Dodaj do ulubionych

Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzwi

11.02.09, 00:39
Czynnik ludzki? Skoro kierowcy jest zimno to może na czas zimy niech idzie na
urlop bezpłatny? Warunki pracy są trudne, ale przymusu pracy nie ma.
Obserwuj wątek
    • Gość: orient Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 01:16
      O... następny lumpenliberał. Zarabia takie coś swoje "tysiącpińset" i z
      frustracji pluje jadem na świat. A może jednak pomyśleć o mniej wybrakowanych
      kabinkach? Jakoś nie tęsknię za bliższym kontaktem z szoferakiem a tym bardziej
      aby mi drogę wskazywał. A jako człowieka rozumiem, że siedzieć bez ruchu na
      dupie w zimnie to średnia przyjemność.
      • Gość: mk Skoro jest zmino, to trzeba zamontowac kabiny. IP: *.acn.waw.pl 11.02.09, 09:21
        Skoro jest zmino, to trzeba zamontowac kabiny i OGRZEWAC caly
        autobus. pasazerom tez jest zmino!!!
        • Gość: World Re: Skoro jest zmino, to trzeba zamontowac kabiny IP: *.nyc.res.rr.com 13.02.09, 03:22
          Gość portalu: mk napisał(a):

          > Skoro jest zmino, to trzeba zamontowac kabiny i OGRZEWAC caly
          > autobus. pasazerom tez jest zmino!!!

          Dlatego MZA postepuje rozsadnie i wraca do prawdziwych pelnych
          kabin. W tym kraju tzw. "kontakt z pasazerem" to fikcja!
          Kierowca czy motorniczy (maszynista metra rowniez) zdecydowanie
          powinien byc trwale oddzielony od polskiego bydla.
    • tvtotal2 półotwarta kabina to nie palarnia!! 11.02.09, 01:32
      "Bo w tych dziesięciometrowcach nie ma szczelnych kabin. Pasażer jedzie kwadrans"

      to niech ten pan prezes przemowi swoim kierowcom do rozumu, że taka kabina,
      (zreszta nawet full zabudowana kabina) nie jest palarnia i zaden pasazer nie ma
      obowiazku wciągać dymu, bo szoferzynie nie chce sie zakopcic na zewnatrz
      autobusu podczas postoju. Czesc kierowców jest fajna i kulturalna, jest jednak
      spora grupa gdzie są to rasowe chamidła i za grosz u nich kultury!
      • szkarlupien autobus to nie palarnia!! 11.02.09, 08:06
        większość kierowców jest naprawdę OK ale zawsze znajdzie się czarna owca - palacz!
        Do tego bezmyślny prostak, który zapala papieroska tuż po ruszeniu z krańca albo
        przystanek przed krańcem!
        A Sz.P. Igor Krajnow niech nie mówi o jakiś interwencjach bo one nic nie dają.
        ZTM zgłoszenia przesyła do odpowiednich przewoźników od których po miesiącu,
        dwóch przychodzi lakoniczna informacja, że kierowca zostanie pouczony i zostaną
        wyciągnięte odpowiednie konsekwencje. Śmiem wątpić, że ktokolwiek się tym
        zajmuje a tym bardziej przejmuje.
        Kierowcy jak palili tak palą i mają w nosie pasażerów.
        I co na to Sz.P. rzecznik Igor Krajnow???
        Czasem mam ochotę użyć gaśnicy tak jak to zrobiła "siostra" w Seksmisji... :) i
        kto wie czy kiedyś tak nie zrobię...
        • Gość: anty-palacz Re: autobus to nie palarnia!! IP: *.chello.pl 15.02.09, 20:04
          jeśli kierowca pali papierosa to łamie prawo o ruchu drogowym (art. 63 ust. 5) i
          można wezwać policję, która powinna wystawić mandat (niski, bo niski - 50 zł,
          ale po kilku mandatach może kierowcy się odechce).

          Pozdrawiam
      • Gość: Mario62 Re: półotwarta kabina to nie palarnia!! IP: *.acn.waw.pl 14.03.11, 09:52
        Zgadzam sie w pelni , sam musze pracowac z takimi HAMAMI
    • Gość: Matt Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw IP: 91.208.150.* 11.02.09, 07:03
      oo nie każdy ma tak dobrze jak TY.. NIektórzy musza pracowac...
    • Gość: matka Trójka idiotów i dziecko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 07:20
      "Malec od razu zaciągnął tatę przed frontową szybą, bo jak wielu
      chłopców w jego wieku chciał mieć podczas jazdy"

      I za to kierowca powinien ich obu wyrzucić na najbliższym
      przystanku - nawet pierwszymi drzwiami. To że dzieciak chciał
      widzieć co się dzieje z przodu, to normalne, ale że tak zwany ojciec
      dopuszcza do tego, żeby dziecko znajdowało się w miejscu
      niedozwolonym - to już normalne nie jest. Nie jest normalnym także
      brak reakcji ze strony kierowcy. I to jest jego największy błąd w
      całej tej sprawie.
      A blondynka Ania niech najpierw zapozna się z przepisami, a potem
      niech bawi się w donosiciela.
      • Gość: gość Re: Trójka idiotów i dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 08:04
        szanowny kolega też blondyn... !?
      • szkarlupien Re: Trójka idiotów i dziecko 11.02.09, 08:16
        a może i.... "matka" źle zinterpretowała tekst?
        Nie sądzę aby kierowca pozwolił stać dziecku za barierką przy samej szybie!
        Dziecko zapewne stało przed barierką a nie jest to miejsce zakazane do stania.
        Owszem nie do końca bezpieczne w przypadku nagłego hamowania ale też nie ma
        takich miejsc w całym autobusie (prawa fizyki), chyba że siedzące tyłem do
        kierunku jazdy.
        Mógłby dzieciak usiąść na pierwszym siedzeniu i również by doskonale wszystko
        widział ale zapewne siedziała tam jakaś rozklapciocha, której godność i wygoda
        nie pozwala ustąpić miejsca.
        Ja jako dziecko zawsze stałem obok kabiny kierowcy (wówczas jeździły głównie
        Ikarusy) i swojemu dziecku również będę pozwalał stać z przodu autobusu i
        wówczas przy okazji będę tępił palących kierowców.
        • Gość: Ja Re: Trójka idiotów i dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:08
          Ciebie też będą kierowcy tępili!! I dobrze bo jest napisane NIE
          OGRANICZAĆ WIDOCZNOŚCI!
          • tom_aszek Re: Trójka idiotów i dziecko 11.02.09, 13:18
            Gość portalu: Ja napisał(a):

            > Ciebie też będą kierowcy tępili!! I dobrze bo jest napisane NIE
            > OGRANICZAĆ WIDOCZNOŚCI!

            Jak się stoi przy barierce ale od strony reszty autobusu a nie tuż przy wejściu
            dla kierowcy to się nie zasłania widoczności. Kiedy ostatnio jechałeś/aś autobusem?
            • Gość: ttt Re: Trójka idiotów i dziecko IP: 80.50.235.* 11.02.09, 14:01
              > Jak się stoi przy barierce ale od strony reszty autobusu a nie tuż
              przy wejściu
              > dla kierowcy to się nie zasłania widoczności. Kiedy ostatnio
              jechałeś/aś autobu
              > sem?
              No właśnie dobre pytanie do ciebie. Ponieważ artykuł dotyczy głównie
              autobusów Solaris Urbinetto 10, które eksploatuje ajent,
              firma: "Mobilis". Gdybyś wiedział jak wygląda przedni pomost w SU10,
              to nie pisałbyś głupot o barierkach i nie zadawał dziwnych pytań...
          • szkarlupien Re: Trójka idiotów i dziecko 11.02.09, 13:52
            zapewne kolejny palący ciul, któremu nikotyna wyżarła mózg i teraz nie rozumie
            prostych tekstów...
            • arktur Re: Trójka idiotów i dziecko 11.02.09, 17:06
              kofeina tez wyzera mozg
              odstaw kawe dobrze?
    • Gość: alabama Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw IP: 193.201.167.* 11.02.09, 08:13
      A ile wysiłku wymaga przejście do drugich drzwi gdy nie ma tłoku?
      Ile wysiłku wymaga zwykła życzliwość do kierowcy? Czego tatuś uczy
      przedszkolaka? Mam prawo i koniec! Potem kierowca się zaziębi,
      pójdzie na zwolnienie, odwołają połowę autobusów i tatuś z
      przedszkolakiem będą sobie iść na piechotę, skoro nie mogli przejść
      tych 4 metrów do drugich drzwi.
      Co mu szkodziło wyjść drugimi drzwiami? Zasapałby się?
      • Gość: Czytelnik z Ełku Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw IP: *.chello.pl 13.02.09, 00:16
        Ty jak coś pieprzniesz... Miejsce pracy, to miejsce pracy, pan kierowca nie przyszedł tu wypoczywać w ciepełku jak u mamusi, tylko przyszedł do pracy wozić ludzi. Zimno? Oj, bo się zaraz rozczulę i popłaczę nad losem Biednego pana Kierowcy. Jak mu zimno, niech założy sweter, czy kurtkę. Jak mi taki numer wywinie, to z mety wyjmuję fona i dzwonię do jego pracodawcy. Przy nim, tak, żeby słyszał, w międzyczasie włączę dyktafon (wożę ze sobą), aby nagrać, gdyby drajwer coś mędził.
        Oczywiście, uprzejmość jest jak najbardziej wskazana, pożądana, uprzejmość tak, lenistwo nie. Nie po to stoję przy drzwiach, by robić wycieczki po autobusie. (czy po przystanku, gdy wsiadam).
        • Gość: pasażer Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw IP: *.aster.pl 15.02.09, 19:21
          Załóż sweter i siedź w zimnie zobaczymy ile czasu wytrzymasz. Dyktafon wozisz ze sobą, żeby ludzi nagrywać?? Czy to część kuracji czyś konfident??
        • Gość: kierowca_Mobilis Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.06.09, 20:52
          Problem nieotwierania przednich drzwi nie dotyczy tylko zimy i zimna. W
          autobusach "10" (Solarisy) i mniejszych (Jelcze). Choć powód zimowy jest
          prawdziwy. Jest zimno. Solarisy (i Jelcze) Mobilisu nie zapewniają komfortu
          pracy kierowcy. A to jest bezpieczeństwo pasażerów, nie tylko wygoda
          kierującego. Tak jak napisał jeden z kolegów, ogrzewanie jest niesprawne w
          większości autobusów (i w deszcz szyby parują). (Dlaczego szanowni, sfrustrowani
          pasażerowie tego nie zgłaszacie do ZTM?). Ale problem tych typów autobusów (moim
          zdaniem) jest o wiele poważniejszy: to, że ktoś namalował jakąś żółtą plamę na
          podłodze, napisał napis na szybie przednich drzwi... To furda! Pasażer i tak
          wlezie, złapie się jeszcze obiema rękami czego tam może we "framugach", bo on
          zapłacił bilet! A na uwagę, grzeczną lub nie by się cofnął... Ok. Są tacy co się
          nie obruszą. Powtórzę za kolegą. W Solarisach "10", a takie jeżdżą na 107,
          306... nawet nie ma przycisku otwierania przednich drzwi! Homologacja nie
          przewiduje! Pasażer ma się od nich trzymać z dala. Tylko spróbujcie to
          powiedzieć niektórym (większość jest jednak normalna:). W A352 jest nawet
          półprzepuszczalna bramka zamontowana (taka powinna być w każdej "10" i Jelczu).
          I co? Mało szlak mnie nie trafił, jak szanowni pasażerowie pokonywali ją górą,
          bokiem. Czekałem kiedy się jakiś wreszcie pod nią przeczołga. I teraz panowie i
          panie mądrale. Powiedzcie mi proszę co zrobić gdy np. dojeżdżam do przystanku, a
          tu widok mi jakiś k...ochany pasażer zasłania? A jeszcze na przystanku też
          wytrzymać nie mogą (co tam żółty pas), mało na jezdnię nie wylezą. I co? Więc
          staram się zabezpieczać zawczasu. Albo wcale nie otwieram drzwi przednich
          (przynajmniej Ci niesfrustrowani dają sobie spokój i nawet do nich nie
          podchodzą, albo otwieram zawsze (leje, wieje, pada jak mi nawiew działa), wtedy
          ci sfrustrowani nie mają impulsu: "a właśnie, że wyjdę przednimi drzwiami". Z
          grubsza. Jednak nie są to idealne rozwiązania i nie zawsze działają. Wtedy
          zwrócenie uwagi. Ha! Taki przezroczysty to często i głuchy jest. Nie chcę bronić
          wszystkich kierowców. Jaka płaca (warunki pracy) ta...cy pracownicy. Nie ma z
          czego wybrać, więc i wymagać nie można. A Wasze skargi? Tak między nami: "śmiech
          na sali". Wierzcie na słowo. Za dużo wiemy o stanie taboru, warunkach pracy,
          żeby nam pracodawca podskoczył;). A "Jego" obchodzi żeby się kręciło bo z tego
          "ma". I takie błędne koło. (Nie wiem, czy ktoś to jeszcze przeczyta, ale
          odreagowałem ;)
          • Gość: pasażerka Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw IP: *.warszawa.mm.pl 16.12.10, 14:29
            Kierowca Mobilisu ma rację. Ja jako pasażerka komunikacji miejskiej siłą rzeczy denerwuję się,że w autobusach jest zimno,że są wieczne spóźnienia itp. Ale perypetie, choćby te z nieotwieraniem przednich drzwi są uzasadnione. Tylko należy jednocześnie spróbować się postawić na miejscu pracownika, który wcale nie ma komfortowych warunków pracy i należy zwrócić na to uwage zanim się nieobiektywnie wyładuje złość na kierowcy. To nie on jest winien,że pojazd jest nie do końca sprawny, nie on jest winien,że Warszawa jest nieustannie zakorkowana itp.itd. Pasażerowie nie dziękują, gdy kierowca na nich poczeka na przystanku,a potem się dziwią,że na kolejnym zamknął komuś innemu drzwi przed nosem. Uprzejmość musi działać w obie strony. Pozdrawiam zarówno pasażerów jak i kierowców.
      • nessie-jp Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw 15.02.09, 17:28
        Gość portalu: alabama napisał(a):

        > A ile wysiłku wymaga przejście do drugich drzwi gdy nie ma tłoku?
        > Ile wysiłku wymaga zwykła życzliwość do kierowcy?

        A ile wysiłku wymaga powieszenie na przednich drzwiach kartki "Nie otwiera się z
        powodu zimna
      • Gość: ss666 Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw IP: *.chello.pl 08.09.09, 20:17
        ja tym ku...m zawsze drzwi otwieram,a h... im w dupe,niech
        wypie...ja mi z wozu buhahahaha
    • Gość: PW Trzeba włączyć ogrzewanie w całym autobusie IP: *.polskieradio.pl 11.02.09, 08:21
      i wszystkim ciepło. A kierowca - niech założy służbowy polar.
      • arktur Re: Trzeba włączyć ogrzewanie w całym autobusie 11.02.09, 17:08
        juz dawno nie jechalem autobusem gdzie nie bylo wlaczone grzanie
        sam moze ubierz sie cieplej w firmowe ciuchy
    • Gość: TTT Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw IP: 80.50.235.* 11.02.09, 08:32
      Hmmm. Sibeliusie, gratuluję "yntelygencji". Owszem, panowie kierowcy
      obowiązku pracy nie mają, mogą też wziąść urlop bezpłatny... ale w
      jeśli wszyscy to zrobią - bo ty tak uważasz - to w konsekwencji ty
      będziesz marzł na przystankach.

      Syty głodnego nigdy nie zrozumie. Posiedź sobie w zimnej kabinie 8h
      to zrozumiesz.
      • yavorius Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw 11.02.09, 08:36
        Mnie się wydaje, że Sibi będzie marzł na przystanku, gdy się ubierze
        niedostatecznie ciepło, ale co ja tam wiem.
        • Gość: orient Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw IP: *.ichf.edu.pl 11.02.09, 09:32
          To zależy od czasu jaki spędzi na przystanku.
          Cały problem z osobnikami takimi jak S. polega na tym, że nie dociera do nich
          prosty fakt, że wzajemna uprzejmość i życzliwość jest opłacalna dla wszystkich
          stron. Co zrobi taki S. jeżeli kierowca nie poczeka paru sekund i S. zostanie na
          przystanku? A tu niby kierowca jest w prawie, bo ma rozkład jazdy i grafik.
          Przyjmie to ze stoickim spokojem? Wątpię. Takie zachowanie jest
          charakterystyczne dla osobników o niskim statusie społecznym. Pomiatany w pracy
          czy w domu jak dostanie trochę władzy do ręki, nawet pośrednio, to będzie
          próbował odreagować i innemu dokopać.
          • Gość: Siegfried Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:09
            > Takie zachowanie jest
            > charakterystyczne dla osobników o niskim statusie społecznym. Pomiatany w pracy
            > czy w domu jak dostanie trochę władzy do ręki, nawet pośrednio, to będzie
            > próbował odreagować i innemu dokopać.

            To o kierowcy zapewne.
            • Gość: hersts Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:12
              > > Takie zachowanie jest
              > > charakterystyczne dla osobników o niskim statusie społecznym.
              Pomiatany w
              > pracy
              > > czy w domu jak dostanie trochę władzy do ręki, nawet pośrednio,
              to będzie
              > > próbował odreagować i innemu dokopać.
              >
              > To o kierowcy zapewne.


              raczej o przygłupich pasażerach, których jest cała masa
            • Gość: orient Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw IP: *.ichf.edu.pl 11.02.09, 11:37
              Raczej o tzw. pracownikach biurowych. Kierowca autobusu nie ma zbyt wiele okazji
              na kontakt z szefem.
              • Gość: Siegrfied Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 09:37
                To zapewne dlatego wydaje mu się, że jest taki ważny.
    • Gość: pasażer Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzwi IP: 194.181.197.* 11.02.09, 09:33
      Jeżdżę często małymi autobusami w Warszawie jako pasażer i nagminnie
      kierowcy nie otwierają pierwszych drzwi.
      Widziałem sytuację, gdy starszy mężczyzna stał przy przednich
      drzwiach na przystanku (na zewnątrz) a kierowca odwrócił głowę w
      lewą stronę i udawał że go nie widzi. Mężczyzna pukał w szybę dzrwi
      jednak kierowca nawet po uwadze innej pasażerki (będącej już w
      autobusie) nie raczył otworzyć drzwi.
      Natomiast w innym przypadku jak ja chciałem wysiąść z autobusu
      pierwszymi drzwiami na pętli na Kabatach to kierowca oświadczył mi
      że do Tesco i tak mam bliżej z ostatnich drzwi i żebym sobie tam
      poszedł. A ja potrzebowąłem akurat iśc dalej do przodu jak wysiądę.
      Po dośc ostrej polemice słownej kierowca niewzruszony zaczął jeść
      sobie śniadanie oczywiście pozostawiając pierwsze drzwi zamknięte.
      BESZCZELNOŚĆ I ZUPEŁNY BRAK KULTURY ze strony dośc młodego kierowcy.
      • tvtotal2 w zimie problem z drzwiami, latem z klimatyzacją 11.02.09, 13:40
        > BESZCZELNOŚĆ I ZUPEŁNY BRAK KULTURY ze strony dośc młodego kierowcy.

        miasto kupuje drogie klimatyzowane autobusy dla MZA, zleca również obsługę innym
        firmom także klimatyzowanymi pojazdami -> a co pasażer otrzymuje w lecie? W
        znacznej czesci poryglowane okna, a klima wyłączona. Na zwrocenie uwagi że skoro
        klimy nie chce włączyc, to niech chociaz okna odblokuje :p Okazało sie tez
        wtedy, ze nie koniecznie to automat decyduje kiedy jest włączana klima!
    • Gość: uburama Dobrze że w ogóle wyjeżdzają na miasto. IP: *.acn.waw.pl 11.02.09, 09:45
      Przecież z tego zimna mogliby siedzieć kółkiem koło piecyka.
      • Gość: ja Re: Dobrze że w ogóle wyjeżdzają na miasto. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:11
        a zwróćcie uwagę ilu debili stoi na przystanku, gdy kierowca
        podciągnie autobus jak najdalej to oni BIEGNĄ do pierwszych drzwi,
        wsiadają i cofają się na konic autobusu.

        Zastanawia mnie jak można wytłumaczyć ten debilizm warszawskich
        pasażerów
    • naprawdetrzezwy A na śląsku trenują normalne zasady. 11.02.09, 10:25
      Wsiadmy przednimi drzwiami, wysiadamy pozostałymi.


      I to działa na całym (cywilizowanym) świecie.
      • yavorius ta, powodzenia 11.02.09, 10:28
        Wsiądź sobie w 127 na przystanku centrum w ten sposób.
        • tom_aszek Re: ta, powodzenia 11.02.09, 13:14
          yavorius napisał:

          > Wsiądź sobie w 127 na przystanku centrum w ten sposób.

          ...z wózkiem dziecięcym lub choćby walizką
      • tom_aszek Żeby wymusić płacenie za przejazd :) 11.02.09, 13:17
        naprawdetrzezwy napisał:

        > Wsiadmy przednimi drzwiami, wysiadamy pozostałymi.

        Bo musicie kierowcy pokazać bilet lub go u niego kupić. Inaczej komunikacja miejsca zbankrutuje :)
      • Gość: gorol Re: A na śląsku trenują normalne zasady. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 18:15
        Jeżdżę na śląsku w tych normalnych zasadach i to jest fikcja żeby utrzymać sie w
        rozkładzie to trzeba późnego wieczoru i silnika z czołgu
    • Gość: afg Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzwi IP: *.robbo.pl 11.02.09, 12:13
      smieszne jest tez, jak stoi grupka 3 osob, podjeżdża autobus i wszyscy ida do
      innych drzwi, kazdy chce sobie sam otworzyc, nacisnac guzik, wietrzy autobus,
      wychladza, woli czesto wymacac guzik otwarcia drzwi, macany przez setki, tysiace
      ludzi niz wsiasc jednymi otwartymi drzwiami, mowie tu o ludziach ktorzy rozijaja
      sie z grupy oczekujacych na pojedyncza sztuke ...
      • yavorius Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw 11.02.09, 12:31
        a potem przyjdzie na forum taki maruda jak ty i napisze: "wszyscy
        wsiadają jednymi drzwiami minutę zamiast wszystkimi drzwiami 20
        sekund".
        • tom_aszek Wszystkim i tak nie dogodzisz :) 11.02.09, 14:38
          yavorius napisał:

          > taki maruda jak ty i napisze: "wszyscy
          > wsiadają jednymi drzwiami minutę zamiast wszystkimi drzwiami 20
          > sekund".

          Bądźmy rozsądni, przecież nie da się dogodzić wszystkim.

          Jeden maruda napisze "autobusy / tramwaje za długo stoją na przystankach bo wszyscy się pchają do jednych drzwi, jakby nie mieli 3 czy 4 do wyboru"

          A inny napisze: "w środkach k.m. jest zimno, bo ludzie otwierają do wsiadania wszystkie drzwi, tak jakby nie mogli wsiąść jednymi".

          Obie wypowiedzi po części słuszne, w zależności od temperatury i czasu jazdy
    • Gość: lukson Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw IP: 91.199.246.* 11.02.09, 12:46
      Bądźcie ludźmi i jeśli jest taka możliwość to można przejść te parę kroków, do
      środkowych drzwi. Jeśli autobus jest pełen, to zupełnie inna sprawa i Panowie
      kierowcy przednie drzwi otwierać powinni. Nikt nie mówi, że to łatwa praca, ale
      korona nikomu chyba z głowy nie spadnie, jeśli przejdzie te kilka metrów...i
      wygodniej wsiądzie i cieplej kierowcy będzie.
      • Gość: Jatamen Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw IP: *.chello.pl 13.02.09, 00:27
        > Bądźcie ludźmi i jeśli jest taka możliwość to można przejść te parę kroków, do

        Ależ tak! Nie powiem, jeśli drajwer grzecznie poprosi o przejście do drugich drzwi, to czemu nie?

        > środkowych drzwi. Jeśli autobus jest pełen, to zupełnie inna sprawa i Panowie
        > kierowcy przednie drzwi otwierać powinni. Nikt nie mówi, że to łatwa praca, ale
        > korona nikomu chyba z głowy nie spadnie, jeśli przejdzie te kilka metrów...i
        > wygodniej wsiądzie i cieplej kierowcy będzie.

        Wiadomo.
        Jednak coś za coś. Jeśli uprzejmie, z uśmiechem - to OK, kierowca poczeka, ja mu wyświadczę uprzejmość. Ale jak mnie potraktuje jak burak, to nie ustąpię, a jak nie otworzy i pojedzie dalej, to wykonam telefon do jego szefa, do ZTM i narobię mu przykrości, komórkę noszę zawsze przy sobie.
        Ja ma taką pracę, że nieraz całe 8 godzin siedzę w zimnie w przeciągu... i jakoś nie narzekam na tych, co z mojej pracy korzystają, że akurat z mojej, a nie z innych obok... A nawet jak narzekam, to tylko w sobie, a do ludzi uśmiech, uprzejmość... I nawet zapraszam do siebie, celem obsłużenia.
    • Gość: Andrzej kierowcy z mobilis IP: 83.238.0.* 11.02.09, 13:07
      jeżdżę autobusem 306, który jest obsługiwany również przez MOBILIS .
      Na tej linii jest za to inny problem. W godzinach rannych jezdzi
      jeden z kierowców, ktory nie dość ze jezdzi jak wariat,hamujac w
      ostatniej chwili, to notorycznie rozmawia przez telefon ( np : od
      przystanku Imielin do SUPON non stop słuchawka przy uchu), jak
      również pali papierosy w pojezdzie . O popijaniu z termosu nie
      wspomnę. A skoro PP Prezes Mobilis twierdzi ze kabiny bez drzwi
      sprzyjaja "bliskosci" z pasażerami, to przepraszam bardzo.... Jesli
      kierowca pali , to ja , również palący , też mam prawo zapalic...
      Czyż nie ?
      a co do linii 107 - miałem okazję jeżdzic tą linią w ostatnim czasie
      wielokrotnie.... Fakt . przednie drzwi nie otwierane ,
      bowiem .....SĄ ZEPSUTE ! ( jakas dziwna awaria - w 3 autobusach
      zepsute przednie drzwi)

      życzę zarówno ZTM jak i Mobilisowi, żeby chociaż raz jakis decydent
      od nich przejechał sie konmpunikacją miejską z chamskim kierowcą .
      Moze wreszcie ktoś oprzytomnieje

      • Gość: Aniołeq Re: kierowcy z mobilis IP: *.chello.pl 11.02.09, 14:44
        Potwierdzam to o tym kierowcy 306. Kiedyś prowadził rozmowę przez komórkę w
        deszczowy poranek manipulując jednocześnie przy oknie i stojąc na każdym
        przystanku po 3 minuty kiedy do środka wsiadały 2 góra 3 osoby. Przez niego nie
        wyrobiłam się na przesiadkę a do tego po prostu niechało mi się wierzyć jak
        bardzo nieodpowiedzialnie się zachowuje.
        Przednie drzwi...zdarza się z nich korzystać zwłaszcza jak autobus jest mały,
        ludzi dużo, a pojazd stanął jak np. trzeci w zatoczce. Tylko byłabym wdzięczna
        gdyby kierowcy nie próbowali karać za to pasażerów zamykając NA nich drzwi. Po
        za tym jeżeli przy drzwiach jest przycisk to to niejako obliguje kierowce do
        otworzenia drzwi gdy zostanie on wciśnięty. Pasażerowie [zazwyczaj] nie jeżdżą
        za darmo... to my płacimy kierowcom za ich prace [może nie jakieś wielkie kwoty
        ale też nie małe jak na nasze warunki] także za otwieranie drzwi, opuszczanie
        podjazdu dla wózków i odpowiedzialne prowadzenie pojazdu. To nie jest tak, że
        oni nam robią przysługę. Oczywiście trzeba być kulturalnym ale nie widzę nic
        niegrzecznego w tym, że wybiera się którym drzwiami chce się wsiąść lub wysiąść
        zwłaszcza, że trzeba wziąć pod uwagę sytuacje z przesiadkami.
        • szkarlupien Re: kierowcy z mobilis 11.02.09, 17:34
          ZTM mi powiedziało, że kierowcy nie muszą opuszczać autobusów dla wózków
          (dziecięcych).... to zależy tylko i wyłącznie od ich dobrej woli... no comment
          dlatego jak się zdarzy cud i kierowca opuści bus to zawsze dziękuję.
          Zdarza się to baaaardzo rzadko. Może 2-3 razy w miesiącu, jeżdżę codziennie...
          • Gość: pasażer Re: kierowcy z mobilis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.10, 17:17
            Po co się pchał do pierwszych. Zresztą dla każdego z was który sie tutaj
            "burzy", że kierowca nie otwiera "pierwszych" lub nie opuszcza pojazdu. 9 godzin
            w autobusie, który się wychładza, aha przycisk "położenia" autobusu na
            przystanku często nie działa. Więc trochę zrozumienia dla kierowców. Zresztą
            podziwiam ich praca "gówniana" zarobki "żal dupe ściska". Mało ich zostało
            pobitych, lub zabitych. Przeważnie kiedy wy krzykacze, siedzicie w domu i
            wypisujecie tutaj, jacy to "chamy i tp.." Oni siedza do póznych godzin i wożą
            nasze tyłki. Szacunek panowie kierowcy
            • Gość: gość Re: kierowcy z mobilis IP: *.play-internet.pl 06.04.11, 11:18
              dziękuję...
              choć jeden wyrozumiały
              resztę krzykaczy zapraszam do pracy.
              bardzo szybko kochani pasażerowie oduczą was kultury....
        • Gość: Warszawiak Re: kierowcy z mobilis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 00:22
          "to my płacimy kierowcom za ich prace"---człowieku kierowca nie dostaje z tego nic.Dowiedz się kto płaci kierowcy.Wszystko idzie na utrzymanie ztm, o rany.
      • Gość: Karolina Są większe grzechy ZTM IP: *.chello.pl 15.02.09, 19:02
        Mnie kierowca ze 187 na zwróconą uwagę, że podjeżdżając na
        przystanek ochlapał mnie od stóp do głów, aż ociekałam, jak jakaś
        ofiara z kabaretowego skeczu, nazwał kurwą, szmatą, zablokował drzwi
        na pętli i chwycił za jakiś drąg, którym wywijał w moją stronę i nie
        zaprzestając bluzgów. Telefon do ZTM nic nie dał, kazali napisać
        oficjalne pismo z podaniem adresu zamieszkania, a facet wcześniej
        odgrażał się, cytuję: "ja cię, ku..., dorwę i nogi ci z dupy
        powyrywam, ja cię znajdę, możesz mi suko, naskoczyć, i tak mnie nie
        zwolnią, bo nie ma chętnych do tej roboty". To jest dopiero
        autobusowy matrix, zdaje się, jakiś kierowca kiedyś nawet
        zadźgał "upierdliwego" pasażera nożem, więc problem z drzwiami
        wydaje się jakiś śmieszny i błahy.
      • Gość: hut Re: kierowcy z mobilis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.10, 19:58
        A, że oddycha i żyje ci nie przeszkadza, Andzrzejku
      • Gość: Warszawiak Re: kierowcy z mobilis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.10, 21:43
        Skąd ty jesteś? Na pewno nie z Wawy "buraku"
    • jg46889 Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw 11.02.09, 14:15
      Prezes Mobilisu się myli, kierowcy w tej formie nie pracują 8 godzin, ale po 15
      godzin dziennie!
    • Gość: marcel_299 Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 14:52
      polityka otwartości?
      ,,Rozmowa z kierowcą zabroniona"
    • Gość: no_co Kierowcy to w większości znerwicowani frustraci... IP: *.hascom.com.pl 11.02.09, 15:36
      Jeżdżę bardzo dużo stołecznymi autobusami i już się nasłuchałem i
      napatrzyłem. Opisałem adekwatną sytuację do mpk. "Kierowca" w
      kabinie, a dzień cieplutki. Na pustych przystankach bez problemu
      otwierał wszystkie drzwi, ale na przystankach, na których ktoś
      zamierzał wejść przednimi drzwiami, akurat tych nie otwierał.
      Złośliwie podjeżdżał na przystanek w taki sposób, by wejście
      przednimi drzwiami maksymalnie utrudnić. Stwał więc dużo przed
      początkiem żółtej linii, obok drzew, słupów i innych przeszkód.
      Kiedy się go spytałem czemu tak robi, kazał mi "pisać se do mpk".
      Napisałem, bo poznałem łobuza, który rok wcześniej skutecznie
      zniechęcił mnie do dojeżdżania do pracy rowerem... "I co"...
      spytacie, a no widać, po artykule...:)
      • Gość: Kierowca Re: Kierowcy to w większości znerwicowani frustra IP: *.chello.pl 11.02.09, 17:09
        Po pierwsze, pani z artykułu kłamie. Nie mogła wciskać ciepłego guzika ponieważ
        w Solarisach U10 nie ma możliwości otwarcia pierwszych drzwi przyciskiem, bo nie
        ma przy nich przycisku. Po drugie: pan prezes również kłamie, nie da się
        podkręcić ogrzewania, bo w SU10 w większości ogrzewanie nie działa wcale albo
        działa ledwo co. Jeśli nie kłamie to zwyczajnie o tym nie wie, w takim razie
        zapraszam pana Szymonika na kółeczko na którejś z linii, a następnie na halę w
        Ursusie celem rozmowy z warsztatowcami na temat: czemu nie da się sprawić żeby
        było ciepło. PS Ogrzewanie przedziału pasażerskiego w dziesiątkach działa
        jeszcze rzadziej niż ogrzewanie kabiny kierowcy.
        • Gość: Alleluja Re: Kierowcy to w większości znerwicowani frustra IP: *.chello.pl 15.02.09, 19:07
          Drogi Kierowco, ja proszę tak niewiele: abyś Ty i Twoi Koledzy
          zatrzymywali się wieczorową porą na przystankach, dając szansę na
          załapanie się mnie, pasażerce, na ostatni nocny kurs, bo jak mi
          kiedyś taki jeden uciekł, to potem musiałam zasuwać piechotą parę
          kilometrów przez nieciekawe rejony, a pracę mam taką, że nijak nie
          mogę uniknąć tego ostatniego kursu. Proszę też o nie udzielanie
          fałszywych informacji i zaniechanie zabawy w zamykanie drzwi przed
          nosem delikwenta, który sprintem biegnie do ostatnich otwartych
          drzwi, które są mu zatrzaskiwane w ostatniej chwili, na dodatek jest
          niedzielny wieczór, zima i kilkunastostopniowy mróz.
      • szkarlupien Re: Kierowcy to w większości znerwicowani frustra 11.02.09, 17:36
        pisanie wg mnie nie za wiele daje... ale i tak będę pisał i skrzętnie
        archiwizował wszystkie pisma i odpowiedzi. :)
    • Gość: a~~ Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzwi IP: 193.200.216.* 11.02.09, 17:06
      107 akurat nie jest jakas specjalnie obciazona linia, a juz na pewno
      nie wtedy, kiedy przejezdza przez Stary Mokotow. Nie bardzo
      rozumiem, czemu niektorym tak trudno jest po prostu wsiasc innymi
      drzwiami niz te przednie, ktore na dodatek sa wezsze i mniej dogodne
      do wsiadania...
    • izastn Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzwi 11.02.09, 19:29
      nieotwieranie pierwszych drzwi swoją drogą. należałoby założć
      zupełnie oddzielny wątek na temat zachowania kierowców warszawskich
      autobusów miejskich....mnie szczególnie do szału dorpowadzał
      kierowca też linii 107, który zawsze kiedy na niego rano trafiałam
      potrafił zatrzymać autobus na światłach na skrzyżowaniu na Placu
      Bankowym z Al. Solidarności i po prostu pójść sobie po gazetę!!!!!
      albo właśnie w drodze po gazetę zjechać sobie po prostu z trasy i
      zatrzymać autobus przy Rotundzie. jeżeli przewoźnicy zatrudniają
      takich kierowców to serdecznie gratuluje, a nam pasażerom którzy
      płacą niemałe z resztą pieniądze za bilety pozostaje tylko mieć
      nadzieję że doejdzie się cało do celu. bo przecież kirowca zawsze
      moze niewpuscic Cię do autubusu jak ci się coś nie podoba albo kazać
      wysiąść.
      • joanna_julia2 Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw 07.12.10, 00:41
        Żeby tylko zatrzaskiwali...

        Mam już swoich "faworytów" pośród kierowców... Tych co przodują w złośliwościach i chamstewkach...

        Np. dzisiaj - widząc tego kierowcę za kierownicą 508 od razu wiedziałam, że jazda nie będzie należała do przyjemnych... Już na niego składałam skargę w zeszłym roku, bo złośliwie zamykał ludziom w mróz drzwi przed nosem i ruszał z impetem z przystanku na pętli, mimo że pół metra przed nim ludzie... przechodzili na pasach, a potem bluzgał do pasażerów i wyzywał ich...
        Pisemna skarga nic nie dała - w odpowiedzi dostałam pismo, z którego się dowiedziałam, że jestem jedyną osobą, która ma jakiekolwiek pretensje, a poza tym, to nic takiego nie miało miejsca i nie ma żadnych świadków... Jakbym ja - podpisując się z nazwiska, nie była świadkiem...
        W sumie nie powinnam się niczego innego spodziewać, ponieważ już w czasie owego kursu ów chamski kierowca wykrzykiwał, że my możemy składać skargi i pisma, a jemu i tak nic nie grozi, że tymi papierami, możemy sobie, cytuję, "dupy po podcierać". Miał rację, ZTM wykpiło mnie... Widocznie chłop miał swoje układziki...

        Dlatego dzisiaj, wsiadając do autobusu tej samej linii (508), na tym samym przystanku, tej samej pętli (metro Marymont), wiedziałam, że będę wysłuchiwać kolejnych chamskich komentarzy wobec pasażerów i będę świadkiem chamskich zachowań tego oto bohatera autobusowej kierownicy... I nie przeliczyłam się - jeden przystanek (chyba najkrótszy z całej trasy) - udało się przejechać bez awantury, niestety już na przystanku "oś. Potok" zaczęło się...
        Przednimi drzwiami (przy kierowcy) wsiadały dwie starsze kobiety - jedna wsiadła, druga była w trakcie wsiadania (wchodziły gęsiego, bo tylko jedno skrzydło się otwiera w tych przednich drzwiach, zatem nie ma innej możliwości). Kierowca ni mógł ich nie widzieć... Żeby tylko zatrzasnął kobiecie drzwi przed nosem, to by było pół biedy, ale facet zwyczajnie, z premedytacją, przyciął drzwiami tę drugą kobietę... Kobieta zaczęła wołać: "niech pan poczeka", a kierowca z chamskim rechotem oznajmił: trzeba było się decydować, czy się wsiada, czy nie... I puścił kilka kolejnych chamskich tekstów, których nie będę cytować, bo cenzura oraz moje wychowanie mi na to nie pozwalają.
        Mam dość tego chamstwa i samowoli kierowców - zwłaszcza tego jednego. Zróbcie coś z tym do jasnej Anielki!!! Czemu człowiek, na którego są słane skargi cały czas tam pracuje i się tak zachowuje. Płacę za bilet, nie życzę sobie takiego traktowania!
        Czy na prawdę nie znajdzie się nikt normalny, kto chciałby wykonywać tę pracę? Czy koniecznie trzeba takich chamów posyłać za kierownice publicznych autobusów?
        A Ci kierowcy? Czują się co najmniej, jak panie sklepowe za czasów PRL-u... "Jak Cię nie wpuszczę, to nie pojedziesz! Nie ważne, że kupiłeś z góry bilet 90-dniowy. ja tu rządzę!"
        Dla uściślenia - sytuacja zdarzyła się dzisiaj, 6. grudnia (w jakże miłe święto) o godzinie 21:17, na przystanku "oś. Potok" w autobusie linii 508, o numerze 3314. Kierowca łysy z fizjonomią przypominającą kibica piłki nożnej...
        Skargę wysłałam przez formularz na stronie ztm.waw.pl, podpisałam po raz kolejny z nazwiska, ale oczywiście to nic nie da! Bo łysy kierowca przecież już raz udowodnił, że ma plecki. A przecież autobus miejskie są dla kierowców, nie dla pasażerów.
    • Gość: doremi Bliżej pasażera IP: *.chello.pl 11.02.09, 22:37
      Bardzo spodobał mi się tekst, że "brak kabin sprzyja temu, że kierowca jest u nas bliżej pasażera, staje się jego przewodnikiem, udziela informacji o trasie...". Zwłaszcza to ostatnie mam na świeżo - wczoraj, oczywiście Mobilis, turysta spytał kierowcę o jakiś przystanek. Usłyszał przemiłą odpowiedź "a niech se przeczyta na planszy". Gdyby nie inni pasażerowie, biedaczek nie dojechałby, bo oczywiście nie pytał o ulicę z nazwy przystanku...
    • Gość: slomka_omka Kierowcy chyba TROCHE przesadzaja!!!!!!! IP: *.cg.shawcable.net 12.02.09, 07:11
      U mnie czesto temperatury dochodza do -35C. Kierowcy w ogole nie maja kabin a
      pasazerowie wsiadaja jedynie przednimi drzwiami i jakos kierowcy nie narzekaja
      ze im zimno. Jednym slowem polscy kierowcy autobusow przesadzaja.
    • zigzaur Jeśli woli siedzieć w ciepełku i słuchać radyjka 15.02.09, 16:55
      (być może tego z ryjkiem), to niech rzuci robotę i pójdzie na bezrobocie albo
      niech załatwi sobie rentę.
    • Gość: Karakas Inna strona medalu IP: *.chello.pl 15.02.09, 18:46
      Autobus stoi na przystanku, już ma ruszać, ale jakaś parka biegnie
      zdyszana, więc otwierają się przednie drzwi, a oni i tak lecą do
      tych środkowych, choć zdecydowanie dalej, no i jeszcze bardziej
      opóźniają odjazd.
    • rojberek Dajcie im kufajki! 15.02.09, 22:53
      A tak na serio, to czemu nie mają zamkniętych kabin?
    • Gość: Marcin Re: Kierowcom jest zimno, więc nie otwierają drzw IP: *.izacom.pl 16.02.09, 01:44
      Czy pasażerom korona z głowy spadnie, jeśli wysiądą środkowymi
      drzwiami? A do wszystkich tych, którzy twierdzą, że pasażerowie
      marzną tak samo, jak kierowca: kierowca nie ma na sobie kurtki, w
      przeciwieństwie do pasażerów. A jeśli wszyscy kierowcy wylądują na
      zwolnieniu lekarskim przez fanaberie egoistycznie nastawionych
      pasażerów, to będziecie na piechotę zap...ać. Czego wam szczerze
      życzę.
      • Gość: gosc a co mnie to obchodzi ze im zimno. Nikt im nie kaz IP: *.aster.pl 16.02.09, 05:41
        pracowac jak nie chca. Dlaczego w Polsce motloch ma tyle do gadania????
        • Gość: gość Re: a co mnie to obchodzi ze im zimno. Nikt im ni IP: *.derby.waw.pl 27.01.10, 13:12
          widzę po Twojej wypowiedzi, że też zaliczasz się do motłochu. Poziom Twojej
          wypowiedzi jest żenujący.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka