Twój plac Wilsona

22.07.08, 20:50
Polityka spółdzielni mieszkaniowych to jedna strona medalu. I nie
widzę sensu polemiki - zrobią, co zechcą, niestety. Inna sprawa -
polityka władz miasta, która zmierza do przekształcenia placu
Wilsona w węzeł komunikacyjny i nic więcej. Pierwszy krok - budowa
sygnalizacji świetlnej "z potrzeby chwili". Główny powód - fala
ludzi z autobusów zza Wisły - już nieaktualny, ale światła nam
zostały na pamiątkę tego potopu. Mieszkańcy Bródna, Tarchomina
przenieśli się, gdy tylko powstała pętla autobusowa przy Hali. Teraz
światła powodują w szczycie korki, a przez resztę dnia dają
kierowcom poczucie zmarnowanego czasu. Drugi krok (a właściwie
chronologicznie to pierwszy) to decyzja o funkcjonowaniu parku
Żeromskiego w obecnej postaci (czyli model Łazienki). Ta część placu
przestaje istnieć wieczorem, bo jest zamykana na klucz i pilnowana
przez ochroniarzy. Czyli 25 proc. placu Wilsona mamy i tak "z
głowy". Zimą to nawet park się zamyka jednocześnie z bankami - o
zmierzchu.
Gwoździem do trumny naszego placu będzie most Krasińskiego, nazywany
uparcie "lokalną" przeprawą. Do ruchu samochodowego dojdzie jeszcze
linia tramwajowa z Pragi. Szanse, że most spadnie z planów
inwestycyjnych są nikłe. Stosunkowo tani, więc łatwo będzie można
się wykazać - planowany od niepamiętnych czasów - i proszę jest! :(
    • maklik Twój plac Wilsona 22.07.08, 22:56
      Już nie mój.. teraz to plac bankowy.
      • Gość: he he he Re: Twój plac Wilsona IP: *.chello.pl 22.07.08, 23:51
        maklik napisał:

        > Już nie mój.. teraz to plac bankowy.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=81433327&a=81686729
        jaka to wesz :)
    • primario Mój plac, moje 3grosze 23.07.08, 18:52
      Piszę, bo z pl. Wilsona jestem związany emocjonalnie. I to od czasów, gdy dla
      zmylenia nazywano go jeszcze placem Komuny.

      1. Metro: jest super, ale w tym przypadku istotne jest to co POD, a nie NAD
      ziemią. Nigdy nie mogłem pojąć, dlaczego wejście na stacje nie może wyglądać
      tak, jak w wielu miejscach na świecie, tj. znak + schodki w dół. Za grzyby,
      które wyrosły na placu zasłaniając historyczne WSM'ki ktoś pewnie odebrał nagrodę...

      2. światła - zgadzam się, że to doraźna próba ratowania sytuacji. Jako kierowca
      stałem nieraz w gigantycznych korkach, które tworzą się, gdy w godzinach szczytu
      fala ludzi wpływa i wypływa z grzybków. Jako pieszy, czułem się nie najlepiej
      przemykając po pasach między samochodami. Mimo, że ruch ostatnio nieco zmalał,
      problem nadal jest istotny i likwidacja świateł go nie rozwiąże. Rozwiązanie
      docelowe - przejście podziemne. TO najważniejsza inwestycja w tej chwili. A
      swoją drogą - jakiż to wybitny umysł przeznaczył publiczny grosz na dekoracje
      nad wejściem do stacji, a poskąpił na przejścia podziemne? Zabawne, że problem
      nie dotyczy tylko pl. Wilsona (vide Dworzec Gdański).

      3. Plac jako węzeł komunikacyjny: na etapie budowy stacji był pomysł, żeby
      tramwaje wpuścić pod ziemie i zrobić jedną centralną stację pośrodku placu:
      metro + tramwaj pod ziemią, a autobusy na górze. Pomysł świetny, wtedy dałoby
      się odzyskać dla ludzi środek placu, który teraz jest zupełnie martwy.
      Uporządkowałoby to też komunikację, można by zlikwidować dublujące się
      przystanki, pomiędzy którymi pasażerowie uprawiają biegi średniodystansowe. Czy
      ten pomysł jest jeszcze do zrealizowania? Nie sądzę, ale skoro pytacie...

      4. Park Żeromskiego: początkowo byłem bardzo sceptyczny wobec idei parku
      zamykanego. Ale teraz, jako ojciec i stały bywalec placu zabaw - najlepszego
      chyba w Stolicy - zaczynam doceniać ten pomysł. Jest w miarę czysto, nie ma
      menelii, która w czasach mojego dzieciństwa gnieździła się w fortach, nie ma
      potłuczonego szkła, a drogie wyposażenie placu zabaw służy nie tylko mieszkańcom
      Żoliborza. Więc jestem chyba umiarkowanym zwolennikiem istniejącego rozwiązania.
      Co najwyżej wpuściłbym rowerzystów, bo choć mało kto się tym przejmuje,
      oficjalnie nie wolno tu wjeżdżać rowerami.

      5. Banki: mnie też denerwuje zmiana pl. Wilsona w plac bankowy. Przydałaby się
      tu jakaś knajpa z ogródkiem, pub czy pizzeria, bo z tym na Żoliborzu i Bielanach
      wciąż jest słabo. Ale decyduje rynek - stety, czy niestety.

      6. Most Krasińskiego: w naszym pięknym mieście i kraju właściwe każda inwestycja
      jest przez kogoś oprotestowana. Tymczasem Warszawa potrzebuje mostów jak
      powietrza. Boicie się większego nateżenia ruchu? No to trzeba... budować więcej
      mostów. Gdyby przepraw było tyle, ile w innych stolicach Europy, przejazd przez
      Wisłę nie byłby horrorem, a ruch rozkładałby się równomiernie. Zatem: więcej
      mostów: Krasińskiego, Północny, Młociński - minimum na rozładowanie problemów
      północnej części Warszawy.

      Uff... rozpisałem się. Ale chcieliście - to macie.

      pozdrawiam wszystkich Żoliborzan ze Szczecina (chwilowo).
      • evolutionofsound Re: Mój plac, moje 3grosze 30.07.08, 10:55
        Cyt: '6. Most Krasińskiego: w naszym pięknym mieście i kraju właściwe każda
        inwestycja
        jest przez kogoś oprotestowana. Tymczasem Warszawa potrzebuje mostów jak
        powietrza. Boicie się większego nateżenia ruchu? No to trzeba... budować więcej
        mostów. Gdyby przepraw było tyle, ile w innych stolicach Europy, przejazd przez
        Wisłę nie byłby horrorem, a ruch rozkładałby się równomiernie. Zatem: więcej
        mostów: Krasińskiego, Północny, Młociński - minimum na rozładowanie problemów
        północnej części Warszawy.'

        Bardzo popieram! Zastanowcie sie czy rozwiazaniem dla W-wy jest powstrzymanie
        rozwoju komunikacyjnego w celu krotkowzrocznej ochrony swojej wlasnej dzielnicy
        przed samochodami. Predzej czy pozniej, taka polityka uderza jak boomerang.

        No i w ogole, protest przeciwko budowaniu mostu to idea sama w sobie prymitywna.


        -----------------------------
        www.blueandyellow.pl
      • Gość: Fupa Nie Plac Komuny, tylko Plac Komuny Paryskiej! IP: *.chello.pl 06.08.08, 16:23
        Co się stroicie w piórka koneserów? Gdyby nie komunikacja , to plac
        Wilsona byłby taką sama trupiarnią, jak sąsiedni plac Inwalidów,
        gdzie nawet szalet się nie utrzyma. Pamiętacie luksusowy skleep
        garmażeryjny na Placu Inwalidów (Kotwica) . Uwiądł z powodu
        komplentneo braku ruchu .
        Chcecie to samo zrobić z Pl. Wilsona? Przecież tam nie ma nic poza
        komunikacją, i sennym kinem. Lokale pozamieniane w hurtownie, po 16
        ruch jak jesienią na cmentarzu!
    • Gość: Nie Żoliborzanin Twój plac Wilsona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.08, 10:01
      Nie rozumiem co Wam przeszkadza zamiana gastronomii na banki.
      Popieraliście przeniesienie pętli autobusów kursujących z/na
      Tarchomin, bo za dużo ludzi. Sprzeciwiacie sie mostowi Krasińskiego
      bo za duży ruch i za dużo ludzi. Powinniście także popierać
      przeniesienie punktów gastronomicznych - będzie mniej ludzi,
      mniejszy ruch, mniej samochodów. Poza tym powinno się ogrodzić nie
      tylko Park Żeromskiego, ale calą dzielnicę. To także zmniejszyło by
      ilość "elementu napływowego". Powinno na to starczyć środków
      uzbieranych w związku z podniesieniem kosztów wynajmu lokali.
Pełna wersja