Dodaj do ulubionych

Na jedno kopyto.

IP: 212.160.165.* 20.09.01, 08:35
Dlaczego wszystkie samochody sa tak do siebie podobne? Dalczego projektanci
nadwozi ulegaja madom i poddaja sie tredom. Z wiekszej odleglosci samochody tej
samej klasy sa nie do odroznienia (Passat-Octawia-Mondeo, Masda121-Fiesta
itd ). Czy juz nikt nie mysli o indiwidualnosci samochodu? Jak tak dalej
pojdzie to jedynym elementem jaki bedzie roznic samochod sasiada od mojego to
maskotka na lusterku.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rycho Re: Na jedno kopyto. IP: 10.128.128.* / *.acn.pl 20.09.01, 08:39
      Myślę ,że jednym z powodów jest aerodynamika która wymusza niejako upodobnianie
      się kształtów zarysów samochodów.
      • Gość: bObO Re: Na jedno kopyto. IP: 212.244.192.* 20.09.01, 10:03
        Myślę, że aerodynamika dość dawno przestała się liczyć.

        1. Stwierdzono, że wystarczy otwarta szyba, żeby korzyści z aerodynamicznego
        kształtu samochodu wzięły w łeb.
        2. Nie sądzę, żeby kanciaki jak Fabia, Stilo, nowy Civic były bardziej
        aerodynamiczne od "przystojniaków": Peugeot 206, Honda Civic 92-95, czy -
        Citroena XM.
      • Gość: grogreg Re: Na jedno kopyto. IP: 212.160.165.* 20.09.01, 11:46
        Stad powrot do kanciastych ksztaltow? Czy aerodymanika jest faktycznie taka
        wazna, skoro 90% zakupow jest powodowana emocjami? I czy orginalnosc Multiply i
        Ka przeszkadza areodynamice?
        • Gość: szdowk Re: Na jedno kopyto. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.09.01, 21:20
          Hello

          Przy predkosciach do 70km/h aerodynamika w zasadzie
          nie ma zadnego praktycznego znaczenia - auto moglo by
          miec z przodu pionowa sciane - zreszta jak wiekszosc
          aut dostawczych...

          Szymon
    • Gość: malko Re: Na jedno kopyto. IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 08:59
      a dlaczego kobitki nagle zaczęły chodzić (jak koczkodany)w putach na 15
      centymetrowych podeszwach? Bynajmniej nie dlatego, że są w nich bardziej
      kobiece. Taka jest MODA...niestety.
      • Gość: Dru Re: Na jedno kopyto. IP: 159.107.89.* 20.09.01, 09:20
        To nie koczkodany, lecz jesli juz, to koczkodanice chodza na 15 cm, jak to
        napisales, podeszwach ;))
    • Gość: bObO Re: Na jedno kopyto. IP: 212.244.192.* 20.09.01, 10:00
      Również nad tym ubolewam (szczytem bezguścia popisała się ostatnio moja
      ulubiona marka niestety :(

      Może dla większości nabywców wygląd ma drugorzędne znaczenie? Może bezpieczniej
      jest wypuścić totalnie bezpłciowe, ale tym samym niekontrowersyjne auto, które
      kupi milion "szaraczków" zamiast pół miliona entuzjastów motoryzacji?
      Przykładem Fiat, który jest rozczarowany brakiem dostawczego powodzenia
      rynkowego modelu Bravo i tworząc Stilo chce zbliżyć się poziomem sprzedaży do
      podobnego golfa. Dlatego producenci częściej podkreślają takie aspekty jak
      bezpieczeństwo czy jakość.

      Potwierdzeniem tej tezy może być pojawianie się wciąż nowych modeli "niszowych"
      jak New Beetle, Mini, czy PT Cruiser, mających "zagrać" na sentymentach i
      skłonić do kupna właśnie motomaniaków opierających się na emocjach przy
      wyborze. Może stąd się biorą stosunkowo wysokie ceny takich modeli, bo
      producenci z góry zakładają, że estetykę nad funkcjonalność przedłoży tylko
      mniejszość konsumentów, stąd efekt "niekorzyści" małej skali itp.

      Stąd jak sądzę bierze się wiele zdegustowanych głosów od młodych ludzi, którzy
      chcieliby jeździć nieprzeciętną bryką, a często nie stać ich nawet
      na "normalny" kompakcik, nie mówiąc już o droższym o 30% "niszowcu".

      Sądzę, że - paradoksalnie - to konkurencja wymusza ujednolicanie stylistyki i
      techniki. Forsa zabija więc artyzm. Nie akceptuję tego, ale rozumiem.
      • Gość: grogreg Re: Na jedno kopyto. IP: 212.160.165.* 20.09.01, 12:02
        Smutne to co piszesz, ale prawdziwe.
        Sa jednak wyjatki. W sumie jak wytlymaczys spora jednak sprzedaz Forda Fa,
        ktory poza orginalna stylistyka nadwozia i wnetrza w zasadnie niczego ciekawego
        nie wnosi (jest jak sliczna glupiutka kobietka).
        Drugi biegun - Multipla, nie kazdemu misi sie podobac, ale indywidualnosci nie
        sposob jej odmowic. A przy tym jaka funkcjonalna.

        Nie wydaje sie mi aby reikarnacje stylistyki retro Beatle czy Mini byly
        odpowiednimi przykladami . W zasadzie nie sa to samochody tylko zabawki dla
        bogaczy. Chodzi mi o to aby zwykly czlowiek mogl sobie sprawic woz rozniacy
        sie od samochodu sasiada.
      • Gość: grogreg Re: Na jedno kopyto. IP: 212.160.165.* 20.09.01, 13:24
        Smutne to co piszesz, ale prawdziwe.
        Sa jednak wyjatki. W sumie jak wytlymaczys spora jednak sprzedaz Forda Fa,
        ktory poza orginalna stylistyka nadwozia i wnetrza w zasadnie niczego ciekawego
        nie wnosi (jest jak sliczna glupiutka kobietka).
        Drugi biegun - Multipla, nie kazdemu misi sie podobac, ale indywidualnosci nie
        sposob jej odmowic. A przy tym jaka funkcjonalna.

        Nie wydaje sie mi aby reikarnacje stylistyki retro Beatle czy Mini byly
        odpowiednimi przykladami . W zasadzie nie sa to samochody tylko zabawki dla
        bogaczy. Chodzi mi o to aby zwykly czlowiek mogl sobie sprawic woz rozniacy
        sie od samochodu sasiada.
    • Gość: Jarek Re: Na jedno kopyto. IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 20.09.01, 12:30
      Gość portalu: grogreg napisał(a):

      > Dlaczego wszystkie samochody sa tak do siebie podobne?

      Odpowiedz: globalizacja i produkcja masowa.

      > Z wiekszej odleglosci samochody tej
      > samej klasy sa nie do odroznienia (Passat-Octawia-Mondeo, Masda121-Fiesta
      > itd ).

      Powtarzam - globalizacja. Passat-Octavia-Toledo jeden koncern, jeden wodz, jedna
      plyta podlogowa, te same silniki itd. Mazda-Fiesta jeden koncern, jeden... itd.

      > Czy juz nikt nie mysli o indiwidualnosci samochodu?

      Cyferki dla strategow finansowych w koncernach nie maja nic wspolnego z
      indywidualnoscia danego modelu. Liczy sie sprzedaz, marza, dochod, niskie koszty
      itd. Przyklad: Citroen - gdzie C5 do indywidualnosci, jaka byl np. XM (tak
      brzydki, ze az piekny)? Przyklad: Ford - "przypadkowe" podobienstwo Mondeo do
      Passata??? Bo cyferki wskazuja, co masy (celowo nie pisze ludzie) kupuja. Bo w
      oczach tych trategow jestesmy masa, a nie indywidualnosciami.

      > Jak tak dalej
      > pojdzie to jedynym elementem jaki bedzie roznic samochod sasiada od mojego to
      > maskotka na lusterku.

      Swiatelko w tunelu: juz dzisiaj wchodzac do salonu Peugeota (Blekitny Wiezowiec w
      W-wie) mozesz zamowic dowolny model (niestety tylko Peugeota) z dowolnym
      wyposazeniem. Zamowienie wysylane jest do Francji i po miesiacu dostajesz produkt
      zrobiony pod Twoje zamowienie. A mnie sie marzy auto na zamowienie... Moze
      kiedys...
      Pozdr
      • Gość: Mordulec Re: Na jedno kopyto. IP: *.dbtec.de 20.09.01, 15:20
        Jarek,
        mala korektura. Oktawia i toledo maja wspolna plyte podlogowa nie z passatem
        lecz z golfem.
        Do wszystkich. Moim zdaniem - oczywiscie - nie brak mimo wszystkich - czesto
        pozornych podobienstw - naprawde pieknych aut. Moze warto byloby sie zastanowic
        jakie auto moze uchodzic za piekne i dlaczego? Czesto myli sie drogie, rzadkie
        i (lub) "spektakularne" auto z pieknym. Tymczasem nie brak masowo
        produkowanych, tanich samochodow, ktore po prostu sa piekne (na swoj oczywiscie
        sposob). Czesto wlasnie to co proste i "ciche" jest wlasnie piekne. Trzeba to
        moze tylko umiec dostrzec? Nie ma produktu, ktory powstawalby przy udziale
        wiekszej liczby najlepszych designerow niz wlasnie seryjne samochody.
        • Gość: Jarek Re: Na jedno kopyto. IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 20.09.01, 15:36
          Gość portalu: Mordulec napisał(a):

          > Jarek,
          > mala korektura. Oktawia i toledo maja wspolna plyte podlogowa nie z passatem
          > lecz z golfem.

          Przyznaje, ze nie jestem znawca plyt podlogowych. Chodzilo mi o fakt, ze w ramach
          ciec kosztow iles aut ma wspolne czesci, a wiec zaczynaja sie takze upodabniac
          zewnetrznie.

          Pozdr
        • Gość: BoBo Re: Na jedno kopyto. IP: 212.244.192.* 20.09.01, 17:17
          Gość portalu: Mordulec napisał(a):

          > Moze warto byloby sie zastanowic
          >
          > jakie auto moze uchodzic za piekne i dlaczego? Czesto myli sie drogie, rzadkie
          > i (lub) "spektakularne" auto z pieknym. Tymczasem nie brak masowo
          > produkowanych, tanich samochodow, ktore po prostu sa piekne (na swoj oczywiscie
          >
          > sposob). Czesto wlasnie to co proste i "ciche" jest wlasnie piekne. Trzeba to
          > moze tylko umiec dostrzec? Nie ma produktu, ktory powstawalby przy udziale
          > wiekszej liczby najlepszych designerow niz wlasnie seryjne samochody.

          Jest jeszcze jeden problem, że nawet najpiękniejszy samochód szybko się opatrzy,
          jeśli będzie się sprzedawał w dużych ilościach, wtedy trudno wysilić się na
          zachwyt. Wśród małych samochodów wg mnie urodą wyróżnia się Matiz, ale co z tego
          skoro jeździ tego od groma, w dodatku przeważnie w złotym - notabene także chyba
          najładniejszym - kolorze. Efekt - nikt już na to nie zwraca uwagi.
          • Gość: Mordulec Re: Na jedno kopyto. IP: *.dbtec.de 20.09.01, 17:49
            Sluszne spostrzezenie bObO. Tak to niestety juz jest. Ktoz zachwyca sie
            gzymsami pieknych zabytkowych kamienic albo palacami jesli widzi sie je na
            codzien. Choc musze przyznac szczerze mam kilka samochodow i to
            tych "masowach", ktore ciagle podziwiam....
            • Gość: grogreg Re: Na jedno kopyto. IP: 212.160.165.* 24.09.01, 10:26
              Nie prawda. Orginalny samochod nigdy sie nie opatrzy. Nadal ogladam sie za PT
              Cruserem, Multipla czy 206.
              • Gość: Mordulec Re: Na jedno kopyto. IP: *.dbtec.de 24.09.01, 11:20
                grogreg,
                no przeciez pisze, ze mam kilka samochodow seryjnych, i to tych masowych, ktore
                ciagle podziwiam....
    • Gość: trurl Re: Na jedno kopyto. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 20:52
      Zastanawiam się czy wpływu na to nie ma zmiana sposobu projektowania autek.Chyba coraz mniej miejsca
      dla stylistów-artystów przekładających swoje wizje na papier , później modelik itd.Obecnie żywotność
      jednego modelu danej marki jest coraz krótsza ,stąd pośpiech przy projektowaniu.Artystów coraz częściej
      zastępują inżynierowie a właściwie komputery.Tak jest taniej i szybciej.A może po prostu wszyscy mają ten
      sam program ? :-)))
      • Gość: Jarek Re: Na jedno kopyto. IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 21.09.01, 14:40
        Gość portalu: trurl napisał(a):

        > Artystów coraz częściej
        > zastępują inżynierowie a właściwie komputery.Tak jest taniej i szybciej.A może
        > po prostu wszyscy mają ten
        > sam program ? :-)))

        A poza tym czesto jedna firma designerska projektujektuje dla kilku koncernow.
    • grzegorzs Re: Na jedno kopyto. 21.09.01, 14:49
      Pamiętacie "Rejs".

      Umysłom ścisłym podoba się tylko to co już słyszeli / widzieli.

      Np. Matiz miał być produkowany przez Fiata !!!!!!
      Ale Włosi uznali, że jest zbyt odjechany designem.

      Projekt przejeło Daewoo i teraz samochód bije rekordy popularności m.in. we
      Włoszech. Samochody typu "pomniejszony Scenic" na stałe weszły do kanonu
      piękności samochodów.

      Warto pamiętać o "Rejsie" i spojrzeć na projekty studyjne, niektóre z nich to
      na prawdę dzieła sztuki.

      Pozdrawiam
      grzegorz


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka