Dodaj do ulubionych

Gdzie powstaną warszawskie Pola Elizejskie?

IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.04.09, 18:04
Mokotów nie miał szans na "Pola Elizejskie" w Alei Niepodległości. Sprawę
przesądziło zepchnięcie pieszych do podziemi z okazji budowy metra, połączone
z przeróbką ulicy na wysokoprzepustową arterię (z jezdniami manewrowymi,
sic!), tzw. ściek komunikacyjny, nawet bez ścieżki rowerowej...
Obserwuj wątek
    • Gość: piston najlepszą odpowiedzią na tytułowe pytanie jest IP: *.aster.pl 19.04.09, 18:47
      wynik ankiety:)
      • Gość: World Re: najlepszą odpowiedzią na tytułowe pytanie jes IP: 195.90.102.* 19.04.09, 20:06
        A może zamiast drugich Pól Elizejskich - drugie Wall Street? :D
        • Gość: miu Zalosne!Ciekawe czy Londyn albo Rzym tez chce? IP: *.fbx.proxad.net 20.04.09, 10:46
          Zalosne! Ciekawe czy Londyn albo inny Rzym tez chce miec karykature
          Pol Elizejskich? Maja SWOJE ulice z ktorych sa dumni.
          • Gość: Wlodek z Poznania 2 sprawy o urządzaniu Warszawy - zabawna i zasadna IP: *.acn.waw.pl 20.04.09, 15:35
            Zasadna
            Bez dwóch zdań Warszawa wreszcie potrzebuje polityki wywalania samochodów z
            centrum, likwidowania dogodnych tranzytów od trasy W-Z po Trasę Łazienkowską i
            od JP II do Wisłostrady. Warszawa musi stworzyć sobie centrum, a bez
            zniechęcania Warszawiaków miłujących samochodem jechać 200 m po papierosy się
            takiego stworzyć nie da. To co się tak wspaniale zmieniło w Krakowie od połowy
            lat 90-tych to właśnie konsekwencja w zmianach organizacji ruchu po mieście -
            komunikacja zbiorowa i taksówki zamiast samochodów. Poznań zlecił podobny
            projekt u tych samych urbanistó w końcu lat 90-tych, ale po zmianie prezydenta
            na tłuka warszawskim wzorem buduje centra handlowe w centrum miasta i działania
            miastotwórcze są połowiczne, niekonsekwentne. Wrocław od kilku lat też zaczął
            konsekwentnie prowadzić taką politykę, także jest trzecim miastem w gronie.
            Gdańsk się właśnie zastanawia czy odsmrodzić swoje Stare Miasto, na razie idzie
            śladem Wawy.
            W Warszawie pierwszym ruchem winno być zamknięcie możliwości parkowania właśnie
            ma wspomnianym odcinku Marszałkowskiej a także na Jerozolimskich od dworca do
            Nowego Światu. Do tego obie ulice powinny być zwężone, a organizacja skrajnych
            części zmieniona tak, by tranzyt nie był naturalną funkcją ronda przy Rotundzie.
            Chmielna i Nowy Świat to za mało by ściągnąć Warszawiaków do centrum, zaś Stare
            Miasto w Poznaniu, czy Krakowie służące do sobotnich i
            niedzielnychmieszczańskich spacerów całymi rodzinami na obiad, czy lody, w Wawie
            zapełnione jest wyłącznie turystami, gdyż leży daleko od codziennych szlaków
            Warszawiaków. Takie zamknięcie i przeorganizowanie centrum miasta jest jedyną
            metodą na stworzenie z Warszawy miasta, a nie największej polskiej wsi, jak
            Poznaniacy, Wrocławianie i Krakusy się podśmiechują.

            Zabawna
            Warszawa wciąż na ten Paryż... I to j e s t zabawne. Ale w Poznaniu, Krakowie,
            Wrocławiu mamy dość TEJ paryskiej Warszawy. Może Warszawa spojrzałaby na Madryt,
            Hamburg, Amsterdam, Zurych? Te miasta są wspaniałe, ale z jakiegoś powodu w
            swych planach rozwojowych nie muszą być NAJ, nie muszą się brandzlować na siłę,
            szukają swej tożsamości. Autor artykułu bardzo celnie to wychwycił.
            Wychwycił...Obśmiał raczej.
            Co więcej, my w Polsce oddalonej od zaplecza warszawskiego (łódzkie,
            świętokrzyskie, lubelskie, podlaskie i mazowieckie) nie aprobujemy tej
            dominującej roli Warszawy jako miasta na wieki wieków największego w Polsce,
            naszej STOLICY, naszego małego Paryża. Do Warszawy przeniesiono stolicę jako do
            jednego z mniejszych i młodszych ówczesnych polskich miast, by pogodzić
            rywalizujące ze sobą duże, tradycyjne ośrodki. Byliśmy prekursorem dla
            Waszyngtonu, który powstał właśnie w tym celu, dla późniejszych stolic w Bernie,
            w Bonn, w Ottawie, w Pretorii, w Brasilii, w Canberze. I uczyniliśmy to za
            wcześnie, gdyż okres feudalizmu, szczególnie w Polsce ze słabymi miastami,
            potrzebował silnego ośrodka ludzkiego dla sprawności państwa. Dopiero demokracje
            wykorzystały potencjał drzemiący w państwach policentrycznych - zobaczmy na
            tempo rozwoju w drugiej połowie XX wiek Niemiec, Szwajcarii, Włoch, czy
            Hiszpanii od zmiany ustroju w latach 80-tych, porównajmy to z centralistycznymi
            Francją, Danią, czy Wielką Brytanią.
            Warszawa płaci największe janosikowe, pada często argument Warszawiaków,
            mieszkańców miasta, którego pkb dopiero od 1994 przegoniło Poznań pod względem
            pkb. Jednak niestety jest to półprawda, gdyż Warszawa jest płatnikiem brutto,
            ale netto już nie. Warszawska gospodarka otrzymuje kilka miliardów poprzez
            dofinansowanie budżetowe czterdziestu kilku instytucji centralnych (jak GUS,
            NBP, URE itd), URMu, Ministerstw, Parlamentu, gabinetu Prezydenta, telewizji,
            warszawa otrzymuje ogromne środki na utrzymanie instytucji narodowych, na
            inwestycje centralne w infrastrukturę. I tego wszystkiego janosikowe nie
            obejmuj. Wciąż - jak to jest od 1919 roku - Poznań pozostaje z największych
            aglomeracji największym donatorem budżetu centralnego. I nie przeszkadza nam to,
            gdyż solidarnie chcemy wspierać słabsze rejony. Ale kurcze, dlaczego mamy
            wspierać miasto, które od 1919 najszybciej się w Polsce rozwija i stało się w
            końcu najzamożniejszym?

            Bardzo bym się cieszył, gdyby ta myśl zakiełkowała w głowach Warszawiaków.
            Ilekroć padnie ona z mojej strony na forum, tylekroć pada zarzut o fobie
            antywarszawskie, kompleksy itd. Mam szczerą nadzieję, że może za 10 lat 20-30%
            Warszawiaków zacznie rozumieć, że trzymanie stolicy w Warszawie, najwięszym
            polskim ośrodku kulturotwórczym i gospodarczym, hamuje a nie wspiera rozwój
            Polski. Poszukajmy dla Polski naszego Bonn, miasta ok. 100 tysięcznego bez
            priorytetowej roli gospodarczej i kulturowej, położonego - jak Berno czy Bonn -
            150 km od lotniska, z lokalnym lotniskiem w promieniu 50 km, które da się
            przekształcić w jednopasmowe lotnisko rządowe, w odległości 50 km od drogi
            ekspresowej i głównej linii kolejowej. Nie budujcie do cholery drugiego Paryża,
            budujcie pierwszą Warszawę. Zbyt wielu zdolnych ludzi w Wawie mieszka.
            • Gość: Mial Re: 2 sprawy o urządzaniu Warszawy - zabawna i za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 18:23
              Generalnie zgadzam sięz tym co mówisz ale:
              > Do Warszawy przeniesiono stolicę jako do
              > jednego z mniejszych i młodszych ówczesnych polskich miast, by pogodzić
              > rywalizujące ze sobą duże, tradycyjne ośrodki. Byliśmy prekursorem dla
              > Waszyngtonu, który powstał właśnie w tym celu, dla późniejszych stolic w Bernie

              Jakoś nigdy nigdzie się z niczym podobnym nie spotkałem, możesz napisać skąd
              czerpiesz takie informacje?

              >Według danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny >wielkość produktu
              krajowego brutto (PKB) na mieszkańca Poznania >wyniosła w 2003 roku 42,5 tys.
              zł. Jest to prawie dwukrotnie więcej >niż w województwie wielkopolskim i kraju.
              Poznań zajmuje 2. pozycję >(za Warszawą ) wśród dużych polskich miast, dla
              których publikowany >jest PKB (Kraków, Łódź, Wrocław i Warszawa).
              >
              >Według danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny >wielkość produktu
              krajowego brutto (PKB) na mieszkańca Poznania >wyniosła w 2003 roku 42,5 tys.
              zł, tj. o 1,5 tys. zł więcej niż rok >wcześniej. Jest to prawie dwukrotnie
              więcej niż w województwie >wielkopolskim i kraju. Poznań zajmuje 2. pozycję (za
              Warszawą ) >wśród dużych polskich miast, dla których publikowany jest PKB, za
              >Krakowem, Wrocławiem i Łodzią.
              >
              >Wartość dodana brutto (WDB) wytworzona w Poznaniu stanowi 3% >WDB
              Polski, co plasuje Poznań wraz z Krakowem na 2. pozycji wśród >dużych polskich
              miast (za Warszawą - 13%).

              dane trochę stare ale wątpię, że coś tu się znacząco zmieniło.
              teraz czy uważasz że dotacje do instytucji rządowych powinny być finansowane
              przez Miasto i jego mieszkańców? Wszystkie instytucje rządowe w Warszawie na
              pewno nie wytworzyły 10% PKB.
              • Gość: borow4 nie psuc Osi Stanislawowskiej odbudowac Os Saska IP: *.ifpan.edu.pl 27.04.09, 10:46
                w4i wystarczy . Zadnych Pol Elizejskich nie potrzeba
                • Gość: borow4 zadnych Pol Elizejskich nie trzeba IP: *.ifpan.edu.pl 27.04.09, 10:47
                  d
            • Gość: bolo Re: 2 sprawy o urządzaniu Warszawy - zabawna i za IP: *.chello.pl 21.04.09, 17:13
              > Warszawa musi stworzyć sobie centrum, a bez
              > zniechęcania Warszawiaków miłujących samochodem jechać 200 m po papierosy się
              > takiego stworzyć nie da
              Skończ z mitem jeżdżenia 200 metrów po papierosy. Przy takich warunkach
              parkowania, jakie mamy w Warszawie, do samochodu trzeba podejść nieraz dalej niż
              200 metrów, potem zaparkować też dalej niż 200 metrów od tego kiosku, potem
              wracając szukać nowego miejsca, bo tamto skąd odjechałeś, już ktoś zajął. W
              efekcie, zamiast zaoszczędzić 200 metrów, nadkładasz ponad pół kilometra. Tylko
              debil by taki robił.
    • Gość: sceptyk Były już Champs Lumpees na Wisłą, ale na szczęście IP: 217.98.20.* 19.04.09, 19:08
      udało się jakoś uporządkować ten pijacko-bandycki bajzel. Zamierzenia zwykle są
      dobre i słuszne, ale zawsze kończy się to na postawieniu paru bud z piwem i
      stworzeniu raju dla meneli.
    • Gość: xyz Banda głupich snobów IP: *.chello.pl 19.04.09, 19:15
      Dlaczego drugie Pola Elizejskie, a nie druga: Oxford Street, Piąta
      Aleja czy Unter den Linden?
      A czy nie może Marszałkowska być po prostu Marszałkowską,
      oryginalną, naszą, nie naśladującą żadnej innej ulicy w jakiejś
      wielkiej metropolii świata?
    • Gość: anzelm Może na Brzeskiej na Pradze? Taka reprezentatywna IP: *.tpnet.pl 19.04.09, 19:21
      dla stolycy ulica.
    • Gość: Smok Pola Elizejskie? No, thanks! Powiedzmy sobie IP: *.acn.waw.pl 19.04.09, 19:25
      szczerze: Paryskie Pola Elizejskie wieją nudą. A widziałem je w
      Mikołajki, gdy pół Paryża buszowało po sklepach w poszukiwaniu
      prezentów. Pola Elizejskie to szpaler drzew a pośrodku ruchliwa
      trasa. Poza tym są poprzecinane ulicami. Od Luwru do Łuku
      Triumfalnego to już spory kawał do przejścia dla przeciętnego
      człowieka. Poza tym są naiwnie symetryczne jak większość tego
      miasta. Ja nie chcę Pól Elizejskich w Warszawie!!!
      • dorsai68 Symetria estetyką głupców? ;--) 19.04.09, 21:42
        Może i masz rację, ale jedno pozostaje poza tematem - Marszałkowską trzeba w końcu zwrócić ludziom.
        • Gość: xyz Slogany narzędziem ogłupienia IP: *.chello.pl 19.04.09, 22:22
          dorsai68 napisał:

          > Marszałkowską trzeba w ko
          > ńcu zwrócić ludziom.

          A samochodami do Centrum dojeżdża kto? Roboty?
          • dorsai68 Re: Slogany narzędziem ogłupienia 19.04.09, 23:48
            Zdefiniuj Centrum, takie pisane wielką literą. Kiedyś była taka gmina warszawska, jeśli o takie Centrum ci chodzi, proszę uprzejmie - dojeżdzaj samochodem, ale jeśli chodzi ci o okolicę w Śródmieściu zwnaną potocznie "centrum", to tam akurat komuniacja publiczna jest na na tyle wysokim poziomie, że bez potrzeby stania w korkach dojedziesz z Centrum do centrum.
            • Gość: xyz Re: Slogany narzędziem ogłupienia IP: *.chello.pl 20.04.09, 00:23
              Centrum to to mniej więcej obszar na wzdłuż Marszałkowskiej od Placu
              Konstytucji do Bankowego w stronę Wisły do Alej Ujazdowskich, Nowego
              Światu, Krakowskiego Przedmieścia, a na zachód do Chałubińskiego,
              JPII. Ale to nie ma znaczenia, jaka jest definicja. Komunikacja
              publiczna w Warszawie jest fatalna. Jedna linia metra, stale
              zatłoczonego. Czy ty przypadkiem nie chodzisz do pracy/szkoły
              pieszo, skoro piszesz że komunikacja publiczna w Warszawie jest na
              wysokim poziomie? Jakby ci ludzie którzy dojeżdżają samochodami
              przesiedli się do metra, to w godzinach szczytu byłoby gorzej niż w
              Tokio, trzeba by upychać. A i tak jest lepiej niż w tramwajach i
              autobusach. Porozmawiaj z ludźmi z Tarchomina jak są zadowoleni z
              komunikacji publicznej i dróg w Warszawie i co sądzą o pomyśle
              sztucznego zdławienia ruchu na jednej z głównych ulic, już kolejnej
              po Krakowskim Przedmieściu.
              • dorsai68 Re: Slogany narzędziem ogłupienia 20.04.09, 12:02
                Kolego, czy ja napisałem "w Warszawie? Pisałem przecież o twz. "centrum", które w tej chwili dodatkowo sam zdefiniowałeś. Przecież przez obszar, który wskazałeś przebiega taka liczba linii tramwajowych i autobusowych, że wystaczy wsiąść w tak zwane "cokolwiek", by w tym obszarze podróżowa srawnie bez potrzeby korzystania z samochodu.

                Nie, nie uważam, że komunikacja publiczna w Warszawie jest świetna, uważam jednak, że akurat Śródmieście to jedyna dzielnica, która nie może narzekać na jej jakość.
                • Gość: Wlodek z Poznania Komunikacja publiczna w Warszawie JEST świetna IP: *.acn.waw.pl 20.04.09, 15:46
                  lepsza jest tylko w Krakowie i Pozania. Jednak miasto rozwija się bez planu,
                  tworzy centra biurowe na obszarach dokąd trudno inaczej niż samochodem dojechać,
                  degenruje centrum wpychając tam samochody, tworząc korki na własne życzenie,
                  promuje się przenosiny pod miasto (już 33% Warszawiaków mieszka poza miastem i
                  nie płaci podatków na warszawskie drogi i komunikację publiczną oczekując nowych
                  ulic - tylko Poznań ma więcej, gdzie 37% mieszka poza miastem). Warszawiacy mają
                  jak Paryżanie zakodowaną niechęć do komunikacji publicznej i wysilenia się
                  odrobinę - to nie jest miasto, które mogłoby jak Kopenhaga, Amsterdam, Bruksela
                  dojeżdżać do pracy rowerem, choć odległości nie są wiele większe, powstają
                  parkingi P+R. I niestety to jest tak naprawdę rzecz, które Warszawę upodabnia do
                  Paryża.
                • Gość: xyz Re: Slogany narzędziem ogłupienia IP: *.chello.pl 20.04.09, 23:46
                  To zawracanie kijem Wisły, powrót do przeszłości. Marszałkowską
                  poszerzono po wojnie przewidując zwiększony ruch. Ale nikt się nie
                  spodziewał, że będzie aż tak duży jak teraz. Jej zwężenie może
                  przynieść tylko szkody, bo to jedna z głównych arterii stolicy. Ruch
                  zdjęty z Marszałkowskiej wokół centrum nie ma gdzie się przenieść, i
                  nie ma miejsca gdzie miałby. Chyba, że 3-4 krotnie miałaby wzrosnąć
                  droga przejazdu, 2-3 krotnie czas. Nie na tym chyba polega poprawa
                  jakości życia. Całe miasto ma być dla ludzi, nie tylko centrum dla
                  tych, którzy w życiu głównie myślą o zabawie.
    • Gość: T I po co to komu? IP: *.bredband.comhem.se 19.04.09, 19:30
      Lepiej niech zrobią sieć metra jak w Paryżu.
    • Gość: jedrek Na razie udało się bufetowej zorganizować bajzel IP: *.tpnet.pl 19.04.09, 19:41
      na Płochocińskiej. Przenieśli tam bieda-handelek ze stadionu, tylko zapomnieli
      zorganizować parkingi i dojazd. Z trudem teraz idzie przejechać w kierunku
      Nieporętu.
    • Gość: kretu23 Warszawa Paryżem Północy, tylko której?? IP: 84.28.83.* 19.04.09, 20:13
      • Gość: kretu23 Znaczy sie które pół. Korekta. IP: 84.28.83.* 19.04.09, 20:15
    • Gość: 1945-65 Gdzie powstaną warszawskie Pola Elizejskie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 20:37
      pytanie to w tytule postawione tak śmiało wskazuje, że poszukujący
      miejsca (gdzie?) jak i ich adwersarze wymieniający
      liczne "gdzie...", mają w mym przekonaniu jedynie wyobrażenie o
      paryskich Polach Elizejskich, a co gorsza, gdy wyliczaja warszawskie
      historyczne "avenue" pomijają wielce znamienite, funkcjonujące przez
      cały wiek XIX, aż po lata 60. Aleje Ujazdowskie;
      Marszałkowska w tym jest podobna do Champs Elysee avenue, że tu i
      tam dobrze wyglądają parady wojskowe na okoliczność państwowych
      uroczystości, choc w przeciwnieństwie do Paryża, Marszałkowska nie
      ma początku i końca (nieskończonego);
      Al Ujazdowskie, choc nieługie, mają to "coś" i w tym są bardziej
      podobne do tak rozpalającego wyobraźnię pierwowzoru.
      Apel - z wyliczanki wynika, że prawie każda stołeczna dzielnica choć
      raz miała szansę na reprezentacyjną Aleję, a mimo to deptakiem jest
      Krakowskie-NSwiat, a nie np. Pasaż Śródmiejski;
      a wojskowe rewie przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie na
      Placu; w Paryżu pod Łukiem Triumfalnym na Champs Elysee avenue;
      może w końcu należy przestać zacierać róznice.
      PS
      Pola Elizejskie starożytnych Greków, Elizjum na granicy z Hadesem to
      miejsce, w którym dusze ludzi prawych i sprawiedliwych zawieszone w
      niebycie mniemają, że dana jest im szansa życie przeżyc raz jeszcze -
      i nich tak zostanie.
      • Gość: Welarg Gdzie powstaną - w Polsce czyli nigdzie IP: 148.81.254.* 20.04.09, 11:47
        Odpowieź jest prosta - w Polsce czyli nigdzie. Ale w Warszawie
        największe szanse ma ul. Bukowińska. Głosuję za ul. Bukowińską.
    • Gość: to ja Powstancow Slaskich nic nie przebije IP: *.121.225.195.static.bait.pl 19.04.09, 22:22
      I to doslownie! Toz to beton pasa lotniska, zadne drzewo tam w okolicy nie
      wyrosnie, nigdy. Zawsze bedzie to smutna pusta ulica bez zieleni.
      • Gość: Kwe Al. Niepodległości IP: *.acn.waw.pl 20.04.09, 07:50
        jedyna ulica, która przez moment przypominała champes elysees to była aleja
        niepodległości przez kilka miesięcy - kiedy oddano ją do uzytku po remoncie i
        wybudowaniu metra (lata 90.). szeroka, ogromne trawniki miedzy jezdnią a
        chodnikiem... cudo.

        szybko powstały koszmarne parkingi, jakies budy i się zrobiło jak wszędzie.
      • Gość: lala Re: Powstancow Slaskich nic nie przebije IP: 188.33.54.* 20.04.09, 07:51
        co do pomysłu czegokolwiek na Słowackiego:
        może niech najpierw dzielnica Żoliborz otworzy ten stojący pusty
        latami parking podziemny z zamurowanym wjazdem, żeby na
        Słowackiego nie przeciskać się pomiędzy samochodami jak pomiędzy
        stolikami w paryskiej kawiarni...
    • dyngos Gdzie powstaną warszawskie Pola Elizejskie? 20.04.09, 08:07
      Ciekawe, czy Paryż zwano dawniej Warszawą Zachodu? A Amerykanie
      mówili o Deanie, że to taki nasz (amerykański) Hłasko? Ciekawe...
    • vasymollo Gdzie powstaną warszawskie Pola Elizejskie? 20.04.09, 10:18
      jaki Paryż, takie Pola Elizejskie lub
      każdy ma takie Pola Elizejskie na jakie zasługuje
      merci!
    • Gość: Z zagranicy Puknijcie sie w glowe, FRW IP: *.science.uva.nl 20.04.09, 12:32
      Ladne czary. Tylko po co projekt, na ktory nie ma pieniedzy ani nie ma
      mozliwosci realizacji (wymaga najpierw calej zmiany komunikacji w miescie)?
      Trudno to traktowac powaznie.

      Mam wrazenie, ze i Bufeto-ekipa i FRW sa oderwane od rzeczywistosci.

      Zajmijcie sie pierwszoplanowymi sprawami - zwlaszcza sparalizowana komunikacja
      miejska, zeby do wizyjnej Marszalkowskiej mozna bylo jakos dojechac.
    • kruk51 Gdzie powstaną warszawskie Pola Elizejskie? 20.04.09, 12:44
      Pomysł pól elizejskich w Warszawie jest bardzo OK. Kocham Warszawę
      choś jestem ze Śląska. Ale ! Ale ! Ale ! Czy nas na to stać ? Przypo
      minamy paryską kurwę w modnym kapeluszu w podłym de sus !
      Warto się nad tym idiotyzmem zastanowić. To tak jak Pan Glemp nie może
      ukończyć budowy Świątyni Opatrzności Bożej nikomu do niczego nie po
      trzebnej będącej jedynie chorą wyobraźnią zwapniałego starca. Oczywiście za
      publiczne pieniądze.
    • Gość: haax Gdzie powstaną warszawskie Pola Elizejskie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.09, 13:02
      Proponuję wyburzyć trochę starych budynków w centrum /zabytkowych co
      prawda ale co tam/ i wybudować wielkie C.H. Champs Elysees,
      największe centrum handlowe w Europie Śr-Wsch! bo na nic innego to
      raczej nas nie stać, i nie chodzi tu o kase, bardziej o stan
      umysłów..
    • stasieczek5 Gdzie powstaną warszawskie Pola Elizejskie? 20.04.09, 13:21
      Rany boskie !
      Znowu te idiotyczne ciągoty aby coś w Polsce było - chciaż z nazwy -
      zagraniczne.
      A róznica między Paryżem a Warszawą pozostanie ta sama. Taka jak
      między perfumami "Soir de Paris" a "Pisauar de Varsovie".
      Czy my nie możemy mioeć coś polskiego, naszego ?!?!
    • Gość: Grisza Gdzie powstaną warszawskie Pola Elizejskie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 13:48
      Moim zdaniem Warszawa nie ma WOGÓLE jakiegokolwiek planu
      urbanistycznego. Jeżeli pani Prezydent miasta Stołecznego zasypała
      fundamenty Pałacu Saskiego bo wolała to wydac na kolejny stadion
      Legii to to się w "pale nie mieści ". Czy to jest warszawianka czy
      warsiawianka z miejscem urodzenia w Garwolinie czy Grójcu ?.A gdzie
      porzerzanie ulicy Grzybowskiej ? .Wciąż tylko smrody z aut dla
      Hotelu Hiltona ?.I ta Grzbiowska ma byc warszawskimi Polami
      Elizejskimi . Głupia Babo - puknij sie w czoło !. A gdzie most
      Północny odciążający inne mosty na Wiśle , zwłaszcza teraz przy
      zablokowaniu na rok trasy W-Z i mostu Ślaskodabrowkisego . Gdzie tu
      wogóle jajkolwiek myśl Pani Prezydent o dobru miasta .Kaczor bał sie
      wszelkiech inwestycji , bo bał sie wicągnięcia w afere
      korupcyjną ,co na swój sposób było niegłupie ,ale podłe i szkodliwe
      dla miasta !
    • andk12 Gdzie powstanie warszawski Lasek Buloński? 20.04.09, 14:53
      Może Pola Mokotowskie obsadzić drzewami?
      • Gość: carlo xsabgrhvjvke IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.04.09, 15:17
        ....Pałac Kultury -warszawską wieżą Eiffla, al Jerozolimskie -
        polska Piątą Aleją, a Mariott i reszta- to nasz Manhattan. Most
        świętokrzyski- to niemal miniatura San Francisco. Centralny- polskie
        Termini, Okęcie- europejskie JFK, Chmialna- jest niczym innym tylko
        warszawską Via Contotti, a Ujazdowskie do złudzenia przypominają via
        Vittorio Veneto. Galeria Centrum- polskim Harrodsem....i tak dalej
        można bredzić, a Warszawa tej wiosny, brudna, biedna i zaniedbana.
      • Gość: Archie jako Urbie Re: Gdzie powstanie warszawski "plas pigal? IP: *.aster.pl 23.04.09, 21:53
        ... chyba tam gdzie są najlepsze kasztany, czyli gdzie ?
        A jako U
    • Gość: sondaz zrobcie sondaz ktora ulica jest najladniejsza :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.09, 15:59
      bo do Pol Elizejskich to nam jeszcze daleko i coraz dalej.

      Ja bym glosowal na Płatniczą (bielany)
    • ewa-316 Gdzie powstaną warszawskie Pola Elizejskie? 20.04.09, 16:07
      Szkoda czasu na komentowanie, jak zwykle skończy się na gadaniu i
      wiecznym planowaniu, w tym akurat jesteśmy potęgą!!! Ile to już lat
      planują zabudowę placu defilad? bo już zapomniałam:((((
    • Gość: Borys Bzdury IP: *.aster.pl 21.04.09, 16:55
      Nie moge juz tego sluchac :-) Jaki Paryz Polnocy ludzie??? Moze to
      byl Paryz dla polskich biedakow!!!! Kto tutaj przyjezdzaj do tego
      Paryza Polnocy???? Nikt zupelnie??? Nawet Ruski gnali wszedzie a
      tutaj nikt nie przyjezdzal. Ruski woleli pojechac i wydac kase
      wlaniwnie w Paryzu a nie w Warzawce :-) Warszawka zawsze byla
      prowincjonalnym miastem :) a byla tym Paryzem do biedakow z
      prowincji, ktorzy na prawdziwy Paryz nie mogli sobie pozwolic :-)
    • Gość: Un Parisien Propagandowe Pola Elizejskie IP: *.207.97-84.rev.gaoland.net 27.04.09, 12:09
      Podniecaja sie tym Paryzem, nie zdaja sobie sprawy ze Paryz bywa
      bardzo uciazliwy i meczacy jak sie tu mieszka. Na codzien to miasto
      to: tlok zabudowan, nieustanny halas uliczny, pejzaz z asfaltu i
      betonu, smrodliwe i niekonczace sie podziemia, anonimowe i szare
      tlumy, zanieczyszczenia (poczawszy na psich kupach, konczac na
      niezidentyfikowanym nocnym dymem ktory oplata Montmartre),
      przedrogie zycie, ktore zmusza wiekszosc ludzi do mieszkania nie w
      tym miescie ktore dobrze sie sprzedaje, ale w odleglych
      przedmiesciach, gdzi bywaja gorsze blokowiska niz w Wazszawie. Na
      Champs-Elysées chodzi sie raz w miesiacu, z reszta nie ma po co, bo
      czlowieka nie stac na restauracje ni zaden z samochodow ktore tam
      sprzedaja, zebrakow i zlodziejaszkow pelno, wiele arogantow i
      elegancikow ktore sie "lansuja".
      Wiekszosc ludzi jest plytka i szara jak Sekwana.
      Warszawa ma swoj potencjal, wiele zostalo pustych dzialek i cale
      dzielnice do budowy (lub przebudowy), ale poki beda lansowane takie
      glupie slogany i beda sie nia zajmowac slepi skapcy bez ambicji, nie
      stanie sie soba, a bedzie tylko psuta przez deweloperow ktore
      interesuja sie tylko swoja dzialka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka