Dodaj do ulubionych

Grójecka 43

24.05.08, 15:45
J. Majewski napisał:
> Wolna Wszechnica Polska była prywatną szkołą założoną w latach 1918-19...

To prawda, ale szkoła nie powstała z nikąd.
Uczelnia była kontynuatorką Towarzystwa Kursów Naukowych, których powstanie zainicjował w 1905 r. Samuel Dickstein.
Cd poniżej
Obserwuj wątek
    • andrzej_b2 Towarzystwob Kursów Naukowych 24.05.08, 15:49
      Powstanie uczelni było możliwe wskutek złagodzenia polityki caratu w stosunku do polskich inicjatyw naukowych. Wśród założycieli a później wykładowców byli przedstawiciele prawie wszystkich elit warszawskich, w tym. H. Sienkiewicz, I. Paderewski, T. Korzon, J. Natanson, W. Nałkowski, L. Krzywicki, K. Beni, L. Kronenberg, P. Drzewiecki i in. Podstawy finansowe zapewniała ofiarność zbiorowa i indywidualna społeczeństwa: składki członków, mecenat różnych instytucji i przedsiębiorstw z całego cesarstwa – od Syberii aż po Harbin, w mniejszym stopniu wpisowe i opłaty studenckie. Kursy realizowały zasadę wolności studiów, pozostawiając słuchaczom wybór kolejności wykładów, wybór wykładowców, porządek egzaminacyjny. Atmosferę studencką cechował patriotyzm, poważne traktowanie studiów, koleżeńskość, duch współpracy z wykładowcami i współodpowiedzialność za losy uczelni. Powstały wydziały: Przyrodniczy, Humanistyczny, Techniczny, Rolniczy, Fizyczno-Matematyczny, Leśny, Nauk Politycznych i Społecznych. Uczelnią kierował rektor ale przy dużej samodzielności organizacyjnej i finansowej wydziałów z dziekanami i radami wydziałowymi. Taką schedę przejmowała Wolna Wszechnica Polska.
      Pozdrawiam :-)
      • fima mała errata do artykułu 25.05.08, 00:45
        str.1 jest: Hałasiński winno być: Chałasiński
        Ale to drobiazg.

        • andrzej_b2 Absolwenci WWP 25.05.08, 13:37
          Irena Jugielewiczowa w swym artykule o Wolnej Wszechnicy Polskiej – Stolica nr
          104(207) z 1960 r., wspomina niektórych absolwentów – po wojnie znanych z pracy
          oświatowej i kulturalnej na terenie Warszawy: Sewerynę Szmaglewską, pisarkę;
          Zofię Małynicz, świetną aktorkę; Marię Roerichową, kierownika Wydz. Kultury
          Stołecznej Rady Narodowej; Marię Gutry, organizatorkę czytelnictwa; Irenę
          Słońską, kierownika redakcji pedagogicznej Polskiego Radia, Stefanię Wogtman,
          redaktora Naszej Księgarni i in.
          A ja chciałbym dodać od siebie nazwisko Andrzeja Janiszka (1905-1998), płk. rez.
          WP, po wojnie muzealnika, a mojego starszego kolegi z pracy. Ten cichy i skromny
          człowiek (1932-39) kierownik Zakładu Wychowawczego dla Młodzieży przy ul.
          Wolność 14. Oficer II Oddziału Sztabu Gł. (wywiad i kontrwywiad), po klęsce
          wrześniowej szef sztabu i z-ca Komendanta Głównego Organizacji Wojskowej Kadra
          Bezpieczeństwa, podległej AK. W 1942 aresztowany i więziony na Szucha; poddany
          42 przesłuchaniom, po których nieprzytomny był wrzucany do celi. Rana oczodołu,
          którą wtedy odniósł była powodem kalectwa. Więzień Pawiaka i Majdanka (nr oboz.
          3304).
          To on zaszczepił we mnie wiele pasji historycznych, m.in.: zamiłowanie do
          historii techniki i miłość do Kresów Wschodnich. Dopiero po jego odejściu w
          pełni zrozumiałem, jak duży, a niewidzialny, miał na mnie wpływ i na całe
          środowisko.
          W 10-lecie odejścia Andrzeja Janiszka, niech te słowa będą świadectwem mojej
          serdecznej pamięci.
          Pozdrawiam :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka