanie tego...
      ..bez komentarza..po prostu brak mi słów...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka