Dodaj do ulubionych

Jak kibicowała Warszawa

IP: *.skynet.net.pl 08.06.08, 23:44
a czego się żeście spodziewali? Że wygramy? :D
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomo Jak kibicowała Warszawa IP: *.merinet.pl 08.06.08, 23:51
      I bardzo dobrze, że dostaliśmy po d...
      Może wreszcie skończy się ta paranoja z wywieszaniem flag
      reklamujących browary, potrząsaniem szabelką ("Powtórzymy
      Grunwald"), dowartościowywaniem się obrażaniem przeciwników, etc.
      W takich chwilach wyłażą z Polaków wszystkie najgorsze cechy
      narodowe i kompleksy. Gdy widzę jeżdżące po mieście stare trupy
      pełne łysych łbów obwieszone szalikami i flagami to zbiera mi się na
      wymioty. Jak podchodzimy do sportu najlepiej było widać dziś wokół
      sklepów monopolowych. Już od południa wszędzie słychać było jedynie
      brzęk butelek i słowa zaczynające się na k.
      • Gość: ritzy zaban. Ponurak jestes,Tomo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 01:03
        Nie ma w Tobie radosci zycia.
        • Gość: Ania Re: Ponurak jestes,Tomo IP: *.aster.pl 09.06.08, 15:25
          Mnie się podobają samochody obwieszone flagami i szalikami.
      • Gość: szabla Re: Jak kibicowała Warszawa IP: *.proxy.aol.com 09.06.08, 02:22
        Brawo Tomo ! Moze przestana wreszcie pokazywac non stop, w
        mediach "opiniotworczych", wrzeszczacych, brzuchatych kolesi po
        parunastu piwkach. Karykatura patriotyzmu. Normalnie jeden z drugim
        nie potrafia powiedziec, co sie wydarzylo 11 Listopada albo co to za
        dzien 3 Maja, ale na Niemcow zawsze dadza sie napuscic pod pozorem
        milosci do Ojczyzny. Tymczasem prawdziwa rywalizacja nie polega na
        szukaniu historycznych podtekstow, wypominaniu wnukom i prawnukom
        przeszlosci dziadkow, czy wyzywaniu innych od volksdeutschow,
        szwabow badz hitlerowcow.
        • przewoz_pw Re: Jak kibicowała Warszawa 09.06.08, 09:26
          > nie potrafia powiedziec, co sie wydarzylo 11 Listopada albo co to za
          > dzien 3 Maja, ale na Niemcow zawsze dadza sie napuscic pod pozorem
          > milosci do Ojczyzny.

          Mało tego, za oknami wieszają reklamę Tyskiego w barwach narodowych pod postacią pseudo flagi...
    • Gość: auwmen najpierw trzeba umieć grać IP: *.acn.waw.pl 09.06.08, 00:53
      jak sie gra drużynowo to się wygrywa, stosowanie impowizacji i
      solowego gwiazdorstwa to meczu sie nie wygra, niestety jeszcze duuzo
      pracy przed nami, zresztą tak jak powiedział jeden z "kibiców" w
      artykule - połamać Podolskiemu nogi - no właśnie, nie tylko jemu ale
      wszystkim którzy grają przeciwko nam .... może wtedy wygramy
    • Gość: blabla Jak kibicowała Warszawa IP: *.acn.waw.pl 09.06.08, 02:46
      żenada. igrzyska dla stad pijaków i debili. sport na poziomie
      zerowym. wszędzie komercha do kwadratu. trzeba mieć bardzo pusto w
      głowie żeby się podniecać takim poziomem.
      • Gość: sei Re: Jak kibicowała Warszawa IP: 195.164.7.* 09.06.08, 08:25
        Tak, Warszawa kibicowała w większości na niezłej bani...
        Jakiś czas temu kupiłam bilety na mecz do Multikina, w którym
        chciałam - z racji nieposiadania Polsatu, no i w ciekawszej
        atmosferze - pouczestniczyć w tym sportowym widowisku z 11-letnim
        synem. Miało to być jego pierwsze spotkanie z "wielką" piłką.
        Na początku, przed kinem, było bardzo kolorowo i radośnie. Młody był
        wyraźnie uradowany i podekscytowany. Co chwila kolorowy, biało-
        czerwony tłum wysypywał się z metra. Wewnątrz już było było trochę
        gorzej.Zewsząd dochodziło nas rynsztokowe słownictwo, piwo
        sprzedawane było na prawo i lewo. "Kibice" już do sal wchodzili
        nabuzowani i agresywni.
        A w sali... Myślałam, że trafiliśmy na jakąś "żyletę" i ligowy mecz!
        Zewsząd ch..., k...., piz.... Kibolska impreza!!! Pili i zakupione w
        kinie piwo, i to, które wyciągali z toreb i plecaków, zapijali wódą,
        palili papierosy i gasili je na dywanie i poręczach foteli!!!
        Butelki fruwały nad głowami. Zwrócona przeze mnie uwaga o mały włos
        nie skończyła się awanturą, gdyż: Tam przecież POLSKA gra!!!!
        Syn był coraz bardziej przestraszony. Powiedziałam mu, że po
        pierwszej połowie idziemy do domu. I w pewnej chwili, podczas
        dynamiczniejszej akcji na boisku, nasi "sąsiedzi" gwałtownie
        skoczyli do góry, podnosząc ręce i w ferworze swoistego
        kibicowania.... wylewając na nas zawartość piwnych kubków!
        Opuściliśmy salę i udaliśmy się na skargę do personelu kina: że nie
        było sprawdzania zawartości toreb, że przesadzili ze sprzedażą
        piwa,że to skandal itp. Przeproszono nas i zaoferowano dokończenie
        oglądania w innej sali. Tam faktycznie siedziało jakieś zupełnie
        inne towarzystwo i było bardziej kameralnie, a co za tym idzie
        bezpieczniej. Dodatkowo gratis napitki. Wyszliśmy 10 min. przed
        końcem meczu, by nie uczestniczyć w tym "barwnym tłumie", który za
        chwilę wylać sie miał z pijackim rykiem na ulicę.
        Nie zmienia to jednak postaci rzeczy. Multikino licząc na zyski z
        browarnego interesu pozwoliło zrobić chlew ze swoich sal,
        ryzykowało - nie sprawdzając wchodzących na sale - powstaniem
        większych awantur [w tej pierwszej sali byliśmy świadkami
        interwencji ochrony po uderzeniu przez kibola jakiejś kobiety. Jeden
        (jeden!) pan przyszedł i próbował zmusić tę osobę do opuszczenia
        sali. Na co został otoczony przez innych "kibiców" ze słowami:
        spróbuj i co nam zrobisz ty.."]
        Mamy jeszcze bilety (wcale nie tanie!) do tego przybytku na
        pozostałe dwa mecze reprezentacji. Obawiam sie jednak, że sytuacja
        może być podobna, o ile nie gorsza. Dlatego też zastanawiam się nad
        zwrotem biletów, pisemną skargą i obejrzeniem meczów w innej formie.
        Skandal i tyle. A dzieciaków z rodzinami było tam naprawdę dużo. I
        wynieśli ciekawy obraz Polaka-kibica. Mój syn już iść nie chce.
        Kibolstwo rozkwita w pełni i szczuje.
        • krwe Wygrała kultura i swoboda... 09.06.08, 10:27
          przegrało chamstwo,zaściankowość i spięte pośladki.
          Brawo Niemcy,wypijcie u siebie w parku piwo za nasze zdrowie,na luzie.U was wolno.
        • o_k_o Re: Jak kibicowała Warszawa 09.06.08, 12:29
          Musze niestety potwierdzić odczucia sei co do atmosfery naszego warszawskiego, a
          może i polskiego kibicowania.
          Wybrałem się na Pole Mokotowskie. Wiele lat nie byłem na podobnej imprezie.
          Miałem nadzieję, że coś się zmieniło. Ale nie.
          Pomijając fatalna organizację, atmosfera była delikatnie mówiąc rynsztokowa. Już
          od pierwszych minut z dużym nasileniem ku końcówce meczu sypały się bluzgi.
          Głównie dotyczące naszych przeciwników ze szczególnym uwzględnieniem strzelcy
          bramki. Jednak kibice nie oszczędzali też "swoich" zawodników, trenera,
          komentatora...

          Chamstwo, agresja, szowinizm i pospolita nienawiść to głównie stanowiło spektakl
          na Polu Mokotowskim.

          Na koniec wracając autobusem do domu wysłuchałem piosenki w wykonaniu
          nastoletnich kibiców "Nie dla przyjaźń polsk0-niemiecka, my nienawidzimy Niemców
          od dziecka"

          Dotknęło mnie to szczególnie ponieważ wychodząc z domu obiecałem swojemu
          synkowi, który ma dziś kilka miesięcy, że na następne Euro pójdziemy razem na
          stadion. Nie chciałbym jednak pokazać mu takiego spektaklu.


          • Gość: moj Re: Jak kibicowała Warszawa IP: 193.164.157.* 09.06.08, 13:18
            Następnym razem proszę się wybrać na turniej szachowy :) Taki klimat piłki jest
            zawsze był i zawszę będzie nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie:)
            • Gość: podatnik Re: Jak kibicowała Warszawa IP: *.com 09.06.08, 19:10
              Gość portalu: moj napisał(a):

              > Następnym razem proszę się wybrać na turniej szachowy :) Taki
              klimat piłki jest
              > zawsze był i zawszę będzie nie tylko w Polsce, ale i na całym
              świecie:)

              Cóż.... teraz będzie doniesienie spoza Twojej parafii: nieprawda!
              Kłamstwo i dowartościowywanie się lumpa, że inni są równie plugawi.
              Bywałem na meczach ligowych w Niemczech i Holandii i napiszę Tobie:
              plugastwo i pijaństwo to domena lumpenproletariatu w Polsce.
              Chooligans spacyfikowano.
              • Gość: ... Re: Jak kibicowała Warszawa IP: *.chello.pl 09.06.08, 21:00
                www.sport.pl/sport/1,90858,5293510,Wloska_prasa__Najlepsi_Polacy_grali_u_Niemcow.html

                poczytaj sobie gamoniu i nie ublizaj swojemu rodakowi!!! Niemieccy
                kibice zachowuja sie gorzej, traktując Polaków jak śmieci...
                niestety tylko zagraniczna prasa to zauważa :/
    • Gość: sasiadka Jak kibicowała Warszawa IP: *.ip.netia.com.pl 09.06.08, 07:56
      Bardzo dziękuję uroczym sąsiadom z Bródna za trąbienia i krzyki koło
      północy, jakież to byłó miłe i kulturalne ...
      zwłaszcza dla osoby która wstaje o 5 rano.
      Jeszcze raz dziękuje kochani ...
    • Gość: kla Re: Jak kibicowała Warszawa IP: *.aster.pl 09.06.08, 10:19
      Jakie kibicowanie? Z życzeniami, żeby komuś nogi połamać? Pochwała chamstwa, to
      nie ma ani ze sportem ani z patriotyzmem nic wspólnego. Żenujące.
      Lepszej drużynie gratuluję.
      • Gość: nuno Re: Jak kibicowała Warszawa IP: *.bdi.com.pl 09.06.08, 12:18
        raz się nie wyśpisz...bywa - nie wiesz że jest Euro???
        trzeba było na miesiąc wyprowadzić się z Polski jak Ci przeszkadzają kibice
        śpiewający o północy - no coś nieprawdopodobnego - śpiewać o tej porze ;)
    • Gość: El_Silencio_Loco Jak kibicowała Warszawa IP: 212.244.167.* 09.06.08, 12:51
      Polacy - banda buraków, potrafią tylko bluzgać i rozp... śmietniki na
      ulicach... "Złamać mu nogę" - to są polscy kibice. Niech was szlag trafi ćwoki.
    • maciej48 #0 lat złodzielstwa 09.06.08, 13:47
      Czego się spodziewacie po 30 paru latach zldziejstwa, gnoju i
      ustawianie meczy w I, II, i III lidze, fil 'Plkarski poker" to nie
      ko,edia. ale FILM DOKUMENTALNY. te złodziejskie aroganty
      dalej "robią" polską pilkę,
      Toż Podolski trzy razy pisal do PZPN no i mieli Go w d... to i
      strzeli gole , ale naszym
      tu nie pomoże rzadem super trener - nie pomogą dobre chęci z gówna
      bicza nie ukręcisz !
      • Gość: aaa Re: #0 lat złodzielstwa IP: 195.47.201.* 09.06.08, 15:26
        hehe oj ludzie ludzie patrząc na te komentarze to widać jaka się tu
        pseudo "yntielgiencja" wpisuje.
        jeden chciał wstać o 5, drugi poszedł do multikina i za głośno było,
        innemu barwy polskie na mieście się nie podobają.....

        Kiedyś nazywali to "kibice w kapciach" czy też "kibice
        niedzielni"....
        mi się jedno nasuwa spotrzeżenie: a kiedy jeden z drugim ostatnio
        KIBICOWAŁ TEJ REPREZENTACJI? Czy byli w życiu na stadionie, poczuli
        doping? atmosfere?
        Czy też kibicują tylko w wielkie sukcesy(awans do EURO 2008) a potem
        płacz że przegrana z niemcami....

        Poziom kibicowania w Polsce? A czy było słychać wczoraj w głośnikach
        doping na stadionie? Kto to zrobił? Niemcy? ehhhh
        Ogarnijcie się ludzie.....
        • Gość: normalny! Re:.............................. ................. IP: *.ruch.com.pl 09.06.08, 16:00
          kibicowałem razem ze znajomymi w "Warce" na polach. do 80 min było
          super mimo, że przegrywaliśmy atmosfera była świetna, dopóki jakieś
          półmózgi nie zaczeły rzucać w tłum butelkami...jednym słowem "obora".
        • Gość: Tomo Re: #0 lat złodzielstwa IP: *.merinet.pl 09.06.08, 20:15
          Gość portalu: aaa napisał(a):
          ...innemu barwy polskie na mieście się nie podobają.....

          Półmózgu, te szmaty wiszące w oknach to nie są polskie flagi. To
          chamska reklama browaru. A co do "prawdziwego kibcowania". U nas
          sprowadza się ono do: "kur.a", "ja pierd.lę", "biegnij ty
          chu.u", "to c.el jeb.ny" itd, itp. Oczywiście wszystko musi być
          podlane 8 browarami lub półówką wódy. A po meczu trzeba obowiązkowo
          rozwalić jakiś przystanek lub komuś dołożyć. To jest polskie,
          chamskie i zaściankowe kibicowanie, którego bronisz. Nie mam nic
          przeciwko wywieszaniu flag w oknach, czy na samochodach. Ale
          połączenie naszych barw narodowych z zachlanym ryjem i ogolonym
          łbem, oraz gębą z popsutymi zębami pełną bluzgów przeciętnego
          polskiego kibola jest dla mnie nie do strawienia. O tekstach
          pt. "połamać Podolskiemu nogi" nawet nie wspomnę...
    • Gość: aiiiii Jak kibicowała Warszawa IP: *.chello.pl 09.06.08, 16:23
      Tak, faktycznie zachowujemy sie jak totalne buraki, niestety;/ za to
      Niemcy napewno wyśpiewali wyniosłe i pochwalne pieśni na temat
      Polaków.... Ludzie poczytajcie sobie komentarze ludzi którzy byli na
      tym stadionie... wszędzie panoszłyli sie Niemcy śwpiewający jeszcze
      gorsze "pieśni" traktując naszych jak trędowate szczury...

      No i jeszcze jedno... przestańcie traktować LUKASA Podolskiego jak
      dramatycznego bohatera, niekt go nie zmuszal do gry w barwach
      niemieckich!!! Sam chciał to niech teraz nie pieprzy głupio o biało-
      czerwonym sercu.
      Pozdrawiam
      • Gość: :))) Re: Jak kibicowała Warszawa IP: *.com 09.06.08, 19:13
        Gość portalu: aiiiii napisał(a): przestańcie traktować LUKASA
        Podolskiego jak
        > dramatycznego bohatera, niekt go nie zmuszal do gry w barwach
        > niemieckich!!! Sam chciał to niech teraz nie pieprzy głupio o
        biało-
        > czerwonym sercu.

        Przecież to nie on "pieprzy". To Polacy zbici przez Podolskiego jak
        ostatnie psy beczą i dowartościowują się jego pochodzeniem,
        przypisując mu takie kretyństwa. Idź gryźć kogoś mniejszego od
        siebie. Podolskiemu nie doskoczysz.
        • Gość: . Re: Jak kibicowała Warszawa IP: *.chello.pl 09.06.08, 20:11
          Ależ mówił takie rzeczy, chociażby podczas Euro2004, wystarczy sobie
          przypomnieć wywiady po meczu z Niemcami kiedy przegralismy 0:1
          dzieki bramce którą strzelił Podolski.
    • Gość: aiiiii Jak kibicowała Warszawa IP: *.chello.pl 09.06.08, 16:47
      Oczywiście wiemy że LUKAS chciał grac dla polski tylko p.L. odrzucił
      jego listy... za co serdecznie dziekujemy PZPN;/ jednak wg mnie mógł
      odstapić akurat od gry z Polską... w końcu ma "biało czerwone serce"
      pfff gra na naszych polskich uczuciach swoim zachowanie. Koniec
      • Gość: blabla Re: Jak kibicowała Warszawa IP: *.acn.waw.pl 10.06.08, 02:18
        bo taka jest jego praca. a nasi szmaciarze idą sobie "pograć". i co
        to k..wa jest żeby kolesie puchli po przebiegnięciu 10km. łazjzy,
        lenie i szmaciarze. jak cała nasza piłka. Vivat Kubica!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka