Gość: gość IP: 80.50.239.* 06.01.09, 11:46 w tramwajach nie jest wcale lepiej! niech nasze kochane władze i o nich nie zapominają! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ola.lewandowska W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce 06.01.09, 11:50 Dziś o 07:00 jechałam z bielan tramwajem nr 17... to cud ze dojechałam nim do centrum- szyby tak samo zamarznięte od wewnątrz, drzwi maja problemy z otwieraniem i zamykaniem się, wiec na przystanku można zapomnieć iż motorniczy zamknie drzwi...i zero ogrzewania- no poza oczywiscie miejscówka motorniczego to samo w wkd- szyby pozamarzane oszronione i zimniej niż na zewnątrz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludwigvanbeethoven Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.rev.stofanet.dk 06.01.09, 13:23 Prpponuje zamienic sie z motorniczym.On chetnie pospi dluzej zamiast zrywac sie na 5 do roboty jeczacych kretynow wozic.:)Polakowi to nigdy nie dogodzisz - nawet gdyby palmy rosly jak w Beverly Hills to zaraz by morde darli,ze za goraco. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: y Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.lgs.com.pl 06.01.09, 15:00 A Ty co? Obrońca uciśnionego ZTMu? Bulę im co miesiąc kasę nie za to żeby fundowali mi lekcje przetrwania pt "jak nie zamarznąć/udusić się (opcja na lato) w komunikacji miejskiej" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.acn.waw.pl 06.01.09, 15:31 zeby wymagac trzeba placic realna cene za to.co placisz to powinni odkryte furmanki podstawiac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 16:57 To ciekawe, bo w Europie zachodniej transport miejski jest relatywnie tanszy niz w Polsce. Poza tym bilety podrozaly na okolicznosc drozszego paliwa, a jak paliwo potanialo do poziomu jakiego dawno nie bylo, to oczywiscie rzna glupa decydenci od biletow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: World Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: 80.72.45.* 06.01.09, 20:03 Gość portalu: a napisał(a): > To ciekawe, bo w Europie zachodniej transport miejski jest > relatywnie tanszy niz w Polsce. Jesteś pewny, że byłby tańszy na twoją "kieszeń"? Nie mam nic przeciwko zrównaniu się w pieniążkach z nimi w dotowaniu komunikacji :) > Poza tym bilety podrozaly na > okolicznosc drozszego paliwa, a jak paliwo potanialo do poziomu > jakiego dawno nie bylo, to oczywiscie rzna glupa decydenci od > biletow. A wiesz chociaż ile lat nie drożały bilety? Wiesz, ile wzrosła cena paliwa przez tyle lat? Wiesz jak rósł rokrocznie deficyt miasta z tego powodu? Przyznaj się, ile z tego wiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MollyM Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.chello.pl 06.01.09, 13:38 Wczoraj wieczorem wracałam 26 i trzęsłam się z zimna dosłownie. Na każdym przystanku otwierały się wszystkie drzwi- wiatr hulał. To jest po prostu niedopuszczalne :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludwigvanbeethoven Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.rev.stofanet.dk 06.01.09, 13:41 Wszyscy Panstwo narzekacie.Ale moze jakies pomysly lub inicjatywy dla ZTM?To,ze pasazerowie sie produkuja na forum raczej niewiele zmieni,a ZTM ma dobry (zapewne)ubaw czytajac nasze wpisy.:( Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce 06.01.09, 14:02 Słuchaj Molly; jest zima to jest zimno, tak? Trzaba się odpowiednio ubrać; załozyć barchany a nie stringi, walonki a nie szpilki, jakiś waciaczek... Za pazuchę schować sobie ćwiarteczkę albo i dwie ćwiarteczki (zależy jak daleko jedziemy) i wtedy żadne mróz nam nie będzie straszny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludwigvanbeethoven Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.rev.stofanet.dk 06.01.09, 14:21 Ja to jeszcze, normalnie bez jaj, woze ze soba termofor z goraca woda:)pod pazucha.Moze to jak z babcinych lat mlodosci ale godne polecenia.Warto sprobowac:D.Co do cwiarteczki to MUST BE zima.Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Molly Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.chello.pl 06.01.09, 14:24 dokładnie tak jak piszesz :/, zwierzak, z którym wracałam od weterynarza też miał szpilki i stringi. Żenada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludwigvanbeethoven Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.rev.stofanet.dk 06.01.09, 14:33 Zwierzaka od weterynarza to sie wozi moja pani taksowka zeby mu zaoszczedzic dodatkowego stresu.W przeciwnym razie jest to ewidentne znecanie sie nad zwierzeciem i zasluguje na potepienie.A jak sie nie ma na taryfe to trza uheklowac jakis sweterek dla zwierzaczka...A jaki to okaz jesli mozna spytac? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz "żenada"? Masz rację Molly...Przepraszam... 09.01.09, 11:31 zapomniałem, że jesteś damą i nie wypada Ci w autobusie walić tej ćwiarteczki tak prosto z gwinta... Pozwolisz więc, że poprawię swoją poprzednią wypowiedź.. " ... za pazuchę wsadź ćwiarteczkę, do kieszeni waciaczka zaś musztardówkę... Do drugiej ogóreczka by mieć czymś zakąsić bo współpasażerowie mogą się oburzać, że Ci z paszczy wali po konsumpcji.... Tak przygotowana możesz śmiało pojechać z Bielan do Wilanowa i żadne mrozy nie będą Ci straszne." Teraz lepiej Molly? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 17:38 >Wczoraj wieczorem wracałam 26 i trzęsłam się z zimna dosłownie. Na każdym przystanku otwierały się wszystkie drzwi- wiatr hulał. To jest po prostu niedopuszczalne< Oj Molly, Molly, trzeba się było cieplej ubrać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agat Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.111.248.10.static.crowley.pl 06.01.09, 12:00 Zgadzam się, jest tragicznie wręcz. Nie mam pojęcia czemu tak jest i od czego to zależy, ale jakoś na przełomie listopada i grudnia niemiłosiernie mocno grzali w pojazdach ZTM, nie sposób było wytrzymać w pojeździe, a co dopiero usiąść na siedzeniu przy grzejniku(oczywiście najbardziej odczuwało się to w niskopodłogowcach-DUCHOTA STRASZNA ...I TE SZPARKI ZAMIAST OKIEN)!!! ZTM CHYBA LUBI SKRAJNOŚCI ...JAK JEST POWYŻEJ 0 STOPNI TO GRZEJĄ A JAK PRZERAŹLIWIE ZIMNO TO NIE!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bowl Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: 213.17.164.* 06.01.09, 12:17 Tez mi coś.... Zima jest to musi byc zimno. A w starych Ikarusach - szczególnie za przegubem to chyba trzebaby było "kozy" postawić by to ogrzać. Nie wyrabiają ich (autobusów) systemy grzewcze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ztarcho Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: 10.201.59.* 06.01.09, 13:59 Nie tylko systemy grzewcze nie wyrabiają - wczoraj wracając z pracy w E8 padła chyba cała elektryka. Wskutek czego kierowca wypuścił wszystkich pasażerów na środku Modlińskiej (na końcu zjazdu z mostu) koło Auchana. I co? I pasażerowie wsiedli do 509, który dojechał do Ekspresowej... i też się zepsuł. "Dzięki" temu na trasie Metro Marymont - Nowodwory jechałem 3 autobusami, około godziny dwadzieścia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludwigvanbeethoven Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.rev.stofanet.dk 06.01.09, 13:28 Oszczednosci misiu - nie uczyli Cie w szkole,ze oszczednoscia i praca ludzie sie bogaca?:)Dlatego co poniektorzy forumowicze moga sobie pozwolic na AudiQ7...A ZTM sprawdza ile pasazerowie moga wycierpiec - to takie testy.I niedlugo ceny za bilety podhajbna i juz nawet za 2,40 nie bedzie mozna jezdzic.Taki swiat i nie ma co narzekac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Enon Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.chello.pl 06.01.09, 16:08 Czy wiesz, ze jesteś idiotą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludwigvanbeethoven Tere-fere... IP: *.rev.stofanet.dk 06.01.09, 16:15 I ty tez.Kto sie przezywa sam sie tak nazywa!I jeszcze dodam:cwok wiejski.:) Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz [...] 06.01.09, 12:18 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziom Re: wam jest zimno? To co ma powiedzieć IP: 212.244.179.* 06.01.09, 12:23 majtki zmienione? Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: wam jest zimno? To co ma powiedzieć 06.01.09, 13:22 Ja dzis widzialam kierowce, ktory na Jagiellonskiej skakal od kraweznika do kraweznika, pewnie po to, zeby zajac lepsza pozycje na swiatlach. Takim tez zabieramy samochodziki? Bo zapewniam cie, ze zagrozenie stanowia znacznie wieksze niz rowerzysci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludwigvanbeethoven Re: wam jest zimno? To co ma powiedzieć IP: *.rev.stofanet.dk 06.01.09, 13:33 A spiesze doniesc,ze mimo wszystko to rowerzysci sa zagrozeniem dla zmotoryzowanych - w Kopenhadze w zeszlym tygodniu policja zanotowala w ciagu godziny 90 rowerzystow ktorzy przejechali na czerwonym swietle!!!Bo ja mam øurwa rower to trzczniam reszte swiata...A co do kierowcy na Jagiellonskiej to nic dziwnego - moze rozgrzewal samochod:)Jak sie stoi na swiatlach to samochodowi tez zimno:D Ale Pani pewnie niezmotoryzowana i dlatego nie w temacie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WelcomeToHell chrzanisz funia81... Wawa to dzungla i drogowy syf IP: *.eranet.pl 06.01.09, 14:17 ... wladza ma w d.. usprawnic przejazdy obywatelom wiec kazdy walczy o swoje ! Jedni skacza, inni wyprzedzaja na lukach lub na trzeciego, inni grzeja 100 tam gdzie urzednik - kretyn postawil znak 50 kmh, itd, itp A WSZYSTKO PO TO BY NIE DYMAC CODZIENNIE PO 3 GODZ DO PRACY !!!! BO NIKT NIE CHCE (POZA PAROMA POJEBAMI KOCHAJACYMI SZYBKA JAZDE) SPEDZIC 30% ZYCIA W AUCIE NA ZASR WARSZAWSKICH ULICACH ! Ja sam czesto musze jechac "na krawedzi" bezpieczenstwa ale flaki mi sie od tego przewracaja i 2h w pracy po tym horrorze dochodze do siebie. Nie traktuje tego jako zabawy ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chlodor Bo to chlodnie sa.... IP: 146.81.200.* 06.01.09, 12:20 Jest zima to musi byc zimno a poza tym to miasto wypuscilo w teren swoj najnowszy nabytek "chlodnie pasazerskie". Przynajmniej nie dostanie sie szoku termicznego jak sie wyjdzie na zewnatrz z autobusu czy tramwaju ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kc Re: Bo to chlodnie sa.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:04 :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mis W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: 195.164.254.* 06.01.09, 12:26 Prosze Państwa jak jest zima to musi być zimno :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.aster.pl 06.01.09, 12:27 Wczoraj w 507, 13 i 26 było tak samo. Zaczną grzać, gdy będą 4 stopnie C. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwiat Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.acn.waw.pl 06.01.09, 12:30 Niech ktoś mi wytłumaczy dlaczego w autobusach jest włączane ogrzewanie na full jak jest temperatura na + a jak łapie mróz rok rocznie mamy to samo- ZIMNO JAK W PSIARNI!!!!!!!! To jakas paranoja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kc Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:16 Uwierz ze dzisiejszej nocy wszystkie autobusy na zajezdniach wyjezdzajace rano na trasy mialy wlaczone silniki po to aby nie bylo problemu z ich uruchomieniem. To po pierwsze, po drugie jezeli w tramwaju czy autobusie nie czujesz ogrzewania to nie znaczy, ze nie jest ono zalaczone. Pojazdy co minute/dwie otwieraja drzwi na przystankach i dlatego nie odczuwasz wytwarzanego ciepla, ktore momentalnie ucieka. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce 06.01.09, 16:04 ale mam rękę, i mogę dotknąć grzejnika czy nagrzewnicy i czuję, że nie grzeje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cc W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 12:30 Sytuacja nie od dziś. Pamiętam dwa lata temu też taką sytuację jak przez kilka dni ZTM w związku z wielkimi mrozami wprowadził zmiany w kursowaniu autobusów, tak że zatrzymywały się na wszystkich przystankach. Jeździłem ze Szczęsliwic na Pragę linią 512. W ikarusach było strasznie - dokładnie jak tu opisane. To nie były szyby tylko tafle lodu. Jechało się na wyczucie kiedy wysiąść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yo W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: 212.76.37.* 06.01.09, 12:34 Za Kaczyńskiego było cieplej. Postraszył kierowców, że z pracy powyrzuca za oszędzanie na ogrzewaniu pojazdów i zdrowiu pasażerów. I rzeczywiście zbędnie nie 'wietrzyli' na przystankach, a w środku było ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce 06.01.09, 12:51 nie rozśmieszaj chłopie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: em W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 12:34 w 401 tak samo....zamarznac mozna. a dla pasazerow czekajacych na przystanku Postepu dobra rada: pare krokow dalej jest przystanek Rzymowskiego, troche ruchu w taki mroz nie zaszkodzi, a stamtad juz nieco wiecej autobusow jezdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwe To w wawie jeżdżą jeszcze Ikarusy? :D IP: *.pk.edu.pl 06.01.09, 12:35 Na prowincjach już się ich pozbyli, a w stolicy dalej się wożą... śmiech na sali :D Odpowiedz Link Zgłoś
3cik <---------------------=== 06.01.09, 12:36 Dziwne, w Krakowie da się znieść. Grzeją aż miło. CO najwyżej szyby są zaparowane od wewnątrz... Odpowiedz Link Zgłoś
bugmenot2008_2 Pasażer powinien obowiązkowo w zimie wozić 06.01.09, 12:36 skrobaczkę do szyb. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Pasażer powinien obowiązkowo w zimie wozić 06.01.09, 12:39 > skrobaczkę do szyb. można użyć tych młotków, które wiszą obok szyb z napisem "Wyjście awaryjne"..... Skoro i tak w autobusach nie grzeją to jakie znaczenie ma obecność szyby w oknie? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tim.tirimtim Re: Pasażer powinien obowiązkowo w zimie wozić 06.01.09, 13:11 z drzwi też można zrezygnować, skoro mają szpary szerokości kilku centymetrów, którymi wpada lodowaty podmuch... i wysiąść będzie można bliżej domu ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elmo Re: Pasażer powinien obowiązkowo w zimie wozić IP: *.MAN.atcom.net.pl 06.01.09, 16:26 A w lato będzie chlodniej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Ja jeżdze Audi Q7 IP: 194.169.241.* 06.01.09, 12:48 A ja sobie wyjeżdżam z garażu Audi Q7, szyby niezaparowane oraz przejrzyste....jak wyjade na ulice do włączam podgrzewanie siedzeń, jest mi ciepło i przytulnie. Jade przez miasto patrząc na niewyedukowane społeczeństwo co to się uczyć nie chciało, a teraz narzeka, że mu zimno w autobusie. No niestety jak się jedzie za 2,40 z jednego końca miasta na drugi to musi być zimno :) Ja jeżdże za 3,50 za litr i mi cieplutko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: Ja jeżdze Audi Q7 IP: *.aster.pl 06.01.09, 12:56 Mnie też mama odwoziła kiedyś do szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trabant Re: Ja jeżdze Audi Q7 IP: *.MAN.atcom.net.pl 06.01.09, 13:00 > A ja sobie wyjeżdżam z garażu Audi Q7, szyby niezaparowane oraz > przejrzyste....jak wyjade na ulice do włączam podgrzewanie siedzeń, jest mi > ciepło i przytulnie. Jade przez miasto patrząc na niewyedukowane społeczeństwo > co to się uczyć nie chciało, a teraz narzeka, że mu zimno w autobusie. No > niestety jak się jedzie za 2,40 z jednego końca miasta na drugi to musi być > zimno :) Ja jeżdże za 3,50 za litr i mi cieplutko :) Jakby tak wszyscy wsiedli do swoich samochodów, to byś z garażu nie wyjechał. Twoja edukacja pozwoliła ci kupić burakowóz i coś jeszcze ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Ja jeżdze Audi Q7 IP: 194.169.241.* 06.01.09, 13:04 Na szczęście nie wszyscy są tak wybitnie wyedukowani, toteż ja wyjeżdzam smiało z garażu..i podjeżdzam do firmy też do garażu....a Audi Q7 ciągle jak nowe ;D Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Ja jeżdze Audi Q7 06.01.09, 13:10 ...a kompleksy nadal niewyleczone... Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Ja jeżdze Audi Q7 06.01.09, 13:16 > ...a kompleksy nadal niewyleczone... dlaczego od razu "kompleksy" co? Przyszło ci do głowy, że mógł szczerą prawdę napisać? Facet ma chwilę satysfakcji widząc pasażerów zbiorkomu z zamarźniętym glutem do pasa więc się cieszy, że mu ciepło, tak? A ty od razu, że kompleksy leczy... Trzeba było się uczyć to też miałbyś dziś swoją satysfakcję :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ałdi Re: Ja jeżdze Audi Q7 i mam malego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:22 Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Ja jeżdze Audi Q7 06.01.09, 13:23 Ja tam swoją mam, ale nie uważam za stosowne nią epatować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogor Ja tego nie rozumiem! Uszczypnijcie mnie prosze! IP: *.acn.waw.pl 06.01.09, 21:27 Warszawa ti chore miasto. W normalnych wielkich metropoliach uzywanie publicznej komunikacji jest rownie naturalne, co uzywanie publicznych drog. W kazdej normalnej metropolii na faceta w wielkim pudle - takim jak audi Q7 - pierwsze skojarzenia mieszkancow to "boze, co za burak... widac, ze przyjezdny". Ta wypowiedz ma nie dyskredytowac Michal - swietnie go rozumiem, w sytuacji gdy tak wyglada podroz komunikacja miejska, moze sie kojarzyc jednoznacznie. Chce uswiadomic ludziom, ze to co sie tutaj dzieje jest chore. Wladze W-wy przybraly odwrotne priotyty, zamiast metra i autobusow - autostrady przez cale miasto! W kazdym wielkim miescie - czy to na zachodzie, czy na wschodzie - widok podrozujacego metrem bogatego biznesmena nikogo nie dziwi. To, ze uzywanie KM moze ludzi dla kogos wartosciowac (np. dla takich ludzi jak Michal, osobiscie znam profesora UW ktory podrozuje KM) wydaje mi sie ridiculousness!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Ja tego nie rozumiem! Uszczypnijcie mnie pros 07.01.09, 08:50 Poza tym, że w Warszawie nie ma nawet centymetra autostrady... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludwigvanbeethoven Re: Ja jeżdze Mitsubishi Carisma IP: *.rev.stofanet.dk 06.01.09, 13:07 Tez wyjezdzam z garazu na pilota coby nie wyskakiwac na zimnice,szyby czyste,siedzonko podgrzane,jade piekna autostrada (odsniezona)za 7,48kr za litr i niestety masz racje Michal - jak sie nie chcialo uczyc to teraz niech marzna:)A do nastepcy co to pieprzy o mamie odwozacej do szkoly - zazdrosc to straszna rzecz,wywoluje raka wiec spusc troche i uwierz,ze sa ludzie ktorym sie udalo.Powodzenia za 2,40 i pamietaj o skrobaczce do szyb:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maria magdalena Re: Ja jeżdze Mitsubishi Carisma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 15:38 Przestańcie z tym uczeniem się, bo niedobrze mi się robi. Ja się nie uczyłam, a jeżdżę mercem i żyję. Co ma nauka do bryki? A mąż też po średniej bez matury, jakoś stać nas na SPA co miesiąc i podróże, a ja nie muszę pracować. Mało to niewykształconych ludzi, którzy mają chaty jak pałace i samochody jak boeningi? Pracować trzeba, PRACOWAĆ! Albo dobrze się ochajtać ;-) p.s. kiedyś poprosiłam męża, żeby mi pozwolił się przejechać autobusem. Najpierw mi wpierniczył za głupie pomysły, ale potem jednak kupił autobus. Kochany misiaczek :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludwigvanbeethoven Niech bedzie pochwalony IP: *.rev.stofanet.dk 06.01.09, 16:02 Oj Maryska - 1976 lat temu bylas jedna lepsza co sie z Jezusem puscila i teraz tez pindolisz bzdety.Twoj post powinien sie zaczynac od "dawno dawno temu,za siedmioma gorami...." - ile dzisiaj anielskiego proszku sie nawdychalas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maria magdalena ludwigvanbeethoven - masz kompleksy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.09, 08:48 ludwigvanbeethoven, już nie bierz tych niebieskich, bo przez to nie rozumiesz prostej sprawy, że są kobiety w tym kraju, które nie muszą pracować, dobrze się wydały za mąż i na niczym im nie zbywa. Wyszłam za mąż mając 18 lat i - chwalić Boga - 15 lat jesteśmy po ślubie. Do ladacznic mnie nie porównuj, bardzo proszę, bo to że mi się w życiu powiodło, nie znaczy, że byłam czy jestem dziwką. Wypraszam sobie. Masz wypaczone pojęcie o drodze do sukcesu, iście polskie podejście: jak się kobiecie dobrze wiedzie, to dziwka, a jak facetowi, to krętacz. Podejrzewam, że gdyby tobie w życiu było super, to za takie teksty jak twój dałbyś w twarz. I jeszcze jedno - od takich jak my chętnie bierzecie kasę: sponsoring, datki, fundacje - jest pięknie, gdy dajemy pieniądze, ale poza tym traktuje się nas po chamsku i per noga. Z prostackiej zawiści. Jak sądzę nie stać cię na przeprosiny za te twoje insynuacje, bo gdzieżbyś miał być dżentelmenem. Żegnam ozięble. p.s. Współczuję osobom uzależnionym od komunikacji miejskiej i narowistego ZTM. Nie tylko w mrozy, ale w ogóle. Czasem czytam co mają do powiedzenia pasażerowie i zastanawiam się, kto tym kręci i dlaczego tak prosta sprawa jak podaż-popyt jest tak gmatwana. Przecież ZTM jest sprzedawcą usług, a pasażer klientem. Czy klienta nie należy szanować? Czy klient nie może nierzetelnego sprzedawcy zaskarżyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludwigvanbeethoven Re: ludwigvanbeethoven - masz kompleksy. IP: *.rev.stofanet.dk 07.01.09, 10:08 Przede wszystkim nie Ciebie sama tylko twoj nick porownalam do ladacznicy ale i tak w zupelnie innym kontekscie.W swoim innym poscie piszesz o zaprzestaniu pieprzenia na temat nauki i wiedzy.To wrecz tragiczne pojecie "ja tak nie robilam i jezdze mercem".Z czego tu sie cieszyc?Albo dobrze sie ochajtnac - to akurat jest najgorsza rzecz jaka kobieta moze zrobic bo jest rownoznaczne ze sprzedaniem siebie.Cos za cos.Tak wychodzily za maz kobiety w XVIII,XIX,XX wieku - albo aby ratowac rodzinne fortunny,albo gdy ojcowie wszystko przerabali na dziwki i na posag dla corek nie starczalo.Czesto te biedaczki jechaly na znanym badz dobrym nazwisku rodzinnym i w ten sposob bogato wychodzily za maz.Ja jestem po slubie 13 lat,gdzie przez pierwszych 11 zajmowalam sie domem,mezem ktory bral to za naturalnosc iz zona jest w domu,zdegradowal mnie do roli kury bezmozgiej itp, dziecmi coby sie nie szwendaly po ulicach jak inne bo rodzicom bardziej kariera we lbie.Mam 2 dzieci - 9 i 16 lat i mimo wszystko uwazam,ze to bylo najlepsze co zrobilam w zyciu dla nich.Wczesniej bylam kierownikiem dzialu kredytowego w jednym z warszawskich oddzialow banku PKO BP. Mieszkam w Danii od 12 lat,kraju ktory ludzie uwazaja za podobno szczesliwy.W zeszlym roku poszlam do pracy nareszcie i teraz trzczniam meza,mam swoje pieniadze,place nie male podatki w Danii i wychowuje corke tak,aby uczula sie jak najdluzej bo tylko majac wiedze mozna cos soba reprezentowac.I aby NIGDY w zyciu nie liczyla na faceta i dobra partie.Bo takich nie ma - wczesniej czy pozniej taki jeden z drugim stwierdzi,ze albo zona juz stara i opatrzona albo biedaczek sam ma kryzys menopauzy i musi szybko znalezc cos co mu zapewni doplyw swiezej adrenaliny.W dzisiejszych czasach ludzie sa tak wyzwoleni,ze przeprowadzenie rozwodu to kaszka z mleczkiem.Nastepnie przejscie przez pieklo w dzieleniu tego dobrobytu gdzie w wiekszosci to kobieta jest na straconej pozycji.Dzisiaj ludzie nie walcza o siebie - jak juz sie nawzajem wypalili to zmieniaja partnera lub robia skoki na boki.Cierpia na tym dzieci i statystyki.Tak wiec zycze Ci wszystkiego najlepszego w tej Twojej bance mydlanej - oby nigdy nie pekla i skladam przeprosiny w Twoje rece jako "dzentelmen" lub lepiej lady:).Ale nie wypisuj,ze trzeba sie dobrze ochajtnac aby zyc jak w raju bo i z raju mozna zostac wypedzonym.Pzdr P.S Odnosnie zaskarzania ZTM to przedstawie Ci taki obrazek:w wielu autobusach warszawskich kierowcy podczas jazdy pala papierosy choc im tego nie wolno.Kiedy moja Mama skladala wiele skarg to pani w ZTMie prychala na nia jak kot na stare zarcie i mowila,ze kierowca tez czlowiek i musi sobie zapalic,a oni nie moga stac kierowcom nad glowa bla bla bla itp.Pasazer jako klient ma obowiazek zamknac morde i korzystac z laskawego przejazdu starym,zniszczonym,niedomytym i nieogrzanym taborem bo w przeciwnym razie pan kerowca zamknie np starszej pani,matce z dzieckiem,babci o lasce,dziecku czy studentowi drzwi przed nosem i niech se tlumoki stoja.To jest zenujace ale najprawdopodobniej nie ma na to leku poniewaz pan derektor (nie jeden zreszta),jego nadworny sekretarz,czlonkowie rady nadzorczej jezdza samochodem i trzczniaja pasaerow oraz ich skargi:(Taki kraj- taka kultura-tacy rzadzacy i w konsekewncji zdziczale spoleczenstwo ktore tylko potrafi warczyc na siebie.A mogloby byc tak pieknie w tej Polsce... Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: ludwigvanbeethoven - masz kompleksy. 09.01.09, 11:37 prosta sprawa? To zależy od punktu widzenia; prosta to może ona jest i dla Ciebie Mario (:D) ale dla wielu innych już nie... Ja na przykład nazwę twoją postawę życiową prostytucją bo znam parę takich pań, które właśnie taką sobie wymarzyły rolę w związku małżeńskim... Wiem, wiem będziesz protestować ale proponuję wrócić do tej rozmowy za kilka lat; jak się trochę pomarszczysz ze starości... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Ja jeżdze Mitsubishi Carisma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 17:20 Pochwal sie jeszcze jaki podatek zaplaciles za samochod, oraz ile kosztuje Cie rocznie ubezpieczenie:) A moze wciaz cierpnie Ci skora na widok Policji (bo polskie blachy;) W DK sam mjut miec samochod, taniocha, ze hej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludwigvanbeethoven Re: Ja jeżdze Mitsubishi Carisma IP: *.rev.stofanet.dk 06.01.09, 21:26 Ubezpieczenie roczne kosztuje 5000 koron,podatku nie placilem bo samochod dunski,do tego benzyna - na dzis ok 8,00 koron/litr,dziennie robie gdzies 70 km do roboty + kilometry czasu wolnego.W DK nie tylko manie samochodu to mjut - ogolnie zycie to fraszka.:)Ponadto ci co w DK nie maja samochodu zaliczaja sie raczej do klasy niezamoznych lub oszczedzajacych,poruszajac sie publicznymi srodkami transportu.:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awe ma ryja Re: Ja jeżdze Audi Q7 IP: *.iFiber.telenet-ops.be 06.01.09, 13:31 oj bedzie sie miało na starośc hemoroidy :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludwigvanbeethoven Re: Ja jeżdze Audi Q7 IP: *.rev.stofanet.dk 06.01.09, 13:34 Ale za to jakie wspomnienia:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka madry facet takich bzdet by nie pisal... IP: *.proxy.aol.com 06.01.09, 13:44 nawet jak jezdzisz tym q7 to madry to ty napewno nie jestes !!! z prostej przyczyny bo nikt madry takich bzdet(nawet jakby bylo to prawdziwe) nie pisze!a pomijam fakt ,ze statystycznie wlasnie ludzie wyuczeni nie sa zazwyczaj bardzo majetni-takze z tym chodzeniem do szkoly - daj na luz- . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Re: madry facet takich bzdet by nie pisal... IP: 194.169.241.* 06.01.09, 13:51 Jestem ciekaw po czym wnosisz, że nie jestem mądry ? Po tym, iż przeczytałem ten artykuł i dałem komentarz. Jeśli tak to dość powierzchownie oceniasz ludzi. A po za tym, to że stać mnie na q7 nie oznacza, że jestem majętny. Ostatnio marzy mi się jakiś lepszy wózek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Ja jeżdze Audi Q7 IP: *.acn.waw.pl 06.01.09, 13:51 kiedyś będziesz przeklinał to co napisałeś ( jeśli to prawda ), nóżka się podwnie, jakaś choroba i już nie będziesz takie pewny siebie. Nie wszyscy chcą i mogą być tacy jak ty, więc trochę pokory blaźnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Ja jeżdze Audi Q7 IP: 194.169.241.* 06.01.09, 13:56 Ależ dziękuje Ci drogi człowieku, za wspaniałe życzenia noworoczne. Co by nie mówić...nóżka może się każdemu podwinąć, o chorobę dużo nie trzeba...ale co to ma wspólnego z tym, że jeżdżę q7 ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysz Re: Ja jeżdze Audi Q7 IP: *.chello.pl 06.01.09, 14:52 A ja mam doktorat i jezdze autobusami. Nie jest mozliwym aby wszyscy jezdzili samochodami po tym pieknym miescie, bo by raczej stali troche odpowiedzialnosci spolecznej nie zawadzi, panie Michale pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Ja jeżdze Audi Q7 06.01.09, 14:57 To mówisz, że ze względów społecznych wystawiasz swój tyłek na mróz, tak? Ten doktorat to chyba z fikołków masz skoro potrafisz takie rzeczy wypisywać na forum.... Skończyłaś AWF Myszo ? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysz Re: Ja jeżdze Audi Q7 IP: *.chello.pl 06.01.09, 15:58 Nie ma to jak dobry argument Ad Personam, gdy zbraknie konceptu, prawda? Ot przepasc miedzy czlowiekiem wyksztalconym i wyszkolonym :) Odpowiedz Link Zgłoś
jurek_dzbonie A poza tym - zdrowi w domu? 06.01.09, 13:52 Masz jakies frustracje widzac autobusy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awe ma ryja Re: Ja jeżdze Audi Q7 IP: *.iFiber.telenet-ops.be 06.01.09, 15:10 oj to od tego siedzenia hemorojdy murowane-bedziesz mał w koncu swoje wlasne zwierzatko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vddcvas Re: Ja jeżdze Audi Q7 IP: *.wro.vectranet.pl 06.01.09, 15:11 michale - wedle mnie to fruwaj rakieta :) jezdze e61, tez mam webasto i grzane siedzenia i paliwo na shellu na przeciwko garazy za 3,17 na chwile obecna :) ale z milosci do zimy i sniegu na mrozie chodze.... na piechote :) bo lubie :) ... i tylko sobie spogladam na tych, ktorzy wklejaja nosy do szyb czy to w samochodzie, czy to w komunikacji zbiorowej :) jak to sie mowi wsrod lekarzy - nadmiar dobrego bez ruchu nie jest wskazany :) Pozdrawiam z zasniezonego wroclawia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michał inny Re: Ja jeżdze Audi Q7 IP: *.uoks.uj.edu.pl 06.01.09, 16:18 Oj Michale .. za mądry to ty jednak nie jesteś. Na dodatek zabobonny. Niestety nasze społeczeństwo takie jest... jak kogoś widzi w autobusie albo na rowerze to odrazu sądzi: student/emeryt/biedak. No i oczywiście tylko facet w bryce się liczy. A ja dziś przy -12 jechałem do pracy na rowerz (jak codziennie). Samochód został w domu. Tak więc jeździj sobie tym swoim audi, oby służyło długo i cieszyło ciepłymi siedzeniami.. ale nie wypisuj już takich bzdura jeśli faktycznie coś tam mózgu posiadasz :-) m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paula Re: Ja jeżdze Audi Q7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 17:28 oj właścicielu q7- skoro dalej piszesz, że marzy Ci się jakaś lepsza fura to raczej nie ma się czym chwalić- większość moich znajomych posiadających lepsze furki ma pieniążki na kilka takich furek- a skoro piszesz że Tobie się marzy... z drugiej strony ci znajomi jak już posiadają tych kilka furek... to mają to kompletnie gdzieś i tracą swój cenny czas na rzeczy o wiele ciekawsze niż wypisywanie na forach o zasobności swiojego portfela.... no popracuj trochę jeszcze nad tymi marzeniami... bo coś czuję że nie jeździsz ałdi q7 tylko starym poldkiem ;) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damian W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.skynet.net.pl 06.01.09, 12:50 Myślę, że nie ma powodów do narzekań. Zamiast narzekać na mróz i śnieg powinniśmy się z niego cieszyć, bo w końcu jest zima, a w zimę musi być zimno. Zresztą jak wiadomo niebawem przyjdą ocieplenia, a wraz z nimi znikną wszystkie problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
whitenabuchodonozor Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce 06.01.09, 12:59 z czego tu się cieszyć - że zimno? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: passenger Jak mocie take busy... IP: 85.11.74.* 06.01.09, 12:55 pasażerowie winni przytulać się do siebie,z tymże w warszafce jest to nadzwyczaj utrudnione,tam ludzie się nie lubią! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: któś U nas, w Krakowie ikarusy już nie jeżdżą... IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.09, 12:55 ...od kilku lat. Zostały wycofane i jakiś pewnie stoi sobie w muzeum MPK. Odpowiedz Link Zgłoś
bopin ikarusy 06.01.09, 12:57 to w Warszawie jeżdżą Ikarusami?!! Meeetropoliaa! może jeszcze kilka berlietów macie? albo jelczy ogórków? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eugeniusz Re: ikarusy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 16:10 A wozimy się Ikarami a co tam z gestem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pistolet1900 mniej niż zero IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 12:59 ..E... parenaście stopni C poniżej zera i robita larum... Byłem na Alasce w mieście Anchorage...-43 st.C...I wszystko O.K. Jeździły autobusy, sklepy otwarte..czynne szkoły i przedszkola....Luda w latach 60-tych W Polsce były temp. poniżej 30 st.C....i jakoś wszyscy przeżyli..A tutaj tramwajik czy autobusik niedogrzany...Lećta se do Palestyny ..tam jest ciepło, a nawet gorąco.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sweetie W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:02 po pierwsze jest nakaz grzania z autobusach i tramwajach - więc grzeją. Po drugie skoro na zewnątrz jest -20 stopni, to co chcieliby pasażerowie w autobusie? +25? To niezdrowo.. Po trzecie jak chcecie, żeby autobus był nagrzany, jak przystanki są co 5 min jazdy i każdymi drzwiami wysiada po jednym pasażerze? A niech kierowca spróbuje jakichś drzwi na przystanku nie otworzyć, bo np. nikt przy nich nie stoi i nie chce żeby pasażerowie marzli - zaraz się ktoś podrywa i drze paszcze, że on chciał wysiąść.. Duuuużo jeździłam autobusami, a poza tym mam Ojca kierowcę, więc lamentujcie - mrozy są i już, wyżej zadka się nie podskoczy, a to nie wina autobusów, że starsze, czy nowsze, tylko systemu i kultury jazdy z Polsce. W Anglii wszyscy wsiadają i wysiadają jednymi drzwiami - u nas nie i nic tu nie pomoże.. Odpowiedz Link Zgłoś
wacatko Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce 06.01.09, 13:36 Gdyby było jak piszesz, to przynajmniej przy samym grzejniku czuc byłoby ciepłe powietrze. Ale tak nie jest - przynajmniej w tramwajach, którymi wczoraj i dzis podrózowałem. Pewnie instalacje grzewcze nie wyrabiają w taki mróz, co akurat nie jest aż takie dziwne patrząc na ten złom jeżdżący po mieście (mam na myśli tramwaje). Do tego dochodzi jeszcze kultura motorniczych (tzn. jej brak), którzy nie potrafią zamknąć drzwi na przystanku stojąc na czerwonym świetle jak już wszyscy co mieli wysiąść wysiedli, a wszyscy co mieli wsiąść wsiedli. Jaki sens ma w takiej sytuacji ględzenie o uprzywilejowywaniu komunikacji miejskiej i namawianie ludzi do przesiadania się z samochodów do tramwajów? Pusty śmiech ogarnia.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asjfd a W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: 212.85.29.* 06.01.09, 13:04 Te zdjecia sa z 1978! Poznalem po autobusie, dojezdzalem nim do pracy w lutym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludwigvanbeethoven Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.rev.stofanet.dk 06.01.09, 13:14 Niks,w ´78 to byly takie fajne co sie lezalo na motorze.Bylo to takie cos miedzy siedzeniem kierowcy a pasazera na przodzie autobusu.Maja zdjecia tego na stronie o Warszawie - takie czerwone cudo techniki:)To byly stare,dobre czasy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seeq W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:08 A ja wtrące temat pociągów. Jadąc rano szyby były zamarznite tak, że szronu nie szło zeskrobać, zimne grzejniki. Paradoksem jest to że wczoraj wieczorem znowu było za gorąco (grzejnik stopił mi podeszwę buta (nie mają osłon w pociągach KM!). Nie żebym był marudny, ale to jeszcze nie zima stulecia, a co będzie jak przyjdzie? Sanki i narty są w cenach biletów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:09 Nie wiem, skąd takie przekonanie. Ja się dzisiaj wręcz zgrzałem w 508, na stacjach metra też gorąco. W tramwajach grzeją na tyle, na ile pozwala im tabor. W Ikarusach jest zimno, bo jak przy -25 stopniach pięć dmuchaw ma ogrzać cały dziurawy autobus. Trzeba się porządnie ubrać i spokojnie można całą trasę przejechać. Szalikiem okręcić twarz, grube rękawiczki i - jak już ktoś wspomniał - trochę ruchu. Nie spacerkiem między przystankami, tylko truchtem :P Odpowiedz Link Zgłoś
pandaemonia W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce 06.01.09, 13:09 Przecież tak jest co roku. Tylko myśmy się przyzwyczaili... Trzeba to koniecznie zmienić. Nie jesteśmy do diaska ludem syberyjskim. Odpowiedz Link Zgłoś
michalk.pl W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce 06.01.09, 13:18 Dzisiaj o godz. 8.02 przy skrzyżowaniu Anielewicza/Jana Pawła czekałem przed pasami na zielone światło. Do przystanku dzieliła mnie odległość 10 m. Czekając przejechała 3-wagonowa 17-tka. Jedni pasażerowie wysiedli drudzy wsiedli, 17-tka odjechała. Git. Los tak chciał. Ja czekam na czerwonym. Za 17-tką podjeżdza druga 17-tka. Ja dalej czekam na zielone. Motorniczy otwiera drzwi. Kilka osób wysiadło nikt nie wsiadł bo poprzednia 17-tka zabrała wszystkich. Motorniczy widzi, że przed pasami po obu stronach Jana Pawła stoją ludzie i tylko marzą aby zmieniły się światła i wsiąść do niej. Motorniczy zamyka drzwi i śmiga. Luziczek na tych samych zielonych światłach odjechały dwie 17-tki. Ma wszystko w głębi bo mu ciepło w kanciapie, może pościgać się z kolegą (jest pusty więc ma powera). W końcu zmieniają się światła i idę na przystanek. Widzę jak dochodzący ludzie na przystanku są wkurw... na motorniczego. Jest fajnie lekki mrozek. Na pewno nie więcej niż -17*C. Po 10 min przyjechała następną 17-tka. Stara padlina. Było w niej tak zimno, że prawie przymarzła mi rękawiczka do poręczy. Realia warszawskie. Władze stolicy nawołują - korzystajcie z transportu publicznego. To jest sposób na warszawskie korki. A miało być tak pięknie obiecywała Hanka Bufetowa. Jej ciepło w końcu to służbowe volvo albo coś nowszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:26 Trza bylo smignac na czerwonym ;) Wczoraj slyszalem jak jeden z motorniczych skarzyl sie ze mu buty zamarzly podczas pracy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce IP: 80.72.45.* 06.01.09, 13:38 Taaaa bo motorniczy jest medium które wie że te marznące ludki chcą do niego... Nie rozmieszaj mnie wariacie! Niby co miał motorniczy zrobić? Czekać specjalnie na Ciebie na swoim zielonym świetle? Odpowiedz Link Zgłoś