Coś o kulturalnych rowerzystach

06.10.08, 09:52
Byliśmy wczoraj w Lesie Kabackim. Wiadomo, że niektóre ścieżki mają tam zakaz
jazdy rowerem, są odpowiednie znaki. W ciągu 40 minutowego spaceru na naszej
ścieżce z zakazem spotkaliśmy 8u rowerzystów. To była dość wąska ścieżka.
Postanowiłem wszystkim tłumaczyć, że tu nie można jeździć rowerem i obserwować
reakcje. Najzabawniejsza odpowiedź rowerzysty: " To trudno". Większość
milczała jak głaz. :)
Na szczęście widzieliśmy też kilka osób, które widząc znaki zawróciły, czyli
jednak jakieś światełko w tunelu widać.
    • Gość: kixx Re: Coś o kulturalnych rowerzystach IP: *.acn.waw.pl 06.10.08, 13:06
      ci co zawrocili to na pewno kierowcy na przejazdzce rowerowej
      kierowcy w odroznieniu do welocypiarzy maja przynajmniej odrobine
      szacunku dla znakow drogowych
      • Gość: Gdaczacy_z_kurami Re: Coś o kulturalnych rowerzystach IP: 83.238.0.* 06.10.08, 16:38
        > ci co zawrocili to na pewno kierowcy na przejazdzce rowerowej
        > kierowcy w odroznieniu do welocypiarzy maja przynajmniej odrobine
        > szacunku dla znakow drogowych

        O'RLY ?
        • Gość: bolo Re: Coś o kulturalnych rowerzystach IP: *.centertel.pl 06.10.08, 17:59
          > O'RLY ?
          Jeszcze nigdy nie widziałem, żeby ktoś samochodem przejeżdżał na czerwonym tak
          na bezczelnego, w środku fazy. Widzi się co najwyżej tzw. młode czerwone, kiedy
          kierunek poprzeczny jeszcze stoi, albo dopiero rusza.
          Natomiast rowerzyści nagminnie jadą na czerwonym, choć kierunek poprzeczny dawno
          już jest w ruchu, na zasadzie "nic nie jedzie, nikt nie idzie, to jadę", tak
          jakby żadna sygnalizacja nie istniała.
          • voyager747 Re: Coś o kulturalnych rowerzystach 06.10.08, 19:10
            Rowerzyści nie patrzą na nic i na nikogo, nie wszyscy oczywiście, ale sporo.
            Jeśli w ciągu 40 minut na jednej ścieżce spotkałem 8u rowerzystów łamiących
            przepisy, to ilu ich było przez cały dzień na wszystkich ścieżkach?
            • Gość: blah Re: Coś o kulturalnych rowerzystach IP: *.acn.waw.pl 06.10.08, 19:34
              jak powszechnie wiadomo rąwer i motór to uprzywilejowane środki
              transportu we wsi. we mieście także.
            • krwe Re: Coś o kulturalnych rowerzystach 06.10.08, 20:21
              voyager747 napisał:

              > Rowerzyści nie patrzą na nic i na nikogo,

              jakby tak było jak piszesz to by nie wielu rowerzystów w ogóle zostało..
              ja patrze gdy jadę rowerem, czy nie jedzie jakiś świeżo upieczony samochodziarz a nie jakie mam światło.jak bym sugerował się tylko światłami to bym jako pieszy czy rowerzysta dawno skończył pod kolami świetnych kierowców.codziennie na przejściu dla pieszych jestem zmuszony ustąpić na moim zielonym skręcającemu samochodziarzowi.
              to wy samochodziarze zabijacie, więc sie ogarnijcie sami najpierw a nie tu do rowerzystów z takim koksem.
              • voyager747 Re: Coś o kulturalnych rowerzystach 06.10.08, 21:00
                Chciałem tylko dodać, że w Lesie Kabackim nie było samochodziarzy tylko piesi i
                rowerzyści. Ty też tam jeździsz po ścieżkach z zakazem ?
                Na tym przejściu dla pieszych to przeprowadzasz rower czy jedziesz nim ?
                • krwe Re: Coś o kulturalnych rowerzystach 06.10.08, 21:13
                  ja tam w ogóle nie jeżdżę.roweru ja używam jako środka transportu a nie rekracji
                  .tam to jeżdżą pewnie rowerem tylko samochodziarze, którzy nie dawno odkryli,ze
                  jest coś takiego jak rower.
                  a przez pasy zawsze przejeżdżam,chociaż ostrożnie jak zawsze.
                  A Ty parkujesz na chodniku,jeżdzisz przepisowo 50/h ?
                  • voyager747 Re: Coś o kulturalnych rowerzystach 06.10.08, 21:18
                    Nie można przejeżdżać rowerem po przejściu dla pieszych, a ja wcale nie jestem
                    samochodziarzem, bo do pracy jeżdżę autobusem, metrem, tramwajem.
                    Ostrożnie jak zawsze codziennie łamiesz przepisy...
                    • krwe Re: Coś o kulturalnych rowerzystach 06.10.08, 22:12
                      a to za samochodziarza przepraszam.z góry założyłem,ze jesteś samochodziarzem bo
                      tacy tu najczęściej do rowerzystów piją.mój dziadek powiadał :wszystko co nie
                      wolno można ,byle z wolna i ostrożna...
                      no więc tę mądrość życiową człowieka,który przeżył wojnę w tym mieście w swoim
                      życiu stosuję.nie jestem samobójcą żebym sie pchał gdziekolwiek na oślep.
                      • Gość: bolo [...] IP: *.acn.waw.pl 07.10.08, 09:45
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • andrzej28aaa ORLY 07.10.08, 14:29
            chyba, że jest to czerwone na skręcie w prawo... :D

            no i stosowanie się do takiego znaku z 50-tką :D
    • warzaw_bike_killerz Oksymoron :)) 06.10.08, 21:16
      Kulturalny rowerzysta, to cos takiego jak bogobojny ateista.
      • voyager747 Re: Oksymoron :)) 06.10.08, 21:19
        :)) coś w tym jest.
        • Gość: Ania Może czegoś ich nauczysz... IP: *.aster.pl 06.10.08, 21:56
          Dobrze, że zwracałeś tym ludziom uwagę.
          • krwe Re: Może czegoś ich nauczysz... 06.10.08, 22:14
            zgadzam sie z Anią!może zaczniesz pouczać też samochodziarzy,zeby nie parkowali
            na chodnikach swoich bryk :P
            • Gość: Ania Re: Może czegoś ich nauczysz... IP: *.aster.pl 06.10.08, 22:24
              Jeśli pozwolisz, to jutro...
            • voyager747 Re: Może czegoś ich nauczysz... 06.10.08, 22:56
              To oczywiście też robię i to wiele razy. Jak widzę kogoś parkującego na trawniku
              to zawsze zwracam mu uwagę a i do straży miejskiej też potrafię zadzwonić jak
              trzeba.
              Na chodniku można parkować, są do tego odpowiednie przepisy.
      • alfajet-777 Re: Oksymoron :)) 06.10.08, 21:58
        warzaw_bike_killerz napisał:

        > Kulturalny rowerzysta, to cos takiego jak bogobojny ateista.


        Kultura Rowerzysty jest taka sam jak kultura Pieszego i Kierofcy !
        Gdyż większość rowerzystów jest Pieszymi i kierofcami


        • krwe Re: Oksymoron :)) 06.10.08, 22:18
          > Gdyż większość rowerzystów jest Pieszymi i kierofcami

          no co ty, na pewno by tak nie jeżdzili jak bezmuzgi.samochodem powinno sie
          pozwalać jeżdzic jak by najpierw taki rowerem sie nauczył.rowerzyści jeżdżą
          samochodami świetnie!
          • Gość: xxx Re: Oksymoron :)) IP: *.aster.pl 06.10.08, 23:20
            Najgorsi są pedalarze - bydło rowerowe z mas kretynicznych i durnie uważające,
            że ich przyrząd do ćwiczeń ma prawo poruszać się po drodze.
            • Gość: PIS ok !!! [...] IP: *.chello.pl 07.10.08, 14:24
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: stary.gniewny Dwa znaki IP: *.acn.waw.pl 07.10.08, 08:43
      stoją przy wjeździe w niektóre alejki: zakaz jazdy rowerem i zakaz wprowadzania
      psów.
      Rzecz jasna szusują tam między dzieciakami całe tabuny rowerzystów i chmara psów
      oczyswiście bez kagańca.
      Ale są i tacy artyści którzy są i na rowerze i psem. Pewnie jak dostawią znak z
      zakazem picia alkoholu i używania radia to przybędzie im flacha w ręku i
      wypasione głośniki.
      Byłem świadkiem jak dwie panieny przejeżdzały obok znaku zakazu:
      - Co to za znak?
      - Tylko dla rowerów.
      - Hi, hi, hi.
      • Gość: bolo Re: Dwa znaki IP: *.acn.waw.pl 07.10.08, 09:49
        pewnie panieny miały dziadka co przeżył wojnę, jak niejaki szczylek
        krwe i dziadek je nauczył, żeby waliły wszystkie przepisy, bo przeca
        dziadunio lepiej wie bo wojne przezyl!
        • krwe Re: Dwa znaki 07.10.08, 18:30
          bolek, szczyle to masz w główce zamiast mózgu.

          • Gość: Ania Re: Dwa znaki IP: *.aster.pl 02.11.08, 17:19
            W pełni zgadzam się z autorem wątku. Dzisiaj w Lesie Kabackim
            widziałam prawie 20 osób na rowerach, które jeżdziły po ścieżkach do
            tego nie przeznaczonych. Obok stały znaki zakazu:"Droga tylko dla
            pieszych" oraz "Zakaz jazdy rowerem". Wniosek nasuwa się jeden -
            czytać nie potrafią, ale jeżdzić - tak. Tupetu nie brakuje.
      • justlikeyouimagined Re: Dwa znaki 02.11.08, 21:53
        W zeszłym roku miałem taką sytuację: jechaliśmy sobie jedną z głównych alejek po
        czym na skrzyżowaniu skręciliśmy w mniejszą. Po chwili naszym oczom ukazał się
        Lanos straży miejskiej jadący z naprzeciwka. Panowie ze straży upominali za
        jazdę po ścieżce na której jest zakaz jazdy na rowerach. Na nasze słowa, że
        znaku na skrzyżowaniu nie było odpowiadali, że na pewno jest. Posłuchaliśmy ich,
        na piechotę doszliśmy do najbliższego skrzyżowania, po czym pojechaliśmy na to
        skrzyżowanie. Spotkaliśmy tam także innych upomnianych rowerzystów i Lanosa.
        Znaku nie było. Pan ze straży oczywiście swoje, że na pewno znak jest na
        następnym skrzyżowaniu, itp. Tylko jak mieliśmy go zobaczyć, skoro skręcaliśmy z
        głównej alejki? Na to pytanie już nie odpowiadał:)
        • jan-w Re: Dwa znaki 02.11.08, 22:07
          Potwierdzam. Znam tam taką alejkę która ma zakaz tylko z jednej strony. Co
          prawda lanos by tam chyba nie przejechał.
          • Gość: Ania Re: Dwa znaki IP: *.aster.pl 02.11.08, 22:26
            Jeżeli nie jest się w tym rezerwacie pierwszy raz, tylko bywa dość
            często, to wiedza po których ścieżkach wolno jeżdzić rowerem, a po
            których nie, nie jest obca. Ścieżki dla rowerzystów są nawet
            bardziej równe i szersze, niż te dla pieszych. Skoro ktoś te znaki
            postawił, to znaczy, że są do kogoś adresowane. Twoja sytuacja
            wygląda trochę inaczej, ponieważ jak zrozumiałam, wyniknęła z
            nieświadomości. Jednak te 20 osób, które dziś spotkałam, wyglądało
            na rowerzystów miejscowych. Myślę, że znaki mają "w głębokim
            poważaniu". Straży Miejskiej dziękuję za akcję, którą podejmują
            właśnie przeciwko takim cwaniakom. Warto przy okazji pamiętać, że w
            rezerwacie człowiek jest gościem.
    • jan-w Zmieńmy nazwę forum! 02.11.08, 17:46
      Ponieważ znaczna część użytkowników tego forum przyznała się do bycia Kabatczykami, a pozostali tego nie zrobili zapewne z powodu tradycyjnego wyjazdu, proponuję zmienić nazwę tego forum np na "Wielkie Kabaty". Ewenrualnie: Warszawa koło Kabat ;-)
      BTW: Jest jeszcze trzecia grupa. Wypowiadali się dzisiaj, nie przyznali się skąd są, ale i tak ich znam ;-)
      • voyager747 Re: Zmieńmy nazwę forum! 02.11.08, 17:55
        Jeśli chcesz koniecznie wiedzieć gdzie ja mieszkam, to mogę Ci napisać, nie
        mieszkam na Kabatach, tylko na Służewcu.
        Coś w tym dziwnego, że ktoś jedzie np. z Mokotowa do Lasu Kabackiego na spacer ?
        A jakby z Bielan przyjechał, to co nie może ? :)
        • Gość: Ania Re: Zmieńmy nazwę forum! IP: *.aster.pl 02.11.08, 18:52
          Nie bardzo wiem, do czego mam się przyznać? Jeśli już muszę, to się
          przyznam, że przyjechałam na spacer ze Śródmieścia. Las raczej nie
          przyjedzie do mnie, więc muszę ja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja