gandhi79
04.06.08, 11:20
Witam.
W poniedziałek miałem okazję skorzystać z taksówki. Czasami mi się zdarza
jeździć taksówkami, ale w Warszawie to był pierwszy raz.
Jako, że oczywiście korki okrrropne były, to zabijałem czas podziwiając
wyposażenie taksówki, w tym nalepkę z opisem taryfy (2 zł/km) oraz
skomplikowane urządzenie elektroniczne zwane taksometrem.
Stojąc tak sobie w tym korku kilka minut, zauważyłem, że licznik nabijał
kolejne złotówki (co ok. 55 sekund), mimo, że nie posunęliśmy się nawet na
metr. Trochę mnie to zdziwiło, bo nalepka wyraźnie głosiła, iż 2 zł/km, ale
jako, że kurs niedaleki (3 km) i kwota też niekolosalna (16 zł), to nie
wgłębiałem się zbytnio.
Dziś jednak stwierdziłem, że warto byłoby wiedzieć, za co się płaci,
zadzwoniłem więc do firmy Super Taxi (www.supertaxi.pl). Przełączono mnie do
działu reklamacji, gdzie średnio miła pani wyrecytowała znaną mi formułkę 6 zł
za pierwszy kilometr i 2 zł za każdy następny.
Na moje pytanie dlaczego w korku formułka nie działała i dlaczego zapłaciłem
dużo więcej, pani wyraziła zdziwienie, że przecież nie będzie w korku
taksówkarz wyłączał taksometra. Poprosiłem więc o wyjaśnienie mi, jak się
nalicza opłatę w korku. Usłyszałem, że tak, jak taksometr wskaże. Odpowiedź ta
oczywiście nie zadowoliła mnie, więc pani stwierdziła, że pójdzie po prezesa.
Jak można było się spodziewać, prezes był na ważnym spotkaniu, a w ogóle to
jak nie mam paragonu, to nie ma reklamacji. Zapytałem więc, czy poza tym, że
płaci się tyle, ile taksometr wyświetli, pani nie jest w stanie wyjaśnić mi
sposobu taryfikowania, odesłać do cennika lub regulaminu? Pani o dziwo
potwierdziła swój brak kompetencji. Zapytałem jeszcze o nazwisko pani (Nitka)
i podziękowałem za rozmowę z zamiarem dalszej korespondencji na piśmie.
Jak to jest, drodzy Warszawiacy? Patrzycie, za co płacicie? Czy może płacicie
mechanicznie tyle, ile wam się wyświetli? A może ja po prostu trafiłem na
nieuczciwą firmę/taksówkarza?
Pozdrawiam!