Dodaj do ulubionych

Krzyż straszył kupców?

08.09.08, 22:41
Hmmm, gdyby miejsc "uświęconych krwią Polaków" nie można było ruszać, to
żylibyśmy wszyscy w tymczasowych namiotach pośród mogił i krzyży?
Wystarczą mi warszawskie adresy: jak nie sybiracy, to katyń, ofiar tego
i tamtego. Krew kapie z tablic z nazwami, krwawe pomniki z krzyżami.
Żałość, płacz i martyrologia.

Symptomatyczna jest wypowiedź siostry zamordowanych braci: gdyby
właścicielka działki spytała, to można by przesunąć. Ale nie spytała i
będzie sąd za świętokradztwo.

Upamiętnić trzeba, lecz w naszej kulturze płacz i smutek przeważa. Tak
mało jest pomników poświęconych sukcesom, tak niewiele pozytywnych
miejsc, nazw i znaków. Wszędzie za to "miejsca pamięci". Czy to nie
wpływa na ducha narodowego? W Polsce nic się udać nie może, nic nie ma
znaczenia tylko śmierć i łzy. Nasze europejskie wiano.
Obserwuj wątek
    • pamejudd Gdyby nie "miejsca uświęcone krwią"... 08.09.08, 23:44
      ...to byś swoje wypociny pisał cyrylicą, buraku.
      • sstepniewski Re: Gdyby nie "miejsca uświęcone krwią"... 09.09.08, 00:30
        Poprzednik ma racje. Dosc juz tych krzyzy, pomnikow, muzeow, mauzoleum,
        etc. - zreszta jak najnowsze wydarzenia pokazuja,zaczynamy falszowac najnowsza
        historie - takze widac co warta jest dzialalnosc narodowo-patriotycznych maniakow.
        • fanpanajurka Re: Gdyby nie "miejsca uświęcone krwią"... 09.09.08, 00:37
          rozumiem oburzenie, gdyby "zlikwidowała" ten krzyż.
          ale robić zadymę z powodu przesunięcia???
          swoją drogą ciekawe, czy pytano włascicielkę działki
          stawiając tam krzyż w latach DZIEWIĘĆDZIESIĄTYCH?
          • Gość: Jorge "Krzyż pamięci ofiar AK" w nagłówku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.08, 01:40
            ...każe raczej myśleć o Podlasiu czy Wileńszczyźnie - z tego co wiem, to pod
            Warszawą chłopcy spod znaku kotwiczki tak chętnie ludzi jednak nie rozwalali....
            • Gość: don euhenio Re: "Krzyż pamięci ofiar AK" w nagłówku... IP: *.acn.waw.pl 09.09.08, 09:48
              Gość portalu: Jorge napisał(a):

              > ...każe raczej myśleć o Podlasiu czy Wileńszczyźnie - z tego co wiem, to pod
              > Warszawą chłopcy spod znaku kotwiczki tak chętnie ludzi jednak nie rozwalali...

              No, jak ktoś rozkazu nie wykonał...
              • Gość: toudi niech sobie siostra zamordowanych odkupi te dzialk IP: 194.119.254.* 09.09.08, 13:34
                Po pierwsze na tej dzialce nie ma grobu tzn. cial zamordowanych,
                jest - a raczej byl - tam jedynie krzyz.
                Krzyz byl postawiony wbrew woli posiadacza dzialki (ktorej nikt
                wtedy nie pytal o to czy sobie tego zyczy).

                Poniewaz nie ma tam grobu tzn. ciala zostaly zabrane, to wlasciciel
                ma pelne prawo ten krzyz (na ktory sie zreszta nie zgadzal)
                przeniesc.

                Gdyby nie mozna bylo nic budowac na miejscach uswieconych krwia
                powstancow, to Warszawa stala by cala w ruinach!!! Cale Centrum
                Warszawy oraz historyczne dzielnice (Wola, Mokotow, Zoliboz)
                splynely krwia powstancow. Jakby wszedzie powsadzac krzyze, to
                mielibysmy las... krzyzy.

                Szacunek i pamiec to jedno, a gospodarowanie sie na nie swoim to
                drugie.

                Jesli siostra zamordowanych i nauczycielka z gimnazjum chca uswiecic
                to miejsce, to niech je sobie odkupia i nawet pomnik postawia. Jesli
                nie, to wlasciciel moze krzyz przeniesc (przypominam: nie ma tam
                zwlok).

                t.
                • Gość: kixx Re: niech sobie siostra zamordowanych odkupi te d IP: *.acn.waw.pl 09.09.08, 21:27
                  wiele razy pisalem w obronie pomnikow,czy miejsc pamieci,ale ludzie
                  nie dajmy sie zwariowac.Przeciez nie mozna w kazdym miejscu smierci
                  stawiac krzyza.Prochy tych tych ludzi sa w innym miejscu,krzyz
                  rownie dobrze spelnia swoja role te kilkanascie metrow dalej,siostra
                  jednego znich zgodzila by sie na przeniesienie,ale dlatego ze jej
                  nie spytano to sie nie zgadza.Czy to ja jestem nienormalny i dla
                  mnie takie zachowanie protestujacej kobiety jest niegodne pamieci
                  brata tej pani,czy swiat juz do reszty zdurnial i jedynym co ludzi
                  raduje to robienie na zlosc innym?
                  • Gość: pol Wszyscy by jej pozwolili, gdyby spytała.To o co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 22:31
                    chodzi? O spytanie siostry, stowarzyszenia? Działka jest prywatna, nie ma tam
                    grobów, jest pamiątkowy krzyż, nie wiadomo przez kogo i jakim prawem postawiony.
                    Ta afera tylko obraża pamięć tych żołnierzy.
      • jhbsk Re: Gdyby nie "miejsca uświęcone krwią"... 09.09.08, 09:06
        Brednie. Nie od ilości wmurowanych tablic zależy nasza świadomość.
      • Gość: gari Re: Gdyby nie "miejsca uświęcone krwią"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 12:00
        > ...to byś swoje wypociny pisał cyrylicą, buraku.

        Tak jak na przykład Czesi.
    • nessie-jp Krzyż straszył kupców? 09.09.08, 02:30
      Czy tych trzech chłopców naprawdę obchodzi, gdzie stoi dla nich krzyż...?

      Panu Przewoźnikowi proponuję, żeby to jego instytut wychodził z inicjatywą, a
      nie po cichu liczył, że każdy się da krzyżem zastraszyć. Nie wolno na cudzej
      działce niczego budować. Jak się wybudowało, to należy grzecznie zapytać, czy
      może tam zostać. Inaczej wychodzi szopka i wstyd, a sprawy biorą w swoje ręce
      takie panie Mileny.
    • Gość: lego Krzyż straszył kupców? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 05:12
      Dopłaćcie, płacznicy, właścicielce za Pamięć (Prawdziwymi Pieniędzmi) i będzie po krzyku.

      A swoją drogą, to uczestnicy Powstania Warszawskiego (i ich spadkobiercy) powinni chyba być obciążeni podatkiem na Odbudowę Warszawy. "Tak się zryw młodzieńczy w mogiłę Miasta przerodził..."

    • jhbsk Krzyż straszył kupców? 09.09.08, 09:16
      Chciałabym wiedzieć, czy właściciel działki zgodził się w latach 90. na
      postawienie krzyża.
      • Gość: don euhenio Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.acn.waw.pl 09.09.08, 09:52
        jhbsk napisała:

        > Chciałabym wiedzieć, czy właściciel działki zgodził się w latach 90. na
        > postawienie krzyża.

        Sprawa ma o wiele szerszy kontekst. Czy np. powstańcy w getcie uzyskali zgodę od
        właścicieli nieruchomości na ginięcie na ich terenie?
    • abrahadabra stawiajcie sobie symboliczne krzyże ale u siebie. 09.09.08, 09:24
    • dorsai68 Re: Krzyż straszył kupców? 09.09.08, 10:05
      Należy zauważyć, że to jednak "symboliczne miejsce pamięci", podobnie jak krzyż ustawiony na miejscu wypadku komunikacyjnego.

      "To wstrząsająca samowolka" - zgadzam się z p. Filipkowskim.
      • Gość: Ania Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 09.09.08, 10:09
        Nie wiem kim trzeba być, żeby przesunąć krzyż, który jest miejscem
        pamięci? Nikim.
        • nessie-jp Re: Krzyż straszył kupców? 09.09.08, 12:06
          Aniu, czyli jak ktoś ci wejdzie do przedpokoju, postawi wielki krzyż i zabroni
          ruszać, bo to miejsce pamięci, to potulnie będziesz do mieszkania wchodzić oknem?

          W tej sytuacji ciała dał pan Przewoźnik. Ile miał lat na uregulowanie takich
          kwestii? Czy w ogóle podjął jakieś działania, żeby uzyskać prawo do utrzymywania
          'miejsc pamięci' na cudzym gruncie? Dlaczego nie przeniesiono tego krzyża już
          dawno na komunalny cmentarz albo na działkę należącą do skarbu państwa? O to
          wszystko warto siebie zapytać, zanim się zacznie opowiadać emocjonalne bajeczki.
          Nie wolno komuś nachalnie wpychać w oko miejsc swojej pamięci, bo się z tego
          robi brzydki smrodek, a najmniej w tym poszanowania dla zmarłych.
          • Gość: Ania Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 09.09.08, 13:58
            U mnie w przedpokoju nie ma miejsca pamięci, więc porównanie jest
            przejaskrawione. Jeżeli te osoby zginęły w tym miejscu, to nic nie
            usprawiedliwia wykopywania krzyża. Jest to odzieranie tego miejsca z
            pamięci należnej tym ludziom i zwykłego ludzkiego szacunku. Ta
            kobieta w obliczu pazerności straciła wszelkie morale - i taka jest
            prawda.
            • Gość: pzkpfw Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.09.08, 14:28
              Prawda jest taka że wszystkie miasta mające jakąś historię stoją na cmentarzach.
              I nikt od tego szkody nie ma. A jak Ci nie pasuje pazerność, to ja chętnie się
              zgłoszę do Ciebie po 100 000 złotych - pewnie przynajmniej tyle jest warta ta
              działka, którą kobieta nie mogła swobodnie rozporządzić. Nie będziesz chyba
              pazerna i dasz mi te pieniądze, skoro to taki nieznaczący detal, prawda?
              • Gość: Ania Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 09.09.08, 19:20
                pzkpfw, działka nie jest moja - zapędziłeś się. Czyimś miejscem
                egzekucji, to ona chce rozporządzać. Ze swojej działki krzyża bym
                nigdy nie usunęła, co więcej, nawet nie przyszło by mi do głowy, że
                tak można postąpić. Jeżeli Ci nie pasuje słowo pazerność(które jest
                jak najbardziej słuszne), to niech będzie "odczłowieczenie".
                Pazerność była tu motywem do niecnego postępku.
                • nessie-jp Re: Krzyż straszył kupców? 09.09.08, 19:55
                  > Czyimś miejscem
                  > egzekucji, to ona chce rozporządzać.

                  CO???

                  Kobieto, czy ty w ogóle czytasz to, co piszesz?
                  • Gość: Ania Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 09.09.08, 19:58
                    Czy trzeba jaśniej?
                    • dorsai68 Re: Krzyż straszył kupców? 09.09.08, 23:15
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > Czy trzeba jaśniej?

                      Wypadałoby.
                      Rodzina rozstrzelanych w tym miejscu Powstańców nie ma faktycznie ŻADNYCH praw do tego skrawka terenu. Krzyż postawiony został z naruszeniem prawa własności, bez zgody właściciela.
                      Na prawdę - wypadałoby.
                      • Gość: Ania Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 09.09.08, 23:56
                        Skoro wypadałoby, to odpowiem. Moja odpowiedż dotyczyła zdania
                        napisanego przez "pzkpfw":"Działka, którą kobieta nie mogła
                        swobodnie rozporządzić" - za to z łatwością przyszło jej
                        rozporządzić miejscem czyjejś śmierci. Dobrze, że w ogóle nie
                        zawiozła tego krzyża do skupu złomu, tam by jeszcze dostała za niego
                        pieniądze. Ci ludzie sobie tego miejsca nie wybrali, by tam umrzeć -
                        tak się jednak stało i to należy uszanować. Wystarczyło, żeby
                        porozmawiała z rodziną zamordowanych. A tak, pozostał tylko niesmak
                        i złe wrażenie. Nie zawsze najprostsze rozwiązania są najlepsze. Tej
                        kobiety nic nie usprawiedliwia.
                        • dorsai68 Re: Krzyż straszył kupców? 10.09.08, 00:29
                          Ania, no zlituj się, to już zakrawa na paranoję, a przynajmniej histerię. Opowiadasz historię, która się nigdy nie wydarzyła.

                          Ja też mam w Warszawie własne miejsca pamięci, pół rodziny staciłem w Powstaniu, nie uzurpuję sobie jednak prawa do zawłaszczania tych miejsc w imię jakiegoś źle pojętego szacunku dla poległych. Nie włażę do mieszkania na Bagateli i nie wieszam na ścianie krzyża "bo tu padł dziadek".
                          Te wszystkie krzyże, tablice, "miejsca święte"... to jakaś paranoja! O żywe miasto, a nie miasto krzyży walczyli Powstańcy.

                          • alexis_corner Re: Krzyż straszył kupców? 10.09.08, 02:08
                            dorsai68 napisał:
                            > Ania, no zlituj się, to już zakrawa na paranoję, a przynajmniej histerię. Opowi
                            > adasz historię, która się nigdy nie wydarzyła.

                            Ponieważ zostałam mianowana przez Anię, na psychoanalityczkę tego wątku...
                            Powiem krótko: tacy ludzie jak Ania nie znają litości.
                            Dla żywych przede wszystkim...
                            Mimo tego, lub właśnie dla tego, że przez całe życie chodzą w wygodnych butach...

                            - wredna alexis
                            • Gość: Ania Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 10.09.08, 11:16
                              Alexis, wg mnie, to Ty nie masz litości. Nie obchodzi Cię
                              zrozumienie sytuacji, nie podejmujesz nawet takiej próby. Jedno, co
                              Cię obchodzi, to mądralowanie na forum. Nie o tym rozmawiamy i nie
                              to nas interesuje. Spójrz na temat wątku.
                          • Gość: Ania Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 10.09.08, 11:12
                            Dorsai, możemy mieć różne zdania. Czy się mylę? Dlaczego zakładasz,
                            że mój szacunek jest żle pojęty? Dla mnie może Twój jest żle pojęty.
                            W jaki sposób szacunek może być żle pojęty? Szacunek, to
                            jest "cześć, poważanie", tego się nie pojmuje. Druga sprawa - w
                            mieszkaniu nie stawia się krzyża, ale na polach i łąkach - owszem.
                            Mamy ich sporo w krajobrazie(mam nadzieję, że zauważyłeś). Ludzie u
                            siebie na działkach stawiają kapliczki, figurki, a przecież to nie
                            kościół. Ten krzyż też by sobie stał w spokoju(do którego ma prawo),
                            ale podpadł pani, która chciała sprzedać ziemię. Stał się
                            przedmiotem rozgrywek(finansowych), a w żadnym wypadku nie powinien.
                            • dorsai68 O widzisz! Kluczowe stwierdzenie to 10.09.08, 18:38
                              "Ludzie u siebie na działkach stawiają".

                              U siebie, proszę uprzejmie, ale u mnie - tylko za moją wiedzą i zgodą.
                        • Gość: ella Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.kalisz.mm.pl 14.09.08, 13:04
                          Ania zacznij może myśleć!!!!, pamieć mamy w głowie i rozumie a nie w krzyżach i
                          działkach, a Twój upór graniczy z bezlitosnym fundamentalizmem opanuj się
                          • Gość: Ania Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 14.09.08, 20:06
                            Ella, dziękuję za upomnienie, ale z myśleniem nie mam kłopotu. To,
                            co przedstawiłaś, to jest Twój punkt widzenia.
                • Gość: pzkpfw Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.08, 09:55
                  Jeszcze raz mówię: skoro chęć dysponowania własnymi pieniędzmi (także w formie
                  gruntów) jest taką naganną pazernością - daj mi 100 000 złotych. Nie jesteś
                  pazerna, więc przecież spokojnie możesz mi to dać.
                  • Gość: Ania Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 10.09.08, 11:28
                    pzkpfw, nie zrozumiałeś co chciałam przekazać. Wyolbrzymiasz sprawę
                    i robisz z niej karykaturę. Nie mam nic przeciwko dysponowaniu
                    własnymi pieniędzmi, bo wszyscy to robimy. Chodzi o czyn, wykonany
                    za wszelką cenę, by móc nimi dysponować. Wystarczyło porozmawiać z
                    rodziną. Nie byłoby teraz tego całego szumu i niesmaku. Takie sprawy
                    doskonale reguluje dobry obyczaj. Jednak najpierw trzeba mieć o nim
                    pojęcie.
            • nessie-jp Re: Krzyż straszył kupców? 09.09.08, 14:54
              I co z tego, że teraz nie ma? Jutro może się okazać, że 200 lat temu ktoś tam
              został zabity przez cara. Zresztą, Warszawa jest jednym wielkim miejscem pamięci.

              A skąd pewność, że to 'miejsce pamięci' wypadało akurat dokładnie na cudzej
              działce, a nie parę metrów dalej?


              > Jest to odzieranie tego miejsca z
              > pamięci należnej tym ludziom i zwykłego ludzkiego szacunku.

              Nie. To nachalność krzyżownictwa i martyrologii w Warszawie doprowadziła do
              tego, że ludzie
              • Gość: Ania Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 09.09.08, 19:29
                Z tego, co wiem, to miejsce nie było "zaznaczone krzyżykiem", tylko
                stał tam krzyż. Po drugie, to nie jest moja logika, tylko zwykła
                ludzka przyzwoitość. I wreszcie krzyż, to nie jest budowla. Jak
                strasznie krótkowzroczni byli Ci bracia, którzy tam zginęli. Mogli
                przecież przesunąć swoje miejsce stracenia, by w przyszłości nie
                przeszkadzało to pani sprzedać działkę. Nie pomyśleli o tym, a mogli
                wziąć to pod uwagę.
                • nessie-jp Re: Krzyż straszył kupców? 09.09.08, 19:55

                  > Z tego, co wiem, to miejsce nie było "zaznaczone krzyżykiem", tylko
                  > stał tam krzyż.

                  To po co tam stał krzyż, jeśli nie po to, żeby zaznaczać miejsce? Sama sobie
                  przeczysz. Jeśli nie potrzeba krzyżem zaznaczać miejsca, to co za znaczenie,
                  gdzie on stoi
                  • Gość: Ania Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 09.09.08, 20:18
                    Bardzo groteskowo brzmi to zdanie:"przenieść krzyż w takie miejsce,
                    gdzie nie przeszkadza..." - kiedyś może rozwiń myśl o
                    przeszkadzających krzyżach - może być ciekawie. Pisałaś, że ja chyba
                    nie przeczytałam tego, co napisałam, ale w takim razie przeczytaj
                    jeszcze raz swoje zdanie. Po drugie, to nie jest jakiś symbol, tylko
                    krzyż upamiętniający czyjąś egzekucję. Po trzecie, do jakich moich
                    potrzeb???! No, nie żartuj. W jednym miejscu się z Tobą zgodzę, nie
                    wiemy, czy to dokładnie było w tym miejscu. Jeśli jednak w tym, to
                    sprawa jest bezdyskusyjna. Zakładam, że właśnie w tym , skoro
                    miejsce jest upamiętnione krzyżem. Nie stawia się ich przypadkowo,
                    bez związku i bez przyczyny. Ty powołujesz się na wypadek
                    samochodowy, a ja mówię o miejscu stracenia. To nie był wypadek - to
                    była zbrodnia wojenna.
                    • Gość: pzkpfw Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.08, 09:58
                      Wstydziłabyś się, Aniu. Bardzo powinnaś się wstydzić tego że dla ciebie godni
                      szacunku są tylko zastrzeleni, a potrąceni śmiertelnie przez samochód są
                      zaledwie jakimiś wypierdkami, niegodnymi krzyża w miejscu, gdzie zginęli. Czyż
                      to też nie są ludzie?

                      • Gość: Ania Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 10.09.08, 11:32
                        pzkpfw, nic takiego nie napisałam. Manipulujesz. To Ty powinieneś
                        się wstydzić.
                        • Gość: pzkpfw Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.08, 16:19
                          Nie napisałaś? Przecież nie zgadzasz się na krzyż na pasie ruchu, na którym
                          kogoś przejechano i spychasz te krzyże na pobocze, jak jakieś stare buty. Wstydź
                          się.
                          • Gość: Ania Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 10.09.08, 17:54
                            Nic takiego nie napisałam. Tworzysz.
                            • Gość: pzkpfw Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.08, 10:36
                              Czyli uważasz że rodzina ofiary wypadku ma prawo postawić sobie na środku jezdni
                              krzyż, bo tam im kogoś przejechano, czy tak?
                              • Gość: Ania Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 11.09.08, 11:06
                                Nie na środku, ale z boku drogi - tak, jak stoją obecnie.
                                • Gość: pzkpfw Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.08, 11:58
                                  Czyli jednak ofiara wypadku jest dla ciebie jak stare buty - można ją usuwać na
                                  pobocze, godne szacunku są tylko ofiary rozstrzelania i ich krzyże mają stać
                                  dokładnie w miejscu gdzie trafił pocisk.
                                  • Gość: Ania Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 11.09.08, 12:25
                                    Trudno postawić krzyż na środku jezdni. Zacznij myśleć. Jesteś
                                    irytujący z tym wmawianiem.
                                    • Gość: pzkpfw Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.08, 12:39
                                      Przecież to jest krzyż, jak możesz argumentować że "trudno"? Trzeba mieć trochę
                                      moralności. Dlaczego nie zgadzasz się na godne uhonorowanie Ofiar wypadków
                                      drogowych, tylko traktujesz Je jak stare buty?
                                      • Gość: Ania Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 11.09.08, 14:48
                                        Jesteś beznadziejny. Umiesz tylko obrażać i wmawiać bzdury. Na
                                        dodatek posługujesz się do tego celu ludżmi, którzy zginęli na
                                        drodze. Poniżej godności.
            • Gość: goja Re: Krzyż straszył kupców? IP: 195.42.249.* 11.09.08, 16:31
              Aniu,

              Ale oni tam nie leża. W czasie wojny w wielu miejscach zginęło wielu
              ludzi i z tego powodu nie zamykamy np ulicy Marszałkowskiej by na
              jej srodku postawic krzyz upamiętniający czyjąś śmierć a na pewno
              ktos na niej zginął.
              Co bys zrobila gdyby okazalo sie, ze w miejscu w ktorym stoi Twoj
              dom albo ogrod w czasie wojny ktos zginął i trzeba koniecznie
              upamietnić to miejsce? I w kazda rocznicę szkoła będzie odwiedzac TO
              miejsce z kawiatami?
              Czemu upamiętniamy miejsca a nie osoby?
              Czy jak ktos nieszczesliwie spadnie z barlonu na Twoj taras to tez
              rodzina zabitego bedzie miala prawo do wchodzenia na Twoj taras zeby
              zlozyc kwiaty? Bo przeciez to jest Miejsce w ktorym ktoś stracił
              zycie. Na dobra sprawe mozna by tak w szpitalu stawiac krzyze przy
              kazdym łóżku. Ciekawe jakby sie czul kolejny pacjent.

              • Gość: Ania Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 11.09.08, 17:15
                W poszukiwaniu argumentów naprawdę robicie karykaturę(Twój przykład
                człowieka, który spadł na balkon). Ulicy zamknąć się nie da, ale
                krzyż stoi w polu, gdzie nie ma ruchu. W mieście takie miejsca
                upamiętniają tablice na ścianach domów. Jest ich dużo i nikt ich nie
                demontuje. Podajesz przykład mojego bloku. Gdyby przy nim było
                miejsce straceń, to powinna zostać powieszona taka tablica na
                ścianie budynku. Są zamontowane na wielu domach. I coś się złego
                dzieje z tego powodu? Dobrze, że szanujemy i pamiętamy. Tablica to
                nie dramat. Nie ma innych problemów? Czy byście chcieli wszystkich
                poległych "zamieść" w imię czystości miasta(bez pomników)? Czy
                następnym razem będą zdejmowane tablice z budynków, bo komuś się nie
                podoba, albo palą się znicze, mimo, że to nie cmentarz? Przecież tam
                nikt nie leży, to po co tablice? Punktem wyjściowym w tej dyskusji
                powinno być uświadomienie sobie, co to znaczy miejsce pamięci i czy
                można je sobie dowolnie wyznaczać,np.kilometr dalej? A może w innym
                mieście? Byle nie u nas. Mam wrażenie, że w tej rozmowie ginie idea,
                słyszę tylko hałas.
                • alexis_corner Re: Krzyż straszył kupców? 12.09.08, 00:48
                  Kiedy dożyjemy czasów, że będzie można montować jacuzzi na scianach domów, to
                  będzie problem z tymi tablicami...
                  Na razie kobieta ma problem z SYMBOLICZNYM krzyżem upamiętniającym, na swojej
                  działce...
      • robot_humano Krzyż straszył kupców? Oczywiście! Chciłbyś taki? 09.09.08, 10:29
        dorsai68 napisał:

        > Należy zauważyć, że to jednak "symboliczne miejsce pamięci", podobnie jak krzyż
        > ustawiony na miejscu wypadku komunikacyjnego.

        No właśnie. Przecież nikt normalny nie postawi krzyża tam gdzie ktoś zginął na jezdni tylko tam gdzie nikomu nie będzie przeszkadzał czyli na poboczu. Sorry ale rypnąć samowolkę, nawet tak zasłużoną, na cudzej działce i teraz grozić sądami z poparciem Rady Przewoźnika jest najlepszym dowodem na zdziwaczenie poglądów "upamiętniaczy".
    • Gość: gosc Krzyż straszył kupców? IP: *.aster.pl 09.09.08, 11:41
      Krytykują ci,których to nie dotyczy.Uważam,że przesunięcie krzyża
      nikomu nie zaszkodzilo, a my lubimy robić wiele hałasu o nic, taka
      już nasza natura.
    • Gość: ludwigvanbeethoven Pamiec zamordowanym... IP: *.rev.stofanet.dk 09.09.08, 11:42
      Sie nalezy ale nie dajmy sie pozastawiac pomnikami,tablicami itp.W
      koncu to ponad 60 lat po wojnie i moze powinnismy isc z duchem
      czasu.Wszyscy wiemy co sie wydarzylo i wszystkie polskie rodziny sa
      naznaczone pietnem wojny.Ale tego nie jest w stanie zrozumiec Europa
      bo tamci sie poddali bez walki i szwaby nie rozjechali innych panstw
      jak Polske.My Polacy chcielismy walczyc i robic narodowe zrywy - to
      nasze prawo.Jednak problem lezy nie w zrywach tylko w czasach pokoju
      gdzie jestesmy sobie wilkiem i mozemy kopac dolki pod sasiadem zeby
      boj sie Boga nie mial lepiej niz my.Tym trzem braciom bardziej
      zalezy zeby Polacy jako narod sie trzymali razem niz dyskusja o
      miejscu krzyza ktory upamietnia ich smierc.Tylko wtedy ich ofiara
      nie pojdzie na marne.Pzdr
    • Gość: rachela180 Krzyż pamięci AK to WADA? IP: 195.245.213.* 09.09.08, 12:07
      Kim wy jesteście, że piszecie takie rzeczy? ci ludzie zginęli też za
      to, zeby pani M. mogła tę działkę sprzedać.
      Kim są ludzie, którym przeszkadza krzyż?
      Kim jest ta kobieta, że przenosi sobie pamiątkę po miejscu
      uświęconym krwią?

      Wy nigdy tego nie zrozumiecie: że zyjecie, mieszkacie, pracujecie,
      kochacie się, rodzicie dzieci - na cmentarzu, jakim jest Warszawa i
      jej okolice. Nigdy nie pojmiecie duszy tego miasta. To miasto
      zamordowano - najpierw hitlerowcy i RONA, potem krasnoarmiejcy,
      potem wreszcie tacy jak wy, którzy mają za nic pamięć o Bohaterach.
      Nie uwierzę, że warszawiak spokojnie będzie gasił niedopałki
      papierosów w dziurach po kulach na murze Hali Mirowskiej.
      Niegodni jesteście miana warszawiaków.
      • alexis_corner Re: Krzyż pamięci AK to WADA? 09.09.08, 12:22
        Rachela, nie histeryzuj!
        Właśnie chodzi o to że pani M tej działki NIE może sprzedać, bo na JEJ działce postawiono SYMBOLICZNY krzyż.
        PRZESUNĘŁA go o kilka metrów bo ewentualny kupiec jej działki chce w tym miejscu postawić jacuzzi.
        Lubisz zażywać bąbelkowej kąpieli w towarzystwie krzyża??
        • Gość: ...smuta BURAKI IP: 193.0.116.* 09.09.08, 12:45
          No to nieźle! Chodzi tylko o to, żeby można było oficjalnie zgłosić z
          wnioskiem/prośbą o przesunięcie krzyża, skoro już go tam postawiono i tyle.
          Głupio, że tyle osób popiera wszelkie samowolki jako przyrodzone prawo. Pani M.,
          wykazała się wyjątkową zaradnością i sama dokonała przenosin i generalnie będzie
          mieć spokój. Może jednak powinno się do tego dążyć, żeby takie sprawy były
          regulowane w sposób oficjalny i możliwe szybki. Niestety, przykład działalności
          konserwatorów zabytków nie wróży nic dobrego...
          Ale te wszystkie durne gadki o nadmiarze martyrologii, nieograniczonym prawie
          własności itp., to takie polskie buraczane chrzanienie. szkoda!!!
          • nessie-jp Re: BURAKI 09.09.08, 14:57
            > Głupio, że tyle osób popiera wszelkie samowolki jako przyrodzone prawo.

            No właśnie. Nie rozumiem, dlaczego tyle osób broni samowoli budowlanej w postaci
            krzyża, a ma pretensje do właściciela terenu, że NA WŁASNY KOSZT tę samowolę
            usunął
      • dorsai68 Re: Krzyż pamięci AK to WADA? 09.09.08, 12:41
        Bynajmniej, Warszawa, to ZYWE miasto a nie cmentarz.

        W dawnej reducie powstańczej, w pozostałościach po Banku Polskim przy ulicy Bielańskiej organizwoane są dziś hałaśliwe imprezy promocyjne, odbyło się tam nawet wesele. I co w tym złego (poza oczywista niedogonością dla sasiadów takich hałaśliwych imprez)?

        To żywe miasto, żywych ludzi, nie dajmy się zwariować! Powstańcy walczyli byśmy mogli tu żyć, pracować, kochać się, rodzić dzieci, a nie opłakiwać ich ofiarę przez 64 lata!
      • Gość: Warszawiak Dokładnie Rachela zgadzam sie w 100% IP: 213.77.28.* 09.09.08, 15:41
        ale problem nie tylko w Warszawiakch z importu, problem wiekszy jest
        do czego nasz kraj zmierza, problem w ludziach kiepsko
        wykształconych (czasem po
        taśmowych studiach), wypranych z własnych poglądów przez media,
        konsumpcyjnie i hedonistycznie nastawionych do życia, wyzutych z
        utożsamiania się z narodem- swoją ojczyzną i historią,
        nieodpowiedzialni za swoje czyny i słowa....nie zasługujemy chyba na
        taka wartośc jaka jest wlasna wolna ojczyzna skoro nie umiemy
        docenic ludzi (pamieci o nich) którzy oddali życie dla tej
        ideii...zreszta nie dziwią mnie akurat osobiscie komentarze
        przewazajace na forum GW
        Pozdr

        • Gość: Ania Re: Dokładnie Rachela zgadzam sie w 100% IP: *.aster.pl 09.09.08, 20:23
          Całkowicie zgadzam się z tym, co napisała Rachela i warszawiak - no
          właśnie. Chyba się też przestanę dziwić.
    • Gość: turysta I bardzo dobrze zrobiła!!! IP: *.polkomtel.com.pl 09.09.08, 12:43
      Ja bardziej się zbulwersowałem opisami ludzi, którzy mieli za złe
      tej Pani. Mam dość postrzegania Warszawy jako miejsca, w którym na
      każdym kroku są tablice, pominiki, krzyże, itp... Nie można
      spokojnie przejść, żeby nie zobaczyć, że tu kogoś zabili. Przecież
      normalne jest, że ludzie umierają, w taki czy inny sposób,
      niewątpliwie smutne to jest, ale reszta ludzi żyje i to dla nich to
      jedno życie powinno być wesołe, a nie wszędzie smutne z powodu
      kolejnej informacji o śmierci!!! Jeśli mamy tak upamiętniać innym
      tzw. bohaterów czy ludzi, którzy z powodu pecha umarli, to ja też
      postawię kilka kolejnych...
      Warszawa cała jest smutna i śmiertelna - sama siebie zabija!!!
      • Gość: ... Re: I bardzo dobrze zrobiła!!! IP: 193.0.116.* 09.09.08, 12:52
        Ale brednie!!! To kwestia wyłącznie szacunku dla przeszłości, który trzeba włączyć w jakiś rozsądny system, który pozwoliłby legalnie i sprawie dokonywać zmian.
        Po co to całe piep... o smutkach Warszawy i martyrologii itp.
        Szacunek dla przeszłości w cale nie zakłada sypania się popiołem, rwania włosów itp. Zobaczcie buraki jak wyglądają stare cmentarze (Powązki, Łuczyków, Rossa): pomniki śpiących zmarłych wśród drzew, w pogodnym nastroju, ogrodowo-parkowo... i jest przeszłość i przyszłość, wszystko się przenika!! Tylko trochę rozsądku!

    • milleniusz Las krzyży 09.09.08, 13:40
      Chrońmy krzyże przed wstrząsającymi samowolkami.
    • Gość: EUROpejczyk Bardzo słuszna uwaga IP: *.acn.waw.pl 09.09.08, 13:43
      Słusznie prawisz o doskwierającym martyrologiźmie w Warszawie. To, że się ktoś
      tu urodził i wychował, nie oznacza od razu zatracenia zdrowego punktu widzenia.
      Ja zdecydowanie dostrzegam i uwiera mnie wszechobecny kult poległych,
      martyrologia i jakaś histeryczna apoteoza powstania warszawskiego, w którym w
      życiu nie wziąłbym udziału, gdybym w tamtych czasach żył. Zewsząd miasto
      oszpecacją tablice okopcone przez znicze, wszędzie pełno koszmarnych nazw ulic i
      placów. Jak nie pomordowanych, rozstrzelanych, zagazowanych, to ofiar,
      inwalidów, sierot i cholera wie czego i kogo jeszcze. Krwią ocieka nazewnictwo
      zaś wszelkie święta i rocznice już dawno zamieniono na msze i apele poległych.
      Każda ważniejsza rocznica czegokolwiek związanego z mą Warszawą to od razu bicie
      w dzwony, klękanie, kazanie klechów, smutek, zaduma i apel poległych. Włącza
      człowiek Kurier Warszawski na TVP Info, aby usłyszeć, co tam w mieście i w
      ratuszu się dzieje a tu raczą go dramatyczną kroniką z powstania. Dnia tego i
      tego stało się to a tamto. A co mnie to obchodzi? Ile to będzie jeszcze trwało?
      Przynajmniej raz na miesiąc MUSI BYĆ jakieś pseudoświęto z wartą honorową pod
      jakimś pomnikiem patriotycznym, których jest od zaj... , składaniem wieńców,
      prawieniem podniosłej mowy i odznaczaniem dziadków kombatantów.
      Te wszystkie środowiska genetycznych patryjjotów to powinne do Rosji
      wyemigrować, bo tam każde większe miasto nosi zaszczytne miano Miasta Bohatera.
      Oni by też pewnie tak chcieli, aby w podzięce(?) za powstanie naszą Warszawę
      tytułować Miasto Bohater Warszawa. I do tego na każdym skrzyżowaniu postawić
      pomnik, krzyż, tablice, miejsce do stawiania zniczy i co tam jeszcze durnota
      ludzka jest w stanie wymyślić.

      Jeden człowiek to w ogóle chciał postawić pomnik dzieci przybitych gwoździami do
      drzewa przez neadertalczyków z UPA. Ja się pytam, czy ten człowiek to ma pod
      sufitem poukładane?!
      Jeśli postawi się pomnik dzieci przybitych do drzewa, to może nazajutrz
      postawimy pomnik ludzi przerobionych na mydło w niemieckich obozach? A może
      jakąś szubienicę z kukłą wisielca celem upamiętnienia ruskich wieszatieli?

      Ludzie, wy się z tego ciemnego patriotyzmu wyleczcie, wam krzyż i krew poległych
      na oczy zacieka i normalnego świata w okół siebie nie widzicie! Warszawa to nie
      Oświęcim, to nie Titanic. Jak całe życie tu mieszkam, mam pogodne, pozytywne
      wspomnienia, mnóstwo świetnych ludzi, jasna przyszłość a nie q... jakiś
      cmentarz, komnata zadumy i milczenia, gdzie tylko dzwony biją, modlą się i
      wieczny apel poległych.
      • Gość: Ania Re: Bardzo słuszna uwaga IP: *.aster.pl 09.09.08, 14:11
        Takich odpychających bredni nie przeczytałam dawno. Człowieku, naucz
        się jednego słowa - "szacunek", wtedy nie będziedz widział "dziadków
        kombatantów", tylko żołnierzy weteranów AK.
        • robot_humano Re: Bardzo słuszna uwaga 09.09.08, 14:32
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Takich odpychających bredni nie przeczytałam dawno. Człowieku, naucz
          > się jednego słowa - "szacunek", wtedy nie będziedz widział "dziadków
          > kombatantów", tylko żołnierzy weteranów AK.

          ania ty się nie gorączkuj tylko pomyśl. Stoi symbol (tam nie ma grobu! ) postawiony nielegalnie w chwili uniesienia przez kogośtam na cudzej ziemi. Cytuję artykuł:
          "Na początku lat 90. stanął w tym miejscu metalowy krzyż. [...]Opiekują się nim dzieci ze szkoły podstawowej w Sękocinie."

          Rozumiesz? Pielgrzymki dzieciaków i nie tylko chodzą tam i obwieszają go wieńcami , kto wie może stawiają znicze nawet (w lesie!). Nawet się tego ogrodzić nie da bo będzie wrzask. A na sam koniec obrończyni krzyża straszy właściciela działki na której bezprawnie stanął sądem. No szczyt bezczelności normalnie.
          • Gość: Ania Re: Bardzo słuszna uwaga IP: *.aster.pl 09.09.08, 20:31
            Robot_humano, dla mnie szczyt bezczelności, to jest wykopanie tego
            krzyża w imię zysków materialnych. Niektórzy już doszli do tego.
      • Gość: Warszawianin Re: Bardzo słuszna uwaga IP: *.polkomtel.com.pl 09.09.08, 14:17
        Bardzo trafna uwaga, najprawdziwsza z istniejących, niestety smutne
        jest to, że zamiast rozwijać się ludzie wolą życ przeszłością :(
        • alexis_corner Re: Bardzo słuszna uwaga 09.09.08, 14:28
          Europejczyk ma rację. może czasem forma jego wypowiedzi nie przystaje do treści (myślę, że to zamierzone)... to zgadzam się się z nim.
          Pamiętajmy o tragicznej przeszłości tego miasta i naszego kraju,
          ale nie zmuszajmy do pamięci na każdym placu, skwerku, ulicy czy prywatnej działce...
          A obchody tych wszystkich Rocznic z tłumem purpuratów w pierwszych szeregach, to prawdziwa żenada.


      • Gość: rachela180 Re: Bardzo słuszna uwaga IP: 195.245.213.* 09.09.08, 14:47
        Panie Europejczyku, czy pan nie rozumie, że istnieje coś takiego jak
        szacunek?
        Czy pan nie rozumie, że Warszawa przeżyła tragedię?
        Czy pan nie rozumie, że mimo tragedii można żyć i czuć dumę z
        bohaterskiego zrywu?

        A moze jeszcze - jak ktoś tu nawoływał - obciążyć podatkiem
        Powstańców za zniszczenia stolicy? Histeria, pan powiada - a ja się
        pytam, czy 200 tysięcy ludzi nie robi na panu wrażenia?

        Pan nie poszedłby do Powstania. OK. Byleby pan nie poszedł
        denuncjować Powstańców na Gestapo. Albo Dirlewangerowi.

        PS. Nazwa Placu Inwalidów nie ma nic współnego z IIWŚ. Prosze
        pojechać do Paryża. Takie miasto w Europie, stolica Francji.
        • Gość: pzkpfw Re: Bardzo słuszna uwaga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.09.08, 15:17
          Wrocław też przeżył tragedię, a nie nawstawialiśmy wszędzie krzyży i żyjemy tu
          normalnie. Nawet odbudowaliśmy to, co zabrała Warszawa - oczywiście "bo przeżyła
          tragedię".
        • alexis_corner Re: Bardzo słuszna uwaga 09.09.08, 15:18
          > Czy pan nie rozumie, że mimo tragedii można żyć i czuć dumę z
          > bohaterskiego zrywu?

          Ci, którzy zostali popchnięci kretyńskim rozkazem do tego bohaterskiego zrywu - nie żyją...
          Nie żyje wraz z nimi, ponad 200.000 ówczesnych mieszkańców tego miasta.

          > Pan nie poszedłby do Powstania. OK. Byleby pan nie poszedł
          > denuncjować Powstańców na Gestapo. Albo Dirlewangerowi.

          Czuję Rachela, że ty byś poszła denuncjować. Za defetystyczną postawę...

          > A moze jeszcze - jak ktoś tu nawoływał - obciążyć podatkiem
          > Powstańców za zniszczenia stolicy? Histeria, pan powiada - a ja się
          > pytam, czy 200 tysięcy ludzi nie robi na panu wrażenia?

          Na mnie robi. Na tobie, widzę, że wogóle nie...
          No chyba, że jest okazja polamentować nad jakimś krzyżykiem postawionym na cudzej działce.

          - wredna alexis
        • Gość: Ania Re: Bardzo słuszna uwaga IP: *.aster.pl 09.09.08, 20:36
          Rachelo, znów się z Tobą zgodzę. Wierzę, że Europejczyk by nie
          poszedł do Powstania, bo to było pokolenie odważnych ludzi. Tylko
          czym tu się chwalić?
          • Gość: lego Re: Bardzo słuszna uwaga IP: *.MAN.atcom.net.pl 09.09.08, 20:48
            > nie poszedł do Powstania, bo to było pokolenie odważnych ludzi

            No, powiedzmy raczej: "nieodpowiedzialnych" - dowództwo i "naiwnych" - uczestnicy.
    • Gość: mille Krzyż straszył kupców? IP: *.chello.pl 09.09.08, 14:19
      Europejczyk przerysowuje, ale co do istoty problemu, to ma racje. Niestety, tak
      bardzo żyjemy przeszłością, jakby już nic dobrego nie miało nas spotkać...
    • 1.wert Krzyż straszył kupców? 09.09.08, 14:27
      Krzyże są zmorą w Polsce. Gdzie nie spojżysz...w parku narodowym
      przybity do drzewa,na szczytach gór, w parku ,na ulicy ,na podwórku.
      • alexis_corner Re: Krzyż straszył kupców? 09.09.08, 14:30
        A Sejm to co? Od macochy?! ;)
    • gajane4 Krzyż odstraszał kupców? 09.09.08, 14:29
      Tym się kończy rozporządzanie cudzą własnością! Czy pytano
      właścicielkę o pozwolenie na postawienie tego krzyżą?
      • Gość: czyżby Re: Krzyż odstraszał kupców? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 15:07
        a pani właścicielka przestawiając krzyż zapytała sąsiada właściciela o zgodę?
        postawiła go jakby nigdy nic. to już lepiej było oficjalnie krzyż przenieść w
        porozumieniu z rodzinami poległych....
        • alexis_corner Re: Krzyż odstraszał kupców? 09.09.08, 15:23
          Pani właścicielka mogła bez niczyjej zgody przenieść ten nieszczęsny krzyż w
          niebyt...
          A rodziny poległych mogą się porozumiewać z zarządcami cmentarza gdzie polegli
          spoczywają....

          - wredna alexis
        • nessie-jp Re: Krzyż odstraszał kupców? 09.09.08, 17:04
          Gość portalu: czyżby napisał(a):

          > a pani właścicielka przestawiając krzyż zapytała sąsiada właściciela o zgodę?
          > postawiła go jakby nigdy nic. to już lepiej było oficjalnie krzyż przenieść w
          > porozumieniu z rodzinami poległych....

          Masz 100% racji. Tylko że właśnie tym się powinien zajmować pan Przewoźnik,
          zamiast załamywać białe rączki. To jest jego psi obowiązek
        • Gość: Ania Re: Krzyż odstraszał kupców? IP: *.aster.pl 09.09.08, 20:43
          Do "czyżby" - nie, ona się go pozbyła...jak niewygodnych butów.
          • Gość: Ponury Oooo! Koleżanko, przeginasz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 23:02
            Ta kobieta PRZENIOSŁA krzyż, a nie wyrzuciła.

            Szacunek dla poległych w Powstaniu Warszawskim, to pamięć, a nie las krzyży i zmiany nazw ulic.

