blamkarka
13.11.08, 15:40
sluchajcie, wczoraj bylam swiadkiem takiej sytuacji, do pelnego autobusu
probowala wsciasc matka z dziecmi, jednym w wozku, drugim wiekszym, ale ze
autobus byl zapchany to jakos srednio jej sie to udawalo, w koncu wsadzila
dziecko i wozek, sama chciala wejsc kiedy kierowca zamknal jej drzwi przed
nosem i odjechal. wyobrazacie sobie? starszy dzieciak zaraz zaczal drzec sie
wnieboglosy, ktos krzyknal do kierowcy i ten zaraz za swiatlami sie zatrzymal,
ale wyobrazacie to sobie? jaka to trauma dla dzieciakow? czy ci kierowcy
kompletnie juz powariowali?