            Wiedzą o tym warszawiacy, spadkobiercy Powstańców, a nie dzieci dekowników płaczące przy przydrożnych krzyżach!

            • alexis_corner Re: Oooo! Koleżanko, przeginasz! 09.09.08, 23:15
              Masz rację Ponury.
              Do niedawna np w środowisku kombatantów PW
              brylowała sanitariuszka z Powstania Warszawskiego Filia w Starachowicach.

              - wredna alexis
            • Gość: Ania Re: Oooo! Koleżanko, przeginasz! IP: *.aster.pl 09.09.08, 23:42
              Ponury, wiesz dlaczego przeginam? Bo żle przeczytałeś. Napisałam
              POZBYŁA, a nie WYRZUCIŁA.
              • Gość: Ponury Re: Oooo! Koleżanko, przeginasz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 23:54
                Napisałaś też "jak niewygodnych butów".

                Jak pozbywasz się niewygodnych butów Aniu? Chowasz do szafy i czekasz, aż zrobią się wygodne?
                Czy po prostu wyrzucasz?
                • Gość: Ania Re: Oooo! Koleżanko, przeginasz! IP: *.aster.pl 10.09.08, 00:00
                  Ponury, nie kupuję niewygodnych butów, bo wiem, czego chcę. Tym
                  samym problem wyrzucania odpada.
                  • Gość: pzkpfw Re: Oooo! Koleżanko, przeginasz! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.08, 10:02
                    Właścicielka działki tez sobie nie kupiła tego krzyża. Został jej wciśnięty
                    bezprawnie. I tak, oczywiście, także krzyż można komuś wcisnąć bezprawnie - tak,
                    przechodzi mi takie stwierdzenie przez usta mimo że pewnie zaraz się zaburzysz
                    "to jest KRZYŻ", jakby bycie krzyżem czyniło z kawałka metalu coś szczególnego.
              • alexis_corner Re: Oooo! Koleżanko, przeginasz! 09.09.08, 23:54
                No nie wytrzymam!!!
                Aniu a co Ty robisz z butami, których się "POZBYWASZ"????
                Skończ już z tą egzaltacją na pokaz.
                Trzeba nazywać i oglądać rzeczy takimi jakie one są.

                - wredna alexis
                • alexis_corner Re: Oooo! Koleżanko, przeginasz! 09.09.08, 23:58
                  Napisałam posta zanim pokazał się post Ponurego...
                  W takim razie inaczej.
                  Czyżby Ania podrzucała swoje stare buty pod drzwi sąsiadów?

                  - wredna alexis
                • Gość: Ania Re: Oooo! Koleżanko, przeginasz! IP: *.aster.pl 10.09.08, 00:05
                  Alexis, co Ty wiesz o mnie i o mojej rzekomej egzaltacji. Nie baw
                  się w psychologa, tylko raczej(jeśli już musisz)oceniaj wypowiedzi
                  forumowiczów, a nie ich charaktery. Jak będę miała ochotę na
                  wnikliwą psychoanalizę, to się do Ciebie zgłoszę.
          • robot_humano Re: Krzyż odstraszał kupców? 10.09.08, 10:28
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Do "czyżby" - nie, ona się go pozbyła...jak niewygodnych butów.
            Ania! powiedz nam gdzie mieszkasz a jutro zamontujemy ci podobny. OK? Albo wiesz co - weź ten do siebie, przygarnij i pielęgnuj.
            • Gość: Ania Re: Krzyż odstraszał kupców? IP: *.aster.pl 10.09.08, 11:39
              Robot_humano, zapędziłeś się. Krzyż stoi w okolicy, w której doszło
              do rozstrzelania tych ludzi. Nie stoi tam przypadkowo. Ty chcesz
              go "podrzucić" w miejsce, które nie ma z nim nic wspólnego. Dziwna
              logika w tym przypadku. Zajmijcie się może postępkiem tej kobiety,
              bo tego dotyczy artykuł, a nie mną. Ja tego krzyża nie wykopałam i
              nie o mnie jest artykuł. Jestem tylko jedną z osób wypowiadających
              się w sprawie.
    • Gość: Michał Radziwiłł Krzyż straszył kupców? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 17:29
      Wolałbym z głupim zgubić niż z panią: Dominika Olszewska znaleźć. A
      cóż to za obiektywny artykuł w którym przedstawia się tylko
      stanowisko jednej strony? autorka skontaktowała się aż z kilkoma
      osobami/organizacjami które sa przeciwko przesunięciu krzyża. A
      dlaczego nie ma wypowiedzi inwestorów zajmujących się kupnem/handlem
      gruntami? Dlaczego nie ma wypowiedzi doradców ds. nieruchomosci,
      kosztorysantów, pośredników? Każda ze stron ma swoje racje.
      Osobiście nie widze powodu dla którego krzyż miałby stać na
      prywatnej działce skoro 10 metrów dalej może sobie spokojnie stać w
      Państwowym lesie. Przecież gdyby właścicielka ogrodziła działkę
      to "dzieci z wiejskiej szkoły" i tak nie miałyby dostępu do krzyża.
    • Gość: bzdura! Krzyż straszył kupców? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 18:19
      To w tym wypadku nieistotne, czy zostali zamordowani tu, czy gdzie 10 metrów
      dalej. Tu problemem jest, czy właścicielka działki zgodziła się na postawienie
      tego krzyża na jej działce (ew. kupiła działkę z krzyżem), czy nie. Jeśli tak,
      jej problem, jeśli nie - może sobie robić z krzyżem co chce, i cieszmy się, że
      go nie złomowała.

      Ponieważ krzyż jest tuż obok jej działki i _domniemanego_ miejsca pierwotnego
      (nie wiem skąd tu taka doza pewności, że tak kobieta taka zła), to nie widzę
      zupełnie żadnego problemu. A tym, którym to przeszkadza proponuję postawić na
      swoim podwórku taki krzyż, bo być może też ktoś tam zginął. Nie dajmy się
      zwariować - prywatne działki to nie miejsca na pomniki, jak ktoś chce postawić
      krzyż, niech kupi działkę pod nim.
    • carpaccio4 nieuczciwością jest 09.09.08, 23:21
      zatajanie przed potencjalnym nabywcą informacji, że w danym miejscu popełniono
      zbrodnię
      • Gość: Ania Re: nieuczciwością jest IP: *.aster.pl 09.09.08, 23:44
        To pazerność podpowiada takie rozwiązania.
        • alexis_corner Re: nieuczciwością jest 10.09.08, 02:18
          Ręce opadają...
          • Gość: Ania Re: nieuczciwością jest IP: *.aster.pl 10.09.08, 12:18
            Właśnie...
        • jhbsk Re: nieuczciwością jest 10.09.08, 09:31
          Następnym razem na twoim gruncie bez twojej wiedzy ktoś postawi krzyż albo
          tablicę pamiątkową. Co zrobisz?
          • Gość: Ania Re: nieuczciwością jest IP: *.aster.pl 10.09.08, 11:47
            jhbsk, na mojej działce nie ma takiego miejsca pamięci, ale
            niedaleko stoją krzyże. Gdybym się dowiedziała, że coś takiego miało
            miejsce, to bym się zgodziła na upamiętnienie poległych żołnierzy,
            by choć w ten sposób oddać im należną cześć. Ta kobieta kupiła
            działkę z takim miejscem. Nie dajmy się zwariować, TO NIE JEST WINA
            TYCH ŻOŁNIERZY, że tam zginęli. Jeśli tej kobiecie to nie odpowiada
            (przy okazji, brzmi to groteskowo), to mogła porozmawiać z rodziną.
            • jhbsk Re: nieuczciwością jest 10.09.08, 13:28
              Ty byś się zgodziła. Twój teren, twój wybór.
            • robot_humano Re: nieuczciwością jest 10.09.08, 17:52
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > jhbsk, na mojej działce nie ma takiego miejsca pamięci, ale
              > niedaleko stoją krzyże. Gdybym się dowiedziała, że coś takiego miało
              > miejsce, to bym się zgodziła na upamiętnienie poległych żołnierzy,
              > by choć w ten sposób oddać im należną cześć. Ta kobieta kupiła
              > działkę z takim miejscem. Nie dajmy się zwariować, TO NIE JEST WINA
              > TYCH ŻOŁNIERZY, że tam zginęli. Jeśli tej kobiecie to nie odpowiada
              > (przy okazji, brzmi to groteskowo), to mogła porozmawiać z rodziną.

              TEJ kobiecie krzyż nie przeszkadza. Nawet w tytule od redakcji masz że przeszkadza kupującym. Bo widzą w jakich okolicznościach przyrody żyją i wiedza że jak sobie działkę ogrodza to ich GW zje na spółę z Przewoźnikem. A kto kupi działke z krzyżem której nie można ogrodzić i po której chodzą pielgrzymki? Ania z Rachelą na spółkę chyba bo że nikt normalny to pewne. Swoj drogą pierwszy raz widzę Rachelę co chce mieć krzyż na widoku. Przechrzta czy jak?
              • Gość: Ania Re: nieuczciwością jest IP: *.aster.pl 10.09.08, 17:59
                Może to właśnie Ania z Rachelą są najbardziej normalne? O tym nie
                pomyślałeś?
        • Gość: pzkpfw Re: nieuczciwością jest IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.08, 10:05
          Daj mi 100 000 złotych. Przecież nie jesteś pazerna i z ochotą odstąpisz mi tę
          sumę, prawda?
          • Gość: Ania Re: nieuczciwością jest IP: *.aster.pl 10.09.08, 11:49
            A Ty co, w potrzebie?
            • Gość: pzkpfw Re: nieuczciwością jest IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.08, 16:18
              W potrzebie, nie w potrzebie - sto kafli chętnie wezmę, a przecież Ty chętnie
              oddasz, bo nie jesteś pazerna, prawda?
              • Gość: Ania Re: nieuczciwością jest IP: *.aster.pl 10.09.08, 18:05
                Nie jestem materialistką. Nie ma sensu Ci tego tłumaczyć, bo w ogóle
                mnie nie znasz. Ci, którzy mnie znają - wiedzą, a Tobie nie mam
                potrzeby tego udowadniać. Robisz sobie satyrę, a ja mówię, że
                zachłanność prowadzi do głupich czynów.
                • alexis_corner Re: nieuczciwością jest 10.09.08, 18:34
                  ręce opadają...

                  -WREDNA alexis

                  bo chyba masz trudności "interpretacyjne" droga Aniu...
                  • Gość: Ania Re: nieuczciwością jest IP: *.aster.pl 10.09.08, 19:30
                    Oj alexis, alexis...Masz rację - problemy z interpretacją, to moja
                    specjalność...
                • Gość: pzkpfw Re: nieuczciwością jest IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.08, 10:37
                  Czyli jak do Ciebie przyjdę i powiem że chcę te sto kafli, to mi je dasz, prawda?
                  • Gość: Ania Re: nieuczciwością jest IP: *.aster.pl 11.09.08, 11:16
                    A czy ja jestem bank? Ty sobie robisz z tego karykaturę, a ja mówię
                    o codzienności, w której pieniądz nie przeszkadza mi logicznie
                    myśleć i widzieć człowieka. Tobie przeszkadza. Nawet nie lubię
                    takiej postawy, jak Twoja. Od takich ludzi staram się trzymać z dala.
                    • Gość: pzkpfw Re: nieuczciwością jest IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.08, 11:59
                      To dasz czy nie dasz? Chyba dasz, przecież nie jesteś pazerna, prawda?
                      • Gość: Ania Re: nieuczciwością jest IP: *.aster.pl 11.09.08, 12:30
                        Prawda, nie jestem, ale Ty byś u mnie nie znalazł zrozumienia.
                        • Gość: pzkpfw Re: nieuczciwością jest IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.08, 12:40
                          Jak to, pazernie byś mi nie dała 100 000? A gdzie twoja moralność?
                          • Gość: Ania Re: nieuczciwością jest IP: *.aster.pl 11.09.08, 14:53
                            O moją moralność się nie martw, nic jej nie zagraża. Zacznij się
                            martwić o swoją, bo jest o co. Po tym, jak cynicznie posłużyłeś się
                            ludżmi, którzy zginęli w wypadkach, nie mam przyjemności z Tobą
                            rozmawiać. Kto Ci dał prawo, żeby z nich szydzić? Rozmowa z Tobą, to
                            strata czasu.
    • Gość: obiektywny Krzyż straszył kupców? IP: *.bredband.comhem.se 10.09.08, 23:32
      i w ty momencie jak doszlo do liczenia zlotówek skonczyl sie
      patriotyzm tejze Polki
      • alexis_corner Re: Krzyż straszył kupców? 11.09.08, 02:29
        a ty, w którym momencie postanowiłeś zarabiać w słabych koronach zamiast w
        mocnych złotówkach??
        tak tylko pytam... ;)

        - wredna alexis
        • fanpanajurka Re: Krzyż straszył kupców? 11.09.08, 12:04
          Z tego zdarzenia i lektury niektórych postów na forum, wynika jeden wniosek:
          Należy trzymać to krzyżykowe towarzystwo, od swojej własności, na odległość
          strzału... :-D
    • leszekes Krzyż stoi? Stoi. Nie wdzę więc żadnego problemu. 19.09.08, 14:32
      A swoją drogą kto chciałby mieć cmentarz na własnym ogródku? Ja nie.
      Pomijając już okoliczności... jeśli na mojej posesji ktoś by
      tragicznie zmarł to znaczy, że mam zgodzić się na krzyż, jakich
      setki stoją przy drogach? Na pewno mojej zgody by nie było.
      Zniknąłby jeszcze tego samego dnia.
    • leszekes Czas zrobić porządek z krzyżami przy drogach 19.09.08, 14:59
      Wyjątek można by zrobić dla poległych tragicznie w czasie okupacji,
      ale... powinny to być obiekty eleganckie i gustowne. Powinny
      posiadać również wszystkie niezbędne pozwolenia. Także właścicieli
      gruntu na którym by miały stanąć. Zero samowoli. Mało tego. Tego
      typu samowola powinna być ścigana z urzędu przez odpowiednie organy
      państwowe jak w przypadku nielegalnie postawionego budynku a kary
      powinne być dotkliwe.
      Nie można samemu sobie upamiętniać czegokolwiek w ten sposób. Co by
      było, gdybym postanowił sobie upamiętnić... o zgrozo... swojego psa,
      który wpadł pod koła samochodu przy ulicy Marszałkowskiej? Już widzę
      to oburzenie. Słuszne oburzenie.
      • Gość: kixx Re: Czas zrobić porządek z krzyżami przy drogach IP: *.acn.waw.pl 19.09.08, 15:29
        psu postawic krzyz?
        a chodzil chociaz na msze?
        • fanpanajurka Re: Czas zrobić porządek z krzyżami przy drogach 19.09.08, 21:40
          mój nie chce chodzić bo mu teściowa założyła obróżkę
          przeciwmszalną :-(
    • Gość: lavinka z nielogu Re: Krzyż straszył kupców? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 15:04
      Też mam dość tej martyrologii. Właśnie dlatego coraz częściej obok
      krzyży przchodzi się obojętnie. Bo takie miejsca spowszedniały i już
      nic dla nikogo, prócz rodzin zmarłych, nie znaczą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka